piekna_remedios4
21.01.21, 09:06
Moja córka, podczas gdy ja załamuję ręce nad nierychłym powrotem do stacjonarnego nauczania, patrzy na mnie ze zdziwieniem, bo:
- nie musi wstawać o świcie, wystarczy 20-30 min przed lekacjami
- nie musi wychodzić w zimno z domu o świcie
- nie musi wracać po zmroku
- nie musi jeździć zbiorkomem, czego nie cierpi
- nauczyciele dają więcej luzu na zdalnym, oczywiście sprawdziany są żartem itp.
- jest w 1 kl LO i nie czuje się komfortowo ze swoją nową klasą, nie odnalazła się jeszcze przez te 1,5 miesiąca gdy chodzili normalnie, więc na rękę jej to, że nie musi
sama nie wiem...Ja lubiłam chodzić do szkoły, zawsze, brakowałoby mi. Ale z drugiej strony, argumenty z perspektywy nastolatka są mocne - z mojej perspektywy zaś to są raczej wady aniżeli zalety