Dodaj do ulubionych

Dziwny ciąg zakupowy....

05.01.21, 13:16
Dostalam talerz. Piekny, butelkowa zieleń. Taki w sam raz na owoce, ciasto lub po prostu do ozdoby. Pieknie sie prezentuje na białym stoliku w pokoju dziennym. I tak mi się spodobał ze dokupiłam w tym samym kolorze poduszki, koc i puf big_grin

Ostatnio nabyłam fajne rajstopy. I tetaz sie rozglądam za sukienką... pasującą do rajstop.

Kurde... Czy tylko ja mam jakas dziwną kolejnośc zakupową?
Obserwuj wątek
    • daniela34 Re: Dziwny ciąg zakupowy.... 05.01.21, 13:38
      Nie tylko ty. I w granicach rozsądku to są bardzo fajne zakupy. U moich rodziców zakup materiału na zasłony pociągnął za sobą remont pokoju i zakup serwisu obiadowego na 12 osób z dodatkowym kompletem kawowym i deserowym.
      Ja z kolei dobierałam 2 lata temu kapę, poduszki i zasłony pod komplet porcelany. Zakup głównego elementu garderoby, żeby wyeksponować dodatek też mi się zdarzał.
    • milupaa Re: Dziwny ciąg zakupowy.... 05.01.21, 14:05
      Nie 😁 Też mam takie fazy, wracam z zakupów z wszystkim granatowym czy zielonym. I co ciekawe zwykle jestem bardzo zadowolona, zaspokaja to jakaś moja potrzebe poukładania świata wokół, choćby kolorami hehe.
    • leia33 Re: Dziwny ciąg zakupowy.... 05.01.21, 15:32
      Ja nie mam. Kupuję tylko to, czego potrzebuję. Nie generuję miliona przedmiotów, które po mojej śmierci najprawdopodobniej nikomu się nie przydadzą. Buty mi się rozwalą - kupuję buty. Wyprałam dywanik łazienkowy w 60 stopniach i się zepsuł - kupuję. Serwisy mam cztery - dwa kawowe i dwa obiadowe, mają po osiemdziesiąt lat i rzadko ich używam. Nie cierpię przeładowanych wnętrz - poduszeczek, obrusików, pufików itp. Wolę przestrzeń. Torebki mam tylko na lato, bo tylko wtedy ich używam - podczas wakacji. Całą resztę trzymam w schowku samochodowym albo w swojej pracowej kanciapie w biurku. Wychodzę z założenia, że każdy przedmiot generuje koszty i czas - więc im mam tym lepiej.
      • grey_delphinum Re: Dziwny ciąg zakupowy.... 05.01.21, 16:50
        Leia, jesteś jak moja teściowa. Ona też nic nie potrzebuje, nawet kwiatka doniczkowego nie ma, bo może on generować wydatki i trzeba się nim zająć, co z kolei zabiera czas. Dobrze, ze teść ma jakieś potrzeby estetyczne, bo inaczej wystarczyłaby jej jedna miska do jedzenia i ze dwa garnki (Twoje cztery serwisy to dla niej byłby kosmos, ma jeden odświętny i na tym koniec).
        Niestety, mój mąż to po niej odziedziczył. Dziwi się, gdy dobieram kolor koca do koloru poduszek, bo dla niego nie ma to żadnego znaczenia. Swoją drogą to męka, gdy chciałoby się kupic mu jakiś prezent, bo zawsze jest "ja nic nie potrzebuję", "wszystko mam" itp. Jako "wunski specjalista" wink zarabia kupę kasy i wydaje na siebie okrągłe zero.
        • pyza-wedrowniczka Re: Dziwny ciąg zakupowy.... 05.01.21, 17:23
          Jest różnica między jedną miską, a posiadaniem tylko tego, co się potrzebuje.
          Ja też raczej jestem z tych, co kupują mniej niż więcej i nie muszę mieć wszystkiego najmodniejszego. Co nie oznacza, że mam byle jak w domu. Mam dobrane dodatki pod kolor mebli, jak robiliśmy remont to kupiłam poduszki, narzutę, dywan, podkładki na stół itp. Ale kupiłam 7 lat temu i nie zmieniam co sezon. Serwis mam jeden super elegancki (na chrzciny, wigilię itp.), jeden taki prosty z Ikei, którego używamy na co dzień + kilka pojedynczych naczyń. Nie kupuję rzeczy, które mi nie pasują, a jak coś dostanę to na szczęście nie mam spiny i do mojego boho-mieszkania się jakoś wpasują.
      • hrabina_niczyja Re: Dziwny ciąg zakupowy.... 05.01.21, 18:43
        Ok, ale mnie zaintrygowałaś tymi torebkami. A jak wychodzisz z auta czy pracy to gdzie chowasz chusteczki, klucze, kluczyki, portfel, telefon? Ja bym nie dała rady. Z kolei dla mnie 4 serwisy to kosmos. Mam jeden na 12 osób, a tylko dlatego, że przy zmywarce lepiej miec więcej, inaczej miałabym na 6. I nie kumam fenomenu serwisu świątecznego.
    • kura17 Re: Dziwny ciąg zakupowy.... 05.01.21, 16:52
      > Dostalam talerz. Piekny, butelkowa zieleń. Taki w sam raz na owoce, ciasto lub
      > po prostu do ozdoby. Pieknie sie prezentuje na białym stoliku w pokoju dziennym.
      > I tak mi się spodobał ze dokupiłam w tym samym kolorze poduszki, koc i puf

      uwazam, ze to zdecydowanie za duzo butelkowej zieleni - malo trendy!
      ... poswiece sie wiec i wezme od Ciebie ten talerz, zeby troche zalagodzic sytuacje ...
    • little.girl.blue Re: Dziwny ciąg zakupowy.... 05.01.21, 16:59
      U mnie zakup nazwyklejszego biurka (z Ikei) do pokoju syna spowodowal przeniesienie corki do wiekszego pokoju a w konsekwencji remont calego pietra domu (zrywanie tynkow, wyburzenie jednej sciany). Biurko zakupione w polowie listopada, remont rozpoczety 22/11, zakonczony 23/12 smile A po remoncie oczywiscie wymiana mebli w sypialniach. A to wszystko dlatego, ze syn chcial biurko smile
    • hrabina_niczyja Re: Dziwny ciąg zakupowy.... 05.01.21, 18:20
      Nie tylko. Ja się wczoraj naoglądałam Maxineczki na youtobe i dziś na kupiłam kosmetyków. Niby mam, ale nie takie glow co to podobno po nich będę wyglądała na 20latke 😄 A jak usłyszałam, że idą mrozy i śnieg to kupiłam sobie Emu i srebrne śniegowce.
    • zuzanna_a Re: Dziwny ciąg zakupowy.... 05.01.21, 19:23
      Ja raz przypadkiem weszlam do sklepu, a tam takie cudowne malusie blękitne buciki. Wrocilam z nimi do domu i rzekłam do chłopa, że chyba pora dorobic wlasciciela. Po niecalym roku był, butki pasowaly jak ulał wink

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka