Dodaj do ulubionych

Aparaty ortodontyczne 30 lat temu?

15.01.21, 10:59
Jestem w trakcie leczenia ortodontycznego (żałuję, że tak późno się zdecydowałam, no ale lepiej późno niż wcale wink I tak się zastanawiam, czy 30 lat temu w Polsce aparaty ortodontyczne były dostępne?
U mnie w dzieciństwie zastosowano zasadę- ząb się nie mieści- ząb trzeba wyrwać. Teraz będę na to miejsce mieć wstawiany implant.
Czy wyrywanie zdrowych zębów zamiast zakładania aparatów to była wtedy norma?
Obserwuj wątek
    • memphis90 Re: Aparaty ortodontyczne 30 lat temu? 15.01.21, 11:08
      Najpierw były "płytki", czyli coś jak smoczek, z czym spało się w nocy. Nic nie dawało, zdaje się, poza pozorami leczenia. Aparaty ruchome na noc były na pewno 30 lat temu. Ja nie miałam wyrywanych żadnych zębów, aparat spełnił swoją rolę, zgryz mam ok. Nie wiem, czy 30lat temu były już aparaty stałe, wydaje mi się, że wówczas jeszcze nie, ale już dekadę później można było je zakładać, zdaje się tylko odpłatnie.
    • biala_ladecka Re: Aparaty ortodontyczne 30 lat temu? 15.01.21, 11:09
      Tak, mi usunieto 4 stale zeby.
      Aparaty tez byly, ruchome. 25 lat temu mialam juz staly i nie byla to ekstrawagancja.
      Leczenie ortodontyczne spieprzono mi koncertowo. Gdybym miala wolne srodki zaaparatowalabym sie jeszcze raz, pomimo wieku, ale teraz priorytetem sa zeby corki. A to ciaaagnie po kieszeni.
    • kryzys_wieku_sredniego Re: Aparaty ortodontyczne 30 lat temu? 15.01.21, 11:16
      Tak, ja mialam leczony ortodontycznie zgryz w latach '88. Miałam szynę na górne i dolne zęby - zdejmowaną - zakladało się na noc, w dzień też można było chodzić ale byla to "siara".
      Na wizyty jeździłam co miesiąc, potem co 2. Ponieważ nie pałałam miłością do tego aparatu poprawilam sobie zgryz tak w 50%, jest oki. Zębów krzywych nigdy specjalnie nie miałam, tylko wampirze zęby mi wyrosły, obecnie nie widać, bo weszły na swoje miejsce tak w okolicach 16 lat.
      Leczone miałam na nfz - czy co tam wtedy było.
      Moja siostra tak samo ale ona byla przykładniejsza i ma teraz piękny zgryz.
    • viewiorka Re: Aparaty ortodontyczne 30 lat temu? 15.01.21, 12:04
      Były aparaty ruchome. Ja miałam. Wyrwano mi też niepotrzebnie górne czwórki. I zamiast wyciągnąć dolną szczękę (tyłozgryz), wepchnieto górne zęby w kierunku podniebienia. Teraz zadbałam o siebie i noszę aparat stały, żeby naprawić to, co spieprzono lata temu
    • swinka-morska Re: Aparaty ortodontyczne 30 lat temu? 15.01.21, 12:13
      Tak, były.
      Miałam aparat ortodontyczny taki gdzieś w połowie lat 80-tych.
      Rezultaty leczenia raczej średnie.
      Z jednej strony ja za mało nosiłam, a aparat wypadał mi w nocy z ust.
      Z drugiej strony - zastanawiam się, jak to możliwe, że miałam 1 aparat przez kilka lat a teraz widzę po leczeniu moich dzieci, że jeden aparat służy koło 1,5 roku.
    • milupaa Re: Aparaty ortodontyczne 30 lat temu? 15.01.21, 12:13
      Były wyjmowane, beznadzieja. Jako dziecko nie chciałam nosić, wyrównaly mi się tylko górne, dolne zostały krzywe. Też się ciągle zastanawiam czy zakładać na starość aparat, dentystka mnie namawia. Tyle że jeden ząb mam na moście i robi się trochę problem.
    • pitupitt Re: Aparaty ortodontyczne 30 lat temu? 15.01.21, 14:35
      Ja miałam wyrywany ząb pod aparat właśnie. Ale pół roku później skończyłam 11 lat i leczenie zakończono, to znaczy zostawiono rozbabrane, zęby ani proste, ani krzywe. W rachubę wchodził tylko ortodonta prywatny, a wtedy moich rodziców nie było na to stać.
        • szalona-matematyczka Re: Aparaty ortodontyczne 30 lat temu? 15.01.21, 20:58
          Alpepe, tak, niemieccy ortodonci uwielbiaja wyrywac czworki. A dentysci w Niemczech to maja jakas fobie nt. osemek. Mam idealny zgryz, zdrowe zeby j piekne zdrowe osemki, ktore wyrosly wiele lat temu bez problemow, sa bez ubytkow, proste, nigdy nic z nimi nie bylo. Duzy % dentystow w Niemczech dziwi sie, ze mam osemki. Tak jakby Yeti zobaczyli.😁I chca wyrywac. A na moje pytanie: po co? nie umieja dac skladnej odpowiedzi. Bo po prostu osemki sie wyrywa. Moj obecny dentysta (ktorys z kolei po wielu przygodach) jak pierwszy raz zobaczyl moje zeby to je pochwalil. Wiec postanowilam go wypytac: czy osemki trzeba wyrwac. A on na to: po co? rosna prosto, mieszcza sie w szczece, sa zdrowe. Prawie sie polakalam ze szczescia.😂
    • mrs.solis Re: Aparaty ortodontyczne 30 lat temu? 15.01.21, 15:08
      Pierwszy aparat ortodontyczny mialam 38 lat temu. Rowniez usuneli mi zdrowa czworke tylko z jednej strony, bo trojka nie miala miejsca. Teraz mam implant. Ogolnie to dawne leczenie orto nie przynioslo zadnych dobrych efektow. Zeby ustawilam aparatem stalym bedac juz dorosla, a wszystkie problemy ze zgryzem byly spowodowane zbyt wczesnym usunieciem zebow mlecznych, ktorych kiedys sie nie leczylo tylko od razu wyrywalo.
    • mava Re: Aparaty ortodontyczne 30 lat temu? 15.01.21, 15:16
      już nie przesadzaj, swiat nie zaczął sie 10 lat temu.
      Moje dzieciaki były u ortodonty jakies 20 lat temu. Nosiły aparaty stałe. I raczej nie były nowicjuszami w leczeniu czyli takie aparty funkcjonowały juz od jakiegos czasu u nas na rynku.
      Oczywiscie, byłam prywatnie.
      "Państwowo" zakończyłam leczenie u dentysty kiedy bura suka zwana stomatologiem, wyrwała mi 2 zęby, kiedy miałam 20 lat. Wierzyłam jej bo to w końcu "dentystka", wykształcona, wie co robi.... Zęby po prostu bolały a ta bez rtg, bez żadnego specjalistycznego badania czy chocby konsultacji, stwierdziła, że trzeba wyrwać. Młoda i głupia byłam, uwierzyłam. Teraz wiem, że na pewno mozna było wyleczyc bo zęby wygladały normalnie, po prostu odczuwałam ból.
      Od tamtej pory ani moja noga, ani moich dzieci, nie przestapila gabinetu państwowego wyrwizeba.
      Młodszy syn miał bardzo problematyczne uzebienie, górne jedynki zachodziły na siebie, własciwie krzyzowały sie. Zęby nie miescily sie w szczęce. Owszem, miał wyrywane zęby ale odbyło sie to kilku konsultacjach, w tym u uznanego specjalisty spoza Polski, profesora, ktory przyjeżdżał do Polski na konsultacje i tylko raz w miesiacu. On tez stwierdził, że nie ma innego wyjścia.Syn jeszcze ze 2-3 lata dojrzewał, stan zębów nie ulegał poprawie, przeciwnie. W końcu zgodził sie na takie leczenie.
      Obecnie syn ma prościutkie i zdrowe zęby, bez żadnego problemu.
    • spirit_of_africa Re: Aparaty ortodontyczne 30 lat temu? 15.01.21, 17:07
      28lat temu byly. Na pocieszenie dodam, ze leczenie nie bylo wtedy tak kompleksowe i zaawansowane jak teraz. U mnie np. owszem wystajace dwojki weszly do luku, ale sam zgryz nie zostal porzadnie przebudowany i w wieku 25 lat znowu musialam nosic aparat, tym razem 3 lata.
      • kochamruskieileniwe Re: Aparaty ortodontyczne 30 lat temu? 15.01.21, 20:29
        Koszykowa, czy Piękna?
        Ja na Pieknej. A potem obowiązkowa wizyta w sklepie z porcelaną (mama kompletowała sobie zestaw). Jak ja tego sklepu nienawidziłam. Po latach mi sie odmieniło big_grin
        Dla osłody chodziłyśmy do cukierni na Mokotowskiej*. Siostra zawsze brała ciasto z poziomkami, a ja, że szczerze nie znoszę poziomek (zresztą jestem na nie uczulona) - babeczkę śmietankową. Och jaka ona była dobra...

        * tak wiem, zgroza. Matką powinna się zająć opieka społeczna za psucie dzieciom zębów ;_
          • bi_scotti Re: Aparaty ortodontyczne 30 lat temu? 15.01.21, 22:25
            Moze faktycznie Piekna ... hmmm ... na przeciwko Kina Polonia-Iluzjon? Correct? Brama byla, wchodzilo sie w brame i po schodach na pietro ... Na Koszykowej sie bylam urodzilam (mama przy Placu Zbawiciela - zawsze to komentowala, ze "nastapil progress" big_grin) wiec moze jakos tak mi sie zakodowala medycznie tongue_out
            Moja pani orthodontist byla miekka, ciepla i zyczliwa ale miala jakas taka pomoc (dental assistant czy cos w tym rodzaju), ktorej sie balam. Nawet juz nie wiem dlaczego ... W tym samym budynku byl tez laryngolog, u ktorego kiedys bylam, bo "zyczliwi koledzy" wcisneli mi stalowke do nosa ... yeah, masz racje, to chyba jednak Piekna byla. Cheers.
      • sylwianna2018 Re: Aparaty ortodontyczne 30 lat temu? 16.01.21, 00:02
        Całe lata chodziłam do ortodonty do przychodni wiele moich koleżanek też. Zaczęłam jakieś 38 lat temu. Miałam aparat ruchomy na górne zęby bo miałam dużą przerwę między jedynkami. Nie cierpiałam aparatu ale faktycznie górne zęby super.
        Dostałam też na dolne, tego mało używałam i mam trochę krzywe trójki tak jakby trochę się nie mieściły. Szczęśliwie kompletnie nie rzuca się to w oczy.
        Zębów nikt mi wyrywać nie chciał, dalej mam komplet.
        Przychodnia działała prężnie w niedużym mieście, zarówno wizyty jak i kolejne aparaty były za darmo. Miałam taką książeczkę wizyt z kolejnymi terminami. Tyle, że zawsze była kolejka a poczekalnia dość ciasna. W tych czasach nie ogarnięto, że można ludzi umówiać na godziny a nie na dzień😁.
        W każdym razie sporo znajomych poprawiło sobie wygląd zębów w naszej przychodni.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka