co tam.wywar warzywny... poszłam dalej ..

24.01.21, 10:21
I zrobiłam pierwsze w zyciu kotlety z soczewicy, pieczarek i marchewki i tez wyszły mega 😊😊

tylko jakoś mocno nasiakly tłuszczem, więc następnym razem upieke w piekarniku

nawet dzieci ze smakiem zjadly a miałam awaryjnie kurczaka
    • pampelune Re: co tam.wywar warzywny... poszłam dalej .. 24.01.21, 11:33
      Oooo! Podasz przepis? Nigdy nie robiłam.
    • berdebul Re: co tam.wywar warzywny... poszłam dalej .. 24.01.21, 11:36
      Podzielisz się przepisem?
      • cudko1 Re: co tam.wywar warzywny... poszłam dalej .. 24.01.21, 12:28
        cudko ma te wadę że gotuje na oko więc z przepisem ciężko 😉

        ugotowalam do konsystencji breji czerwona soczewice (paczka), przyprawilam solą, pieprzem, papryka czerwona słodka wędzona i oregano dodałam sosu. sojowego.

        na patelni podsmażyłam 350 gram drobno posiekanych pieczarek jedna cebulę i 3 ząbki czosnku odparowalam

        z 5 marchewek z gotowania wywaru podusilam widelcem

        wszystko razem wymieszalam, dodałam jajko i trochę bułki i natkę pietruszki

        kotlety obtoczylam w jajku a potem w bułce tartej (w sumie nie wiem po co, ale tak było w kilku przejrzanych przepisach 🤔)

        i usmazylam

        • lalkaika Re: co tam.wywar warzywny... poszłam dalej .. 24.01.21, 13:57
          Brzmi ohydnie
          • cudko1 Re: co tam.wywar warzywny... poszłam dalej .. 24.01.21, 14:43
            lalkaika napisała:

            > Brzmi ohydnie

            zgadzam się 😉 szczęście że tak nie smakuje 😂
          • redwineiswhatilike Re: co tam.wywar warzywny... poszłam dalej .. 24.01.21, 15:58
            lalkaika napisała:

            > Brzmi ohydnie

            Moim zdaniem brzmi super i chętnie bym to zjadła smile
            • agniesia331 Re: co tam.wywar warzywny... poszłam dalej .. 24.01.21, 16:08
              Brzmi super i też zrobię podobne
        • elinborg Re: co tam.wywar warzywny... poszłam dalej .. 24.01.21, 14:09
          Ja dziś robiłam podobnie, ale z zieloną soczewicą. Daję też mniej marchewki, duszę utartą razem z cebulą i potem dodaję pieczarki. i bez czosnku. Muszę z czerwoną spróbować następnym razem.
        • lellapolella Re: co tam.wywar warzywny... poszłam dalej .. 24.01.21, 15:18
          Wierzę, że pysznesmileGdy mam dużo takich miękkich składników, dorzucam trochę ugotowanej kaszy jaglanej/ryżu na parę godzin przed smażeniem, wtedy wchłania nadmiar wilgoci i kotlety tak nie piją tłuszczu podczas smażenia.
    • triismegistos Re: co tam.wywar warzywny... poszłam dalej .. 24.01.21, 16:10
      Graty smile Jakkolwiek jestem mięsożerna kotleciochy wolę własnie bezmięsne.
    • molik28 Re: co tam.wywar warzywny... poszłam dalej .. 24.01.21, 18:36
      U mnie dla odmiany porażka. Zrobiłam pastę z zielonej soczewicy z kurkumą i synowie powiedzieli, że ze względów wizualnych nawet nie tkną, bo im się źle kojarzy. Cóż, kolor rzeczywiscie słaby. Mogłam z czerwonej.
      • agniesia331 Re: co tam.wywar warzywny... poszłam dalej .. 24.01.21, 21:17
        Ja robię np zupe z czerwonej soczewicy, dodaje cebulkę, pokrojoną paprykę, ziemniaki, marchewkę, można dodać też pomidory w puszce lub nawet przecier że słoiczka. Wychodzi zupa jak grochowa a czas gotowania ok 40 minut. Pyszna.
    • fornita111 Re: co tam.wywar warzywny... poszłam dalej .. 26.01.21, 15:09
      Ja zrobilam "smalec" z fasoli. Wygladem nie powala wink ale w smaku dobry i bardzo sycacy
      • cudko1 Re: co tam.wywar warzywny... poszłam dalej .. 26.01.21, 17:30
        wyglada jak smalec smile

        ja dzis robie pasztet z selera … zobaczymy co z tego wyjdzie big_grin
        • alina460 Re: co tam.wywar warzywny... poszłam dalej .. 26.01.21, 18:00
          Jak robisz ten pasztet? Zdradź sekret wink
          • cudko1 Re: co tam.wywar warzywny... poszłam dalej .. 27.01.21, 09:11
            alina460 to moj pierwszy raz suspicious

            zaczelam (jeszcze nie skonczylam, za pozno wrocilam do domu) robic z tego przepisu

            aniagotuje.pl/przepis/pasztet-z-selera

            z tymze cebule posiekalam w kosteczke I najpierw ja podsmazylam (dlug na malym ogniu) na oddzielnej patelni,
            I dopiero potem dodalam do reszty duszacych sie warzyw, a I dodalam kapke sosu sojowego, pachnie oblednie juz teraz,
            dzisiaj bede dopiero dziabac widelcem (nie chce mi sie wyciagac maszynki do mielenia a potem jej myc tongue_out) mieszac, doprawiac I piec,

            ale zapowiada sie dobrze bo jak pisalam juz teraz pachnie super, wiec jak czegos nie spip… bedzie ok
Pełna wersja