Dodaj do ulubionych

Nie boicie sie planowac?

09.01.21, 11:11
Bo ja niestety tak.

W grudniu bede obchodzic 40 urodziny, miejsce znalazlam, jestem po wstepnej rozmowie z obiektem. Gosci pi razy drzwi 25, impreza z noclegiem, sniadaniem itd.

I kurcze, parazlizuje mnie strach, ze to nie wypali. Lubie planowac, organizowac ale zawsze gdzies z tylu glowy mam, ze cos sie wydarzy (smierc, choroba, wojna, trzesienie ziemii etc) I sie rozczaruje. Normalne to jest?

Ja mysle o tegorocznych urodzinach, a jak ludzie planuja wesela z wyprzedzeniem 2 letnim...olaboga...
Obserwuj wątek
    • leanne_paul_piper Re: Nie boicie sie planowac? 09.01.21, 11:20
      Moi rodzice mieli latem ubiegłego roku swoje 50.lecie. Normalnie się odbyło, chociaż nie wszyscy dojechali. Ale byli bardzo zadowoleni, wszystko się udało, miło spędzili czas, dostali ładne prezenty. A mój przywieziony z Bałkanów prezent był hitem imprezywink.
      Znaczy, jak ludzie prawie 75. letni się nie bali, to bać się nie trzeba.

      Ja też dużo rzeczy planuję już na ten rok i po prostu biorę na to poprawkę, że plany na pewno się zmienią. Jak mi pierwszy raz odwołali lot, to zaangażowałam całą whatsuppową grupę w poszukiwania, no i pół rodziny. Teraz po prostu mówię aha, dzwonię na infolinię i po godzinie problem rozwiązany.
      Trzeba nauczyć się tak żyć, że jedyną stałą jest zmienna.
    • andaba Re: Nie boicie sie planowac? 09.01.21, 11:40
      Mówię moim dzieciom, że teraz jest rewelacyjny czas na śluby, już nigdy tak dobrze nie będzie - oczywiście nie mówię tego o ludziach, którzy mieli wszystko zaplanowane, zapłacone, zaproszone i zabukowane wcześniej, tylko o tych, którzy się teraz decydują na osobę na 15m w kościele i 5 gości w domu.

      Planowanie jakichkolwiek urodzin u dorosłej osoby w ogóle pozostaje poza moją wyobraźnią.
    • leia33 Re: Nie boicie sie planowac? 09.01.21, 11:42
      Trzeba planować, inaczej człowiek by zwariował. Ja na przykład wpłaciłam dużą zaliczkę na wyjazd w końcówce maja (dziecko ma wtedy wolne, egzamin ósmoklasisty) chociaż ubiegłoroczna majówka przepadła, straciłam pieniądze. A jak coś nie wypali, to trudno, życie jest za krótkie, żeby się wszystkim przejmować. Rób tak, żebyś to ty była zadowolona. Wszystkiego, co najlepsze z okazji urodzin.
    • katriel Re: Nie boicie sie planowac? 09.01.21, 12:02
      Przede wszystkim nie przyszłoby mi do głowy planować urodzin z wyprzedzeniem dłuższym niż dwutygodniowe.
      Oraz nie przyszłoby mi do głowy zapraszać na urodziny 25 osób - na komunii starszego było 14 i to jest blisko górnej granicy tego, co jesteśmy w stanie znieść.

      Lubię planować wakacyjne wyjazdy. No to planuję, jak nie wyjdzie to się przeniesie na kolejny rok. Tylko rezerwacje w obecnej sytuacji trzeba robić z możliwością odwołania, dawniej zdarzało mi się ryzykować bez, ale teraz już się nie odważę.
    • daniela34 Re: Nie boicie sie planowac? 09.01.21, 12:08
      Ale czy teraz się boję, bo pandemią, czy w ogóle? Geberalnie się nie boję i lubię, zdarzy się coś to się zdarzy, ale planowanie przyjemnych rzeczy samo w sobie jest przyjemne. Teraz nie planuję niczego. I tez jest ok.
    • redwineiswhatilike Re: Nie boicie sie planowac? 09.01.21, 12:10
      Zwykle planowałam urlop, kupowałam bilety lotnicze. Teraz nie kupuję, bo pewnie odwołają. Chciałbym gdzieś wyjechać na weekend, bo jeździmy z mężem tak co dwa miesiące, czasem co 3 gdzieś w fajne miejsce, hotel z basenem, spa, dużo spacerujemy. Ostatnio byliśmy w październiku i już mnie nosi ale hotele zamknięte i czekam co dalej.
      • aqua48 Re: Nie boicie sie planowac? 09.01.21, 12:23
        Ja planuję na dwa tygodnie naprzód. I nie zamierzam zapraszać więcej niż 4 osoby na raz do końca pandemii lub do zaszczepienia wszystkich chętnych. Bywam natomiast u tych którzy już mają za sobą covid.
        50 lecie znajomego, który się nie bał skończyło się chorobą wszystkich (sama najbliższa rodzina) obecnych. Jedni przeszli ciężko, inni lżej, na szczęście wszyscy przeżyli, ale było krucho.
    • chococaffe Re: Nie boicie sie planowac? 09.01.21, 12:32
      Planuję bo nie stać mnie czasowo, organizacyjnie i finansowo, żeby zupełnie nie planować. Oczywiście nie planuję wszystkiego bo bym zwariowała, ale jakieś zasadnicze dla mnie punkty tak.

      To, że niektóre plany nie wypaliły bardziej mnie chyba zahartowało niż zniechęciło (ale może dlatego, że sporo planów jednak wypaliło)
    • krwawy.lolo Re: Nie boicie sie planowac? 09.01.21, 13:16
      Dzisiaj zabukowałem na 29 stycznia wylot na insułę ciepłą (zawsze robiłem to dwa, trzy miesiące wcześniej) i przestanę drżeć dopiero po wylądowaniu na niej i opuszczeniu lotniska. W obecnych okolicznościach bardziej obawiam się wyników testu na korąkę, niż ewentualnej katastrofy samolotu.
    • asfiksja Re: Nie boicie sie planowac? 10.01.21, 09:20
      W moim otoczeniu osobom w tym wieku jeszcze nie urządza się urodzin przy stole z ciociami. Dopiero osiemdziesiątki, ew. siedemdziesiątki. Ale gdyby miało mi się w grudniu zwalić 25 osób z noclegiem też zapewne odczuwałabym paraliżujące lęki, jeśli cię to pocieszy, myślę, że to raczej normalna reakcja.
    • zazou1980 Re: Nie boicie sie planowac? 10.01.21, 09:36
      Ja jednak sie ciesze, ze moja czterdziestka wypadla w pandemii 😁 nie musialam sie sprezac ani denerwowac, ani nic szykowac. Ominelo mnie targanie tortow, ciast, cuksow do roboty i szykowanie imprezy domowej. Wiekszosc zyczen przyjelam na telefon. Jako gosc wpadla jedna bliska osoba, poza tym konkubin i dzieciaki. W ramach swietowania pojechalismy rodzinnie na kilka dni nad polskie morze (akutat na swiezo otworzyli hotele po wiosennym lockdownie) i robilam to co lubie najbardziej w ramach relaksu, czyli plaza, fale, cieplutkie sloneczko, bo pogoda dopisala, dzieciaki bawily sie w morzu, usmiechniete, zadowolone i beztroskie. Bylo milo i rodzinnie...
    • solejrolia Re: Nie boicie sie planowac? 10.01.21, 09:37
      Nic nie planuje konkretnego albo na ustaloną z góry datę.
      Planuję: na wiosnę, luty, mam luźno wypisane różne pomysły związane z przyszłością ale z możliwością ustalenia terminu lub przełożenia na inny czas. Czyli zero konkretów.

      A 40 wyprawiałam huczną, była super impreza. Kolejna taka impreza na 50tkę 🙃
    • przepio Re: Nie boicie sie planowac? 10.01.21, 10:08
      Ja w kwietniu miałam okrągłe urodziny, parę dni wcześniej zakończył się ścisły lockdown, ludzie byli jeszcze wystradzeni... Pamiętam, że się obudziłam i pomyślałam, że to będą moje najsmutniejsze urodziny.
      A okazało się, że były najlepsze-inwencja rodziny, przyjaciół, znajomych mnie zaskakiwała na każdym kroku. Szczytem była niespodziewana 4 minutowa "impreza" za centrum handlowym, z przyjaciółmi i rodziną. Cały dzień był szalony, przepłakany ze wzruszenia. I słowa przyjaciółki, która powiedziała, że to były najlepsze urodziny. Bo były. Mimo zniweczonych wcześniejszych planów.
      Planuje dalej. Teraz po raz trzeci wyjazd wakacyjny. Ale nie nastawiam się, że musi dojść do skutku. Wtedy, chyba, łatwiej mi przeżyć rozczarowanie. Robię też plan B. To chyba obecnie normalne. Zwłaszcza, że chyba wszyscy w ostatnim roku musieli zmieniać plany.
    • lot_w_kosmos Re: Nie boicie sie planowac? 10.01.21, 10:10
      Aaas, chodzi ci o planowanie w covidzie .....
      Myślałam że ogólnie o takie życiowe.
      Do zerowgo planowania związanego z covidem się przyzwyczaiłem. Na szczęście już po komuniach, a fo wesel dzieci daleko. Więc trudne tematy mnie nie dotyczą. Wyjazdów wakacyjnych nigdy nie planowalam na rok wcześniej. Nie czuje paraliżu planistycznego.
        • solejrolia Re: Nie boicie sie planowac? 10.01.21, 11:56
          Normalnie plany bez covida?
          O, moja droga, co roku w poł.grudnia kupuję terminarz, i od razu zaczynam zapisywanie, z początkiem stycznia terminarz zazwyczaj wypełniony jest konkretnymi planami, na cały rok. Zawsze liczyłam sie z przesunięciem, lub uwzględniałam, że niektóre rzeczy lekko zazębią się, część z nich tylko ołówkiem, ale mimo wszystko harmonogram klientów, prac, wyjazdów, szkoleń, większych imprez, kontroli u stomatologa która wypada raz na pół roku, paznokcie na 4 wizyty do przodu, i wszystko co tylko wiedziałam, że się zdarzy , zostaje zapisane.
          Zwykle planów więcej niż czasu do realizacji, a wolne przestrzenie w harmonogramie, to czas na spontaniczność 😉
          🙃🙃🙃

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka