Dodaj do ulubionych

Wątek o teściowej.

08.01.21, 14:04
Zdanie wypowiedziane przez moją teściową : " a co to za małżeństwo, jak dzieci nie ma!".
Pani teściowa uważa, że skoro para małżeńska nie dorobiła się potomstwa - to nie jest to prawdziwe małżeństwo.
Co Wy na to? Pani teściowa ma 68 lat.
Obserwuj wątek
    • alpepe Re: Wątek o teściowej. 08.01.21, 14:20
      Ja to znam w innej wersji, że bez dzieci, to nie rodzina, tylko małżeństwo.
      Przy okazji wątku panikary zastanawiałam się, jaką miałam teściową. I niestety, to okropna kobieta. Od samego początku.
      • gama2003 Re: Wątek o teściowej. 08.01.21, 15:19
        O tak. O tym,że bez dzieci to nie rodzina też słyszałam. Na mój komunikat, że zalożyłam rodzinę.
        Dziecko pojawiło się po trzech latach, wystarczyło by usłyszeć parę razu durne pytania. Ogromnie współczuję słuchającym tego dłużej, najkoszmarniejsze pytanie świata. Powinna być taka kampania społeczna dla chamideł. Bo takie wypytki to epidemia.
        • hanusinamama Re: Wątek o teściowej. 08.01.21, 15:36
          Ja byłam zapytana przez ciotkę czy mamy jakis prob lem medyczny bo rok po ślubie w ciązy nie byłam. Odpowiedziałam, ze stosujemy antykoncepcje i odpowiedzialnie planujemy rodzinę. Ciotka sie skrzywiła jakbym jej wgno pod noc podetkneła...
        • marta.graca Re: Wątek o teściowej. 08.01.21, 15:38
          Mojej mamie wychowanka przedszkolna powiedziała że smutkiem, że ona to nie ma rodziny. Okazało się, że rodzice się rozstali i ona jest z mamą. Moja mama jak byłam mała, usłyszała od dziadka, że jestem sierotką, bo nie mam rodzeństwa. Tak że takie stereotypy mają szersze zasięgi i ciągle mają się nieźle.
          • animalny-animals Re: Wątek o teściowej. 08.01.21, 17:30
            marta.graca napisała:

            > Mojej mamie wychowanka przedszkolna powiedziała że smutkiem, że ona to nie ma r
            > odziny. Okazało się, że rodzice się rozstali i ona jest z mamą.


            Czyli ma rodzinę rozbitą, czy nie ma rodziny?
        • jowita771 Re: Wątek o teściowej. 08.01.21, 20:12
          gama2003 napisała:

          > O tak. O tym,że bez dzieci to nie rodzina też słyszałam. Na mój komunikat, że z
          > alożyłam rodzinę.
          > Dziecko pojawiło się po trzech latach, wystarczyło by usłyszeć parę razu durne
          > pytania. Ogromnie współczuję słuchającym tego dłużej, najkoszmarniejsze pytanie
          > świata. Powinna być taka kampania społeczna dla chamideł. Bo takie wypytki to
          > epidemia.

          Byliśmy na wakacjach w większym gronie, w tym jedna bezdzietna para, po ślubie ponad dziesięć lat, więc można się domyślić, że mogą mieć problem albo nie chcą mieć dzieci, w obu przypadkach nagabywanie jest nie na miejscu. Oczywiście jedna kuzynka męża, mająca się za bardzo kulturalną i na poziomie, nie powstrzymywała się wcale. Ciągle rzucała aluzje, nawet po tym, jak pan powiedział, że się starają od dawna i właściwie już tracą nadzieję.
    • zuzanna_a Re: Wątek o teściowej. 08.01.21, 14:55
      Ja nie staję w obronie teściowych.
      Ani osób wygłaszających takie poglądy, bo to bzdury, to jasne.

      Natomiast trzeba być naprawdę człowiekiem o niskim ilorazie inteligencji, żeby wywlekać na forum mądrości życiowe głoszone przez 70 letnią panią i toczyć z nimi wielkie spory.

      Moja babcia lat 90 uważa pewnie tak samo. Głownie dlatego, że gdy ona miała lat 17 - czasy były zupełnie inne i jej matka tłukła jej do głowy, ze musi się szybko wydać, chłopa znaleźć, byle takiego co nie bije (albo przynajniej nie bije często) i ma majątek. No i jakby nie chlał to też by było dobrze. Na ślubie jej wszyscy życzyli byle tylko dzieci były, a ona jako 19 latka już paradowała z brzuchem - a jak we wsi 25 latka brzucha ani męża nie miała to był skandal i szeptanie po kątach.

      Mój dziadek lat 93 - do dziś mówi, że tankuje na CPN-ie albo idzie do biedronki i mówi, ze może coś nowego rzucili. Mleko idzie "załatwić". Do pani w sklepie mówi "kierowniczko coś spod lady, wie Pani, wędlinki lepszej, od prywaciarza jakiej nie macie?" - w Stokrotce na przykład, a panie kroją mu to co leży, przy czym dziadek zawsze przynosi jak zdobycz.
      Nie rozumie jak działa Internet, nie pojmuje działania nawigacji, myśli że ktoś tam gada na żywo. Mogłabym dług wymieniać. I obśmiać na forum starszego człowieka tylko dlatego, ze urodził się niemal 100 lat temu. Moje dziecko ma wifi. On w jego wieku chodził głodny, miał dziurawe buty i widział jak wojska mordują ludzi bez powodu. Mam z tym człowiekiem wchodzić w dyskusję o in vitro? O globalizacji? O LGBT? O adopcji zarodków przez pary homo?

      Oczekiwanie, że 70 letnia osoba, ze swoim bagażem doświadczeń, wychowaniem sprzed 70 lat, z czasów bez komórek i internetu i trzema kanałami w telewizji, ledwo po wojnie - na luzie i spontanie przyjmie całe dobrodziejstwo czasów dzisiejszych, odnajdzie się w nich - będzie mieć identyczne poglądy i z uciechą przyjmie wiadomość, ze córka jest biseksualna, syn lubi się przebierać w babskie ciuszki po godzinach a wnusia jest ateistką i nie chce mieć dzieci - jest absurdalne już w swoim założeniu.

      Zawsze były, są i będą różnice pokoleniowe, różnice w doświadczeniach. Ludzie starsi nie mają ani obowiązku ani możliwości jako ukształtowani dojrzali ludzie otwierać się na zmiany. Mogą zaakceptować zmiany, przyjąć je - ale nie potrafią ich faktycznie zrozumieć. Ten świat dla nich zmienia się za szybko. Są nauczeni pewnych rzeczy - mają wpojone wartości przez swoich rodziców, których dawno pochowali.

      Pewnie są wścibskie teściowe, wredne i do szpiku złe osoby, które wchodzą z butami, narzucają wartości- nie przeczę. Ale odnoszę wrażenie, że do ematki nie dociera żadna argumentacja czy pogląd inny niż ona prezentuje, co oznacza bycie takim samym betonem jak wspomniana teściowa.
      • chatgris01 Re: Wątek o teściowej. 08.01.21, 15:03
        Obecne 70-latki to przecież pokolenie dawnych dzieci-kwiatów, w latach 60 przeszła ogromna rewolucja obyczajowa. Takie poglądy jak opisujesz to miały wcześniejsze (i to dużo) pokolenia, a nie roczniki z lat 50 (nawet nie z 40-tych).
        • pruszynkaaa Re: Wątek o teściowej. 08.01.21, 15:28
          Raczysz żartować... ile w Polsce znasz ludzi identyfikujacych sie z dziecmi kwiatami? Obawiam sie ze ta rewolucja ominela Polske a juz na pewno mniejsze miasta j wsie. Do dzis we wsiach 25 latka bez chlopaka uwazana jest za cos dziwnego, a 30 latka bez meza za wybryk i zmartwienie rodzicow
          • chatgris01 Re: Wątek o teściowej. 08.01.21, 15:53
            Na wsiach owszem, ale roczniki z lat 40 i 50 nawet z polskich małych miast nie są już tak zacofane (ogólnie, bo jednostki to i wśród obecnych 20-latków się przecież trafią). Sama pochodzę z małego miasta i to o zgrozo na Podkarpaciu, i nie, jest wyraźna różnica mentalna pomiędzy ludźmi z przedwojennych i wojennych/powojennych roczników, lata 60 były wyraźną cezurą.
          • chatgris01 Re: Wątek o teściowej. 09.01.21, 00:06
            Przecież np. Kora była jednym z polskich dzieci-kwiatów. I wielu innych ówczesnych studentów www.radiokrakow.pl/rozmowy/hipisi-dlugowlosi-buntownicy-z-prl/
            A rewolucja seksualno-obyczajowa lat 60 nie była wyłącznie amerykańska.
            https://i.iplsc.com/olga-kora-jackowska-z-synem-mateusz-jackowskim-zdjecie-ukaza/0007J2NC6C99ISH2-C122-F4.jpg
            • ichi51e Re: Wątek o teściowej. 09.01.21, 08:20
              Sam poczatek wywiadu “
              Jolanta Drużyńska: Hipisi wcale nie byli masowym ruchem młodzieżowym, można by powiedzieć, że nawet elitarnym, choć nie wiem, czy w ich przypadku akurat to słowo jest odpowiednie. A jednak pojawienie się "dzieci kwiatów" nad Wisłą zmieniło sporo przynajmniej w sferze obyczajowo kulturalnej. Panie profesorze nie obrusza się pan dziś, że ciągle wypominają panu tę hipisowską przeszłość i ksywkę "Pies"?”
              Jakas niszowka przeciez...
              • chatgris01 Re: Wątek o teściowej. 09.01.21, 09:09
                ichi51e napisała:

                > Sam poczatek wywiadu “
                > Jolanta Drużyńska: Hipisi wcale nie byli masowym ruchem młodzieżowym, można by
                > powiedzieć, że nawet elitarnym, choć nie wiem, czy w ich przypadku akurat to sł
                > owo jest odpowiednie. A jednak pojawienie się "dzieci kwiatów" nad Wisłą zmieni
                > ło sporo przynajmniej w sferze obyczajowo kulturalnej.
                Panie profesorze nie obr
                > usza się pan dziś, że ciągle wypominają panu tę hipisowską przeszłość i ksywkę
                > "Pies"?”
                > Jakas niszowka przeciez...
                >

                A jednak pojawienie się "dzieci kwiatów" nad Wisłą zmieniło sporo przynajmniej w sferze obyczajowo kulturalnej.


                My dziś mamy takie przeświadczenie, że ta Polska lat 60. była całkowicie odciętym od świata zewnętrznego krajem. Rzeczywiście była ta żelazna kurtyna, mało kto mógł z Polski wyjechać, mało kto mógł też do tej Polski przyjechać, ale też nie było tak, że w ogóle nikt stąd nie wyjeżdżał i nikt tego kraju nie odwiedzał. Była wymiana, chociażby turystyczna wtedy jeszcze nie na wielką skalę, ale gdzieś tam wąską stróżką te idee przypływały z Zachodu. Poza tym słuchało się radia. Ogromną rolę, szczególnie w propagowaniu nowego stylu muzycznego, odegrały właśnie rozgłośnie zagraniczne, które sączyły zupełnie inne rytmy niż te emitowane w Polskim Radiu. Najbardziej słuchane było słynne Radio Luxemburg, ale nie tylko, również te stacje, które były bardzo upolitycznione, np. Wolna Europa. One miały całe bloki muzyczne przeznaczone tyko i wyłącznie dla słuchacza młodego, bo przecież zespołów typu The Rolling Stones nie słuchali ówcześni pięćdziesięciolatkowie, tylko ci którzy wtedy mięli po 16, 18 lat.

                Poza tym działała w Polsce cała sieć Klubów Międzynarodowej Prasy i Książki (MPiK), w których można było dostać prasę zagraniczną, także zachodnią. To był rodzaj klubokawiarni, gdzie przy kawie czy herbacie można było poprzeglądać gazety, które gdzie indziej były w ogóle niedostępne. Z nich czerpało się informacje na temat mody zachodniej obyczajowości itd.
          • boogiecat Re: Wątek o teściowej. 09.01.21, 09:00
            konsta-is-me napisała:

            >
            > Zresztą w ogóle to typowo amerykańska "rewolucja " była

            Ne ne. We Francji uwaza sie, ze cale pokolenie (majace wlasna nazwe) ludzi bedacych wtedy w mlodym wieku dzielilo wspolne idee czy tam wartosci.

            Maj 68 jako ruch spoleczny zmobilizowal ponad 10 milionow ludzi wogole (strajki robotnikow, nie tylko studentow) i jest uwazany za jeden z najbardziej przelomowych momentow w historii Francji XX wieku, poczatkujacy brejkalt z tradycjonalnym funkcjonowaniem w wielu dziedzinach- socjalnej, obyczajowej, kulturowej ...

            W watku penisowym byla tez mowa o wplywie roku 68 na dunskie mentalnosci.
      • tzn.aga Re: Wątek o teściowej. 08.01.21, 15:11
        Moja matka ma 71 lat.
        Ma komputer, robi przelewy przez internet, pyka w gierki na smartfonie.
        Rozumie, że można nie chcieć dzieci a też chodziła 60 lat temu głodna i bez butów.
        • zuzanna_a Re: Wątek o teściowej. 08.01.21, 15:35
          to fajnie. ja mam dwie babcie żyjące, jedna to już pisałam - nie ogarnia współczesnego świata - druga ma fb, skypa i wysyła mi memy na whatsapp a ma 89 lat. i nauczyła się angielskiego. jest nowocześniejsza niż moi rodzice. ale to nie znaczy że każdy tak ma. szanuję jedną i drugą. z nowoczesną dyskutujemy zawzięcie na tematy polityczne, pierwszej po raz 200 tłumaczę że nie poślę dziecka do komunii bo jestem ateistką a ona mi grozi ogniem piekielnym.
          obie kocham smile i akceptuję takie jakie są.
          ps. głupoty też gadają. pierwsza uważa, że troje dzieci to mało i na wsi to po 7 ludzie mieli - druga jak usłyszała o trzecim to uważała że upadliśmy na głowe.
      • yuka12 Re: Wątek o teściowej. 08.01.21, 15:17
        Z drugiej strony wsadzanie całego pokolenia do jednego worka też jest hm głupotą. Różne są osoby 70+, różne są i młodsze osoby 😀. Nigdy nie spotkałaś młodej osoby, która wypowiada się krytycznie o LGBT, bezdzietnych małżeństwach czy osobach innego wyznania/religii?
      • hanusinamama Re: Wątek o teściowej. 08.01.21, 15:47
        MOja sąsiadka ma 69 przed chwila widziałam jak wracała z lasu z kijkami. Jakby jej ktoś taką mądrośc sprzedał to by sie kazała w czoło popukać. To akurat nie ma związku z wiekiem, bo znam 35 latkę która tak uważa.
      • snakelilith Re: Wątek o teściowej. 08.01.21, 16:04
        zuzanna_a napisała:


        > Oczekiwanie, że 70 letnia osoba, ze swoim bagażem doświadczeń, wychowaniem sprz
        > ed 70 lat, z czasów bez komórek i internetu i trzema kanałami w telewizji, ledw
        > o po wojnie - na luzie i spontanie przyjmie całe dobrodziejstwo czasów dzisiejs
        > zych, odnajdzie się w nich - będzie mieć identyczne poglądy i z uciechą przyjmi
        > e wiadomość, ze córka jest biseksualna, syn lubi się przebierać w babskie ciusz
        > ki po godzinach a wnusia jest ateistką i nie chce mieć dzieci - jest absurdalne
        > już w swoim założeniu.

        Absurdy to ty piszesz. Nikt nie neguje, że zawsze byli ludzie głupi, mało elastyczni i nieciekawi świata, ale to nie znaczy, że nie wolno nazywać zjawiska po imieniu. Mój ojciec trochę młodszy od twojego dziadka wie co to nawigacja, internet, obie sprawy obsługuje w podstawowym zakresie i rozumie w jakim świecie żyjemy. Biseksualość była też już zawsze, ateiści są znani najpóźniej od rewolucji październikowej, kapitalizm, to też nie wynalazek lat 90tych, nie ma więc wytłumaczenia na to, że twój dziadek tego nie łapie.
        -


        http://s19.rimg.info/465add77b59cebdc25f7ad6c03cc2f4a.gif
      • angazetka Re: Wątek o teściowej. 08.01.21, 16:13
        Obecne 70-latki to także osoby śmigające po sieci, korzystające z komputerów przez ostatnie 30 lat pracy zawodowej, czytające książki i akceptujące bez wahania swoje niehetero dzieci oraz przyjmujące do wiadomości, że płci jest więcej niż dwie.
      • boogiecat Re: Wątek o teściowej. 08.01.21, 19:58
        O kurde, ksiazka pedagogiczna😅 Ja bym powiedziala, ze temat jest z dudy, a tesciowa to koltun.

        Tobie zas wyszla projekcja, ze gardzo biednymi starszymi osobami niepotrafiacymi sie dostosowac do otaczajacej ich rzeczywistosci, bo jak byli mali to nie bylo zmywarek.

        To nie tak, serio.
        • zuzanna_a Re: Wątek o teściowej. 08.01.21, 20:58
          Ale ja nie mowie ze jej tesciowa taka jest.
          Lecz ze ludzie mają tendencje do ocen innych poprzez swoj system wartosci.
          Podam przyklad - moja tesciowa nie uwaza niczego zlego w daniu klapsa. I syn dostal. Napyskowal jej - fakt, ale nie zasluzyl zeby go bić, poza tym nikt nigdy go nie uderzył.

          Typowa ematka zrobilaby dżihad a babcia ogladalaby dzieciaka na zdjęciach a wnuka nie puscila nawet ja babciny pogrzeb.

          Natomiast ja pogadalam z jej siostrą przy okazji najblizszej imprezy rodzinnej i ta powiedziala mi ze obie byly bite pasem za doslownie wszystko. I jak babce nerwy puszczaly to przez kolano i tłukła male dziewczynki az tylek spuchł.
          Maz tez sie przyznal ze dostawal lanie. Glownie za odzywki.

          Wiec pojechalam do tesciowej z synem. Usiedlismy w trojke. Powiedzialam ze nie moze go bic i przy mnie ma obiecac ze juz tego nie zrobic. Tesciowa sie rozplakala, przperosila dziecko. Dziecko tez przeprosilo i obiecalo ze na babcie glosu nie podniesie. Od tej pory spokoj. Jak mały fika tesciowa dzwoni i ustawiam go telefonicznie do pionu, ona zas dostala dyspenze na stosowanie doraznych kar typu brak bajki czy obiecanej atrakcji. Skutkuje. Po dlugiem czasie kiedy rozmawialysmy przyznala sie dopiero ze ona nie znala takich metod, rozmow, docierania do dziecka. I teraz jako babcia sie uczy i widzi jak bardzo jej dziecinstwo bylo niefajne.

          Wiec to nie jest tak, ze ci starsi ludzie to beton. Trzeba probowac ich zrozumiec, wyjasnic, pokazac i zrozumiec punkt widze ia nawet jesli jest dziwaczny i durny.
          Moze jakby autorka raczyla wyjasnic, pogadac, pokazac inny punkt widzenia - to by sie udalo. Ale nie probuje.
      • trampki-w-kwiatki Re: Wątek o teściowej. 09.01.21, 11:05
        Serio? Serio? Moja mama jest po 70 tce, ma Facebook, instagram, kupuje przez internet, przeszła ze mną wszystkie dylematy związane z in vitro, wspierała mnie gdy decydowałam się na dawstwo jajeczek i gdy oczekiwałam jako biorczyni zarodka. Ja bym nie usprawiedliwiała ciemnoty wiekiem...
    • jowita771 Re: Wątek o teściowej. 08.01.21, 15:03
      Zatkało mnie, jak usłyszałam to samo na żywo. Była teściowa mojego męża to powiedziała. Jedna z jej córek poderwała bezdzietnego żonatego faceta i to było a propos tej sytuacji. Jeszcze gorsze komentarze tam były.
    • myfaith Re: Wątek o teściowej. 08.01.21, 15:16
      Bo na starość ludzie się radykalizują 🤔widocznie ona jak była młoda to gdzieś w swojej przestrzeni ( tam gdzie funkcjonowała) takie teksty słyszała a ze hamulce puszczają w pewnym wieku to i takie teksty... Jak to twoja teściowa s jeszcze chcesz kontynuować małżeństwo to pilnuj 😉 męża żeby mi tego jadu do głowy nie sączyła ....
    • iuscogens Re: Wątek o teściowej. 08.01.21, 15:18
      Bardzo możliwe, że małżeństwo teściowej przetrwało tylko dlatego, że były dzieci. Bardzo dużo kiepskich i średnich związków (szczególnie z wcześniejszych pokoleń) by się rozpadło, ale ludzie byli ze sobą, bo presja rodziny, brak innych możliwości mieszkaniowych, kobieta bez doświadczenia zawodowego nie utrzymałaby się z dziećmi itd. Może jakby nie miała dzieci to sama by zwiała od teścia wink
    • molik28 Re: Wątek o teściowej. 08.01.21, 15:28
      Różnica pokoleń różnicą pokoleń, mentalność trudno zminić, ale że takie teksty ludzie z siebie wypluwają to dramat. Naprawdę nie trzeba się dzielić ze światem wszystkimi swoimi mądrościami jako jedynie słusznymi. No naprawdę bardzo słaby tekst, mimo że jest różnica w związku kiedy są dzieci. Z tym, że różnica jest taka, że kiedy nie ma dzieci dorosła dwójka decyduje tylko o sobie, a kiedy dzieci są dodatkowo jeszcze o nich.
    • trampki-w-kwiatki Re: Wątek o teściowej. 09.01.21, 11:12
      Znam jeszcze jeden przesąd, wiecznie żywy. Że małżeństwo "na jakiś czas", czyli takie zakończone rozwodem, albo na przykład drugie czy trzecie, to nie małżeństwo. Albo że po ślubie cywilnym to nie małżeństwo.
      Generalnie ludzie lubią pindolić jak potłuczeni.
    • ginger.ale Re: Wątek o teściowej. 09.01.21, 13:39
      ecru.08 napisała:

      > Zdanie wypowiedziane przez moją teściową : " a co to za małżeństwo, jak dzieci
      > nie ma!".
      > Pani teściowa uważa, że skoro para małżeńska nie dorobiła się potomstwa - to ni
      > e jest to prawdziwe małżeństwo.
      > Co Wy na to?

      Ja po urodzeniu pierwszego dziecka usłyszałam od starszej osoby (oczywiście z rodziny męża :p), że dla ważnosci małżeństwo powinno mieć co najmniej 2 dzieci...
      Teściowa widząc wtf??! wypisane na mojej twarzy szybko mi tłumaczyła, że ta osoba straciła 2 małych dzieci, zmarły po wojnie i żebym nie brała tego do siebie. Ale do dziś pamiętam, że byłam w niezłym szoku.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka