Dodaj do ulubionych

kot w kaftanie bezpieczeństwa

06.01.21, 09:34
Kota miała operację, rozległą, cały brzuszek przeharatany od końca do końca. Szczęśliwie wyniki histo dobre, tym razem nie ma nic złośliwego (przed rokiem było, brzuszek rozcięty bardziej po lewej, teraz po prawej). No i trzeba nosić kubrak. Kubraka kot nienawidzi, wiadomo, nic nadzwyczajnego. A że rana w jednym miejscu źle się goiła, trzeba było smarować maścią, więc parę razy dziennie kaftan do połowy rozwiązywałam, smarowałam, dawałam kici poleżeć swobodnie przez jakiś czas rozprostować łapki, potem od nowa. I stało się coś okropnego - kot zaczął badać granice, uznał chyba, że się zmieniły, że je narusza i spotyka ją kara.
Dam przykład: normalnie głodna budzi mnie rano, drze się, sterczy przy swoich miskach. Teraz przestała wydawać dźwięki w ogóle, głodna po prostu siadała pod kuchennymi otwartymi drzwiami, nie wchodziła, tylko cichutko czekała. W ogóle przestała się awanturować o cokolwiek, włazić na kanapę, ze już nie wspomnę o stole (przy mojej mamie to robi wink , babcia ją rozpuściła). Zrobiła się tak niepewna siebie, że serce mi się ściskało.
Od wczoraj bez kaftana bezpieczeństwa, mam nadzieję że nic się nie pobabrze, wróciła do zwykłej formy smile
Obserwuj wątek
    • nenia1 Re: kot w kaftanie bezpieczeństwa 06.01.21, 09:45
      Nie sądzę, żeby to była tak skomplikowany proces myślowy jak przedstawiasz, raczej jest przygnębiona sytuacją i dopadło ją coś w rodzaju apatii, stała się osowiała, pozbawiona energii, jak u ludzi, gdy coś ci mocno doskwiera, chcesz żeby się zmieniło ale czujesz, że nie masz na to wpływu, co nie robisz i tak się nie zmienia, to jeszcze nie depresja ale coś w tym rodzaju.
    • aguha Re: kot w kaftanie bezpieczeństwa 06.01.21, 10:17
      Współczuję.
      Moja koteczka miała operację wiosną. Założono jej kołnierz, co jest jeszcze gorsze dla kota. Pierwszej nocy po zabiegu, jak już zaczęła kontaktować, widać było bezradność w kocich oczach. Następnego dnia kupiłam kubraczek, ale wcale nie było lepiej. Po założeniu kubraczka leżała na boku i nie wstawała. Nie piła, nie jadła. Nie wytrzymałam nerwowo i zdjęłam. Pilnowałam na zmianę z synem, czy nie rusza rany. Kubraczek zakładałam tylko na noc. Koteczka zazwyczaj śpi ze mną, ale jak zauważyła, że się budzę przy próbie wyswobodzenia się, to ukrywała się i udawało się uwolnić. Przegryzała troczki. Odetchnęłam z ulgą po ściągnięciu szwów.
    • joaz Re: kot w kaftanie bezpieczeństwa 07.01.21, 07:49
      Pamiętam jak kotka mojej koleżanki z pracy po sterylizacji podczas noszenia kaftanika całkowicie "zapadła sie w siebie". Po prostu wydawała z siebie tylko cichutkie jęki. Nie jadła i prawie nie piła. Lekarka, która znała te kotkę i jej żywiołowość oraz gadatliwość powiedziała, że niektóre zwierzaki mają depresję kaftanikową.
    • wrotek0 Re: kot w kaftanie bezpieczeństwa 07.01.21, 08:46
      Mój kocur wychodził z kubraczka. A mocno był zawiązany. Wetka powiedziała, że niektóre koty występują w stanie ciekłym. Na szczęście rana była mała i kot nie był nią zainteresowany, więc kubraczek został schowany do szafy.
    • hanusinamama Re: kot w kaftanie bezpieczeństwa 07.01.21, 14:28
      MOj kot po ostatniej opracji nie miał tego ubrania Wet mi powiedział ze koty rzadko sobie drapią i liżą rany pooperacyjne. Dostałam do domu gdyby jednak ruszał...nie ruszał.
      To jest jego 2ga operacja, poprzedio u innego weta miał ten strój...i chodził w nim bardzo nieszczeliswy. Teraz mam wrazenie ze szybciej doszedł do siebie. Mysle ze bez kaftana bedzie ok.
      • nangaparbat3 Re: kot w kaftanie bezpieczeństwa 07.01.21, 14:51
        Zdjęłam jej 5 dni po operacji, było świetnie, nie lizała okolic rany w ogóle. Tak minęło kilka dni, w dniu kiedy miałam iść na ściągnięcie szwów obudziło mnie coś przypominającego głośne mlaskanie - rozlizała sobie fragment szwu, nisko na brzuszku. Więc od nowa był kubraczek i to ją tak przygnębiło w końcu. Ale już dobrze, je jak smok (mróz nadciąga) i urządza galopady po całym mieszkaniu, drze się na mnie i po prostu rządzi w domu.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka