Dodaj do ulubionych

Problemy ze snem - rozwiązania.

09.01.21, 08:43
U mnie rozwiązaniem okazała się htz. Naprawdę różnica kolosalna ( nie wiem jak długo ją pociągnę bo to ryzyko nowotworu, ale na razie odpoczywam 😀😀😀). Sport, magnez, spokój wewnętrzny ( autentyczny) , medytacja, zioła - wszystko poprawiało jakość życia ale na sen nie wpływało a tu cud! A co u Was działa/ nie działa ?
Obserwuj wątek
    • bardzo.cicho Re: Problemy ze snem - rozwiązania. 09.01.21, 10:03
      Ja tak mam, że nawet jak wcześnie się kładę i długo śpię to budzę się zmęczona. Coś nie tak musi być z regeneracją. Idę w stronę zdrowego odżywiania. Zaczęłam od tego, by po 18.00 nic nie jeść, żadnych przekąsek. Aby uspokoić w nocy insulinę i dać odpocząć organizmowi od trawienia. Ale póki co (po tygodniu) efektów nie ma. Zaczynam też ograniczać mąkę, nie jem słodyczy. Myślę też że może pomógłby detoks szklanych ekranów od 18.00. Będę próbować, bo tak nie da się żyć. Uregulowałam porę snu, a to za mało.


        • bardzo.cicho Re: Problemy ze snem - rozwiązania. 09.01.21, 10:41
          Nigdy nie byłam z tym u lekarza. Byłam ostatnio cos sprawdzić i się okazało, że mam podwyższone TSH. I muszę z tym do niego wrócić, ale nie lubię brać leków i się zmobilizowałam do zdrowszej diety. Potem trafiłam na kanał na You Tubie "odmładzanie na surowo". I choć wiedziałam jak odzywanie jest ważne, znałam zasady to jednak dostałam tymi filmami kopa motywacyjnego. W zeszłym roku próbowałam jogi, medytacji, ćwiczeń, ale słabo mi szło, więc zaczynam od prostych nawyków związanych z odżywianiem.

      • brenya78 Re: Problemy ze snem - rozwiązania. 09.01.21, 10:10
        Ja też tak mam. W zasadzie im dłużej śpię tym gorzej się czuje. Myślę że u mnie to brak ruchu, niedotlenienie, bo lepiej zaczynam się czuć po szybkim spacerze itp. ale i tak podejrzewam że cierpię od lat na jakieś przewlekłe zmęczenie. Myślę że sport poprawiłby sytuację, ale... nie mam siły. Doraznie pomagają mi chłodne prysznice.
        • tereso Re: Problemy ze snem - rozwiązania. 09.01.21, 10:16
          No ja też zawsze po sporcie lepiej się czuję. Też niekiedy mi się bardzo nie chce ale umówionego z trenerem treningu nigdy nie opuszczam no bo jak, pozs tym też w tygodniu ćwiczę z mężem to też łatwiej się zmobilizować. Na spacery chodzę z jedna z córek bo ona mnie wyciąga lubi chodzić a nie lubi sama. a samej mnie to jak się uda. Więc może z kimś łatwiej zacząć.
    • saszanasza Re: Problemy ze snem - rozwiązania. 09.01.21, 10:15
      Wiecie co! Nie wierzyłam w medytację i tzw wewnętrzny spokój do wczoraj. Długo by pisać, w skrócie od dłuższego czasu podejrzewam u siebie nerwicę: problemy ze snem (taki niczym nie uzasadniony niepokój), problemy z oddychaniem za dnia, ciągłe napięcie (w tym mięśni karku, pleców), moje życie to ciągła walka, od proszenia o wyrzucenie śmieci, po proszenie by zjadły śniadanie obiad czy kolację, o braku kontaktów społecznych z ludzmi innymi niż rodzina nie wspomnę, Wiem, banały ale było ich tak dużo, że mnie to przytłoczyło. cała kontrola dzieci spadła na mnie, mąż natomiast pełni rolę ich „obrońcy” przed matką furiatką. Woli ich wyręczać, niż o cokolwiek prosić czy czegokolwiek wymagać, bo tak mu prościej, no i jest niekonfliktowo. Dlatego od wczoraj odcięłam się od tego wszystkiego. Nie ma obiadków, nie ma śniadań, nie ma proszenia o to by odkurzyły czy poszły do sklepu czy zrobiły cokolwiek w określonym czasie. W skrócie: zakomunikowałam wszystkim, że mnie nie ma i niech sobie radzą sami. I albo mąż w końcu przejmie kontrolę, albo wszyscy będą funkcjonować w chaosie, ja tylko muszę popracować nad nie przejmowaniem się tym i nie reagowaniem na to, co wokół sie dzieje (albo i nie). Wczoraj pierwszy raz medytowałam i pierwszy raz olałam wszystko. I wiecie co...naprawdę mi to psychicznie pomaga. Dziś pierwszy raz obudziłam się bez bólu i napięcia w plecach. Normalnie oddycham. Cud kuźwa jakiś!
        • saszanasza Re: Problemy ze snem - rozwiązania. 09.01.21, 10:45
          tereso napisała:

          > Fajnie. Ja medytuję od lat i bardzo mi to służy. Cieszę się że Tobie to tak od
          > razu pomogło.

          Pewnie dlatego, że zaczęłam medytować jednoczesnie odcinając się „za dnia” od sytuacji które mnie stresują. Ale to nie jest tak, że to łatwizna. To kawał cholernej pracy, by każdorazowo, kiedy zaczynam się denerwować, potrafić się od razu uspokoić. W to trzeba włożyć wysiłek. BTW nie wiem ile wytrzymam w nieposprzątanym mieszkaniu, bo znając życie dzieciom to nie przeszkadza (chociaż w sumie teudno powiedzieć, może im przeszkadza, tylko tego nie wiedzą, bo w domu zawsze jest czysto), no a mąż....on jest kompletnie nieogarnięty organizacyjnie więc do głowy mu nie przyjdzie, by im kazać posprzątać, bo musiałby zaangażować sie w kontrolę i przejąć moją rolę (zostać tym złym) a on tego bardzo nie chce. W każdym razie idę na żywioł, niech się dzieje, tylko bez mojego udziału.
      • pade Re: Problemy ze snem - rozwiązania. 09.01.21, 13:02
        To nie cud, tylko odprężeniesmile
        Żyłam w silnym napięciu przez ostatnie tygodnie (m.in. choroba rodzica, szpital), a że mam durnowaty styl reagowania na stres, czyli zamrożenie, to moje ciało fisiowało z napięcia. Doszło piszczenie w uszach i byłam bliska obłędu. Zasypiałam owszem, ale budziłam się po godzinie, półtora, np. o 3 nad ranem i nie mogłam już zasnąćsad
        Wczoraj postanowiłam wyjść z tej swojej pozycji embrionalnej, porządnie się zmęczyłam na dworze, potem ćwiczenia Lowena, potem kąpiel w soli a na uszach słuchawki a w nich trening Jacobsona i ... przestało mi piszczeć w uszach!big_grin Ba, spałam jak dziecko 11 godzin. Wiem, że to długo, ale deficyt miałam.
        Dzisiaj powtórka z rozrywkismile
        • saszanasza Re: Problemy ze snem - rozwiązania. 09.01.21, 13:20
          pade napisała:

          > To nie cud, tylko odprężeniesmile
          > Żyłam w silnym napięciu przez ostatnie tygodnie (m.in. choroba rodzica, szpital
          > ), a że mam durnowaty styl reagowania na stres, czyli zamrożenie, to moje ciało
          > fisiowało z napięcia.

          No właśnie ja też się spinam, zwłaszcza kark i ramiona do tego stopnia, że mam zblokowany oddech.


          Doszło piszczenie w uszach i byłam bliska obłędu. Zasypi
          > ałam owszem, ale budziłam się po godzinie, półtora, np. o 3 nad ranem i nie mog
          > łam już zasnąćsad
          > Wczoraj postanowiłam wyjść z tej swojej pozycji embrionalnej, porządnie się zmę
          > czyłam na dworze, potem ćwiczenia Lowena, potem kąpiel w soli a na uszach słuch
          > awki a w nich trening Jacobsona i ... przestało mi piszczeć w uszach!big_grin Ba, spa
          > łam jak dziecko 11 godzin. Wiem, że to długo, ale deficyt miałam.
          > Dzisiaj powtórka z rozrywkismile

          Spać też lubię, zwłaszcza, że jak już zasnę, to mogę oddychać🙈 Ale mnie czasami (przy zbyt dużym stresie za dnia) wybudzają jakieś stany lękowe i też potem spać nie mogę,
          Pade co to za trening Jacobsona?
          Z rodzicami już jest ok? Zdrówka życzę i tobie i rodzicom😘
          • tereso Re: Problemy ze snem - rozwiązania. 09.01.21, 14:43
            Fajnie że i u Pade i Saszy wysiłek zadbnia o siebie szybko przeklada się na efekty! Teraz na szczęście medytacji, treningów Jacobsoba i innych pełno jest w różnych wydaniach na YT na początek. Ja bardzo lubię Marka Williamsa kabat zina oczywiście też, szczególnie jego live'y które publikuje często choć zazwyczaj tylko na dzień czy dwa.
            • saszanasza Re: Problemy ze snem - rozwiązania. 09.01.21, 14:50
              tereso napisała:

              > Fajnie że i u Pade i Saszy wysiłek zadbnia o siebie szybko przeklada się na efe
              > kty!

              Pytanie tylko, ile ten efekt bedzie trwał🙈 Do pierwszego wkurwa🙈 Ja już dziś musiałam już głęboko oddychać, żeby nie wybuchnąć. Zdałam sobie wlaśnie sprawę, że mój mąż spędzający lata w delegacjach jest kompletnie nieogarnięty i nieprzystosowany do funkcjonowania w rodzinie i podejmowania jakichkolwiek decyzji, na przyklad w sytuacji gdybym umarła, czy zwyczajnie trafiła do szpitala. Nie wiem czy będę w stanie bez problemu to „przełknąć”.


              Teraz na szczęście medytacji, treningów Jacobsoba i innych pełno jest w ró
              > żnych wydaniach na YT na początek. Ja bardzo lubię Marka Williamsa kabat zina o
              > czywiście też, szczególnie jego live'y które publikuje często choć zazwyczaj ty
              > lko na dzień czy dwa.

              Zaraz sobie posprawdzam to wszystko na YT.
                • saszanasza Re: Problemy ze snem - rozwiązania. 09.01.21, 15:22
                  tereso napisała:

                  > Ale rzeczywiście to może być fajny początek do tego żebyś sobie ulozyla z mężem
                  > i dziećmi w domu inaczej. Układ przestał się sprawdzać to go zmieńcie 🤪

                  Masz rację. uklad się sprawdzał dopóki mąż miał wyjazdową pracę. Właśnie zdałam sobie sprawę, że moja rodzina jest w stanie funkcjonować bez obiadów, bez mydła w kiblu i z brudną wanną. Teraz grzecznie siedzę i sprawdzam jak długo, bo to dopiero drugi dzień🙈 Szczerze mówiąc sprawia mi to jakąś dziką przyjemność. Czyżbym odkryła swój kolejny fetysz?😂
          • pade Re: Problemy ze snem - rozwiązania. 09.01.21, 19:50
            Sasza, ten trening to chyba lata temu ściągnęłam z chomika. Tak w skrócie polega on na napinaniu i rozluźnianiu mięśni. W tle jest szum fal. Fajnie mi się przy nim zasypia.
            Ja też napinam barki i ramiona i mam już zmiany z tego powodu, dlatego ćwiczę codziennie, żeby się nie pogłębiło.
            Z rodzicem już ok, dziękismile
    • aguar Re: Problemy ze snem - rozwiązania. 09.01.21, 12:49
      Mi pomaga kładzenie się odpowiednio wcześniej, aby mieć przed sobą więcej godzin do spania niż potrzebuję. Np. absolutne minimum to jest 6, a najlepiej 7, to muszę położyć się 8-9 godzin przed godziną, na którą mam nastawiony budzik. To mi daje luz przy zasypianiu. Poza tym dobre powietrze w sypialni, cisza, brak bólu. Ostateczną ostatecznością jest Relanium - dwójka. To że mam na w razie czego też pomaga.
      • tereso Re: Problemy ze snem - rozwiązania. 09.01.21, 14:46
        Ja też lepiej śpię jak wiem że mogę dodać ile chcę, nawet jeśli ostatecznie nie śpię dłużej to sama świadomość pomaga. Najdziwniejsze że ten czas przednia w nocy ja bardzo lubię, fantazjuję sobie i jest fajnie ale rano zmęczenie. Tzn odkąd mam to htz to problemy okolosenne jak ręką odjął.
      • saszanasza Re: Problemy ze snem - rozwiązania. 09.01.21, 14:56
        aguar napisała:

        > Mi pomaga kładzenie się odpowiednio wcześniej, aby mieć przed sobą więcej godzi
        > n do spania niż potrzebuję. Np. absolutne minimum to jest 6, a najlepiej 7, to
        > muszę położyć się 8-9 godzin przed godziną, na którą mam nastawiony budzik. To
        > mi daje luz przy zasypianiu. Poza tym dobre powietrze w sypialni, cisza, brak b
        > ólu. Ostateczną ostatecznością jest Relanium - dwójka. To że mam na w razie cze
        > go też pomaga.

        Po 7 godzinach snu, gryzłabym😂 Potrzebuję od 8 do 10, natomiast zdarzało mi się spać i 12h🙈 Ale to w przypadku gdy kilka dni pod rząd niedosypiałam śpiąc 6-7h
    • mama-ola Re: Problemy ze snem - rozwiązania. 10.01.21, 15:28
      Jeśli to wątek o tabletkach, to nie znam się. Mam takie swoje tricki od dzieciństwa (bo noce bezsenne zdarzają mi się od zawsze): wysikać się, otworzyć okno, włożyć polar oraz skarpetki ocieplone chwilę na kaloryferze lub suszarką do włosów, a ponadto zmienić miejsce, tzn. przełożyć poduszkę tam, gdzie przedtem były stopy.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka