Dodaj do ulubionych

Kamień nazębny - pomocy!

17.01.21, 10:00
4 tygodnie temu mialam ściągany kamień nazębny przez dentystkę. Nie mam skłonności do tworzenia sie osadu, wczesniej ściągalam 5 lat temu. Inna dentystka ktora mnie widziala parę dni przed tym oczyszczaniem twierdzila, ze osad jest niewielki.
Kamien ściągnęłam i moje zęby po tych 4 tygodniach wygladają dramatycznie. Osad czy przebarwienia czy co to jest większe niż przed zabiegiem. Higiena taka jak wcześniej, a nawet wzmożona, bo kupilam eludril do płukania i pastę elgydium. Poprawy nie ma.
Jeszcze mi zostalo kilkanaście dni do kolejnej wizyty. Czy możecie cos polecić, jakies preparaty, znacie coś co Wam się sprawdzilo w takiej sytuacji. Czy zostaje mi jedynie czekać do kolejnego ściągania, które wykonam u kogoś innego...
Typowych past wybielajacych nie mogę używać za bardzo, bo mam wrażliwe zęby. Ale tez nigdy ich nie używałam, a zęby wyglądały dobrze.
Poradzcie coś, bo jestem zalamana... mam ochotę siedziec w masce 24 na dobę...
Obserwuj wątek
        • pani_tau Re: Kamień nazębny - pomocy! 17.01.21, 11:21
          Obawiam się, że utrzymanie efektu zależy od osoby wykonującej zabieg i od środków jakich używa.
          Zazwyczaj usuwalam kamień co rok i wystarczało. W pewnym momencie zaczęłam chodzić do innego gabinetu i po pół roku zęby wyglądały jakby ostatni raz czyszczone były pięć lat temu. Poszłam raz jeszcze i znowu po pół roku identyczny stan.
          Gdzieś tam na Grouponie ogłosił się jakiś nowy gabinet, poszłam...i zabieg wystarczył na dwa(!) lata. No to helloł...
          • ankanka3 Re: Kamień nazębny - pomocy! 17.01.21, 12:43
            Pilam jedynie kawę, ale jak nizej napisalam - za zezwoleniem dentystki, ktora kazala mi jeść normalnie. Buraki były, ale juz parę dni pozniej, czerwone wino też. Pierwsze plamy i kropki na zębach zauwazylam 10 dnia po zabiegu.
            Zastanawiam się, czy to nie jest kwestia niewypolerowania zębów... mialam tylko i wylącznie piaskowanie (plus wietrlo w paru miejscach). Nie bylo polerowania, fluoryzacji.
            • karola2122 Re: Kamień nazębny - pomocy! 17.01.21, 14:09
              Kawa przebarwia. Przez dobę od czyszczenia, a przynajmniej do wieczoru, jeżeli czyszczenie odbyło się z rana, powinno się trzymać białej diety, nie pić nawet kawy i herbaty. Eludril też przebarwia, i nie zapobiega tworzeniu się płytki i kamienia (skąd taka informacja?). Eludrilem się płucze jamą ustną po zabiegach wewnątrzustnych, np. po operacjach ortognatycznych, może po wszczepieniu implantów, a tak na co dzień nie powinno się tego używać. Nie wiem dlaczego Ci powiedzieli inaczej..
            • aandzia43 Re: Kamień nazębny - pomocy! 17.01.21, 20:50
              Masz na myśli polerowanie zębów gumką czy pastą przy pomocy szczoteczki na kątnicę? To nie jest niezbędny czy coś ważnego wnoszący element zabiegu higienizacji, szczególnie w sytuacji gdy kamienia i osadu było niewiele. Czyszczenie gumką może zastąpić czasem piaskarkę, gumkowanie po starannie zrobionym piaskowaniu nie jest niezbędne.
              • aandzia43 Re: Kamień nazębny - pomocy! 17.01.21, 20:59
                Powinnam dodać: gumka nie jest niezbędna pod warunkiem, że piaskowanie robi się bardzo drobnym piaskiem i pacjent nie ma poważnego (dobrze utwardzonego, trudnego do zdjęcia) osadu lub/i kamienia. Czasem po długotrwałym oraniu tych złogów pacjent zmęczony, wykonujący zabieg zmęczony, a zęby nie do końca bez plam a do tego szorstkie. Wtedy gumka się przydaje bardzo, a pacjent przychodzi do poprawki za parę dni.
      • ankanka3 Re: Kamień nazębny - pomocy! 17.01.21, 10:29
        Poniewaz eludril zapobiega tworzeniu sie plytki i kamienia. A mi "coś" zaczelo tworzyc sie na zebach 10 dni po zabiegu. Eludril zaczelam stosowac później. Owszem, w ultoce pisze -ale raz, ze powoduje przebarwienia sporadycznie, a dwa -ze schodzą przy szczotkowaniu. U mnie szczotkowanie nie daje nic.
    • chicarica Re: Kamień nazębny - pomocy! 17.01.21, 10:33
      Przede wszystkim daj spokój z eludrilem bo on barwi zęby.
      Kup lepiej płyn do płukania jakiś wybielający albo zwykły.
      Pasta - spróbuj przez jakiś czas myć czarną pastą z węglem żeby usunąć osad z eludrilu.
      Eludril powinno się stosować tylko wtedy kiedy jest jakiś problem do wyleczenia np. po leczeniu stanu zapalnego. Na opakowaniu pisze że nie stosować dłużej niż 2 tyg.
    • snakelilith Re: Kamień nazębny - pomocy! 17.01.21, 11:29
      O matko, chlorheksydyna paskudnie barwi zęby. Kto co to polecił? Miałam po tym straszliwe przebarwienia, które zeszły dopiero w gabinecie. Do dziś przeklinam lekarza, który mi to zalecił przy zapaleniu dziąsła. Odstawić, odstawić i jeszcze raz odstawić.
      Osadom i przebarwieniom sprzyjają też szorskie zęby, czytaj niedobrze wypolerowane po czyszczeniu profesjonalnym.
    • mikams75 Re: Kamień nazębny - pomocy! 17.01.21, 13:47
      nie znam wymienionych przez Ciebie preparatow ale to jak szybko ponownie osadza sie kamien zalezy od tego jak porzadnie wypolerowano zeby, czy co tam innego zrobiono, nie wiem dokladnie ale faktycznie po czyszczeniu w jednym gabinecie moej corce kamien ponownie odkladal sie szybko. Po zmianie gabinetu okazalo sie, ze wcale nie ma takiego wielkiego problemu a dziecko twierdzi, ze zeby sa zupelnie inne jak dotyka jezykiem.
      Ten nadmiar kamienia u dziecka tez mnie zaskakiwal, choc i tlumaczono, ze to genetyka, sklad sliny itp. wiadomo, ze z higiena roznie u dzieci bywa, ale moje dziecko nie pija wcale kawy, herbaty, wina a zeby wygladaly gorzej niz moje, a ja wypijam codziennie litry herbaty i kawy i regularnie czerwone winko i zle nie jest.
      Zmiana gabinetu bardzo pomogla.

      • snakelilith Re: Kamień nazębny - pomocy! 17.01.21, 13:57
        Mnie się kiedyś kamień osadzał już po 3 miesiącach po czyszczeniu. Zmieniłam gabinet i od razu przy pierwszej wizycie dowiedziałam się, że mam bardzo szorstkie zęby. Higienistka podejrzewała, że u poprzedniej dentystki szli na łatwiznę i mi je doprowadzili do takiego stanu. Zęby polerowała mi długo i nawet na dwóch wizytach, bo czasu na jednym terminie jej na to nie starczyło. Od tego czasu po roku mam ciągle czyste zęby, teraz z powodu korony nie byłam już 1,5 roku i ciągle nie mam widocznego kamienia.
        • mikams75 Re: Kamień nazębny - pomocy! 17.01.21, 17:32
          moje dziecko tez mialo ponownie kamien po 3 miesiacach i teraz tez juz wiem, ze to wina gabinetu a nie wylacznie genow i niedomywania i ze powinnam zmienic wczesniej, ale jakos tak szlo z przyzwyczajenia no i mieli cierpliwosc do dzieci, a dziecko nie umialo powiedziec, ze zeby sa szorstkie.
        • snakelilith Re: Kamień nazębny - pomocy! 17.01.21, 14:20
          Nie bój żaby. To da się uratować. Ściągnąć osady po chlorheksydynie i wypolerować. Wszystko przerabiałam. Trwale podstawowego koloru zębów to nie zmienia. Tylko nie kombinuj z rozjaśniającymi pastami, bo one często właśnie powodują szorstkość zębów.
          • ankanka3 Re: Kamień nazębny - pomocy! 17.01.21, 15:10
            Dzięki za pocieszenie smile choc teraz i tak będe musiala pewnie odczekać parę miesięcy zanim będę mogla powtórzyć czyszczenie.
            Rozjasniajacych, wybielajacych past nie stosuję, bo mam wrazliwe zęby. Spróbuję z pastą z węglem, jak radzila jedna forumka.
    • lisciasty_pl Re: Kamień nazębny - pomocy! 17.01.21, 16:33
      Kup sobie "narzędzie do usuwania kamienia nazębnego" (taki stalowy skrobak) oraz porządną szczoteczkę soniczną. Narzędziem usuwasz uparte złogi, reszta schodzi przy szczotkowaniu. Nie jest to takie straszne jak się wydaje, ja byłem nieco zdesperowany bo miałem okresowe napady kamienia takie że musiałbym co miesiąc do dentysty latać. Teraz od czasu do czasu sam sobie ogarniam, łatwo szybko i z dobrym efektem.
        • lisciasty_pl Re: Kamień nazębny - pomocy! 17.01.21, 18:11
          A w gabinecie niby czym robią? Tym samym plus polerowanie papierem ściernym czy czymś w tym rodzaju.
          Poza tym jak robisz to na bieżąco to wystarczy lekko drapnąć tam gdzie grubo kamienia a reszta złazi, nie trzeba robić tego tak mocno jak dentysta.
          • snakelilith Re: Kamień nazębny - pomocy! 17.01.21, 21:06
            Bzdury. Niczego nie poleruje się papierem ściernym. Drapiąc gdzie popadnie usuwasz kamień tylko powierzchownie i zaraz łapią ci się na resztki osady. W ogóle brrrr, jaki gruby kamień? Dobry zabieg w gabinecie powinien starczyć na co najmniej 6 miesięcy.
            • aandzia43 Re: Kamień nazębny - pomocy! 18.01.21, 11:31
              Powinien wystarczyć i u większości zazwyczaj wystarcza, ale są wyjątki którym kamień lub/i osad osadzają się w tempie zabójczym. Prawidłowa i częsta higienizacja sprawia ze odstępy miedzy zabiegami wydłużają się, ale cudów raczej nie ma. Mam koleżankę, która jeśli zrobi sobie przerwę półroczną przychodzi do gabinetu z brązowymi do połowy zębami i nie kończy się wtedy na jednej wizycie. Jeśli przychodzi co trzy miesiące wygląda jeszcze po ludzku, a higienizacja odbywa się na jednym (długim) posiedzeniu. I tak od kilkudziesięciu lat, niezależnie od tego do jakiego gabinetu chodzi wink
              • snakelilith Re: Kamień nazębny - pomocy! 18.01.21, 12:53
                Brązowe do połowy zęby po 6 miesiącach po czyszczeniu to nie wyjątek, a przypadek dla detektywa medycznego, bo normalne to naprawdę nie jest. Kiedy miałam słabo wypolerowane zęby, też już po 3 miesiącach obserwowałam pierwszy kamień, ale tu chodzi o jasne, szorstkie zmiany w ciasnych szczelinach i trudniej dostęnych dla szczoteczki miejscach. Raczej na wewnętrznej stronie, niż tej widocznej, zewnętrznej. Błyskawiczne brązowe osady do połowy zębów muszą mieć jakąś przyczynę w strukturze zęby, szkliwa, czy coś w ten deseń.
                • aandzia43 Re: Kamień nazębny - pomocy! 18.01.21, 15:17
                  No, taki Haus-detetktyw pewnie coś by ustalił wink Ale ponieważ Hausa brak, baba ogólnie zdrowa, kamienia nie ma prawie w ogóle (a to on może być źródłem poważniejszego medycznego problemu), od osadu się nie umiera i spokojnie można sobie z nim poradzić częstymi zabiegami higienizacji, to jest jak jest. Zejdzie z tego świata z osadem i tyle. Przyczyna takich dramatycznych osadów leży w składzie śliny. Ofiara osadu to co prawda palaczka i herbaciany pijak, ale ich są w Polsce setki tysięcy i rzadko który ma takie tempo tworzenia się osadu. Sama kiedyś paliłam i piłam różne dziwne rzeczy i nie miałam śladu osadu czy kamienia. Kamień w ilościach śladowych między dolnymi siekaczami zaczął mi pojawiać się w wieku dojrzałym. Jeden ma tak, drugi inaczej, a do tego z wiekiem może im się trochę zmienić.
      • ankanka3 Re: Kamień nazębny - pomocy! 17.01.21, 19:43
        Dla mnie takie rozwiązanie nie wchodzi w grę. Jak juz wspominałam, mam wrazliwe zęby i nie wyobrazam sobie tak inwazyjnych zabiegów przeprowadzanych samodzielnie. Bałabym się, że zniszczę sobie szkliwo.
        Poza tym ja nie mam "okresowych naoadów kamienia". Problem pojawil sie u mnie pierwszy raz w zyciu i po tym co tu czytam wydaje mi się, ze to efekt źle przeprowadzonego zabiegu niestety...
              • snakelilith Re: Kamień nazębny - pomocy! 18.01.21, 00:19
                Litości, przestań zawracać ludziom głowę głupotami. Twoje zęby, rób z nimi co chcesz. Ale zęby po prawdłowym zabiegu oczyszczania są białe i gładkie jak porcelana przez 6-12 miesięcy. Nic nie trzeba w nich dłubać. I na pewno nie robi się gruby kamień. Poza tym, jak dłubiesz tylko przy widocznym kamieniu, to nie wyczyścisz sobie osadów w kieszonkach i prędzej czy później dostaniesz parodontozę.
                  • aandzia43 Re: Kamień nazębny - pomocy! 18.01.21, 11:07
                    Liściasty, jesteś pewien że piszesz o kamieniu a nie o osadzie? Kamień nie schodzi pod szczotką, utrwalony osad zresztą też nie. Gdyby tak było ludzie radziliby sobie sami i nie potrzebowali zabiegu higienizacji w gabinetach przy użyciu fachowych narzędzi. Tak tak, wiem, wszystko po to by producenci urządzeń mogli zarobić wink
                      • snakelilith Re: Kamień nazębny - pomocy! 18.01.21, 13:05
                        Hmm, normalnie nie lubię płacić za coś, co potrafię zrobić sobie sama, dlatego sama robię sobie manikur, pedikur i ścinam sobie grzywkę. Sama wyciągnęłam sobie kaktusowego kolca z palca, o mało nie mdlejąc kiedy zobaczyłam po fakcie jego długość i sama sobie uciachałam sklapelem takie małe bimbające cóś na mojej szyi. Włókniak chyba się to fachowo nazywam. Może potrafiłabym sobie też zszyć ranę na ramieniu jak Rambo, ale do usuwania kamienia z wewnętrznej strony zębów nie mam już talentu. Rozumiem odłamać gdzieś grubą warstwę dłutem, ale kto doprowadza zęby do takiego stanu? Osadów na początku budowania kamienia nie da się w domowy sposób zdrapać.
                        • lisciasty_pl Re: Kamień nazębny - pomocy! 18.01.21, 14:37
                          snakelilith napisała:
                          > owadza zęby do takiego stanu? Osadów na początku budowania kamienia nie da się
                          > w domowy sposób zdrapać.

                          No właśnie się da i im bardziej na początku tym lepiej. Narzędzie dentystyczne, lustro, sprawna ręka.
                    • lisciasty_pl Re: Kamień nazębny - pomocy! 18.01.21, 14:36
                      Co do naukowej specyfikacji nie jestem w stanie powiedzieć czy to jest osad, twardy osad, świeży kamień czy twardy kamień wink Nie neguję wcale potrzeby chodzenia do fachowca, ale ja po prostu doraźnie na bieżąco ogarniam to sam, fachowymi narzędziami dentystycznymi jak najbardziej (byłem kilka razy na usuwaniu kamienia u dentysty i technologii NASA to oni tam nie stosowali). Tak czy siak przy pomocy lustra i odrobiny wprawy sprawny szympans jest to w stanie ogarnąć.
                      • aandzia43 Re: Kamień nazębny - pomocy! 18.01.21, 15:39
                        Nie wątpię że sprawny manualnie człowiek (albo małpa) z dobrymi okularami i metalowym ręcznym sierpem do zdejmowania kamienia raczej sam da sobie radę z niewielkimi złogami w miejscach łatwo dostępnych (powierzchnia językowa dolnych siekaczy). Niemniej jednak ryzyko uszkodzenia szkliwa jest większe niż u dentysty czy higienistki posługujących się skalerem ultradźwiękowym (nie NASA, codzienność nawet w Polsze wink). No i sam nie zdejmiesz kamienia poddziąsłowego. Powiem tak: dla swoich własnych zębów wolę skaler rozbijający kamień ultradźwiękami niż sierp zdzierający go ludzką ręką.
    • ankanka3 Re: Kamień nazębny - pomocy! 17.01.21, 19:56
      Edit: zjechałyście mnie trochę za ten Eludril, jedna forumka zapytała- skąd wiem, ze on zapobiega odkladaniu się plytki i kamienia. No więc sprawdzilam i szczerze mowiąc lekko sie zdziwilam. Otoz nie posiadam "zwyklego" Eludrilu ale Eludril Care który z tego co poczytalam przed chwilą jest zwyklym plynem do plukania i przeznaczony jest do codziennego stosowania. Pisze na nim, ze ogranicza odkladanie płytki -ale to tak jak na kazdym płynie do plukania, a nie w zwiazku z "cudowną zawartością". Dalam się nabrać "marce". Moja wina -zmyliła mnie nazwa, bylam przekonana ze uzywam czegoś innego :-\ Po przeanalizowaniu skladu - nie zawiera on nawet chlorheksydyny... no ale w sumie tym lepiej dla mnie, ze to jednak nie ten "tradycyjny" Eludril. Ale za to pasta o której wspominalam w poscie startowym juz chlorhesydynę zawiera. Uzywalam jej raz na 1-2 dni, więc na szczęście niezbyt często.
      No ale wniosek plynie taki, ze stan moich zębow to jednak nie zasluga stosowanych preparatow.
      W kazdym razie przepraszam za zamieszanie i wprowadzenie w błąd, ale sama zylam w nieświadomości.
      • snakelilith Re: Kamień nazębny - pomocy! 17.01.21, 21:20
        Chlorheksydyna barwi na różowo-pomarańczowo. Łapie się zwykle na osady, więc u mnie wyglądało to jak kolorowe obwódki na zębach. I też nie używałam tego aż tak długo, może być, że u jednych farbuje bardziej, u innych mniej.
        Najlepiej idź z tym do dentysty, przebarwienia można usunąć, nawet jak czyszczono ci niedawno kamień.
        I najlepiej nie używaj żadnych płynów do płukania. To wcale nie jest zdrowe, a już na pewno powinnaś tego unikać przy wrażliwych zębach.
        I nie daj sobie wmówić, że to od jedzenia. Wiadomo, w dniu czyszczenia lepiej nie jeść buraków, ale normalnie kolorowa żywność nie powoduje zabarwienia zębów, chyba, że masz coś ze szkliwem.
        Moja higienistka mówiła, że niektórzy do czyszczenie kamienia używają agresywnych diamentowych wierteł, bo to szybciej, ale to nie jest najlepsze dla szkliwa. Nie wiem, ile w tym prawdy.
    • krishka Re: Kamień nazębny - pomocy! 18.01.21, 21:28
      10 lat temu miałam aparat na zębach i wtedy kupiłam sobie szczoteczkę elektryczną, taką klasyczną oral-b, z okrągłą główką. Od tego czasu nie mam nawet mikrograma kamienia. Systematycznie chodzę na przegląd zębów i przez cały ten czas ani razu nie było powodu do piaskowania. Wcześniej chodziłam co rok-dwa. Mam taką nakładkę z gumką, do polerowania zębów, i myję nią zęby raz na dwa-trzy dni, a w międzyczasie normalną. Przy okazji "odwrażliwiły" mi się dziąsła, tak jakby się zahartowały. I szyjki przestały się odsłaniać.
    • karokarokaro123 Re: Kamień nazębny - pomocy! 01.02.21, 12:22
      Hej, i jak postępy? Mam podobny problem, tylko, że jeszcze gorszy. Mi jedna higienistka zniszczyła brodawki międzydziąsłowe piaskowaniem (pomiędzy górnymi 1 i 2), poszłam do drugiej higienistki, która zrobiła jeszcze raz całą higienizacje. Teraz nie dość, że mam te małe ubytki dziąsła to jeszcze w nich, a także nad linią dziąsła osadza się osad sad Dbam o zeby, piję kawę przez rurkę i wcale nie jest lepiej sad Czy Tobie coś pomogło?

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka