Dodaj do ulubionych

a nauczyciele na dg?

17.01.21, 22:26
Dziś widziałam sie z koleżanką. Uczy w szkole prywatnej, ma dg. I przerażona, że się nie zaszczepi z innymi nauczycielami, a do roboty pewnie stacjonarnie wracać trzeba będzie. Nie jest pierwszej młodości, i choroby towarzyszące jakieś ma- . Jak twierdzi, wiele osób jest takich w jej szkole. Na uczelniach- pewnie też, i to nie tylko prywatnych uncertain Szkoły językowe to chyba tylko dg. Skoro minister /psia jego mać/ twierdzi, ze nawet nauczycieli "normalnych" szczepić się będzie pewnie w III kwartale, to jej termin przyjdzie pewnie pod koniec roku, jeżeli wszystko będzie gładko szło.
Co z takimi osobami będzie? Coś wiadomo, słyszałyście?
Obserwuj wątek
        • tokyocat Re: a nauczyciele na dg? 18.01.21, 23:08
          Nie bardziej niz inne .
          We Francji jada wedlug wieku.
          Ja sie zalapie na szczepienie za 50 lat jak w takim tempie dalej beda szxzepic.
          Do szkoly wrocilismy i my i uczniowie 25 maja.
          A covidem zarazila mnie corka, zlapala n’a egzaminach na studiach.
          Bardzo malo moich znajomych zarazila sie w pracy, wiekszosc w warunkach domowych.
          Nosimy maski, mamy protokoly sanitaire i tyle, nikt sie nad nami nie trzesie.
          Moim zdaniem kasjerki sa bardziej zagrozone.
        • izabelka55 Re: a nauczyciele na dg? 19.01.21, 10:55
          Myślę, że tak. Jednak jak policzycie 6h *34 uczniów technikum dziennie to sporo ludzi i z każdym 45minut w 1 sali. Młodsze dzieci to ok25 w sali i razy 6 - 7 godzin dziennie plus to co na korytarzach się dzieje.
            • izabelka55 Re: a nauczyciele na dg? 19.01.21, 12:15
              Chorowałam i mam nastawienie takie, że chcę wrócić do szkoły, zresztą już częściowo w szkole jestem. Natomiast uważam, że posyłanie do szkoły bez szczepień jest złe. Ja jestem przed 40 i jestem jedną z młodszych nauczycielek, większość to osoby po 50 przed 60,wiec uważam, że powinny być zaszczepione. Reżim sanitarny w szkole to fikcja, więc nie ma o czym mówić.
              • glanaber Re: a nauczyciele na dg? 19.01.21, 12:24
                Z tym, że nauczyciele powinni zostać zaszczepieni w pierwszej kolejności, zgadzam się w 100%.
                Z tym, że są nie wiadomo jak zagrożeni, smierć na nich czyha w osobie każdego ucznia i generalnie normalna praca ich zabije - nikt przy zdrowych zmysłach die nie zgodzi, bo to śmieszne jest.
                • izabelka55 Re: a nauczyciele na dg? 19.01.21, 13:08
                  Według mnie są narażeni bardziej niż panie w urzędzie czy pracownicy biurowi. Kontakt przez pleksi i w maseczce do 15 minut a kontakt 45minut z ponad 30 osobami w klasie to znacząca różnica. Ja nie panikuję i podkreślam, że powinniśmy wrócić, ale nie będę udawać, że to super bezpieczne.
                  • glanaber Re: a nauczyciele na dg? 19.01.21, 17:01
                    Na tym forum pisze osoba pracująca w jakimś domu dziennego pobytu dla niepełnosprawnych umysłowo dorosłych. Cały czas pracuje stacjonarnie, w bliskim kontakcie. Jej podopieczni nie rozumieją pojęć reżim sanitarny czy dystans społeczny.
                    Kolega jest wychowawcą w zakładzie karnym. Też cały czas praca stacjonarna, prawie od początku pandemii system 2 dni po 12 godzin, 2 dni wolne, cały czas w bliskim kontakcie z osadzonymi, również nowo przyjętymi lub wracającymi z przepustek. A, jeszcze musi im w lekcjach pomagać, bo szkołę cały czas zdalną mają (wielu więźniów dopiero w zakładzie karnym uzupełnia wykształcenie, nawet podstawowe).
                    A kolejarze, kierowcy autobusów dalekobieżnych (8-9 godzin w trasie z pasażerami), ekipy remontowo-budowlane, gdzie np. w wykończeniówce pracują u obcych ludzi w domach? A te mityczne kasjerki, które wśród tłumu obcych ludzi siedzą po 8 godzin zegarowych ciurkiem dziennie, a nie 5 x 45 minut? I szybka z plexi naprawdę g... im daje, gdy każdy klient pakuje zakupy i płaci w miejscu, gdzie szybka już nie dociera.
                    A latem wychowawcy na półkoloniach spędzali z grupami dzieci z różnych środowisk po 9-10 godzin codziennie, co tydzień z inną grupą i przeżyli! A wychowawcy na obozach letnich spędzali z grupami obcych dzieci jeszcze więcej czasu i też przeżyli! Tylko w szkołach nauczyciele (niektórzy, ale niestety najgłośniejsi) uważają, że praca ich zabije.
                    • izabelka55 Re: a nauczyciele na dg? 19.01.21, 17:24
                      No widzisz każdy patrzy ze swojej perspektywy. Kierowca jest oddzielony od pasażerów, oni wchodzą i wychodzą. Podobnie jest w sklepie ludzie wchodzą i wychodzą. Wszyscy mają maseczki, a w szkole przynajmniej w tej w której pracuje, na korytarzu ścisk taki jak kiedyś był na filmikach, a w klasach uczeń przy uczniu i bez maseczek. Wietrzenie klas, kiedy siedzi w nich 30 osób nic nie daje. No cóż, moja teściowa dzisiaj miała konsultacje telefoniczna z neurologiem, bo nie przyjmie póki się nie zaszczepi. Kontakt 1na 1 i jest to duże zagrożenie. Nie komentuje, ja nie przysięgałam pomagać. I aż tak się nie boję, do pracy chętnie wyjdę, ale nie przekonasz mnie, że to bezpieczne. Ponoć kontakty do 15 minut są w miarę bezpieczne, no jakby nie było 45 minut rozmów w 40m sali z 34 uczniami. Luksus.
                      • glanaber Re: a nauczyciele na dg? 19.01.21, 18:02
                        1. W autobusie dalekobieżnymi np Warszawa-Kołobrzeg niekoniecznie wchodzą i wychodzą, większość jedzie całą trasę.
                        2. Neurolog prywatnie przyjmie każdego bez cudowania
                        3. Jeszcze raz podam przykład półkolonii. Moje dziecko chodziło w czasie wakacji na kilka różnych turnusów różnych półkolonii sportowych (teraz podczas ferii zimowych niestety nie było w okolicy żadnej oferty). Półkolonie odbywały się co tydzień, przychodziły tam dzieci z różnych szkół, różnych części miasta lub nawet różnych okolicznych miejscowości. Co tydzień nowy zestaw wymieszanych dzieci, część po wyjazdach wakacyjnych w kraju i za granicą, część po innych półkoloniach. Wychowawcy, instruktorzy, trenerzy spędzali z nimi po wiele godzin codziennie, często w bardzo bliskim kontakcie, np. pomagając wykonywać ćwiczenia sportowe lub asekurując. Nikt nie nosił maseczek. I nie nastąpił pomór, żadnego obiektu nie zamknięto, organizatorzy i kadra przeżyli całe lato w dobrym zdrowiu. Do tej pracy zgłosili się zresztą dobrowolnie, nikt ich nie zmuszał do zostania mięsem armatnim.
                        • izabelka55 Re: a nauczyciele na dg? 19.01.21, 18:57
                          No cóż przypuszczam, że instruktorzy nie byli w wieku 50+
                          Ja też pracowałam, żyje, ale przechorowałam, więc uważam że dla nauczycieli uczących w szkole, starszych jest to duże zagrożenie. Prywatnie neurolog za 15 minut pracy zarobi z 200zl,wiesz ile nauczyciel musi pracować żeby te 200 zł zarobić 🤔 prawda jest taka, że chodzi o to żeby dzieci wróciły do szkół, w których uczą nauczyciele niestety ale już w wieku, który stanowi zagrożenie, więc szczepienia i powrót do normalności. Dyskusje i przerzucanie się argumentami nic nie da, na Twój 1 ja znajdę 2 Ty na moje 2 kolejne 2 i do niczego nie dojdziemy. Skoro jest tak bezpiecznie, to ja poproszę o normalność, o możliwość wyjazdu na weekend, obiad w restauracji i lekarza na NFZ dla 70 latki, która ma emeryture i nie stać jej na prywatne wizyty.
    • kryzys_wieku_sredniego Re: a nauczyciele na dg? 17.01.21, 22:58
      Ale wy umiecie liczyć.
      Ilu aktywnych nauczycieli jest w polszy, ilu jeszcze lekarzy nie dostało szczepionki?
      Ile dziennie osób zostaje zaszczepionych.
      A teraz pozwólcie na komentarz do tego burdelu:
      Ha, ha, ha.
      30 dawek tygodniowo na pkt. taaaa ... błagam.
      Zanim zaszczepi się 10% spoleczeństwa będziemyieć covid-24
    • karola2122 Re: a nauczyciele na dg? 18.01.21, 22:39
      treo.tralve napisał(a):

      > Dziś widziałam sie z koleżanką. Uczy w szkole prywatnej, ma dg. I przerażona,
      > że się nie zaszczepi z innymi nauczycielami, a do roboty pewnie stacjonarnie wr
      > acać trzeba będzie. Nie jest pierwszej młodości, i choroby towarzyszące jakieś
      > ma- . Jak twierdzi, wiele osób jest takich w jej szkole. Na uczelniach- pewnie
      > też, i to nie tylko prywatnych uncertain Szkoły językowe to chyba tylko dg. Skoro mini
      > ster /psia jego mać/ twierdzi, ze nawet nauczycieli "normalnych" szczepić się b
      > ędzie pewnie w III kwartale, to jej termin przyjdzie pewnie pod koniec roku, je
      > żeli wszystko będzie gładko szło.
      > Co z takimi osobami będzie? Coś wiadomo, słyszałyście?


      Ale to szkoła ogólnokształcąca, z prawami publicznej???

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka