Dodaj do ulubionych

Więzienie za pomoc w aborcji

21.01.21, 10:50
epoznan.pl/news-news-113939-pomogl_przerwac_ciaze_swojej_partnerce_ma_trafic_na_pol_roku_do_wiezienia?fbclid=IwAR0nnWvkyRw1z84pLM9IUngvYsyXTZd7kQw8aplpBK_XYHCoV_dbq21j9mw
A wystarczyło, by dziewczyna powiedziala, że zamówiła piguły dla siebie😒
Obserwuj wątek
    • daniela34 Re: Więzienie za pomoc w aborcji 21.01.21, 11:03
      panikara_28 napisał(a):

      > A wystarczyło, by dziewczyna powiedziala, że zamówiła piguły dla siebie😒

      Ale dziewczyna ma 19 lat i niekoniecznie jest orłem intelektu oraz posiada rozbudowaną świadomość prawną.
      Wystarczy, że policjanci podczas przesłuchania ją skutecznie postraszyli, że sama będzie odpowiadać (uprzedzając głosy oburzenia: tak- jestem prawnikiem, tak - wiem, że kobieta nie odpowiada za aborcję, tak-policjanci też to wiedzą, nie -policjanci nie zawsze mówią osobom przesłuchiwanym prawdę, czasem świadomie wprowadzają takie osoby w błąd, co oczywiście nie znajduje odzwierciedlenia w protokole przesłuchania, a czasem po prostu nie wyprowadzają z błędu).
          • daniela34 Re: Więzienie za pomoc w aborcji 21.01.21, 11:45
            Obie macie trochę racji. W polskim prawie zabronione jest wymuszanie zeznań za pomocą przymusu czy groźby bezprawnej. I teraz tak: pierwsze zagadnienie- weź udowodnij (racja tt-tki).
            Druga sprawa: groźba bezprawna to także (oprócz groźby popełnienia przestępstwa na szkodę osoby przesłuchiwanej lub jej najbliższej) groźba spowodowania postępowania karnego lub innego postępowania, w którym może zostać nałożona administracyjna kara pieniężna, jak również rozgłoszenia wiadomości uwłaczającej czci zagrożonego lub jego osoby najbliższej.

            Czyli: "powiedz jak było, bo cię oskarżymy o nielegalną aborcję" to już podpada pod groźbę bezprawną (oskarżyć wszak nie mogą). Ale (znów ma rację tt-tka)- weź udowodnij.
            Skorzystanie z błędu- jak dziewczyna sama jest przekonana, że pójdzie siedzieć, to samo pozostawienie jej w błędzie nie jest nielegalne (rację ma Asia).

            Co do innych sytuacji,w których funkcjonariusz wprowadza w błąd czy stosuje podstęp, to wszelkie "przyznaj się, bo koledzy już się przyznali", albo "przyznaj się, wyjdziesz do domu" (kazus Komendy)- to szara strefa, nie ma zakazu.

            Osobny problem to przyznania przy braku lub niedokładnym pouczeniu. Takie zeznania oczywiście nie powinny się ostać, ALE rozbijamy się o problem udowodnienia, ze Policjant de facto nie pouczył.
            Ludzie w stresie podpisują protokoły i blankiety z pouczeniami bez czytania. Policjant w ogóle nie tłumaczy, w czym rzecz, albo odczytuje jak katarynka, albo i wcale.
            Ale weź człowieku, udowodnij po fakcie, że pouczeń nie zrozumiałeś, albo ich w ogóle nie przeczytałeś, bo nie miałeś nawet szansy, jak już podpisałeś protokół, w którym jak byk stoi: "pouczony o....zeznaje (albo wyjaśnia)"
            • daniela34 Re: Więzienie za pomoc w aborcji 21.01.21, 11:51
              Dodam, że (o dzięki ci ministrze Ziobro)- do sądów powoli, bardzo powoli dociera świadomość tego, jak to wygląda na komisariatach. Kilka lat temu jak policjant przyszedł i zeznał, że "tak było, Wysoki Sądzie, tak było, pamiętam doskonale, że oskarżony te 5 lat temu o 23.55 w ciemnym lesie miał granatowy szalik w szary wzorek" albo: "oczywiście Wysoki Sądzie, że pouczyliśmy zatrzymanego o prawie skorzystania z pomocy prawnej, na przecież wszystkich pouczamy, ja to jak idę ulicą to przypadkowych ludzi pouczam" to sąd pisał w uzasadnieniu, że dał wiarę zeznaniom policjanta, bo przecież jaki policjant ma interes w tym, żeby zeznawać nieprawdę. Powoli, powoli to się zmienia.
              • volta2 Re: Więzienie za pomoc w aborcji 21.01.21, 17:26
                mam kolegę sędziego i właśnie on powiedział, że policjantom wierzy się z tzw. urzędu
                nie poddaje nawet w wątpliwość ich zeznań(stan z przed kilku lat, jak jest teraz to nie wiem, bo po atakach na sondy i sendziów mocno się wycofał z życia towarzystkiego oskarżając nas wokół o bycie ziobrystami- dodam, 40 lat znajomości położył na szalismile
            • maly_fiolek Re: Więzienie za pomoc w aborcji 21.01.21, 12:32
              Policja w takim wypadku to największy wróg który chce zniszczyć Ciebie lub Twoich bliskich. Zeznania złożone nawet w dobrej wierze mogą pogrążyć Ciebie lub osobę niewinną, dlatego lepiej odmówić zeznań powołując się na Art. 261 paragraf 2.
              Czy to chodzi o marsz kobiet, czy o aborcję, czy o cokolwiek innego czym potencjalnie może być dotknięta bliska osoba.
              Niestety, nie można odmówić zeznań w sprawie o wykroczenia.
              • daniela34 Re: Więzienie za pomoc w aborcji 21.01.21, 12:43
                A tak z ciekawości: art. 261 par.2 czego? Jakiego aktu prawnego mianowicie?

                Zgaduję, że chodzi ci o kodeks postępowania cywilnego, czyli bardzo dobrze, tylko zupełnie źle, bo on mówi o prawie odmowy odpowiedzi na pytanie w postępowaniu cywilnym, a nie na policji.
                • tt-tka Re: Więzienie za pomoc w aborcji 21.01.21, 12:47
                  Najprosciej jest odmowic zeznan bez powolywania sie na cokolwiek smile
                  milczec jak glaz, niczego nie podpisywac. Nie tylko oszczedzimy sobie klopotow, ale i zachowamy cnote, "jest to cnota nad cnotami trzymac jezyk za zebami". Gdybyz tylko ludzie potrafili...
                  • daniela34 Re: Więzienie za pomoc w aborcji 21.01.21, 13:02
                    Tak dobrze to nie jest smile
                    trzeba odróżnić sytuację podejrzanego/oskarżonego i świadka
                    Oskarżony/podejrzany może odmówić wyjaśnień bez powoływania się na cokolwiek. Słusznie. Nawet lepiej, żeby w ogóle nic nie mówił, niż sypał jakimiś cyferkami itd.

                    Świadek: no tu już dobrze nie jest, bo generalnie świadek ma obowiązek stawić się i złożyć zeznania. Prawo odmowy zeznań ma osoba najbliższa (i współoskarżony- w uproszczeniu). Prawo do uchylenia się od odpowiedzi na pytania- jeśli udzielenie mogłoby narazić na odpowiedzialność za przestępstwo/przestępstwo skarbowe.
                    No i dochodzi jeszcze sprawa tajemnic zawodowych/spowiedzi. Ale to zostawmy na boku.
                    Czyli będąc wezwanymi w charakterze świadka COŚ jednak powiedzieć powinniśmy na temat tego, dlaczego odmawiamy zeznań/uchylamy się od odpowiedzi.
                    Nie w szczegółach, ale: odmawiam jako osoba najbliższa (tu jest prosto, odmawiasz wszelkich zeznań), albo: uchylam się od odpowiedzi na pytania (tu jest gorzej, będą zadawać pytania, od odpowiedzi na każde uchylasz się osobno).
                    Przypomnij sobie przesłuchania Rywina przed komisją śledczą (procedura bazuje na kodeksie postępowania karnego): "w odpowiedzi na pytanie odmawiam udzielenia odpowiedzi"
                    (i tak cały dzień)
                    • tt-tka Re: Więzienie za pomoc w aborcji 21.01.21, 13:15
                      Wezwani jako swiadek COS powiedziec powinnismy, a jesli nie powiemy nic ? Milczymy. Co wtedy ?

                      Mozna rowniez odpowiadac wytrwale "nie mam nic do powiedzenia w tej sprawie", ale mnie interesuje opcja wytrwalego milczenia - jakie sankcje wobec milczacego swiadka mozna zastosowac ?
                      • daniela34 Re: Więzienie za pomoc w aborcji 21.01.21, 13:27
                        Zależy: po pierwsze można na nas nałożyć karę porządkową jeśli bezpodstawnie uchylamy się od odpowiedzi na pytania.W przypadku uporczywego uchylania się - areszt z art.287 k.p.k. (areszt jako kara porządkowa)
                        W pewnych okolicznościach można przedstawić zarzut tzw. poplecznictwa.
                        • bi_scotti Re: Więzienie za pomoc w aborcji 21.01.21, 15:04
                          Ale swiadek ma wszak prawo "nie pamietac", correct? I de facto taka odpowiedz jest zawsze zgodna z prawda, bo pamiec to bardzo abstract concept i nikt nie ma nad nia full control. Z tym, ze w opisanym przypadku, podejrzewam, ze Twoje podejrzenia wzgledem IQ 19latki sa bardzo prawdopodobne, ergo o zadnej pelnej swiadomosci co nalezy, czego nie nalecy mowic policji, jak sie zachowywac etc. mowy pewnie byc nie moze uncertain Life.
    • lauren6 Re: Więzienie za pomoc w aborcji 21.01.21, 12:39
      Przypomniała mi się sytuacja sprzed kilku dni, gdy na fb krążyły zdjęcia pobitego dwulatka. Historia podobna do tej: 20-letnia matka + ojciec aktualnie w więzieniu. Madka pobiła malucha, bo płakał, gdy ona była pijana. Tak to się kończy, gdy nieodpowiedzialna patologia bierze się za robienie dzieci.

      W sumie to smutne, że facet pójdzie do więzienia za jedną z niewielu rozsądnych decyzji, które podjął w życiu.
      • daniela34 Re: Więzienie za pomoc w aborcji 21.01.21, 13:11
        No akurat nie. Wystarczyłoby, żeby pani powiedziała, że zna dane do logowania do bankowości online i ona zrobiła przelew: miała ogólną zgodę od pana, bo pan ją utrzymywał. Pan potwierdza, że tak, rok temu już jej udostępnił dane, żeby płaciła za zakupy online. Ona nie ma sprawy o przywłaszczenie, on nie ma sprawy o pomocnictwo do aborcji.
        • mala_truskawka Re: Więzienie za pomoc w aborcji 21.01.21, 13:23
          Obawiam się, że ludzie nie mają tej świadomości, że powinni się tłumaczyć w taki sposób. Abstrahując już od tej konkretnej sytuacji, to przecież zazwyczaj dla nastolatki bez własnej karty kredytowej leki zamówi ktoś inny. W przypadku osoby niepełnoletniej - zawsze będzie to traktowane jak pomoc. Co mają ludzie robić w takim przypadku? Nie pomoże info, że niech zamawiają wyłącznie kobiety w wieku rozrodczym, a później mówią, ze to dla nich skoro nastolatka po poronieniu może trafić do szpitala.
          • daniela34 Re: Więzienie za pomoc w aborcji 21.01.21, 13:30
            Po pierwsze- jasne, że nie mają wiedzy. Podejrzewam, ze cała ta sprawa skończyła się tak, jak się skończyła właśnie dlatego, że dziewczyna wiedzy nie miała.
            W przypadku nastolatki bez własnych środków finansowych- masz absolutną rację, praktycznie zawsze będzie to pomoc (a tym samym pomocnictwo) osoby dorosłej. I jeśli sprawa skończy się po cichu w domu, to ok. Jeśli dziewczyna trafi do szpitala, no to się sprawa może "rypnąć"
            • tt-tka Re: Więzienie za pomoc w aborcji 21.01.21, 14:34
              daniela34 napisała:

              > Po pierwsze- jasne, że nie mają wiedzy. Podejrzewam, ze cała ta sprawa skończył
              > a się tak, jak się skończyła właśnie dlatego, że dziewczyna wiedzy nie miała.
              > W przypadku nastolatki bez własnych środków finansowych- masz absolutną rację,
              > praktycznie zawsze będzie to pomoc (a tym samym pomocnictwo) osoby dorosłej.

              Ale to nie znaczy, ze da sie udowodnic przestepstwo. Dziewczyna mogla dostac pieniadze z okazji urodzin, z przeznaczeniem na kupno czegos (zimowych butow i plaszcza, przykladowo), a ze wydala je niezgodnie z wola darczyncy...

              Nie wiem natomiast, czy osoba nieletnia moze dokonac zakupu srodkow poronnych w necie. a jesli zrobila to poslugujac sie czyims kontem/podajac cudze dane, jaka jest odpowiedzialnosc karna jej i wlasciciela konta/danych ?
              • daniela34 Re: Więzienie za pomoc w aborcji 21.01.21, 14:43
                Pewnie, że nie zawsze można udowodnić, rozbijamy się o kwestię świadomości prawnej takiej dziewczyny, która będzie zeznawać (albo nie będzie, bo odmówi).

                A co do posłużenia się przez nieletnią cudzym kontem- to wszystko zależy od konkretnych okoliczności: jeśli posiadacz konta powiedział: masz dane do logowania i rób co chcesz, wydaj na co chcesz, to odpowiedzialności nie będzie (ani jej za przywłaszczenie środków ani jego za pomocnictwo do aborcji). Ale to trzeba wiedzieć CO mówić na przesłuchaniu (no i czy w ogóle mówić, oczywiście, ale to wracamy do wcześniejszej dyskusji na temat odmowy zeznań).
            • bi_scotti Re: Więzienie za pomoc w aborcji 21.01.21, 15:11
              daniela34 napisała:

              > W przypadku nastolatki bez własnych środków finansowych- masz absolutną rację,
              > praktycznie zawsze będzie to pomoc (a tym samym pomocnictwo) osoby dorosłej.

              A to nie jest tak, ze jako osoba 18+ ona juz nie jest "teen", jest "mature adult"? I w zwiazku z tym moze byc w common-law relationship z owym 35latkiem na "rownych zasadach" - to jest ukad miedzy nimi, ze np. on zarabia a ona wydaje - gdy sa w zwiazku, everything jest 50/50, chyba ze jest jakas intercyza czy inny tam rozdzial majatkowy. Naprawde myslisz, ze w takim ukladzie to zawsze bedzie "pomoc"? Nie czepiam sie? Pytam z ciekawosci, wszak prawo to glownie kwestia jego interpretation wink Cheers.
                • bi_scotti Re: Więzienie za pomoc w aborcji 21.01.21, 15:34
                  daniela34 napisała:

                  > 2. W Polsce nie ma "common law relationship" tworzącego wspólność majątkową.

                  Powaznie? Nie, oczywiscie nie mam zadnego powod Ci nie wierzyc ale jest to dla mnie naprawde zaskoczenie. To jak sa regulowane kwestie prawno-finansowe dla tzw. konkubinatow? I co ze "zwiazkami partnerskimi" gay couples? Sorry za off topic - ordynarnie korzystam z mozliwosci zostania oswiecona smile Cheers.
                  • daniela34 Re: Więzienie za pomoc w aborcji 21.01.21, 15:43
                    Uregulowane nie są w żaden sposób. Konkubenci (pary homoseksualne) mogą sobie oczywiście kupić rozmaite rzeczy na współwłasność (jak nieruchomość to trzeba zapisac w akcie notarialnym), mogą o rozstaniu się rozliczać i udowadniać że kupowali wspólnie. Ale to jest różnie w różnych przypadkach. Natomiast nie można, nawet w drodze analogii stosować przepisów o majątku wspólnym małżonków.
                    • bi_scotti Re: Więzienie za pomoc w aborcji 21.01.21, 15:57
                      Dzieki. Trudno mi zaakceptowac brak ochrony prawnej dla common-law partners w (zdawaloby sie) panstwie prawa jakim jest/winna byc PL. No ale ... it is how it is, widocznie reszcie society to odpowiada; jak pisalam wiele razy, jestem p[rzyzwyczajona do bycia w minority big_grin Jeszcze raz dziekuje za pomachanie kagankiem oswiaty i rozproszenie mrokow nieswiadomosci. Cheers.
                      • daniela34 Re: Więzienie za pomoc w aborcji 21.01.21, 16:22
                        Dlatego w Polsce rada zeby wziąć ślub, chociaż cywilny, nie jest bez sensu. Oczywiście, swiadoma i wykształcona ematka czesc ochrony sobie "zorganizuje" innymi sposobami, ale są jeszcze kobiety, które nie są ematkami.
                        • bi_scotti Re: Więzienie za pomoc w aborcji 21.01.21, 16:35
                          Well, that's the thing, eh - prawo powinno chronic wszystkich, rowniez tych mniej swiadomych i niewyksztalconych. Ale nawet swiadomi i wyksztalceni moga czasem potrzebowac jasno ustalonych legal rules, szczegolnie gdy sytuacje sa jakos tam skomplikowane - duze, rozrosniete rodziny, complicated financial koneksje, roznego typu zobowiazania etc. etc. etc. Przyznam, ze dziwi mnie brak regulacji prawnej odnosnie common-law relationships, bo mysle o sporej gromadce znajomych z roznych generations, ktorzy tak wlasnie ze soba zyja, niektorzy od wielu-wielu lat. Znam jedna okropna historie (pokolenie moich rodzicow), w ktorej to wieloletnia partnerka zmarlego "konkubenta" zostala z dnia na dzien bez dachu nad glowa gdy po spadek zglosily sie dzieci owego pana. Ale to jest historia sprzed wielu lat i zylam w jakims naiwnym przekonaniu, ze teraz juz nic takiego nie mogloby miec miejsca. Wyglada na to, ze faktycznie jestem very naive, eh uncertain Life.
                          • daniela34 Re: Więzienie za pomoc w aborcji 21.01.21, 16:46
                            bi_scotti napisała:

                            > Well, that's the thing, eh - prawo powinno chronic wszystkich, rowniez tych mni
                            > ej swiadomych i niewyksztalconych.

                            Pełna zgoda.

                            Ale nawet swiadomi i wyksztalceni moga czase
                            > m potrzebowac jasno ustalonych legal rules.

                            Znów- zgoda. Napisalsm powyższe, bo często pojawia się komentarz, że po co ślub "ja mam na wszystko akty notarialne". I oczywiście to wiele sytuacji ułatwia/rozwiązuje. Ale nie wszyscy maja taką świadomość czy możliwość.

                            Przy czym- tak, ja nie mam i nie zamierzam mieć ślubu z partnerem smile
                            • bi_scotti Re: Więzienie za pomoc w aborcji 21.01.21, 16:54
                              smile Widzisz, ja to wszystko pisze z perspektywy mama-bear, ktorej Najstarsza ma "uczciwy" slub ze swoim mezem zawarty glownie dlatego zeby ulatwic mu pozyskanie Canadian permanent residency - oczywiscie, to jest mozliwe rowniez jako common-law, ale marriage certificate upraszcza sprawe w 100%; Sredni zyje od wielu lat ze swoja girlfriend, maja wspolne property etc. i zero planow zawarcia malzenstwa; Najmlodszy ma Milosc Swojego Zycia tez poki co bez slubu - to sie moze zmienic, bo chyba pojawia sie idea big party gdy juz bedzie po Covid a fajne wesele to moglaby byc dobra okazja big_grin Wiec gdy sobie te 3 scenariusze wylacznie z mojej najblizszej rodziny przeniose na grunt PL, to jakos bardziej doceniam uregulowania prawne z jakich moim mlodzi korzystaja tu, gdzie mieszkaja. I szkoda, ze inni mlodzi (albo inne mamas-bear wink) gdzies w PL nie maja/nie moga miec podobnego komfortu i bezpieczenstwa. Life.
                  • maly_fiolek Re: Więzienie za pomoc w aborcji 22.01.21, 08:31
                    > To jak sa regulowane kwestie prawno-finansowe dla tzw. konkubinatow?
                    Dla mnie dziwne jest common law, państwo na siłę wpycha swoje brudne łapy tam gdzie go nie chcą. Para nie chce regulacji, to jej nie ma. A jak chce to bierze ślub.
                    Co do 'gay couples' - mogą u notariusza wprowadzić wspólnotę na własną rękę.
                    • daniela34 Re: Więzienie za pomoc w aborcji 22.01.21, 10:42
                      maly_fiolek napisała:

                      > Co do 'gay couples' - mogą u notariusza wprowadzić wspólnotę na własną rękę.

                      Oczywiście, że nie mogą. Mogą jedynie poszczególne rzeczy mieć/nabywać na współwłasność.
                      A poza tym - jest to współwłasność ułamkowa a nie łączna, czyli zupełnie inna sytuacja prawna.
          • daniela34 Re: Więzienie za pomoc w aborcji 21.01.21, 17:40
            Ona była W trzecim miesiącu, a nie PO trzecim miesiącu- co oznacza od 9-tego tygodnia do 12tego.
            Pierwszy miesiąc- tygodnie: od pierwszego do czwartego
            Drugi miesiąc-od piątego do ósmego
            Trzeci miesiac - od dziewiątego do 12-tego.
            • 3-mamuska Re: Więzienie za pomoc w aborcji 22.01.21, 23:23
              daniela34 napisała:

              > Ona była W trzecim miesiącu, a nie PO trzecim miesiącu- co oznacza od 9-tego t
              > ygodnia do 12tego.
              > Pierwszy miesiąc- tygodnie: od pierwszego do czwartego
              > Drugi miesiąc-od piątego do ósmego
              > Trzeci miesiac - od dziewiątego do 12-tego.


              Mogła być równie dobrze 3.5 miesiąca to jest być w 3 miesiącu potocznie używane.
              Nawet jeśli to 3 miesiąc według twoich obliczeń to i tak 9 tydzień. A to granica. Nie wiesz czy wzięła 9 czy już 10 czy 12 tygodniu.
                  • daniela34 Re: Więzienie za pomoc w aborcji 23.01.21, 01:13
                    3-mamuska napisała:

                    >
                    > Sama wyliczyłaś ze w 3 miesiącu to 9-12 tydzień.
                    > Czyli mogła być będąc w 3 miesiącu równie dobrze 12 tygodniu.

                    Oczywiście. Mogła być w dziewiątym, mogła być w 12-tym. Ja tego nie wiem, ty tego nie wiesz. Tylko różnica pomiędzy nami jest taka, że ja jak nie wiem, to nie piszę "bardzo dobrze". I nie wydaję wyroków na temat tego jak to "dobrze, że "stary zbok" pójdzie siedzieć. Bo, choć związku 19-latki i 35-latka nie pochwalam, to:

                    1)gdyby ona miała 33 a on 35 to też poszedłby siedzieć- bo on nie siedzi za nielegalny seks z dzieckiem (wszak była pełnoletnia) tylko za aborcję, która powinna być w tym kraju legalna
                    2)bo równie dobrze mógł to być 9-ty tydzień jak i 12-ty
                    3) bo może słabo u nich było z kasą i może mogli sobie pozwolić na tabletki za 400 zł a nie mogli na wyjazd za 3000
                    A on nie odpowiada za to, że kupił te tabletki przy zbyt zaawansowanej ciąży tylko w ogóle za aborcję, która- jak wyżej, powinna być legalnie dostępna zanim znowu będziemy czytać jak dziś o maluchu z połamanymi nóżkami i poparzeniami i oglądać zatrzymanie kolejnych rodziców za znęcanie nad dzieckiem.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka