Dodaj do ulubionych

Poczuliście wolność, gdy dzieci opuściły dom?

22.01.21, 07:41
Jest tu kilka mam z dorosłymi dziećmi. Ciekawa jestem, jak miałyście. Gdy dziecko dorosło, dom został spłacony, znów poczuliście, że możecie wszystko i świat należy do Was?
A może coś niezwykłego wówczas przedsiewziełyście i się pochwalicie?

Zainspirował mnie wątek o szukaniu adrenaliny i polecana tu kiedyś książka o archetypach boginicznych w kobietach 🙂
Obserwuj wątek
      • kosmos_pierzasty Re: Poczuliście wolność, gdy dzieci opuściły dom? 22.01.21, 09:16
        Póki co, gdy córka wybywa na wyjazdy, to my jak najbardziej cieszymy się sobą i mamy sobie wiele do powiedzenia. Mam nadzieję, że to się nie zmieni jakoś drastycznie za te 10-15 lat. Bo już na studia pewnie się dziecko wyprowadzi się do miasta, tyle że nadal będziemy ją utrzymywać, czyli będzie luz czasowy, ale finansowy to kolejne kilka lat. Zaproponowałam mężowi, żebyśmy wtedy zaczęli zwiedzać świat - ten odleglejszy, z drogimi przelotami. Chyba się zdziwił, ale powiedział, że ok (pewnie zakłada, że mi przejdzie do tego czasu big_grin).
    • wrotek0 Re: Poczuliście wolność, gdy dzieci opuściły dom? 22.01.21, 09:14
      Moje dzieci wyprowadzały się stopniowo, ale prawie 9 lat temu wyprowadziliśmy się na wieś , 50 km od miasta, w którym mieszkają. Niestety dom niespłacony, jeszcze 15 lat przed nami, ale w lepszych czasach trochę nadpłaciliśmy i raty damy radę spłacać nawet na emeryturze. Finansowo jest lepiej, odkąd oboje zaczęli pracować i nie muszę ich utrzymywać, choć nie przesadzałam z pieniędzmi, jakie na nich łożyliśmy, musieli zacząć zarabiać na studiach (technicznych , starali się w miarę kierunkowo szukać źródła dochodów). Było super przez 7 lat, ale półtora roku temu musieliśmy wziąć pod swój dach Teściową i konieczność wspólnego z nią życia jest dla mnie frustrująca. Mąż przejął niektóre obowiązki organizacyjne (zapisać / zawieźć do lekarza), ale cała opieka codzienna jest na mojej głowie. Na szczęście nie jest obłożnie chora i nie muszę full serwisu zapewniać, ale gdyby się dało te czynności skumulować w jednym dniu.... A tak, to codzienna dłubanina. Bardzo mnie to dołuje, bo utraciłam wolność. Po raz drugi.
    • chococaffe Re: Poczuliście wolność, gdy dzieci opuściły dom? 22.01.21, 09:26
      A serio to było to jednak wcześniej i było to procesem. Nie odczuwałam/nie odczuwam tego jako powrotu wolności - bardziej chyba to odczuwałam w procesie odpępowiania się, to znaczy w czasie kiedy rodzice przestają być najatrakcyjniejszymi partnerami towarzyskimi na świecie i stopniowo i częściowo są zastępowani przez rówieśników.

      I żadnych wielkich decyzji nie podejmowałam - pomimo "spłacenia domu" i odejścia dzieci na swoje , w życiu większości z nas w dalszym ciągu pozostają rachunki, praca i to wszystko, w tym przyjemności, czym się żyło oprócz dzieci. Czyli raczej kontynuacja.
    • redwineiswhatilike Re: Poczuliście wolność, gdy dzieci opuściły dom? 22.01.21, 09:31
      Jestem już blisko tego, gdy pierwsze dziecko opuści dom. Wyprowadza się na swoje za kilka miesięcy. Młodsze akurat wtedy wróci z uczelni zza granicy i zostanie w domu pewnie jeszcze kilka lat. A kredytu jeszcze sporo zostało. Ale w sumie od dłuższego czasu jakaś tam wolność jest. Bez problemu wyjeżdżamy na weekend czy na tydzień. Bardziej martwię się o kota smile
      Dziś kończymy pracę szybciej i wyjeżdżamy na weekend, blisko ale fajnie, choć tyle w tym trudnym czasie.
    • trampki-w-kwiatki Re: Poczuliście wolność, gdy dzieci opuściły dom? 22.01.21, 09:47
      Mam malutkie dziecko na stanie i jeszcze dobrze pamiętam jak to było, gdy gniazdo było puste. Ale powiem Ci z perspektywy dziecka, najmłodszego w rodzinie. Bardzo bałam się opuścić gniazdo, bo czułam, że moi rodzice nie poradzą sobie beze mnie, to znaczy, nie będą mieli sobie nic do powiedzenia i się rozejdą. Tak mi się wówczas wydawało. Wyprowadziłam się mając lat 22, a oni jakoś przetrwali i nadzwyczaj szybko przyzwyczaili się do tej swojej nowej wolności. I widać było, że czerpią z niej przyjemność. Ależ mi było wtedy głupio big_grin
      • szybki-lisek Re: Poczuliście wolność, gdy dzieci opuściły dom? 22.01.21, 14:10
        thaures napisała:

        > Ostatnie dziecko poszło na studia w październiku. I przez tydzień było dziwnie.
        > .. Ale w marcu wróciło. I jest po staremu😠

        To tak samo jak ja uncertain miało go nie być co najmniej 3 lata, wyremontowałam sobie jego pokój, żeby mieć zaciszny, własny gabinecik. I co? On z powrotem w moim gabinecie, a ja z laptopem i dokumentami z powrotem w kuchni...
        • thaures Re: Poczuliście wolność, gdy dzieci opuściły dom? 22.01.21, 15:34
          szybki-lisek napisał(a):

          > thaures napisała:
          >
          > > Ostatnie dziecko poszło na studia w październiku. I przez tydzień było dz
          > iwnie.
          > > .. Ale w marcu wróciło. I jest po staremu😠
          >
          > To tak samo jak ja uncertain miało go nie być co najmniej 3 lata, wyremontowałam sobie
          > jego pokój, żeby mieć zaciszny, własny gabinecik. I co? On z powrotem w moim
          > gabinecie, a ja z laptopem i dokumentami z powrotem w kuchni...

          Witaj w klubie... Ja dodatkowo mam męża nauczyciela, więc z własnej sypialni jestem też jestem wyrzucana, bo on uczy.
      • igge Re: Poczuliście wolność, gdy dzieci opuściły dom? 22.01.21, 10:45
        Mnie przez pewien czas trochę męczyło, że ktoś może okraść/ pobić/ zamordować moje dorosłe ale młodziutkie dziecko w nocy np w drodze powrotnej z melanżu do domu. Zaczepić brutalnie w autobusie czy tramwaju. I że nawet nie będę o tym miała bladego pojęcia i nie pomogę bo mieszkam 40 minut autem od niego i nie wiem kiedy i gdzie wychodzi/ wraca.
        Także zastanawiałam się czy dziecko pamięta o swoich licznych obowiązkach, czy się nigdzie nie spóźnia, czy ma co jeść i czy jest to zdrowe jedzenie ...czy się cieplo ubiera...
        Nie trwało to długo.
        Teraz zdarza się chwilowo w ogóle zapominam, że mam jeszcze drugie dzieckowink
        • igge Re: Poczuliście wolność, gdy dzieci opuściły dom? 22.01.21, 11:01
          Aha jeszcze bardzo męczyło mnie ( teraz powolutku przywykłam ale to proces), że moje pelnoletnie dziecko zupelnie samodzielnie się utrzymuje i musi zarabiać na siebie bo mieszka oddzielnie. A jego rówieśnicy ( np znajome dzieci naszych znajomych/ przyjaciół) są przecież nadal na utrzymaniu swoich rodziców. I generalnie rodzice pompują kasę ile wlezie.
          Stałam się przeczulona na punkcie słuchania uważnego i doszukiwania się, czy czegoś młodziakowi nie brakuje, czy jego materialny poziom egzystencji nie obniżył się wraz z wyprowadzką.
          Kilka razy coś tam mnie zaniepokoiło pod tym względem i starałam się np kosztownym prezentem bez okazji jakoś dziecko poratować.
    • damartyn Re: Poczuliście wolność, gdy dzieci opuściły dom? 22.01.21, 10:19
      Na pewno nie miałam syndromu opuszczonego gniazda. A ponieważ pozostajemy w ścisłym kontakcie, to zbyt wiele się nie zmieniło. Mniej prania, mniej naczyń w zmywarce , mniej zachlapanych pastą do zębów luster w łazienkach big_grin.
      Dzieci nas w niczym nie ograniczały więc jakiś spektakularnych szaleństw nie ma.
    • igge Re: Poczuliście wolność, gdy dzieci opuściły dom? 22.01.21, 10:34
      U nas 50% dzieci opuściło dom dopierowink
      W dodatku działo się to na raty, proces, nie z dnia na dzień. Rzeczy przez pewien czas zostaly, bylo pomieszkiwanie tu i tam..
      "Znow możecie wszystko i świat należy do Was?"
      Rzeczywiście można wrócić do tematów, zainteresowań dawnych i nowych, na które od pojawienia się latorośli na świecie zabrakło czasu. Koniec pewnego etapu, kiedy to przez sam fakt mieszkania razem wiedzialo się sporo więcej o swoim dziecku. Teraz kontakty siłą rzeczy są rzadsze, wręcz rzadkie czasem. Matka/ ojciec są mało istotni bo dziecko ma swój dom, swoje mieszkanie, miejsce na ziemii, swoją najbližszą rodzinę tzn partnera/ partnerkę. Jego przyjaciele widują go częściej niż my. Częściej rozmawiają.
      Fajny moment w życiu bo człowiek znowu jakby wraca do czasów narzeczeńskich kiedy było się tylko parą zakochanych młodziaków. Jest przestrzeń i czas na beztroskie bycie znowu tylko we dwójkę z partnerem. Radość z tej podstawowej relacji, od której zaczęła się większa rodzina.
      Adrenalina?
      My zawsze mieliśmy i mamy w życiu dużo adrenaliny, specjalne jej szukanie byłoby bez sensu.
    • ingryd Re: Poczuliście wolność, gdy dzieci opuściły dom? 22.01.21, 10:59
      Moje w sumie tak naprawdę nigdy do końca z domu rodzinnego nie wyszły. Tzn one się wyprowadziły i nie mieszkają ze mną, pracują, mają swoich partnerów itd...
      ALE, wyprowadził się „na drugą stronę ulicy”, i zawsze jest jakiś pretekst żeby do domu wpaść (mają swoje klucze) bo coś potrzebują, od ząbku czosnku, po sprzęt narciarski upchany na strychu (bo u siebie „niemammiejsca”), lub wino z piwnicy (bo moja jest dobra do przechowywania a u nich jest : „zasucho, zamokro, zazimno, zagorąco).
      Czasami sobie posiedzą poczytają, coś podezrą z lodówki i nie koniecznie gdy jestem w domu.
      Oczywiście wszystkie ichnie imprezy tez sobie aranżują w domu (bo miejsce)
      Rytuałem jest tez kolacja niedzielna, po której gramy w gry do pozna wieczór (moja „synowa” jest fanką i ciągle coś nowego ściąga z netu).
      Tak ze moje gniazdo niby puste ale jeszcze ciepłe ich obecnością...
      (Czasami mam dosyć burdelu który po sobie zostawiają, ale zęby zaciskam, bo wiem ze jest im to potrzebne)
    • olkkaa_99 Re: Poczuliście wolność, gdy dzieci opuściły dom? 22.01.21, 11:08
      Odpowiem z punktu widzenia córki. Gdy opuscilismy gniazdo (wczesnie, oboje wyjechalismy na studia i nie mieszkalismy juz potem nigdy z rodzicami pod 1 dachem) moi rodzice potwierdzili niestety stereotyp, mówiący o tym, że małżeństwo przezywa w takiej sytuacji kryzys. Wszystkie najgorsze sytuacje w malzenstwie moich rodziców mialy miejsce juz po tym, jak sie wyprowadziliśmy, bardzo ktorko po tym. Kryzys przetrwali, ale widac, że gdyby nie wnuki, to chyba nie mieliby ze sobą o czym rozmawiac. Bardzo sie zmienili, zgorzknieli, zwlaszcza ojciec, ktory na domiar zlego wciagnal sie w jakies radiomaryjne klimaty i teorie spiskowe. Nie poznaje go. Byc moze to po prostu wiek i upływ czasu i opuszczone grniazdo nie ma tu nic do rzeczy, ale faktem jest, ze moi rodzice teraz, to są zupelnie inne osoby niz te, które pamietam sprzed 15 lat. I razem i osobno, zmienili sie bardzo, kłócą sie o bzdety, nie widze tam wielkiej milosci, tylko przyzwyczajenie i wspolne dogorywanie.
    • bi_scotti Re: Poczuliście wolność, gdy dzieci opuściły dom? 22.01.21, 15:31
      Opuszczali powoli wiec to nie byl szok z dnia na dzien smile Poza tym my wciaz jestesmy czynni zawodowo wiec to nie jest tak, ze dom opustoszal a my we dwoje w nim jak stare ptaki bez celu w zyciu wink
      Fajnie jest byc we dwoje. Dlugo nie zmienialismy decor w pokojach dzieci i tak tez te pokoje do dzis nazywamy choc juz dawno zadne z nich w nich nie mieszka. W basement kazde ma stosik pudel z rzeczami, ktorych nie zabrali ze soba ale ktorych "mom, please, jeszcze nie wyrzucaj!" big_grin
      Po wyprowadzce dzieci zrobilismy sie bez porownania bardziej "towarzyscy" wink Dzieci naszych znajomych (wiekszosci) tez podorastaly i sie powynosily z domow rodzinnych wiec nagle zaczelismy grupowo chadzac do teatrow, jezdzic na wine tasting, latac po kraju i kraju sasiadow odwiedzajac cudze dzieci (lots of fun!) etc. Mam nadzieje, ze wszystko to wroci gdy Covid bedzie juz tylko przykrym wspomnieniem, eh ... Cheers.
    • niebieskie_korale Re: Poczuliście wolność, gdy dzieci opuściły dom? 22.01.21, 17:45
      U mnie to troche pol na pol. Corka jeszcze mieszka z nami a syn studiuje bardzo daleko. Do splaty domu tez daleko wink
      Ale co sie zmienilo? Wszystko! bo nagle odkrylam ze mam tyle wolnego czasu, ze moge sie nim az najesc smile
      nie musze jezdzic, zawozic, odbierac, martwic sie o szkole, oceny i tysiace innych pierdylionow.

      Przede wszystkim przestalam gotowac ( gotowalam zawsze bo mialam dwojke sportowcow) i zajmowalo mi to mnostwo czasu. Ja jestem z tych co kanapke zjedza w przelocie i sie jablkiem najedza.
      Zaczelam wychodzic duzo czesciej i wyjezdzac, no niestety covid to troche przerwal.

      Skupilam sie bardziej na karierze i planuje wyjechac do Europy na kilka miesiecy ze swojej pracy. Planuje wyjezdzac jeszcze czesciej i zdecydowanie na dluzej. W ogole stwierdzilam, ze mam wszystkie gleboko w czterech literach teraz, a poniewaz moje dzieci wyrosly na calikem fajnych ludzi, teraz jest moj czas zeby robic to na co mam ochote wink

      Zerwalam troche toksycznych przyjazni i otworzylam sie na nowe.

      Wrocilam do biegania i jak tylko bedzie mozliwosc wracam do plywania.

      To tak w skrocie troche... wink

    • nangaparbat3 Re: Poczuliście wolność, gdy dzieci opuściły dom? 22.01.21, 19:40
      Nie, mieszkałam sama z córka od kiedy skończyła 8 lat i nigdy nie miałam poczucia, że mi coś ogranicza, cokolwiek.
      Trochę tęskniłam, nawet bardzo, kiedy po studiach wyjechała na pół roku na drugi koniec Europy. Za to kiedy po powrocie znalazła pracę i poszła na swoje, poszło jakoś miękko. Może dlatego, że w międzyczasie odwiedziłam ją na tym końcu świata i zrozumiałam, że mam już całkiem dorosłą, dojrzałą i samodzielną córkę
    • enigma81 Re: Poczuliście wolność, gdy dzieci opuściły dom? 22.01.21, 19:45
      U mnie to jeszcze przede mną, moje dzieci mają 18 i 13 lat, syn ma ZA więc nie wiem na ile będzie samodzielny w przyszłości. Ale mimo, że kocham moje dzieci najmocniej na świecie to czekam z utęsknieniem na chwilę, kiedy będę mogła odetchnąć i zrzucić z siebie trochę odpowiedzialności. Mieć więcej luzu, kasy, porządku. Tak to sobie przynajmniej wyobrażam wink
      Do spłaty kredytu jeszcze wieeele lat więc o tym nie myślę wink
    • mamkaantka Re: Poczuliście wolność, gdy dzieci opuściły dom? 22.01.21, 22:24
      Ja jestem typem matki Polki, której życie kręciło się wokół dzieci. Moment kiedy zaczely żyć wlasnym zyciem byl bolesny na początku, ale zaczelam szukać w tym pozytywów. Odżyly więc dawne pasje, na które wcześniej nie bylo czasu, wiecej czasu moglam poświęcić swoijejmu mężowi, dalszej rodzinie oraz przyjaciołom, w pelni realizuje się też zawodowo. Wprawdzie dzieci jeszcze nie calkiem samodzielne, bo studiują, ale wiem ze dramatu nie będzie jak już całkiem odfruną.
    • annia_ko Re: Poczuliście wolność, gdy dzieci opuściły dom? 23.01.21, 09:00
      Bardzo bałam się wyprowadzki z domu (jestem jedynaczką) z obawy, że rodzicom będzie smutno itd. Ich życie kręciło się wokół mnie (co było czasem bardzo męczące). Pierwsze miesiące na studiach były ciężkie dla nich, ale udało im się przeorganizować życie na nowo we dwoje. Zaczęli wychodzić razem, wyjeżdżać na wycieczki, chodzić na pizzę na miasto. Wcześniej nigdy nie wychodzili sami, zawsze we trójkę, także z perspektywy czasu, bardzo dobrze zrobiła wszystkim moja wyprowadzka.
    • anorektycznazdzira Re: Poczuliście wolność, gdy dzieci opuściły dom? 23.01.21, 09:01
      Nie, bo wyprowadziło się tylko młodsze, starsze i kredyt zostali tongue_out
      ALE
      ja się poczułam wolna wcześniej, gdzieś w okolicach, jak obije byli już nastolatkami i nie trzeba ich było niańczyć i obsługiwać, a można było rozmawiać jak z partnerem i miło spędzać czas.
      Jak wyprowadziło się starsze, a właściwie jak wreszcie zabrało wszystkie swoje graty (bo to nie to samotongue_out) to oczarowała mnie przestrzeń i ilość wolnego miejsca w mieszkaniu smile

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka