Dodaj do ulubionych

Czajnik pełen, czy pusty?

07.01.21, 18:09
No kim jest ematka?
Ja zawsze nalewam polowę czajnika, nawet jak potrzebuję pół szklanki wody, lubię później sobie tylko zagotować i zrobić następną herbatę.
I dzisiaj idąc zrobić herbatę poraz 999 zastałam pusty czajnik (mąż gotuje tylko tyle ile potrzebuje i ględzi, że ja prawie cały czajnik nalewam) w dzbanku też pusto i doszłam właśnie do muru, betonowego, grubego i wysokiego.
Nalałam do filtra kubek wody, potem do czajnika, zagotowałam, zalałam sobie herbatkę z "czubkiem" i patrzyłam jak mąż "zrzęda" biegnie sobie zrobić coś do picia ... a wuja nawet jakby wykręcił to nic nie nakapie ... He, he ... jego mina ... bezcenne, teraz ma focha 😂
Najbliższe lata nie uświadczy łyżeczki wody po mnie 💪
Obserwuj wątek
    • magdallenac Re: Czajnik pełen, czy pusty? 07.01.21, 18:15
      Świetnie Cię rozumiem, przecież wiadomo, że czajnik zawsze powinien być pełen, tak samo jak zbiornik na wodę w ekspresie do kawy. Też mnie doprowadza do białej gorączki, kiedy domownicy nie uzupełniają wody po zużyciu smile
        • 3-mamuska Re: Czajnik pełen, czy pusty? 07.01.21, 18:40
          daniela34 napisała:

          > O, ja w domu to mam luz, ale w pracy notorycznie jakiś turkuć podpijek zużywa w
          > odę z dzbanka filtrującego i nie uzupełnia!!!


          Co innego filtrowana woda a co innego grzana na która idzie energia którą zużywasz kilkukrotne na to samo.
      • magata.d Re: Czajnik pełen, czy pusty? 08.01.21, 11:46
        magdallenac napisała:

        > Świetnie Cię rozumiem, przecież wiadomo, że czajnik zawsze powinien być pełen,
        > tak samo jak zbiornik na wodę w ekspresie do kawy. Też mnie doprowadza do białe
        > j gorączki, kiedy domownicy nie uzupełniają wody po zużyciu smile
        Mam tak samo wink Mąż się wkurza, ze napełniam cały czajnik niepotrzebnie, a ja ze znów czajnik czy dzbanek puste winkwinkwink
    • 3-mamuska Re: Czajnik pełen, czy pusty? 07.01.21, 18:19
      Tyle ile potrzebuje. Grzejesz dużo więcej wody czerpiesz prąd/gaz , woda stygnie podgrzewacz ja znowu i znowu płacisz za to samo.
      Nalanie tyle ile potrzebuje skutkuje szybszym zagotowaniem wody. Wiec i oszczędzam czas.
    • marszawka Re: Czajnik pełen, czy pusty? 07.01.21, 18:22
      Ja tak jak u Ciebie. Leję więcej niż ja potrzebuję, bo może dzieci się napiją a może ja za chwilkę. Mąż gotuje tylko sobie ale jak ja ugotuję to też bierze nie zapytawszy czy ktoś może sobie ugotował i potrzebuje. Kłótnia o to już byla bo do niego nie dociera prośba aby gotował więcej, też dla nas.
    • olkkaa_99 Re: Czajnik pełen, czy pusty? 07.01.21, 18:23
      Chcę szklanke herbaty-gotuje szklanke wody. Do tej pory pamiętam z podstawowki, ze nie nalezy gotowac więcej niz sie potrzebuje wrzatku, bo to nieekologiczne. To samo z zakrecaniem wody, jak mydlisz rece czy myjesz zęby - zakrecam nawet w miejscach pubkicznych, bo niczym Adaś Miałczunski widzę afrykanskie dzieci w 50 stopniowym skwarze bez kropli wody w promieniu 20 kilometrow.
    • mirkabella Re: Czajnik pełen, czy pusty? 07.01.21, 18:23
      Nadanie całego dzbanka filtrujacego ma sens - jest wygodne i nie zużywa niepotrzebnie energii. Gotowanie całego czajnika wody na szklankę herbaty juz nie. Wiec mąż ma rację, a twoja złośliwość jest trochę chybiona...
    • lilia-anna Re: Czajnik pełen, czy pusty? 07.01.21, 18:40
      Rodzice mnie uczyli, że woda w czajniku zawsze musi być na wszelki wypadek (np. jakiejs awarii) smile Choć teraz takie awarie praktycznie nie mają miejsca. Nie kupujemy wody butelkowanej, soków, napojów słodkich, gazowanych - cała czwórka pijemy jedynie kawę, wodę (z kranu lub przegotowana) i herbatę. Nie zdarza mi się chyba gotować powtórnie, bo zawsze "zejdzie". Na ciepło lub na zimno (kawa i herbata tak samo).
      • turzyca Re: Czajnik pełen, czy pusty? 07.01.21, 23:01
        >Widać po odpowiedziach ze kobiety zawsze myślą o innych i gotują więcej wody a faceci to egoiści i gotują wodę tylko dla siebie.

        Ciekawostka - mój chłop gotuje też na styk. Przy czym on nie pije ciepłych napojów, wodę gotuje tylko dla mnie i parzy mi herbatę (taki mi się altruista trafił).
      • hanusinamama Re: Czajnik pełen, czy pusty? 08.01.21, 21:30
        Wyszło ze jestem facetem. Jak robie herbate i maz jest w domu pytam czy tez chce. W zaleznosci od odpowiedzi gotuje na 1 lub 2 kubki. Pilnujemy zeby gasić swiatło jak sie wychdozi z pokoju i nie gotować pełnego czajnika jak sie chce zrobic jeden kubek. To sa moze pierdoły ale codzienne gotowanie kilka razy tej samej wody jest bez sensu a szkodzi bardzo planecie.
        • animalny-animals Re: Czajnik pełen, czy pusty? 08.01.21, 22:00
          hanusinamama napisała:
          To sa moze pierdoły ale codzienne gotowanie kilka razy tej same
          > j wody jest bez sensu a szkodzi bardzo planecie.
          >

          Szkodzi planecie bezsensowne latanie po świecie.
          Wiesz ile ton paliwa zużywa samolot pasażerski w czasie jednego przelotu?
          A ty się przejmujesz litrem wody w czajniku.

    • solejrolia Re: Czajnik pełen, czy pusty? 07.01.21, 20:37
      Jak tylko sobie, to pół czajnika, jak jest mąż, i córka sie kręci, to wstawiam prawie cały czajnik, bo nie wiadomo czy nie skorzystają z tej wody (i mąż zazwyczaj korzysta).
      Jeśli ta woda w czajniku zostanie, to nie szkodzi, mogę potem taką przegotowaną, przestygającą nalać do szklanki i popić leki, albo podgrzać jedynie i zalać kawę rozpuszczalną, itp. Nie zmarnuje się.
      Z kolei jak naleję zbyt mało, to też nie szkodzi, po prostu dogotuję więcej.

      Jakoś zupełnie nie mamy z tym problemu. Luzik wink
        • solejrolia Re: Czajnik pełen, czy pusty? 07.01.21, 21:46
          Ha, zupełnie nie odkamieniamy czajnika.

          Co 2-3 dni nalewam wodę z kranu i porządnie płuczę czajnik, i nic w nim nie grzechocze- kamienia na dnie nie ma. Nic a nic.

          Jak przyjeżdżała teściowa, to wielokrotnie, i zawsze bez ustaleń, po prostu zalewała nam czajnik to octem , to odkamieniaczem, jak tylko wyjechała to czajnik zaczynał przeciekać. Co wizyta teściowej to wymiana czajnika. Wymiana czajnika. Kolejna wymiana czajnika. Wiecznie cieknący czajnik i znów konieczność zakupu nowego czajnika! ....żesz....
          W końcu wkurzona postanowiłam jej zabronić, wywaliłam wszelkie odkamieniacze, mąż kupił czajnik taki ciut lepszy i droższy, (a też teściowa przestała nas odwiedzać, tak sie to zbiegło w czasie)
          i tadam, aktualny czajnik mamy już z 10 lat, albo lepiej.
          Nie wygląda jak nowy, nie szkodzi, działa bez zarzutu. Płukanie naprawdę daje radę
          (Jedynie odkładający sie kamień przy ranciku, tylko czajnik uszczelnił tongue_out)
          • 3-mamuska Re: Czajnik pełen, czy pusty? 07.01.21, 22:27
            solejrolia napisała:

