Dodaj do ulubionych

TSH 3,870 norma, czy za wysokie?

21.01.21, 15:11
Po kolejnej nieskutecznej zmianie lekow przeciwdepresyjnych SSRi zaczelam sie zastanawiac, czy moja lekooporna depresja nie ustąpi choć troche jesli zbije TSH. Wyszlo mi TSH 3,870, wynik opisano jako "w granicach normy laboratoryjnej". Mam 34 lata.
Cierpie na zaburzenia depresyjne, mam bardzo suche wlosy i bardzo lamią mi sie paznokcie. Waga w normie, choc na lockdownie utylam ok 8kg, nie puchnie mi twarz, nie mam workow pod oczami. Moja mama ma niedoczynnosc tarczycy. Zbijac to TSH, czy zostawic tak jak jest? Co byscie zrobiły? Nie planuje dzieci. Nie chce brac kolejnych lekow, bo mam tez gorsze. niz ostatnio wyniki wątroby, ale moze to jest jakis trop? Czy mialyscie odczuwalną poprawe samopoczucia po unormowaniu TSH? Bo głównie o to mi chodzi. Czuje sie bardzo zle psychicznie ostatnio i nic mi nie pomaga.
Obserwuj wątek
    • konsta-is-me Re: TSH 3,870 norma, czy za wysokie? 21.01.21, 15:22
      To na pewno nie jest TSH które może spowodować depresję albo objawy chorobowe.
      Nie ma związku z twoją depresja i raczej trudno utyć/mieć suche włosy na tym.
      Choć pewnie niektóre "specjalistki" się odezwa i będą krzyczeć że to "śmiertelna" granica.
      Ale blisko górnej granicy czyli można trochę zbić.
      Ja odczułam ogromną różnicę ale miałam tsh powyżej 100, więc to co innego.
      Poczekaj z 3-4 tyg i zrób wyniki jeszcze raz, bo tsh się waha, często w zimie jest odrobinę wyższe.
      Reasumując-mozna zbić ale nie spodziewaj się ,że to tarczyca w tym przypadku jest przyczyną.
    • angazetka Re: TSH 3,870 norma, czy za wysokie? 21.01.21, 15:35
      TSH kobiety w wieku rozrodczym powinno mieć 1-1,5. Normy laboratoryjne podaje się zaś dla wszystkich ludzi, niezależnie od płci i wieku. Więc tak, masz trochę podwyższone. Ja, gdy miałam ok. 9, przestałam móc chodzić, nie polecam.
      • olkkaa_99 Re: TSH 3,870 norma, czy za wysokie? 21.01.21, 16:06
        Wlasnie tym sie kierowalam zadajac pytanie. Wiem, ze norma to wzgledne pojecie i wiem, ze w moim wieku zaleca sie TSH na nizszym poziomie. Poprzednie badanie robione 3 lata temu wyszlo niemal identycznie i wtedy ani engokrynolog ani ginekolog ani internista nie zlecil zadnych dalszych kroków, wiec nic z tym nie robilam, ale czuje sie juz tak zle, ze lapie sie każdej mozliwosci.
      • koronka2012 Re: TSH 3,870 norma, czy za wysokie? 21.01.21, 17:16
        angazetka napisała:

        > TSH kobiety w wieku rozrodczym powinno mieć 1-1,5. Normy laboratoryjne podaje s
        > ię zaś dla wszystkich ludzi, niezależnie od płci i wieku. Więc tak, masz trochę
        > podwyższone.

        jak miałam 4,19 czyli jeszcze w granicach normy to żaden lekarz się nie chciał nad tym pochylić bo wszyscy twierdzili ze jest ok
      • memphis90 Re: TSH 3,870 norma, czy za wysokie? 21.01.21, 19:34
        Nie, nie ma żadnych oficjalnych wytycznych , mowiacych, że tsh u kobiety powinno wynosić 1.

        >Normy laboratoryjne podaje się zaś dla >wszystkich ludzi, niezależnie od płci i wieku.
        Nieprawda. Są osobne normy dla dzieci. Są też normy opracowywane dla konkretnych populacji. W tym również były badania dla populacji polskich kobiet.
          • memphis90 Re: TSH 3,870 norma, czy za wysokie? 22.01.21, 11:33
            Norma zależy od laboratorium, średnio mieszczą się w zakresie 0.4-4. Nie istnieją żadne wytyczne zalecające obniżanie TSH u zdrowych kobiet do 1. Uważa się, że TSH w I trym ciąży obniża się o ok 0.5 względem kobiet niebędących w ciąży. Normy dla populacji polskiej wg ostatnich badań poniżej. Inaczej trochę wygląda sytuacja kobiet z już rozpoznaną chorobą tarczycy, poronieniami, niepłodnością.

            "Także ostatnio opublikowane polskie dane wskazują na wyższe stężenia TSH u zdrowych ciężarnych (górne granice proponowanych wartości referencyjnych dla I, II i III trymestru wynoszą odpowiednio 3,17 mIU/l, 3,44 mIU/l oraz 3,53 mIU/l)."

            "Autorzy opublikowanych w 2014 roku wytycznych European Thyroid Society zaproponowali nieco wyższe wartości graniczne stężenia TSH dla III trymestru ciąży (3,0–3,5 mIU/l).3 Obowiązujące wytyczne Polskiego Towarzystwa Endokrynologicznego ( z 2011r) wyznaczają górną granicę stężenia tego hormonu dla wszystkich trymestrów ciąży na poziomie 2,5 mIU/l.4 W tej sytuacji propozycja ATA z 2017 roku, aby za górną wartość normy w czasie ciąży uznać 4,0 mIU/l, jest rewolucyjna. Skąd taka zmiana? Być może większa ostrożność w określaniu górnej wartości normy stężenia TSH wynika z faktu, że w 2 dużych badaniach z randomizacją nie potwierdzono korzyści płynących z leczenia subklinicznej niedoczynności tarczycy"

            "U kobiet planujących ciążę, z niepłodnością lub po przebytym poronieniu, z subkliniczną niedoczynnością tarczycy i obecnością przeciwciał anty-TPO lub anty-Tg, należy stosować leczenie L-T4, jeśli stężenie TSH >10 mIU/l (zalecenie silne), i rozważyć takie leczenie przy mniejszym stężeniu TSH (zalecenie słabe).
            • U kobiet planujących ciążę, które przyjmują L-T4 z powodu niedoczynności tarczycy, należy w okresie prekoncepcyjnym utrzymywać stężenie TSH w surowicy pomiędzy dolną granicą przedziału referencyjnego a wartością 2,5 mIU/l."

            " U kobiet w ciąży dotychczas nieleczonych, z subkliniczną niedoczynnością tarczycy i przeciwciałami anty-TPO lub anty-Tg, należy zalecić leczenie L-T4, jeśli stężenie TSH przekracza górną granicę normy dla danego trymestru ciąży."
        • konsta-is-me Re: TSH 3,870 norma, czy za wysokie? 21.01.21, 22:57
          Często po ciąży pojawia się niedoczynność, często chwilowa jednakoż, dlatego jest zalecane, czy też jest taka opinia, że "bezpieczniej" jest mieć w tym okresie tsh b.niskie.
          Bo za duże może spowodować poronienie, lub nawet trudności z zajściem w ciążę.
          Tu już się nie czepiam bo, rozumiem że różnie może bywać, ja no.przy tsh 180 miałam wciąż regularne, aczkolwiek b.dlugie i obfite miesiączki (ku niedowierzaniu lekarzy ) ale bywa różnie.
          No ale to już bardziej taka granicą dla psychiki, żeby ciężarna/starającym się groziło ryzyko, tsh musiałoby być spore , powyżej 40 chyba(o ile pamiętam, gdzieś wyczytałam).
    • pytajnik188 Re: TSH 3,870 norma, czy za wysokie? 21.01.21, 16:10
      Jeśli Ci to nie daje spokoju, idz do lekarza, najlepiej z całym panelem tarczycowym i Ci powie czy masz problem czy go nie masz.
      Jednen wynik Tsh o niczym nie świadczy. Razem z powtórnym wynikiem zrób Ft4 i Ft3, przeciwciała i u lekarza usg. Forum bywa przydatne, ale na człowieka patrzy się całościowo, co powinien robić lekarz. Szczególnie w kwestii hormonów.
    • koko8 Re: TSH 3,870 norma, czy za wysokie? 21.01.21, 16:38
      Podczas ostatniego badania TSH mialam 3.49, czyli również w granicach normy laboratoryjnej. Jednak lekarka zaordynowała suplementację jodu, gdyż uważa, że ta wartość TSH u mnie spowodowana jest niedoborem jodu właśnie. Biorę drugi miesiąc, większych zmian w samopoczuciu nie zauważyłam.
      Serio, zapytaj swojego lekarza, niech on doradzi i osądzi na tle innych badań.
    • feiticeira Re: TSH 3,870 norma, czy za wysokie? 21.01.21, 17:22
      Znajdź dobrego endokrynologa. Ja jestem prawie 10 lat starsza, a moja pani endokrynolog uważa, że powinnam mieć TSH w okolicy 1 i jeśli tak jest to faktycznie czuje się najlepiej.
      Ja faktycznie lepiej się czuję psychicznie po unormowaniu TSH, ale u mnie za wysokie objawia się raczej mgła mózgową, brakiem energii niż stanami depresyjnymi.
    • olkkaa_99 Re: TSH 3,870 norma, czy za wysokie? 21.01.21, 17:52
      Skonsultowałam sie z endo. W pierwszym zdaniu stwierdzila, ze brak wskazan do leczenia, dopiero jak wspomnialam, ze ssri nie działają i mama ma niedoczynnosc, to zlecila badania. zobaczymy. Nie licze na wiele, ale jeśli to cokolwiek pomoze, to i tak bedzie duzo.
      • martas83 Re: TSH 3,870 norma, czy za wysokie? 21.01.21, 21:56
        U mnie praktycznie nigdy TSH nie przekroczyło 4, a miałam całkiem sporo objawów niedoczynności, które przez wiele lat zrzucane były na inne przyczyny. Bujałam się z tym po lekarzach przez wiele lat. W końcu temat tarczycy zaczął być "modny", zaczęto mówić, że TSH w granicach 3-4 to niekoniecznie dobry poziom dla młodej kobiety, a ja poskładałam wszystkie te zdrowotne puzzle. Trafiłam na marną endo i skończyło się na tym, że praktycznie wymusiłam na niej receptę na euthyrox (długa historia). W kilka miesięcy objawy niedoczynności ustąpiły, a ja odżyłam. Moja aktualna lekarka twierdzi, że TSH powinnam mieć do 2,5.
    • aguar Re: TSH 3,870 norma, czy za wysokie? 21.01.21, 17:53
      Moim zdaniem nie warto ingerować z suplementacją hormonalną skoro organizm sobie radzi i tsh jest w normie. Co innego jak ktoś już i tak ma niewydolną tarczycę albo jest po jej usunięciu, to wtedy rzeczywiście, jak woli, może dążyć raczej do tsh ok. 1 niż do ok.3. Ale po co robić z siebie "tarczycową inwalidkę" - z koniecznością codziennego przyjmowania Euthyroxu, kontrolowania regularnie tsh, wizytami u endokrynologa, skoro nie ma bezwzględnej konieczności?
        • hosta_73 Re: TSH 3,870 norma, czy za wysokie? 21.01.21, 19:41
          To nic, zbadaj osobno żelazo i B12. W ogóle poczytaj o niedoborach B12, bardzo ważna dla psychiki i układu nerwowego.
          Ciekawe jakie masz fT4? Ja przy TSH nieprzekraczajacym 3 czułam się jak staruszka z początkami demencji. Euyhurox postawił mnie na nogi. A potem zastrzyki z B12. Dopiero jak je zaczęłam brać to poczułam jak bardzo byłam klapnięta.
          Inna sprawa to witamina D3, bierzesz?
    • joyce_byers Re: TSH 3,870 norma, czy za wysokie? 21.01.21, 18:11
      Tsh ciut za wysokie. Ale żeby skierować podejrzenie na tarczycę musisz wykonać co najmniej trójkę tarczycową czyli tsh, ft3 i ft4. A dobrze byłoby zrobic tez przeciwciala anty tg i anty tpo. Wtedy mozna COKOLWIEK powiedzieć o tarczycy. Konwersja ft4 musi byc odpowiednia także. Samo tsh nie świadczy o problemie z tarczycą. Za wysokie moze byc w przypadku za wysokiej prolaktyny.
        • pytajnik188 Re: TSH 3,870 norma, czy za wysokie? 21.01.21, 23:04
          Mam wrażenie, może mylne, że stałaś się super hashimotką, hiperniedoczynną i w związku z tym, że miałaś aż rąk wysokie Tsh, czym się wręcz chwalisz to nikt już nie ma prawa czuć się źle jeśli nie podkoczy do twoich wyników, a jest to bzdura. Niedoczynność najczęściej towarzyszy chorobie hashimoto, a ta z kolei nie musi dawać skrajnie wysokich wartości Tsh, aby czuć się źle. To hormony.
          • konsta-is-me Re: TSH 3,870 norma, czy za wysokie? 22.01.21, 01:12
            Co "hormony "??
            Hormon tarczycy czy może przeciwciała nazywasz hormonami?
            Też mam Hashimoto, oczywiście, jak większość i co z tego wynika?
            ja zwyczajnie sprowadzam na ziemię co poniektóre, twierdzące że "umierały" przy tsh 4 ,co jest po prostu nieprawda.
            I tyle.
            Jest moda na Hashimoto i jeszcze większa moda na robienie z siebie inwalidki "bo mam Hashimoto ".
            I to nie są moje opinie, tylko fakty naukowe-, nie wymyślone przeze mnie, tylko przez lekarzy...-tsh rzędu 4czy 5 nie spowoduje u nikogo depresji ani senności 24 h ani żadnego innego straszliwego skutku.Rzedu 10 -też nie- może lekkie przybranie na wadze.
            • turzyca Re: TSH 3,870 norma, czy za wysokie? 22.01.21, 06:55
              >ja zwyczajnie sprowadzam na ziemię co poniektóre, twierdzące że "umierały" przy tsh 4 ,co jest po prostu nieprawda.

              Moja lekarka rodzinna wystawiła mi wtedy skierowanie na psychoterapię, bo stwierdziła, że nie ma żadnych podstaw fizjologicznych dla mojego stanu. Zanim dostałam miejsce, to objawy przeszły, wartości TSH się zmieniły. I objawy wracają za każdym razem, gdy jestem w tej okolicy.
              Jak potem rozmawiałam z endokrynologiem, to powiedział, że on często obserwuje, że pacjentki mają swój obszar normy. I że niestety lekarze często fetyszyzują normę, twierdząc, że skoro człowiek jest w normie, to musi się dobrze czuć. Ale leczyć trzeba człowieka, nie wyniki. Skoro dana osoba przy danych wartościach ma konkretne objawy, to obowiązkiem lekarza jest mu pomóc i dobrać takie leczenie, żeby czuł się dobrze.
              A najgorsze co lekarz może robić to ignorować wyniki wywiadu, to przecież podstawa pracy lekarza.
              • aguar Re: TSH 3,870 norma, czy za wysokie? 22.01.21, 08:29
                Ale to jest trochę pułapka, bo ja się mogę dobrze czuć po trawce, ktoś inny po amfie, jakaś dziewczyna dopiero się dobrze poczuje z implantami piersi. Nie znaczy to, że bez tych rzeczy te osoby są chore. To, że osoba bez suplementowania Euthyroxu się czuje mniej pobudzona ("jestem senna, nic mi się nie chce"), nie chudnie tak łatwo ("mało jem, ćwiczę, a tyję") itd.itp.nie oznacza, że wtedy jest chora i trzeba ją leczyć. To znaczy niekoniecznie hormonem tarczycy tylko np. edukacją, że tak się ludzie czują i jak można sobie z tym radzić czy się z tym pogodzić.
                • turzyca Re: TSH 3,870 norma, czy za wysokie? 22.01.21, 14:58
                  >To, że osoba bez suplementowania Euthyroxu się czuje mniej pobudzona ("jestem senna, nic mi się nie chce"), nie chudnie tak łatwo ("mało jem, ćwiczę, a tyję") itd.itp.nie oznacza, że wtedy jest chora i trzeba ją leczyć. To znaczy niekoniecznie hormonem tarczycy tylko np. edukacją, że tak się ludzie czują i jak można sobie z tym radzić czy się z tym pogodzić.

                  I w efekcie leczymy kobiety na depresję, na otyłość, na zaburzenia snu, na zaburzenia cyklu miesięcznego, faszerując ją lekami i zmuszając do zbędnych cierpień, bo cyferki nam się muszą zgadzać w tabelkach. Do leczenia tabelek są księgowi, lekarz ma dbać o pacjenta. Promowanie olewania sampoczucia pacjentki i pouczania jej jak ma funkcjonować, spowodowało już miliony dramatów, nieleczonych zawałów serca, źle przeprowadzonych porodów, pękniętych wrzodów. Agata Lamczak też usłyszała, że przesadza.
                  • konsta-is-me Re: TSH 3,870 norma, czy za wysokie? 22.01.21, 15:36
                    Niedbałość i olewactwo lekarzy to inna sprawa i niestety powszechna.
                    Ale też jest mnóstwo osob zafiksowanych "na tarczycy" którzy odmawiają przyjęcia do wiadomości ,że za ich samopoczucie może być odpowiedzialne co innego.
                    I mi się wydaje że jestem obiektywna w tym co teraz mówię, bo sama byłam leczona na milion chorób przez lata i wmawiano mi że jestem leniwa, że sobie wymyślam itd, zanim sama sobie zdiagnozowalam niedoczynność.
                    • pytajnik188 Re: TSH 3,870 norma, czy za wysokie? 22.01.21, 15:59
                      Zdecyduj się w końcu czy lekarze się nie znają czy jednak znają. Bo żąglujesz tym argumentem dość powszechnie. Może gdybyś była bardziej zafiksowana na "tarczycy" i panowała by moda na "tarczycę " nie musiałabyś się sama diagnozować i być leczona na milion chorób. No ale ty mogłaś. Inni już nie mogą sobie sami zdiagnozwac, sami sprawdzić, sami zbadać bo histeryzuja. Wyników w się nie oszuka. Choraba albo jest, albo jej nie ma.
              • madami Re: TSH 3,870 norma, czy za wysokie? 22.01.21, 09:16
                turzyca napisała:


                > Jak potem rozmawiałam z endokrynologiem, to powiedział, że on często obserwuje,
                > że pacjentki mają swój obszar normy. I że niestety lekarze często fetyszyzują
                > normę, twierdząc, że skoro człowiek jest w normie, to musi się dobrze czuć.
                >
                BINGO!
                i klucz do lepszego samopoczucia
            • pytajnik188 Re: TSH 3,870 norma, czy za wysokie? 22.01.21, 09:13
              Nie poczaj mnie, jakbyś była najmądrzejsza. Hormony na siebie odziałują. Każdy ma inną historie, inne choroby współistniejące i po prostu jest inny. Przeciwciała i ich ilość to kolejna rzecz, która wpływa na samopoczucie.
              Zwyczajnie co mówię, że nie masz prawa negować czyichś dolegliwości, bo nie ma Tsh 100, czy 30 jak Ty miałaś i tylko wtedy ktoś ma prawo się źle czuć. Nie twierdzę, że autorka czy ktokolwiek na Tsh 4 musi umierać. To sprawa indywidualna. Moje najwyższe Tsh, to 8. Zazwyczaj mam 4 na hormonie. Rzadko 1, 2 czy 0,4. Na Tsh 7 wypady mi brwi i pół włosów. miałam mgłę mózgową, i wiele innych zaburzeń hormonalnych i nie tylko, które na siebie odziałują, czego konsekwencje leczę do dziś. Nie muszę chyba mówić, że spałam całą noc, po szkole kilka godzin a ciągle byłam zmęczona. Nie potrzebowałam Tsh 50 czy 100. Chora tarczyca to nie tylko Tsh, więc za przeproszeniem przestań się jarać, że tylko Ty i ty i ty z Tsh 50, 100 to dopiero źle samopoczucie. Cała reszta symuluje. I to są fakty naukowe. Bardzo rzadko ktoś ma w ogóle takie wartości Tsh.
              A, dzięki och wielka, że dopuszczasz nieiwlekie przybieranie na wadze. Otóż pudło, bo ja np nie przybrałam na wadze przy Tsh 8, wręcz byłam jak patyk w zimie na jabłące. Nie będę jednak chodzić i powtarzać, że przy Tsh 8 się nie tyje bo ja, ja, ja.. To żaden dowód, a indywidualna kwestia. Przestań więc wytwarzać fakty naukowe na podstawie swoich astronomicznych wyników, bo nie na tym to polega. Człowieka ocenia się indywidualnie, na podstawie całego obrazu klinicznego wraz z obciążeniami. I robi to lekarz. A nie forum na podstawie swojego przykładu.
              • milupaa Re: TSH 3,870 norma, czy za wysokie? 22.01.21, 11:29
                A ja przy tsh 4,5 miałam mgle mózgową, całodzienna senność, wiecznie zimno w swetrze w domu przy 25 stopniach. No i co? Nawet nie wiedziałam co się dzieje, myślałam przemęczenie w pracy, niewyspanie. Badania robiłam do ciąży i wyszła niedoczynność i zmiany w usg tarczycy świadczące o początkach niedoczynności. Po lekach objawy minęły bardzo szybko. I niech ktoś mi nie mówi przy jakich wartościach mam się czuć dobrze czy źle.
              • snakelilith Re: TSH 3,870 norma, czy za wysokie? 22.01.21, 13:38
                pytajnik188 napisała:

                > Człowieka ocenia się indywidualnie, na podstawie całego obrazu klinicznego w
                > raz z obciążeniami. I robi to lekarz. A nie forum na podstawie swojego przykład
                > u.

