Porady kociej potrzebuję

22.01.21, 18:34
Błąkało się takie po moim osiedlu, płakało. Zagadaliśmy to przyszło się łasić. Co mieliśmy zrobić? Wzięliśmy.
Od razu znalazło kuwetę, miski, kanapę. Zostało rytualnie osyczane przez rezydentów, ale bez specjalnej wrogości. Zamieściliśmy ogłoszenia i.... Znalazł się stary dom. Kotek okazał się wychodzącym. Z daleka. Zgubił się prawie miesiąc temu. I mam jakiś opór przed oddaniem.
    • alicia033 Re: Porady kociej potrzebuję 22.01.21, 18:46
      Z bólem serca ale dałabym jeszcze szansę starej miejscówce.
      Bo też wydawało mi się, że mam koty dobrze strzeżone, a jednak kociemu diablęciuwink udało się pokonać dwoje drzwi.

      & uwaga na przyszłość (2 z moich 4 kotów to znajdy), potwierdzona przez "zawodowe" schroniska/domy tymczasowe: znalazca kota nie daje żadnych ogłoszeń. To właściciel, jeśli dobry, szuka kota. Jak nie szuka to znaczy, że nie jest wart posiadania zwierzęcia. Jako osoba, która przygarnęła zwierzę sprawdza strony lokalnego schroniska, gumtree, olx, facebooka, & okoliczne słupy i i inne realne tablice ogłoszeniowe, bo tam rzeczywiście zatroskani losem zagubionego zwierzaka szukają go.
      • alicia033 Re: Porady kociej potrzebuję 22.01.21, 18:48
        a, jeśli kot był "wychodzący" i np. na lokalnej grupie facebookowej były już posty o nim to nie oddałabym.
        Sorry ale ulica to nie jest miejsce dla kota.
    • fragile_f Re: Porady kociej potrzebuję 22.01.21, 18:48
      Nie wiem czy bym oddała w takiej sytuacji, zaraz znów go wypuszczą i wpadnie pod samochód uncertain A bardzo się wkurza, że siedzi w domu i nie wyłazi?
      • alicia033 Re: Porady kociej potrzebuję 22.01.21, 18:50
        fragile_f napisała:

        > A bardzo się wkurza, że siedzi w domu i nie wyłazi?

        to nieistotne, człowiek jednak powinien być mądrzejszy i potrafić zapewnić kotu bezpieczne rozrywki.
      • triismegistos Re: Porady kociej potrzebuję 22.01.21, 18:53
        Na razie to wyłazi że skóry ze szczęścia, że jest ciepło, sucho i miękko.
        • fragile_f Re: Porady kociej potrzebuję 22.01.21, 19:01
          No tak, musi odparować, zanim pokaże swoją kotowatość smile



          GDZIE SĄ, KURŁA, FOTY???!?!?!
          • triismegistos Re: Porady kociej potrzebuję 22.01.21, 19:13
            Proszsx
            • fragile_f Re: Porady kociej potrzebuję 22.01.21, 20:10
              No przystojniak, nie da się ukryć wink I wygląda na zadomowionego.
    • mamtrzykotyidwa Re: Porady kociej potrzebuję 22.01.21, 18:51
      Też bym miała opór i chyba by ten opór zwyciężył.
      A oni dawali ogłoszenia?
      • triismegistos Re: Porady kociej potrzebuję 22.01.21, 19:10
        Tak, dawno temu, zaraz po zaginięciu. Do nas trafili z naszego.
        • mamtrzykotyidwa Re: Porady kociej potrzebuję 22.01.21, 19:14
          A skąd pewność, że to właśnie ten ich, a nie podobny?
          • triismegistos Re: Porady kociej potrzebuję 22.01.21, 19:31
            Zdjęcia nie pozostawiają za bardzo wątpliwości...
            • jeziorowa Re: Porady kociej potrzebuję 22.01.21, 19:35
              Tak ci się wydaje😼😺. Na mojej kanapie siedzi dokładnie taki sam😸😻.
              • triismegistos Re: Porady kociej potrzebuję 22.01.21, 19:49
                Ma bardzo charakterystyczne plamki na grzbiecie i pyszczku. Rozmiar też charakterystyczny 😏
          • alicia033 Re: Porady kociej potrzebuję 22.01.21, 19:33
            mamtrzykotyidwa napisała:

            > A skąd pewność, że to właśnie ten ich, a nie podobny?

            sądząc po zdjęciu jest chakterystyczny.
            Z bólem serca, ale jeśli nie ma żadnej innej historii internetowej oddałabym wcześniejszym właścicielom.
    • alpepe Re: Porady kociej potrzebuję 22.01.21, 19:05
      Ja to widzę tak, jeśli chodziło i się zgubiło, to znaczy, że w dawnym domu mu dobrze nie było. No, chyba, że w dawnym domu są ludzie małe i bardzo płaczliwe za zgubą, ale z drugiej strony kot, to nie zabawka.
    • berdebul Re: Porady kociej potrzebuję 22.01.21, 19:17
      Nie uznaję „kotów wychodzących”, więc walę ściemę, że zwiał i traktuję jak swojego czyli wet, badania podstawowe, odrobaczenie itd.
    • mysiulek08 Re: Porady kociej potrzebuję 22.01.21, 19:26
      w zyciu bym nie oddala!
      jesli ogloszenie bylo dawno to bym powiedziala, ze kot zwial albo ze jest powaznie chory np na nerki, potrzebuje kroplowek, drogiej karmy, absolutny zakaz wychodzenie, zakladam sie o miliony monet, ze odpuszcza

      nasze znajdy, ktore wydawaly sie domowe tez oglaszalismy, nikt sie nie zglosil

      ale tak to wlasciciel szuka zguby, to jemu powinno zalezec zeby sie zwierzak/zguba znalazla
    • chatgris01 Re: Porady kociej potrzebuję 22.01.21, 19:32
      Do wychodzącego domu bym nie oddała.
    • kanna Re: Porady kociej potrzebuję 22.01.21, 19:43
      Moim zdaniem przywłaszczenie cudzego kota to kradzież, ale co ja tam wiem ...
      • triismegistos Re: Porady kociej potrzebuję 22.01.21, 19:49
        O to to, co ty tam wiesz...
      • mysiulek08 Re: Porady kociej potrzebuję 22.01.21, 19:50
        jaka kradziez, sam przyszedl
        • kanna Re: Porady kociej potrzebuję 22.01.21, 20:03
          Jakby moje zwierzaki same przeszły do innych ludzi, to bym bardzo chciała je z powrotem. I wiele bym zrobiła, żeby je odzyskać. Kupiony q dobrej wierze , a kradziony samochód, też trzeba oddać uncertain

          Choć z drugiej strony - do mojej ciotki raz przyszły dwa psy. Odrobaczyła, wyleczyła, nakarmiła, kupiła budę (bo jedno bydle ogromne i woli być na dworze).

          Zjawiał się pan, powiedział, ze psy jego.
          Oddała.

          Za dwa tygodnie psy wróciły.
          Nakarmiła, wyleczyła na nowo (lane były) .
          Zjawił się pan, powiedział, ze psy jego.

          Ciotka powiedziała, ze odda bardzo chętnie, ale najpierw prosi o zwrot kosztów , które poniosła - wymieniła, wszystkie, zapewniła, że rachunki przedstawi.

          Pan powiedział, ze w takim razie rezygnuje i poszedł sobie.
          • mysiulek08 Re: Porady kociej potrzebuję 22.01.21, 20:06
            tylko, ze kot to nie samochod

            po za tym czytasz co Triisme pisala? ona oglosila, oni tego kota NIE szukali, nie wykazali ani odrobiny woli zeby go szukac, wiec nie rzucaj oskarzeniami

            ale zwrot kosztow weta i zywienia to moze byc dobry trop
            • kamin Re: Porady kociej potrzebuję 22.01.21, 20:26
              Pisała, że były ogłoszenia po zaginięciu.
              Poza tym, skoro kota uznała za własnego, to po co sama ogłasza, że znalazła?
              • nuclearwinter Re: Porady kociej potrzebuję 22.01.21, 20:35
                Pewnie pomyślała, że komuś uciekł domowy kot. Ja też bym w takiej sytuacji dała ogłoszenie. A później się okazuje że dom wychodzący i nie wiadomo co robić 😕
              • mysiulek08 Re: Porady kociej potrzebuję 22.01.21, 20:38
                gdzie pisala? nie widze, pisze, ze ona oglosila, ze znalazla kota, po co, to nie wiem
          • nuclearwinter Re: Porady kociej potrzebuję 22.01.21, 20:17
            Jeśli się świadomie wypuszcza koty, to niestety, trzeba się liczyć z tym, że kiedyś być może nie wrócą i z tym po prostu pogodzić. Bo je coś rozjedzie, zagryzie, zabije je jakiś psychol itp. Akurat przygarnięcie przez rozsądnych ludzi to zdecydowanie najoptymistyczniejsza z możliwych rzeczy, jaka im się może przytrafić.
            • triismegistos Re: Porady kociej potrzebuję 22.01.21, 20:47
              Było ogłoszenie. Nie znalazłam go od razu, bo było stare.
              Generalnie pomijając detale myślę, że kot miał dobrze. Tylko ten dom wychodzący 😑
            • triismegistos Re: Porady kociej potrzebuję 22.01.21, 20:47
              Było ogłoszenie. Nie znalazłam go od razu, bo było stare.
              Generalnie pomijając detale myślę, że kot miał dobrze. Tylko ten dom wychodzący 😑
              • nuclearwinter Re: Porady kociej potrzebuję 22.01.21, 21:41
                Mam nadzieję, że pomyśleli i wysterylizowali go chociaż.
                • triismegistos Re: Porady kociej potrzebuję 22.01.21, 21:47
                  Tak, kastrat. Widać, że był zadbany i prowadził spokojny żywot. Z domu z podwórkiem na jakimś zadoopiu.
                  Skąd tyle przewędrował 🤯
                  • nuclearwinter Re: Porady kociej potrzebuję 22.01.21, 22:45
                    No to to na ich plus, do tego jeszcze dom na zadupiu to jednak nie ruchliwa ulica w środku miasta. Tzn. ja generalnie i tak jestem przeciwna wypuszczaniu kotów w mieście, ale tu sytuacja taka niejednoznaczna jednak. No i szukali go.
      • nuclearwinter Re: Porady kociej potrzebuję 22.01.21, 19:56
        Kot wychodzący w mieście to tak jak niczyj.

        Ja bym raczej nie oddała, wypuszczanie kotów w mieście uważam za skrajnie nieodpowiedzialne. No chyba że to jakiś już stary kocur, od zawsze przyzwyczajony do wolności, to może być go trudno udomowić, ale ten twój na takiego nie wygląda 😉
      • thea19 Re: Porady kociej potrzebuję 22.01.21, 20:07
        gdyby jeszcze chipa miał, to można coś tam gdybać ale kot samotny, od miesiąca na ulicy, gdzie zima jest? https://i.pinimg.com/originals/2c/72/85/2c7285f05283eceb14b9707eb416b723.jpg
      • arkanna Re: Porady kociej potrzebuję 23.01.21, 13:29
        Też tak uważam i jestem w szoku że większość emam nie oddałaby kota.
    • mashcaron Re: Porady kociej potrzebuję 22.01.21, 20:24
      Gdzie go będziesz na śmierć i poniewierkę oddawać.. serca nie masz?
      • mallgosia76 Re: Porady kociej potrzebuję 22.01.21, 20:39
        Nie oddawaj!!!!!!!!
        Zginie szybko
    • cruella_demon Re: Porady kociej potrzebuję 22.01.21, 21:37
      Co za pytanie w ogóle.
      Oczywiście że bym oddała kota właścicielom.
      Sama pisałaś że źle tam nie miał i go szukali.
      • cruella_demon Re: Porady kociej potrzebuję 22.01.21, 21:38
        Zresztą skoro odpowiedzieli na ogłoszenie, to ewidentnie szukali.
    • nickbezznaczenia Re: Porady kociej potrzebuję 22.01.21, 21:38
      Oddałabym.
      To nie Twój kot.
    • piataziuta Re: Porady kociej potrzebuję 22.01.21, 21:42
      A z czym będziesz się lepiej czuła?
      Wiesz sama.
      • triismegistos Re: Porady kociej potrzebuję 22.01.21, 21:48
        To kot ma się czuć dobrze 🐱
        • nuclearwinter Re: Porady kociej potrzebuję 22.01.21, 22:46
          I to jest odpowiedź godna prawdziwego kociarza 😸
    • mgla_jedwabna Re: Porady kociej potrzebuję 22.01.21, 22:56
      Sprawdź, czy szukali kota, wieszali ogłoszenia itp. czy tylko czekali, aż kotek "znajdzie się" sam. To ci powinno ułatwić decyzję.
      • nickbezznaczenia Re: Porady kociej potrzebuję 22.01.21, 23:03
        Warto poczytać wątek.
        • ajaksiowa Re: Porady kociej potrzebuję 23.01.21, 07:52
          Oddałabym,po takiej przygodzie kociej będzie ostrożniejszy,tymbardziej że jest starszy☺
          • thea19 Re: Porady kociej potrzebuję 23.01.21, 09:36
            przeceniasz intelekt koci
    • mandre_polo Re: Porady kociej potrzebuję 23.01.21, 08:39
      Instynkt zwierzaka zawiódł. Oddać, mam znajomą wrzucając foty kotów regularnie na FB jako element ubogacający ja i jej dom i już że 3 razy kot jej zwiał. Raz nie było z miesiąc. Świrowała ze zmartwienia
      • thea19 Re: Porady kociej potrzebuję 23.01.21, 09:35
        jak komuś kot ucieka 3 razy, to powinien mieć najwyżej rybki w akwarium. Komuś takiemu nigdy nie zwróciłabym kota.
        • nickbezznaczenia Re: Porady kociej potrzebuję 23.01.21, 10:58
          One nie uciekają.
          Po prostu lubią włóczęgę od czasu do czasu.
          • kanna Re: Porady kociej potrzebuję 23.01.21, 12:37
            Kot mojej babci, na starym Mokotowie, w niskiej kamienicy na parterze, wychodzący, miał dwa domy: najpierw mieszkał u babcie, a potem pewnego razu zaginał na miesiąc.
            Potem wrócił, zadowolony, odżywiony.
            Pomieszkał trochę - znów zniknął.
            Parę lat to trwało.
            • kira02 Re: Porady kociej potrzebuję 23.01.21, 12:46
              Bo wszędzie stare kociary, a nie wiedzą, że porządny kot wychodzący ma najczęściej dwa albo i trzy domy. I każdy właściciel myśli, że jest tym jedynym. Coś jak marynarz z narzeczoną w każdym porcie wink
              • chatgris01 Re: Porady kociej potrzebuję 23.01.21, 13:19
                Ależ ja to wiem, sama mam parę takich odwiedzających. Ale one się nie błąkają i nie płaczą. Przyjdą, zrobią oczy kota ze Shreka, połaszą się, po czym zeżrą i wracają do siebie (czasem w międzyczasie się trochę powylegują na kanapie). To nie są zagłodzone i zagubione kocie biedy błagające o przygarnięcie. Nigdy nawet nie chciały zostać na noc.
            • nickbezznaczenia Re: Porady kociej potrzebuję 23.01.21, 13:10
              Znalam bardzo dobrze takiego Kota.😊
Pełna wersja