Dodaj do ulubionych

A zaraz zrobię sobie pyszną kawę

06.01.21, 09:24
I pojdę z radością rozebrać choinkę. Nie cierpię jak mi zawadza i zabiera powietrze i przestrzeń . Następnie posortuję wszystkie ozdoby kolorami w piękne pudeleczko z przegrodkami, lancuszki i lampki nawine perfekcyjnie i powolutku na szpuleczki i z dziką satysfakcją wyniose na strych gdzie ich miejsce.
Dużo bardziej to lubię od ubierania big_grin
Żal tylko tej pięknej jodelki. Mogła rosnąć i rosnac
Może na jakiś stroik przerobię, żal mi ją tak ponieludzku na smietnik
.Co to za ozdoba takie ścięte drzewko
glupi zwyczaj z tą choinka. Biore w tym udział jedynie ze względu na dzieci. A u Was? Do kiedy stoi?
Obserwuj wątek
    • kasiaabing Re: A zaraz zrobię sobie pyszną kawę 06.01.21, 09:30
      Lubie choinkę ale w tym roku mąż przytargał wyjątkowo dużą i mnie trochę denerwuje bo zabiera przestrzeń. Dziś muszę pracować ale powiedziałam mężowi żeby ją rozebrał i wyniósł. Myślimy jak lepiej się z nią obejść. Czy lepiej wynieść klatką czy zrzucić przez balkon. Zobaczymy
    • pola731 Re: A zaraz zrobię sobie pyszną kawę 06.01.21, 09:31
      U mnie z reguły rozbieram choinkę 1 stycznia, w tym roku wyjątkowo rozbiorę dziś. Drzewka mi nie żal bo mam ładną, ale sztuczną choinkę. Lubię choinkę w okresie świątecznym, jak już jest po świętach traci rację bytu. Zostaną w wazonie gałęzie jodły i to tyle.
    • kropkacom Re: A zaraz zrobię sobie pyszną kawę 06.01.21, 09:31
      Mamy sztuczną. Bardzo miły nastrój robi w pokoju. Chociaż główną pracę robią jednak lampki. Kolorowe ledowe. Nie ma więc ciśnienia na schowanie choinki do kartonu.

      Ja się właśnie zastanawiam się czy oglądnąć jakiś film, czy zająć się zdjęciami. Kawa wypita.
    • alicia033 Re: A zaraz zrobię sobie pyszną kawę 06.01.21, 09:49
      kotejka napisała:

      > Żal tylko tej pięknej jodelki. Mogła rosnąć i rosnac

      nie mogła, chyba że kupujesz drzewko pokątnie.
      Większość choinek pochodzi ze szkółek ulokowanych na terenach na których nie mogłyby długo rosnąć ze względu np. na to, że przebiegają tam linie energetyczne albo z planowej przecinki - wycinka jest podstawą planowej, racjonalnej gospodarki leśnej. I nie ma co przeciwko niej protestować, chyba, że jesteś gotowa zrezygnować np. z drewnianych mebli oraz w zasadzie z budownictwa w ogóle.
    • mika.wika Re: A zaraz zrobię sobie pyszną kawę 06.01.21, 10:10
      My mamy jodłę kaukaską w doniczce. Też bym pewnie już rozebrała ale żal mi, jest piękna, nie sypie się, szkoda mi wywalać ją na śmieci.
      Może na koniec ferii choinkę rozbiorę.
      Dzisiaj planuje pochować inne ozdoby, stroik z komody, gwiazda betlejemska już mnie denerwuje ..
      Ogólnie wole ubierać niż rozbierać.
    • beata985 Re: A zaraz zrobię sobie pyszną kawę 06.01.21, 10:55
      Oj, pysznej kawusi. Zaraz też dołączę...U mnie z adwokatem na rozgrzewkę , sypło śniegiem 😊☕
      Co do choinki...To po co ubierasz?
      Ja uległam tylko dla córki Ale w zeszłym roku miałam same ozdoby i stroik...przecież nie ma musu...No chyba że jak u mnie...dla kogoś
      • kotejka Re: A zaraz zrobię sobie pyszną kawę 06.01.21, 13:45
        beata985 napisała:

        > Oj, pysznej kawusi. Zaraz też dołączę...U mnie z adwokatem na rozgrzewkę , syp
        > ło śniegiem 😊☕
        > Co do choinki...To po co ubierasz?
        > Ja uległam tylko dla córki Ale w zeszłym roku miałam same ozdoby i stroik...prz
        > ecież nie ma musu...No chyba że jak u mnie...dla kogoś
        >

        no dla dzieci
        mam ich trojke, najmlodsze w wieku przedszkolnym
        im robie swiateczny nastroj, zeby poniesli go we wspomnieniach
        wigilia jest u mnie - duza
        w tym roku na kilkanascie osob
        bywalo i ponad 20
        jak bez choinki?
        gdybym miala narysowac swoje ulubione swieta - zrobilabym pachnacy stroik z cynamonem i suszona pomarancza, kupila sobie wloskie wino i zjadla krewetki z grzanka
        koniec
        a z drugiej strony to tylko teraz jest ten najszczesliwszy czas, jak mam w domu wszystkie dzieci i piski pod choinką big_grin
        oczami wyobrazni widze wielkiego chlopa na kozetce u psychoterapeuty
        choinki w domu nie bylo, bo mama nie lubila big_grinbig_grinbig_grin
    • igge Re: A zaraz zrobię sobie pyszną kawę 06.01.21, 11:45
      U mnie dwa wiadra z masą sosnowych gałęzi w tym roku tylko plus sporo gałęzi jodły wszędzie poutykanych. Na białej zasłonie nadruk choiny wisi.
      Może za rok drzewko będzie.
      Zdecydowanie zawsze wolałam ubieranie od rozbierania drzewka.
      Powoli likwiduję świąteczne dekoracje ale przedwczoraj dokupiłam jakieś plus naczynia na wyprzedaży i zastanawiam się, że może jednak jeszcze na kilka dni dowiesić/ postawić na stole?
      Bombek, lampek etc nie wyjmowaliśmy nawet w tym roku. Tylko świece i szyszki, serwetki, stroik domowej roboty i takie tam pojedyncze elementy ulubione. Czekoladowe figurki wszystkie dawno zjedzone, pierniczki też, obrusy już w praniu. Te gałęzie wszędzie nadal świeże więc chyba szkoda jeszcze wyrzucać...
      U syna w mieszkaniu choinka nadal stoi i pewnie będzie stała choć on kiedyś bywał przeciwnikiem tradycyjnego drzewka i dopiero mieszkanie z partnerką to zmieniło...
      Zajumał mi też wiele sznurów kolorowych lampek kiedyś i fajnie u nich te lampki dodatkowe na oknach i na ścianach wyglądają.
      • igge Re: A zaraz zrobię sobie pyszną kawę 06.01.21, 11:56
        PS
        Pyszne dwie kawy doniósł do łóżka barista, zaraz trzecia będzie, muzyka gra, goście w domu od wczoraj u dziecka, chyba teraz słodycze jakieś pichcą w kuchni, łosoś upieczony obiadowy przyjedzie z drugiego końca miasta z ziemniaczkami niedługo...
    • heca7 Re: A zaraz zrobię sobie pyszną kawę 06.01.21, 11:50
      U nas jodła, w ogóle się nie sypie. Postoi więc do weekendu. Poza tym lubię na nią patrzeć, ma ładne ozdoby. Co roku dokupuję po kilka sztuk w lokalnej firmie i mam już całkiem dużą kolekcję smile
      Ale fakt, jak się ją rozbierze to pojawi się efekt kozy- zrobi się nagle tyyyle miejsca i pusto wink
    • leia33 Re: A zaraz zrobię sobie pyszną kawę 06.01.21, 12:00
      Choinkę rozebrałam w Nowy Rok - zawsze tak robię, bo kupujemy co roku drzewko w doniczce, najczęściej jodły. Przeprowadziliśmy się na wieś dziesięć lat temu, z każdego roku jest drzewko, każde ma tabliczkę, w którym roku zostało posadzone.
    • z_pokladu_idy Re: A zaraz zrobię sobie pyszną kawę 06.01.21, 12:42
      Mam małą w doniczce. Ubrana jedynie w papierową gwiazdkę na czubku. Tyle się chciało zrobić mojemu dziecku, bo się wyszalało bombkowo i światełkowo u dziadków. Wiosną posadzę ją w lesie. To moja pierwsza choinka, którą sama kupiłam w dorosłym życiu. Do tej pory nie czułam potrzeby, a wręcz nie lubiłam tego zwyczaju. Tysiące pięknych drzewek jest ścinanych, żeby ich kiczowato ozdobione trupki stały u kogoś w salonie. Zawsze mi się to jakieś takie niegodne wydawało.
      • igge Re: A zaraz zrobię sobie pyszną kawę 06.01.21, 13:18
        Dlatego my wielokrotnie choinki właśnie w doniczce kupowaliśmy. Ale widać nie umieliśmy odpowiednio zadbać i niestety nie były to najczęściej doniczki z ogrodniczego sklepu i w rezultacie wszystkie lub prawie wszystkie nie przeżyły. Może za rok ogrodową choinę tylko ubierzemy?

        W tym roku w 1 dzień świąt jadąc na cmentarz natkneliśmy się na 6 pięknych ogromnych jodeł porzuconych bo się nie sprzedały. I kusiło mnie przytulić jedną z nich bo to był mój wymarzony rozmiar choiny. Mąż był na nie bo po pierwsze igły i sprzątanie po świętach ale przede wszystkim musielibyśmy chyba w znajomym warsztacie obstalować nowy metalowy giga stojak do takiego grubego ciężkiego pnia by choina nie wywracała się. Mamy plastikowy stojak tylko. I siekierką obciosać trza by było na dole solidnie. Z przykrością zostawiłam drzewo bo i tak musiałabym auto mieć większe by tę choinę zmieścić ( a moje aktualne auto jest naprawdę duże, w zasadzie jak dostawczak). Do przyniesienia piechotą przez 2 facetów - to "drzewko" było za ciężkie. Mąż uważał też, że i salon do tej choiny musielibyśmy mieć większy ( ma 30 metrów). I że ewentualne przymusowe wyniesienie stołu byłoby kłopotliwe. Wydaje mi się, że dwa razy w życiu jak byłam dzieckiem mieliśmy właśnie taką wielgachną rozłożystą, gęstą jodłę do sufitu. Przepiękną. I pewnie się mylęwink bo taka konkretna choina przenigdy nie zmieściłaby się nawet do dużego pokoju w moim rodzinnym mieszkaniu.
        Może za rok znowu wywalą w Wigilię takie niepotrzebnie scięte kilkuletnie drzewa w pobliżu. Przygotuję sięwink
        • z_pokladu_idy Re: A zaraz zrobię sobie pyszną kawę 06.01.21, 13:49
          Bo te choineczki w doniczkach to często pic na wodę. One są kopane z gruntu, korzeń mocno przycięty i wsadzony w donicę. Marne szanse na przeżycie.
          Moja teściowa ma fajny patent, bo robi sobie taki wypasiony stroik z gałęzi. Dostaje je za darmo od znajomych, którzy i tak przycinają drzewka w ogrodach. Kiedyś jej z takiej porzuconej jodełki ucięłam kilka gałęzi. Po świętach tnie je na kawałki i rzuca na kompost albo pod hortensje. Ale my tu wszyscy ogrodowi, w mieście to trochę inna bajka.
      • kotejka Re: A zaraz zrobię sobie pyszną kawę 06.01.21, 18:31
        z_pokladu_idy napisala

        > . Tysiące pięknych drzewek jest ścinanych, żeby ich kiczowato ozdobione trupki
        > stały u kogoś w salonie. Zawsze mi się to jakieś takie niegodne wydawało.

        No wlasnie kiczowate
        I w tym ponoć ich urok (nie czuje)
        Jeszcze bardziej nie czuje tych rzekomo eleganckich
        Monochromatycznych albo spowitych w sztuczne jedwabie organtyny
        To już lepsze te pstrokate z dwojga złego wink

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka