laura.palmer
25.01.21, 16:03
W zeszłym roku ubezpieczenie samochodu kosztowało ok. 3,5 tys. zł (OC+AC+dodatki), z czego OC ok. 1050zł.
Dostałam dzisiaj bezpośrednio od ubezpieczyciela na maila ofertę przedłużenia ubezpieczenia samochodu - OC 834 zł i tyle. Oferta bez AC i innych i nie da się jej rozszerzyć. Dzwonię do agenta, który mnie rok temu ubezpieczał z prośbą o pełną ofertę. Agent podał kwotę ok. 3,2 tys. zł, z czego 1150zł OC. Na pytanie, dlaczego tyle za OC odpowiedzią agenta było "tak system wylicza" i nie da się tego zbić.
Czy mam dobre wrażenie, że ubezpieczyciel (albo agent) próbuje mnie zrobić w trąbę? Zero szkód w ubiegłym roku, a tu OC wyższe. Jeszcze bym zrozumiała, że może po prostu podrożało, ale dlaczego oferta na samo OC jest o 300zł niższa, niż na OC z pakietem? W normalnych firmach jest zwykle tak, że jak kupuje się więcej, dostaje się rabat, a nie zwyżkę. Pomóżcie, bo jutro idę do agenta i nie chcę, żeby mi byle co wcisnął.