                Weź jednak pod uwagę, że nie wszyscy lekarze garną się do leczenia subklinicznej niedoczynności tarczycy, czyli wartości TSH poniżej 10. Nawet w medycznym środowisku zdania są podzielone, bo nie ma żadnych dowodów na to, że zbijanie TSH do niskich wartości ma faktycznie korzyści dla pacjenta. Subiektywne doświadczenia, takie jak w tym wątku nie są dowodem. Jeżeli chodzi o samopoczucie, to pychika gra bardzo dużą rolę, a efekt placebo jest faktem i nie zawsze poprawa ma coś wspólnego z tabletką, którą nam akurat przepisano. Hormony tarczycy działają jednak stymulująco, w końcu ludzie biorą je nieleglanie, by zmusić metabolizm do większego spalania i schudnięcia, ale nie każde pobudzenie jest automatycznie zdrowe i długoterminowo dobre. Jak ktoś zauważył, na przeróżnych narkotykach i wspomagaczach też można czuć się lepiej, ale nie oznacza to optymalnego stanu dla organizmu.
                Sampoczucie jest do tego sprawą bardzo skomplikowaną i wypadkową bardzo wielu czynników, także naszego stylu życia. Wielu jednak oczekuje, że młodocianą energię utrzymają na całe życie nic przy tym nie robiąc, a nawet prowadząc wygodny, niezdrowy tryb życia. Wielu nie zauważa nawet, że w stosunku do lat nastoletnich spadła im mocno aktywność i siedzą godzinami na tyłkach. Wielu uważa, że codzienny ruch to za duży wysiłek i oczekuje by ktoś w czarodziejski sposób, najlepiej jedną pigułką sprawił by znowu poczuli się jak w wieku lat 20. Wszyscy chcą być na pstryknięcie palcem dynamiczni, energiczni i happy, nawet jak traktują swoje ciało i psychikę od lat po macoszemu. Te wszystkie hormony biorą teraz już bardzo młode kobiety, bo taki mamy life style, wiele funduje sobie przez nie stałą lekką nadczynność i jaki wpływ będzie miało to na ich serce dziś jeszcze nie wiemy.
                A jak ktoś czuje się naprawdę spowolniony przy wartościach poniżej TSH 4 i ma o tego zaburzenia mentalne, to raczej nie tarczyca jest problemem. Istnieje jeszcze masa innych chorób.
                • pytajnik188 Re: TSH 3,870 norma, czy za wysokie? 22.01.21, 15:35
                  Nigdzie nie napisałam, że subkliniczną niedoczynność każdy leczy i że trzeba leczyć. O leczeniu decydują objawy. I takie też kryteria panuja w środowisku lekarskim. Na tysiące informacji jakie wyczytałam objawy są wskazaniem do zbijania Tsh poniżej 10, do wartości miesczących się minimum w widełkach, szczególnie w przypadku młodych kobiet, które mogą zajść w ciążę. Żaden lekarz u którego byłam a odwiedziłam ich wielu (nawet w Niemczech) nie uważał aby hormon był zbędny w przypadku Tsh "zaledwie 7". Wręcz przeciwnie. Uważałam tak ja, bo mimo objawów wolałam żyć po staremu.
                  Po tabletce nie poczułam dię magicznie lepiej. Wręcz przeciwnie. Rozsypałam się jak z domek z kart, choćby dlatego że była moda na badanie Tsh raz w roku. W tym czasie moje hormony dryfowały.
                  Cały czas pisze, że o leczeniu i diagnozie decyduje cały obraz kliniczny, a nie subiektywne odczucia z forum internetowe bo ta ma tak, a tamta inaczej. Jw wyraźnie napisałam, że wysokie Tsh idzie w parze z chorobą, która nie polega tylko na wysokim Tsh. W związku z tym nie trzeba mieć Tsh 200 żeby się źle poczuć.
                  Jakbyś nie zauważyła nie zgadzam się z użytkowniczką, która wręcz chwali się gigantycznymi wartościami Tsh i rości sobie z tego tytułu prawo do złego samopoczucia a każdego innago nazywa histerykiem. Organizm ludzki to nie maszyna.
                  Zdecyduj się, bo najpierw piszesz Tsh, a potem tarczyca. A niedoczynność tarczycy jest skutkiem głównie choroby hashimoto, a to choroba autoimmunologiczna. To nie tylko tarczyca i Tsh. Najpierw piszesz o subklinicznej niedoczynności a za chwilę do Tsh w widelkach, które jednorazowo oznaczone może kompletnie nic nie znaczyć. To są jednak różnice. Zasadanicze różnice. Choroba się nie będzie pytac laika z forum czy ma prawo dać jakiś objaw.
                  • madami Re: TSH 3,870 norma, czy za wysokie? 25.01.21, 08:53
                    A ja się z tobą zgadzam pytajnik - powyższą postawę reprezentują lekarze "starej daty" przywiązanie do norm i wyników badań bez skupienia się na pacjencie. Pacjencie = człowiekowi, nie workowi z narządami. Lekarze owi potrafią zaordynować lub nie wprowadzić leczenia jedynie na podstawie wyniku TSH! Czasem każą go powtórzyć i recepta lub brak recepty i następny proszę. Dzięki internetowi mamy szerszy dostęp do wiedzy, wymieniamy się doświadczeniami. W moim mieście, lekarz, który ma opinie "nie patrzy tylko na TSH" ma taki nawał pacjentów, że miesiącami trzeba czekać na miejsce - a dlaczego? Bo przepisanie leku/ lub nie zwykle nie działa długofalowo natomiast pochylenie się nad człowiekiem już ta, interpretowanie badań ( TSH, ft3, ft4, przeciwciała, niedobory, cukier, insulina, kortyzol itp.) jako całości daje lepsze rezultaty w poprawie samopoczucia niż "zbijanie" TSH lub twierdzenie "jest w normie więc jest ok".
                    • konsta-is-me Re: TSH 3,870 norma, czy za wysokie? 25.01.21, 09:05
                      madami napisała:
                      natomiast pochylenie się nad człowiekie, inte
                      > rpretowanie badań ( TSH, ft3, ft4, przeciwciała, niedobory, cukier, insulina, k
                      > ortyzol itp.) jako całości daje lepsze rezultaty w poprawie samopoczucia niż "z
                      > bijanie" TSH lub twierdzenie "jest w normie więc jest ok".


                      Czyli TSH jest odpowiedzialne za cukrzycę, poziom cukru, niedobory ( jakiekolwiek) , przeciwciała (jakiekolwiek) kortyzol, insulinę i mnóstwo innych rzeczy, np.kroste na tyłku i halluksy ?

                      Aaaa- to teraz rozumiem !!
                      Np.boli mnie glowa-TSH!
                      Deszcz pada- TSH!!
                      Paznokieć mi się zlamal-TSH!
                      To już rozumiem, dlaczego wszyscy "z TSH" są umierający i TSH zawsze jest za duże !!
                      Po prostu dlatego mają cukrzycę, bo "tsh jest w normie"!


              • konsta-is-me Re: TSH 3,870 norma, czy za wysokie? 22.01.21, 14:42
                Ale brendzluj się dalej swoimi niewyobrażalnymi cierpieniami i straszliwym samopoczuciem ,bo naczytałas się na grupach albo forach konkursu hipochondrii pt "kto się czuję najgorzej i jest najbardziej chory "😆
                Na zdrowie !
                Zapomniałaś dodać że "leczy się człowieka, nie wyniki" a w ogóle o
                to " lekarze się nie znają "!
                • pytajnik188 Re: TSH 3,870 norma, czy za wysokie? 22.01.21, 15:44
                  No i widzisz kobieto. Tonie nawet hormon nie pomógł na rozjaśnienie umysłu. Można być głupim albo mądrym. Jak dla mnie moglas mieć wartości Tsh nawet 500, ale nie usprawiedliwisz tym tego że się chwalisz, jakby było czym i rościsz sobie z tego tytułu prawo do wielkiego cierpiętnictwa, do którego nikt inny się nie umywa.

                  Niczym się nie brędzluje, cokolwiek znaczy to żenujące słowo.
                  Nie cierpię straszliwie, nie mam ani niewobrazalnie złego samopoczucia, ani nawet nie umieram. Nie wiem w którym momencie twoje dawne Tsh kazało Ci to odczytać i sobie to dopowiedzieć. Nie jest moją winą czy przez swoje dawne Tsh, czy przez obecny stan umysłu nie potrafisz czytać ze zrozumieniem.
                  Jedyna osobą, która się tutaj licytuje cierpieniem jesteś Ty.

                  Tak leczy się człowieka, nie wyniki. A leczy lekarz. Co napisałam wyżej ale jak widać twoje szare komórki przerasta odczytanie paru zdań że zrozumieniem. Nie wiem czy to kwestia dawnego Tsh czy braków ze szkoły.
                    • pytajnik188 Re: TSH 3,870 norma, czy za wysokie? 22.01.21, 16:13
                      Ach, teraz jestem agresywna, bo zwróciłam i nadal zwracam ci uwagę że masz bujna wyrobraznię i sama sobie dopowiadasz coś czego nie ma, żeby co się zgadzało..
                      Ciekawa jestem po co w takim razie wchodzisz? Co tutaj robisz w tym wątku. Licytujesz się i bronisz komuś czuć się źle, bo tylko Ty mogłaś tak się czuć. Przeczytać że zrozumieniem też nie potrafisz, bo jak inaczej mam wytłumaczyć twój wywód, zarzut, argument że prawie umieram, cierpię. Fajny ten twój swiat, taki trochę realny, a trochę Nie. Może ty pobiegaj, albo i nie. Smog zabija. Taka moda.
                      • aguar Re: TSH 3,870 norma, czy za wysokie? 22.01.21, 16:30
                        Współczuję takim osobom, jak konsta-is-me, które mają naprawdę chorą tarczycę, właśnie z tsh dwucyfrowym czy po usunięciu tarczycy, bo przez tą obecną modę i "thyroid madness", one giną w tłumie dziewczyn z Hashimoto obniżających sobie z 3,8 na ok 1, i te ich poważniejsze problemy mogą być lekceważone.
                        • pytajnik188 Re: TSH 3,870 norma, czy za wysokie? 22.01.21, 16:37
                          Serio, obecną moda na badanie, uniemożliwia diagnostykę tarczycy osobom chorym? To jest po prostu śmieszna teoria. Obecna moda, sprawia że o problemie się mówi więc osoba, która ledwo żyje z powodu tak gigantycznych wartości Tsh może uzyskać dziś szybszą pomoc. Świadomość zawsze przyspiesza diagnostykę, nie na odwrót. Jaka pokrętną logiką do tego doszłaś - nie wiem. Nikt sobie sam nie obniża 3,8 do 1. To po pierwsze, po drugie zdrowie mamy jedno. Jeśli się ktoś źle czuje, to się bada, bo tylko ziemi badaniom dojdzie do tego co mu jest. Każdy ma do tego takie samo prawo.
    • eresse Re: TSH 3,870 norma, czy za wysokie? 21.01.21, 21:22
      Dla mnie zdecydowanie za dużo. W okolicach 3 mam depresję i myśli samobójcze. Najlepiej funkcjonuję w okolicach 1. Jestem trochę starsza od Ciebie. Zdarzyło mi się, że niekompetentny lekarz zmniejszył dawkę, już po kilku tygodniach straszny dół i pragnienie śmierci.
      • olkkaa_99 Re: TSH 3,870 norma, czy za wysokie? 21.01.21, 21:39
        Cholera, ja mam to samo. Bardzo zle sie czuje, nie mam w ogole energii, to nie jest zmeczenie, tylko taki stan, w którym jest mi wszystko jedno co sie ze mną i dookola mnie dzieje. Nie jestem w stanie na niczym sie skupic, zapominam słów, stoje jak sierota w kuchni i zapominam jaka jest sekwencja czynnosci, zeby zrobić sobie kanapke. Spacery, sen i jedzenie nie maja zadnego pozytywnego wpływu, to nie jest zmeczenie, które mozna odespac.
        • eresse Re: TSH 3,870 norma, czy za wysokie? 21.01.21, 22:14
          olkkaa_99 napisał(a):

          > Cholera, ja mam to samo. Bardzo zle sie czuje, nie mam w ogole energii, to nie
          > jest zmeczenie, tylko taki stan, w którym jest mi wszystko jedno co sie ze mną
          > i dookola mnie dzieje. Nie jestem w stanie na niczym sie skupic, zapominam słów
          > , stoje jak sierota w kuchni i zapominam jaka jest sekwencja czynnosci, zeby zr
          > obić sobie kanapke. Spacery, sen i jedzenie nie maja zadnego pozytywnego wpływu
          > , to nie jest zmeczenie, które mozna odespac.

          To co opisujesz, tylko w bardzo dużym natężeniu miałam przy TSH 70. Dodatkowo nie byłam w stanie przeczytać ze zrozumieniem zdania złożonego, zasypiałam po kilku minutach bezczynności (w tramwaju, na uczelni, nawet na kolokwium się zdarzyło). Włosy oczywiście totalnie suche i strasznie wypadały. Jednak depresja była najgorsza z tego wszystkiego. A ona już przy TSH 3 się pojawiała. Od razu odczuwałam spadek hormonów, bo gdy mam odpowiednią dawkę nigdy nie mam myśli samobójczych. Nie ma gwarancji, że Ty odczujesz różnicę, ale naprawdę warto spróbować zejść do jedynki. Nie sądzę żeby endokrynolog protestował.


          • konsta-is-me Re: TSH 3,870 norma, czy za wysokie? 21.01.21, 22:37
            O ,ja miałam problem żeby założyć buty, przy tsh 103, akurat wtedy.
            Tzn.zakladalam skarpetkę i zastanawiałam się co mam zrobić dalej, trzymając but w ręku.
            Nie zasypiałam, za to umycie talerza było heroicznym wysiłkiem a pojęcie do sklepu obok wyprawa stulecia.
            I było mi non stop przeraźliwie zimno.
            • eresse Re: TSH 3,870 norma, czy za wysokie? 21.01.21, 22:47
              konsta-is-me napisała:

              > O ,ja miałam problem żeby założyć buty, przy tsh 103, akurat wtedy.
              > Tzn.zakladalam skarpetkę i zastanawiałam się co mam zrobić dalej, trzymając but
              > w ręku.
              > Nie zasypiałam, za to umycie talerza było heroicznym wysiłkiem a pojęcie do sk
              > lepu obok wyprawa stulecia.
              > I było mi non stop przeraźliwie zimno.

              Pamiętam to zimno big_grin Mimo kołdry i dwóch kocy. Wyglądałam też chyba jak wrak człowieka, bo na koniec semestru na uczelni podeszła do mnie wuefista i powiedziała, że muszę koniecznie iść do lekarza, bo przygląda mi się dłuższego czasu i coś jest ze mną nie tak, mam spowolnione ruchy. Leki dostałam od ręki, jeszcze przed badaniami. Lekarz chyba się wystraszył. Ale najdziwniejsze w tym wszystkim, że byłam chuda.
          • olkkaa_99 Re: TSH 3,870 norma, czy za wysokie? 21.01.21, 22:39
            Dzięki, juz mam skierowanie na komplet badan. Współczuję tobie i wszystkim, którzy sie zmagali i zmagają z deprechą, jakakolwiek by nie byla jej przyczyna.
            Ostatnio musialam napisac prostego maila po angielsku, ok 1 strony A4. Zajelo mi to 3h, jak przyszla odpowiedź i jeszcze raz przeczytalam to, co wyslalam, to az mnie oblał zimny pot ze stresu i zażenowania. Te zdania nie miały sensu, wypowiedzi brakowalo logiki, a skladnia była na poziomie szkoly podstawowej. Dodam, ze egazminy z ang zdawalam na C1 bez problemu i uzywam tego jezyka w pracy na codzien. Oczywiscie szefowa byla na DW, mam nadzieje, ze nie czytala.
            Praca z excelem jest jakims wysilkiem ma miare maratonu, nie jestem w stanie poskladac do kupy danych z tabelki, która ma 3 linie i 5 kolumn. Po prostu nie rozumiem, co tam jest napisane, co ja tam robie i na co to wszystko. Każdą czynnosc przerywam w połowie i ide sie położyć. Na spotkaniach online wylaczam kamere, bo ludzie pisali mi w trakcie, zebym nie spala.... Zapominam slow, to trwa juz od okolo roku. Mowie cos i juz na początku zdania wiem, ze go nie skoncze. Mecze sie wszystkim, co robie.
            • madami Re: TSH 3,870 norma, czy za wysokie? 25.01.21, 12:00
              Ja nie byłam w stanie przeczytać strony książki, literki mi się plątały, nie rozumiałam też treści filmów i nie nie był to problem psychiczny ani neurologiczny tylko długotrwały niedobór hormonów tarczycy, nie jesteśmy w stanie bez nich funkcjonować. A wszystko było u mnie "w normie" i wg niektórych powinnam koniecznie wykonać milion innych badań bo "to nie od tarczycy". Oczywiście, że mgła mózgowa plus inne dolegliwości minęły gdy osiągnęłam odpowiednie poziomy wolnych hormonów w wyniku suplementacji oraz gdy wyrównałam niedobory i uporządkowałam sprawy trawienne. Dojście do normy nie trwa szybko, lepiej się uzbroić i w cierpliwość i systematyczność i wiedzę.
    • snakelilith Re: TSH 3,870 norma, czy za wysokie? 21.01.21, 21:38
      Uczciwy lekarz nie przepisuje hormonów tarczycy komuś na podstawie jednego badania. TSH jest bowiem wartością zmienną, u mnie waha się nawet pomiędzy 2,5 a 4,9 i nie widzę żadnych różnic w samopoczuciu, wadze, czy stanie włosów.
      Zbijanie TSH do bardzo niskich wartości uważam osobiście za niebezpieczne, bo u wielu kobiet podkręca to nerwowość, wywołuje bezsenność i to dobre samopoczucie jest trochę jak na amfetaminie, na dłuższą metę można sobie nawet zaszkodzić, hormony tarczycy nie są obojętne dla serca.
      Rozumiem życzenie, by jedną tabletką poprawić sobie parametry, o których piszesz, ale to raczej nierealne. Nie przy tych wartościach. Widziałam osoby z TSH sporo powyżej 10, które po hormonach tarczycy dużo sobie obiecywały, a prawie nic się nie zmieniło. Ani samopoczucie, ani stan włosów, ani sylwetka. Depresja ma też dużo innych przyczyn może trzeba szukać początku problemu, skoro lekarstwa nie działają.
      Sprawdź jednak przy okazji poziom progesteronu w drugiej połowie cyklu (21 dzień cyklu). Tak zwana "słabość ciałka żółtego" powoduje często stany depresyjne (objawy jak pms) oraz lekkie podwyższenie TSH.
      • olkkaa_99 Re: TSH 3,870 norma, czy za wysokie? 21.01.21, 21:45
        Mam zlecony komplet badan, zobaczymy. Nie obiecuje sobie wiele, za kazdym razem gdy zmieniano mi leki mialam taką nadzieję, ze moze teraz bedzie lepiej i nigdy nie było, byly tylko mniejsze lub wieksze skutki uboczne, więc to nie jest tak, ze licze na cud,albo bede robic dzihad o leczenie mi tarczycy, jesli wyniki będą w normie. ja po prostu czuje sie tak zle, ze lapie sie kazdej szansy. nie chce przezywac kolejnej wiosny wegetując i sufitujac w 4 scianach. mam już dosc siebie takiej. szukam jakiejkolwiek pomocy, bo inaczej juz długo nie pociagne.Nie widze sensu dluzszej egzystencji w ten sposob.
        • snakelilith Re: TSH 3,870 norma, czy za wysokie? 21.01.21, 22:29
          O ile wiem, to badanie hormonów płciowych nie należy do żadnego pakietu badań, jeżeli dolegliwości nie dotyczą konkretnie narządów rodnych, a i wtedy rzadko, dopiero gdy wchodzi się wiek wskazujący na przekwitanie. Jeżeli jednak nie udaje się znaleźć przyczyny złego samopoczucia, to warto spróbować i tego. Spadek progesteronu może zacząć się już wcześnie, albo dotyczyć generalnie młodych jeszcze kobiet.
          Na wszystko potrzeba jednak cierpliwości. U mnie spadek samopoczucia powodował niski poziom ferrytyny, ale uzpełnienie zapasów żelaza nie przyniosło natychmiastowych efektów, to trwało kilka tygodni.
          Często trzeba przemyśleć też tryb życia, coś w nim, np. niekorzystne przyzwyczajenia, mogą być też powodem spadającego nastroju. W pewnym wieku należy przestać łudzić się, że dobre samopoczucie należy nam się z automatu, tak jak było to w naszym latach nastoletnich i 20-tych. Bywa, że na zdrowe ciało i zdrowy duch trzeba sobie zapracować, na przykład uprawiając regularnie sport, prowadząc higieniczny tryb życia i zmieniając odżywianie, nasze podejście do stresu, czy nawet przemyśleć podejście do życia w ogóle. Depresja bywa bowiem efektem niekorzystnych i/albo negatywnych przekonań na temat świata i własnej osoby. Lekarstwa nie zawsze tu wtedy pomagają. Praca nad sobą jest trudniejsza od łyknięcia tabletki, wymaga systematyczności, cierpliwości i samozaparcia, ale dla ludzi z predyspozycją do depresji może okazać się jedyną funkcjonującą terapią.
      • aguar Re: TSH 3,870 norma, czy za wysokie? 25.01.21, 08:01
        Wydaje mi się, że to może być na tle psychicznym.Wbrew pozorom psychika ma silną moc. Jak ktoś się zafiksuje na tarczycy i zobaczy najpierw wynik tsh w okolicach górnej granicy, i uwierzy, że od tego źle się czuje.To potem, jak zobaczy, że ma niższy poziom, może od tego faktu poczuć się lepiej,t o zadziała, jak placebo. Albo sam fakt brania Euthyroxu, poczucie, że się leczy. To moja druga teoria na wytłumaczenie tego szaleństwa, oprócz tej, że niektórym po prostu fajniej jest w subklinicznej nadczynności.
        • konsta-is-me Re: TSH 3,870 norma, czy za wysokie? 25.01.21, 12:00
          To jest jakiś rodzaj zbiorowej histerii chyba.
          Taka moda .
          Jeśli non stop słyszysz jak to wszyscy są straszliwie chorzy i "umierają " bo mają tsh 2.5 a w ogóle to spisek lekarzy i farmaceutów, to zupełnie serio można w to uwierzyć i faktycznie gorzej się czuć na zasadzie autosugestii.
          A potem się "wyleczyć" na tej samej zasadzie.
          W nadczynności niewątpliwie ma się rodzaj nadmiaru energii, aczkolwiek- według mnie w negatywnym sensie, to raczej taka niecierpliwa nerwowość .
          Szkoda tylko, że nikt nie tłumaczy że to szkodliwe dla serca, coś jak picie 15 kaw dziennie, a właściwie cała dobę, no ale może dla niektórych takie pobudzenie jest pożądane .

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka