zuleyka.z.talgaru Re: Porażka wychowawcza- co dalej ? 23.01.21, 10:17 Pytanie - jaką porażkę wychowawczą odniosła Twoja matka w stosunku do Ciebie? Odpowiedz Link Zgłoś
milka_jogurtowa Re: Porażka wychowawcza- co dalej ? 23.01.21, 10:20 ja bardzo wyszlam na ludzi akurat i dlatego moje dziecko ma zycie uslane rozami Odpowiedz Link Zgłoś
kadfael Re: Porażka wychowawcza- co dalej ? 23.01.21, 10:31 Ani Ty nie wyszłaś na ludzi, sądząc z tego postu, ani dziecko nie ma życia usłanego różami. Chyba już teraz trollujesz na złość forum, prawda? Owszem mogłaś kazać dziecku zapłacić za nową czapkę, ale pod warunkiem, że wcześniej uprzedziłaś, że zrobisz tak przy następnej zgubie. I dziecko ma jakieś kieszonkowe. Odpowiedz Link Zgłoś
zuleyka.z.talgaru Re: Porażka wychowawcza- co dalej ? 23.01.21, 10:40 No nie bardzo wyszłaś, skoro dziecko traktujesz w ten sposób. A Twoje dziecko ma przegwizdane życie z Tobą. Odpowiedz Link Zgłoś
pade Re: Porażka wychowawcza- co dalej ? 23.01.21, 10:44 milka_jogurtowa napisała: > ja bardzo wyszlam na ludzi akurat i dlatego moje dziecko ma zycie uslane rozami Niestety to nie jest prawda. Masz zaburzony ogląd rzeczywistości. Przeczytaj ten wątek kilka, kilkanaście razy albo daj do przeczytania ojcu dziecka, może wytłumaczy Ci, gdzie popełniłaś błąd. I to nie jeden. Napisałaś też takie zdanie "dziecko nie poddalo sie karze ale nas karze", co świadczy o tym, że toczysz z dzieckiem walkę pod tytułem "czyje będzie na wierzchu", a że wiadomo, że rodzic musi zawsze zwyciężyć, stąd Twój upór i brnięcie w kolejne błędy. Zachowanie dziecka odbierasz jako coś, co robione jest TOBIE. Ma związek z Tobą, jest przeciwko Tobie, na złość Tobie. To jest potworny narcystyczny egocentryzm, bardzo niszczący, bo Ty w ogóle dziecka nie widzisz. Jesteś na nie ślepa. Odpowiedz Link Zgłoś
leosia-wspaniala Re: Porażka wychowawcza- co dalej ? 23.01.21, 10:59 Nie umiesz się przyznać do błędu, wątek poszedł nie po twojej myśli (100% zgody forumek, to się tylko zdarza u tej od dzięcieliny i pól zielonych co wracała z UK), więc głupio brniesz. Usłane różami, us..rane chyba. Odpowiedz Link Zgłoś
alicia033 Re: Porażka wychowawcza- co dalej ? 23.01.21, 11:02 leosia-wspaniala napisał(a): > (100% zgody forumek, 100% to nie, ichi i manala się wyłamały. Ale i tak wysoki poziom forumowej jedności Odpowiedz Link Zgłoś
milka_jogurtowa Re: Porażka wychowawcza- co dalej ? 23.01.21, 11:07 to wasze bezstresowe wychowanie a potem wyrastaja takie kajetany co ludziom odcinaja glowy i tacy synkowie jak ten od morderstwa w rakowiskach a ja bym chciala wychowac dziecko bez problemow z prawem Odpowiedz Link Zgłoś
tokyocat Re: Porażka wychowawcza- co dalej ? 23.01.21, 11:10 Kiedys ukradnie komus czapke jak zgubi swoja zebys sie na niego w domu i nie darla i bedziesz miala poczatek problemow z prawem, ale na razie tak sobie tlumacz. Odpowiedz Link Zgłoś
pade Re: Porażka wychowawcza- co dalej ? 23.01.21, 11:21 milka_jogurtowa napisała: > to wasze bezstresowe wychowanie a potem wyrastaja takie kajetany co ludziom odc > inaja glowy i tacy synkowie jak ten od morderstwa w rakowiskach > a ja bym chciala wychowac dziecko bez problemow z prawem I znowu zero jedynkowe myślenie. Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: Porażka wychowawcza- co dalej ? 23.01.21, 11:29 Czyżby jednak trolling? Jeśli nie to spracuj to szybciutko. Możesz z pomocą terapeuty. Odpowiedz Link Zgłoś
leosia-wspaniala Re: Porażka wychowawcza- co dalej ? 23.01.21, 13:51 Czyli troll albo zaburzona. Co tam kajetany, HITLER, qrwa~!!!!11111oneone Odpowiedz Link Zgłoś
magdallenac Re: Porażka wychowawcza- co dalej ? 23.01.21, 14:47 Myślisz, że dziś zgubi unikatową czapeczkę za kilka groszy z przeceny, nie poniesie konsekwencji, jutro zacznie rozpruwać koty, w nastoletnim wieku gwałcić rówieśnice, a zakończy na obcinaniu głów rodzinie i krewnym? Odpowiedz Link Zgłoś
znowu.to.samo Re: Porażka wychowawcza- co dalej ? 23.01.21, 17:46 "Takie Kajetany bardzo" często były wychowywane bardzo despotycznie i surowo, bici, poniżani. Poczytaj o mordercach, szczególnie seryjnych. Rzadko który miał normalne dzieciństwo. Że bezstresowe wychowywanie psuje, to szkodliwy mit Odpowiedz Link Zgłoś
manala Re: Porażka wychowawcza- co dalej ? 23.01.21, 17:50 Psuje. Życie też stresuje. Bezstresowe wychowanie nie przygotuje więc dziubdziulka do życia. Dziecko może się również pozłościć, czuć się rozczarowane. Przynajmniej nie będzie przekonane, że świat jest słodkopierdzący, a wszyscy zawsze będą głaskać go po główce. Odpowiedz Link Zgłoś
przystanek_tramwajowy Re: Porażka wychowawcza- co dalej ? 23.01.21, 18:04 Jaką trzeba być tępą dzidą, żeby nie widzieć nic pomiędzy bezstresowym wychowaniem a tresowaniem dziecka. Odpowiedz Link Zgłoś
irma223 Re: Porażka wychowawcza- co dalej ? 23.01.21, 17:49 Coraz bardziej mam ochotę powiadomić policję. Odpowiedz Link Zgłoś
ginger.ale Re: Porażka wychowawcza- co dalej ? 25.01.21, 09:15 Serio masz coś z głową....i nie chodzi o czapkę. 🙄 Odpowiedz Link Zgłoś
maragajjj Re: Porażka wychowawcza- co dalej ? 11.03.21, 20:03 tak sobie czytam... milka... gratulacje!!! popieram Twoją postawę trochę do korekty - wyłącz emocje w wychowaniu i uprzedzić też mogłaś czyli dać szansę odnalezienia czapki... mój syn kiedyś wrócił do domu w spodniach kolegi ( pomyliło się po w-efie) kolegi odniósł ale swoich nie przyniósł. po tygodniu dostał czas na przyniesienie spodni w ciągu 3 dni. jeżeli by nie przyniósł miał zapłacić 50 zł PRZYNIÓSŁ dzieci muszą pilnować swoich rzeczy i w ogóle tematów... jak dorosły zgubi parasolkę - to przecież za nią zapłacił - ponosi konsekwencje kary i konsekwencje powinny być serwowane z przemyśleniem - żebyś nie wycofywała się z decyzji - Twój maż ma rację- stracisz autorytet nie bierz do siebie większości wpisów tu prezentowanych - produkuje się bezstresowe wychowanie i kaleki wchodzą w pełnoletniość. mój mąż mówi do naszego najstarszego syna ( siedemnastolatka) będę ojcem swoich wnuków....( chcąc mu wejść na ambicję) no i najważniejsze - nie konsultuj takich tematów - bo Cię zjedzą. większość stanowi normę - więc jesteś nienormalna ( z ich punktu widzenia) ja zresztą też i cieszę się z tego moja trójka dzieci wychowywana z zasadami - to udany zespół najstarszy stypendysta ( 17 lat) najmłodsza we wrześniu pójdzie do zerówki - czyta napisy w filmach bez dabingu- nauczyła się sama na codzień też słyszę dużo krytyki jakim strasznym jestem rodzicem - ale owoce podziwiają pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
eukaliptusy Re: Porażka wychowawcza- co dalej ? 23.01.21, 11:02 milka_jogurtowa napisała: > ja bardzo wyszlam na ludzi akurat i dlatego moje dziecko ma zycie uslane rozami Ma życie usłane różami, bo nie jest wystawione na to czego ty doświadczyłaś jako dziecko? Niestety twoje doświadczenia w tobie zostały i dzisiaj ciągle ranią i ciebie i dziecko. Dlaczego uważasz, że nie możesz popełnić jednego błędu i po prostu przeprosić? Bo „wszystko runie”? Myślisz bardzo zerojedynkowo. I nie masz miejsca na innych ludzi, na ich uczucia, na zrozumienie ich motywacji. Ledwie ledwie radzisz sobie ze sobą. Odpowiedz Link Zgłoś
milka_jogurtowa Re: Porażka wychowawcza- co dalej ? 23.01.21, 11:03 tylko wytlumacz mi jaki blad popelnilam Odpowiedz Link Zgłoś
trilllian Re: Porażka wychowawcza- co dalej ? 23.01.21, 11:09 400 postów i jak krew w piach Odpowiedz Link Zgłoś
umi Re: Porażka wychowawcza- co dalej ? 23.01.21, 23:26 Ja wytlumacze, chociaz jestes trollem 7-letnie dziecko moze gubic czapki. To jest dawna pierwsza klasa, nawet bez zerowki obowiazkowej kiedys byla. Jak nie umeisz inaczej, to zwizualizuj sobie tak. Wyciagnelas armate na wrobla. Trzeba mu bylo doszyc na sznurku ta czapke, to by nie gubilo. Jak gubi w tym wieku, to nie dziecko jest nieuwazne, tylko Ty sobie nie radzisz. Gdybys byla prawdziwa, to bym napisala, zebys popila meliske na stres i jakos sie zrelaksowala, bo przenosisz wlasny stres na dziecko, ktore zachowuje sie po prostu jak dziecko. Odpowiedz Link Zgłoś
umi Re: Porażka wychowawcza- co dalej ? 23.01.21, 23:30 I gdybys nie byla trollem, to bym Ci napisala, zebys poszla dzieciaka przytulic, przeprosila i powiedziala, ze mamusia sie zdenerwowala, ale juz tak nie bedzie. A potem razem z tym dzieciakiem doszyla kolejna ch.lerna czapke do kurtki i przestala tak przezywac. Korony przez to bys nie stracila, a dzieciak by sie nauczyl przy okazji, ze jak sie popelni blad, to OK jest przeprosic i naprawic i wycignac wnioski, zamiast jak skonczony matol isc w zaparte. Odpowiedz Link Zgłoś
canaille Re: Porażka wychowawcza- co dalej ? 23.01.21, 23:31 Jeśli jest prawdziwa to meliska nie pomoże. Wzorce wyniesione z domu, jak szambo, wybijają przy własnym dziecku. Ciężka praca albo wyparcie problemu, bo przecież dzieciak ma lepiej. Znam takie domy, gdzie bicie dziecka było już tym "lepiej". Bo nie było katowane. Odpowiedz Link Zgłoś
umi Re: Porażka wychowawcza- co dalej ? 23.01.21, 23:44 Probowalam cos odpisac, ale nie mam pojecia, co. Jesli jest prawdziwa, to wspolczuje, bo musiala miec ciezko w dziecinstwie. Ale radzic nie mam sily. To co napisalam jest dorazne i zadziala, przy okazji moze sobie wziac to samo do innych sytuacji. I poczytac o zachowaniach dzieci w roznym wieku. Plus uswiadomoc, ze bezstresowe wychowanie to jest drugi biegun terroryzowania dziecka i znecania sie. Po srodku jest umiar. Chyba wole myslec, ze jest mistrzynia trolli. Odpowiedz Link Zgłoś
ichi51e Re: Porażka wychowawcza- co dalej ? 23.01.21, 11:12 ale za co ona ma przpraszac? ludzie dzieci maja to do siebie ze przezywaja i tensywnie i placza. rola rodzica jest nie osadzac dac sie wyplakac przytulic zrozumiec. nie wycofywac sie rakiem i uczyc ze jesli bedzie sie buczalo wystarczajaco dlugo i glosno wszyscy beda sie zgadzac w podskokach dla swietego spokoju. niestety moje dziecko w przedszkolu nauczylo sie ze wycie ma sens. nikomu nie zycze Odpowiedz Link Zgłoś
1matka-polka Re: Porażka wychowawcza- co dalej ? 23.01.21, 11:16 "niestety moje dziecko w przedszkolu nauczylo sie ze wycie ma sens. nikomu nie zycze" Moje tez ale jeszcze szybciej nauczylo sie, ze to co dziala w przedszkolu, to niekoniecznie w domu. Bystra z niej bestia😉 Odpowiedz Link Zgłoś
pade Re: Porażka wychowawcza- co dalej ? 23.01.21, 11:26 Za to, że kazała dziecku zapłacić za czapkę prezentem. Pieniążek od wróżki to prezent. Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 Re: Porażka wychowawcza- co dalej ? 23.01.21, 18:45 Właśnie - też uważam, że te pieniądze to wcale nie pieniądze, tylko coś co ma wartość samo w sobie. Odpowiedz Link Zgłoś
milka_jogurtowa Re: Porażka wychowawcza- co dalej ? 23.01.21, 18:48 no wlasnie, lekcja dotyczyla malej sumki i wcale o pieniadze tutaj sie nie rozchodzi Odpowiedz Link Zgłoś
tanebo001 Re: Porażka wychowawcza- co dalej ? 23.01.21, 18:51 Nadal nic nie rozumiesz. Tak małe dziecko nie zna wartości pieniądza. Wie tylko że pieniążek dała mu mamusia. Wyrodna niestety... Odpowiedz Link Zgłoś
canaille Re: Porażka wychowawcza- co dalej ? 23.01.21, 23:26 Zdefiniuj pojęcie "wyszłam na ludzi"... Zdefiniuj słowo "róże"... Żeby nie było - ja też jestem za tym, żeby nauczyć dziecko szanowania własności. W rozsądnych granicach. Rozumiem, że zgubienie "setnej" rzeczy spowodowało, że była to o jedną rzecz za dużo. Nie przyszłaś na forum i nie spytałaś co robić, tylko zadziałaś. Zbyt radykalnie i bezmyślnie. Odpowiedzi forum Cię nie zadowalają (mnie też nie wszystkie, typu: kup 10 czapeczek na allegro), ale też nie wydaje się, żebyś cokolwiek rozumiała. Osobiście nie wiedziałam, że pieniądze od Zębuszki to nie to samo co każda inna kasa w skarbonce. Teraz już wiem. Na szczęście się na tym nie potknęłam. Ty owszem, ale idziesz w zaparte. Bo na szali jest Twój autorytet. Nie tylko wobec dziecka - obecnie, także wobec ematki. To jest niepokojące, ale co robić? Egzaminów na rodziców brak, kursy doszkalające tylko dla chętnych. Odpowiedz Link Zgłoś
milka_jogurtowa Re: Porażka wychowawcza- co dalej ? 24.01.21, 09:44 A właściwie teraz myśle ze to wszystko wasza wina Zakładałam nie tak dawno na forum wątek o zgubionym zeszycie i pytałam o rady i nikt mi sensownie nie pomógł więc teraz macie..... Odpowiedz Link Zgłoś
umi Re: Porażka wychowawcza- co dalej ? 24.01.21, 23:35 Co Ci tam napisaly? Zebys wyciagala drastyczne konsekwencje? Nie znam go, ale chyba jednak nie takie. Poczytaj sobie o rozwoju dziecka i wrzuc na luz. Bo jesli faktycznie masz taki problem, to moim zdaniem on jest na tle nerwowym. Za bardzo ambicjonalnie podchodzisz i dziecku wywalaja bezpieczniki. Zamiast traktowac siedmiolatka jak doroslego, poszukaj trickow wychowawczych, ktorymi mozesz ulatwic sobie i dziecku zycie. Np. lista do odhaczania (taka na poziom dziecka). Albo przypominajka, ktora dzwoni o odpowiedniej porze. A jak popelni blad, nie drzyj sie i nie wywieraj presji, tylko razem znajdzcie rozwiazanie - nei tak, ze Ty sama i nie tak, ze dzieciak sam, tylko, ze mu pomagasz. Na spokojnie i bez nerwow. Wtedy sie powinno poprawic. Plus moze pomysl o jakiejs terapii, bo chyba bardzo surowo Cie wychowywano i dalej to kontynuujesz. Rozpuszczanie dzieci jest zle. Ale terror tez, nie kazde dziecko wytrzyma i jesli masz egzemplaz o slabszej psychice niz ty, bedziesz miala za pare lat wariata na stanie. Odpowiedz Link Zgłoś
hanusinamama Re: Porażka wychowawcza- co dalej ? 25.01.21, 00:01 Ja pierdole..dorośnij. Nie ma nic gorszego niż niedojrzały rodzic... Odpowiedz Link Zgłoś
znowu.to.samo Re: Porażka wychowawcza- co dalej ? 23.01.21, 10:34 Oszalałaś??? Ryjesz dziecku beret bo czapke zgubiło? Chcesz wychować emocjonalną ruinę to dobrze ci idzie, rób tak dalej!!! Odpowiedz Link Zgłoś
wapaha Re: Porażka wychowawcza- co dalej ? 23.01.21, 11:08 Niepotrzebnie pozwiłaś iść dziecku spać -tym sposobem ono wygrało a ty przegrało. Musisz uzbroić się w cierpliwość i złamać jej obrzydliwy charakter. I wg mnie jesteś za miękka - powinnaś podliczyć wszystkie czapki a nie tylko tę jedną. Aha. Żeby była jasność - dziecko po takiej akcji, braku szacunku wobec rodzicielki, powinno spać na podłodze a nie w łóżku. Jeszcze czego ! Odpowiedz Link Zgłoś
tokyocat Re: Porażka wychowawcza- co dalej ? 23.01.21, 11:12 Albo kleczec na grochu zeby bardzo wyjsc na ludzi. Ciekawe tez ze mozna wyjsc na ludzi i bardzo wyjsc na ludzi. A ta roznica to co rzekomo ? Odpowiedz Link Zgłoś
magdallenac Re: Porażka wychowawcza- co dalej ? 23.01.21, 14:49 Weź przestań, ona to czyta i bierze te rady na serio. Odpowiedz Link Zgłoś
1matka-polka Re: Porażka wychowawcza- co dalej ? 23.01.21, 11:08 "ale jeśli odpuszczę to mój autorytet runie i dziecko już nigdy nie potraktuje mnie poważnie" Nie fiksuj sie tak na swojej roli, to ci bedzie lzej i twojemu dziecku tez. Odpowiedz Link Zgłoś
dziennikaktywnosci Re: Porażka wychowawcza- co dalej ? 23.01.21, 11:14 Porazką jest Twoje zachowanie. Jestem dorosła, a notorycznie wszystko gubię. Karty bankomatowe, portfele, parasole... Same konsekwencje już są wystarczająca karą. A Ty się pastwisk nad małym dzieckiem 🙈 Odpowiedz Link Zgłoś
ichi51e Re: Porażka wychowawcza- co dalej ? 23.01.21, 11:24 ale o co masz do watkodajki pretensje? jestes dorosla gubisz odkupujesz ze swoich nikomu nic do tego. a watku mowa o sytuacji w ktorej ktos gubi na to gdzies a kto inny za to placi. jak dziecko watkodajki bedzie dorosle tez bedzie sobie moglo gubic ile zapragnie. tylko miejmy nadzieje ze sie nauczy placic za siebie do tego czasu Odpowiedz Link Zgłoś
trilllian Re: Porażka wychowawcza- co dalej ? 23.01.21, 11:27 Nie ma już dla niego szans, jak nie chce oddać kasy od wróżki to znaczy że nigdy nie będzie za siebie płacił. Rośnie mały truteń po prostu Odpowiedz Link Zgłoś
ginger.ale Re: Porażka wychowawcza- co dalej ? 25.01.21, 09:51 trilllian napisała: > Nie ma już dla niego szans, jak nie chce oddać kasy od wróżki to znaczy że nigd > y nie będzie za siebie płacił. Rośnie mały truteń po prostu 👍 Dobrze, że za poprzednią czapkę czy szalik nie potrąciła i dziecko jeszcze ma kasę od wróżki. Inaczej musiałaby wybić zęby, żeby się odkuć. Odpowiedz Link Zgłoś
manala Re: Porażka wychowawcza- co dalej ? 23.01.21, 11:27 No właśnie - ponosisz konsekwencje...Dziecko też musi nauczyć się, że są konsekwencje notorycznego gapiostwa. Ostatnio koleżanka popsuła drogą rzecz w pracy. Z własnej głupoty (chyba). Zgadnij co? Szef kazał jej pokryć całość kosztów...(choć wie, że ma trudną sytuację...). Odpowiedz Link Zgłoś
sol_13 Re: Porażka wychowawcza- co dalej ? 23.01.21, 23:09 manala napisała: > No właśnie - ponosisz konsekwencje...Dziecko też musi nauczyć się, że są konsek > wencje notorycznego gapiostwa. > Ostatnio koleżanka popsuła drogą rzecz w pracy. Z własnej głupoty (chyba). Zgad > nij co? Szef kazał jej pokryć całość kosztów...(choć wie, że ma trudną sytuację > ...). Chyba żart. Niech sobie odda do serwisu albo odbierze z ubezpieczenia a nie wsiada na pracowników. Odpowiedz Link Zgłoś
ginger.ale Re: Porażka wychowawcza- co dalej ? 25.01.21, 09:52 Ciekawe. Nie odkupi, a szef weźmie kasę z ubezpieczenia. Odpowiedz Link Zgłoś
arwena_11 Re: Porażka wychowawcza- co dalej ? 25.01.21, 10:06 Ubezpieczenie może tego nie pokrywać. Odpowiedz Link Zgłoś
pade Re: Porażka wychowawcza- co dalej ? 23.01.21, 11:29 ichi51e napisała: > ale o co masz do watkodajki pretensje? jestes dorosla gubisz odkupujesz ze swoi > ch nikomu nic do tego. a watku mowa o sytuacji w ktorej ktos gubi na to gdzies > a kto inny za to placi. jak dziecko watkodajki bedzie dorosle tez bedzie sobie > moglo gubic ile zapragnie. tylko miejmy nadzieje ze sie nauczy placic za siebie > do tego czasu > No tak to już jest na tym świecie, że rodzic kupuje dziecku ubrania i rodzic za nie płaci. Jak dziecko podrośnie, zacznie zarabiać, albo będzie dostawało kieszonkowe, to wtedy będzie samo płacić. Odpowiedz Link Zgłoś
manala Re: Porażka wychowawcza- co dalej ? 23.01.21, 11:31 Owszem, tyle, że nie ma obowiązku kupowania 5 czapki, bo dzieciak nie może ogarnąć, że rzeczy się pilnuje. Odpowiedz Link Zgłoś
pade Re: Porażka wychowawcza- co dalej ? 23.01.21, 11:43 manala napisała: > Owszem, tyle, że nie ma obowiązku kupowania 5 czapki, bo dzieciak nie może ogar > nąć, że rzeczy się pilnuje. No to niech matka nie kupuje. Niech zrobi dziecku na złość i wygna na mróz bez czapki. Może się bachor nauczy. Odpowiedz Link Zgłoś
manala Re: Porażka wychowawcza- co dalej ? 23.01.21, 11:51 A może niech dziecko za 6 czapkę zapłaci samo? Jak raz zaboli, to potem się może za tą czapką w szkole rozejrzy? Odpowiedz Link Zgłoś
chococaffe Re: Porażka wychowawcza- co dalej ? 23.01.21, 11:59 Jak ma płacić, to może dać mu kieszonkowe, żeby miał z czego? Co będzie jak zgubi kolejną czapkę a pieniążków od wróżki nie będzie? Wybić mu zęby, dać pieniążek a potem zabrać? I jeszcze raz - nie myślę, że kieszonkowe dla siedmiolatka to absolutny obowiązek. Ale jeżeli chce się przeprowadzać transakcje finansowe z dzieckiem, to jednak te pieniądze musi mieć. Odpowiedz Link Zgłoś
kamin Re: Porażka wychowawcza- co dalej ? 23.01.21, 19:10 Mój w przedszkolu bezczelnie wycierał sobie dziury na kolanach w spodniach. Szkoda, że nie wpadłam na to, żeby mu kazać odkupić. Może by się zastanowił następnym razem i nie bawił na chodząc na czworaka po dywanie! Odpowiedz Link Zgłoś
milka_jogurtowa Re: Porażka wychowawcza- co dalej ? 23.01.21, 19:35 o dobrze ze mi przypomnialas dziecko dodatkowo niszczy buty w szkole nawet nie wiem w jaki sposob tak jakby od gory sciera tam gdzie sa palce, tak jakby chodzilo na czworakach i szuralo po betonie czy cos, nie wiem sama kupilam porzadne elegancki kozaczki i po kilu dniach cale czubki z wierzniego materialu zdarte, czekam az pojawia sie palce na zewnatrz, moze teraz mnie zrozumiecie ze nadszedl czas na powazne dzialania Odpowiedz Link Zgłoś
1matka-polka Re: Porażka wychowawcza- co dalej ? 23.01.21, 19:50 "kupilam porzadne elegancki kozaczki i po kilu dniach cale czubki z wierzniego materialu zdarte, czekam az pojawia sie palce na zewnatrz, moze teraz mnie zrozumiecie ze nadszedl czas na powazne dzialania" 😱😱😱 Odpowiedz Link Zgłoś
agrypina Re: Porażka wychowawcza- co dalej ? 23.01.21, 19:58 > kupilam porzadne elegancki kozaczki i po kilu dniach cale czubki z wierzniego m > aterialu zdarte, czekam az pojawia sie palce na zewnatrz, moze teraz mnie zrozu > miecie ze nadszedl czas na powazne dzialania Masz rację. Oddaj bachora do okna życia. A jeżeli był adoptowany to pewnie tym bardziej możesz się pozbyć takiego zepsutego egzemplarza. Mam nadzieję że trolujesz. Jeśli nie to idź pilnie do psychiatry. Odpowiedz Link Zgłoś
molik28 Re: Porażka wychowawcza- co dalej ? 23.01.21, 20:15 Kiedy mój młodszy był w wieku przedszkolnym śmiałam się, że w domu mam fabrykę łat na spodnie. To było wprost nie do przerobienia. Zdzierał łaty z najmocniejszego jeansu. Naklejane albo bawełniane jednego dnia nie wytrzymywały. Kapcie befado, które kupiłam żeby mu się stopy nie pociły wytrzymały jeden dzień, a w zasadzie nie wytrzymały, bo jak go odbierałam pół podeszwy było oderwane. Musiły być trampki z lanymi czubami. No ten typ tak miał Wiem o czym piszesz Odpowiedz Link Zgłoś
elka1i2 Re: Porażka wychowawcza- co dalej ? 24.01.21, 11:02 No to teraz wiecie, dlaczego w niektórych przedszkolach nie gra się w piłkę. Przynajmniej spodnie są wtedy uratowane. A że pod opieką rodziców dziecko często też tylko się gania i kotłuje z kolegą to nie powinno się dziwić, że niektóre dzieci są mało czego nauczone (o nie zmuszaniu i nie stresowaniu dzieci już gdzieś pisałam) Odpowiedz Link Zgłoś
milka_jogurtowa Re: Porażka wychowawcza- co dalej ? 23.01.21, 11:33 dziecko nie jest juz noworodkiem i powinno sie odpowiednio zachowywac Odpowiedz Link Zgłoś
chococaffe Re: Porażka wychowawcza- co dalej ? 23.01.21, 11:45 a ty jeszcze na etapie noworodka? luli luli lulilaj ciu....ciu... Odpowiedz Link Zgłoś
alicia033 Re: Porażka wychowawcza- co dalej ? 23.01.21, 11:45 milka_jogurtowa napisała: > i powinno sie odpowiednio zachowywac no i zachowuje się odpowiednio - jak dziecko. DZIECKO. A ty jesteś niestety dzbanem. I tym razem zupełnie serio: współczuję twojemu dziecko. Odpowiedz Link Zgłoś
trilllian Re: Porażka wychowawcza- co dalej ? 23.01.21, 11:50 Jeszcze długo nie będzie się "odpowiednio" zachowywać. Twoją rolą jest go tego nauczyć. Pytanie czy ty już się nauczyłaś że twoje sposoby są do bani. Gdybyś miała dobry kontakt z nim i ze swoimi emocjami to widziałabyś to gubienie jako wasz wspólny problem który można wspólnie rozwiązać. Np. zapytać dziecko jakie widzi rozwiązanie biorąc pod uwagę że czapkę mieć musi a ty nie możesz mu kupować co tydzień. Dzieci są mądre, mogłabyś się zdziwić odpowiedzią. Ale do tego potrzeba dobrego kontaktu, ty taką współpracę widzisz jako coś uwłaczającego bo żyjesz w cieniu swojego własnego autorytetu (którego u dziecka i tak nie masz). Więc będziesz nadal na ślepo szukać przemocowych rozwiązań pielęgnując w sobie poczucie krzywdy bo ci 7 latek nie chce oddać swojego skarbu kiedy akurat tego zażądałaś. Odpowiedz Link Zgłoś
molik28 Re: Porażka wychowawcza- co dalej ? 23.01.21, 20:16 Dorosły tym bardziej. Odpowiedz Link Zgłoś
joyce_byers Re: Porażka wychowawcza- co dalej ? 23.01.21, 11:26 Gubienie rzeczy były u nas pierwszym objawem ADD czyli zaburzeń koncentracji i deficytu uwagi. Mega głupi pomysł z karaniem dziecka. Nie jest winne. Odpowiedz Link Zgłoś
verdana Re: Porażka wychowawcza- co dalej ? 23.01.21, 12:02 Alleż nie odniosłaś porażki wychowawczej. Nauczyłaś dziecko wielu ważnych rzeczy. 1. Zawsze natychmiast wydawać wszystkie otrzymane pieniądze, bo rodzice mogą je odebrać, 2. Nigdy nie przyznawać sie do błędu czy roztargnienia, bo zostanie się ukaranym. Ukrywać wszystko, jak długo się da. 3. Pamiętać, ze rzeczy materialne są najważniejsze i nawet , jeśli się zgbi coś własnego, to zostanie się za to ukaranym, 4. Kary są nieprzewidywalne, więc trzeba zrobić wszystko, aby nie zostać ukaranym -można na przykła zabrać czapkę koledze, albo powiedzieć, ze ktoś ją ukradł. A serio problem w tym, że dziecko w tym wieku gui wszystko i jest to dla wielu dzieci norma rozwojowa. Ukarałaś dziecko za to, ze ma 7 lat i nic na to nie poradzi. Twoje trucie, kary, jakie by nie były, nie pomogą na to, że dzieci w tym wieku bywają roztargnione. Odpowiedz Link Zgłoś
milka_jogurtowa Re: Porażka wychowawcza- co dalej ? 23.01.21, 12:06 tak moze by i bylo gdyby dziecko poddalo sie karze dziecko nie zaplacilo i mnie olalo i sie wlasnie swietnie bawi, w takim razie napisz co sie tak wlasciwie nauczylo? Odpowiedz Link Zgłoś
trilllian Re: Porażka wychowawcza- co dalej ? 23.01.21, 12:10 dziecko ma do granic absurdu rozwiniętą zdolność współpracy, po prostu nauczyło się żyć z taką matką która dużo brzęczy, mało robi realnie i jeszcze się często obraża. Odpowiedz Link Zgłoś
tokyocat Re: Porażka wychowawcza- co dalej ? 23.01.21, 12:41 Oddaj je moze do adopcji. Odpowiedz Link Zgłoś
effka454 Re: Porażka wychowawcza- co dalej ? 23.01.21, 15:57 tokyocat napisał(a): > Oddaj je moze do adopcji. Szczerze, jak tak czytam wypowiedzi autorki wątku, to się zastanawiam czy to dziecko nie jest przypadkiem adoptowane... więc powinno być wdzięczne za wszystko, ze szczególnym uwzględnieniem rzeczy materialnych. Odpowiedz Link Zgłoś
milka_jogurtowa Re: Porażka wychowawcza- co dalej ? 23.01.21, 16:26 no co ty adoptowane dziecko chyba nic nie gubi tylko trzyma pod reka, wie ze jak podpadnie to "matka" go moze oddac z powrotem, nie? Odpowiedz Link Zgłoś
effka454 Re: Porażka wychowawcza- co dalej ? 23.01.21, 17:00 Jeżeli próbujesz być sarkastyczna, to niestety w ogóle Ci to nie wychodzi. Wszystkie Twoje wypowiedzi odbieram albo jako wypowiedzi osoby z autyzmem, która nie umie być empatyczna; albo właśnie osoby, która to dziecko ma, bo tak wypadało i traktuje je jako "projekt" do zrealizowania (a nie osobę bliską i kochaną, chociaż czasami wkurzającą); ewentualnie trolla. Odpowiedz Link Zgłoś
verdana Re: Porażka wychowawcza- co dalej ? 23.01.21, 19:53 Nauczyło się, że trzeba kłamać nastepnym razem. Odpowiedz Link Zgłoś
katriel Re: Porażka wychowawcza- co dalej ? 23.01.21, 11:59 Nie można karać finansowo człowieka, który nie ma własnych dochodów. Daj dziecku włóczkę, szydełko i niech nową czapkę samo sobie zrobi. Pokaż mu jak. Jesli sama nie umiesz, uczcie się razem z tutoriala w necie. Szydełkowanie uspokaja, obojgu wam się przyda. Odpowiedz Link Zgłoś
milka_jogurtowa Re: Porażka wychowawcza- co dalej ? 23.01.21, 12:03 dziecko nie ma zle pod tym wzgledem, te pieniadze w portfeliku sa od wrozki i zebuszki, oprocz tego wala sie po domu w roznych kopertach tak 400 PLN od dziadkow starczyloby na wiele zgubionych rzeczy ja chcialam te pieniadze od wrozki bo one sa drobne Odpowiedz Link Zgłoś
trilllian Re: Porażka wychowawcza- co dalej ? 23.01.21, 12:07 i nie przyjdzie ci w ogóle do głowy że dla dziecka grosiki z portfelika mogą być ważniejsze niż 400 zł walające się po domu w kopertach? Odpowiedz Link Zgłoś
milka_jogurtowa Re: Porażka wychowawcza- co dalej ? 23.01.21, 12:10 czyli odliczyc z tej koperty od babci? Odpowiedz Link Zgłoś
trilllian Re: Porażka wychowawcza- co dalej ? 23.01.21, 12:11 rób co chcesz, przecież i tak nikt cię nie przekona Odpowiedz Link Zgłoś
milka_jogurtowa Re: Porażka wychowawcza- co dalej ? 23.01.21, 12:16 musze cos wymyscic do wieczora bo zaplanowalam rodzinne ogladanie filmu, i na razie jest lipa Odpowiedz Link Zgłoś
chococaffe Re: Porażka wychowawcza- co dalej ? 23.01.21, 12:35 musze cos wymyscic do wieczora bo zaplanowalam rodzinne ogladanie filmu, i na razie jest lipa to musi być troll. Na szczęście Odpowiedz Link Zgłoś
bistian Re: Porażka wychowawcza- co dalej ? 23.01.21, 12:18 milka_jogurtowa napisała: > czyli odliczyc z tej koperty od babci? Napisz również o swoich porażkach, zaraz Ci naliczymy karę finansową Odpowiedz Link Zgłoś
milka_jogurtowa Re: Porażka wychowawcza- co dalej ? 23.01.21, 12:20 wlasnie bardzo dobrze umiem sobie radzic z pieniedzmi, Odpowiedz Link Zgłoś
tokyocat Re: Porażka wychowawcza- co dalej ? 23.01.21, 12:41 Ale nie z wychowaniem. Odpowiedz Link Zgłoś
igge Re: Porażka wychowawcza- co dalej ? 23.01.21, 18:22 No nie wiem.. Umiesz bardzo dobrze radzić sobie z pieniędzmi i uczysz tego latorośl swoją? No to czemu po domu Waszym WALA SIĘ luzem koperta/ koperty z 400 zl.??? Nadmierny tzn nadmiarowy szacunek do kasy mnie przeraża ale ja tu widzę brak podstawowego szacunku do pieniężnych prezentów (kopert) od dziadków. Może jakąś skarbonkę kup dziecku czy co? Żeby ta kasa ( niemała raczej dla 7 latka?) nie walala się niedbale po podłodze, półkach, stole, czy gdzie tam ją rzuciliście. Odpowiedz Link Zgłoś
milka_jogurtowa Re: Porażka wychowawcza- co dalej ? 23.01.21, 18:47 to sa pieniadze od tesciowej, co mam z nimi zrobic i jak na nich polozyc lape, daj mi rady jakies? Odpowiedz Link Zgłoś
molik28 Re: Porażka wychowawcza- co dalej ? 23.01.21, 20:17 Nie przeginaj tym trollowaniem, bo zepsujesz wątek. Odpowiedz Link Zgłoś
umi Re: Porażka wychowawcza- co dalej ? 23.01.21, 23:32 Oprocz znecania nad dzieckiem, jeszcze tesciowa Zacny troll i widac, ze przygotowal sie do zadania Odpowiedz Link Zgłoś
canaille Re: Porażka wychowawcza- co dalej ? 23.01.21, 21:50 Skoro walają się u Was koperty z kasą, to ewidentnie coś z edukacji ekonomicznej zostało zaniedbane. Odpowiedz Link Zgłoś
volta2 Re: Porażka wychowawcza- co dalej ? 23.01.21, 13:59 pewnie jatka już trwa, ale postąpiłam podobnie, gdy moje dziecko pierwszego dnia zgubiło na wyjeździe narciarskim nowiutką świeżó zakupioną rękawicę rossigniola czy innego spydera. przed kolejnym wyjazdem poprosiłam o 200 zł depozytu - do zwrotu po wyjeździe zakończonym zdaniem dwóch rękawic. jak ręką odjął - naprawdę od tamtej pory jest duża zmiana (owszem, zgubił ojcu czapkę z daszkiem ale nie ma to już charakteru notorycznego) na twoim miejscu metodą lekkiego raka poszłabym poprosić, żeby zamiast mi płacić za czapkę wpłacił zwrotny depozyt po sezonie- w kwietniu mu oddasz kasę, autorytet nie ucierpi może tak bardzo a dziecko nie poniesie tak dotlkiwej kary jak zapłata Odpowiedz Link Zgłoś
volta2 Re: Porażka wychowawcza- co dalej ? 23.01.21, 14:03 ok, nie miał wtedy 7 lat, 12 pewnie, no 7 latek jeszcze tak przeze mnie karany nie był, za to czapka z lumpeku i tyle, nie żal jak zgubi Odpowiedz Link Zgłoś
araceli Re: Porażka wychowawcza- co dalej ? 23.01.21, 14:05 Najematkę zawsze można liczyć - w prawie 500postowym wątku rzuciło się stado wilczyc rozszarpać autorkę Rad brak. Jemtka kocha - nie wychowuje. Dziecku się należy, matka do niczego nie ma prawa, wystarczy, że dziecko się rozpłacze i już wszystko mu wolno. Niezłe pokolenie nam rośnie Odpowiedz Link Zgłoś
trilllian Re: Porażka wychowawcza- co dalej ? 23.01.21, 14:07 Troszkę się spóźniłaś, araceli, mało kto złapie twój haczyk na tym etapie wątku Odpowiedz Link Zgłoś
araceli Re: Porażka wychowawcza- co dalej ? 23.01.21, 14:09 trilllian napisała: > Troszkę się spóźniłaś, araceli, mało kto złapie twój haczyk na tym etapie wątku To nie haczyk - to przestroga dla innych. Trzeba mieć nierówno pod sufitem, żeby o rady dotyczące wychowania pytać to forum. Tu się tylko można dowiedzieć, że jesteś patusem. Odpowiedz Link Zgłoś
milupaa Re: Porażka wychowawcza- co dalej ? 23.01.21, 18:11 Coś w tym jest. Wystarczy zadać niewinne pytanie i człowiek poczyta takie opowieści o sobie i swoim życiu, jakie by mu się nawet nie przyśniły 😁 Można ocenić konkretne zachowanie czy problem ilo który ktoś pyta ale portret psychologiczny autora i snucie historii do 3 pokoleń wstecz to grube nadużycie. Odpowiedz Link Zgłoś
igge Re: Porażka wychowawcza- co dalej ? 23.01.21, 18:24 Człsto od jakiegoś patuska w dodatku Odpowiedz Link Zgłoś
pade Re: Porażka wychowawcza- co dalej ? 23.01.21, 14:08 A Ty jak zwykle czytasz bez zrozumienia Odpowiedz Link Zgłoś
araceli Re: Porażka wychowawcza- co dalej ? 23.01.21, 14:10 pade napisała: > A Ty jak zwykle czytasz bez zrozumienia Oczywiście - rzygi mają głębokie przesłanie. Pamiętam wątek Ofelii o problemach z dzieckiem - to samo. Wyzywanie 7-ltka od patusów a rad zero. Odpowiedz Link Zgłoś
pade Re: Porażka wychowawcza- co dalej ? 23.01.21, 14:17 Nie pomyliłaś wątków? Tu większość broi dziecka, a pierwszą osobą, która nazwała dziecko patusem jesteś Ty. Poza tym rady są, tylko trzeba chcieć je przeczytać. Odpowiedz Link Zgłoś
araceli Re: Porażka wychowawcza- co dalej ? 23.01.21, 14:18 pade napisała: > Nie pomyliłaś wątków? > Tu większość broi dziecka, a pierwszą osobą, która nazwała dziecko patusem > jesteś Ty. Patusem zostało nazwane dziecko Ofelii - tutaj jad i wyzwiska lecą na autorkę wątku. Stwierdzenie patologii (słuszne czy nie) nie jest radą. Odpowiedz Link Zgłoś
pade Re: Porażka wychowawcza- co dalej ? 23.01.21, 14:20 Przeczytaj ten wątek najpierw a potem feruj wyroki. Odpowiedz Link Zgłoś
araceli Re: Porażka wychowawcza- co dalej ? 23.01.21, 14:22 pade napisała: > Przeczytaj ten wątek najpierw a potem feruj wyroki. Poniżej pod TWOIM własnym wpisem masz piekną próbkę tego wątku: forum.gazeta.pl/forum/w,567,171148561,171148561,Porazka_wychowawcza_co_dalej_.html?p=171151262 Odpowiedz Link Zgłoś
iwles Re: Porażka wychowawcza- co dalej ? 23.01.21, 14:10 Przeciez ta konkretna jematka to wytwor jej wyobrazni. Takoż samo i jej rodzina i wszystkie opisywane sytuacje. Nie wierze, ze Araceli dala się nabrać 🤣 Odpowiedz Link Zgłoś
araceli Re: Porażka wychowawcza- co dalej ? 23.01.21, 14:12 iwles napisała: > Przeciez ta konkretna jematka to wytwor jej wyobrazni. Takoż samo i jej rodzina > i wszystkie opisywane sytuacje. > Nie wierze, ze Araceli dala się nabrać 🤣 Oczywiście - zażarcie dyskutujecie z nieobecnym bytem ale 'nie dałyście się nabrać' Odpowiedz Link Zgłoś
iwles Re: Porażka wychowawcza- co dalej ? 23.01.21, 14:19 Kto mowi, że nieobecna? Przeciez napisałam, ze wymyslona. Odpowiedz Link Zgłoś
pade Re: Porażka wychowawcza- co dalej ? 23.01.21, 14:07 Poczytałam sobie inne wpisy autorki i wyłania się z nich obraz matki, która ubolewa, że dziecko ma za mało nauki (7 latek), że wybrane lektury szkolne mają "lekkie" tematy, a nie "ciężkie" jak za jej czasów i na dodatek dziecko za szybko je czyta, generalnie wygląda na to, że to dzieciństwo usłane różami jest tylko w jej wyobraźni, a w rzeczywistości przykręca dziecku śrubę i obawia się, że jeśli będzie miało w życiu lekko, to się stoczy. Przykład: milka_jogurtowa Re: Kangur- wystawiam sie na zer 27.06.20, 11:19 dziecko akurat ma srednia 98 %, nic nie pomagamy w lekcjach, masz jakies rady jak mozna dobic do 100 %? denerwuje mnie jak przynosi klasowki i tam jest np 59/60, jak wyeliminowac te bledy? Odpowiedz Link Zgłoś
trilllian Re: Porażka wychowawcza- co dalej ? 23.01.21, 14:12 Ten wątek jeszcze minimalnie wiarygodny, ale z tym 59/60 to już przesadziła. W każdym razie nieważne że historia jest zmyślona, takie matki istnieją Odpowiedz Link Zgłoś
przystanek_tramwajowy Re: Porażka wychowawcza- co dalej ? 23.01.21, 14:16 Autorka wątku jest idiotką, która nie wychowuje dziecka, tylko realizuje projekt "dziecko". Dzisiaj żąda pieniędzy za czapkę, jutro skatuje, bo dziecko nie potrafi wiązać sznurowadeł. Obstawiam rys psychopatyczny, wzmocniony przez przeżycia z dzieciństwa (ojciec alkoholik albo wcale go nie było) oraz pranie mózgu w korpo. Ktoś powinien zgłosić ten wiosek do moderacji. Panią powinny zająć się służby dopóki nie zrobiła fizycznej krzywdy dziecku. Psychiczną już robi. Odpowiedz Link Zgłoś
araceli Re: Porażka wychowawcza- co dalej ? 23.01.21, 14:20 przystanek_tramwajowy napisał: > Autorka wątku jest idiotką, która nie wychowuje dziecka, tylko realizuje projek > t "dziecko". Dzisiaj żąda pieniędzy za czapkę, jutro skatuje, bo dziecko nie po > trafi wiązać sznurowadeł. Obstawiam rys psychopatyczny, wzmocniony przez przeży > cia z dzieciństwa (ojciec alkoholik albo wcale go nie było) oraz pranie mózgu w > korpo. Ktoś powinien zgłosić ten wiosek do moderacji. Panią powinny zająć się > służby dopóki nie zrobiła fizycznej krzywdy dziecku. Psychiczną już robi. O proszę - widzisz Pade - uderz w stół! Odpowiedz Link Zgłoś
pade Re: Porażka wychowawcza- co dalej ? 23.01.21, 14:22 Tiaa, kilka, maks kilkanaście potępiających wpisów na kilkaset. Odpowiedz Link Zgłoś
araceli Re: Porażka wychowawcza- co dalej ? 23.01.21, 14:24 pade napisała: > Tiaa, kilka, maks kilkanaście potępiających wpisów na kilkaset. Nie - takich jest tu 95%. Morze wyzwisk i sarkazmu. Odpowiedz Link Zgłoś
palacinka2020 Re: Porażka wychowawcza- co dalej ? 23.01.21, 16:19 No stalo sie, moje urzadza takie histerie (moze nie godzinne, ale 20-30 minutowe) codziennie. Pani z przedszkola mowi, ze juz jej wystarczy jeden rzut oka na moja corke i wiadomo, ze sie zacznie (i latwo nie skonczy). Wiec przestan sie tym az tak przejmowac. Moze rzeczywiscie nauczy sie pilnowac rzeczy. Odpowiedz Link Zgłoś
milka_jogurtowa Re: Porażka wychowawcza- co dalej ? 23.01.21, 16:25 Dokladnie, ale najwieksze histerie to tu urzadzily niektore forumki po dziecku wszystko splynelo jak po kaczce, ale nie bede pisac szczegolow bo one pogorszeniem swojego stanu psychicznego przyplaca Odpowiedz Link Zgłoś
przystanek_tramwajowy Re: Porażka wychowawcza- co dalej ? 23.01.21, 16:36 Jesteś głupsza niż sądziłam. To, czy po dziecku faktycznie to spłynęło, dowiesz za kilka a może kilkadziesiąt lat. Dzieci mają fantastyczną pamięć. Może jak będziesz miała Alzheimera i zgubisz czapkę, to ci każe oddać za nową i doliczy do tego odsetki. Odpowiedz Link Zgłoś
milka_jogurtowa Re: Porażka wychowawcza- co dalej ? 23.01.21, 16:39 ale co zapamieta? ze moze sie postawic matce? Odpowiedz Link Zgłoś
elka1i2 Re: Porażka wychowawcza- co dalej ? 24.01.21, 11:13 ręce opadają. Masz Ty jakąś empatię? Ciekawe, czy zapytałaś dziecko dlaczego zgubiło czapkę i czy kiedykolwiek je zapytałaś o to (nie teraz przy którymś zgubieniu)? Magiczne pytanie "dlaczego" i odpowiedź na nie być może by Cię nieco oświeciła. ...skoro już tak rozliczasz 7-latka, jak psychol szef pracownika w korporacji. Odpowiedz Link Zgłoś
alicia033 Re: Porażka wychowawcza- co dalej ? 23.01.21, 16:37 milka_jogurtowa napisała: > po dziecku wszystko splynelo jak po kaczce, no jesteś ciężką idiotką Odpowiedz Link Zgłoś
milka_jogurtowa Re: Porażka wychowawcza- co dalej ? 23.01.21, 16:38 rozwin prosze swoja mysl Odpowiedz Link Zgłoś
igge Re: Porażka wychowawcza- co dalej ? 23.01.21, 18:32 Ale co alicia033 ma konkretnie rozwinąć ???? Obrażanie Ciebie? Więcej inwektyw życzysz sobie czy co? Ktoś kto nazywa Ciebie "ciężką idiotką" raczej sam nie wykazuje tym wielkiego myślenia? To nie jest myśl tylko nieuprzejma i niekulturalna oraz możliwe nieuzasadniona i niesprawiedliwa ocena Twojej osoby więc jak ma ją rozwinąć??? Odpowiedz Link Zgłoś
milka_jogurtowa Re: Porażka wychowawcza- co dalej ? 23.01.21, 18:44 wspolczuje jej dzieciom posiadania takiej matki wiec unioslam sie empatia, ale masz racje to bylo bez sensu Odpowiedz Link Zgłoś
alicia033 Re: Porażka wychowawcza- co dalej ? 23.01.21, 18:54 milka_jogurtowa napisała: > unioslam sie empatia, nie używaj słów, których znaczenia nie rozumiesz. Odpowiedz Link Zgłoś
igge Re: Porażka wychowawcza- co dalej ? 24.01.21, 11:16 Kolejny raz przypomina mi się ocena podejścia swojej mamy do kasy przez znajome pełnoletnie dziecko bo śmieszna: " mama empatyzuje z pieniądzem" Może autorka ( i każdy z nas po trochu w sytuacji strat materialnych powodowanych nieumyślnie przez dziecko) także EMPATYZUJE z pieniądzem?😉 Tzn pieniążki jawią się jako ważniejsze od ....... Odpowiedz Link Zgłoś
manala Re: Porażka wychowawcza- co dalej ? 24.01.21, 11:25 E tam, chyba nie sądzisz, że w całej tej sytuacji chodziło o 9zł? Odpowiedz Link Zgłoś
pade Re: Porażka wychowawcza- co dalej ? 24.01.21, 11:32 manala napisała: > E tam, chyba nie sądzisz, że w całej tej sytuacji chodziło o 9zł? Generalnie chodzi o to, żeby gówniarz popamiętał. I jak to Ty pisałaś, żeby go zabolało. Jak zaboli, to się nauczy. Odpowiedz Link Zgłoś
ichi51e Re: Porażka wychowawcza- co dalej ? 24.01.21, 11:34 Coz kazdy sadzi po sobie. Czasem z pod plaszczyka swietego oburzenia dziwne rzeczy wychodza... Jak wychowywac dzieci? Najlepiej cudze... Odpowiedz Link Zgłoś
pade Re: Porażka wychowawcza- co dalej ? 24.01.21, 11:43 ichi51e napisała: > Coz kazdy sadzi po sobie. Czasem z pod plaszczyka swietego oburzenia dziwne rze > czy wychodza... > Jak wychowywac dzieci? Najlepiej cudze... > Ichi, nie po sobie, a po cytatach z autorki i Manali. Gdybyś przeczytała cały wątek, to byś nie skomentowała tak głupio. Odpowiedz Link Zgłoś
chococaffe Re: Porażka wychowawcza- co dalej ? 24.01.21, 12:30 Z tym, że autorka jest raczej trollem i cieszy się z burzy a na placu boju praktyczne jest sama manala Odpowiedz Link Zgłoś
manala Re: Porażka wychowawcza- co dalej ? 24.01.21, 11:34 Nie do końca dobrze to rozumiesz. Chcesz tak to widzieć. Odpowiedz Link Zgłoś
pade Re: Porażka wychowawcza- co dalej ? 24.01.21, 11:50 A Ty nie rozumiesz, że zupełnie inaczej brzmi osoba, która ma problem, dziecko ją wkurza, ale go kocha i szuka rozwiązania problemu bez narażania relacji, a inaczej ktoś, kto był wychowywany poprzez musztrę i taki styl wychowawczy uważa za najlepszy. Co by się gówniarzowi w dupie nie poprzewracało, albo jeszcze od życia w dupę dostanie, niech się przyzwyczaja - te wszystkie bajdy/przekonania są społecznie szkodliwe, niestety osoby, które w nie wierzą, nie mają grama refleksji, a szkoda, bo może gdyby zechciały poszerzyć horyzonty, dowiedziałyby się, że bezpieczne, ciepłe dzieciństwo (które nie ma nic wspólnego z róbta co chceta) to baza na całe życie. Baza, dzięki której to dorosłe życie jest lżejsze, łatwiejsze i ... nie daje tak bardzo po dupie, a jak daje, to się na to inaczej reaguje, niż po dzieciństwie w domu, w którym mottem przewodnim jest "życie jest ciężkie". Odpowiedz Link Zgłoś
manala Re: Porażka wychowawcza- co dalej ? 24.01.21, 11:59 No dobra czyli po pierwsze: zakładasz, że milka nie kocha swego dziecka po drugie: wiesz jak była wychowywana i wszystko to wyczytałaś z paru postów. Nie sądzisz, że to dla niej krzywdzące? Zachęcam też do lektury: forsal.pl/artykuly/892182,dzieci-pierdoly-hodujemy-zombie-ktore-nie-wiedza-kim-sa-i-dokad-zmierzaja.html Podejścia do wychowania są różne. Od wieków zmieniały się z czasem i cały czas zmieniają. Nie możesz być przekonana o tym, że twoje jest tym jedynym właściwym. Odpowiedz Link Zgłoś
pade Re: Porażka wychowawcza- co dalej ? 24.01.21, 12:07 Nie brzmi jak kochająca/ciepła/życzliwa. Poza tym, wiem, że bronisz postawy autorki, bo jest Ci bliska i pewnie sama czujesz się zaatakowana tym, co piszę, ale nic na to nie poradzę. Uważam dokładnie to, co napisałam i kropka. Pomiędzy hodowaniem zombi i dostosowywaniem oczekiwań wobec dziecka do wieku i jego osobowości jest spora różnica. I jeszcze jedno. Celowo pomijasz milczeniem niekonsekwencję autorki? Odrabianie lekcji za dziecko, udział w konkursie jest ok (autorka pisała, że chce odebrać osobiście świadectwo bo bardzo się na nie napracowała) ale już pilnowanie, żeby dziecko się samo spakowało nie jest ok? Odpowiedz Link Zgłoś
pade Re: Porażka wychowawcza- co dalej ? 24.01.21, 12:12 I jeszcze jedno. Nie wiem skąd pomysł, że jak nie będziesz trzymać dzieciaka krótko to stanie się zombie. Skąd takie czarno białe myślenie? Odpowiedz Link Zgłoś
manala Re: Porażka wychowawcza- co dalej ? 24.01.21, 12:22 Ale nie wiem skąd wyczytałaś, że mam takie przekonanie? Nie mam. Co najwyżej uważam, że pozbawianie dziecka sposobności odczuwania negatywnych uczuć i budowanie w nim przekonania o swojej nieograniczonej wspaniałości może być szkodliwe. Zderzenia z regułami panującymi w dorosłym świecie są potrzebne, aby właśnie potem nie było szoku... Odpowiedz Link Zgłoś
pade Re: Porażka wychowawcza- co dalej ? 24.01.21, 12:31 manala napisała: > Ale nie wiem skąd wyczytałaś, że mam takie przekonanie? Nie mam. Co najwyżej uw > ażam, że pozbawianie dziecka sposobności odczuwania negatywnych uczuć i budowan > ie w nim przekonania o swojej nieograniczonej wspaniałości może być szkodliwe. > Zderzenia z regułami panującymi w dorosłym świecie są potrzebne, aby właśnie po > tem nie było szoku... A wiesz, że to jest totalna bzdura? Bzdura, bo negatywne emocje odczuwa już noworodek, nie wspominając o niemowlęciu czy przedszkolaku. Nie musisz "hartować" dziecka. Ono tak czy siak zetknie się z niesprawiedliwością, stratą, żalem, przygnębieniem, złością. Rodzic jest od tego, żeby te uczucia najpierw odzwierciedlać, a potem w nich towarzyszyć, a nie od generowania dodatkowych źródeł stresu. Co dzieje się tak czy siak, nawet przy najlepszych chęciach. Ale gdy dzieje się z premedytacją (pod płaszczykiem życiowej nauki) to już zupełnie inna bajka. Odpowiedz Link Zgłoś
manala Re: Porażka wychowawcza- co dalej ? 24.01.21, 12:38 Nie do końca. Niektórzy rodzice chcą uchronić dziecko przed odczuwaniem jakichkolwiek złych emocji, bo się dziubdziś zestresuje... Cóż - napisałm Ci, że podejścia do wychowania są różne i w dodatku zmieniają się co chwilę. Nastają coraz to nowi eksperci... Jak nam się uda wychować swoje dzieci, zweryfikuje życie. Osobiście nie uważam się za matkę roku, popełniam mnóstwo błędów, a na tym forum zdają się być same chodzące ideały. Najgorsze jest to, że te ideały najchętniej pożarłyby pozostałe matki żywcem Odpowiedz Link Zgłoś
pade Re: Porażka wychowawcza- co dalej ? 24.01.21, 12:47 manala napisała: > Nie do końca. Niektórzy rodzice chcą uchronić dziecko przed odczuwaniem jakichk > olwiek złych emocji, bo się dziubdziś zestresuje... Ale to jest znowu skrajność. > Cóż - napisałm Ci, że podejścia do wychowania są różne i w dodatku zmieniają si > ę co chwilę. Nastają coraz to nowi eksperci... Dla mnie ekspertem od wychowania jest Juul. Ten artykuł, który zalinkowałaś jest stekiem pomyj wylewanych na młode pokolenie, które dorasta w totalnie odmiennej rzeczywistości, niż ta, w której dojrzewali wypowiadający się. > Jak nam się uda wychować swoje dzieci, zweryfikuje życie. Oczywista oczywistość. > Osobiście nie uważam się za matkę roku, popełniam mnóstwo błędów, a na tym foru > m zdają się być same chodzące ideały. Najgorsze jest to, że te ideały najchętni > ej pożarłyby pozostałe matki żywcem Nie widzę tych ideałów, serio. Nie zauważyłam, żeby ktoś mówił o sobie, że jest matką roku. Każdy popełnia błędy, dzieci również. Odpowiedz Link Zgłoś
milka_jogurtowa Re: Porażka wychowawcza- co dalej ? 24.01.21, 13:47 to ty tez jestes zwolenniczka ze lepiej dziecko oszukac i oklamac niz potraktowac powaznie? Odpowiedz Link Zgłoś
pade Re: Porażka wychowawcza- co dalej ? 24.01.21, 13:50 milka_jogurtowa napisała: > to ty tez jestes zwolenniczka ze lepiej dziecko oszukac i oklamac niz potraktow > ac powaznie? Brakuje mi już do Ciebie cierpliwości. To ostatni mój wpis w spokojnym tonie. Ona nie okłamała dziecka. Napisała, że nie ma pieniędzy na zabawkę, a nie, że nie ma 9zł. Odpowiedz Link Zgłoś
milka_jogurtowa Re: Porażka wychowawcza- co dalej ? 24.01.21, 13:52 kupila czapke wiec nie ma pieniedzy? ani grosika? no prosze cie, nie mow do mnie jak do 7latka to jest dopiero przemoc level master Odpowiedz Link Zgłoś
pade Re: Porażka wychowawcza- co dalej ? 24.01.21, 13:54 milka_jogurtowa napisała: > kupila czapke wiec nie ma pieniedzy? ani grosika? > no prosze cie, nie mow do mnie jak do 7latka > to jest dopiero przemoc level master Nie ma pieniędzy na zabawkę bo ma jeszcze inne wydatki. Nie trzeba być orłem intelektu, żeby się domyślić. Kończę już dyskusję z Tobą bo szkoda mi czasu na stukniętych ludzi/trolli. Odpowiedz Link Zgłoś
manala Re: Porażka wychowawcza- co dalej ? 24.01.21, 12:18 Doprawdy? Masz zdolność jasnowidzenia? Mam 2 dzieci. Nigdy żadne mi nie płaciło za zgubione przedmioty - dla Twojej informacji. Bronię jej dlatego, że wszystkie rzuciłyście się na nią jak sępy, a to co zrobiła nie było niczym nadzwyczajnym. Oczywiście, pewnie mogła szybciej odpuścić (nie spodziewała się aż takiego oporu dziecka). Ale bez przesady. Nie czytałam tamtego wątku więc zwyczajnie się nie wypowiadam w tym temacie. Odniosłam się tylko do opisanej sytuacji. Wszelkie próby upupiania dzieciaka (w tym odrabianie lekcji czy robienie projektów) uważam za naganne. Odpowiedz Link Zgłoś
pade Re: Porażka wychowawcza- co dalej ? 24.01.21, 12:26 Manala, Ty czytasz co piszesz? Jakie zdolności jasnowidzenia? Przecież ja korzystam z tego, co Ty sama napisałaś. Bliska postawa nie oznacza tożsama. Brzmi nie oznacza jest. Ty wszystko tak dosłownie, jota w jotę, odbierasz? No chyba tak, skoro porównałaś zgubienie czapki do zepsucia sprzętu firmowego. Odpowiedz Link Zgłoś
effka454 Re: Porażka wychowawcza- co dalej ? 24.01.21, 13:37 manala napisała: > No dobra czyli po pierwsze: > zakładasz, że milka nie kocha swego dziecka > po drugie: > wiesz jak była wychowywana > i wszystko to wyczytałaś z paru postów. Nie sądzisz, że to dla niej krzywdzące? > > > Zachęcam też do lektury: > forsal.pl/artykuly/892182,dzieci-pierdoly-hodujemy-zombie-ktore-nie-wiedza-kim-sa-i-dokad-zmierzaja.html > > Podejścia do wychowania są różne. Od wieków zmieniały się z czasem i cały czas > zmieniają. Nie możesz być przekonana o tym, że twoje jest tym jedynym właściwym > . > Może to krzywdzące i niezgodne z prawdą, ale takie wnioski nasuwają się przy uważnym czytaniu wypowiedzi milki. Ja też (i patrząc po komentarzach wiele osób także) odnoszę wrażenie jakby nie pisała o własnym dziecku, ale o kimś kim musi się zaopiekować. Jestem matką, mam dwoje dzieci - obecnie już dorosłych i samodzielnych ludzi. Ale doskonale pamiętam jak mi ręce opadały i ciśnienie się podnosiło, kiedy po raz kolejny po powrocie ze szkoły okazywało się, że tego czy tamtego brakuje. Przy czym zauważyłam, że kiedy zabieram dziecko na zakupy i to ono wybiera wzór, kolor np. bluzy, czapki, worka, zeszytu - to rzadziej taka rzecz ginie, bo dziecko pamięta jak wygląda jego rzecz. Kiedy to ty wybierasz, a jest to rzecz, która dla dziecka nie jest rzeczą wartościową (bo w tym wieku ma się inny system wartości i twoje mówienie "Uważaj na to bo jest to unikatowe i drogie ubranie" jest dla 7 latka abstrakcją, on tego nie rozumie. Kiedy dziecko wybiera kolor i wzór czapki/bluzy/butów - to jest ważne, bo to była jego decyzja, ale nie dlatego że kosztowała 20 czy 200 zł. Gdzieś tam milka pisze, że już jakiś czas temu pisała o zgubieniu przez dziecko zeszytu, że nikt jej nie podpowiedział wtedy co ma zrobić, więc to co teraz się dzieje to nasza (forum) wina. Być może to miał być żart/ironia/sarkazm, ale prawdę powiedziawszy wcale tak to nie brzmi. W ogóle jej wypowiedzi czyta się trochę jak wypowiedzi osoby, która w ogóle nie rozumie uczuć. Mój syn ma kolegę autystyka i do niego trzeba mówić bardzo konkretnie, bez żartów, aluzji i sarkazmu, bo tego nie zrozumie, a on sam wypowiadając się mówi wszystko serio i konkretnie, a dla interlokutora jest to właśnie takie wyprane z emocji i dość dziwne w odbiorze. Wracając do nauki dbania o rzeczy - pomiędzy "rób co chcesz, mamunia kupi bombelkowi wszystko bez pytania", a "oddaj mi swój skarb za głupią czapkę, żebyś dobrze zapamiętał żeby nie gubić rzeczy" jest jeszcze dużo możliwości - to po pierwsze. Po drugie - ta nauka nie trwa miesiąca dwóch, czy roku. Tak naprawdę to jest nauka przez najbliższe kilka lat i jedno dziecko nauczy się tego szybko, a inne będzie roztargnione już zawsze (czasami to kwestia charakteru, czasami jakichś zaburzeń), ale składa się na to wiele czynników, między innymi konsekwencja w postępowaniu i nie chodzi tu o kary, ale konsekwentne postępowania we wszystkich aspektach wychowania dziecka. Jeżeli z jednej strony matka odrabia za dziecko lekcje, robi prace konkursowe, w zasadzie cały czas wykonuje i pamięta za dziecko o jego obowiązkach i nagle wymaga, żeby pamiętało o czapce - to nie ma bata, bo dziecko nie jest stopniowo wdrażane w dbanie o swoje rzeczy i nie zapamięta po 5/10 razach powtarzania i gubienia, że ma o tym pamiętać, bo dlaczego ma pamiętać akurat o czapce (która jest mało ważna) skoro nie musi pamiętać o lekcjach, które są ważniejsze. Moje dzieci lekcje odrabiały same, raz lepiej, raz gorzej. Kiedy czegoś nie rozumiały, nie umiały sobie same poradzić - prosiły o pomoc rodziców, wtedy staraliśmy się podpowiedzieć, wytłumaczyć, pokazać jak zrobić, ale nie robić za nie. Co wieczór przed kolacją (taki mały rytuał) pytałam czy spakowane plecaki, czy przygotowane ubranie na następny dzień i prosiłam, żeby sprawdzili czy na pewno wszystko mają. Oczywiście zdarzało się, że czegoś jednak nie spakowali, nie zrobili, wtedy ponosili konsekwencje w szkole - dostawali złą ocenę. Zdarzało się, że gubili zeszyty, strój na wf, bluzy, kapcie, czapki i buk szumiący wie co jeszcze - wtedy musieli na drugi dzień pójść do pani wychowawczyni i spytać, czy ktoś nie znalazł tego zeszytu/flamastrów/pióra, albo do pań woźnych (tu czasami szliśmy razem) aby poszukać w koszu ze znalezionymi rzeczami swoich ubrań. Czasami po takim zgubieniu przez dzień czy dwa musieli nosić coś co już było trochę za małe, lub coś czego nie bardzo lubili ze względu na kolor czy wzór - ale nie mieli wyjścia, bo nie było innej kurtki/butów, a nie mogliśmy jechać do sklepu już w tej chwili. Ale nie było akcji "Teraz będziesz za karę chodzić w starej za małej kurtce", tylko tłumaczenie "zgubiłeś swoją wygodną kurtkę, musimy kupić nową, ale do sklepu możemy pojechać dopiero za 2 dni, więc do tego czasu musisz nosić swoją starą kurtkę". Czasami zdarzało się, że któreś chciało jakąś zabawkę - wtedy zdarzało mi się tłumaczyć, że teraz nie mam wystarczającej ilości pieniędzy, żeby ją kupić, bo niedawno musiałam kupić nowe buty/strój na wf/czapkę i szalik. I jeszcze jedna sprawa - jeśli chcesz do swoich metod wychowawczych dołączyć metodę rozliczania finansowego, to najpierw musisz dać dziecku szansę na poznanie wartości pieniędzy, czyli dobrze by było aby dziecko dostawało kieszonkowe. Przy okazji możesz uczyć, aby zapisywało w jakimś zeszycie ile pieniędzy dostało z kieszonkowego, z prezentów, od wróżki zembuszki oraz co sobie kupiło i za ile, ewentualnie podpowiedzieć na co może zbierać te pieniądze (piłka, rower, gra a może zwykłe karty kolekcjonerskie czy figurki) i zapisać gdzieś z boku cel i kwotę, którą chce uzbierać. Wtedy można ewentualnie wprowadzić kary, oczywiście po uprzednim uprzedzeniu, że ze swoich pieniędzy z kieszonkowego będzie musiało dziecko zapłacić za kolejną czapkę. Rozpisałam się nadmiernie Więc dodam tylko, że na miejscu milki - czytając tak zgodne odpowiedzi - zastanowiłabym się nad jakąś profesjonalną pomocą dla siebie i dziecka - nie piszę tego złośliwie, bo sama miałam w swoim życiu moment, kiedy nie wiedziałam co mam robić i jak, żeby dotrzeć do córki i się z nią porozumieć, więc poszłam do psychologa. Odpowiedz Link Zgłoś
milka_jogurtowa Re: Porażka wychowawcza- co dalej ? 24.01.21, 13:44 ". Czasami zdarzało się, że któreś chciało jakąś zabawkę - wtedy zdarzało mi się tłumaczyć, że teraz nie mam wystarczającej ilości pieniędzy, żeby ją kupić, bo niedawno musiałam kupić nowe buty/strój na wf/czapkę i szalik. a to uwazam juz za calkowita manipulacje ponizej pasa, moja zasada jest zeby nigdy nie klamac dziecka, jaki rodzic nie ma tego 9 pln zeby cos kupic dziecku ? ciekawe na co wyrosna dzieci wychowane w takim klamliwym i manipulujacym otoczeniu? nie klamanie dziecka to tez chyba jedna z zasad Juula ( o ile dobrze kojarze bo wiele ksiazek o wychowaniu czytam) ktorym sie tak tu wiekszosc zachwyca? Odpowiedz Link Zgłoś
pade Re: Porażka wychowawcza- co dalej ? 24.01.21, 13:46 milka_jogurtowa napisała: > ". Czasami zdarzało się, że któreś chciało jakąś zabawkę - wtedy zdarzało mi > się tłumaczyć, że teraz nie mam wystarczającej ilości pieniędzy, żeby ją kupić > , bo niedawno musiałam kupić nowe buty/strój na wf/czapkę i szalik. > > a to uwazam juz za calkowita manipulacje ponizej pasa, moja zasada jest zeby ni > gdy nie klamac dziecka, jaki rodzic nie ma tego 9 pln zeby cos kupic dziecku ? > ciekawe na co wyrosna dzieci wychowane w takim klamliwym i manipulujacym otocze > niu? > > nie klamanie dziecka to tez chyba jedna z zasad Juula ( o ile dobrze kojarze bo > wiele ksiazek o wychowaniu czytam) ktorym sie tak tu wiekszosc zachwyca? To Ty zmanipulowałaś wypowiedź Effki. Trzeba mieć bardzo dużo złej woli, żeby doszukać się w tym, co napisała, chęci oszustwa/okłamania dziecka. Odpowiedz Link Zgłoś
milka_jogurtowa Re: Porażka wychowawcza- co dalej ? 24.01.21, 13:55 ona mowi do dziecka ze nie ma wystarczajacej ilosci pieniedzy bo kupila szalik co mysli sobie takie biedne dziecko, ktore nie rozumie jescze klamstwa i manipulacji ze przez jego zgubiony szalik rodzina nie ma pieniedzy na zycie, jedzenie itp? To nie tylko glupie w stosunku do dziecka ale gdyby autorka mieszkala w Niemczech i na przyklad jej dziecko zaczelo rzucac w szkole takimi tekstami to podejrzewam, ze by dlugo nie czekala na wizyte Jugendamtu i nie cieszyla sie zbyt dlugo dzieckiem Odpowiedz Link Zgłoś
pade Re: Porażka wychowawcza- co dalej ? 24.01.21, 13:44 Identycznie postępowałam z dziećmi. Zgadzam się ze wszystkim, co napisałaś. Odpowiedz Link Zgłoś
pade Re: Porażka wychowawcza- co dalej ? 24.01.21, 13:47 pade napisała: > Identycznie postępowałam z dziećmi. > Zgadzam się ze wszystkim, co napisałaś. To do Effka454. Odpowiedz Link Zgłoś
milka_jogurtowa Re: Porażka wychowawcza- co dalej ? 24.01.21, 13:45 porozumieć, więc poszłam do psychologa. a wlasnie, czy omawialas swoje klamstwa w stosunku do dziecka z psychologiem i co on na to? Odpowiedz Link Zgłoś
effka454 Re: Porażka wychowawcza- co dalej ? 24.01.21, 18:10 Mnie też już brakuje cierpliwości Czy ty naprawdę jesteś tak ograniczona, że nie rozumiesz zdania złożonego, czy koniecznie chcesz się wybielić w swoich oczach, że przekręcasz znaczenie wypowiedzi? Nie mówiłam dziecku, że nie mamy pieniędzy na życie/jedzenie, tylko tłumaczyłam, że teraz nie kupię ZABAWKI, bo musiałam wydać pieniądze na rzecz potrzebną, którą musieliśmy odkupić po zgubieniu/zniszczeniu. ZABAWKA jest rzeczą zbędną w funkcjonowaniu rodziny, nie jest koniecznie potrzebna do życia dziecka. I żebyś nie nadinterpretowała dalej od razu dodam, że nie dotyczyło to prezentów z okazji urodzin/świąt itp. a tylko zachcianek przy okazji robienia innych zakupów. Odpowiedz Link Zgłoś
milka_jogurtowa Re: Porażka wychowawcza- co dalej ? 24.01.21, 18:15 pisalas ze mowisz ze nie masz pieniedzy czy cos, a to klamstwo moze lepiej zwroc uwage co dokladnie ty mowisz do dzieci, bo tobie sie wydaje ze do nich szczebioczesz a moze ciagle przekazujesz jakies negatywne komunikaty ktorys z psychologow dzieciecych o tym pisal, nie wiem czy nie Juul, siegnij do jakiejs literatury, bo to jak traktujesz dzieci to znecanie sie level master Odpowiedz Link Zgłoś
effka454 Re: Porażka wychowawcza- co dalej ? 24.01.21, 19:19 No cóż, ten komentarz mówi mi o tobie wszystko Odpowiedz Link Zgłoś
znowu.to.samo Re: Porażka wychowawcza- co dalej ? 23.01.21, 16:41 Wspólczuje twojemu dziecku, że ma matkę niereformowalnego tłuka. Odpowiedz Link Zgłoś
milka_jogurtowa Re: Porażka wychowawcza- co dalej ? 23.01.21, 16:42 a jaka ma twoje? Odpowiedz Link Zgłoś
znowu.to.samo Re: Porażka wychowawcza- co dalej ? 23.01.21, 17:05 Moja mówi że ma najukochańszą mamę we wszechświecie. I ja jej mówię że jest najfajniejszą córeczką we wszechświecie, taką jaką zawsze chciałam mieć, a jak coś zgubi to tylko mówię jej by następnym razem uważała, a nie rozkręcam afery z godzinnym płaczem z powodu głupiej czapki. Ja w ogóle nie stosuje kar tylko rozmawiam, rozmawiam, rozmawiam.. Odpowiedz Link Zgłoś
nammkha Re: Porażka wychowawcza- co dalej ? 24.01.21, 07:59 Super, tez staram się nie stosować kar i nagród. A jeśli już to nagrody. Odpowiedz Link Zgłoś
trilllian Re: Porażka wychowawcza- co dalej ? 23.01.21, 16:46 milka_jogurtowa napisała: > Dokladnie, ale najwieksze histerie to tu urzadzily niektore forumki > po dziecku wszystko splynelo jak po kaczce, ale nie bede pisac szczegolow bo on > e pogorszeniem swojego stanu psychicznego przyplaca widocznie trafiłam z tym zakończeniem historii Odpowiedz Link Zgłoś
lea_233 Re: Porażka wychowawcza- co dalej ? 23.01.21, 16:53 Ostra matka z ciebie. Nie lepiej usiąść, jak człowiek z człowiekiem pogadać i znaleźć RAZEM rozwiązanie.? Odpowiedz Link Zgłoś
milka_jogurtowa Re: Porażka wychowawcza- co dalej ? 23.01.21, 16:56 i jest juz po rozwiazaniu Odpowiedz Link Zgłoś
lea_233 Re: Porażka wychowawcza- co dalej ? 23.01.21, 17:38 A jakie to rozwiązanie? Weź powiedz, powiedz,powiedz... Odpowiedz Link Zgłoś
pani_tau Re: Porażka wychowawcza- co dalej ? 23.01.21, 18:06 Czekaj, najpierw musi wykminic ci zrobić z ciałem. Odpowiedz Link Zgłoś
szafireczek Re: Porażka wychowawcza- co dalej ? 23.01.21, 17:17 Kary w formule zapłaty są niewychowawcze i rzeczywiście trafnym określeniem na takie metody jest porażka. Takie oczekiwania uregulowania przez dziecko kosztów czapki skończy się tym, że dziecko będzie wolało chodzić bez czapki, niż narażać się na ryzyko kary pieniężnej. Jak się sytuacja powtórzy w stosunku do innych rzeczy - to dziecko w końcu zrezygnuje z bycia domownikiem w takiej rodzinie i zostanie małym wrażliwym uciekinierem. To już nie można już spokojnie dopytac, co jest przyczyną roztargnienia dziecka i wspólnie wymyślić sposób??? - ach te słynne supełki na chusteczce słonia Polecam wspólne czytanie książek dla dzieci uczących uwaznosci i rozmowy o przeczytanych historiach. Stara maksyma - bawiąc uczyć bardzo się sprawdza i obejdzie się bez drastycznych reakcji, gdyż dzieci szybko podlapuja sens i sposób postępowania przedstawiany w tych opowiadaniach. Odpowiedz Link Zgłoś
bambzgrozja Re: Porażka wychowawcza- co dalej ? 23.01.21, 17:52 Z gubienia się nie wyrasta. Mój syn- kilka razy w roku wyrabianie legitymacji szkolnej, rękawiczki, czapki po kilka w jednym sezonie, ze strojami na wf podobnie...ma 17 lat. Odpowiedz Link Zgłoś
przystanek_tramwajowy Re: Porażka wychowawcza- co dalej ? 23.01.21, 17:55 Wyrasta się. Mam w rodzinie osobnika, o którego talencie do gubienia wszystkiego w dzieciństwie opowiada się dzisiaj anegdoty. Dzisiaj to mega ogarnięty dorosły człowiek. Ale jego nikt nie karał za zgubioną czapkę. Odpowiedz Link Zgłoś
przystanek_tramwajowy Re: Porażka wychowawcza- co dalej ? 23.01.21, 18:02 To świadczy o dysfunkcji. Dzieci bez dysfunkcji z fazy gubienia wyrastają. Odpowiedz Link Zgłoś
sol_13 Re: Porażka wychowawcza- co dalej ? 23.01.21, 23:50 To mój ojciec też ma dysfunkcję w takim razie, bo zostawia rozne rzeczy np na basenie. Ma 70 lat. Odpowiedz Link Zgłoś
edelstein Re: Porażka wychowawcza- co dalej ? 23.01.21, 17:54 Nie wiem,chyba juz za pozno,by twoi rodzice naprawili co skopali Odpowiedz Link Zgłoś
mikawi Re: Porażka wychowawcza- co dalej ? 23.01.21, 18:14 Mój 7 latek zgubił kilka rzeczy, szczegolnie na początku roku szkolnego, gdy musiał się przestawić na realia szkolne. Za kazdym razem zwracałam uwagę, żeby następnym razem sprawdził w szatni czy ma wszystko. Przechodziłam nad zgubą do porzadku dziennego i uzupełniałam garderobę bez zbędnych Kazań czy awantur. Traktuję to jak naturalny etap w rozwoju, nie przyszłoby mi do głowy oczekiwać, ze 7 latek zapłaci za zgubioną rzecz. Mój syn bardzo przeżywa stratę, wiec ukaranie go dodatkowo to byłoby torturowanie dziecka. Uważam ze zgubiona czapka czy rękawiczki, czy cokolwiek są niewarte tych łez i emocji. Odpowiedz Link Zgłoś
igge Re: Porażka wychowawcza- co dalej ? 23.01.21, 20:18 To samo uważam. Nikt nie odmawia matce prawa do emocji, do lekkiej irytacji czy zniecierpliwienia ale bez przesady, o co tu kopie kruszyć? W podstawówce (na początku) podwożone przeze mnie dziecko czulo się zwolnione z myślenia o tornistrze skoro mama była kierowcą. Ja byłam odpowiedzialna za dowozy i brak spóźnień dziecka ale powoli dziecko ogarnęło, że to ono nie ja ma pilnować zabrania plecaka. Tlumaczyłam, że lepiej spakować torbę poprzedniego dnia niż rano przed wyjściem. Za zawartość tornistra, czapki, szaliki, rękawiczki itp zawsze były raczej same odpowiedzialne. Kilka razy wylądowaliśmy bez tornistra pod szkołą. Został albo w wiatrołapie albo na ganku. Wracałam się po niego. Bardzo szybko dzieciak wiedział, że mimo noszenia przeze mnie za nią tornistra - to ona odpowiada za to, że do szkoły się wstaje o odpowiedniej godzinie ( budzik), zabiera odpowiednio spakowany tornister i pilnuje by pojechał autem z nami. O takich oczywistościach jak wybór ubrania, odrabianie lekcji, klasówki czy oceny nawet nie wspominając. W każdej chwili dnia i nocy mogła prosić o pomoc we wszystkim i tę pomoc zawsze otrzymywała. Ale jeśli sama chciała i w wymiarze jaki był konieczny. Kar w naszym domu nigdy za nic nie było bo nie przyszlo nam nigdy do głowy karanie dzieci. Martwienia się o oceny też nie. Obydwoje dzieci zasadniczo wyrosło z gubienia czegokolwiek. Syn miewa czasem przejawy roztargnienia w drobiazgach . Córka w zasadzie nigdy nie miała żadnego problemu z gubieniem niczego i zapominaniem więc wyrastać z tego nawet nie musiała. Ogarnięci są. I mają fenomenalnie dobrą pamięć, w kwestiach edukacyjnych, o urodzinach dziadka zdarzało się zapomnieć ale z pamiętaniem daty urodzin teściowej i siostry to nawet mój mąż ma problemy i ja bywa lepiej wiem. Córka np po jednokrotnym przeczytaniu wiersza, który jej się spodoba potrafi wiele tygodni później cytować długie jego fragmenty lub całość nawet jak akurat pasuje do czegoś tam, co się dzieje w naszym życiu. Syn bardziej astronomia, matematyka, logika, literatura obcojęzyczna ale też na pamięć i myślenie nie narzeka. Na miejscu autorki jak dziecko reaguje płaczem na jakiś jej pomysł wychowawczy - dla mnie to byłaby duża czerwona lampka ostrzegawcza, że może coś jest właśnie nie tak. W moim rodzicielskim podejściu. Kiedyś płacz mojego malca w kościele sprawił, że uznałam, że ciąganie moich dzieci do kościoła to bardzo zły pomysł. Wypisałam z religii. Odpowiedz Link Zgłoś
milka_jogurtowa Re: Porażka wychowawcza- co dalej ? 23.01.21, 20:30 No właśnie problem z zapominaniem plecaka też u nas wystąpił, jechaliśmy nie tak dawno na zajęcia dodatkowe trochę daleko by 20 km ale oczywiście poświęcamy się i robimy to dla dziecka...... wyjeżdżamy juz tak gdzieś na jedną trzecią drogi i nagle dziecko pyta się gdzie jedziemy bo ono nie ma plecaka Plecak oczywiście przygotowany i wymuszony do przygotowania przez matkę pięknie spakowany ale został w domu bo matka miała chwilę luzu i zapomniała przypilnować żeby został zabrany naprawdę czy da się funkcjonować w takim trybie na dłuższą metę dałybyście radę? Odpowiedz Link Zgłoś
tanebo001 Re: Porażka wychowawcza- co dalej ? 23.01.21, 20:36 Fakt. Twoje kłopoty z pamięcią są niepokojące. Idź się leczyć. Odpowiedz Link Zgłoś
canaille Re: Porażka wychowawcza- co dalej ? 23.01.21, 21:16 Milka, dam Ci konkretną radę. Moja córka już w czasach przedszkolnych robiła sobie rozpiski rzeczy, o których musi pamiętać przed wyjściem z domu. Przypominało to listę rzeczy Triss, które wg niej dziecko powinno zrobić rano przed szkołą. Lista była sporządzona w formie rysunków/piktogramów, które samo sobie wymyślało dziecko. Wisiała w korytarzu więc dziecko na bieżąco ją konsultowało i przed wyjściem mogło sprawdzić czy wszystko ma zrobione. Odpowiedz Link Zgłoś
igge Re: Porażka wychowawcza- co dalej ? 24.01.21, 11:28 O u mojej przyjaciółki na drzwiach do wiatrołapu wisi kartka ( nie da się wychodząc z domu jej nie zauważyć) z ok 3-4 rzeczami do pamiętania Chyba np maseczka tam jest i czapka możliwe też, zapytam bo zapomniałam treść tej karteczki Sama kiedyś kilka razy przyklejałam żółtą karteczkę z listą spraw do załatwienia/ pamiętania na szybę w aucie przed kierowcą. Nie robiłam i nie robię tak notorycznie ale zdarzyło się. Odpowiedz Link Zgłoś
canaille Re: Porażka wychowawcza- co dalej ? 23.01.21, 21:18 To, co piszesz jest niepokojące, ale w sumie uważam, że żeby pomóc Twojemu dziecku w pierwszej kolejności trzeba pomóc Tobie. Rozumiem, że chcesz część rzeczy delegować na dziecko. Nigdy nie jest za wcześnie. Ważna jest tylko forma adekwatna do możliwości dziecka. Odpowiedz Link Zgłoś
canaille Re: Porażka wychowawcza- co dalej ? 23.01.21, 21:19 To powiedziawszy - jeśli jednak nie chcesz się rozwijać dla dobra swojego i dziecka, to macie obydwoje przesrane. Odpowiedz Link Zgłoś
umi Re: Porażka wychowawcza- co dalej ? 23.01.21, 23:36 Za duza presje wywierasz (gdybys byla prawdziwa) i dzieciak juz dostaje krecka z tego wszystkiego. Za dwa lata szkola Was z nim wysle do psychologa, bo nauczyciele tez zajaza, ze w domu cos nie halo jest. Mniej stresu i darcia pyska, wiecej przyjaznej atmosfery i rozwiazywania wspolnie problemow, to przestanie meic skleroze na tle nerwowym. Odpowiedz Link Zgłoś
canaille Re: Porażka wychowawcza- co dalej ? 24.01.21, 01:03 Wężykiem. Jako dorosła osoba w skrajnym stresie też opanowałam do perfekcji sztukę zapominania o tym co ważne... Odpowiedz Link Zgłoś
nammkha Re: Porażka wychowawcza- co dalej ? 24.01.21, 08:06 Kobieto ty jesteś nienormalna. Oczekujesz że 7 latek spakuje sam plecak na wyjazd i jeszcze będzie pamiętał żeby go zabrac? Problemem w tej rodzinie jesteś Ty i Twoje nierealistyczne oczekiwania a nie dziecko. Jak miałam 8 lat chodziłam na basen i gdyby mi mama nie przypominała to zawsze zapomniałabym stroju i innych rzeczy. W tym wieku musisz dziecko wspierać, pomagać się spakować, sprawdzić czy wszystko ma i dopilnować aby nie zapomniało. A nie karać za Twój brak kompetencji... Szkoda mi coraz bardziej Twojego syna. A najbardziej przykre jest to, że jesteś niereformowalna. Osoba typu nic do mnie nie dociera. Nikt nie ma racji tylko ja. Ale cena będzie wysoka. Po prostu nie będziesz miała dobrej relacji z dzieckiem. Prawdopodobnie już teraz nie jesteście sobie bliscy. Odpowiedz Link Zgłoś
manala Re: Porażka wychowawcza- co dalej ? 24.01.21, 09:46 A czemu niby 7 -latek ma nie spakować plecaka na basen czy na trening? To nie jest wątek o dzieciach upośledzonych. Oczywiście, że pakuje sam. Mogę ewentualnie sprawdzić czy wszystko spakował. Wychowujecie '7 letnie "maluszki", z przyczepionymi czapeczkami i rękawiczkami na sznurkach, których przerasta spakowanie plecaczka. Tragedia. Odpowiedz Link Zgłoś
trilllian Re: Porażka wychowawcza- co dalej ? 24.01.21, 11:48 Piszesz teraz o milce? Bo to ona właśnie pakuje plecaczki, robi zadania na konkurs, a teraz: o jeju,jeju jak ukarać dziecko żeby nagle zaczęło być ogarnięte? Odpowiedz Link Zgłoś
canaille Re: Porażka wychowawcza- co dalej ? 24.01.21, 14:24 No dokładnie. W szkole "karą" są punkty ujemne, na zajęciach "karą" jest to, że dziecko musi podejść do jednej czy drugiej pani i tłumaczyć się z zapomnienia legitymacji czy butów na zmianę. Co nie zmienia faktu, że można przed wyjściem od czasu do czasu dziecko "scheckować". Pomyślałam teraz o karcie na przejazd i przypomniało mi się dziecko "ciągle gubiące". Żadnych konsekwencji, ciągle ktoś kupował jej nowe. Ale to dziecko mieszkało w kilku domach jednocześnie, więc trochę jest usprawiedliwione. Mózg nie jest głupi, po co ma się uczyć rzeczy, które są mu niepotrzebne w życiu jak pamiętanie o zabieraniu kompletu czegokolwiek. Odpowiedz Link Zgłoś
canaille Re: Porażka wychowawcza- co dalej ? 24.01.21, 14:25 Wyjazd to trochę inna sprawa, oczywiście. Odpowiedz Link Zgłoś
3-mamuska Re: Porażka wychowawcza- co dalej ? 24.01.21, 12:17 Kobieto ty jesteś nienormalna. Oczekujesz że 7 latek spakuje sam plecak na wyjazd i jeszcze będzie pamiętał żeby go zabrac? A dlaczego ma nie oczekiwać? Są dzieci które umieją ogarnąć rzeczywistość a są takie bezradne które bez mamusi „zginą” Odpowiedz Link Zgłoś
tokyocat Re: Porażka wychowawcza- co dalej ? 24.01.21, 08:27 I nikt cie za to nie ukaral ????? Odpowiedz Link Zgłoś
aluszka97 Re: Porażka wychowawcza- co dalej ? 23.01.21, 19:43 Straszne. Nie chciałabym mieć takiej matki. Gruba przesada. Odpowiedz Link Zgłoś
stephanie.plum Re: Porażka wychowawcza- co dalej ? 23.01.21, 20:48 mój synek - lat 6 - ma również pieniądze od Zębuszki, ale sporo, bo wrodzony (nie moja zasługa) zmysł do interesów podsunął mu ideę, żeby z każdym ząbkiem obejść całą rodzinę... i, tak, gubi. nie ciuchy, a zabawki, tak zwane "plastikowiaki", czyli figurki zwierząt, które uwielbia, a że my też, to dostaje ich mnóstwo. ostatnio zapowiedziałam, że jak zginie kolejna zabawka, to nie odkupimy, tylko będzie musiał sam zapłacić, jeśli zechce duplikat. powiedziałam, bo on się upiera, żeby chodzić na spacery z kieszeniami wypchanymi tymi zabawkami, choć proszę go, żeby tego nie robił. i zamierzam wyegzekwować. jednak uważam, że przy dziecku w tym wieku, to raczej rodzic kontroluje gubienie / nie gubienie, i można jeszcze czegoś nauczyć, typu "czapkę zawsze wkładasz do kieszeni". może na przyszłość taka narracja: : musiałam kupić nową czapkę, więc niestety nie ma kasy na... (jakieś ekstra coś). Odpowiedz Link Zgłoś
dolcenera Re: Porażka wychowawcza- co dalej ? 24.01.21, 05:58 Może zainwestuj w plecak na skarby, taki z lornetką, lupą i pojemnikiem na robale i poproś o noszenie figurek wewnątrz ? Bo idąc tokiem zwracania kasy za zniszczenia/ straty nieintencjonalne, to trzeba by tez kasować za rozlanie szklanki soku czy mleka na stół / dywan w wysokości opłat za czyszczenie 😐 Odpowiedz Link Zgłoś
satur9 Re: Porażka wychowawcza- co dalej ? 23.01.21, 22:25 Co robić? Krnąbrny bachor, więc wiadomo! Pozostaje tylko zastosować sprawdzoną metodę Patsy Ramsey z Boulder, Colorado. Odpowiedz Link Zgłoś
cruella_demon Re: Porażka wychowawcza- co dalej ? 23.01.21, 22:34 Przeczytałam pobieżnie wątek i mnie przeraził. Wy się spuszczacie nad jakimś pojedynczym klapsem, a 100 razy jest gorsza przemoc stosowana przez autorkę. Gdyby nie to, że tego nicka kojarzę z forum, to powiedziałabym że troll. A że to chyba nie troll, to dużo gorzej. Dla dziecka które nie dostaje kieszonkowego, to to co ma w skarbonce to skarb. Płakało przez godzinę, bo to cały jego "dobytek". Swojego obciążyłabym tylko, gdyby zniszczył coś z premedytacją. Jak widać na forum, nawet dorośli gubią rzeczy. Zachowanie autorki jest wyjątkowo okrutne. Odpowiedz Link Zgłoś
trilllian Re: Porażka wychowawcza- co dalej ? 23.01.21, 23:40 To troll, zobacz jak pisze że się poświęca odwożąc dziecko na zajęcia i pakując plecak który oczywiście został zapomniany bo dobra matka miała chwilę luzu. Odpowiedz Link Zgłoś
cruella_demon Re: Porażka wychowawcza- co dalej ? 24.01.21, 18:02 Nawet jak ten wątek to trolling, to autorka jest osobą mocno zaburzoną. Bo żeby wymyślać wątek o tym jak znęcać się nad małym dzieckiem, nie można być normalnym. Generalnie trzeba mieć jakiś rys psychopatyczny żeby w ogóle wpaść na taki pomysł. Odpowiedz Link Zgłoś
cruella_demon Re: Porażka wychowawcza- co dalej ? 24.01.21, 18:03 A jak już wyżej zauważono, takie okrutne, nienormalne pindy istnieją, np. wątek prezentowy. Odpowiedz Link Zgłoś
hanusinamama Re: Porażka wychowawcza- co dalej ? 24.01.21, 22:19 To bardzo konsekwentny ten troll...bo od dłuższego czasu opisuje "projekt dziecko" dokłądnie wyliczjaąc ile ją ten projekt kosztował kasy i czasu oraz jak bardzo odbiega od jej oczekiwań... Odpowiedz Link Zgłoś
sol_13 Re: Porażka wychowawcza- co dalej ? 23.01.21, 23:24 Jestem przerażona i mam nadzieję, ze to trolling. Czy zostalo w ogole wziete pod uwagę, ze skoro to 7latek, to po dluzszej przerwie wrocil do szkoły do kolegów, których nawet nie zdążył dobrze poznać? Czy autorko nie sądzisz, ze jest to dla niego przeżycie, duża zmiana i przez to poniekad to gubienie wszystkiego? Moj syn w pierwszych tygodniach szkoły gubil /zostawial w szkole cos codziennie. Bluzę, okulary, bidon, kluczyk do szafki (2×), dorabialismy. Wychodzil z domu bez plecaka. Nie wpadłoby mi nigdy do głowy się o to złościć. Po prostu chodzilismy po szkole i szukaliśmy. W szkole stoi ogromny pojemnik z zagubionymi rzeczami, ubrania az z niego wypadają- wiele dzieci jak widać ma ten problem. Autorko weź wyluzuj. Odpowiedz Link Zgłoś
canaille Re: Porażka wychowawcza- co dalej ? 23.01.21, 23:28 Ale jak 7letnie dziecko może wyjść z domu do szkoły bez plecaka? Samo szło? Odpowiedz Link Zgłoś
sol_13 Re: Porażka wychowawcza- co dalej ? 23.01.21, 23:37 Nie, zauwazylismy w samochodzie pod szkołą, ze nie ma) ja tez nie spojrzałam czy wziął oczywiście. Odpowiedz Link Zgłoś
milka_jogurtowa Re: Porażka wychowawcza- co dalej ? 24.01.21, 09:41 Widać ze nic nie rozumiesz bo nie masz takiego dziecka Tak może! Odpowiedz Link Zgłoś
tt-tka Re: Porażka wychowawcza- co dalej ? 24.01.21, 09:45 Widac, ze jestes bardzo nieudolna wychowawczo matka i wine za to usilujesz przerzucic na dziecko. Sceduj wychowywanie na meza, skoro sobie z tym nie radzisz. Odpowiedz Link Zgłoś
effka454 Re: Porażka wychowawcza- co dalej ? 24.01.21, 14:01 milka_jogurtowa napisała: > Widać ze nic nie rozumiesz bo nie masz takiego dziecka > Tak może! Przeczytaj uważnie wypowiedź canaille: >>Ale jak 7letnie dziecko może wyjść z domu do szkoły bez plecaka? Samo szło? W tym pytaniu jest odpowiedź. Bo stety czy niestety dzieciom w wieku 7-8 a czasami i 9 lat musimy jeszcze przypominać o zabraniu plecaka. Nie zabierać go za niego, ale właśnie przypominać. Odpowiedz Link Zgłoś
milka_jogurtowa Re: Porażka wychowawcza- co dalej ? 24.01.21, 09:50 Zostało wzięte pod uwagę gdyż albowiem dziecko nie mieszka w Polsce a w kraju w którym system edukacji dla najmłodszych nie został zaprzepaszczony i dziecko podczas całej pandemi miało może z miesiąc przerwy w zajęciach dodatkowo dziecko już do tej szkoły chodzi od czterech lat bo na Zachodzie nie wychowuje się dziubdziosów tylko od początku uczy samodzielności więc nie porównuj mojego dziecka z jakimś polskim nieopierzonym 7 letnim pisklaczkoem, który dopiero co odkleił się od spódnicy mamusi Odpowiedz Link Zgłoś
tt-tka Re: Porażka wychowawcza- co dalej ? 24.01.21, 09:53 milka_jogurtowa napisała: > > dodatkowo dziecko już do tej szkoły chodzi od czterech lat bo na Zachodzie nie > wychowuje się dziubdziosów tylko od początku uczy samodzielności I dlatego wykonujesz za dziecko jego prace konkursowe ? Odpowiedz Link Zgłoś
tokyocat Re: Porażka wychowawcza- co dalej ? 24.01.21, 12:11 Wow Moje dzieci tez chodza do szkoly na zachodzie, niektore juz nawet studiuja ale nie mysle ze sa przez to lepsze od innych. Jako siedmiolatka chodzilam do szkoly w Polsce. Stopien samodzielosci nie zalezy od kraju, tylko od wychowania i warunkow zycia. Jesli jestes taka dumna ze twoj siedmiolatek nie jest nieopierzonym pisklakiem, to pomysl sobie ze Afryce czy Azjii dzieci w tym wieku pracuja lub zajmuja sie domem i to wcale nie jest powod do chwaly. Ty naprawde jestes glupsza niz ustawa przewiduje. Do tej pory jeszcze nie mysalam ze zal mi twojego dziecko ale teraz juz tak. Odpowiedz Link Zgłoś
effka454 Re: Porażka wychowawcza- co dalej ? 24.01.21, 14:45 milka_jogurtowa napisała: > Zostało wzięte pod uwagę gdyż albowiem dziecko nie mieszka w Polsce a w kraju w > którym system edukacji dla najmłodszych nie został zaprzepaszczony i dziecko > podczas całej pandemi miało może z miesiąc przerwy w zajęciach > dodatkowo dziecko już do tej szkoły chodzi od czterech lat bo na Zachodzie nie > wychowuje się dziubdziosów tylko od początku uczy samodzielności więc nie porów > nuj mojego dziecka z jakimś polskim nieopierzonym 7 letnim pisklaczkoem, który > dopiero co odkleił się od spódnicy mamusi Z ciekawości, w którym to kraju zachodniej Europy dzieci do szkoły chodzą już w wieku lat 3? Bo jeśli chodzi ci o placówkę przygotowującą do zajęć szkolnych to w Polsce nazywa się to przedszkole i coraz częściej istnieje jako część szkoły podstawowej, i jak najbardziej polskie dzieci uczęszczają do niego już od 3 roku życia (a czasami są organizowane też zajęcia dla 2 latków). Więc polskie dzieci nie są odrywane od spódnic matek w wieku 7 lat (nota bene od jakiegoś czasu chyba 6 lat) i też są wdrażane w obowiązki systemu szkolnego już od 3 roku życia. Ale jeżeli od początku tej drogi matka robi wszystko za dziecko i pamięta za nie o wszystkim, to trudno wymagać, że nagle w wieku powiedzmy lat 7 będzie ono w pełni samodzielne. Bo nawet takie przyuczane od początku do pełnej samodzielności, też będzie jeszcze długo gubiło i zapominało o wielu rzeczach - ot taka faza rozwojowa, stopniowo zanikająca (nie zawsze do końca ) Może nie jestem matką roku, alfą i omegą, ale moim zdaniem gwałtowne zmiany nie zadziałają. Wiem, że ty byś chciała już w tej chwili, żeby syn nie gubił ubrań, nie zapominał zabrać tornistra, pamiętał co ma zadane. Ale jeśli do tej pory to ty pilnowałaś, żeby o tym wszystkim pamiętał, zakładałaś mu przed wyjściem czapkę, pakowałaś tornister, pamiętałaś o zabraniu rzeczy potrzebnych na zajęcia - to teraz musisz od początku przejść drogę przysposabiającą do samodzielności (bo twoje dziecko nie jest samodzielne i nie ma na to wpływu wiek od jakiego uczęszcza do placówek szkolnych czy przedszkolnych). Uzbrój się w duuuuużą ilość cierpliwości, porozmawiaj z dzieckiem, że musicie potrenować takie zachowania, żeby pamiętało o swoich obowiązkach, nie gubiło rzeczy itp. Zapewnić, że mu pomożesz/pomożecie z tatą, ale to ono musi się nauczyć tego wszystkiego, bo wy już to umiecie. A potem przypominać, pokazywać, tłumaczyć, ale nie robić za dziecko. Np. pakowanie tornistra - umówcie się, że codziennie po kolacji będzie pakował tornister. Na początku idź z nim, stój obok, spytaj jakie ma jutro lekcje, czego będzie potrzebował, może zapomni o piórniku - nie mów "jeszcze piórnik", spytaj czy będzie miał czym pisać na lekcjach - niech skojarzy co mu jest potrzebne. Przy wychodzeniu jeśli widzisz, że wychodzi bez plecaka zapytaj "zabrałeś plecak? wziąłeś picie/kanapki? strój na wf? rzeczy na zajęcia?". Odbierasz ze szkoły - pytasz o czapkę, rękawiczki... Czasami okazuje się, że gdzieś zginęły: może odłożył nie do swojej szafki, a może wypadły z rękawa jak chował kurtkę do szafki, ktoś nie zauważył kopnął dalej, a może właśnie ktoś podniósł i sobie wziął - pójść z dzieckiem do woźnych i spytać czy ktoś nie znalazł, czasami dopiero po tygodniu taka rzecz się znajduje, bo inne dziecko wzięło do domu i zanim rodzice zauważyli i odnieśli to trochę czasu minęło (mnie się zdarzyło kilka razy, że dopiero przy wywieszaniu prania orientowałam się, że to nie nasza bluza czy spodenki do ćwiczeń i odnosiłam dopiero po wyschnięciu). Wiem, że to upierdliwe i czasochłonne, ale tak to działa. Porozmawiaj z matkami kolegów swojego dziecka, może podpowiedzą ci jakieś patenty (co nie znaczy, że jeśli działa u nich, to zadziała i u ciebie). Ja gdzieś wyżej napisała, że z moich obserwacji wynikało, że jak się szło z dzieckiem na zakupy i to ono wybierało kolor/wzór rzeczy dla siebie (bluzy, czapki, zeszytu, ołówka), to było większe prawdopodobieństwo, że nie zgubi, nie zapomni. I jak już się tak strasznie poświęcasz, żeby odwieźć dziecko na zajęcia dodatkowe, to może to jedno poświęcenie więcej, żeby pójść do sklepu po południu gdy jest więcej ludzi żeby dziecko samo wybrało dla siebie czapkę (przy czym ograniczasz jego wybór np. do modeli w cenie od 5 do 10zł), nie będzie już taką straszną katorgą ;P Odpowiedz Link Zgłoś
hanusinamama Re: Porażka wychowawcza- co dalej ? 24.01.21, 22:52 I z tego powody wykonujesz za dziecko prace konkursową oraz odrabiasz lekcje??? Odpowiedz Link Zgłoś
hanusinamama Re: Porażka wychowawcza- co dalej ? 24.01.21, 22:20 U mojej w szkole jest taka ławka rzeczy zostawionych...tam jest kupa ubran, worków, butów i zeszytów. A obok jest parapet bidonów....codziennie stoi minimum 5 pozostawionych. Odpowiedz Link Zgłoś
tanebo001 Re: Porażka wychowawcza- co dalej ? 23.01.21, 23:43 I tak dobrze że prezentów świątecznych nie kazała oddać... Odpowiedz Link Zgłoś
chersona Re: Porażka wychowawcza- co dalej ? 24.01.21, 14:22 ale gdzie ona te rzeczy gubi? z doświadczenia wiem, że rzeczy zagubione na terenie szkoły (budynek, boisko) odkładane są w jedno miejsce i można je sobie odnaleźć. syn parę razy zostawił coś w szatni na zajęciach karate, jak przyszedł za tydzień - było na tym samym miejscu. a autobusami chyba 7-letnie dziecko samo nie jeździ i ze szkoły też chyba samo nie wraca... Odpowiedz Link Zgłoś
effka454 Re: Porażka wychowawcza- co dalej ? 24.01.21, 18:35 chersona napisała: > ale gdzie ona te rzeczy gubi? z doświadczenia wiem, że rzeczy zagubione na tere > nie szkoły (budynek, boisko) odkładane są w jedno miejsce i można je sobie odna > leźć. syn parę razy zostawił coś w szatni na zajęciach karate, jak przyszedł za > tydzień - było na tym samym miejscu. a autobusami chyba 7-letnie dziecko samo > nie jeździ i ze szkoły też chyba samo nie wraca... Dokładnie - większość rzeczy "zgubionych" w szkole, czy w miejscu gdzie odbywają się zajęcia dodatkowe, po pewnym czasie "znajdywały się" w koszach/workach przeznaczonych na rzeczy znalezione. Ewentualnie o rzeczy wartościowe można było popytać w sekretariacie, a zeszyty, książki, piórniki i inne tego typu rzeczy w klasie u wychowawczyni. Oczywiście czasami jakaś rzecz się nie odnalazła (i można było przypuszczać, że ktoś ją sobie wziął chcący lub niechcący - tak jak pisałam wyżej, mnie też się zdarzyło, że rozpoznałam dopiero w praniu "nienaszą" bluzę, ale po wysuszeniu odnosiliśmy ją do szkoły i odkładaliśmy do koszy "znaleźnych") Za to jak sobie przypominałam wcześniejsze wątki o wysokiej średniej, pracy konkursowej robionej przez rodziców, a w końcu zgubionego (gubionych często) zeszytu, to - biorąc pod uwagę wypowiedzi na forum autorki tych wątków - wcale bym się nie zdziwiła gdyby się okazało, że dzieciak po otrzymaniu gorszej oceny ze strachu przed reakcją matki te zeszyty po prostu wyrzuca Odpowiedz Link Zgłoś
milka_jogurtowa Re: Porażka wychowawcza- co dalej ? 24.01.21, 19:30 gdyby się okazało, że dzieciak po otrzymaniu gorszej oceny ze strachu przed reakcją matki te zeszyty po prostu wyrzuca sad ale jak, jesli dziecko ma tylko dobre oceny to jakim cudem moze otrzymac gorsza? Odpowiedz Link Zgłoś
iwles Re: Porażka wychowawcza- co dalej ? 24.01.21, 19:34 5- jest gorsze od 5, a 4+ gorsze od 5-. Zawsze moze być jakieś "gorsze" od lepszego. Odpowiedz Link Zgłoś
trilllian Re: Porażka wychowawcza- co dalej ? 24.01.21, 22:50 milka_jogurtowa napisała: > gdyby się okazało, że dzieciak po otrzymaniu gorszej oceny ze strachu przed > reakcją matki te zeszyty po prostu wyrzuca sad > > ale jak, jesli dziecko ma tylko dobre oceny to jakim cudem moze otrzymac gorsza > ? Mam wrażenie że jednak jesteś prawdziwa tylko teraz przejaskrawiasz i próbujesz się wykpić trollowaniem kiedy forum dość jednoznacznie oceniło twoje metody wychowawcze Odpowiedz Link Zgłoś
malia Re: Porażka wychowawcza- co dalej ? 24.01.21, 22:48 Proszę, napiszcie mi o czym jest ten wątek, czy cały jest o czapce i niewłaściwej reakcji autorki, czy może ma jakieś interesujące rozwinięcie? Przeczytałam całą pierwszą stronę i nic, a ponad 700 wpisów jest. Odpowiedz Link Zgłoś
ichi51e Re: Porażka wychowawcza- co dalej ? 24.01.21, 22:51 na poczatku bylo ze dziecko zgubilo czapke po czym matka zarzadala splaty (9zeta) z kasy od zebuszki co spowodowalo godzine placzu. potwor niegodny dziecieciu czapek kupowac. do tego nie chciala go przeprosic a planowala pobrac odsetki. generalnie forun nie wyczywalo ironii tylko sie nakrecalo. Odpowiedz Link Zgłoś
trilllian Re: Porażka wychowawcza- co dalej ? 24.01.21, 22:54 Proponuję jednak wyrobić sobie własną opinię Odpowiedz Link Zgłoś
trilllian Re: Porażka wychowawcza- co dalej ? 24.01.21, 23:06 A przed tym dotrzeć chociaż do postów nt. tego że dziecko powinno być wdzięczne za wymarzone dzieciństwo albo dp tych, że dziecko stosuje wobec niej przemoc tak płacząc i płacząc Odpowiedz Link Zgłoś
hanusinamama Re: Porażka wychowawcza- co dalej ? 24.01.21, 23:13 Oraz ze w jakimś tajemniczym zagranicznym kraju poszło do szkoły jako 3 latek i jest 500% bardziej samodzielne niz polskie dzieci w polskich szkołach (co nie przeszkadza matce robić za niego prac konkursowych)... Odpowiedz Link Zgłoś
novembre Re: Porażka wychowawcza- co dalej ? 24.01.21, 23:16 Ojezusie. To ja przeczytałam tylko post autorki i się zdziwiłam dopiero, gdy mój post wskoczył na trzecią stronę. Nie no spoko, gónwoburza zawsze na propsie. Odpowiedz Link Zgłoś
novembre Re: Porażka wychowawcza- co dalej ? 24.01.21, 23:07 Poczekaj jeszcze parę lat, jak będziesz miała nastolatka, to dopiero nam tu zapłaczesz o utraconym autorytecie! A teraz wrzuć na luz, weź głęboki wdech i idź pogadaj z dzieciakiem. Powiedz mu, że się martwisz, że taki roztrzepany i że nie chcesz, żeby kiedyś mu było przykro, jak zgubi coś dla siebie cennego. A do tematu kasy za czapkę nie wracaj. Odpowiedz Link Zgłoś