ematka i uzależnienie

02.01.21, 22:18
Jestem na forach gazety od 2001 roku. Kiedy widzę te dość liczne ostatnio pożegnania i np. wątek o zatrzymywaniu się na poboczu żeby napisać post, to zastanawiam się czy jestem w mniejszości czy większości. Tzn. zwykle wchodzę tu codziennie, zwykle parę razy dziennie. Natomiast mam okresy przesytu i nie ma mnie tu miesiącami, czasem latami. Po jakimś czasie wracam z głupia frant, nie wiem po co, i zwykle zostaję.
Ktoś jeszcze ma taką przeplatankę? Czy raczej 100% obecności i potem totalne ewentualne odcięcie? Wiem, ze to trochę nielogiczne, 100 % odcięcie = nie odpowie, ale może wśród Waszych znajomych są takie osoby.
    • miarka71 Re: ematka i uzależnienie 02.01.21, 22:25
      Na forum od 2002 ,mam podobnie jak ty smile To jest uzależnienie smile Czasami tylko brakuje mi tych kobiet co kiedyś pisały smile
    • andaba Re: ematka i uzależnienie 02.01.21, 22:25
      Jak mam dość, to przestaję wchodzić.
      Ostatnio mam dość, bo nie ma co i kogo czytać, zaglądam z nadzieją, że może coś ruszy, niestety, z dnia na dzień gorzej. Niedługo forum zdechnie śmiercią naturalną.
      Zostaną faceci i panny bez przydziału...
      • szorstkawelna Re: ematka i uzależnienie 02.01.21, 23:20
        Kiedy miałam takie odczucia jak Ty, albo robił się zbyt duży magiel, to zwykle przestawalam zaglądać. Z drugiej strony fajnie było zobaczyć po długiej nieobecności, np. Triss - z jej odwiecznie tak samo, trzeźwym osądem smile
        Jakaś stała w ciągle zmieniającym się życiu wink

        andaba napisała:

        > Jak mam dość, to przestaję wchodzić.
        > Ostatnio mam dość, bo nie ma co i kogo czytać, zaglądam z nadzieją, że może coś
        > ruszy, niestety, z dnia na dzień gorzej. Niedługo forum zdechnie śmiercią natu
        > ralną.
        > Zostaną faceci i panny bez przydziału...
        • andaba Re: ematka i uzależnienie 03.01.21, 00:03
          No właśnie, mnie też tu trzyma kilka nicków, z którymi się w pewnym sensie zżyłam, choć niekoniecznie się z nimi zgadzam. Ale tych nicków z roku na rok jest mniej, a ten rok już był całkiem katastroflny.

          Ale żal odejść, w końcu kilkanaście lat życia to spędziłam, mniej lub bardziej intensywnie.
      • majenkir Re: ematka i uzależnienie 02.01.21, 23:54
        andaba napisała:
        > Zostaną faceci i panny bez przydziału.
        ..


        I ja! 🤪
      • kkalipso Re: ematka i uzależnienie 03.01.21, 01:39
        Jak mam dość, to przestaję wchodzić.
        Ostatnio mam dość, bo nie ma co i kogo czytać, zaglądam z nadzieją, że może coś ruszy, niestety, z dnia na dzień gorzej.


        To może załóż jakiś ciekawy wątek, nieładnie tak żerować na cudzych i jeszcze narzekać.
        • rosapulchra-0 Re: ematka i uzależnienie 03.01.21, 10:35
          E tam. Jak założy, to przylecą trolle i będą ją atakować, że nowa na forum, a tak dobrze wszystko wie wink
        • andaba Re: ematka i uzależnienie 03.01.21, 12:50
          Założyć mogę, tylko już nie bardzo ma tu kto odpowiadać...

          • gulcia77 Re: ematka i uzależnienie 03.01.21, 15:37
            Stara gwardia jeszcze żywa. Nie narzekaj. Choć fakt, że mało...
    • hexella Re: ematka i uzależnienie 02.01.21, 22:26
      Ja tak mam. Jestem na ematce z 15 lat. Kiedyś bardzo aktywnie, później były całe lata absencji lub tylko okazyjnego podczytywania. Więcej czytam niż piszę ale też nie codziennie. Nigdy nie miałam fazy uzależnienia, ani odchodzenia z hukiemsmile
      Wiele już tu widziałam i chyba nic mnie nie dziwi ani nie zaskakuje.
    • bywalec.hoteli Re: ematka i uzależnienie 02.01.21, 22:34
      kropeczka
    • kryzys_wieku_sredniego Re: ematka i uzależnienie 02.01.21, 22:37
      Nie potrzebuję odcięcia, jestem tu codziennie a jak mnie nie ma to znaczy, że mam inne ciekawsze rzeczy i czasu brak. Ale ponieważ jestem nocnym markiem to na ematkę zawsze znajdę czas, np. o 1h ;P
      Nie było mnie tu przez te 15 lat ze dwa razy po rok, bo przerzuciłam się na inne fora ale mi się znudziły a ematka jakoś nie.
      A i nigdy nie mam przymusu odpisywania czy czytania, a jak jadę samochodem to z rzadka tel. odbieram a co dopiero czytać forum.
    • solejrolia Re: ematka i uzależnienie 02.01.21, 22:43
      Prawdziwy przesyt miałam chyba raz, jak były same wątki covidowe, do wyrzygu...dobrych kilka tygodni to trwało...masakra, ile można wałkować to samo?!

      Czy jestem uzależniona, w pewnym sensie tak, ale niczego nie zawalam, więc mam to w dudzie.
      Jak sporo pracuję przy kompie, to wtedy zaglądam na forum nawet kilka razy dziennie. Tak dla higieny psychicznej. Czasem tylko poczytam, a czasem coś napiszę.
      Jak mam więcej wolnego czasu, to nawet się rozpiszę tongue_out
      Ale jak mam dużo spraw poza domem, pracy przy kompie mniej, za to dzieje sie w terenie, plus wyjazdy, spotkania, to zakupy, to psy, to to to tamto, i wszystko w biegu, to nawet nie myślę, żeby tu zaglądać- życie wciąga mnie jak wir . Potrafię nie zajrzeć długo, i nawet mi nie brakuje.
    • magdallenac Re: ematka i uzależnienie 02.01.21, 22:48
      Ja zaczęłam od usenetu i grup dyskusyjnych- kto pamięta pręgierz, pl.rec.uroda, pl.rec.kuchnia itd? Później fora gazety właśnie jakoś od 2001- byłam naocznym świadkiem największego przekrętu forum gazety jakim była wieczna gosia- troll nad trolle. Później zniknęłam na wiele lat i pandemia przygnała mnie tu z powrotem- moje życie przez ostatni rok się kompletnie zmieniło, więc z przyjemnością sobie Was codziennie czytam i piszę. Pandemia się skończy pewnie znowu zniknę.
      • solejrolia Re: ematka i uzależnienie 02.01.21, 22:57
        A ja Gosie poznałam tongue_out bo bywała na spotkaniach forumowych (zanim afera wybuchła) i w realu to fajna babka jest.
        • 35wcieniu Re: ematka i uzależnienie 02.01.21, 23:04
          A coz to za problem... Nawet gazeciarz okazał się wiotka dziewczyna spacerująca po Jurze. Tu wszystko jest możliwe big_grin
        • magdallenac Re: ematka i uzależnienie 02.01.21, 23:05
          To on a w ogóle istniała??? Nieźle mnie teraz zszokowałaś...
          • solejrolia Re: ematka i uzależnienie 02.01.21, 23:12
            Tak, istnieje. I nie wszystko o czym pisała, przez lata w sumie, było bujdą.
            Część tak, ale nie wszystko.
            • grey_delphinum Re: ematka i uzależnienie 02.01.21, 23:21
              Jestem od dawna, kiedyś pod innym nickiem, ale po awarii komputera musiałam się zalogować na nowo, więc skorzystałam z okazji 😉
              Ematka rzadko mi się nudzi, zawsze choć jeden wątek jest ciekawy lub pożyteczny. Czasami daję się podpuszczać i wchodzę w jatki, ale nie traktuję tego zbyt osobiście.
              Nie rozumiem za diabła wątków pożegnalnych - po co dawać info, że się znika? Przecież mało kto w ogóle zwróci na to uwagę, a jeszcze mniejszą liczbę osób to obejdzie.
              • andaba Re: ematka i uzależnienie 03.01.21, 00:07
                E, nie do końca.
                Myślę, że każda dłużej pisząca ma sympatyków, którzy będą się rozglądać, gdy zniknie. A tak to wiadomo, nie ma co szukać.Ja tam wolę pożegnania, niż znikania bez słowa (lub zmiany nicków, za głupia jestem i zbyt mało czasu tu spędzam, żeby się domyślać kto jest kto w nowym wcieleniu).
            • sasha_m Re: ematka i uzależnienie 02.01.21, 23:25
              Nie miałam okazji poznać Gosi, ale widziałam zdjęcia ze spotkania, jak Rodzynek był jeszcze w wózku. Potem nie było mnie na forum przez kilka lat, a jak zajrzałam z sentymentu, to okazało się, że w międzyczasie była z nią jakaś afera. Ilość dzieci się nie zgadzała czy coś. O co chodziło dokładnie, nie wiem.
              Lubię tu od czasu do czasu zajrzeć, poczytać, czasem coś napisać. Sporo się też dowiedziałam, to forum to kopalnia wiedzy 🙂
            • simply_z Re: ematka i uzależnienie 03.01.21, 00:09
              bo to na początku był chyba facet piszący z babką. a Gosia faktycznie kłamała na temat liczby dzieci? właściwie wątek Gosi mnie tutaj przyciągnął, co za historia.
              • magdallenac Re: ematka i uzależnienie 03.01.21, 00:19
                Ona z tego co pamietam stworzyla kompletnie alternatywna rzczywistosc- ja już nie pamietam szczegółów, ale to był prawdziwy majstersztyk. Dzisiejsze trolle powinny się od niej uczyć😀
                • simply_z Re: ematka i uzależnienie 03.01.21, 00:44
                  z tego co czytałam (bo nie bywałam na tych forach i jej nie znałam), kobieta udawała, że urodziła dwójkę dzieci jeszcze w liceum..(moim zdaniem mocno podejrzane już na wstępie). zamiast piątki, miała po prostu trójkę. Jeździła natomiast na różne forumowe zloty, wakacje, wyjazdy z różnymi osobami, kłamiąc im w żywe oczy. A że internet jednak był mniej rozwinięty te kilkanaście lat temu, pewnie konfabulacja też była łatwiejsza...szokujące natomiast jest to, że prowadziła bloga, w którym opisywała nieistniejące córkibig_grin
                  • afro.ninja Re: ematka i uzależnienie 03.01.21, 01:18
                    I chyba nieistniejacego tescia? Te dwie mlodszem realne byly mniej opisane i wciaz opisywala co ona robila za młodu. No i syna opisywala w nadmiarze.
                    • simply_z Re: ematka i uzależnienie 03.01.21, 01:22
                      a tego nie wiem, natomiast..bardzo dziwne to się wydaje..
                  • magdallenac Re: ematka i uzależnienie 03.01.21, 01:48
                    No, to była taka akcja, ze wszystkim buty pospadały jak się wydało, ze kreacja wiecznej Gosi jest tylko wytworem czyjejś wyobraźni.
                  • swiezynka77 Re: ematka i uzależnienie 03.01.21, 09:44
                    pamiętam, jak pisała że zaczęła sypiac z chłopakiem jak miała 13 lat, urodziła 1 dziecko jak miała 14 czy 15? i w sumie miała 4 córki a potem syna. co z tego było prawdą a co nie?
                    • simply_z Re: ematka i uzależnienie 03.01.21, 14:42
                      miała tylko dwie córki i jednego syna (podobno), dzieci urodzone już po studiach ..
                      natomiast dwie nastoletnie ciąże (jedna po drugiej) zwyczajnie sobie zmyśliła..pewnie ten seks z chłopakiem też.
        • kryzys_wieku_sredniego Re: ematka i uzależnienie 03.01.21, 01:26
          Pamiętam jak dziewczyny organizowały spotkania, boszzeeee to było wieki temu. Nigdy na takowym nie byłam.
          A co było z wieczną gosią, bo nie pamiętam?
      • czensna Re: ematka i uzależnienie 02.01.21, 23:17
        magdallenac napisała:

        > Ja zaczęłam od usenetu i grup dyskusyjnych- kto pamięta pręgierz, pl.rec.uroda,
        > pl.rec.kuchnia itd?

        Łał, to jest wyznanie. Byłaś na pręgu, pamiętasz Usenet z czasów jego świetności... To jest coś, czym można się pochwalić. Na pl.rec.uroda zaglądałam z rzadka, pl.rec.kuchnia czytałam w miarę regularnie, ale najwięcej czasu na pl.sci.psychologia, pl.soc.seks i psst - w ogóle tamto towarzystwo, no i oczywiście pręgierz oraz prhn. Super, że w takich miejscach, jak to trafiają się ludzie, którzy mają podobne doświadczenie netowe. Pozdro.
        • magdallenac Re: ematka i uzależnienie 02.01.21, 23:29
          No, koleżankowałam się z kominkiem na pręgierzu zanim mu woda sodowa do łba uderzyławink psychologię i seks tylko podczytywałam, ale na urodzie, pręgierzu i kuchni byłam przez prawie całe studia.
          • afro.ninja Re: ematka i uzależnienie 03.01.21, 01:19
            Gdzie ten kominek nie pisał? Pamietam grupe dyskusyjna o big brother,.tam tez byl.
            • czensna Re: ematka i uzależnienie 03.01.21, 17:24
              Na alt.pl.tvn.bigbrother, czyli grupę poza hierarchią pl.* faktycznie przeniosła się w pewnym momencie spora część pssotników i całe towarzystwo wzajemnej adoracji (TWA) z paru grup. No, ale wiadomo życie: ludziom dzieci zaczęły dorastać, część dopiero pozakładała rodziny i tak się kontakty rozluźniły. Co ciekawe, chyba nikt ze znaczących osób polskiego Usenetu nie zrobił "kariery" w mediach społecznościowych.
              • magdallenac Re: ematka i uzależnienie 03.01.21, 17:39
                Chyba nikomu się nie udało- biedny komin próbował przez lata, nawet przemianował się na Jasona Hunta, żeby robić karierę na zachodzie, ale nigdy nie udało mu się zostać tą międzynarodową gwiazdą blogosfery. Segritta też chyba jakiegoś bloga pisze/pisała. Po latach spędzonych na pręgierzu nie jest mi straszna żadna z najgroźniejszych ematek, takie jak Triss, czy snake tam były na śniadanie zjadane big_grin a to co tu na ematce nazywa się jatką roku na pręgierzu było leniwą pogawędką po sutym obiedzie, ach te dawne czasy...
          • czensna Re: ematka i uzależnienie 03.01.21, 17:22
            Pamiętam troll-wątek Kominka o tym, czemu tak dużo zaniedbanych kobiet w mieście smile A za największy zaszczyt poczytuję sobie fakt, że kilka razy byłam bezpośrednio obiektem ataków (co prawda pobocznych) najsłynniejszych trolli, czyli Buzdygana, Aku oraz Słodzika wink Swoją drogą ciekawa jestem, co się z tamtym towarzystwem w ogóle dzieje.
            • magdallenac Re: ematka i uzależnienie 03.01.21, 17:32
              O matko Arnold Buzdygan😂😂😂kompletnie zapomnialam o tych trollach...
            • magdallenac Re: ematka i uzależnienie 03.01.21, 17:42
              Ja pamiętam nowe kretynki na grupie, które mu wysyłały zdjęcia swoich stóp big_grin
        • magia Re: ematka i uzależnienie 03.01.21, 12:09
          no prosze, czyli jednak więcej nas z tamtych czasow smile
      • bywalec.hoteli Re: ematka i uzależnienie 03.01.21, 00:05
        magdallenac napisała:

        > Ja zaczęłam od usenetu i grup dyskusyjnych- kto pamięta pręgierz, pl.rec.uroda,
        > pl.rec.kuchnia itd? Później fora gazety właśnie jakoś od 2001- byłam naocznym

        ja pl.rec.kuchnia pamiętam wink
        • bywalec.hoteli Re: ematka i uzależnienie 03.01.21, 00:06
          nawet napisałem kiedyś programik czytający wiadomości z usenetu big_grin
    • mashcaron Re: ematka i uzależnienie 02.01.21, 23:34
      Jestem na forum gazety od +/-14 lat z przerwami różnej długości, najdłuższa to coś koło 3 lat. Ale nigdy nie robiłam postanowień noworocznych związanych z forum :p
    • alina460 Re: ematka i uzależnienie 02.01.21, 23:45
      Za diabła nie wiem, od kiedy jestem na tym forum... Trochę lat już styknie. Uczę się życia z tego forum, jakkolwiek głupio to brzmi.
    • mrs.solis Re: ematka i uzależnienie 02.01.21, 23:51
      Po kilku latach uzalezniena od forum pewnego dnia poprostu przestalam na nie wchodzic. Trwalo to kilka lat i jakos dwa lata temu zajrzalam tu z ciekawosci i zas tu siedze jak glupia.
      • kryzys_wieku_sredniego Re: ematka i uzależnienie 03.01.21, 01:30
        Widzisz, ile straciłaś!
        • alina460 Re: ematka i uzależnienie 03.01.21, 17:54
          Ale za to teraz nadrabia!
    • trampki-w-kwiatki Re: ematka i uzależnienie 02.01.21, 23:55
      Znam to forum od nastu lat, piszę na nim od trzech. Jest jak element codziennej toalety, odprężający rytuał po całym dniu. Nie mam zbyt wiele czasu, więc czytam tylko wybrane wątki i to raczej rzadko całe. Głównie scrolluję. Czasem coś napiszę. Nie czuję jakiegoś wielkiego uzależnienia. Ale ja generalnie nie rozumiem uzależnień. Jeszcze nic mnie w życiu nie dopadło aż tak.
    • arkanna Re: ematka i uzależnienie 03.01.21, 00:31
      Jestem tu od 2009 . Byłam w ciąży, już na zwolnieniu i zaczęłam szukać ,sama nie wiem czego. Znalazłam forum cip ale wytrzymałam tam kilka dni. Ktoś tam wspomniał o emamie i tak zostało. Nie zamierzam stąd uciekać. Mało się udzielam ale codziennie zaglądam. I tak zostanie jeszcze długo.
      • inez21 Re: ematka i uzależnienie 03.01.21, 01:37
        Ja aż sprawdziłam w ustawieniach od kiedy na forum jestemsmile Ponad 16 lat minęło. Zaczęłam tu zaglądać jak byłam w ciąży z drugim dzieckiem. Nigdy nie pisałam jakoś szczególnie aktywnie, ale były momenty że zaglądała codziennie. Pamiętam wieczną gosię i wiele innych nicków które nadawały tu kolorytu i życiasmile
        Kilka lat temu zerwałam diametralnie ze względu na to, że traciłam tu za duzo czasu a przede wszystkim drażnił mnie nadmiar trolli i agresji na forum.
        Tak jak któraś z dziewczyn piszących powyżej powróciłam w tym roku, zajrzałam i zostałam na dłużej. Zaglądam dość regularnie ale raczej czytam niż piszę.
        Ale niestety nie jest to to samo forum co 10-15 lat temu...i to już nie powrócisad
        Jednak fajnie czasem tu zajrzeć choć niestety ciągle ubywa normalnych forumek a przybywa trollisad(
    • mikams75 Re: ematka i uzależnienie 03.01.21, 01:49
      nie, nie uprawiam przeplatanki, po prostu jestem zalogowana, czasem odswieze strone, albo w telefonie jak cos dla odmozdzenia chce poczytac, albo czekam na cos. Bywa, ze pare dni nie zajrze, bo tak wyjdzie, bywa, ze mam intensywne wyjazdy a wieczorem usne zanim wybiore watek do poczytania.
      Takze nie mam 100% obecnosci ani potrzeby odcinania sie.
    • cisco1800 Re: ematka i uzależnienie 03.01.21, 02:11
      Zaczynałam tu na forum jakieś 12 lat temu i spędzałam tu naprawdę dużo czasu. Za dużo jak się kiedyś okazało, bo nawet w pracy siedziałam na ematce. Odcięłam się bez ogłaszania tego faktu. Wracałam jeszcze pod dwoma nickami, ale jakoś nieintensywnie. Teraz wpadam co jakiś czas, głównie wtedy gdy nie mogę zasnąć smile więcej czasu zabiera mi fejs i tutaj myślę nad podobnym odcięciem dla zdrowia
      • cisco1800 Re: ematka i uzależnienie 03.01.21, 02:23
        Wrrróć, jestem dłużej smile ogłaszałam tu ciążę długo czekana, a córa ma już 11 lat. Pamiętam kilka fajnych nicków m.in baba.krk, kontik_71, liisa valo... A także takie buty jak Disa czy taka laska która miała manierę pisania o sobie z dużej litery zawsze. Jeździła na mecze piłkarskie. Zapomniałam nick
        • mrs.solis Re: ematka i uzależnienie 03.01.21, 02:32
          Ta od meczy to chba ally czy jakos tak sie nazywala.
          • cisco1800 Re: ematka i uzależnienie 03.01.21, 02:44
            Hotally tak!
            • turzyca Re: ematka i uzależnienie 03.01.21, 03:21
              Swoją drogą nadal funkcjonuje w internecie jako aluh.pl tylko że odżeglowała w kierunku dość przewidywalnym, uwzględniając towarzystwo. Facebook ją sekuje, bo pisze pod jej postami, że są nieprawdziwe lub niepełne.
            • chicarica Re: ematka i uzależnienie 03.01.21, 10:57
              Pamiętam. Koszmarna osoba. Wtedy była sponsoretką jakiegoś starego dziada z piłkarskich kręgów, teraz zgodnie z przewidywaniem, odwaliło jej na tle religijnym i do tego jest covid denajerką. Szkodliwa, toksyczna dziunia.
            • chicarica Re: ematka i uzależnienie 03.01.21, 10:59
              (swoją drogą, jakie to klasyczne, panie z kontrowersyjnym życiem erotycznym w miarę upływu lat wraz z więdnięciem wdzięków stają się gorliwie religijne)
    • chayyah Re: ematka i uzależnienie 03.01.21, 02:31
      Hej.
      Na forum jestem,tzn raczej czytam wink od sylwestra gdy Bałtycki brał forumki na kolana (był taki wątek)
      Zalogowana jestem na laptopie ,a czytam często z telefonu a że znów zapomniałam hasła to nie mogę się tam zalogować (tzn pewnie można odzyskać hasło ale czytanie mi wystarcza)
      Na ematkę zaglądam praktycznie codziennie,jak mam przerwy to tylko kilka dni, ale zaraz nadrabiam.
      Czytam jak wracam autobusem z pracy miedzy 4 a 5 rano,Często tez jak wstaję koło 14 ,bo gdzie się najszybciej o wszystkim dowiem jak nie na ematce? wink
      Czuje się tak jakby forumki były moimi przyjaciółkami ,w realu praktycznie nie mam nikogo z kim moge pogadać,sama od 10 lat utrzymuję teraz juz 2 nastolatki,obie miały epizody z poważnymi problemami zdrowotnymi ,nie było czasu na utrzymywanie przyjażni i wszystko jakoś się rozpadło.
      W kazdym razie dziękuję że Jesteście,czytanie wątków jest dla mnie jak terapia gdy coś jest nie tak,pewne osoby mają taki ciepły i spokojny sposób pisania i do wątków tych osób czasem wracam gdy jest mi zle.
      • homohominilupus Re: ematka i uzależnienie 03.01.21, 09:27
        chayyah napisała:

        > Hej.
        > Na forum jestem,tzn raczej czytam wink od sylwestra gdy Bałtycki brał forumki na
        > kolana (był taki wątek)
        > Zalogowana jestem na laptopie ,a czytam często z telefonu a że znów zapomniałam
        > hasła to nie mogę się tam zalogować (tzn pewnie można odzyskać hasło ale czyta
        > nie mi wystarcza)
        > Na ematkę zaglądam praktycznie codziennie,jak mam przerwy to tylko kilka dni, a
        > le zaraz nadrabiam.
        > Czytam jak wracam autobusem z pracy miedzy 4 a 5 rano,Często tez jak wstaję koł
        > o 14 ,bo gdzie się najszybciej o wszystkim dowiem jak nie na ematce? wink
        > Czuje się tak jakby forumki były moimi przyjaciółkami ,w realu praktycznie nie
        > mam nikogo z kim moge pogadać,sama od 10 lat utrzymuję teraz juz 2 nastolatki,
        > obie miały epizody z poważnymi problemami zdrowotnymi ,nie było czasu na utrzym
        > ywanie przyjażni i wszystko jakoś się rozpadło.
        > W kazdym razie dziękuję że Jesteście,czytanie wątków jest dla mnie jak terapia
        > gdy coś jest nie tak,pewne osoby mają taki ciepły i spokojny sposób pisania i d
        > o wątków tych osób czasem wracam gdy jest mi zle.


        A ja w ogóle Twojego nicka nie kojarzę...
    • anette444 Re: ematka i uzależnienie 03.01.21, 08:31
      Ja sobie Was podczytuję, ale tak naprawdę nie mogę odżałować forum Wnętrza. Z marghe, wilmą, titerlitury... To było coś, tam się działo, te zdjęcia, te dyskusje. ehhh...
      • homohominilupus Re: ematka i uzależnienie 03.01.21, 09:29
        Czytam bardzo dużo, czasem piszę. Szkoda niektórych nicków nawet bergi szkoda, bo zawsze rozpętywala guanoburzę ktora się potem fajnie czytało.
        Ale oficjalnego żegnania się z forum nie rozumiem.
      • cisco1800 Re: ematka i uzależnienie 03.01.21, 09:30
        O tak. Uczyłam się tam odnawiać stará skrzynię posagową smile fajne forum było
      • mus_tang1 Re: ematka i uzależnienie 03.01.21, 10:00
        Ja najpierw trafiłam na wnętrza mieszkań smile pamiętam zdjęcia poprzedniego domu majenkir smile margi tam wtedy rządziła, Józek, pieczarka? Nie pamiętam. Zdjęcie jakiegoś fotela pamiętam. Stare dzieje. Szkoda tego forum.. Tyle się tam nauczyłam. Mieszkanie urządziłam, super było. Też żałuję, że jakoś się rozpadło.
        Potem małe dziecko ok 2000r . Pamiętam stamtąd lekarkę nick na M.. Skleroza.
        I tak po kolei, aż do magla dotarłam i na koniec ematka. I sobie tu zostałam.
        • szorstkawelna Re: ematka i uzależnienie 03.01.21, 12:09
          Na wnętrzach byly chyba straszne jatki? Zajrzałam tam parę razy, ale chyba w złym momencie 😉

          mus_tang1 napisał(a):

          > Ja najpierw trafiłam na wnętrza mieszkań smile pamiętam zdjęcia poprzedniego domu
          > majenkir smile margi tam wtedy rządziła, Józek, pieczarka? Nie pamiętam. Zdjęcie
          > jakiegoś fotela pamiętam. Stare dzieje. Szkoda tego forum.. Tyle się tam nauczy
          > łam. Mieszkanie urządziłam, super było. Też żałuję, że jakoś się rozpadło.
          > Potem małe dziecko ok 2000r . Pamiętam stamtąd lekarkę nick na M.. Skleroza.
          > I tak po kolei, aż do magla dotarłam i na koniec ematka. I sobie tu zostałam.
          • cisco1800 Re: ematka i uzależnienie 03.01.21, 14:33
            Były dwa fora. Dom i wnętrza chyba, otwarte i tam strach było coś wrzucić, bo się zostało zjedzonym. Ale było też zamknięte forum wnętrzności, które naprawdę było fakne
      • trampki-w-kwiatki Re: ematka i uzależnienie 03.01.21, 14:39
        Wnętrza mieszkań były genialne. Jeny, ileż się tam nauczyłam. Bałam się tam odezwać, bo to była masakra, jeśli nie podobała się komuś jedynie słuszna lampa, ale mimo wszystko było super.
    • triismegistos Re: ematka i uzależnienie 03.01.21, 09:41
      Myślałam, że to wątek o naszych uzależnieniach i już się chciałam wyoutować z kawą.
    • roks30 Re: ematka i uzależnienie 03.01.21, 10:14
      Właśnie zdałam sobie sprawę, że jestem na forum 10 lat. Czytam codziennie, udzielam się z rzadka, ale bardzo lubię zaglądać. W kilku sprawach mi pomogłyście, otworzyłyscie mi też oczy na wiele spraw. I tak jak mnie czasem niektóre wątki rozśmieszają do łez to tylko umie mnie rozśmieszyć mąż. Forum nie stanowi jednak dla mnie aż takiej części życia, żebym musiała się żegnać. Bez przesady. Lubię Was Ematki i życzę Wam wszystkiego najlepszego w nowym roku.
      • alfa36 Re: ematka i uzależnienie 03.01.21, 10:27
        Jestem od jakiś 15 lat. Bardzo lubię czytać, mnóstwo pozytywnych informacji wyniosłam /wynoszę z forum emama. Lubię emamy za to, że potrafią postawić do pionu. Jeśli chodzi o wątki na temat zdrowia, to jesteście niezawodne.
      • joana012 Re: ematka i uzależnienie 03.01.21, 10:30
        Ja ok 15 lat, zaczęłam gdy moje dziecko szło do podstawówki a ja szukałam dla niego dobrego tornistra i szukałam porady hehe
        Uzależniona może nie jestem ale często podczytuję gdy mam wolny czas. Lubię historie ludzi, porady wszelakie czy sensowne dyskusje społeczność polityczne.
        Niestety ostatnio sporo troli pisowskich i antyszczepionkowych, tego już nawet nie otwieram bo szkoda czasu
    • chicarica Re: ematka i uzależnienie 03.01.21, 10:31
      Ja tak mam, ale nie oznajmiam odejścia wink
    • fornita111 Re: ematka i uzależnienie 03.01.21, 10:44
      Jestem uzalezniona, ale dobrze funkcjonujaca przy tym, wiec nie mam motywacji, zeby rzucic wink
    • yenna_m Re: ematka i uzależnienie 03.01.21, 11:01
      Ja tak mam. Teraz bardzo rzadko piszę, czasami czytuję niektóre wątki (bardzo wybiórczo), potem długo nie zaglądam. Kiedyś spędzałam na ematce dużo czasu i sporo pisałam.
      • yenna_m Re: ematka i uzależnienie 03.01.21, 11:01
        Na ematce od maja 2001.
    • mava Re: ematka i uzależnienie 03.01.21, 12:14
      ja jestem tu podobnie długo.
      Na forum wchodze zwykle przy okazji posilku, tak, jem przy komputerze. Czasem przy okazji relaksu w weekend.
      Ostatnimi zauważam zmiane warty, pomijam facetów ktorzy zagoscili tu kilka lat temu. Ale sa nowe uzytkowniczki, z jakimis badziewnymi wątkami (problemami). Że nie wspomne o moderatorce iwoniaw, która sukcesywnie psuje to forum, sama wypisujac głupoty. Nieszczesliwie kiedys zrócilam jej na to uwage to wycieła swoje kretńskie wypowiedzi (przy okazji moje, kiedy zwracałam jej uwage na chamstwo) wiec nie ma dowodu.
      To wszystko razem powoduje, ze coraz rzadziej tu wchodze i bardziej z przyzwyczajenia - no bo ciagle jadam posiłki przy kompie. Ale tak naprawdę to nie ma tu czego czytac....najczęściej.
      • szorstkawelna Re: ematka i uzależnienie 03.01.21, 12:45
        To otwarte forum i każdy może pisać z takimi problemami jakimi chce. Chyba nie uważasz, że stare forumki mają monopol na "mądre" watki/problemy?
        • magdallenac Re: ematka i uzależnienie 03.01.21, 12:58
          Ja jestem nowa, przepraszam za badziewne wątki, obiecuję poprawę. Już niedługo na ematce pojawi się wątek z moim nowym, nieszablonowym, wyrafinowanym problememwink mavie proponuję, aby odstawiła na czas czytania mojego wątku jedzenie, bo może się zakrztusić wink
          • andaba Re: ematka i uzależnienie 03.01.21, 13:01
            Nie sądzę żeby jej akurat o ciebie chodziło, nie masz się co ciskać.

            Tu nie chodzi o nowe osoby tylko o tematykę.
            • magdallenac Re: ematka i uzależnienie 03.01.21, 13:09
              żartuję, daleka jestem od ciskania się wink
          • szorstkawelna Re: ematka i uzależnienie 03.01.21, 13:02
            😁😁😁
        • mava Re: ematka i uzależnienie 03.01.21, 16:00
          >To otwarte forum i każdy może pisać z takimi problemami jakimi chce.

          oczywiscie, ze tak.
          Przy czym jednoczesnie nie ma obowiazku tu bywac - jak wspominam.
          By nie być goloslowną - nie otwieram watkow pt.
          -Primark i w.. cos tam
          -Viofor i w...cos tam
          -Netflix i....(nawet nie chce mi sie ogladac tego chlamu, szkoda czasu)
          -koreańskie seriale
          -w co ubrac zmarłego (?????)
          -psychol manipulator (????)
          -rolery do twarzy
          -itd
          Ze zdumieniem zauważam, ze ludzie przestali uzywac szarych komorek.
          Choc moj mąz mówi, ze to nie ludzie bo takich juz nie ma w wiekszosci.
    • zazou1980 Re: ematka i uzależnienie 03.01.21, 13:20
      Ja w sumie znalzlam to forum jakies 13 lat temu, jak bylam ze starsza w ciazy. Cos tam poczytalam, jak mi sie nudzilo w robocie, ale sie nie angazowalam. Czasami wpadalam na przestrzeni lat z jakimis watkami, ale nie za czesto. Teraz lukam regularniej, bo i czasu mam wiecej i zycia w realu mam mniej. Takie czasy.

      Btw, dlugich watasow nie lukam, bo mi szkoda czasu na czytanie, w nawalankach i dyskusjach bez sensu tez nie biore udzialu. Sledze te watki, ktore zakldam, bo zazwyczaj robie to po cos. Lubie czytac jak co poniktore pancie z kijasem w dudzie mnie jada, takie internetowe sado maso. Czasami zakladam watki do ponawalania w plebs, ktory podobno reprezentuje, zazwyczaj w zimie o petardach, a w lecie o sikaniu do morza 😂
    • bialeem Re: ematka i uzależnienie 03.01.21, 14:51
      Jak na wasze dinozaurzenie, to jestem nowym narybkiem, bo z 2010. Ematka nie znudzi mi się chyba nigdy. Już nigdzie w internecie nie ma tak różnorodnego zbiorowiska ludzi. Jestem na forum codziennie, ale to trochę oszukane, bo bywam czasem z racji pracy. Znając mnie gdybym robotę zmieniła, to i tak bym tu była codziennie lub prawie codziennie i się tym kompletnie nie przejmuję.
Pełna wersja