Pierwszy posiłek po cc w szpitalu

    • spirit_of_africa Re: Pierwszy posiłek po cc w szpitalu 12.01.21, 11:54
      Cc miałam o 2:00. Potem nic nie jadłam, bo spałam. Chyba popołudniu sprawdzili mi perystaltykę jelit i dali biszkopty i kleik. 2017, uniwersytecka klinika ginekologii, III st. ref. wiec maksymalna medykalizacja
    • redheadfreaq Re: Pierwszy posiłek po cc w szpitalu 12.01.21, 13:45
      Dostałam kleik. Prawdę mówiąc pożarłam go jakby był kaczką w pomarańczach, w ogóle przez kilka dni po porodzie byłam głodna jak nigdy w życiu.
    • yadrall Re: Pierwszy posiłek po cc w szpitalu 12.01.21, 15:03
      W Pl. Kolacja o 17, ciecie o 21. O 8 rano dostalam 4 kromki bulki paryskiej z maslem. Bylo pyszne-buleczka swieza i chrupiaca smile AM w Gdansku.
      W Uk. Ciecie o 9 rano (do szpitala na czczo jechalam). Po Cc tost z dzemem. Na tyle krotko po,ze jak mnie pozniej przewozili z sali pooperacyjnej na normalna to rzygalam jak kot sad Dla mojego zoladka bylo to zdecydowanie za szybko na posilek...
    • beata_ Re: Pierwszy posiłek po cc w szpitalu 12.01.21, 16:09
      Po cc (1989) nie pamiętam posiłku, tylko pamiętam jak w drugiej dobie szłam "po ścianie" z torbą w ręku do sali ogólnej dla matek.
      Za to pamiętam, jak po usunięciu pęcherzyka żólciowego dali mi najpierw bezsmakowy kleik w pierwszej (chyba) dobie, a w drugiej zamiast gotowanego kurczaka z ziemniakami (którego wszyscy dostawali i tego się głodna spodziewałam) dostałam znów ten sam bezsmakowy kleik... Rozpłakałam się! Autentycznie!
      I poszłam szukać choćby suchego chleba, byle miał jakiś smak...

      PL - szpital na Szaserów...

    • narita04 Re: Pierwszy posiłek po cc w szpitalu 13.01.21, 09:51
      24 godziny po cc zapytali czy chcę płatki kukurydziane czy kisiel, a ja kalkulowałam, co będzie większe. Wybrałam kisiel i to był dobry wybór. Towarzyszka z sali wybrała płatki i było ich mniej 😉. To był najlepszy kisiel w życiu. Potem karmili indykiem. Białystok prywatna klinika.
      • ajr27 Re: Pierwszy posiłek po cc w szpitalu 13.01.21, 11:16
        Tak jakby nie mogli dać kiślu z płatkami, co za dużo, to niezdrowo🤣🤣
    • celandine Re: Pierwszy posiłek po cc w szpitalu 13.01.21, 11:29
      Miałam 4 cc we Włoszech, przed każdym kazali nie jeść przez 12 godzin, po cięciu po 12 godzinach dostałam albo sucharki i herbatę, albo bulion z takim malutkim makaronem. Szczerze mówiąc nie wiem, jak to możliwe, by 3 h po cięciu jeść normalny posiłek, co tutaj niektórzy piszą. Ja za każdym razem 2 godziny musiałam leżeć na sali operacyjnej w pomieszczeniu obok na obserwacji aż minie znieczulenie, dostawałam kroplówkę z oksytocyną na obkurczenie macicy i kiedy schodziło znieczulenie to ostatnią rzeczą na jaką bym miała ochotę było jedzenie, chyba bym zwymiotowała po tym całym grzebaniu w brzuchu.
      • ajr27 Re: Pierwszy posiłek po cc w szpitalu 14.01.21, 23:12
        Ty byś zwymiotowała, a mnie dopadał wilczy głód zaraz po odpuszczeniu znieczulenia, czyli po ok 3 godzinach i cierpiałam kolejne 5 w oczekiwaniu na kleik. Moim zdaniem na porodówkach powinni trochę lepiej słuchać indywidualnych potrzeb kobiet, bo poród i okolice to moment super naturalnych instynktów w kobiecie. Kurczę, nawet moje suki po porodach- jedne rzucały się na żarcie, inna nie chciała, ale żadnej nie odmawiano jedzenia.
Pełna wersja