Dodaj do ulubionych

Czy z roztytym synem ematka coś robi?

15.01.21, 01:43
Czy też zostawia sprawy swojemu biegowi, bo dorosłemu (18) nie wypada już niańczyć?
Od pierwszego lockdownu w kwietniu dziecię przybrało z 75 do 87 kg przy wzroście 181cm. Chodzi w za małych ciuchach. Nie chce nowych ciuchów, bo zaprzecza przed całym światem i sobą, że utył. Nie potrafi mniej jeść. Nie uprawia sportu. Ale jest dorosły. Mam mu pozwolić zapuścić się na amen?
Obserwuj wątek
    • latarka Re: Czy z roztytym synem ematka coś robi? 15.01.21, 01:57
      1. Lekarz + wykonanie badań i wykluczenie chorób
      2. Dietetyk
      3. Możliwe, że jest to tzw.kompulsywne żarcie ( chyba porada jakiegoś psychodietetyka by się przydała )
      4. Zachęcam do ruchu na świeżym powietrzu, spacery lubi?
      Szkoda, że baseny pozamykane - pływanie świetnie odchudza.
        • latarka Re: Czy z roztytym synem ematka coś robi? 15.01.21, 14:26
          On potrzebuje motywacji. Tylko jakiej?
          1. Zdrowotnej - postraszyć cukrzycą, nadciśnieniem...?
          2. Towarzyskiej - niech pomyśli o randkach, znajomych, przyszłej pracy - łatwiej jest tym sprawnym fizycznie, bez nadwagi np.w zdobyciu pracy...
          3. Wakacyjnej - wykupić jakieś wakacje np.tydzień na południu Francji, w lecie, albo też w innym ciepłym miejscu - i może wizja plażowania go zmotywuje?
            • minniemouse Re: Czy z roztytym synem ematka coś robi? 22.01.21, 04:14
              o rety, po co badania jak sprawa prosta jak drut:
              - mniej wychodzi, mniej się rusza a o wiele więcej je.

              jako matka, TY decydujesz co kupujesz do jedzenia i co gotujesz.
              od ciebie wiec zależy co w domu jest w szafkach i w lodowce.

              syn to będzie jadł co kupisz i co ugotujesz - proste jak drut.
              NIE kupuj słodyczy ani snacków, czipsów, serowych chrupek, owocowych ( w ogóle dosładzanych) jogurtów (kaloryczne!!) itp - bron boże nie trzymaj tego w domu.
              jak gotujesz to obliczaj nie tylko zawartość żywieniowa ale przede wszystkim kaloryczna.
              wiadomo ze jak syn zje mniej niz spali to sila rzeczy schudnie, jesli zje więcej niz spali to utyje.
              i nic nie pomoże czy to będzie taki czy smaki BMI, czy taki czy smaki cukier, czy to dieta Dukana, czy to dieta Śródziemnomorska czy inny Fleksitarianizm - nadmiar niespalonych kalorii = otluszczenie = utycie i basta!!!

              Z dobrego i szczerego serca radze wiec - przemyśl to i wbij sobie do głowy raz i na zawsze - nic nie musisz synowi tłumaczyć, przekonywać go, prosić o nic, czy w ogole zastanwiac sie - bo ty rządzisz.

              Ty masz pieniądze, wiec ty decydujesz co kupujesz i co gotujesz. jak zrobisz tak on zje i tak będzie wyglądał.
              wyjdzie to zresztą na zdrowie wszystkim domownikom.
              Zmiana wszakże nie musi byc gwałtowna, a nawet jest to niewskazane. na początek przestań kupować snacki we wszelkiej postaci - zamień je na owoce, z pocztaku obrane i pokrojone = gotowe do jedzenia. z czasem sam bedzie siegal po nie.
              nastepnie, zacznij mniej kalorycznie ale smacznie gotować. taka np porcja ryżu z wody (bez tluszczu!) wymieszana z marchewka i groszkiem z puszki, porcja zielonej salaty z kawałkami pomidora, czerwonej papryki, awokado i z łyżka oliwy, oraz kawałkiem nietłustej proteiny np smażony na grillu kawałek chudej wołowiny albo piersi z kurczaka bez skory albo jakiejś ryby nasyci na dlugo a jest relatywnie niskokaloryczny. jak dobrzez skalkulujesz, to nawet znajdzie sie miejsce na deser przez caly dzien.
              w internecie jest mnóstwo przykładów na niskokaloryczne menu, skąd możesz czerpać pomysły.
              poradę możesz sobie wziąć, albo wywalić - jak chcesz.

              niemniej życzę powodzenia!


              Minnie
    • ajr27 Re: Czy z roztytym synem ematka coś robi? 15.01.21, 02:08
      Bada się regularnie, jest zdrowy, wyniki bez zarzutu (morfo, cukier, cholesterol, tarczyca).
      Chodzi tyle, co po zakupy, raz na tydzień w plener z kolegami, ale więcej chyba siedzą po samochodach niż spacerują. Sporo sprząta, bo lubi. A poza tym: komp- żarcie- komp- żarcie i tak całymi dniami. O dietetyku nie chce słyszeć, bo wypiera problem.
      • magdallenac Re: Czy z roztytym synem ematka coś robi? 15.01.21, 02:25
        Tak jak napisła ga- ti, z jednej strony stary koń, a z drugiej przecież nadal dziecko. Pomimo, że wypiera problem z pewnością jest świadomy, że utył, bo musi to czuć po ubraniach- 13 kilo w niecały rok to bardzo dużo. Przeczytaj książkę Siła Nawyku Charlesa Duhigga, aby przeanalizować i spróbować zrozumieć ten schemat komp-żarcie, który uskutecznia ostatnio syn. Ja gdybym była na Twoim miejscu, obliczyłabym dzienne zapotrzebowanie kaloryczne syna (są w necie kalkulatory) i obcięłabym z 200-300 kcal, aby znalazł się w deficycie kalorycznym. Przejęłabym też całkowicie gotowanie, aby mu pomóc w wyrobieniu nawyków. Niestety na początku jest to upierdliwe, bo wszystko trzeba ważyć i odmierzać, ale można się tego szybko nauczyć, wykorzystując np. aplikację Fitatu. Ponieważ syn wypiera problem wprowadziłabym po prostu zdrowe odżywianie dla całej rodziny, na zasadzie wszyscy jedzą co kuchnia wyda. Jeśli chodzi o sport to namówiłabym męża, aby razem zaczęli coś uprawiać.
          • magdallenac Re: Czy z roztytym synem ematka coś robi? 15.01.21, 13:34
            Tak bym zadbała o każdego domownika, który nagle utył 12 kilo. Mój tato, który w zasadzie nie był gruby , a duży (187cm/ 110kg) bardzo wziął sobie do serca, że dodatkowe kilogramy zwiększają ryzyko powikłań przy Covidzie. Rodzice odwiedzili nas krótko przed wybuchem pandemii, tydzień później rozpoczął się lock down i utknęli u nas na prawie 5 miesięcy. Ponieważ mój tato nie miał pojęcia o zasadach zdrowego odżywiania, wzięłam to na siebie i udało mu się zrzucić 15 kilo w 5 miesięcy i kolejne 10 po powrocie do Polski. Nigdy nie czuł się lepiej i przede wszystkim nauczył się jak jeść, aby nie tyć i nie być głodnym. Jeśli syn mieszka z autorką wątku to przecież ktoś w tym domu gotuje i robi zakupy, można zwołać zebranie rodzinne i ustalić, że pewnych rzeczy nie kupujemy i zaczynamy zdrowo gotować dla całej rodziny.
              • igge Re: Czy z roztytym synem ematka coś robi? 15.01.21, 23:08
                Ok. Autorko - wyprowadź się na zadupie gdzie nie ma żabki, sklepu, pizzy na telefon itd
                A przystanek najbliższy minimum 3 km. Oraz schowaj dziecka prawo jazdy lub nie płać za kurs jak jeszcze nie zrobił. Musi to być mega zadupie ( bo moje np nie spełnia tych warunkówsad )
                Wtedy odetnij syna od kasy, w lodówce tylko marchew i chude mięso ( mało!) i woda plus cytryna.
                Za jakieś 1-2 miesiące dziecko chudewink
        • sabat4 Re: Czy z roztytym synem ematka coś robi? 15.01.21, 10:02
          nangaparbat3 napisała:
          > Pies czasem pomaga, nawet bardzo. Jeśli by chciał, to się nie wahaj.

          To prawda. Moj kiedys porwal mi udko kurczaka prosto z talerza i biegal z nim w pysku po calym pokoju. Byla przy okazji wsciekla pogon za podstepna gadzina i soczyste przeklenstwa, wiec nie dosc, ze pozbawil mnie posilku, to jeszcze spalilem kalorie.
          • nangaparbat3 Re: Czy z roztytym synem ematka coś robi? 15.01.21, 12:26
            big_grin

            A tak bardziej serio.
            Syn autorki wątku zapada się w sobie, trudno coś zrobić samą siłą woli. Pies, zwłaszcza młody, naprawdę dobrze robi, no i trzeba wychodzić. Większość młodych ludzi chce psa, można zobowiązać do wychodzenia 3 razy dziennie, na dobry początek. Znam kilkoro nastolatków, którzy właśnie w ten sposób bardzo sobie pomogli, i na nastrój, i fizycznie.
          • igge Re: Czy z roztytym synem ematka coś robi? 15.01.21, 23:16
            My tak za kotem czasem biegamy spalając kalorie ( plus mniej na talerzu czy w garnku zostaje do zjedzenia)wink
            No i nerwy tluszczem nie obrastają - bo są poruszone.
            Ale pies czy kot to poważna i wymagająca przemyślenia decyzja na lata.
            No i niektóre dzieci zamiast biegać za złodziejem mają inne pomysły i nici z odchudzania. Moj syn jak był mały - po zniknięciu kotleta swojego u babci płakał krzycząc, że natychmiast mamy rozkroić brzuch psu ( jak w Czerwonym Kapturku) i wyjąć jego kotlet z psa bo on chce konkretnie ten właśnie kotlet z powrotem na swoim talerzu na obiad. Żaden inny. I nie biegał za psem.
    • bi_scotti Re: Czy z roztytym synem ematka coś robi? 15.01.21, 03:27
      We teach by example, nie ma innej drogi. Chcesz mu pomoc, musisz sie sama zaanagazowac - jakies power walking codziennie w czasie lunch albo poranny jogging we dwoje, albo inne formy aktywnosci fizycznej. Sam nie bedzie chcial, tak podejrzewam, wiec jedyna opcja to wespol-zespol. To samo zgotowaniem: nie da sie zjesc czego niema w lodowce. Skoro sam chodzi po zakupy i przynosi bad food, niech chodzi ktos inny z rodziny (albo niech chodza razem) i pilnuje zeby to byl moze nie jakis uber healthy ale tez nie completely unhealthy food - jakis compromise wink Cudow nie ma, samo sie nie poprawi "jak grzmi samo i siemo sie blyska" wink Jesli Ci zalezy, a wkoncu to Twoj wlasny 18latek wlasna piersi wtykarmiony wiec pewnie Ci zalezy, no to jeszcze jeden rzuyt na tasme macierzynstwa - ruch i zdrowsze (!!!) jedzenie na najblizsze tygodnie (miesiace?) zycia przed comp ... Good luck! Cheers.
        • te_de_ka Re: Czy z roztytym synem ematka coś robi? 15.01.21, 14:06
          Racja, 18-latek nie musi chcieć tańczyć zumby, uprawiać jogi, ćwiczyć pilates i chodzić z kijami jak podstsrzała mamuśka. Ja nie będę z nim kopać piłki, grać w kosza ani pakować. W normalnym świecie on idzie w świat że swoimi rówieśnikami, ja zostaje sobie w gnieździe z kawusią na tarasie i netfliksem. Ale wszystko stoi na głowie a ruch jest warunkiem sine qua non utrzymania się przy życiu, uniknięcia depresji, otyłości i innych chorób. Dlatego skoro z konieczności musimy się kisić pod jednym dachem, to możemy się spotkać na spacerze, on jakoś zniesie, że drepta przy matce z kijami, ja mogę się zebrać i przebiec się z nim kilka km, choć wolę marsz. Jedna z definicji inteligencji mówi, że jest to umiejętność adaptowana się do zmieniających warunków. No więc się adaptujmy. Bezruch nas wykazały, więc trzeba się tak czy inaczej ruszyć.
              • te_de_ka Re: Czy z roztytym synem ematka coś robi? 15.01.21, 16:55
                W ostatnich latach trwa wytyczanie ścieżek biegowych do różnych maratonów, park run itp. Z okazji ferii, pojechałam trochę dalej niż do najbliższego lasu i odkryłam dwa takie miejsca, że po prostu aż mi dech z wrażenia zaparło: piękny las, super widoki, wspaniale oznakowane trasy, pętle różnej długości (najkrótsze zaczynają się od 1 km, staruszek by dał radę przejść), można wybrać trasę po płaskim albo z podbiegami. Te trasy są też przewidziane do crossów rowerowych. Może warto zaryzykować i zasponsorować taki rower? Znajomy najpierw pluł sobie w brodę, bo dzieciak błagał o taki sprzęt i w końcu facet się ugiął i zaszalał, kupił taki z wyższej półki czytaj: kupa kasy na granicy wydolności finsowej. Po sezonie dzieciakowi ochota na jeżdżenie przeszła, ojciec niezadowolony, bo się wkręcił, zainwestował w stelaż do wożenia tego roweru, znalazł trasy a tu całkowita klapa. Do pandemii rower poszedł w odstawkę. A teraz młody się przeprosił z crossem i jeżdżą z ojcem w poszukiwaniu fajnych tras i wyzwań. Ojciec chełpi się, że miał nosa przed pandemią inwestując w odpowiedni sprzęt. Młode bywa zmienne i nieprzewidywalnesmile
        • bi_scotti Re: Czy z roztytym synem ematka coś robi? 15.01.21, 14:52
          Eeee no pewnie, nie kazdy 18latek lubi robic z mama cokolwiek, nawet a emama tongue_out Wiemy tyle ile posty autorki watku zapodaja tudziez opieramy sie na wlasnych experiences, how else smile Moge wiec wylacznie sugerowac, co sama bym zrobila gdybym miala podobny problem. Ja akurat nie jestem az tak pewna, ze to jest such a great problem - facet siedzi na doopsku od marca, nie rusza sie i je - coz innego moglo sie zdarzyc? Wrecz dziwnym byloby gdyby nie przytyl. Skoro w domu zaistnial plan intervention dopiero gdy ubrania staly sie za male to moge tylko podejrzewac, ze wszyscy sie jakos niewiele ruszaja i wszystkim dookola troche przybylo tu i tam. Moge sie mylic! Jesli wiec wszyscy sobie odpuscili ruch, to nie ma przepros - ten, kto widzi (u siebie i innych!) potrzebe improvement, musi zaczac dawac przyklad smile 18latek nie chce biegac z mama? OK, niech zwiedzaja okolice robiac np. dziennie kilka km power walking albo na rowerze, albo niech ustala cos na weekends - bieg na orientacje w lesie czy narty, cokolwiek. Ale to nie moze byc na zasadzie do what I say, mama musi wlozyc wysilek w inspirowanie i wspoldzialanie. Tak ja to widze. A czy slusznie? Nie upieram sie wink Cheers.
          • magdallenac Re: Czy z roztytym synem ematka coś robi? 15.01.21, 15:01
            Dobrze by było dowiedzieć się od autorki wątku jaki jest styl odżywiania i styl życia całej rodziny, bo jeśli wszyscy sobie radośnie podjadają owinięci w koce przed telewizorem, a pandemia jest wygodną wymówką na brak ruchu, to nie ma się co dziwić, że młody tak się zapuścił. Jeśli jednak rodzina prowadzi zdrowy styl życia, a chłopak nagle utył 12 kg, to dzieje się coś złego i należy szukać pomocy u specjalisty. Szkoda, że autorka wątku unika odpowiedzi na pytanie jak odżywia się cała rodzina.
    • znowu.to.samo Re: Czy z roztytym synem ematka coś robi? 15.01.21, 08:23
      A ty i mąż zdrowo się odżywiacie? Uprawiacie jakieś sporty?
      Bo jak nie, to w takim razie powinniście zacząć nie tylko ze względu na syna, ale głównie na siebie.
      Tu nie potrzeba jakiś ekstremalnych zmian. Trzeba zacząć jeść zdrowiej, mniej tłusto, mniejsze porcje. Słodycze zastąpić owocami, także suszonymi. Włączyć jakiś ruch. Można naprzemiennie rower, spacery czy inne
              • ritual2019 Re: Czy z roztytym synem ematka coś robi? 15.01.21, 10:18
                triss_merigold6 napisała:

                > Kobieta się martwi, słusznie. Chłopakowi pewnie samemu przed sobą jest się wsty
                > d przyznać, że ma problem, więc go zajada i siedzi w ukryciu.

                Pewnie ze sie martwi, otylosc to powazny problem. Pytanie co moze z tym zrobic w przypadku pelnoletniej osoby?
                              • koraleznasturcji Re: Czy z roztytym synem ematka coś robi? 15.01.21, 12:34
                                Tak, bo nic tak nie mobilizuje pełnoletniego nastolatka do słuchania dobrych rad matki, jak wkraczanie tejże matki z butami w prywatność nastolatka, a do tego zakazy, nakazy i awantura z maciami.

                                A groźba "zawsze możesz się wyprowadzić" ma to do siebie, że jest czcza. Wyrzucenie uczącego się osiemnastolatka z domu i zostawienie go bez środków wcale nie jest łatwe.
                                  • pade Re: Czy z roztytym synem ematka coś robi? 15.01.21, 13:19
                                    cruella_demon napisała:

                                    > Ale to matka ma pieniądze i robi zakupy.
                                    > Więc odgrażanie się swoją pełnoletnością też jest czcze.
                                    > Czyja chata i kto ma hajs, ten rządzi. Równie dobrze matka może odciąć interne
                                    > t poza godzinami zajęć.
                                    >
                                    Takie komunikaty jak Twoje, plus pokazywanie lustra, są poniżające i okrutne.
                                    Ten nastolatek z wątku wcale nie chce być gruby. Nocne podjadanie może być skutkiem nie odnajdywania się w obecnej rzeczywistości. Nie tylko on ma taki problem. Mnóstwo ludzi się właśnie uzależnia, tylko nawet nie jest tego świadomym. Od różnych rzeczy. On akurat od podjadania w nocy.
                                    • cruella_demon Re: Czy z roztytym synem ematka coś robi? 15.01.21, 19:36
                                      Chyba nie myślisz że powiedziałabym dziecku że jest grubasem i niech spojrzy w lustro.
                                      Autorka nawaliła, bo pewne nawyki wykształca się od dziecka. Zapewne i bez pandemii wcześniej jedli tak samo i tytanami sportu nie byli, ale przymus wychodzenia z domu załatwiał sprawę. Przy pandemi się yebło.
                                      Napisałam, że starałabym się sprawę załatwić dyskretnie i manipulacją, właśnie dlatego żeby dziecka nie zawstydzać i nie zniechęcać. Czyli np. ja robię zakupy i eliminuję całe śmieciowe żarcie i kupuję żarcie fit, nie gotuję dwudaniowych obiadów, nie piekę ciast. Staram się wyciągać syna z domu, akurat mam bardzo ok rodzinę, więc mogę wciągnąć w spisek babcię i schorowane ciotki, które mogą prosić o przeróżne przysługi, np. umycie wszystkich okienwink w wolnym czasie wyjeżdżam, choćby na 1 dzień pozwiedzać inne miasto, teraz jest kijowo, bo jest zimno, ale wcześniej nie było i niedługo nie będzie. Zachęcam do spotkań ze znajomymi, nawet gdyby kilogramami mieli jeść na tych spotkaniach pizzę i zapijac colą z piwem, bo to dobrze robi na psychę.
                                      Rzeczywiście konsekwentnie bym wyrzucała wszystkie znalezione chipsy, słodycze, colę czy inne śmieci, bo nawet gdyby miał dożerać hot dogami z żabki czy maca, to musiałby ruszyć dudę, ubrać się i wyjść z domu, a pewnie w jakichś 7 z 10 przypadków by mu się nie chciało, zwłaszcza w nocy.
                                      Do tego obawiam się, że to może być depresja spowodowana obecną sytuacją, dlatego namawiałabym syna na wizytę u psychologa.
                                      Na wizytę u dietetyka i jakiś sport albo wspólną aktywność też, argumentując tym że bardzo go kocham, jest dla mnie wszystkim i złamałoby mi serce gdyby się pochorował.
                                      Natomiast z zawziętością żandarma pilnowałabym zachowania rytmu dobowego. Moje dzieci są małe, ale już są nauczone że w pewnych kwestiach nie ustąpię i guano mnie obchodzi ich chcenie czy niechcenie. Zresztą mój mąż też suspicious
                                      Także budziłabym konsekwentnie i nie dała spać w dzień, żeby spał w nocy. Chocbym mu miała zimną wodę na łeb wylać. Wbrew pozorom, nocny wypoczynek ma ogromne znaczenie dla funkcjonowania organizmu, odporności, zdrowia psychicznego.
                            • magdallenac Re: Czy z roztytym synem ematka coś robi? 15.01.21, 13:38
                              Dokładnie tak. Matka, ojciec (ktokolwiek zarządza chałupą) sporządzają listę zakupów i cokolwiek dodatkowego nie z listy leci do śmietnika. I necie można znaleźć tysiące stron ze zdrowymi zbilansowanymi dietami i ktokolwiek w domu gotuje, zaczyna gotować zdrowo- skorzysta na tym cała rodzina.
                    • te_de_ka Re: Czy z roztytym synem ematka coś robi? 15.01.21, 10:47
                      Z gotowaniem się zgadzam, z lustrem nie. Zrzędzenie będzie kontrproduktywne. Pies to dobry pomysł. Chłopak ma szczęśćie, że jest dorosły, nawet w lockdownie nikt go nie uwięzi jak małolaty poniżej 16 r.ż. - pokazać ten autut. Ogólnie budowałabym na tym, że jest formalnie dorosły, może wynająć kajak, kupić narty itp. niech się zgada z kimś i coś robi. Ja swojemu nakupiłam sprzętu sportowego, to wykorzystuje. Wiozę psa na spacer, to biorę i młodego. Gdy spadł śnieg, wywiozłam na odludzie, radośnie lepił bałwana. Gdy idę na kije, zapraszam syna, żeby mi towarzyszył, będziemy mogli sobie pogadać. No cóż, takie czasy, normalnie chodziłby na siłownię i włóczył się po świecie z kumplami, skoro musi siedzieć z matką, to matka musi dać szansę na aktywność ruchową.
                      ps
                      zobaczyłam ostatnio całkiem przypadkiem na ulicy kolegę syna z podstawówki. Obecnie dorosły chłop o wyglądzie Tomasza Sekielskiego. Córka do dziś nie może uwierzyć, że to ten sam chłopak, którego znała jako uprawiającego sport kilkulatka w normie wagowej. Trudno zgadnąć, czy to geny, styl życia czy lockdowny sprawiły, że chłopak który właśnie wszedł w dorosłość niesie ze sobą wielokilogramowy bagaż zbędnego tłuszczu.
                  • bistian Re: Czy z roztytym synem ematka coś robi? 15.01.21, 13:34
                    ichi51e napisała:

                    > ale to dziecko nie ma otylosci. favet 180cm moze spokojnie wazyx 80kg i byc szc
                    > zuply.

                    W końcu! Ktoś mądrze napisał.
                    Przy wzroście 181, bodajże, 80 kg to może być nawet niedowaga.
                    Ja mam trochę więcej, a mam nadwagi może 1 kg? Chłopak ewidentnie nie ma mięśni i tu jest główny problem, a nie ta jakaś nadwaga.
                    Rower, kajak, bieganie i coś wysiłkowego w ramach rozsądku i można chłopaka trochę podpakować, a te mięśnie to też taki bufor, przy zrobionej masie, nie ma takich wahań wagi, poza tym, jest większa wydolność.
                      • bistian Re: Czy z roztytym synem ematka coś robi? 15.01.21, 13:51
                        1matka-polka napisała:

                        > "W końcu! Ktoś mądrze napisał.
                        > Przy wzroście 181, bodajże, 80 kg to może być nawet niedowaga."
                        >
                        > Bodajze 87 kg, bistiam, naucz sie czytac ze zrozumieniem, bo robisz sie meczacy.

                        Umiem czytać, ale mam słaby wzrok! big_grin
                        87 kg to też nie tragedia przy tym wzroście, więc nie męcz.
                        Przy 90 kg będzie widać nadwagę, wcześniej, niekoniecznie. Zależy od mięśni.
                        Chyba, że to jest tancerz big_grin big_grin

                        Mam kolegę z pracy, przytył przez święta. Chyba się wybiorę do niego i mu przejrzę szafki, zjadę ostro i coś zaproponuję, bo zaczyna mu siadać kręgosłup, a to młody chłopak.
                              • bistian Re: Czy z roztytym synem ematka coś robi? 15.01.21, 16:02
                                triss_merigold6 napisała:

                                > Nie porównuj dojrzałych mężczyzn z nastolatkami bez masy mięśniowej. 18-latek,
                                > który w ciągu kilku miesięcy przytył 12 kg ma problem i lepiej, żeby przestał ż
                                > reć zanim będzie miał 30 kg więcej.

                                Nie porównuj szczypiora do nastolatka, który cały czas coś robi. Znałem bardzo wielu chłopaków w tym wieku, spora część była bardzo wyrośnięta, tych powyżej 87 kg było mniejszość, ale mniejszość zauważalna, więc aż tak mało ich nie było. Ogólnie, mało który miał widoczną nadwagę, większość coś robiła i miała swoje zainteresowania, dla chłopaka duża nadwaga, to był duży wstyd.
                                Ale to prawda, 18 latek, który przytył 12 kg w kilka miesięcy, nic nie robiąc, to jest problem. Powinien się wziąć za siebie, bo nikt tego za niego nie zrobi.
          • ritual2019 Re: Czy z roztytym synem ematka coś robi? 15.01.21, 10:27
            triss_merigold6 napisała:

            > Gdyż ten młody człowiek się upasł.
            > A regularne treningi od dziecka sprzyjają zbudowaniu prawidłowej sylwetki, unik
            > nięciu wad postawy i nadwagi.

            To jest kwestia psychiki. Covid cyrk ma wplyw na psychike, ppdejrzewam ze to jest przyczyna. Moje dzieci nigdy nie mialay zadnych regularnych treningow, oprocz nauki plywania raz w tygodniu od 4-5-roku zycia. To trwalo kilka lat, potem corka zaczela trenowac plywanie 1-1.5 roku i zrezygnowala. Ona jest niesportowa, nie lubi ruchu, ale jest bardzo szczupla bo sie odpowiednio odzywia. Syn jest chudy, nie ma niedowagi ale duzo mu nie brakuje. On ma wiecej ruchu niz corka bo lubi byc na zewnatrz z kolegami ale nie ma tego duzo. Ja jestem bardziej aktywna, lubie ruch, ich ojciec tez lubil, partner tez usportowiony ale dzieci a zwlaszcza corki to nie interesuje. Owszem czasem ja wyciagniemy na rowery, do pracy nawet latem jezdzila rowerem ale tego jest malo. Jesli nie musi to calymi dniami nie wychodzi na zewnatrz.
      • sabat4 Re: Czy z roztytym synem ematka coś robi? 15.01.21, 10:06
        triss_merigold6 napisała:
        > Dieta, lustro i gonić, z wyjaśnieniem, że młody zapuszczony człowiek wygląda ok
        > ropnie, a siedząc przed kompem i jedząc jest na prostej drodze do incelozy, co
        > jest żałosne.

        O, wlasnie. Wkrotce odkryje Braci Samcow i pociagnie kabel zasilania do piwnicy. Potem bedzie juz tylko klepac w klawisze, siedzac miedzy workami kartofli...
          • sabat4 Re: Czy z roztytym synem ematka coś robi? 15.01.21, 10:22
            triss_merigold6 napisała:
            > Przypomnij Sabat, jaki miałeś poziom atrakcyjności ze swoją gigantyczną nadwagą
            > i kompleksami od lat młodzieńczych?

            Ale czy ja z tym dyskutuje? Pewnie, ze ten mlody czlowiek powinien sie wziac za siebie.
            Tylko najpierw sam musi chciec, rodzina moze co najwyzej pelnic role pomocnicza.
            • te_de_ka Re: Czy z roztytym synem ematka coś robi? 15.01.21, 10:58
              Chcieć to on sobie może w czasie pandemii. Uczniowie i studenci zostali potraktowani jak kury w chowie klatkowym. Teraz rodzina musi się zaprzeć rękami i nogami, czasem nawet wbrew idiotycznej władzy, żeby dam młodym ludziom minimum szans na normalne funkcjonowanie a nie co najwyżej pełnić rolę pomocniczą. POmocniczą w czym, w udupianiu na rozkaz rządzących? No way!