            > Ha, zupełnie nie odkamieniamy czajnika.
            >
            > Co 2-3 dni nalewam wodę z kranu i porządnie płuczę czajnik, i nic w nim nie grz
            > echocze- kamienia na dnie nie ma. Nic a nic.
            >
            > Jak przyjeżdżała teściowa, to wielokrotnie, i zawsze bez ustaleń, po prostu zal
            > ewała nam czajnik to octem , to odkamieniaczem, jak tylko wyjechała to czajnik
            > zaczynał przeciekać. Co wizyta teściowej to wymiana czajnika. Wymiana czajnika.
            > Kolejna wymiana czajnika. Wiecznie cieknący czajnik i znów konieczność zakupu
            > nowego czajnika! ....żesz....
            > W końcu wkurzona postanowiłam jej zabronić, wywaliłam wszelkie odkamieniacze,
            > mąż kupił czajnik taki ciut lepszy i droższy, (a też teściowa przestała nas od
            > wiedzać, tak sie to zbiegło w czasie)
            > i tadam, aktualny czajnik mamy już z 10 lat, albo lepiej.
            > Nie wygląda jak nowy, nie szkodzi, działa bez zarzutu. Płukanie naprawdę daje r
            > adę
            > (Jedynie odkładający sie kamień przy ranciku, tylko czajnik uszczelnił tongue_out)
            >
            >

            Trza było kupić 2 czajniki jeden użytkować a drugi nowy wyciągać na jej wizyty i niebyły co odkamieniać
      • thank_you Re: Czajnik pełen, czy pusty? 08.01.21, 07:49
        Nie prościej zapytać, czy ktoś ma ochotę na herbate? Czytam ten wątek i serio, aż wierzyć mi sie nie chce - klotnie, triumfy, podkradanie wody. Jakiś absurd.
        Dla mojej rodziny normalnym jest zapytanie innych doiwnikow, czy tez maja ochotę na herbate.
        Moj maz najczęściej robinesencje herbaciana, ja parze gotowa herbate w dzbanku i nie jest ona „pod wydziałem”.
        • bialeem Re: Czajnik pełen, czy pusty? 08.01.21, 08:27
          To jest niestety nie takie łatwe. Czasem ochotę na herbatę ma się dokładnie 5 min po tym jak ktoś sobie własną zrobismile
          Na szczęście cała moja rodzina i wszyscy znajomi królika poza teściową leją dzbanek do pełna i nie musiałam się nigdy z nikim o to kłócić, ale rozumiem problem
          • 3-mamuska Re: Czajnik pełen, czy pusty? 08.01.21, 10:41
            Ja tez pytam cy ktoś coś chce.
            Syn mąż i wtedy nalewam więcej.
            Jak ktoś chce 5 minut po mnie nalewa sobie wody sam.

            Dzbanek czy czajnik?
            W filtrze woda postoi spokojnie ,w czajniku stygnie. I wydajesz kasę żeby podgrzać wodę kilka razy. Mnie wkurza jak mąż dużo naleje i czekam aż się zagotuje brrr.
        • daniela34 Re: Czajnik pełen, czy pusty? 08.01.21, 10:33
          Ależ pyta się, pyta. Dobre wychowanie nakazuje -jeśli człowiek robi sobie akurat coś gorącego do picia- zapytać pozostałych domowników. Ale ludzie nie są w 100% logiczni, precyzyjni i przewidujący. U nas zdarza się, że robi się kilka herbat/kaw na raz. A zdarza się, że 2 minuty po zalaniu mojej herbaty ze swoich jaskiń wypełzają rozmaite domowe potwory zwabione zapachem earl greya i doświadczające nagłej, przemożnej potrzeby przygotowania sobie tegoż. Dlatego gotuje się u nas cały czajnik wody, bo nigdy nie wiadomo, kiedy potwory ochota najdzie, a jak nie potwory to woda pójdzie do gotowania, wyparzania, przygotowania lekarstw itd.itp. Mało tego, sama bywam takim potworem, któremu właśnie nagle się zachciewa, mimo że 5 minut temu się nie chciało.
          • 3-mamuska Re: Czajnik pełen, czy pusty? 08.01.21, 10:46
            Czyli grzejesz 5 razy dziennie pełen czajnik i pozwalasz wodzie wystygnąć.
            A potem grzejesz ja kolejny raz bo nie wierze ze te potwory to tak za każdym razem wypełzają 5 minut po tobie.
            Ja mam elektryczny czajnik i nalanie i zagotowanie 0.5 l wody to niecała minuta. Wiec jak wypełzają 5 minut po mnie mogą sobie wodę nalać i ugotować. Akurat tyle ile czasu zabiera naszykowanie szklanki łyżeczki herbaty.
            • daniela34 Re: Czajnik pełen, czy pusty? 08.01.21, 10:54
              Pisałam już: czasem potwory deklarują się od raz (to zwykle po posiłkach), czyli już 2 podgrzania wody odpadają. A w pozostałym zakresie wrzątek (lub woda wystudzona ale przegotowana) jest zużywana: mrożonki warzywne do obiadu zalewam wrzątkiem, podsmażone warzywa na zupę zalewam wrzątkiem, żeby ich nie wychładzać, mięso podsmażone do duszenia zalewam wrzątkiem, mięso w rękawie podlewam wrzątkiem, do leków musujących używamy przestudzonej, ale przegotowanej wody, do picia również przestudzonej, ale przegotowanej wody z cytryną. Więc schodzi. Nie podgrzewam wielokrotnie tej samej wody, bo się tego robić nie powinno, zwłaszcza do hebaty.
              • 3-mamuska Re: Czajnik pełen, czy pusty? 08.01.21, 11:07
                Wiesz ja tez podlewam mięso warzywa, do zupy dolewam wrzątku.
                Jak robię sobie herbatę/kawę to wiem ile tej wody zużyje. Robię sobie mężowi synowi to wlewam więcej. Tak jak teraz jestem sama piłam kawę, a nic narazie nie gotuje wlewam minimum.
                Wszystko zależy od sytuacji i nie mam nawyku grzania albo tylko minumum 5 razy co 5 minut czy zawsze i za każdym razem pełen czajnik.
                Nie wierze ze jak jesteś sama w domu potrzebujesz 2 lity wrzątku. Za każdym grzaniem wody.
                Trafiło by mnie gdym miała za każdym razem czekać aż się ugotuje pełny czajnik wody na jedna herbatę/kawę. Bo może reszte zużyje.

                Gotuje tyle i mi potrzeba. A jak za 5 minut przyjdzie wynurzony z norki syn sam sobie naleje i zagotuje.
          • thank_you Re: Czajnik pełen, czy pusty? 08.01.21, 10:53
            No ale wyparza się wodą gotującą się a nie po 5 minutach. I czy woda w temperaturze odpowiedniej do zaparzenia herbaty nadaje się po 5 minutach do zaparzenia kolejnej herbaty? Też trzeba od nowa zagotować.
            Rozumiem, że można jej nie zmarnować i wlać do kwiatków (może to jest powód, że jedyne kwiaty, jakie posiadam w domu na stanie, to kwiaty cięte?), ale zauważ o czym tu dziewczyny sobie piszą - że ktoś gotuje sobie wodę, a inna osoba ją zużywa; jakieś wlewanie do dzbanków filtrujących tyle, żeby dokuczyć drugiej stronie. I to wszystko o wodę. Zazdroszczę ludziom tak niewielu problemów w życiu, serio.

            A co do "potworów" - dlatego robię herbatę w dzbanku. wink No a nawet gdy żaden potwór się nie objawi, to zimna też pójdzie (sama czasami się zastanawiam, którą wolę). Rozumiem jednak, że każdy ma swój sposób. wink
            • daniela34 Re: Czajnik pełen, czy pusty? 08.01.21, 10:57
              Nie lubię zimnej herbaty sad , dzbanek zaparzam, ale wtedy, kiedy wiem, że zejdzie.
              Do wyparzania to oczywiście zalewa się bezpośrednio po zagotowaniu. A woda po 5 minutach- tak nadaje się, zwłaszcza na zieloną herbatę, którą lubi jeden z potworów.
    • szafireczek Re: Czajnik pełen, czy pusty? 07.01.21, 21:04
      Ja się pytam, dużo, czy mało? bo zazwyczaj nie gotuję sobie, osobiście preferuję mleko, a rano kawę z ekspresu. Jak dużo, to wlewam ok. litra, a jak mało, to tak z pół, zawsze można dogotować...nikt nie narzekasmile Wodę lubię mineralną.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka