teoretycznie: czy samotny wyjazd...

23.01.21, 15:49
jednego z małżonków na urlop (wymarzony) do dość odległego kraju, na minimum 10-14 dni, za dość dużą sumę pieniędzy (ale budżet rodzinny nie ucierpi), przy założeniu, że małżonek nie może akurat pojechać (praca albo zdrowie) i w tym czasie zajmie się dzieckiem, jest normą czy może absolutnie wykluczony czy może "pod warunkiem, że" albo coś jeszcze innego...?
    • chococaffe Re: teoretycznie: czy samotny wyjazd... 23.01.21, 15:52
      "pod warunkiem, że'

    • lajtova Re: teoretycznie: czy samotny wyjazd... 23.01.21, 15:54
      Ja bym tak nie zrobiła. Ale też nie widzę w tym złego. Jest normalny tak samo ja wyjazd we dwoje, wyjazd rodzinny, wyjazd z przyjaciółmi.
    • alicia033 Re: teoretycznie: czy samotny wyjazd... 23.01.21, 15:55
      dla mnie norma.
    • enigma81 Re: teoretycznie: czy samotny wyjazd... 23.01.21, 15:57
      Myślę, że to zależy od wielu czynników.
      Ale nie wiem, czy podciągnęłabym to pod normę, przynajmniej w moim małżeństwie. Aczkolwiek ludzie są różni.
    • fantomowy_bol_mozgu Re: teoretycznie: czy samotny wyjazd... 23.01.21, 16:36
      Ja tak zrobiłam, tzn zostawiłam chłopa z dzieckiem i pojechałam na 2.5 tygodnia. ALE u mnie sytuacja jest taka, że chłop podróżować nie lubi i muszę go na siłę ciągnąć, więc propozycja zostania w domu była dla niego dość dobrą alternatywą. Jakby chciał jechać, a nie mógł, to pewnie inaczej byśmy to rozwiązali.
    • zamyslona_ona02 Re: teoretycznie: czy samotny wyjazd... 23.01.21, 16:43
      To zależy od konkretnej sytuacji. Jeśli wyjazd byłby atrakcyjny dla obu stron, a jedno z małżonków miałoby jechać to raczej odpada. Zostawienie męża samego z obowiązkami domowymi (w tym opieką nad dzieckiem), gdy jego stan zdrowia nie pozwala na wyjazd odpada całkiem.
    • bo_ob Re: teoretycznie: czy samotny wyjazd... 23.01.21, 16:45
      o tym decydują sami zainteresowani, nie obcy ludzie na forum wink
    • milupaa Re: teoretycznie: czy samotny wyjazd... 23.01.21, 16:46
      Nic złego nie widzę. Ja bym tak nie zrobiła bo nie cierpię samotnych wyjazdów (raz byłam i powiedziałam że nigdy więcej) , jestem zwierzęciem towarzyskim.
    • trilllian Re: teoretycznie: czy samotny wyjazd... 23.01.21, 16:50
      pod warunkiem, że lustrzana sytuacja też wchodzi w grę - nie że konkretnie w zamian to drugie jedzie np. za miesiąc, ale że w ogóle sytuacja jest symetryczna i każdy ma podobny poziom swobody w małżeństwie (może to być coś innego niż wyjazd)
    • lea_233 Re: teoretycznie: czy samotny wyjazd... 23.01.21, 17:01
      Jeśli obydwoje akceptują taki układ to jak najbardziej Ok. U nas by chyba nie przeszło.Ja uwielbiam być "aimatorem" naszych wyjazdów a mąż bardzo lubi te moje animacje bo staram się żeby były niestandardowe. No i poza wszystkim lubimy ze sobą przebywać
    • sabina211 Re: teoretycznie: czy samotny wyjazd... 23.01.21, 17:01
      Zależy...Choćby od wieku/samodzielności dziecka i stosunku rodzica zostającego do macierzyństwa/ojcostwa i powagi problemów zdrowotnych. Na pewno nie na zasadzie, że jedno ma zawsze wszystko, a drugie nigdy nic, albo, że zawsze tylko osobno.
    • nangaparbat3 Re: teoretycznie: czy samotny wyjazd... 23.01.21, 17:31
      Po pierwsze to zależy od zwyczajów małżonków - jeśli takie wyjazdy zdarzają się obojgu, to czemu nie?
      Ale niepokoi mnie to zdrowie, jeśli współmałżonek nie może jechać z powodu stanu zdrowia, a zostaje sam i będzie opiekować sie dzieckiem, to jakoś czułabym się źle wyjeżdżając. Chyba że to jest dobrze obgadane i współmałżonek czuje się dobrze, ale na przykład nie moze jechać do ciepłego kraju, bo ma uczulenie na słońce.
      No i clou - nie ma znaczenia opinia forum, tylko współmałżonka.
    • primula.alpicola Re: teoretycznie: czy samotny wyjazd... 23.01.21, 17:33
      Ja bez męża i dzieci jeżdżę i uwielbiam ten czas sama ze sobą.
      One beze mnie nie chce, więc nie jeździ.
      • hotelowy.boom Re: teoretycznie: czy samotny wyjazd... 23.01.21, 17:56
        "Sama ze sobą' tzn. z wakacyjnymi żigolakami smile
        • primula.alpicola Re: teoretycznie: czy samotny wyjazd... 23.01.21, 18:22
          Chyba tybig_grin
    • ruscello Re: teoretycznie: czy samotny wyjazd... 23.01.21, 17:53
      Zależy od całości relacji i czasu spędzanego razem. Od tego, czy współmałżonek chciałby pojechać w to miejsce, czy mu wszystko jedno. Czy później podobną podróż może odbyć druga osoba, jeśli zechce. Czy wystarczy pieniędzy także na rodzinny wyjazd, itd.
    • padum Re: teoretycznie: czy samotny wyjazd... 23.01.21, 18:00
      U nas tak będzie za jakiś czas. Tyle ze nie samotny, tylko z przyjaciółmi (tej samej płci tongue_out).
      Wolałabym razem, ale nie widzę i nie robię problemu.
    • szafireczek Re: teoretycznie: czy samotny wyjazd... 23.01.21, 18:13
      Kwestia wzajemnych relacji. Ja bym nie pojechała w takiej sytuacji, tzn. że jedno nie może i zostaje z dzieckiem. Kwota i czas pobytu nie mają znaczenia. Byłoby mi smutno, że nie jesteśmy razem i pobyt straciłby dla mnie urok.
      • kubek0802 Re: teoretycznie: czy samotny wyjazd... 23.01.21, 18:33
        Praktykujemy od 20 lat. Z tym że u nas nie chodzi o odległość, a o hobby. Mamy zupełnie rozbieżne więc realizujemy osobno.
        • szafireczek Re: teoretycznie: czy samotny wyjazd... 23.01.21, 19:01
          Hobby - to rozumiem. Nic na siłę, jeśli pasje są odmienne.
    • kanna Re: teoretycznie: czy samotny wyjazd... 23.01.21, 18:33
      Dla mnie wyjazdy bez męża są normą, choć raczej na 3, max 5 dni.
    • mikams75 Re: teoretycznie: czy samotny wyjazd... 23.01.21, 19:08
      To zalezy od wielu rzeczy np. jakby maz marzyl o czyms, co dla mnie jest zupelnie nieatrakcyjne, to niech jedzie sam.
      • joanna05 Re: teoretycznie: czy samotny wyjazd... 23.01.21, 19:25
        mikams75 napisała:

        > To zalezy od wielu rzeczy np. jakby maz marzyl o czyms, co dla mnie jest zupeln
        > ie nieatrakcyjne, to niech jedzie sam.
        No dokładnie. Mój nurkuje. Ja spróbowałam i niespecjalnie mam ochotę na więcej. A niech sobie jeździ na te nury z kumplami, nie moja broszka. Ja za to jeźdżę na moje fitnessowe obozy i warsztaty.
        A na typowe wakacje razem, oczywiście - ale poza tymi związanymi z hobby.
    • lot_w_kosmos Re: teoretycznie: czy samotny wyjazd... 23.01.21, 19:09
      Każdy robi co chce.
      Ja bym nie chciała jechać bez mojego małżonka na taki Zanzibar na ten przykład.
      Co to za frajda nie móc z tą drugą osobą przeżywać tego wszystkiego.
      Ale ja nie mam aż takiej potrzeby wyjeżdżania samotnego, bo mpja rodzina mnie nie męczy. Z nimi fajnie odpoczywam.
    • joanna05 Re: teoretycznie: czy samotny wyjazd... 23.01.21, 19:16
      Zupełnie normalne. Oboje z mężem mamy różne hobby i w czasach przedwirusowych wyjeżdżaliśmy w związku z nimi, osobno, wielokrotnie. Nie widzę problemu, jeśli obu stronom to pasuje i obie mogą skorzystać z tego typu wakacji raz na jakiś czas. Gorzej, jak jeździ tylko jedno, a drugie zawsze zostaje z dziećmi.
    • tilijka123 Re: teoretycznie: czy samotny wyjazd... 23.01.21, 19:22
      Nie widzę w tym problemu. Zdarza się nam spędzać urlopy osobno jeśli temat wyjazdu nie odpowiada drugiej osobie, np. kiedyś wyjazdy nurkowe czy paralotniowe mojego męża.
    • escott Re: teoretycznie: czy samotny wyjazd... 23.01.21, 21:38
      To forum jest zadziwiające. 10-14 dni urlopu, gdy żona ma siedzieć z dzieckiem - OK (swoją drogą dla mnie też, chociaż już dość długo jednak, no ale gdyby to była wyjątkowa okazja, to na pewno bym się zgodziła); w innym wątku SPACER lub powrót po 19 raz w miesiącu czy na kwartał - nie OK. Nie mam siły robić analizy ników, czy to zupełnie inne osoby, ale i tak czuję się zdziwiona.
      • mae224 Re: teoretycznie: czy samotny wyjazd... 24.01.21, 09:20
        Ale gdzie jest ten drugibwąyek?
      • nangaparbat3 Re: teoretycznie: czy samotny wyjazd... 24.01.21, 09:50
        Ciekawe - byłam przekonana, że osobą pozostająca z dzieckiem, kiedy współmałżonek wyjeżdża na urlop, jest mąż. Ale widzę że to nie jest oczywiste, słusznie, założenie dotyczące płci dopisujemy same. Ciekawe, od czego zależy, którą wybieramy.
    • tt-tka Re: teoretycznie: czy samotny wyjazd... 24.01.21, 09:58
      Nie "pod warunkiem", ale "to zalezy". W tym wypadku - od stanu zdrowia malzonka. Jesli to nie jest niedyspozycja, tylko cos powazniejszego - nie jade.
      A tak w ogole czesto jezdzimy oddzielnie, bo mamy calkiem rozne preferencje klimatyczne smile
Pełna wersja