kosmos_pierzasty
25.01.21, 15:57
... jeśli tego nie robi?
Jest to naturalnie wynik poprzedniego wątku o romantycznych gestach
Jesteśmy dorosłe, przynajmniej wiele z nas

Tak więc po latach związku znamy się wzajemnie z naszymi facetami zapewne całkiem nieźle, przynajmniej w większości par tak chyba jest.
I nie ma co owijać w bawełnę - nie wszyscy są romantyczni (tak mi się wydaje).
Jak sobie radzicie, gdy Wasi partnerzy nie są skłonni do drobnych uroczych gestów?
Choć jednocześnie nie macie wątpliwości, że są mocno zaangażowani w związek... Mam nadzieję

A może właśnie macie tego rodzaju wątpliwości przez ich postawę?
Przyznam, że ja przywykłam i te "drobne gesty" zaczęłam wykonywać sama dla siebie, nie oglądam się na męża. Bo wiem, że on tak ma, jak ma. I to wcale nie znaczy, że mnie nie kocha, czy że rodzina nie jest dla niego ważna.
Mimo to jest we mnie rodzaj tęsknoty za takimi "drobnymi gestami" - w sumie nieistotnymi (w porównaniu z poważnymi wadami, jakie się facetom niestety zdarzają), no ale... Dorosła jestem.
PS:
Owszem sto razy, za poradnikami, mówiła mężowi wprost, czego bym oczekiwała. W którymś momencie zrezygnowałam, bo uznałam, że bez sensu, ale mimo to cenię jego zaangażowanie w związek i rodzinę.
PS 2:
Pożałuję tego wątku ?