Dodaj do ulubionych

Tajemnica lekarska

10.01.21, 15:36
Na fali wątku kosmosa.
Ja i mąż zapisaliśmy się do tej pani dr co moi rodzice (oni dojeżdżają z 5 km, my ze 3, z innego kierunku, ale obok nas nam nie odpowiadała pani) . Czasem (często) jestem na wizycie a pytam o objawy ojca, mamy, dostaję dla nich leki, mama nie raz przywoziła mi jakąś receptę. Akurat jest to za ich wiedzą, zgodą i prośbą (inaczej bym tego nie robiła), ale często dowiaduję się o nich jakichś szczegółów zdrowotnych o nich o kt nie wiedziałam czasem dość osobistych. Zakładam, ze jak mama brała receptę dla mnie to tak samo. Mnie nie przeszkadzało, dowiedziała się o jakimś szczególe zapaleń gardła czy UM, jest mi to dokładnie obojętne, bo akurat rozmawiam z mamą o zdrowiu bo lubię. Ale tajemnicy lekarskiej to tu nie ma wiele. Jak lekarze Wasi/Waszych rodziców do tego podchodzą. ps ja naszą panią dr bardzo cenię i lubię dlatego u niej jestem.
Obserwuj wątek
    • triss_merigold6 Re: Tajemnica lekarska 10.01.21, 15:46
      Zakładam, że w wypadku demencyjnych nie istnieje tajemnica lekarska, więc z lekarzami rozmawiam ja albo siostra, my odbieramy recepty, przekazujemy lekarzowi dokumentację medyczną od specjalistów czy wypisy ze szpitali.
      Raz w szpitalu panie na izbie przyjęć, podczas wywiadu z pacjentem zapytały czy pan mógłby sam odpowiadać, że powinien sam, nie jest ubezwłasnowolniony etc. Proszsz...
      - Czy był pan hospitalizowany w ciągu ostatnich 6 miesięcy?
      - Nie, absolutnie, nie, żadnych szpitalu.
      Ja - był, 2x u was na oddziale, w karcie jest informacja. Nadal ma sam odpowiadać?
    • trilllian Re: Tajemnica lekarska 10.01.21, 15:50
      U mnie 3 pokolenia mają wspólnego lekarza, ale nigdy nie załatwiamy ani nie pytamy o sprawy innych dorosłych. To mi się wydaje dziwne w kontekście ZUM czy zapalenia gardła. Jedyną sytuacją w jakiej bym porozmawiała z lekarzem np. o mojej mamie byłoby właśnie coś takiego jak kosmos opisała - czyli problemy psychiczne i brak zgody na kontakt z lekarzem. Wtedy bym się poradziła lekarza co zrobić, ale nie sądzę że by mi dał receptę tak po prostu, pewnie to by było przygotowanie gruntu na jego rozmowę z moją matką.
    • e-ness Re: Tajemnica lekarska 10.01.21, 17:58
      Ginekolog, który prowadził moja pierwsza ciąże, był z polecenia teściowej. Poprosiliśmy ja o pomoc, radę jak okazało się po pierwszym usg, ze mam krwiaka. Lekarz starej daty, wiek tez bardzo emerytalny, bliski kolega teściowej, prowadził jej ciąże.

      Na którejś z wizyt, pan doktor informuje mnie i jednocześnie prosi, aby szanowna teściowa, nie wydzwaniała do niego z zapytaniami jak ja się czuje i jak rozwija się dziecko. Ze on jej mówił, ze tajemnica lekarska, ze nie może i żeby dała sobie spokój, ale ona jest nieugięta.
      Zdębiałam, podziękowałam i więcej się nie pokazałam.
      Za to moja teściowa, zrugana przez mojego męża, nie widziała w swoim zachowaniu nic niestosownego, wręcz była oburzona, ze jak to, prosimy js o pomoc, a później zakazujący kontaktu z lekarzem 😉

      • qwirkle Re: Tajemnica lekarska 10.01.21, 19:09
        Moja mama, kiedy byłam w ciąży i na jej pytanie o przebieg owej, opowiadałam, że ok wszystko i pod kontrolą, jakoś nie wierzyła. Oczekiwała, że pójdę do jej lekarki, ona mnie zbada, a potem zaraportuje mamie. To wtedy miałaby pełny obraz mojego zdrowia w ciąży.

        Oczywiście, nie poszłam do tamtej lekarki.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka