Dodaj do ulubionych

no dobra - a czy temat zabójstwa 13-latki ....

15.01.21, 12:06
omówiliście z własnymi dziećmi?
pytam zwyczajnie, bez złośliwości, podtekstów, nie wiadomo czego

wczoraj internet i wszystkie okoliczne serwisy informacyjne o tym trąbiły
zewsząd o tym było słychać, moje dzieci też zerkały na ekran, jak szykowaliśmy kolację

dzisiaj jedziemy sobie na wspólną wyprawę od kilku dni zaplanowaną i zamierzam z nimi o tym pogadać
omówić sprawę, zobaczyć co myślą i przede wszystkim zapewnić po raz kolejny, ze choćby nie wiem w jakie goofno życiowe wdepnęli - muszą do nas przyjść, a my zawsze znajdziemy wyjście

traktuję tę całą sprawę emocjonalnie - moje dzieci mają trochę ponad 13 i 15 lat
Obserwuj wątek
      • 3-mamuska Re: no dobra - a czy temat zabójstwa 13-latki ... 15.01.21, 19:46
        kropkacom napisała:

        > Co chcesz dokładnie omawiać? Ciążę?
        >


        U nas rozmowy na ten temat odbyły się jakieś 4-5 lata temu, młoda ciąża przytrafia się w dość bliskiej rodzinie. Choć w późniejszym wieku nastolatki.
        I rozmawiałam z dziećmi co myślą i ogólnie.
        Przed wszystkim wyjaśniłam im ze jeśli ciąża by się przytrafiła to nie jest to koniec świata i tragedia, choć wiadomo ze wynikną jakieś komplikacje czy problemy. Należy sprawę przemyśleć ze nie będzie krzyków ani straszenia.
        Ze omówimy jakie są dostępne wariaty co dalej. I na spokojnie bez zmuszania do takiej czy innej decyzji podejmie sam zainteresowany. Bo nie czuje się władną żeby zmuszać 17-nastolkę do aborcji czy urodzenia bo to głowie ona/on poniosą konsekwencje.
        Bo ja mogę pomoc 2-3-5 lata ale to do nich będzie ciążyła przez resztę życie i to oni będą się zmagać z taka czy inna decyzja.
    • te_de_ka Re: no dobra - a czy temat zabójstwa 13-latki ... 15.01.21, 17:51
      Dla mnie to nie jest dobry pretekst do otwierania dyskusji z moimi nastolatkami. Nie zamierzam omawiać zbrodni zabójstwa opierając się na doniesieniach medialnych. Jako dorosła osoba brałam udział w rozprawie sądowej dotyczącej zabójstwa i nauczyło mnie to jednego: sędzia musiał dołożyć wielu starań, żeby ,potocznie mówiąc, ustalić jak było. Gdy na jaw wychodzą motywy i okoliczności, jakimi mógł się kierować podejrzany, trzeba naprawdę się nagłówkować, jak to zrobić, żeby po pierwsze: dojść do prawdy, a po drugie: nie zaszkodzić żyjącym. NIe podoba mi się, gdy media, jak hieny rzucające się na padlinę dobierają się do tak świeżych ran, pokazują płaczącą matkę i od razu wyciągają na wierzch i epatują tematem tabu: dziecko w ciąży i do tego zaszlachtowane. Trudno nie ulec emocjom po zetknięciu się z takimi faktami szczególnie gdy krew ofiary jeszcze nie wystygła a samemu jest się rodzicem. Stało się takie zło, że obojętnie kto zabił tę dziewczynkę, nie jestem w stanie wytłumaczyć moim nastoletnim dzieciom, jak mogło dojść do czegoś takiego ani tym bardziej zapewnić je, że ja to zawsze i wszędzie dałabym radę uchronić je od czegoś takiego. Przecież nie wiemy, czy motywem morderstwa był fakt, że ofiara była w ciąży. Relacje dziennikarzy to sugerują ale to nie jest pewnik. I jeszcze to podkręcanie emocji informacją, że nawet jeśli chłopak zamordował, to pójdzie "tylko" do poprawczaka i będzie tam "tylko" do 21 roku życia. Takie jest prawo, ale gdy w wyniku postępowaniu prokuratora i po potwierdzeniu przez sąd nie ustalono jeszcze, kto zabił, ta informacja że ten chłopak, nawet jeśli zabił, wyjdzie z poprawczaka za kilka lat, nakręca opinię publiczną na wydawanie swoich osądów i wzmaga złe emocje. Dla mnie to jest jak oglądanie miejsca świeżego wypadku samochodowego z okien przejeżdżających obok przypadkowych aut. Szukanie taniej sensacji, które nikomu nie przyniesie nic dobrego. Są kompetentne osoby, które zajmą sie zbadaniem sprawy, rozdmuchiwanie jej teraz jest tylko niepotrzebnym zaglądaniem do wraku rozbitego auta z ofiarami w środku. Skoro w osobach dorosłych wywołuje to taki ogrom emocji, to w nastolatkach tym bardziej. Nie zwiększałabym jeszcze temperatury tych emocji. Jedyny praktyczny wniosek z tego wszystkiego jest dla taki, że nie warto nie oglądać tv przy posiłkach.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka