Dodaj do ulubionych

Wyjątkowy dom?

      • samawsnach Re: Wyjątkowy dom? 16.01.21, 12:15
        Ten zachwycający (?!) palisander wygląda jak struktura niejednej meblościanki w latach 80. No i słowo "przytulny" w kontekscie tego filmiku wymagałoby chyba zredefiniowania.
    • mamtrzykotyidwa Re: Wyjątkowy dom? 14.01.21, 23:38
      Tak, wyjątkowo paskudny i wyjątkowo niepraktyczny, i wyjątkowo snobistyczny.
      Wielka pusta kuchnia, którą widzą goście?
      I druga, kuchnia klitka, w której się gotuje?? - cóż za wyjątkowo durny pomysł!
    • eliszka25 Re: Wyjątkowy dom? 15.01.21, 01:29
      Aaaa, u nas jest do kupienia willa. Zrobiłam sobie rundkę wirtualną po domu i tam było właśnie tak, jak w tym filmiku. Z dużej, otwartej na salon kuchni wchodziło się do małej kuchni, schowanej za tą dużą. No i tak się zastanawiałam, czy ja dobrze widzę i to są dwie kuchnie No i przede wszystkim na kichuj komu dwie kuchnie? No to teraz już wiem, że to wyższy level luksusu 😂.
    • huang_he Re: Wyjątkowy dom? 15.01.21, 07:54
      Moje marzenie! Dokładnie wczoraj mówiłam mojej siostrze, że to jest coś, czego pragnę, czyli dwie kuchnie. Jedna do gotowania, a druga do podgrzania, nalania wody, zrobienia kawy gościom itp. Gotuję dużo i robie przy tym gigantyczny chlew. Obijam szafki, kroję na blacie. A tu ideał! Gotuje się w zamknięciu (smrody zostają w kuchni), ale podgrzewa już tak, że nie traci się kontaktu z gośćmi czy domownikami. A jednocześnie nie ma bałaganu.

      I jak ktoś pisze tu o jakimś wymyśle bla bla bla, to proszę mi wytłumaczyć fenomen letnich kuchni na wsiach. U mnie w letniej kuchni robiło się wszelkie przetwory, żeby właśnie nie syfić całego domu. A nawet zimą, jak babcia robiła coś bardziej smrodliwego (czasem jakieś podroby gotowała), to nastawiała to w „letniaku”.
      • tanebo001 Re: Wyjątkowy dom? 15.01.21, 08:13
        Letnie kuchnie to był kiedyś racjonalny wybór. Kiedyś kuchnię stawiano poza domem ze względu na pożary. Często w dworze była druga kuchnia w której tylko podgrzewano potrawy ewentualnie robiono jajko na miękko. Po II wojnie letnie kuchnie były przeznaczone dla brudnej roboty. Jeśli ją miałeś nie musiałeś sprawiać świniaka w salonie. Pewny sens to ma i dziś - jedna kuchnia połączona z salonem - można w niej zrobić kawę lub usmażyć stek, meble na wysoki połysk i druga kuchnia - wykończenie przemysłowe wstali, nie trzeba chować maszyn czy robotów i można w niej kręcić pasztety. Ale generalnie mi chodziło raczej o widownię. Dla kogo robi się takie programy? Dla podglądaczy?
        • huang_he Re: Wyjątkowy dom? 15.01.21, 08:54
          Programy robi się dla tych, którzy lubią oglądać wnętrza (a mnóstwo tu takich, stąd powodzenie wątków typu „pokaż swoją choinkę”) oraz tych, którzy szukają inspiracji. Nie wiem, co cię tu dziwi, takich programów jest mnóstwo na całym świecie.
        • majenkir Re: Wyjątkowy dom? 15.01.21, 16:44
          tanebo001 napisał:
          > Ale generalnie mi chodziło raczej o widownię. Dla
          > kogo robi się takie programy? Dla podglądaczy?



          Dla mnie! Ja to nawet lubie chodzic na open house po domach, chociaż wcale nie mam zamiaru kupic tongue_out.
        • mikawi Re: Wyjątkowy dom? 16.01.21, 20:49
          U mojej babci była letnia kuchnia. Gotowało się w niej latem, żeby nie palić w domu w piecu, żeby nie było gorąco w nocy. Bo kuchenki gazowej to nie było, tylko piec do rozpalenia, z fajerami. Plus argument z bajzlem poza domem.
          • aandzia43 Re: Wyjątkowy dom? 16.01.21, 21:31
            U znajomych jest kuchnia (kuchenka gazowa + zlew + dużo blatów) w wysokiej suterenie, z wejściem od ogrodu, obok spiżarni. Hodują dużo warzyw i owoców, przez całe lato i jesień robią w niej przetwory. Bardzo praktyczne rozwiązanie.
            W zamożnych domach wiejskich w letnich kuchniach latem i jesienią, w czasie dużych prac polowych, gotowało się robotnikom zatrudnionym sezonowo. Dużo żarcia, dużo gorąca wytwarzanego przez piec i gary, ludzie wiedzieli co robią budując takie pomieszczenia.
      • beataj1 Re: Wyjątkowy dom? 15.01.21, 09:05
        Letnia kuchnia to jeden z większych żali mojego życia. Była u nas na podwórku i w toku kolejnych remontów i zmian zburzyliśmy ją. A teraz od paru lat marzy mi się "she shed". I byłoby jak znalazł.
        W sumie już wybrałam gotowy drewniany domek do kupienia i z możliwością postawienia bez pozwolenia - ale jakoś ciągle cos innego mam na tapecie i temat się rozchodzi.
        A była taka fajna letnia kuchnia.
      • mae224 Re: Wyjątkowy dom? 15.01.21, 12:25
        Ja nigdy tego nie rozumiałam, tej "letniej kuchni". Funkcjonowała w naszym klimacie może 5-6 tygodni latem u mojej ciotki. Ale zawsze mnie zastanawiał sens noszenia tam i z powrotem tych garnków, ubierania się, biegania w deszczu, zakładania butów, robienia tych kilometrów, żeby podać obiad w jadalni w domu. W dodatku zawsze była jakaś mniej higieniczna z bezpośrednim wejściem z podwórka. No i myślenie ciągle o tym, żeby sprzęt, składniki, przyprawy mieć pod ręką albo podwójnie. No i to oddzielenie od domowników, którzy są w domu, a samemu bycie pochylonym nad mieszaniem w garach w osobnym budynku. Poza tym dla mnie gotowanie jest równoznaczne często z robieniem i doglądaniem "czegoś tam" równocześnie w domu. Od patrzenia na bawiące się dziecko po spogladanie na telewizor, podczytywanie książki, nie chcialabym tego robić w zaimprowizowanej letniej kuchni.
        • bialeem Re: Wyjątkowy dom? 15.01.21, 13:42
          U mojej babci letnia kuchnia była w piwnicy wychodzącej na podwórko. Miała swoje gary, swój cały osprzęt. W niej trzymało się większość słoików itd. Służyła do gotowania psom żarcia, obrabiania gadów(jak babcia mawiała na wszelki przychówek drobiowy), mycia warzyw itd. Wszystko było pod ręką. Bardzo przydatna rzecz jak się ma podwórko, warzywniak i jakieś zwierzaki. Tam nie gotowało się obiadów. Żadnego latania.
      • chatgris01 Re: Wyjątkowy dom? 16.01.21, 10:33
        Letnie kuchnie stawiano w czasach, kiedy gotowano na kuchniach węglowych. W okresie letnim (i jednocześnie intensywnego robienia przetworów-soków, dżemów, grzybków itd.) grzało się godzinami, więc robienie tego w osobnym budynku chroniło dom mieszkalny przed przegrzaniem (intensywne grzanie plus zewnętrzny upał).
        Używano też w tym samym okresie do gotowania ziemniaków dla świń i drobiu, toż tego były całe wielkie sagany codziennie, wymagające długiego grzania.
      • aandzia43 Re: Wyjątkowy dom? 16.01.21, 20:30
        Kuchnie w oddzielnym budynku lub przynajmniej w innej niż reprezentacyjna częsci domu to rozwiązanie stosowane w czasach, gdy gotowanie i przetwarzanie produktów wiązało się z brudzeniem i smrodzeniem i w domach, w których stołowało się dużo ludzi. Czyli w domach zamożnych, z kilkoma pokoleniami, kupą rezydentów i częstymi przyjęciami na kupę gości. I w czasach, kiedy każdy potrawę wytwarzało się od podstaw w gospodarstwie domowym (wyrób wędlin, kiszenie kapusty, itd.). Miejscem odgrzewania lub ostatecznego szlifu był kredens (pomieszczenie, nie mebel). Ponieważ społeczeństwo nam się rozwarstwia i pojawili się ludzie bardzo zamożni pojawiły się też domy zaspokajające potrzeby tej warstwy. Lub probujące je zaspokoić. Z tym że maleńka kuchnia do zasadniczego gotowania i wypasiona do odgrzewania to jakaś pomyłka. Może nowobogaccy jeszcze nie załapali jak to się robiło w dawnych rezydencjach wink Coś tak nietrafionego i bez sensu jak "portret przodka" na ścianie w PRL-u?
    • heca7 Re: Wyjątkowy dom? 15.01.21, 08:28
      30 lat temu moja koleżanka w wielkiej willi miała dokładnie to samo. Kuchnia na parterze przy salonie reprezentacyjna. Podgrzewano w niej posiłki dla gości i nic nie gotowano. W piwnicy druga kuchnia- codzienna gdzie gotowała pomoc domowa.

      Zupełnie nie podoba mi się koncepcja kuchni brudnej , w której " materiały są słabej jakości bo musi być praktyczna". A co ma piernik do wiatraka?! Od kiedy to rzecz praktyczna jest słabej jakości? Oomena gada jakieś głupoty, o których nie ma pojęcia. Tak samo jak zachwycanie się idealnie rozłożonymi słojami na drzwiach kuchennych. Wow! Toż to potrafi zrobić pierwsza lepsza fabryka mebli kuchennych. Ja mam tak ułożone na szafkach a moja kuchnia nie jest ani gościnna ani telewizyjna. I pewnie kosztowała najwyżej połowę.
      I jeszcze jedno- nie mogli wkleić płyty elektrycznej równo z blatem? Miałam kuchnię z taką ramką dookoła poprzednio i to jest tragedia, porażka i upierdliwość razem wzięte. Tutaj jedna gładka powierzchnia robiłaby wrażenie a tak ...ramka.
      Czy ja tam widzę miski dla psów na podłodze? Czyli drzwi do kuchni brudnej muszą być ciągle otwarte żeby mogły swobodnie napić się wody.
          • huang_he Re: Wyjątkowy dom? 15.01.21, 08:57
            No jak ty nie robisz pasztetu i nie zamierzasz, to nie widzisz potrzeby takiej kuchni. Są ludzie, którzy nie gotują i im wystarczy jedynie czajnik. Znałam takich, co nawet lodówki nie potrzebowali.
            Ja za to gotuję dużo, lubię to robić. Prosiaka nie sprawiałam, ale już kurę jak najbardziej.
            • heca7 Re: Wyjątkowy dom? 15.01.21, 09:05
              A to pasztet jest jakimś wyznacznikiem umiejętności i chęci gotowania?! Robię inne rzeczy, pasztetów nie jadamy. Ale pierogi, kluski śląskie, gołąbki i mnóstwo innych potraw już tak. Łącznie z kiełbasą. Gotujemy praktycznie codziennie.
            • memphis90 Re: Wyjątkowy dom? 16.01.21, 17:45
              W sensie z garnkiem rosołu mam biegać z kuchni przez brudną kuchnię, spizarnię, na dwór, kurcgalopkiem wokół domu i z powrotem do jadalni....? I to samo z garderobą - idąc po majtki mam wyjść z sypialni, wiatrołap, ogród, oknem do garderoby i z powrotem...?
              • tanebo001 Re: Wyjątkowy dom? 16.01.21, 17:56
                między kuchnią a jadalnią nie ma ściany. te ciemniejsze kreski to ściany. Te jaśniejsze do podział pomieszczenia na kuchnię i jadalnię. A między garderobą a sypialnią powinny być drzwi.
                • memphis90 Re: Wyjątkowy dom? 16.01.21, 18:12
                  Aaaa, tam nie ma ściany... Ok, mea culpa. To po co ten "pokój" 6,1m2, obok "pokoju" ze schodami? Zresztą nie odrobiłeś lekcji - na co komu wielka kuchnia "do wyglądania" połączona z klito-jadalnią i klito-kuchnia do prawdziwej roboty?

                  I teraz - wstaję rano, godz 13, po cudnym przyjęciu w księżną Walii, Pirogiem i Jacykowem w jadalni 17m2, wychodzę przed dom, idę do garderoby po szlafrok, wracam do domu, przemierzam hall, gubię się w ślepym pokoju 6.1m2, który prowadzi do pokoju 6.9m2 i poza tym niczemu nie sluży, skołowana idę do salonu, stamtad to jadalni, stamtąd do kuchni reprezentacyjnej, stamtad wreszcie do kuchni brudnej - i zanim wreszcie zrobię sobie poranną kawę orientuje się, że nie wzięłam kapcioszkow i muszę WRÓCIĆ ...
            • memphis90 Re: Wyjątkowy dom? 16.01.21, 17:49
              A, i osobiście nie wiem, czy chciałabym mieć pokój że schodami prowadzącymi gdzieśtam. Taki mało ustawny.

              I ta "jadalnia" 17m2 - ilu gości planujesz przyjmować naraz - dwóch? Trzech?
              • taje Re: Wyjątkowy dom? 16.01.21, 18:11
                Jadalnia szeroka na 269 cm - toż tam krzesła się nie da swobodnie odsunąć. A jak gość z końca stołu będzie chciał wyjść do toalety to inni bedą musieli wstać, żeby go przepuścić.
                • heca7 Re: Wyjątkowy dom? 16.01.21, 18:20
                  taje napisała:

                  > Jadalnia szeroka na 269 cm - toż tam krzesła się nie da swobodnie odsunąć. A ja
                  > k gość z końca stołu będzie chciał wyjść do toalety to inni bedą musieli wstać,
                  > żeby go przepuścić.

                  Wyjdzie na czworakach pod stołem wink
      • ichi51e Re: Wyjątkowy dom? 16.01.21, 18:00
        tez mnie z tymi drzwiami zastanowilo - zaden cud ktos robil drzwi od sztancy i wszystkie mialy byc takie same. jedyne co to jesli to faktycznie drewno to sporo sie zmarnowalo
    • laura.palmer Re: Wyjątkowy dom? 15.01.21, 09:06
      Nawet mi się podoba sama koncepcja, ale realizacja do kitu. Wyszło bardzo snobistycznie - ogromna, reprezentacyjna kuchnia , żeby "goście widzieli" i jakaś tycia klitka bez okna do codziennego gotowania. Bez sensu. U siebie widziałabym to na odwrót - duża, wygodna kuchnia schowana przed oczami gości plus mniejsza, na widoku, do podgrzewania potraw i robienia kawy.
      • huang_he Re: Wyjątkowy dom? 15.01.21, 09:20
        I tu się zgadzam jak najbardziej. Ta olbrzymia, nieużywana wyspa vs malutka, używana klitka, w ktorej nie ma się jak ruszyć. Jak robię pierogi, to z reguły od razu ze 200 (jestem leniwa, wolę raz a dobrze i zamrozić) i z tej małej kuchni szybko musiałabym je do tej pięknej wynosić. Bezsens.
      • eliszka25 Re: Wyjątkowy dom? 15.01.21, 09:21
        laura.palmer napisała:

        > U siebie widziałabym t
        > o na odwrót - duża, wygodna kuchnia schowana przed oczami gości plus mniejsza,
        > na widoku, do podgrzewania potraw i robienia kawy.

        To miałoby dużo większy sens. Po kiego grzyba wielka kuchnia, w której praktycznie nic się nie robi?
      • pyza-wedrowniczka Re: Wyjątkowy dom? 15.01.21, 14:14
        Dokładnie tak.
        Ja nie lubię kuchni połączonych z salonem, wolę osobne, bo jestem bałaganiara, dużo piekę i gotuję i wiecznie mam syf z tej okazji (nie umiem upiec ciasteczek czy pierogów, żeby mąka nie leżała na ziemi). Ale gdybym mogła mieć np. taki mini-aneks w salonie dodatkowo z ekspresem do kawy, małą płytą i czajnikiem to byłoby spoko. Oczywiście pod warunkiem dużego domu.
    • sineado Re: Wyjątkowy dom? 15.01.21, 09:30
      Ja mam dom dla siebie, swojej wygody. Nie na pokaz dla gości. Chcę przygotowywać posiłki w przyjemnym otoczeniu. Jak coś się zużyje to wyzucam, kupuję nowe. A tu wielka kuchnia na pokaz a w dziurze na co dzień się gotuje. Jeszcze na odwrót bym zrozumiała, wielka kuchnia z wszystkimi bajerami za zamkniętymi drzwiami a przy salonie jakiś mały aneks. Ciekawe czy łazienka też jest piękna i duża dla gości a dla domowników mini wychodek bez okna. Taka kuchnia to sobie wyobrażam że ma zlew dwukomorowy z ociekaczem, podwójna lodówkę, duża płytę indukcyjną, albo gazową na 5 palników i dużo blatu roboczego. A tu jest jakaś bieda.
    • 35wcieniu Re: Wyjątkowy dom? 15.01.21, 10:47
      Z całą pewnością nie jest tak wyjątkowy jak ten twój, w którym ścian jest 5 razy więcej niż potrzeba bo "wystarczy pomiędzy wybić dziurę" oraz "wystarczy utworzyć podziemny tunel".
      To na bank.
    • blokersowa Re: Wyjątkowy dom? 15.01.21, 11:56
      Idea jest sama w sobie jak najbardziej OK - brudna i czysta kuchnia. Z tym ze proporcje skopane. Bo czysta kuchnia jest tu za duza, brudna– ciasna i niepraktyczna. Sama bym chciala miec taki podzial - spizarnie polaczona z kuchnia - duzy blat na ciezkie sprzety typu sokowirówka, robot, ktoych nie trzeba chowac. Pare duzych palnikow na bigosy czy inne kapusty czy patelnie ze smazacymi sie klopsami. Porzadny wyciag, ktorego halas nie przeszkadza w otwartej, czystej kuchni. Wielka zamrazarke szufladowa i cala sciane otwartych pólek na produkty spozywcze (maki, makarony itp). Duzy zlew roboczy. Lekkie obiady jednak gotowalabym w czystej kuchni, z tymi pieknymi oknami. Sciana z palisandru piekna. Ale ta akurat kuchnia jest tylko dla bardzo zdyscyplinowanych dorosłych, zwykla rodzina z dziecmi pozabija sie tymi drzwiczkami.
    • mdro Re: Wyjątkowy dom? 15.01.21, 13:13
      O, to Wam pokażę coś, co kiedyś przy okazji planowania wycieczki znalazłam na StreetView - dom na Cyprze, chyba na sprzedaż jest/był i tam jest właśnie coś idiotycznego: duża kuchnia (z dość IMO nonsensowną, niczemu niesłużącą wyspą) i za nią ukryte jakieś dodatkowe maleństwo:
      Link, do tej małej trzeba pójść w kierunku drzwi.

      Dla mnie wygląda to tak, jakby w tej małej miała funkcjonować zatrudniona kucharka, a pani domu odbierałaby gotowe potrawy i z dumą podawała gościom big_grin
        • mdro Re: Wyjątkowy dom? 15.01.21, 13:26
          Cypr jest uwielbiany przez Rosjan głównie wink, a to zdecydowanie nie jest rozwiązanie ortodoksyjnej koszernej kuchni (z podziałem na część mięsną i mleczną), bo tam byłyby przede wszystkim dwie lodówki (i dwie zmywarki, miejsce na dwa komplety garnków i naczyń etc.).
          • huang_he Re: Wyjątkowy dom? 15.01.21, 13:32
            Przez Rosjan jako wypoczynek. Fakt, strasznie ich dużo. A przez Żydów z powodu ślubów. Sama byłam tam na weselu mojej koleżanki kilka lat temu.
            A kuchni aż tak wyraznie sie nie przyglądałam, więc się nie wypowiem.
      • memphis90 Re: Wyjątkowy dom? 16.01.21, 18:03
        Tam wszystko jest bez sensu... Płyta i piekarnik gdzieś za węgłem, na widoku za to zlew na brudy, kilometry kompletnie zbędnego blatu i dziesiątki szafek nie wiadomo na co, wyspa zupełnie od czapy, w pokoju tv kominek zasłania tv siedzacym na kanapie, sam tv za mały jak na tą odległość od kanap i stoi w ogole jakoś bez sensu, na środku przejścia. Pralka elegancko w hallu na pięterku... Nie udalo mi się zobaczyć sypialni - odsyłało mnie do salonu 😁
        • mdro Re: Wyjątkowy dom? 16.01.21, 21:09
          Proszę wink

          Też uważam, że jest fascynujący, tyle władowanej kasy i taki marny efekt. Co prawda nie dorównuje planom tanebo, no ale jest całkiem realny big_grin
          • memphis90 Re: Wyjątkowy dom? 17.01.21, 10:16
            No nie, zdecydowanie nie. Na tydzień wakacji możnaby wynająć, ale do mieszkania dla rodziny z dziecmi się nie nadaje. Wielkie korytarze, a sypialnie - klity, w których ledwie się mieści 1os łóżko... Szafy ścienne brzydkie i takie "tanie" z wyglądu, ale to łatwo możnaby sobie zmienić. Ale widać taki brak dbałości o detale - szafki nocne w sypialni, na których nie da się nawet kubka postawić, o książce nie wspomnę, absurdalnie wielka garderoba bez żadnego fotela/krzesła, bez toaletki. Telewizor w drugim końcu sypialni, wielkości znaczka pocztowego, więc z łóżka nie pooglądasz....
    • malia Re: Wyjątkowy dom? 15.01.21, 13:35
      Ja takie coś widziałam daaawno temu o koleżanki na Śląsku - bogato urządzone pokoje i kuchnia i osobne pomieszczenie w takiej jakby przybudówce do domu z dużą kuchnią , gdzie się gotowało i siedziało. To miało chyba jakąś nazwę, inną niż kuchnia letnia
    • al_sahra Re: Wyjątkowy dom? 15.01.21, 14:16
      W bardzo bogatych amerykańskich domach (z Białym Domem włącznie) jest podział na “family kitchen”, z której korzystają domownicy i profesjonalną kuchnię, gdzie posiłki przygotowuje personel. Ale wtedy z reguły ta druga kuchnia jest dużo większa i wyposażona w droższy, profesjonalny sprzęt, żeby dało się zrobić tam np. bankiet na 200 osób.

      Urządzenie kuchni jak na tym video jest żałośnie głupie i niestety tak samo wypada pani prezentująca je z takim entuzjazmem.
    • chicarica Re: Wyjątkowy dom? 16.01.21, 17:02
      Nie jest to wcale głupie ale nie w tym wydaniu.
      Kuchnia do grubszej kuchennej roboty i taka kuchnia elegancka, gdzie człowiek sobie co najwyżej lekkie śniadanie robi. Bigosy i inne cuda gotuje się w kuchni grubszej, tam też np. stoi dodatkowa lodówka na jakieś przyjęcia, stoją zapasy kuchenne itp. Powszechne rozwiązanie kiedyś, teraz przeważnie nie, ale np. w starych wiejskich domach do tej pory bywa, że w piwnicy jest "grovkök", zresztą w Polsce też coś takiego widziałam parę lat temu u znajomych i nie był to stary dom.
    • ichi51e Re: Wyjątkowy dom? 16.01.21, 17:53
      big_grin OMARLAM! czy kuchnia w kanciapie jest wyposazona w ludzkiego robota gotujacego ktory odwala za pania domu robote? i czy jest tam miejsce do spania na podlodze, wiecie tak tradycyjnie... inaczej strata miejsca

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka