spadek po jednym rodzicu/teściu

25.01.21, 17:08
Jak to u was wyglądało, kiedy zmarł tylko jeden rodzic lub teść, czy podział majątku następował od razu, czy wszystkim nadal zarządzał pozostały przy życiu małżonek? W rodzinie mam sytuację gdy kuzynce zmarł teść i żadnego podziału nie było, wszystko nadal ma w posiadaniu teściowa, łącznie z samochodem, który stoi ponad dwa lata w garażu i traci na wartości, bo ona nie ma prawa jazdy. Z tego co wiem, dzieci chyba uważają, że niedelikatnie byłoby upominać się teraz o podział spadku (a sporo do tego podziału jest) i zakładają, że wszystko przypadnie im po śmierci tej drugiej osoby. Tylko, jak tak sobie myślę, to po pierwsze może z tego spadku zostać już niewiele, bo teoretycznie kto pozostałej przy życiu osobie zabroni np. wydać co do grosza wspólne oszczędności małżonków, czy wręcz narobić długów itd. Tutaj też przy teściowej, jeszcze młodej - 60 plus, zaczął się jakiś czas temu kręcić pan dawny znajomy i namawia ją na ślub, sprzedanie należącego do niej drugiego mieszkania i kupno za to działki dla jego wnuka. Jak takie sprawy zazwyczaj wyglądały w waszych rodzinach?
    • kosmos_pierzasty Re: spadek po jednym rodzicu/teściu 25.01.21, 17:11
      O, nawet miałam zakładać podobny wątek.

      Mam wrażenie, że w Polsce (nie wiem, jak gdzie indziej, może też), cały majątek pozostaje przy wdowcu/wdowie. I dzieci się nie upominają, bo jak to tak... I tylko takie sytuacje widziałam i takiej doświadczyłam.
      Tymczasem czuję przeciwko temu jakiś bunt - bo skoro prawo stanowi inaczej, to skąd to poczucie, że upominanie się o swoje jest niewłaściwe?
      Teraz bym się upomniała btw.
      • kosmos_pierzasty Re: spadek po jednym rodzicu/teściu 25.01.21, 17:12
        A jeszcze jak tak myślę, to ten wdowiec/wdowa powinien sam zaproponować rozliczenie się z dziećmi. Tak by było najprzyzwoiciej. W teorii.
      • hrabina_niczyja Re: spadek po jednym rodzicu/teściu 25.01.21, 17:18
        Pozostaje, bo zwykle zostaje wdowa w mieszkaniu w bloku. I co ma zrobić taka wdowa? Z emerytury dzieci spłacić? Natomiast stwierdzenie nabycia spadku zapewne dzieci mają. Tylko tego m3 nie sprzedają, bo matka gdzieś dożyć musi.
        • sol_13 Re: spadek po jednym rodzicu/teściu 26.01.21, 19:35
          hrabina_niczyja napisała:

          > Pozostaje, bo zwykle zostaje wdowa w mieszkaniu w bloku. I co ma zrobić taka wd
          > owa? Z emerytury dzieci spłacić? Natomiast stwierdzenie nabycia spadku zapewne
          > dzieci mają. Tylko tego m3 nie sprzedają, bo matka gdzieś dożyć musi.

          Dokładnie, albo wręcz zrzekaja się swojej części domu/mieszkania na rzecz matki.
        • mgla_jedwabna Re: spadek po jednym rodzicu/teściu 26.01.21, 21:45
          Co ma zrobić taka wdowa? Ano mieć świadomość, że mieszkanie nie należy wyłącznie do niej. I wiedzieć, że np. może będzie musiała przeprowadzić się z dużego mieszkania do mniejszego, jak dziecko będzie np. potrzebowało na wkład własny, gdy założy rodzinę. I nie robić w związku z tym scen "wyrzucają mnie z MOJEGO domu wyrodne dzieci".
          • hrabina_niczyja Re: spadek po jednym rodzicu/teściu 26.01.21, 22:35
            Ty chyba kpisz. Idź się w łeb klepnij. Wielu wdowców nie kupiłaby dzisiaj kawalerki, gdyby musiała dzieci spłacać.
            • cruella_demon Re: spadek po jednym rodzicu/teściu 27.01.21, 14:36
              No z tym wkładem własnym to pojechała.
              W niepatologicznej rodzinie nikt nikogo nie będzie wyrzucał.
              Natomiast nie jestem za zrzekaniem się.
              Rodzic może ponownie wyjść za mąż i wtedy pojawia się dziedziczenie ustawowe. Nie chciałabym żeby nowy pan albo i nowe dziatki zgarnęli mój spadek, po moim ojcu.
      • alicia033 Re: spadek po jednym rodzicu/teściu 25.01.21, 17:20
        kosmos_pierzasty napisała:

        > Tymczasem czuję przeciwko temu jakiś bunt - bo skoro prawo stanowi inaczej, to skąd to poczucie, że upominanie się o swoje jest niewłaściwe?

        pewnie dlatego, że w większości przypadków jedyny majątek, jaki mają tu ludzie to niewielka nieruchomość, w której mieszka drugi rodzic. I ciężko jednak z niej go wyrzucać, żeby dostać swój udział spadkowy.
        Wokół siebie mam różne przypadki - i takie jak wyżej i takie, w których rodzice jeszcze za swojego życia dzielili cały majątek między dzieci (zostawiając sobie np. dożywocie na nieruchomości) i takie, które kończyły się wieloletnią walką na nożecrying w sądzie i zerwaniem stosunków między rodzicem a dzieckiem.
      • kura17 Re: spadek po jednym rodzicu/teściu 25.01.21, 17:26
        > Mam wrażenie, że w Polsce (nie wiem, jak gdzie indziej, może też), cały majątek
        > pozostaje przy wdowcu/wdowie.

        ja tez nie wiem, jak jest generalnie gdzie indziej, ale u mojego meza niemca tez nic nie bylo dzielone po smierci jego taty. nie bylo zbytniego majatku, ot dom i troche oszczednosci. korzystala z tego tesciowa do konca swojego zycia. z tym, ze ona miala "od zawsze" spisany testament, w ktorym po jej smierci wszystko szlo "dla dzieci".
        • annajustyna Re: spadek po jednym rodzicu/teściu 25.01.21, 19:18
          Twoi teściowie mogli mieć testament berliński, w Polsce czegoś takiego nie ma.
      • asia_277 Re: spadek po jednym rodzicu/teściu 25.01.21, 17:39
        mi się również wydaje, że w Polsce (nie wiem jak jest to w innych krajach) zabieganie w takiej sytuacji o podział spadku postrzegane jest jako chciwość, nieprzyzwoitość, wydzieranie z gardła. I o ile wiadomo, w sytuacji gdy wdowie zostaje np. małe mieszkanko w bloku z wielkiej płyty i 40 tysięcy oszczędności, to nie ma o czym mówić, ale tak samo wstydliwie postrzega się upominanie o połowę ze spadku o wartości powiedzmy 2 czy 3 milionów, czyli takiego kiedy nawet i po podziale można prowadzić godne życie.
        • antonina.n Re: spadek po jednym rodzicu/teściu 25.01.21, 17:48
          Bo moim zdaniem to jest chciwość i dla mnie nie do pojecia byłoby myśleć o spadku po jednym z rodziców, dopóki życie drugi rodzic.

          A to z tego powodu, ze zwykle owego majątku - małego lub dużego, obojętne - dorabiali się obydwoje, ojciec i matka.

          A wiec dzieci dybiące na cześć majątku, na który pracowała żyjąca jeszcze matka, to moim zdaniem zwykłe sępy. Choćby nawet prawo mówiło co innego.
          • szpil1 Re: spadek po jednym rodzicu/teściu 25.01.21, 18:34
            Antonina.n, 10/10.
            A już kuzynka tej pani od zmarłego teścia, która ten majątek chętnie dzieli i przelicza to dno totalne.
          • asfiksja Re: spadek po jednym rodzicu/teściu 25.01.21, 18:43
            Ale chyba nie wiesz, jak wygląda dziedziczenie ustawowe? Nie cały wspólny majątek jest dzielony tylko ta część, która została po zmarłym, czyli najczęściej połowa. Czyli pozostały przy życiu małżonek swoją połowę zachowuje w całości, a z tej drugiej połowy dostaje nie mniej niż 1/4, nawet jeśli mieli >3 dzieci.
            • antonina.n Re: spadek po jednym rodzicu/teściu 25.01.21, 18:53
              Dokładnie wiem, jak wyglada dziedziczenie ustawowe.

              Niemniej w mojej rodzinie jeszcze się nie zdarzyło, żeby dzieci korzystały z majątku rodziców, dopóki chociaż jedno z nich żyje. O ile, oczywiście żyjący rodzic nie zadecydował inaczej np. na jedno dziecko przepisał dom, a na drugie działki). Niemniej zawsze majątkiem aż do śmierci zarządza osoba, która ten majątek zarobiła.
            • kk345 Re: spadek po jednym rodzicu/teściu 25.01.21, 19:02
              To odpowiedz mi teraz konkretnie: Wyobraź sobie, ze masz 80 lat, umiera twój mąż i zgłasza się do ciebie trójka twoich dzieci z żądaniem spłaty swoich części spadku. Powtarzasz sobie, że to twój prawny obowiązek, czy czujesz niesmak, że dzieci pozbawiają cię wypracowanych wspólnie z mężem środków?
              Bo jestem dziwnie pewna, ze punkt widzenia zależy od punktu siedzenia...
              • asfiksja Re: spadek po jednym rodzicu/teściu 26.01.21, 08:39
                A ty wyobraź sobie sytuację odwrotną - odziedziczyłaś po ojcu 1/x mieszkania, jesteś przyzwoitą osobą i absolutnie nie masz zamiaru wtrącać się matce w to mieszkanie dopóki ona żyje, ale matka każe ci notarialnie przepisać na siebie to, co odziedziczyłaś (żeby móc to przepisać na twoje rodzeństwo, które zarabia podobnie jak ty i jest całkiem zdrowe). Już mniej fajnie, nie?
                • kk345 Re: spadek po jednym rodzicu/teściu 26.01.21, 20:16
                  Nie, to majątek wypracowany przez matkę i ojca i za ich życia nic mi do jego podziału. Ludzka uczciwość i tyle.
                • antonina.n Re: spadek po jednym rodzicu/teściu 26.01.21, 21:39
                  Oczywiście, ze fajnie jest dostawać za friko, a nie jest fajnie nie dostawać. Jedno z mojego rodzeństwa dostało od rodziców mieszkanie. Ja - studia zagraniczne. Żadne z nas nigdy nie liczyło, czy przypadkiem rodzice na któreś z nas wydali więcej, czy mniej. Ich majątek należy DO NICH i żadne z nas, dzieci, w ogóle o nim nie myśli, bo chcemy żyjących w zdrowiu jeszcze długie lata. Wiadomo, ze pewnego dnia któreś z nich odejdzie - zrobimy wszystko, aby zabezpieczyć przyszłość drugiego, w zgodzie z jego życzeniami i decyzjami. I tyle. Jestem im wdzięczna, za to co od nich mam. A mam przede wszystkim poczucie odpowiedzialności za własny los i poczucie, ze jeśli chce mieć, to muszę na to pracować. I ze żadne pieniądze nie są tak ważne, jak dobre relacje z rodzeństwem. To nam rodzice dali przede wszystkim- nie dzieląc podarków według równych kwot, tylko według aktualnych potrzeb każdego z nas .

                  Ja również moim dzieciom postaram się zabezpieczyć przyszłość najlepiej jak to możliwe. Ale zrobię to, bo chcę. Nie wyobrażam sobie, żeby moje w przyszłości dorosłe dzieci tego ode mnie ŻĄDAŁY, a już tym bardziej, żeby zabroniły mi (tfu tfu) powtórnie wyjść za mąż czy układać sobie życie na starość w obawie o MÓJ majątek, żebym go przypadkiem nie przehulała. Mam nadzieję zresztą, ze nie poniosę aż takiej porażki wychowawczej, bo bym musiała faktycznie zmusić się do przehulania dorobku życia w zapóźnionych celach dydaktycznych. Lepiej późno niż wcale nauczyć dzieci, ze jeśli chce się mieć, to trzeba samemu zarobić.

                  Tak więc nadal uważam, ze dorosłe dzieci mające chętkę rozporządzać majątkiem rodziców, dopóki choćby jedno z nich żyje, są zwykłymi sępami.
                  Prezenty od rodziców w postaci dorobku całego życia powinny być wyłącznie decyzją rodziców, a nie wynikać z roszczeń pazernego potomstwa.
                  • asfiksja Re: spadek po jednym rodzicu/teściu 27.01.21, 14:25
                    > Jedno z mojego rodzeństwa dostało od rodziców mieszkanie. Ja - studia zagraniczne. >Żadne z nas nigdy nie liczyło, czy przypadkiem rodzice na któreś z nas wydali więcej, czy >mniej.
                    No przecież właśnie napisałaś, że nikt nie został pokrzywdzony, więc - w jakimś sensie - liczysz, tylko z tego liczenia wychodzi OK rachunek. I dobrze.
                    Znam natomiast osoby, których rodzeństwo dostało mieszkanie, a oni nic. Żeby nie było - ja jestem jedynaczką, na sprawę patrzę wyłącznie jako matka wielodzietna, żeby nie popełnić pewnych błędów.
        • annajustyna Re: spadek po jednym rodzicu/teściu 25.01.21, 19:21
          Ale ta wdowa nie ma prawa ot tak do połowy wspólnych oszczędności. Chyba że taka byłaby bankowa dyspozycja na wypadek śmierci.
          • alicia033 Re: spadek po jednym rodzicu/teściu 25.01.21, 21:39
            annajustyna napisała:

            > Ale ta wdowa nie ma prawa ot tak do połowy wspólnych oszczędności.

            No i znowu bzdury wypisujesz, annajustyna.
            Wdowa w Polsce oczywiście, że ma prawo do połowy wspólnych oszczędności.

            Kodeks rodzinny i opiekuńczy:
            Art. 31. § 1. Z chwilą zawarcia małżeństwa powstaje między małżonkami z mocy ustawy wspólność majątkowa (wspólność ustawowa) obejmująca przedmioty majątkowe nabyte w czasie jej trwania przez oboje małżonków lub przez jednegoz nich (majątek wspólny). Przedmioty majątkowe nieobjęte wspólnością ustawową należą do majątku osobistego każdego z małżonków.
            § 2. Do majątku wspólnego należą w szczególności:
            1) pobrane wynagrodzenie za pracę i dochody z innej działalności zarobkowej każdego z małżonków;
            2) dochody z majątku wspólnego, jak również z majątku osobistego każdego z małżonków;
            3) środki zgromadzone na rachunku otwartego lub pracowniczego funduszu emerytalnego każdego z małżonków;
            4) kwoty składek zewidencjonowanych na subkoncie, o którym mowa w art. 40a ustawy z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (Dz. U. z 2020 r. poz. 266, 321, 568, 695 i 875).


            Do środków z majątku wspólnego małżonkowie, co do zasady, mają równe prawa, dlatego po śmierci jednego z nich połowa ex lege staje się wyłączną własnością małżonka pozostałego przy życiu, a jego druga część podlega podziałowi zgodnie z przepisami prawa spadkowego.

            > Chyba że taka byłaby bankowa dyspozycja na wypadek śmierci.

            dyspozycja bankowa na wypadek śmierci to zupełnie inna rzecz, jest ograniczona kwotowo do wysokości 20krotności przeciętnego wynagrodzenia w sektorze przedsiębiorstw wg danych GUS za miesiąc poprzedzający miesiąc zgonu dysponenta rachunku i W OGÓLE NIE WCHODZI W SKŁAD MASY SPADKOWEJ.
            • annajustyna Re: spadek po jednym rodzicu/teściu 27.01.21, 14:38
              Przeczysz sama sobie:
              "dlatego po śmierci jednego z nich połowa ex lege staje się wyłączną własnością małżonka pozostałego przy życiu, a jego druga część podlega podziałowi zgodnie z przepisami prawa spadkowego."

              To dotyczy także majątku na koncie wspólnym. Wdowa nie może ot tak np wyjąć wszystkich oszczędności z kont wspólnych. Że bank jej wypłaciła, to inna bajka. Wątek nie dotyczy też sytuacji, że tylko wdowa by dziedziczyła. Bo wtedy nie ma osoby pokrzywdzonej.
              • annajustyna Re: spadek po jednym rodzicu/teściu 27.01.21, 14:39
                Innymi słowy: Wdowa może ruszyć połowę pieniędzy na wspólnym koncie. Reszta niekoniecznie będzie jej.
                • annajustyna Re: spadek po jednym rodzicu/teściu 27.01.21, 14:41
                  I naprawdę nie popisuj się tym, że umiesz robić copy and paste z KRO, skoro nie umiesz go interpretować.
            • kropkaa Re: spadek po jednym rodzicu/teściu 27.01.21, 14:58
              Jest orzeczenie SN, że dyspozycja bankowa na wypadek śmierci może być traktowana, jako część spadku. Chodziło o konflikt między drugą żoną a córką zmarłego.
      • leosia-wspaniala Re: spadek po jednym rodzicu/teściu 25.01.21, 19:16
        >Mam wrażenie, że w Polsce (nie wiem, jak gdzie indziej, może też), cały majątek pozostaje przy wdowcu/wdowie

        Bo w Polsce "majątek" to mieszkanie albo PRL-owski dom-kostka, samochód, telewizor i ewentualnie kilka/kilkanaście tysięcy w skarpecie. Przeciętny polski emeryt nie ma kilku nieruchomości, akcji, dzieł sztuki i firmy.

        >Teraz bym się upomniała btw.

        Matka 2 dzieci dziedziczy część mieszkania 2-pokojowego po mężu. Upomniałabyś się, żeby spłaciła ci kilkadziesiąt tysięcy? Czy przekonała, żeby mieszkanie sprzedała i wyniosła się na wynajem, bo na kawalerkę może jej już nie wystarczyć?
    • kryzys_wieku_sredniego Re: spadek po jednym rodzicu/teściu 25.01.21, 17:13
      Mama dysponuje wszystkim, bo my chodziłyśmy z nią i wybierałysmy pieniadze z kont. Przy czym moja mama oddalaby nam wszystko co ma.
      • hanusinamama Re: spadek po jednym rodzicu/teściu 25.01.21, 17:16
        Z jej kont pieniądze wybierałyscie??
        • hrabina_niczyja Re: spadek po jednym rodzicu/teściu 25.01.21, 17:18
          A co w tym dziwnego? Przecież jej nie okradły. Też mam dostęp do konta mamy.
          • szmytka1 Re: spadek po jednym rodzicu/teściu 25.01.21, 17:46
            ja również, była też opcja, ze mój mąż będzie miał, ale czułby się niezręcznie i wolał nie.
            • hrabina_niczyja Re: spadek po jednym rodzicu/teściu 25.01.21, 19:14
              Ale to jest bardzo mądre, bo rodzic swoje lata ma i nie wiadomo co może się przydarzyć. Żeby w razie pilnej potrzeby wypłacić środki trzeba przejść długa procedurę w banku. A tak klikam przelew i za minutę już mam.
              • annajustyna Re: spadek po jednym rodzicu/teściu 25.01.21, 19:22
                Tylko nie rób tego kliku po śmierci rodzica. Bo to kryminał.
                • szmytka1 Re: spadek po jednym rodzicu/teściu 25.01.21, 19:24
                  nie, jeśli konto zostało przekształcone we wspołwłasność. Jest taka opcja, a nie tylko upoważnienie.
                • hrabina_niczyja Re: spadek po jednym rodzicu/teściu 25.01.21, 19:28
                  Jaki kryminał? A kto bank poinformuje skoro jestem jedynym spadkobierca w dodatku z dostępem do konta? Zlikwiduje konto i dziękuję.
                  • annajustyna Re: spadek po jednym rodzicu/teściu 25.01.21, 19:33
                    ZUS
                    • hrabina_niczyja Re: spadek po jednym rodzicu/teściu 25.01.21, 19:37
                      A ZUS z jakiej paki informuje bank? ZUS to jedynie może ode mnie zadać niesłusznie pobranej emerytury i na tym jego rola się kończy.
                      • annajustyna Re: spadek po jednym rodzicu/teściu 25.01.21, 20:43
                        Wiesz mi, informacja o śmierci prędzej czy później dociera do banku i wszelkie rozporządzenia na rachunku po tej dacie są sprawdzane.
                        • cruella_demon Re: spadek po jednym rodzicu/teściu 25.01.21, 21:13
                          Wcale nie.
                          Wierz mi.
                        • hrabina_niczyja Re: spadek po jednym rodzicu/teściu 25.01.21, 21:16
                          Co ty mówisz. Oczywiście, ze nie są. Moja matka jako upoważniona do konta dziadków poszła do banku, ubrana na czarno i wypłaciła co chciała. Pani złożyła kondolencje i zaleciła wystąpić o kartę bankomatową, bo babcia żyje i tak będzie łatwiej. Gdzie kryminał.
                          • cruella_demon Re: spadek po jednym rodzicu/teściu 25.01.21, 22:48
                            Hrabina akurat legalne to nie jest, ale banki przymykają oko.
                            Nikt w godzinę śmierci nie wnika i tego nie sprawdza po prostu.
                            Jeszcze nie słyszałam żeby ktoś miał kłopoty, a takie wypłaty to jakby norma.
                            • hrabina_niczyja Re: spadek po jednym rodzicu/teściu 25.01.21, 23:06
                              Wiadomo, że nie jest. Legalne to i teraz nie jest jak wchodzę na matki konto i robię przelewy. Ale gdzie tam zaraz kryminał. Nawet jak dojdą to co? Toz nie ukradłam i tak moje by były. Co najwyżej się trochę potłumaczę.
                              • cruella_demon Re: spadek po jednym rodzicu/teściu 25.01.21, 23:27
                                Jeszcze nie słyszałam żeby ktoś się musiał tłumaczyć.
                        • amast Re: spadek po jednym rodzicu/teściu 25.01.21, 21:21
                          To się robi rozporządzenia w dniu śmierci. Bank nie będzie latami udowadniał, że właściciel zmarł o 12.04 a ktoś klikał o 12.09.
                      • sol_13 Re: spadek po jednym rodzicu/teściu 26.01.21, 19:41
                        Tak. Zus informuje bank o zgonie klienta w celu zwrotu emerytur wypłaconych juz po smierci. Wtedy, jezeli sie okaże ze po smierci zostaly dokonane wypłaty z konta, bank dochodzi tych kwot od spadkobierców. Ale nie jest to latwe do ustalenia.
                        • hrabina_niczyja Re: spadek po jednym rodzicu/teściu 26.01.21, 22:38
                          Wystarczy do zusu odesłać i po problemie. I tak by chcieli zwrotu jak nienależna.
              • szmytka1 Re: spadek po jednym rodzicu/teściu 25.01.21, 19:23
                nie martw się, nie tylko moj mąż umie w banki, ja również, jakoś sobie poradzę wink
      • asiairma Re: spadek po jednym rodzicu/teściu 25.01.21, 17:41
        Identycznie. I jeszcze jak w trakcie załatwiania spraw trzeba było za coś płacić -płaciłam. Za pogrzeb też. Jedynie u radcy prawnego jak on zażartował, ale poważnym głosem, że to raczej osoba na którą rzecz wszystko przechodzi powinna go opłacić, to się mama "poczuła" i nie chciała ani złotówki. Ona tego nie przehula, już się z emerytury niczego nie dorobi, a będzie czuła się bezpieczniej. Też mam dostęp do kont.
    • hrabina_niczyja Re: spadek po jednym rodzicu/teściu 25.01.21, 17:15
      Nie wiem jak, bo w mojej rodzinie się z dziadkami dogadali. Ale uważam, że podział zrobić należy i mieć papier w domu. Natomiast niekoniecznie trzeba od razu majątek wyprzedawać i dzielić się kasą. Odnośnie auta dzieci mogły rozmawiać z teściowa i sprzedać, tutaj nie rozumiem.
    • welcome_back Re: spadek po jednym rodzicu/teściu 25.01.21, 17:20
      Gdyby (odpukać) umarł ktoś z moich rodziców, oczywiste jest, że mieszkanie, auto, oszczędności, etc., zostają przy tej osobie, która została. Może ew. sprzedawane byłoby auto, gdyby została mama, bo ona nie ma prawa jazdy.
      Miałabym nalegać z rodzeństwem na spłatę części ich domu?
      • asia_277 Re: spadek po jednym rodzicu/teściu 25.01.21, 17:24
        taka sytuacja to wiadomo, jest to oczywiste. Ale jeśli np. wdowa czy wdowiec zostaje z trzema mieszkaniami, a dzieci się gnieżdżą z rodzinami na 35 metrach w kredycie na 40 lat, to już jednak ciut inaczej wygląda.
        • hrabina_niczyja Re: spadek po jednym rodzicu/teściu 25.01.21, 17:30
          Jak rodzic zostaje z 3 mieszkaniami to dzieci się nie gnieżdżą. A o ile się gnieżdżą to znaczy, że rodzic mający finanse wypiął się na dzieci. W takim przypadku dzieliłabym co do zlotowki.
        • pyza-wedrowniczka Re: spadek po jednym rodzicu/teściu 25.01.21, 17:32
          Jeśli rodzice mają 3 duże mieszkania a dzieci gnieżdżą się w malutkim na kredyt to problem jest wcześniej niż w momencie śmierci i spadku.
          U mnie w otoczeniu np. mieszkania po zmarłych dziadkach dostają przeważnie wnuki na dorobku, a nie dzieci zmarłego, które są już ustawione lokalowo.
          • fredzia098 Re: spadek po jednym rodzicu/teściu 25.01.21, 18:01
            Mieszkanie po dziadkach jest zwykle jedno, a wnuków kilkoro. I co wtedy? Dostaje ulubione wnuczę , a reszta niech zasuwa na kredyty?
            • arwena_11 Re: spadek po jednym rodzicu/teściu 25.01.21, 18:03
              Dostaje ten, którego wybiorą dziadkowie. Ja uważam, że z własnym majątkiem każdy ma prawo zrobić co chce.
              • basiastel Re: spadek po jednym rodzicu/teściu 27.01.21, 23:14
                Prawo to może i ma, ale obdarowanie tylko jednego z kilku wnucząt, jest zwyczajnie nieprzyzwoite i generuje konflikty w rodzinie.
            • taki-sobie-nick Re: spadek po jednym rodzicu/teściu 27.01.21, 01:53
              A ty proponujesz najbardziej znielubione wnuczę czy może losowanie?
        • asiairma Re: spadek po jednym rodzicu/teściu 25.01.21, 17:43
          A co za różnica czy się gnieździły za życia dwójki czy po śmierci jednego z nich. Ogólnie coś nie gra.
        • attiya Re: spadek po jednym rodzicu/teściu 25.01.21, 21:16
          A kto dzieciom zabrania dorabianie się ? A nie czekania, że mamusia albo tatuś dadzą.
          • huang_he Re: spadek po jednym rodzicu/teściu 25.01.21, 21:27
            Mamusia to również ja. I ja, jak np za lat 15 zginę nagle, to życzę sobie, aby moj majatek, na ktory pracowałam, szedł na dzieci, ktore po 9 miesięcy nosiłam w brzuchu. Marzę o tym, zeby mieszkaniowo i kredytowo miały łatwiej niż ja. I jak męża kocham, to nie życzę sobie, aby nasze dodatkowe mieszkanie sprzedał i kasę przepuścił z jakąś babą. Tzn niech sprzedaje i wydaje swoją część. Część moja ma iść ba dzieci.
            • antonina.n Re: spadek po jednym rodzicu/teściu 25.01.21, 21:48
              No to przecież nic nie stoi na przeszkodzie, żeby zrobić rozdzielność i wszystko co się ma, zapisać dzieciom.


              No a odwrotnie. Uważacie, ze jest normalne, ze w bezdzietnym małżeństwie po śmierci załóżmy, żony, mąż dziedziczy na spółkę z teściami? Bo mnie się to w głowie nie mieści, ze np. musi spłacić teściom połowę domu, na który pracował i w którym mieszkał przez np. 15 lat.
              • 12gram Re: spadek po jednym rodzicu/teściu 25.01.21, 21:54
                a czy normalne jest, że teściowie przepisują dom i majątek na córkę, wprowadza sie goły i wesoły zięć, córka ginie rok później a zięć zgarnia sporą część majątku która była na córkę?
                • hrabina_niczyja Re: spadek po jednym rodzicu/teściu 25.01.21, 22:02
                  12gram napisała:

                  > a czy normalne jest, że teściowie przepisują dom i majątek na córkę, wprowadza
                  > sie goły i wesoły zięć, córka ginie rok później a zięć zgarnia sporą część mają
                  > tku która była na córkę?

                  Nie jest, dlatego ja od chwili zakupu mieszkania, które było moim majątkiem odrębnym miałam testament. Wszystko szło na matkę. Gdybyśmy dorobili się dzieci to też na matkę, bo wiem, że matka by moim dzieciom w życiu nie zabrała i nie roztrwoniła tylko je konkretnie zabezpieczyła. Jak widać małżonek poszedł i zrobił sobie swoje dzieci, matka została.
                  • antonina.n Re: spadek po jednym rodzicu/teściu 25.01.21, 22:04
                    I to jest akurat rozsądne rozwiązanie, bo opiera się na tym, ze mogłaś sama zadecydować o swojej własności.
              • kropkaa Re: spadek po jednym rodzicu/teściu 25.01.21, 21:57
                Nie połowę, tylko 1/4. Poza tym to jest część rodziny żony, w przypadku, gdy mąż umrze zaraz po żonie, całość majątku przypadłaby jego rodzinie.
                • antonina.n Re: spadek po jednym rodzicu/teściu 25.01.21, 22:03
                  No tak, ale jeśli mąż pożyje jeszcze dekadę, to przez ten cały czas będzie spłacał teściom 1/4 własnego domu.
                  • kropkaa Re: spadek po jednym rodzicu/teściu 26.01.21, 07:52
                    Nie własnego domu, tylko domu jego i żony. Spłaca część żony.
                    • antonina.n Re: spadek po jednym rodzicu/teściu 26.01.21, 08:03
                      No nie wiem, czy to takie normalne, jeśli piszemy o sytuacji, w której mąż zarabiał na dom wraz z żoną, a nie wraz z jej rodzicami.
                      • kropkaa Re: spadek po jednym rodzicu/teściu 26.01.21, 08:53
                        Ale ktoś na wychowanie i wykształcenie tej żony łożył. Może jest rodzeństwo, które dostało znaczaco mniej. Rzadko jest sytuacja, że całość majątku pochodzi z jednej strony.
                • arwena_11 Re: spadek po jednym rodzicu/teściu 26.01.21, 09:01
                  Połowę swojego udziału, żeby być dokładnym.
                  • kropkaa Re: spadek po jednym rodzicu/teściu 26.01.21, 09:20
                    Tak, połowa jego, z połowy żony połowa jego. 1/4 rodziców jeśli żyją albo rodzeństwa, jeśli nie.
              • hrabina_niczyja Re: spadek po jednym rodzicu/teściu 25.01.21, 22:00
                A no właśnie w przypadku, gdy nie ma dzieci to powinno być zupełnie inaczej. Co dostałeś od rodziców i jest twoim osobistym majątkiem wraca do rodziców. Co dorobiłeś się wspólnie z żoną czy mężem idzie do męża lub żony.
                • cruella_demon Re: spadek po jednym rodzicu/teściu 25.01.21, 22:56
                  Ja uważam, że powinno się zabezpieczyć przede wszystkim dzieci. Bo właśnie nie wiem czy nie zejdę przed czasem, a pan mąż może sobie nową babę znaleźć i dzieci dorobić. I mój mąż się z tym zgadza, nie ze znalezieniem baby, ale z zabezpieczeniem dzieci smile
                  Dlatego mieszkanie w dużym, wojewódzkim mieście jest moją odrębną własnością i w razie mojego nagłego zgonu, jest zapisane dzieciom. Reszta majątku do podziału ustawowo. Jak los da, to chcemy dokupić drugie mieszkanie, żeby każde z dzieci dostało swoje na start.
                  Ja jestem z frakcji, że dzieciom należ y pomagać i ułatwić start na ile to możliwe.
                  • cruella_demon Re: spadek po jednym rodzicu/teściu 25.01.21, 22:58
                    ** mój mąż, który sam od rodziców nic nie dostał, a wręcz przeciwnie, jest nawet bardziej radykalny niż ja.
    • asiairma Re: spadek po jednym rodzicu/teściu 25.01.21, 17:34
      Może naiwna jestem i/lub starcza mi na moje potrzeby, ale nie wyobrażam sobie inaczej, przy majątkach w stylu dom, mieszkanie, oszczędności, samochód, niewielka firma czy oszczędności, niż zrzeczenie się spadku na rzecz drugiego rodzica. Przy większych majątkach i firmach takie rzeczy pewnie są z góry ustalane.
      • laura.palmer Re: spadek po jednym rodzicu/teściu 25.01.21, 17:51
        A ja bym wolała podział, oczywiście nie dlatego, żeby żyjącego rodzica pozbawiać prawa do nieruchomości. Chciałabym być z rodzeństwem na papierze jako współwłaściciele, żeby uniknąć sytuacji, jak opisana przez autorkę, czyli nagle koło mamy zaczyna się kręcić "dawny znajomy" albo tata poznaje wdowę z trójką dzieci i majątek wypracowany przez oboje rodziców przechodzi w obce ręce. Starość robi z ludźmi różne rzeczy i bywa, że zdroworozsądkowy człowiek nagle traci rozum.
        • asiairma Re: spadek po jednym rodzicu/teściu 25.01.21, 18:11
          Ok, a załóżmy taką sytuację, jest 40 letnia wdowa posiadająca, mieszkanie i dwójkę dzieci już pełnoletnich. Ma spłacić te dzieci, bo a nuż "dawny znajomy" się wokół niej zakręci i niedajboże jeszcze jedno dziecko się urodzi. A co gdy te dzieci są małe i ten "dawny znajomy" zastępuje im ojca przez następne naście lat. Kurcze sprawy życiowo-finansowe stają się czasami trudne gdy nie ma porozumienia. Pewnie jest prawne rozwiązanie, ale lepiej dla wszystkich jak ludzie się dogadują.
          • arwena_11 Re: spadek po jednym rodzicu/teściu 25.01.21, 18:16
            Nie spłacić, ale na papierze dzieci mają być właścicielami. Bo to spadek po ICH ojcu. Nie wyobrażam sobie, aby w spadku po ojcu jednych dzieci uczestniczyło inne dziecko. Dzięki temu np. jak dzieci nieletnie to mamusia nie sprzeda mieszkania i nie właduje kasy w mieszkanie ojczyma. A jak dorosłe - to będą miały jakąś kasę na początek samodzielnego życia
            • kropkaa Re: spadek po jednym rodzicu/teściu 25.01.21, 21:16
              Dokładnie.
              Nie rozumiem dlaczego każdy zakłada spłatę. Przecież wystarczy, że ma się swój udział w mieszkaniu. Nie trzeba matki/ojca zmuszać do niczego, po prostu przybywa właścicieli do lokalu.
          • laura.palmer Re: spadek po jednym rodzicu/teściu 25.01.21, 19:19
            Nie pisałam o spłacaniu, mam tylko ja (i reszta rodzeństwa) widnieć jako współwłaściciele majątku. Chodzi mi głównie o sytuację taką, jak w poście startowym, czyli "dawny znajomy" ma pomysł sprzedania mieszkania matki autorki celem zakupu działki dla swojego wnuka.
            A nawet jeśli drugi rodzic jest nadal młody i pojawia się kolejne dziecko, to uważam, że powinno dziedziczyć majątek wypracowany przez swoich własnych rodziców, a nie to, co dla mnie i rodzeństwa zostawił zmarły ojciec lub matka. Sama mam męża i dziecko w drodze, mamy też dwa mieszkania, z czego jedno kupione przeze mnie jeszcze przed ślubem. W przyszłości ma je otrzymać syn. Jak nie daj Boże za rok umrę, a mój mąż znajdzie sobie nową kobietę, która mu urodzi trójkę dzieci, to nadal uważam, że mieszkanie po mnie ma dostać w całości mój syn, a nie dzielić się nim z trójką przyrodniego rodzeństwa albo że mąż mieszkanie sprzeda, żeby kupić dla siebie, nowej żony i trójki dzieci duży dom, a mój syn zostanie z niczym. Oczywiście mój mąż by tak nie postąpił, ale nie jestem w stanie przewidzieć, czy mu nie odbije za 10-20 lat
            • alba27 Re: spadek po jednym rodzicu/teściu 25.01.21, 21:29
              Ale przecież jeśli nie odrzucisz spadku to udział w nieruchomości jest Twój bez względu na to czy był podział spadku czy nie. Bez Twojej zgody nikt niczego nie sprzeda.
          • aqua48 Re: spadek po jednym rodzicu/teściu 25.01.21, 19:21
            asiairma napisała:

            > Ok, a załóżmy taką sytuację, jest 40 letnia wdowa posiadająca, mieszkanie i dwó
            > jkę dzieci już pełnoletnich. Ma spłacić te dzieci, bo a nuż "dawny znajomy" się
            > wokół niej zakręci

            Tak, powinna spłacić. Obserwowałam sytuację znajomego który po śmierci żony ożenił się powtórnie i do dwójki dorosłych dzieci szybko doszła dwójka rodzeństwa przyrodniego plus niesnaski o pamiątki i spadek po matce tych dorosłych. Bo ojciec przygarnął wszystko i dopóki tylko on tym zarządzał było ok.
            • hrabina_niczyja Re: spadek po jednym rodzicu/teściu 25.01.21, 19:31
              A z czego powinna spłacić? Czasami nie ma z czego spłacić. Dlatego stwierdzenie nabycia spadku mieć należy, ale niekoniecznie trzeba spieniezyc.
              • aqua48 Re: spadek po jednym rodzicu/teściu 26.01.21, 14:11
                hrabina_niczyja napisała:

                > A z czego powinna spłacić? Czasami nie ma z czego spłacić.

                To sprzedać to co ma i z tego spłacić. Kuzynka po śmierci męża tak zrobiła z mieszkaniem - sprzedała, spłaciła rodzeństwo męża, które dziedziczyło, ponieważ małżonkowie nie mieli dzieci i kupiła sobie kawalerkę.
                • hrabina_niczyja Re: spadek po jednym rodzicu/teściu 26.01.21, 14:14
                  A mieszkać gdzie? Jak rodzic ma 1 mieszkanie, w którym mieszka to nie zawsze da się spłacić i kupić sobie coś.
        • alicia033 Re: spadek po jednym rodzicu/teściu 25.01.21, 18:13
          laura.palmer napisała:

          > Chciałabym być z rodzeństwem na papierze jako współwłaściciele,

          więc współwłascicielką np. części mieszkania, które należało do obojga rodziców, stajesz się, jako spadkobierczyni zmarłego rodzica automatycznie, z mocy prawa, w chwili śmierci tego rodzica. Drugi rodzic nie sprzeda go bez twojej zgody. To samo dotyczy samochodu, jeżeli był zarejestrowany na oboje małżonków czy tylko na zmarłego, bardziej skomplikowana jest sprawa ze środkami na kontach bankowych ale teoretycznie połowa środków (zależy od rodzaju konta) powinna być blokowana po otrzymaniu przez bank informacji o śmierci współposiadcza.
          • laura.palmer Re: spadek po jednym rodzicu/teściu 25.01.21, 19:09
            Masz rację, źle to ubrałam w słowa. Odpowiadałam na pomysł zrzeczenia się swojej części na rzecz rodzica.
      • arwena_11 Re: spadek po jednym rodzicu/teściu 25.01.21, 17:51
        Ze zrzeczeniem się jest problem, jak zrzekający się ma nieletnie dzieci. Bo wtedy sąd rodzinny wchodzi do zabawy. A zrzeczenie się majątku przez nieletnich nie przejdzie. Sąd tego nie klepnie. Bo liczy się dobro nieletniego.
        • asiairma Re: spadek po jednym rodzicu/teściu 25.01.21, 18:05
          To poświadczenie dziedziczenia można zrobić a potem darowiznę, która nie jest opodatkowana przy takim pokrewieństwie.
          • arwena_11 Re: spadek po jednym rodzicu/teściu 25.01.21, 18:11
            Tylko po co? Przyjąć spadek i dać rodzicowi do zarządzania/decydowania
            • asiairma Re: spadek po jednym rodzicu/teściu 25.01.21, 18:18
              Niby tak, ale to też utrudnianie życia. Po pierwsze (najłatwiejsze) to kwestia oszczędności - jej- niech korzysta. Ale już kwestia mieszkania czy samochodu jest trudniejsza, jak zdecyduje się sprzedać i kupić coś wygodniejszego dla seniora czy z windą to już cała 5tka dzieciaków musi to robić z nią. Komplikuje się. A teraz włożę kij w mrowisko: jak się 5tka jednorazowo "wypisze" to jest z głowy, jak z tej piątki syn się ożeni w ciągu kilku lat i synowej się nie spodoba zamiana mieszkania, bo ładne i duże i się na przyszłość przyda a reszta się rozejdzie, to matka udupiona. Ot taką historię sobie ułożyłam smile
              • arwena_11 Re: spadek po jednym rodzicu/teściu 25.01.21, 18:22
                No u nas problemów nie ma. Bo jeśli chodzi o kwestie urzędowe/formalne, to mój mąż ma pełnomocnictwa i się tym zajmuje ( bo i z racji zawodu się na tym zna ).
                Samochód po teściu wziął szwagier. Teściowa nie ma prawa jazdy, szwagier mechanik a samochód stary i nie w automacie wart niewiele. A my jeździmy tylko automatami. Moje dzieci zaś były za małe aby robić prawo jazdy.
                • panna.nasturcja Re: spadek po jednym rodzicu/teściu 25.01.21, 19:51
                  Arwena, jak ludzie się dogadują to w ogóle nie ma problemu.
                  Gorzej jak się dogadać nie potrafią. Wtedy lepiej mieć formalnie wszystko na papierze.
                  • arwena_11 Re: spadek po jednym rodzicu/teściu 25.01.21, 20:00
                    Ależ oczywiście, że tak. Mamy zanotowane, że szwagier wziął samochód. Potem jeżeli będą jakieś rozliczenia między braćmi - to na pewno będzie to uwzględnione.
            • kropkaa Re: spadek po jednym rodzicu/teściu 25.01.21, 21:18
              A potem rodzic przepisze na Rydzyka czy podpisze odwróconą hipotekę. Gdy jest więcej współwłaścicieli, trudniej z takimi akcjami.
              • arwena_11 Re: spadek po jednym rodzicu/teściu 25.01.21, 21:38
                Albo na WOŚP i druga osoba wyląduje na bruku.
                www.se.pl/wiadomosci/polska/owsiak-przejal-polowe-mieszkania-po-zmarlej-jej-corka-zostala-na-lodzie-aa-2vYT-WB6v-n1Uq.html
                • riskylea Re: spadek po jednym rodzicu/teściu 26.01.21, 20:00
                  Arwena, czy spadkobiercy wylądowali na bruku? Była eksmisja? Nie? To nie szczuj i jie pisz głupot.
                  • hrabina_niczyja Re: spadek po jednym rodzicu/teściu 26.01.21, 22:40
                    Niedługo będzie. Swoją drogą sqyn z tego Owsiaka, w życiu bym nie wzięła, bo jakąś stara zdemenciala pani coś tam sobie napisała.
                • basiastel Re: spadek po jednym rodzicu/teściu 27.01.21, 23:50
                  Zaraz, zaraz, gdzieś tu powyżej twierdziłaś, że właściciel ma prawo ze swoim majątkiem zrobić co chce. Tak szybko Ci się odwidziało?
                  • arwena_11 Re: spadek po jednym rodzicu/teściu 28.01.21, 08:28
                    Jak jestem jedynym właścicielem - to mogę sobie robić co chcę. Nikogo nie krzywdzę. Ale jeżeli jest współwłasność, to należałoby pomyśleć o tej drugiej osobie. Nie wyobrażam sobie, żebym miała zostawić męża na lodzie, bo wpadł mi do głowy pomysł, przepisania mojej części wspólnego mieszkania na schronisko. A nawet jeżeli wpadłby mi do głowy - to z ustanowieniem dożywocia dla męża. Po naszej śmierci mogą sobie robić co chcą.
    • kkalipso Re: spadek po jednym rodzicu/teściu 25.01.21, 17:36
      Synowa?
    • mama-ola Re: spadek po jednym rodzicu/teściu 25.01.21, 17:39
      U nas w rodzinie wszystko przejęła wdowa. Samochód dała synowi, ale jak się jego siostra dowiedziała, to kazała mu oddać pół wartości w gotówce. Wydało mi się to niestosowne, ale może tak się robi teraz. Kochajmy się, a liczmy się.
      • alicia033 Re: spadek po jednym rodzicu/teściu 25.01.21, 18:17
        mama-ola napisała:

        > Wydało mi się to niestosowne,

        dlaczego?
        Czemu jedno dziecko ma otrzymać de facto prezent wartości pewnie kilkudziesięciu tysięcy a drugie nic?
        Bo gdyby córka dostała równowartość samochodu w innym majątku to raczej problemu z samochodem dla brata by nie miała.
        • hanusinamama Re: spadek po jednym rodzicu/teściu 25.01.21, 19:41
          Bo tam nie tylko zamochód był pewnie do podziału...
      • hrabina_niczyja Re: spadek po jednym rodzicu/teściu 25.01.21, 19:18
        Słuszne moim zdaniem. Wziąłeś to mi połowę oddaj i korzystaj. A jak nie chcesz to nie bierz i się sprzeda.
    • tereso Re: spadek po jednym rodzicu/teściu 25.01.21, 17:44
      Ja bym nie dzieliła, razem się dorabiali, dla mnie to należy do tej wdowy/ wdowca, więc ewentualnie jej jego inicjatywa. Ale jak ktoś ma inaczej nie oceniam, zwłaszcza jak majątek z wielu pokoleń. U nas wojna, większość wykosiła i raczej to co jest to efekt pracy tego jednego pokolenia, więc ich nawet jeśli niemało.
    • arwena_11 Re: spadek po jednym rodzicu/teściu 25.01.21, 17:49
      Po teściu podział został zrobiony jakoś w pół roku po śmierci ( kwestie podatkowe ), ale wszystkim zarządza teściowa. Żaden z synów nie upomniał się o kasę z lokat zgodnie zakładając, że to matki pieniądze. Podobnie jak i mieszkania nie dzielono. Matka mieszka i nikt się nie wtrąca.
      • annajustyna Re: spadek po jednym rodzicu/teściu 25.01.21, 19:26
        Żadne podatkowe, tylko do pół roku można spadek odrzucić.
        • arwena_11 Re: spadek po jednym rodzicu/teściu 25.01.21, 19:52
          Masz 6 miesięcy od nabycia spadku aby nie płacić podatku.
          • annajustyna Re: spadek po jednym rodzicu/teściu 25.01.21, 20:40
            W poście powyżej jest mowa o do pół roku po śmierci.
            • arwena_11 Re: spadek po jednym rodzicu/teściu 25.01.21, 20:47
              No bo załatwiali to pół roku po śmierci, ze względu na podatki I ze względu na Spółdzielnię, bo tam chyba jest rok na wejście w prawa członka.
        • panna.nasturcja Re: spadek po jednym rodzicu/teściu 25.01.21, 19:53
          Znaczy Ty lepiej wiesz czemu mąż i szwagier Arweny podział majątku po ojcu robili?
          • annajustyna Re: spadek po jednym rodzicu/teściu 25.01.21, 20:41
            Nie, ale są nieścisłości w wypowiedzi powyżej.
            • kropkaa Re: spadek po jednym rodzicu/teściu 25.01.21, 21:20
              Nabycie spadku może być znacznie później niż śmierć. Termin na złożenie SD Z-2 liczy się od daty nabycia spadku.
              • alicia033 Re: spadek po jednym rodzicu/teściu 26.01.21, 09:24
                kropkaa napisała:

                > Nabycie spadku może być znacznie później niż śmierć.

                Nabycie spadku to akurat następuje dokładnie w chwili śmierci spadkodawcy.

                > Termin na złożenie SD Z-2 liczy się od daty nabycia spadku.

                nie, termin liczy się od daty postanowienia Sądu ostwierdzeniu nabycia spadku lub od zarejestrowania przez notariusza aktu poświadczenia dziedziczenia.
                • kropkaa Re: spadek po jednym rodzicu/teściu 26.01.21, 11:34
                  O to mi chodziło, choć faktycznie prawnikiem nie jestem i nie ubrałam tego w prawniczy język.
    • padum Re: spadek po jednym rodzicu/teściu 25.01.21, 17:50
      Kiedy umarł mój tata, oboje z bratem zrzekliśmy się spadku na rzecz mamy. Nie oficjalnie, tylko pośrednio, bo deklaracje do US złożyliśmy.
      Przy sprzedaży auta na umowie sprzedaży byliśmy wymienieni wszyscy.
      Przy likwidacji lokat i rachunków tak samo. I automatycznie kasa powędrowała na konto mamy.
      Mieszkanie sobie stoi i mama w nim mieszka.
      Nie wyobrażam sobie inaczej.
      • padum Re: spadek po jednym rodzicu/teściu 25.01.21, 17:55
        W sensie formalnie w stwierdzeniu nabycia spadku było wskazane, ze ja i brat spadek przyjmujemy, ale potem kasa ze sprzedaży auta i likwidacji lokat i rachunków szła na konto mamy.
        • arwena_11 Re: spadek po jednym rodzicu/teściu 25.01.21, 17:59
          o dokładnie tak było u nas po śmierci teścia
        • hanusinamama Re: spadek po jednym rodzicu/teściu 25.01.21, 19:43
          Wiesz koleżanka tak zrobiła po śmierci mamy i tez się to wydawało naturalne...tata sobie poznał panią 5 lat pózniej, ożenił się z nią. I teraz to na co pracowali oboje z zoną (zona nawet bardziej...) pójdzie w łapy nowej Pani w porej częsci.
          • padum Re: spadek po jednym rodzicu/teściu 25.01.21, 22:58
            Niekoniecznie. Tato może spisać testament.
            • padum Re: spadek po jednym rodzicu/teściu 25.01.21, 22:59
              Aczkolwiek rozumiem problem. I generalnie w takiej sytuacji próbowałabym jednak rodzicowi przemówić do rozsądku i zabezpieczyć swoją cześć.
            • hanusinamama Re: spadek po jednym rodzicu/teściu 25.01.21, 23:12
              Może ale nie musi. One nie miały nic przeciwko tej Pani ani temu zeby sie wprowadziła....ale teraz tata choruje i za chwile moze sie okazać ze matka tyrała na obcą babe.
              • padum Re: spadek po jednym rodzicu/teściu 26.01.21, 07:22
                Jeśli nie ma slubu to nic się nie okaże.
                Za to ojcem ma się kto opiekować na starość.
              • szpil1 Re: spadek po jednym rodzicu/teściu 26.01.21, 17:08
                hanusinamama napisała:

                > One nie miały nic przeciwko tej Pani ani temu zeby sie wprow
                > adziła....ale teraz tata choruje i za chwile moze sie okazać ze matka tyrała na
                > obcą babe.
                >

                A jak choruje to kto się nim zajmuje? Dzieci czy "obca baba"?
        • kropkaa Re: spadek po jednym rodzicu/teściu 26.01.21, 12:02
          Dziwne, że bank przelał na jedno konto tak po prostu.
          • padum Re: spadek po jednym rodzicu/teściu 26.01.21, 16:36
            Jak przesłał? Wypłaciliśmy i wpłaciliśmy.
            • kropkaa Re: spadek po jednym rodzicu/teściu 26.01.21, 16:45
              W takim przypadku to jest darowizna. Powinno się ją robić przelewem i zgłosić do US.
    • qwirkle Re: spadek po jednym rodzicu/teściu 25.01.21, 17:55
      asia_277 napisał(a):

      > Jak to u was wyglądało, kiedy zmarł tylko jeden rodzic lub teść, czy podział ma
      > jątku następował od razu, czy wszystkim nadal zarządzał pozostały przy życiu ma
      > łżonek? W rodzinie mam sytuację gdy kuzynce zmarł teść i żadnego podziału nie b
      > yło, wszystko nadal ma w posiadaniu teściowa, łącznie z samochodem, który stoi
      > ponad dwa lata w garażu i traci na wartości, bo ona nie ma prawa jazdy. Z tego
      > co wiem, dzieci chyba uważają, że niedelikatnie byłoby upominać się teraz o pod
      > ział spadku (a sporo do tego podziału jest) i zakładają, że wszystko przypadnie
      > im po śmierci tej drugiej osoby. Tylko, jak tak sobie myślę, to po pierwsze mo
      > że z tego spadku zostać już niewiele, bo teoretycznie kto pozostałej przy życiu
      > osobie zabroni np. wydać co do grosza wspólne oszczędności małżonków, czy wręc
      > z narobić długów itd. Tutaj też przy teściowej, jeszcze młodej - 60 plus, zaczą
      > ł się jakiś czas temu kręcić pan dawny znajomy i namawia ją na ślub, sprzedanie
      > należącego do niej drugiego mieszkania i kupno za to działki dla jego wnuka. J
      > ak takie sprawy zazwyczaj wyglądały w waszych rodzinach?

      Jak umarła mama mojego męża, podzielono majątek. Podzielono tak, że jak teściem zainteresowała się Pani (mająca na celu uposażenie córki kosztem teścia) okazało się, że ten jest biedny jak mysz kościelna. Wszystko praktycznie podzielono między dzieci, na niektórych nieruchomościach jest po kilka dożywoci. Jakoś Pani przestała widzieć wspólną przyszłość i oddaliła się pośpiesznie w nieznanym kierunku...
    • leni6 Re: spadek po jednym rodzicu/teściu 25.01.21, 18:00
      Spotykam głównie dwa modele: albo wszystkie dzieci zrzekaja się na rzecz wspolmalzonka (częściej), albo wspolmalzonek zrzeka się na rzecz dzieci i od razu notarialnie dzieci dostają cała nieruchomość z wpisanym dożywotnim korzystaniem dla rodzica. Oszczędności zawsze wspolmalzonek.
      • mae224 Re: spadek po jednym rodzicu/teściu 25.01.21, 21:25
        Mój małżonek dostał spadek po matce. Właśnie w postaci połowy oszczędności teściów. Ale głównie dlatego, że teściem natychmiast zainteresowała się młoda płeć piękna, a teść zainteresowany. Dom i samochód nie były podzielone tylko wpisana współwłasność.
    • eresse Re: spadek po jednym rodzicu/teściu 25.01.21, 18:52
      Jeżeli jeden z rodziców umrze, to bez zastanowienia zrzeknę się mojego spadku na rzecz drugiego. Oni dorabiali się oboje, a ja nie miałam żadnego wkładu w ich majątek. Już nie wspomnę, że ponad 20 lat mnie finansowali, a nawet teraz mama lubi mi wcisnąć jakąś stówkę do kieszeni. Nie wyobrażam sobie zabrać matce lub ojcu ani złotówki. Nie podoba mi się obecne prawo spadkowe. Tak naprawdę odbiera w wielu przypadkach część życiowego dorobku.

      Znam przypadek wdowca (pan 70+, ale zadbany i w pełni władz umysłowych), który poznał kilka lat po śmierci żony nową panią (też w słusznym wieku). Wzięli ślub, wszystko zapowiadało się wspaniale, dopóki nie wkroczyły dzieci. Nie wyraziły zgody na sprzedaż wspólnego domu, w którym już 20 lat nie mieszkały (i oczywiście sprawiedliwy podział zgodnie z prawem spadkowym). Więc pan nie może nawet rozporządzać swoim majątkiem, mimo, że harował za granicą na tę chałupę. A w planach była budowa małego domku, blisko cywilizacji i spokojna starość. Oczywiście pani miała partycypować w kosztach (nawet działkę kupili, której koszt w większości pokryła).
      • effka454 Re: spadek po jednym rodzicu/teściu 25.01.21, 19:31
        To w takim razie pan powinien zaproponować, aby dzieci odkupiły jego część domu i za uzyskane pieniądze pobudować dom z nową żoną.
        • eresse Re: spadek po jednym rodzicu/teściu 25.01.21, 19:40
          effka454 napisała:

          > To w takim razie pan powinien zaproponować, aby dzieci odkupiły jego część domu
          > i za uzyskane pieniądze pobudować dom z nową żoną.
          >

          Dzieci mialy inny pomysł. Chcą aby tata przepisał im cały swój udział i sobie mieszkał do śmierci uncertain Szkoda, że nie wspomnialy o tym przed slubem (pani miala mieszkanie, które sprzedala aby kupić działkę i pokryć cześć kosztów budowy). Dlatego obecne prawo mi sie nie podoba, niby wychowujesz dzieci na porządnych doroslych, oplacasz edukacje a potem mogą wyjść takie kwiatki i jesteś bezradna.
          • laura.palmer Re: spadek po jednym rodzicu/teściu 25.01.21, 19:44
            W takiej sytuacji pan można chyba założyć w sądzie sprawę o zniesienie współwłasności. On jest zdaje się właścicielem 3/4 domu, dzieci 1/4 do podziału między sobą. Sąd by chyba klepnął zniesienie z obowiązkiem spłaty dzieciom tej 1/4 z pieniędzy ze sprzedaży, skoro dzieci 20 lat nie mieszkają w tej nieruchomości. Panu zostałoby 3/4 plus kasa z mieszkania nowej żony. Wystarczy na mały domek.
            • eresse Re: spadek po jednym rodzicu/teściu 25.01.21, 19:57
              laura.palmer napisała:

              > W takiej sytuacji pan można chyba założyć w sądzie sprawę o zniesienie współwła
              > sności. On jest zdaje się właścicielem 3/4 domu, dzieci 1/4 do podziału między
              > sobą. Sąd by chyba klepnął zniesienie z obowiązkiem spłaty dzieciom tej 1/4 z p
              > ieniędzy ze sprzedaży, skoro dzieci 20 lat nie mieszkają w tej nieruchomości. P
              > anu zostałoby 3/4 plus kasa z mieszkania nowej żony. Wystarczy na mały domek.

              Pan pewnie jakieś kroki podejmie, nie wyobrażam sobie inaczej. Ale nie jest miło być postawionym w takiej sytuacji przez własne dzieci. Nic nie zapowiadało takiego rozwoju wydarzeń. Ze swojej strony myślę, że czas działa na niekorzyść pana. Bo swoje lata już ma, sprawa w sądzie potrwa, budowa z rok. Działka kupiona i miało to się odbyć szybko. Naprawdę nie zazdroszczę tych nerwów sad
          • hrabina_niczyja Re: spadek po jednym rodzicu/teściu 25.01.21, 19:55
            No moja droga. Matkę kocham, ale jej drugiego męża kochać nie muszę. Chaty matki jeszcze nie mam, ale gdyby wpadła na pomysł wspólnoty z jakimś Panem w imię straczej miłości to bym im tak nie klaskała. A już będąc współwłaścicielem w ramach spadku po ojcu zadanie bym miała ułatwione. To nie jest tak, że pazerność itd. To też zadbanie o własne interesy, bo dziś się staruszki kochają, ale za rok czy dwa jedno wyląduje w pampersie i miłość może prysnąć. Także ja się dzieciom nie dziwię. Majątek rodzica to też zabezpieczenie jego starości, bo ja dziś nie muszę się martwić, że opieka nad matka będzie ponad moje finanse, ma mieszkanie, więc sprzedam i opłacę domy starców, pielęgniarki itd. Bez pytania obcego chłopa o zdanie i proszenia o zgodę na sprzedaż ich już wspólnego majątku.
            • eresse Re: spadek po jednym rodzicu/teściu 25.01.21, 20:16
              hrabina_niczyja napisała:

              > No moja droga. Matkę kocham, ale jej drugiego męża kochać nie muszę. Chaty matk
              > i jeszcze nie mam, ale gdyby wpadła na pomysł wspólnoty z jakimś Panem w imię s
              > traczej miłości to bym im tak nie klaskała. A już będąc współwłaścicielem w ram
              > ach spadku po ojcu zadanie bym miała ułatwione. To nie jest tak, że pazerność i
              > td. To też zadbanie o własne interesy, bo dziś się staruszki kochają, ale za ro
              > k czy dwa jedno wyląduje w pampersie i miłość może prysnąć. Także ja się dzieci
              > om nie dziwię. Majątek rodzica to też zabezpieczenie jego starości, bo ja dziś
              > nie muszę się martwić, że opieka nad matka będzie ponad moje finanse, ma mieszk
              > anie, więc sprzedam i opłacę domy starców, pielęgniarki itd. Bez pytania obcego
              > chłopa o zdanie i proszenia o zgodę na sprzedaż ich już wspólnego majątku.

              Tutaj pan i pani mają emerytury. I majątek nigdzie nie zginie, zostanie przetransferowany w inną nieruchomość + dzieci dostałyby gotówkę po sprzedaży. Pan zapewne zaoferował by im większy udział niż wskazuje prawo spadkowe. Niech sobie tę gotówkę odłożą na dom starców. Jakoś nikt się nie pali aby wspomóc ojca w utrzymaniu wielkiego domu na zadupiu.

              Ojciec harował na ten dom, on przynosił gotówkę do domu, jest dorosły i w pełni władz umysłowych. I większość domu należy prawnie do niego. Ma moralne prawo korzystać z życia, własnego majątku, kochać i być kochanym. Wiek 70+ nie oznacza, że już trzeba kłaść się do trumny, a ponad 40-letnie dzieci mają sterować Twoim życiem. Więc pozwolę sobie nie zgodzić się z Twoim punktem widzenia smile

              • 12gram Re: spadek po jednym rodzicu/teściu 25.01.21, 20:45
                napisałaś że to pani kupiła działkę na której się będą budować.. Wiec domek byłby formalnie tylko pani... Dzieci pragmatycznie myślą, a pan chyba ślepo zakochany że o prawnych aspektach sprawy nie myśli.
                • eresse Re: spadek po jednym rodzicu/teściu 25.01.21, 21:13
                  12gram napisała:

                  > napisałaś że to pani kupiła działkę na której się będą budować.. Wiec domek był
                  > by formalnie tylko pani... Dzieci pragmatycznie myślą, a pan chyba ślepo zako
                  > chany że o prawnych aspektach sprawy nie myśli.

                  Pani kupiła z panem działkę po ślubie. Fakt, większość za jej kasę, ale działka jest wspólna. Pani doskonale radziła sobie przed ślubem, miała własne mieszkanie, gdyby wiedziała jak potoczy się sytuacja w życiu by go nie sprzedawała smile Dzieci jak wspomniałam nie partycypują i nie partycypowały, przez lata gdy ojciec był sam, w kosztach utrzymania dużego domu. Nic w tym dziwnego, że ludzie na starość chcą mieć coś mniejszego i w mieście. Moja babcia przykładowo, kupiła po śmierci dziadka kawalerkę w mieście (a wcześniej mieszkała w domu na wsi). Dzieciaki przyklasnęły.
                  • hrabina_niczyja Re: spadek po jednym rodzicu/teściu 25.01.21, 21:19
                    No i widzisz jak szybko znalazłaś rozwiązanie. Niech sprzedadzą działkę i kupią m3. Mniejsze i tańsze.
                    • eresse Re: spadek po jednym rodzicu/teściu 25.01.21, 21:32
                      hrabina_niczyja napisała:

                      > No i widzisz jak szybko znalazłaś rozwiązanie. Niech sprzedadzą działkę i kupią
                      > m3. Mniejsze i tańsze.

                      Może tak się skończy, może pan wcześniej ze stresu zejdzie na zawał i problem dzieci się rozwiąże. Aczkolwiek działka była w strategicznym miejscu, aby zapewnić staruszkom komfortowe życie i pomoc w problemach związanych z wiekiem (blisko rodziny i cywilizacji). Myślę też, że pani w tym wypadku powinna sama dokonać zakupu mieszkania. Bo pan pewnie nie ma za dużo kasy (aczkolwiek tutaj sytuacji nie znam, na pewno nie ma tyle aby dołożyć się teraz do budowy domu). Ale nadal uważam, że nie jest to sprawiedliwe aby stare konie decydowały o majątku i życiu ojca. O swoim niech decydują, póki ich dzieci jeszcze niepełnoletnie wink
                      • 12gram Re: spadek po jednym rodzicu/teściu 25.01.21, 21:43
                        no to pan z panią nieźli fantaści - żyją z emerytur, pani jedynym majątkiem było mieszkanie i je bezmyślnie sprzedała kupując jakąś działkę, a pan kasy nie ma i chce spieniężyć dom rodzinny by się popisac jak to go stać na budowę domu.. Więc za chwilę nie będą mieli dachu nad głową oboje, i zostaną z rozgrzebaną budową, starzeniem i początkami demencji ..
                        • hrabina_niczyja Re: spadek po jednym rodzicu/teściu 25.01.21, 22:05
                          O ile wcześniej pan nie zejdzie na zawał. Takie to przeżywanie drugiej młodości 😄
                        • eresse Re: spadek po jednym rodzicu/teściu 25.01.21, 22:10
                          12gram napisała:

                          > no to pan z panią nieźli fantaści - żyją z emerytur, pani jedynym majątkiem b
                          > yło mieszkanie i je bezmyślnie sprzedała kupując jakąś działkę, a pan kasy nie
                          > ma i chce spieniężyć dom rodzinny by się popisac jak to go stać na budowę dom
                          > u.. Więc za chwilę nie będą mieli dachu nad głową oboje, i zostaną z rozgrzeba
                          > ną budową, starzeniem i początkami demencji ..

                          Ano mają fantazję smile Myślę, że syn zadba o matkę i sam przypilnuje budowy(o ile będzie jakakolwiek budowa). A nawet przygarnie do siebie, jeśli będzie potrzeba. O panią się nie martwię, bo ma wspierające dzieci. A, że pani miała tylko mieszkanie... Czy to naprawdę taka tragedia? Przecież mnóstwo ludzi nie ma nawet tego. Niektórzy wykonują zawody mające duże znaczenie społeczne, ale niskopłatne. I tak, często zostaje tylko mieszkanie, nie jest to powód do wstydu.
                          • hrabina_niczyja Re: spadek po jednym rodzicu/teściu 25.01.21, 22:18
                            Ty siebie słyszysz? Pani pani pani. Pani będzie miała pomoc, pani będzie miała opiekę, panią syn weźmie. Qwa, a tamte dzieci to myślisz, że wyrodne!!! Właśnie prawidłowo robią, bo też są dziećmi i ojca kochają. I cokolwiek by Ci się teraz nie wydawało i jak by nowa pani z synalkiem pana nie zmanipulowali to dzieciom rozum został i też są dla ojca wspierające. Dbanie o jego majątek jest większym wspieraniem niż udawana troska nad mamusia za cudze pieniądze. Obrzydliwe to.
                          • 12gram Re: spadek po jednym rodzicu/teściu 25.01.21, 22:18
                            zaczęłaś opowieść od dobrze sytuowanych pana i pani. co to dzieci pana im przeszkodziły w szczęśliwym życiu.
                            a teraz doszliśmy do malutkiego mieszkania pani którego już nie ma, do pana niezamożnego co musi dom sprzedać by mieć na jakąkolwiek inną inwestycję na podobno wspólnej działce ale z pani większym udziałem- do tego działka przy pani rodzinie i wnuki gotowe do odwiedzin.. słodki obrazek- czyli ralnie kasa którą pan weźmie ze sprzedaży domu przypadnie rodzinie pani która już tego na miejscu przypilnuje.
                            Jakoś mi się wydaje że dzieci pana dobrze rtozeznają sytuację i wiedzą, że po sprzedaży domu już ani grosza nie dostaną od zadurzonego tatusia a rządzić majątkiem ich ojca będzie syn pani.
                            • hrabina_niczyja Re: spadek po jednym rodzicu/teściu 25.01.21, 22:20
                              A to ty nie przewidziałaś jak rozwinie się ta opowieść? Toz to standard jest, tylko czekałam na synka czy córeczkę pani.
                      • padum Re: spadek po jednym rodzicu/teściu 26.01.21, 07:28
                        Córka pani? 😁
              • hrabina_niczyja Re: spadek po jednym rodzicu/teściu 25.01.21, 20:59
                Co ty bredzisz, na co starczy emerytura? Śmiech na sali. Majątek owszem zgibie, bo zostanie przetransferowany również do majątku obcej pani, która to pani potem w tym majątku zostanie, a ojciec trafi do dzieci nagi i bosy. I dzieci nie muszą dziś gotowki po spadku matki odkładać na jego dom starców. Dom bym się zgodzila sprzedać tylko pod jednym warunkiem, kupuje ojcu/matce wygodne mieszkanie z windą i dopisuje się również jako współwłaściciel. Pani niech sobie domki buduje za swoje skoro jej się ogródeczek marzy. Ojciec ogród ma i jak widać sobie nie radzi to i kolejny mu nie potrzebny.
                • eresse Re: spadek po jednym rodzicu/teściu 25.01.21, 21:25
                  hrabina_niczyja napisała:

                  > Co ty bredzisz, na co starczy emerytura? Śmiech na sali. Majątek owszem zgibie,
                  > bo zostanie przetransferowany również do majątku obcej pani, która to pani p
                  > otem w tym majątku zostanie, a ojciec trafi do dzieci nagi i bosy. I dzieci nie
                  > muszą dziś gotowki po spadku matki odkładać na jego dom starców. Dom bym się z
                  > godzila sprzedać tylko pod jednym warunkiem, kupuje ojcu/matce wygodne mieszkan
                  > ie z windą i dopisuje się również jako współwłaściciel. Pani niech sobie domki
                  > buduje za swoje skoro jej się ogródeczek marzy. Ojciec ogród ma i jak widać sob
                  > ie nie radzi to i kolejny mu nie potrzebny.

                  Pomysłodawcą domku był pan smile Pani miała swoje gniazdko. Mogła też mieszkać u syna, tam miałaby ogródek smile Wierz mi, pani bardzo żałuje sprzedaży swojego mieszkania. Jednak pan miał inne plany. A dzieci siedziały cicho (od ślubu trochę czasu już minęło).

                  No i chyba nikt nie bierze pod uwagę, że pan w testamencie przepisze pani swój udział w starym domu. Dzieciom przypada wtedy zachowek. I nie wiem jak dzieci niby sprzedadzą chałupę, skoro pan jest właścicielem połowy. Zresztą pan nie chce dzieci okraść, proponuje sprzedaż i sprawiedliwy podział. I dlaczego Ty miałabyś kupić ojcu mieszkanie? Przecież ojca na to będzie stać po sprzedaży domu, on nie prosi o pomoc i sponsoring. Nikt tu spadku po matce nie chce dzieciom odbierać.
                  • arwena_11 Re: spadek po jednym rodzicu/teściu 25.01.21, 21:35
                    No a jak pan da pani darowiznę z dożywociem- to dzieci z zachowkiem mogą się pożegnać.
                    • kropkaa Re: spadek po jednym rodzicu/teściu 26.01.21, 07:33
                      Albo przepisze w zamian za opiekę np. synowi pani.
                  • hrabina_niczyja Re: spadek po jednym rodzicu/teściu 25.01.21, 22:08
                    Normalnie sprzedadzą, wystąpią do baby o zachowek, a jak nie to niech ich spłaca z drugiej połowy. Nie stać? To albo się dogada co do sprzedaży albo idą do sądu.
                    • eresse Re: spadek po jednym rodzicu/teściu 25.01.21, 22:16
                      hrabina_niczyja napisała:

                      > Normalnie sprzedadzą, wystąpią do baby o zachowek, a jak nie to niech ich spłac
                      > a z drugiej połowy. Nie stać? To albo się dogada co do sprzedaży albo idą do są
                      > du.

                      Ale po co ta agresja? Dlaczego baba? Pani miła, wykształcona, żyła sobie spokojnie, do nikogo ręki po kasę nie wyciąga. Bez problemu mogła żyć na kocią łapę. Nie martw się, ona pewnie by takiego spadku po mężu nawet nie przyjęła smile
                      • hrabina_niczyja Re: spadek po jednym rodzicu/teściu 25.01.21, 22:19
                        Oczywiście. I siła ja przed ołtarz zaciągnął.
                      • 12gram Re: spadek po jednym rodzicu/teściu 25.01.21, 22:21
                        no to po co się pakowała w małżenstwo, bezmyślnie sprzedawała mieszkanie jak tak jej było dobrze i bezproblemowo?
                        Po co sprzedała mieszkanie zanim starszy pan z swoimi dziećmi nie załatwił sprawy podziału majątku po ich matce?
                        ... nie kupuję tego sielankowego obrazka starszych państwa i złych dzieci.
                        • hrabina_niczyja Re: spadek po jednym rodzicu/teściu 25.01.21, 22:23
                          Jak to po co? Bo jak się scala to łatwiej coś wyrwać. I żeby synowi było łatwiej, bo pewnie za pani m3 nie przeprowadził by matki bliżej siebie. A tak to mu jeszcze dzieci dopilnuje. Nie widzę powodu do ubolewania nad panią.
                          • basiastel Re: spadek po jednym rodzicu/teściu 28.01.21, 00:36
                            Jesteś potwornie cyniczna. Zresztą tu nie tylko chodzi o panią, bo pazerne dzieci chcą kłaść łapy na majątku pana i to na długo przed jego śmiercią.
                        • eresse Re: spadek po jednym rodzicu/teściu 25.01.21, 22:28
                          12gram napisała:

                          > no to po co się pakowała w małżenstwo, bezmyślnie sprzedawała mieszkanie jak ta
                          > k jej było dobrze i bezproblemowo?
                          > Po co sprzedała mieszkanie zanim starszy pan z swoimi dziećmi nie załatwił spra
                          > wy podziału majątku po ich matce?
                          > ... nie kupuję tego sielankowego obrazka starszych państwa i złych dzieci.

                          Ja kupuję. Ciebie nie zmuszam. A sprzedała bo wyszła za mąż za porządnego człowieka i mieli wspólne plany smile Fakt naiwne to było, ale nie każdy przewiduje najgorsze. Dlatego żal mi pani, szczególnie że wiem, iż to dobra duszyczka.
                          • hrabina_niczyja Re: spadek po jednym rodzicu/teściu 25.01.21, 22:33
                            A co straconego? Niech pani sprzeda działkę i kupi mieszkanie. Stan pierwotny zostanie przywrócony.
                          • hrabina_niczyja Re: spadek po jednym rodzicu/teściu 25.01.21, 22:39
                            Pomnik tej duszyczce postawcie. Ludzie. Ja nie mówię, że pani to kawał jedzy i zmory. Niech sobie żyją, ale dlaczego dzieci pana zmusza się do sprzedania domu rodzinnego w imię fanaberii nowej miłości. A może one nigdy tego domu nie sprzedadzą, nawet po śmierci ojca. O tym nie pomyślałaś?
                            • basiastel Re: spadek po jednym rodzicu/teściu 28.01.21, 00:48
                              Bo nie są właścicielami tego domu i ojciec też ma prawo do swoich planów i kilku lat szczęścia? To wyjątkowo bezczelne ze strony tych dzieci, żądać przepisania na nie domu, który w 3/4 należy do ojca i "wielkodusznie" pozwolić mu w nim mieszkać do śmierci. Gdyby miały odrobinę przyzwoitosci, to wzięłyby to co ich i pozwoliły ojcu zadysponować jego częścią. Jeśli tak bardzo chcą, by dom został dla nich, to niech zapłacą ojcu jego 3/4 wartości i biorą, nie zmuszają ojca do spędzenia ostatnich lat życia na bieganiu po sądach i blokowaniu mu możliwości dysponowania jego majątkiem.
                • basiastel Re: spadek po jednym rodzicu/teściu 28.01.21, 00:28
                  ale dzieci nie mają tu nic do gadania i stawiania warunków. O sprzedaży domu może zdecydować sąd i pan będzie musiał jedynie wypłacić 1/4 jego wartości dzieciom. Jedynie tyle im się należy.
        • padum Re: spadek po jednym rodzicu/teściu 26.01.21, 07:26
          Nie. Nie musza odkupywać. W takiej sytuacji należy im się połowa z połowy domu jeśli dom był wspólny dla pana i zmarłej żony.
          Sprzedaż domu w sytuacji gdy dzieci nie domagały się wcześniej swojej części udziału w spadku po marce jest bardzo brzydkim zagraniem ojca.
          • kropkaa Re: spadek po jednym rodzicu/teściu 26.01.21, 12:17
            Poza tym jest jeszcze jedna rzecz. Pan ma w domu udział 75%, po śmierci ta część będzie dziedziczona przez żonę i dzieci (nie ma połowy żony i połowy do podziału). Jeśli pan zbuduje dom, to pół będzie jego, pół żony i w przypadku, gdy umrze pierwszy, do podziału będzie połowa - pomiędzy żonę i dzieci.
      • 12gram Re: spadek po jednym rodzicu/teściu 25.01.21, 21:39
        ależ pan moze rozporządzać swoim majątkiem. tylko nie może rozporządzać cudzym- częścią dzieci. Ze swoim udziałem w domu może robić co chce, może komuś sprzedać budział albo wnieśc do sądu o sprzedaż całości. Pani "ustawiona" i ledwo mieszkanie miała jedno? które wystarczyło na kawałek działki? To gdzie pani teraz mieszka? Pan 70+zaczyna dom budować?..... tia....w mojej rodzinie też starsi państwo wpadli na pomysł że na starość chcą mieć mały domek w zielonym terenie. Już parę lat później dzieci i wnuki musiały przeorganizować swoje życie żeby jeździć do tego domku na zadupiu by opiekować się starymi rodzicami/dziadkami.
        Pan miał dom, mógł z panią mieszkać. Dzieci nie broniły. Pani miała mieszkanie w mieście które by im dało dodatkowe dochody z najmu i zabezpieczyło lokal gdy będa niepełnosprawni. Jak widać coś jest na rzeczy, że dzieci protestują, bo i pan i pani łatwo podejmują głupie decyzje vjak widać.
        • eresse Re: spadek po jednym rodzicu/teściu 25.01.21, 22:01
          12gram napisała:

          > ależ pan moze rozporządzać swoim majątkiem. tylko nie może rozporządzać cudzym-
          > częścią dzieci. Ze swoim udziałem w domu może robić co chce, może komuś sprzed
          > ać budział albo wnieśc do sądu o sprzedaż całości. Pani "ustawiona" i ledwo mi
          > eszkanie miała jedno? które wystarczyło na kawałek działki? To gdzie pani ter
          > az mieszka? Pan 70+zaczyna dom budować?..... tia....w mojej rodzinie też star
          > si państwo wpadli na pomysł że na starość chcą mieć mały domek w zielonym teren
          > ie. Już parę lat później dzieci i wnuki musiały przeorganizować swoje życie że
          > by jeździć do tego domku na zadupiu by opiekować się starymi rodzicami/dziadkam
          > i.
          > Pan miał dom, mógł z panią mieszkać. Dzieci nie broniły. Pani miała mieszkanie
          > w mieście które by im dało dodatkowe dochody z najmu i zabezpieczyło lokal gdy
          > będa niepełnosprawni. Jak widać coś jest na rzeczy, że dzieci protestują, bo
          > i pan i pani łatwo podejmują głupie decyzje vjak widać.

          Pani miała jedno mieszkanie, wiodła urokliwe życie emerytowanej singielki. Oczywiście, że tylko część kasy z mieszkania poszło na zakup działki. Kolejna część miała być na dom. No ale z jednego małego mieszkania domu nie postawisz. Teraz pani mieszka z panem w starym przestronnym domu na zadupiu. A działka blisko domu syna, więc opieka na starość zapewniona. Tak, syn się poczuwa do pomocy matce, także do pomocy w budowie domu i do późniejszej opieki. Dlatego działka tak blisko. Wnuki dojdą do dziadków na piechotę smile Zresztą czas na protesty i rozmowy był przed zakupem działki. Ale fakt pomysł budowy domu szalony. Jakby to mój ojciec na takowy wpadł to bym pomyślała, że staremu odbiło. Jednak nie o tym w tym wątku mowa. Mowa o prawie o dysponowaniu własnym majątkiem, a pan takowy ma. Ja swojemu ojcu bym nie odmówiła, niech sprzedaje i się dzieli. Niech ma uciechę na stare lata. Możemy się z rodzeństwem zrzucić po 600 zł na jego dom starości, nienajgorszą emeryturę sobie wypracował więc starczy.
          • hrabina_niczyja Re: spadek po jednym rodzicu/teściu 25.01.21, 22:13
            Ahaaa i ten syn w tle. Jak ty życia nie znasz. Chcesz przykład? Moja najbliższa rodzina. Ciocia zmarła, zostały dzieci i wujek. Szczęściem różne sprawy ułożyły się wcześniej tak, że zanim ciocia umarła wszystko przepisali na dzieci. Nawet te dzieci chciały im potem to oddać, ale matka chorowała i jakoś tak zostało. Szczęściem. Otóż dzieci ojcu nie broniły w domu mieszkać, ale ojciec znalazł nowa panią i z nią zamieszkał. Mimo to dom nie został sprzedany, nawet wynajmowany nie był, latami. Wujek trafił do szpitala, a pani zażyczyła sobie finansów na dojazdy do szpitala, bo jej nie stać, a jego emeryturę brała. Nie dostała, bo dzieci miały gdzieś czy go odwiedzi czy nie. Wujek umarł, pani po informacji, że umarł zapytała dzieci czy wzięły ostatnia emeryturę, bo do niej nie dotarła. Nie muszę pisać, że do szpitala dzieci kupiły mu wszystko włącznie z piżama? Koniec końców dzieci i wnuki musiały się zrzec spadku. A czemu? Bo pani miała synusia i na budowę domu tego synusia pan wziął pokaźny kredyt. Kurtyna.
            • eresse Re: spadek po jednym rodzicu/teściu 25.01.21, 22:23
              hrabina_niczyja napisała:

              > Ahaaa i ten syn w tle. Jak ty życia nie znasz. Chcesz przykład? Moja najbliższa
              > rodzina. Ciocia zmarła, zostały dzieci i wujek. Szczęściem różne sprawy ułożył
              > y się wcześniej tak, że zanim ciocia umarła wszystko przepisali na dzieci. Nawe
              > t te dzieci chciały im potem to oddać, ale matka chorowała i jakoś tak zostało.
              > Szczęściem. Otóż dzieci ojcu nie broniły w domu mieszkać, ale ojciec znalazł n
              > owa panią i z nią zamieszkał. Mimo to dom nie został sprzedany, nawet wynajmowa
              > ny nie był, latami. Wujek trafił do szpitala, a pani zażyczyła sobie finansów
              > na dojazdy do szpitala, bo jej nie stać, a jego emeryturę brała. Nie dostała, b
              > o dzieci miały gdzieś czy go odwiedzi czy nie. Wujek umarł, pani po informacji,
              > że umarł zapytała dzieci czy wzięły ostatnia emeryturę, bo do niej nie dotarła
              > . Nie muszę pisać, że do szpitala dzieci kupiły mu wszystko włącznie z piżama?
              > Koniec końców dzieci i wnuki musiały się zrzec spadku. A czemu? Bo pani miała s
              > ynusia i na budowę domu tego synusia pan wziął pokaźny kredyt. Kurtyna.

              Syna znam. Już ustawiony życiowo. Nie rości sobie żadnych praw do majątku matki. Nawet chciał jej zapewnić osobne mieszkanie w swoim domu na starość. Co matka się dorobiła w życiu to należy do matki i tyle. Zresztą ja mam podobną filozofię. Nie wtryniam się rodzicom do finansów. Jak zostawią mi kiedyś część mieszkania to i tak przepiszę na siostrę. Mi ono niepotrzebne do szczęścia.
              • hrabina_niczyja Re: spadek po jednym rodzicu/teściu 25.01.21, 22:24
                Nie wcale, a jak matka umrze to odda biednym. Naprawdę życia nie znasz.
                • eresse Re: spadek po jednym rodzicu/teściu 25.01.21, 22:31
                  hrabina_niczyja napisała:

                  > Nie wcale, a jak matka umrze to odda biednym. Naprawdę życia nie znasz.

                  Jak moja umrze to oddam siostrze. Można ją nawet podpiąć po kategorię biednych, bo wiele nie ma.
                  Trochę życie znam, dlatego liczę na siebie, nie na spadki po rodzicach.
                  • hrabina_niczyja Re: spadek po jednym rodzicu/teściu 25.01.21, 22:36
                    To ty, tamte dzieci mogą mieć inaczej. Na spadek liczę też ja. Ile z niego zostanie nie wiem, ale wszystko mamy już tak zabezpieczone, że jak przyjdzie konieczność to sprzedam mieszkanie jeszcze za życia mamy. Właścicielka jest i będzie do śmierci, ale starości się nie przewidzi, więc uregulowane te kwestie mamy. Za coś ją leczyć czy zaopiekować na starość muszę. Dlatego ty nie zrozumiesz mnie i tamtych dzieci, my ciebie i pani.
              • cruella_demon Re: spadek po jednym rodzicu/teściu 25.01.21, 23:08
                Prawda jest taka, że (normalna) matka zawsze będzie w pierwszej kolejnosci dążyć do dobra i zabezpieczenia własnych dzieci, nawet kosztem cudzych.
                • hrabina_niczyja Re: spadek po jednym rodzicu/teściu 25.01.21, 23:17
                  Otóż. Dlatego jak ojciec innych dzieci oszalał i nie liczy się już nie tyle z ich pieniędzmi co z uczuciami, bo to ich dom rodzinny, ich wspomnienia i ich dzieciństwo. I nakazanie sprzedaży tego domu jest czystym sqyństwem ojca wobec tych dzieci. Dla nich ten dom może mieć wartość zupełnie inna niż pieniężna. Ale kto by się tym przejmował, ogródek, pani, syn i wnuki pani ważniejsze. Szkoda, że ojciec partoli tak relacje z dziećmi.
              • padum Re: spadek po jednym rodzicu/teściu 26.01.21, 07:37
                Weź ty przestań pierdolic kobieto, bo czuć na kilometr smrodek fałszu i mega frustracje, ze nie idzie tak, jak byscie chcieli (darmowa opieka nad dziećmi i chatka po śmierci matki).
                • eresse Re: spadek po jednym rodzicu/teściu 26.01.21, 11:52
                  padum napisała:

                  > Weź ty przestań pierdolic kobieto, bo czuć na kilometr smrodek fałszu i mega fr
                  > ustracje, ze nie idzie tak, jak byscie chcieli (darmowa opieka nad dziećmi i ch
                  > atka po śmierci matki).

                  Frustracja to ostatnie co mogę czuć jako obserwator. Babcia nigdy nie zajmowała się wnukami w ramach niańczenia, chodzą grzecznie do przedszkola. Swoje dzieci odchowała i wyrosły na samodzielnych dorosłych osobników, mają swoje własne chatki. Nie wtrącają się do życia matki, do sprzedaży rodzinnego mieszkania, do zakupu działki z jakimś starszym panem. Pani się sama tego dorobiła, nic im do tego, niech robi co chce. Ale jakby pani potrzebowała pomocy, to zawsze może na nich liczyć. A tymczasem babcia żyje własnymi pasjami i zwiedza świat z innymi babciami i dziadkami smile Polecam szklankę zimnej wody, ewentualnie melisę smile
          • padum Re: spadek po jednym rodzicu/teściu 26.01.21, 07:34
            Och syn z pewnością się poczuwa... i wku.ia się, ze misterny plan może mu się rypnac.
            Fuuuj co za śliskie typy.
            • eresse Re: spadek po jednym rodzicu/teściu 26.01.21, 08:38
              padum napisała:

              > Och syn z pewnością się poczuwa... i wku.ia się, ze misterny plan może mu się r
              > ypnac.
              > Fuuuj co za śliskie typy.

              Zawsze mnie dziwią te emocje związane z forumowymi historiami. Ludzie lubią przekładać je na swoje życie i niesamowicie przeżywają smile A ile negatywnych ocen można tutaj zaliczyć. Oj już nie martwcie się o te dzieciaki stare byki smile Cała sytuacja nie przeszkodzi im w egzotycznych wakacjach, kupnie kolejnego auta czy mieszkania. A ja sobie patrzę z boku, nie jestem związana z żadna stroną i ciekawi mnie rozwój sytuacji.
              • laura.palmer Re: spadek po jednym rodzicu/teściu 26.01.21, 09:42
                Musisz bardzo dobrze znać tę rodzinę, skoro wiesz gdzie dzieci pana spędzają wakacje, jakie mają samochody i mieszkania oraz jak często je kupują.
                • eresse Re: spadek po jednym rodzicu/teściu 26.01.21, 11:40
                  laura.palmer napisała:

                  > Musisz bardzo dobrze znać tę rodzinę, skoro wiesz gdzie dzieci pana spędzają wa
                  > kacje, jakie mają samochody i mieszkania oraz jak często je kupują.

                  Tak, znam od lat kilkudziesięciu. Obserwuję sobie z ciekawością z boku.
                  • laura.palmer Re: spadek po jednym rodzicu/teściu 26.01.21, 14:29
                    Tak, tak "obserwujesz". Córeczka pani, czy sama pani?
                    • eresse Re: spadek po jednym rodzicu/teściu 26.01.21, 14:43
                      laura.palmer napisała:

                      > Tak, tak "obserwujesz". Córeczka pani, czy sama pani?

                      Żadna. Ja mam żadnego interesu aby kłamać, Ty nie musisz wierzyć. Historia wydaje się ciekawa i została opowiedziana. Życie napisze zakończenie. I jak widać nawet wzbudziła pewne emocje i zaangażowanie. Więc może była warta opowiedzenia smile Szkoda tylko, że negatywne. Bo dla mnie miłość ludzi w okolicy 70 raczej działa miło na serducho i życzę im jak najlepiej.
                      • hrabina_niczyja Re: spadek po jednym rodzicu/teściu 26.01.21, 16:06
                        Miłość miłością, mają prawo się kochać. Natomiast miłość w wieku 70 lat kiedy ma się dzieci, nawet dorosłe, ale dzieci ma też pewne zobowiązania i ograniczenia. I nie jest tak, że można mieć oczekiwania w stosunku do tych dzieci, bo miłość.
                        • eresse Re: spadek po jednym rodzicu/teściu 26.01.21, 16:27
                          hrabina_niczyja napisała:

                          > Miłość miłością, mają prawo się kochać. Natomiast miłość w wieku 70 lat kiedy m
                          > a się dzieci, nawet dorosłe, ale dzieci ma też pewne zobowiązania i ograniczeni
                          > a. I nie jest tak, że można mieć oczekiwania w stosunku do tych dzieci, bo miło
                          > ść.

                          No widzisz, ja mam jednak inne poglądy na życie. W momencie usamodzielnienia i wylotu dzieci z gniazda, zobowiązania i ograniczenia związane z nimi znikają. Pomijam oczywiście skrajne przypadki, gdy dziecko nie jest zdolne do samodzielnej egzystencji. Ja, jako dziecko, natomiast będę miała zobowiązania względem starzejących się i podupadających na zdrowiu rodziców. Nie oni względem mnie. Oni już swoje odrobili.
                          • hrabina_niczyja Re: spadek po jednym rodzicu/teściu 26.01.21, 17:29
                            Aaaa rozumiem. Ty jedna z tych matek co to dowody osobiste dostały i niech sobie radzą, ale szklankę wody na starość to są zobowiązane. Otóż też nie są.
                            • eresse Re: spadek po jednym rodzicu/teściu 26.01.21, 20:08
                              hrabina_niczyja napisała:

                              > Aaaa rozumiem. Ty jedna z tych matek co to dowody osobiste dostały i niech sobi
                              > e radzą, ale szklankę wody na starość to są zobowiązane. Otóż też nie są.

                              Wstyd przyznać, ale ja bezdzietna sad Ale forum ematkowe lubię poczytać. Mi rodzice pomagali do czasu znalezienia stalej pracy. Wspierali podczas edukacji. Obecnie mama z pasją ofiarowywuje mi swoje wypieki. Tata czasami dzwoni i pyta czy na pewno jadam obiady. Myślę, że naprawdę dobrze wykonali swoje rodzicielskie obowiązki.
              • hrabina_niczyja Re: spadek po jednym rodzicu/teściu 26.01.21, 12:54
                Ulala, to z powodzeniem mamci wymarzony domek pobudują.
                • eresse Re: spadek po jednym rodzicu/teściu 26.01.21, 13:01
                  hrabina_niczyja napisała:

                  > Ulala, to z powodzeniem mamci wymarzony domek pobudują.

                  Jeśli dojdzie do budowy, to będzie przeprowadzała ją firma budowlana. A pani nigdy o domu nie marzyła. Nad dobra materialne po odchowaniu dzieci przekłada podróże i własne pasje. Nie jest to typowa babcia.
                  • hrabina_niczyja Re: spadek po jednym rodzicu/teściu 26.01.21, 14:16
                    To jeszcze lepiej. Namiot niech sobie kupi i w drogę! Problem rozwiązany 😄
                    • eresse Re: spadek po jednym rodzicu/teściu 26.01.21, 14:36
                      hrabina_niczyja napisała:

                      > To jeszcze lepiej. Namiot niech sobie kupi i w drogę! Problem rozwiązany 😄

                      Ale wiesz, wątek dotyczy raczej sytuacji pana. To on chciał odzyskać chociaż część swojego wkładu w dom.
                      Równie dobrze ta pani mogłaby nie istnieć. Nie wiem czemu w tej rozmowie skupiamy się na pani. Ona nie miała problemów ze swoim majątkiem, rozporządzała nim samodzielnie. Panu dzieci odbierają prawo do dysponowania własnym majątkiem. Może chciałby sprzedać, kupić kawalerkę w mieście a resztę przepuścić na wycieczki. Co prawda do wieku emerytalnego mi jeszcze daleko, ale nie czuję się komfortowo z myślą, że z okazji moich 60 czy 70 urodzin dzieci będą decydowały o moim dorobku.
                      • hrabina_niczyja Re: spadek po jednym rodzicu/teściu 26.01.21, 16:10
                        Ależ pan sytuację to ma lepszą niż pani, bo to pan przygarnął panią do swojego domu, który jeszcze ma i go nie sprzedał, nie odwrotnie. Na dziś to pani jest bezdomna, choć nie przepraszam, namiot sobie na działce postawić może. Spokojnie możesz odsapnąć, dzieci panu krzywdy nie zrobią, jak będzie potrzeba to mu nawet 2 pokoje z oddzielną kuchnią kupią i do sanatorium wyślą.
            • basiastel Re: spadek po jednym rodzicu/teściu 28.01.21, 01:03
              Sam/a masz w głowie tylko takiego typu misterne plany i jesteś śliskim typem, skoro tylko taka wersja przychodzi ci do głowy.
    • palacinka2020 Re: spadek po jednym rodzicu/teściu 25.01.21, 18:54
      Mnie dziwia te wszystkie watki o "podzialach spadku" i "zachowkach" na forum bo u mnie wlasnie zadnych podzialow nigdy nie bylo, wszystko dostawal wspolmalzonek.
      Co z tego, ze prawo stanowi inaczej. Uwazam, ze dorosle dzieci powinny same o siebie zadbac, a nie ogladac sie na spadki. Zwlaszcza ze w Polsce starsi ludzie zyjacy z emerytury zazwyczaj maja znacznie trudniej w zyciu niz ich dzieci.
      • hrabina_niczyja Re: spadek po jednym rodzicu/teściu 25.01.21, 19:23
        Dorosłe dzieci też powinny o siebie zadbać jak słusznie zauważyłaś. Nie trzeba od razu matce czy ojcu dwóch pokoi sprzedawać, ale stwierdzenie nabycia spadku mieć należy. Współwłasność nie boli, a zabezpiecza również te dzieci. Także kij ma dwa końce, tym bardziej, jak jest jeszcze rodzeństwo.
    • asia_i_p Re: spadek po jednym rodzicu/teściu 25.01.21, 19:00
      Po śmierci mojej mamy nastąpił podział majątku - nie wiem, jak jest teraz, ale wtedy nieżyjący współwłaściciel to formalnie był problem i utrudniał załatwianie wielu spraw. Z tym, że zostało to skrajnie uproszczone i jako majątek zadeklarowany wyłącznie dom. Trochę mieliśmy z tatą cykora, bo po drodze na pół legalu sprzedał samochód, bo się w ogóle zabraliśmy za to porządkowanie spraw majątkowych dosyć późno, z rok - dwa po śmierci mamy, na szczęście nikt nie wniał.

      Kwestia zrzeczenia w ogóle nie była brana pod uwagę, ja miałam 19 lat, siostra 8, ja nie bardzo wiedziałam w ogóle, że takie kwestie są, siostra nie miała prawnej możliwości zrzeczenia się, tato w ogóle o tym nie wspominał. Długo jeszcze mieszkałyśmy w tym domu, w tej chwili żadna z nas nie mieszka i sprawa jakoś sama się tak ułożyła, że my się nie domagamy naszych "części", a tato nie domaga się wkładu w utrzymanie nieruchomości. Jak będzie potem, trudno powiedzieć, bo z tatą mieszka tam macocha, średnia siostra z mężem i najmłodszy brat - jakoś nie widzę, jak w razie śmierci taty każemy im się wyprowadzać albo nas spłacać. Natomiast się nie zrzekamy, bo ani ojciec by raczej tego zrzeczenia nie przyjął, ani żadne z nas trojga nie poradziłoby sobie z falami emocjonalnymi w rodzinie, czujnie pilnującej "praw sierot" - na myśl, co ja bym gadania wtedy usłyszała, wszelkie tego typu projekty przechodzą mi szybciutko smile

      Po śmierci mojego dziadka z kolei babcia i sześcioro rodzeństwa zrzekli się spadku, więc przypadł najmłodszej córce. W rozwiązaniach mieszkaniowych nic to nie zmieniło, chodziło o wygodę załatwiania urzędowych spraw, a wszyscy sobie nawzajem ufali.
    • asfiksja Re: spadek po jednym rodzicu/teściu 25.01.21, 19:01
      Znam wdowę, która zażądała od swoich dzieci, żeby notarialnie przepisały na nią odziedziczony ustawowo po ojcu majątek. Zależało jej z jakiegoś powodu, żeby to zrobić formalnie, ale te dzieci by się jej na pewno nie dokwaterowały do mieszkania, i tak by wszystkim zarządzała dożywotnio. Wcześniejszy jej pomysł był taki, żeby dzieci od razu w sądzie odrzuciły spadek, ale sąd ją uświadomił, że przejdzie na wnuki i wtedy może być klops.
      Prawdopodobnie tym powodem była chęć hojnego obdarowania jednego z dzieci z pominięciem pozostałych.
    • leosia-wspaniala Re: spadek po jednym rodzicu/teściu 25.01.21, 19:08
      > Tylko, jak tak sobie myślę, to po pierwsze może z tego spadku zostać już niewiele, bo teoretycznie kto pozostałej przy życiu osobie zabroni np. wydać co do grosza wspólne oszczędności małżonków, czy wręcz narobić długów itd. Tutaj też przy teściowej, jeszcze młodej - 60 plus, zaczął się jakiś czas temu kręcić pan dawny znajomy i namawia ją na ślub, sprzedanie należącego do niej drugiego mieszkania i kupno za to działki dla jego wnuka.

      Nie twoja sprawa.

      W moim przypadku spadek po mamie został podzielony, ale jakby ojciec został w mieszkaniu, to bym się nie domagała, żeby sprzedał i dał mi kasę uncertain
    • feliz_madre Re: spadek po jednym rodzicu/teściu 25.01.21, 19:39
      I słusznie. Wyobrażasz sobie, że umiera twój mąż, a po pieniądze i majątek, który zostawil i który dla Ciebie jest zabezpieczeniem wyciąga łapy twój ziec albo synowa? Słabo.
      • agniesia331 Re: spadek po jednym rodzicu/teściu 26.01.21, 19:37
        Dlatego 1sza rzeczą jaką się robi jest jazda do banku i przelanie kasy na inne konto oraz wyjecie kasy. Zanim bank dostanie informacje o śmierci. Bo potem jak wdowa nie ma stałego zlecenia to nawet na czynsz i jedzenie nie wyjmie bo jest uziemiona.
    • cruella_demon Re: spadek po jednym rodzicu/teściu 25.01.21, 19:50
      U mnie w rodzinie formalne przyjęcie spadku przez zainteresowanych było, ale oczywistością było również, że wdowa dysponuje do śmierci mieszkaniem, czy oszczędnościami.
      U męża jest tak samo.
      I tak, uważam że takie dzielenie to straszna pazerność.
      Znam też sytuację w rodzinach bogatych, często w takiej sytuacji zostaje firma która musi działać nadal i zwykle wszystko jest dogadane jeszcze za życia i podzielone testamentem.
    • umi Re: spadek po jednym rodzicu/teściu 25.01.21, 20:09
      U nas jest naturalne, ze malzenstwo to calosc i razem sie dorabialo. Wiec poki ktoras ze stron zyje, majatek zostaje dla niej. Dziecko nie jest mezem czy zona, jest dzieckiem. Dostaje swoje za zycia rodzicow, potem jest doroslym czlowiekiem i buduje wlasny majatek.
      Z tym, ze nowy malzonek sepiacy od nieasertywnego drugiego rodzica nie trafil sie. I raczej bylby to realny problem, bo sep nie jest juz elementem "starej" rodziny i moim zdaniem jej czlonkowie poga sie czuc pokrzywdzeni, zwlaszcza "obcymi" wnuczkami.
      • hrabina_niczyja Re: spadek po jednym rodzicu/teściu 25.01.21, 20:15
        To nawet nie musi być sęp, może to być całkiem fajny i dobry człowiek dzięki któremu nasz rodzic czuje się szczęśliwszy. I bardzo proszę, ja bym się nawet ucieszyła. Natomiast nie widzę powodu, żeby moja matka na stare lata scalała majątek i zaczynała nowe życie w wieku 70 lat.
        • umi Re: spadek po jednym rodzicu/teściu 25.01.21, 20:30
          Nowy malzonek by mi nie przeszkadzal. Nowy wnuczek do finansowania z dorobku rodzicow - mialabym zgrzyt.
          • umi Re: spadek po jednym rodzicu/teściu 25.01.21, 20:33
            * Jak scali to tez dziedziczysz. Plus nowa rodzina jakos tam wspiera. Wiec samo powiekszeni erodziny moim zdaniem jest OK, zycie. Ale sepienie obcych do niedawna ludzi na czyjejs (za)dobrej woli nie jest juz OK moim zdaniem. Tak samo jak dziwne zwiazki za kase z duza roznica wieku - wtedy widac, ze sep nadlecial.
            • hrabina_niczyja Re: spadek po jednym rodzicu/teściu 25.01.21, 20:51
              Nie do końca. Dziś dostaje całość. Po scaleniu jedynie połowę tej całości, bo połowę będzie miał obcy chłop.
              • antonina.n Re: spadek po jednym rodzicu/teściu 25.01.21, 21:00
                Moje zdanie jest takie, że małżonkowie powinni dziedziczyć po sobie w całości. I ze swoim majątkiem powinni zrobić dokładnie to, co zechcą- przepisać na dzieci, oddać na kościół albo przekazać w całości w ręce nowego małżonka.

                Rodzice wspierają, wychowują i utrzymują swoje dzieci zwykle przez ponad 20lat życia. To moim zdaniem wystarczy, jako oczywisty obowiązek. Reszta, czyli decyzja, co zrobią z dorobkiem własnego życia powinna należeć wyłącznie do nich.

                Zresztą, w rodzinach w których wszystko jest Ok tak to właśnie wyglada, ale to powinno się dziś zgodnie z prawem, a nie pomimo prawa.
                • kropkaa Re: spadek po jednym rodzicu/teściu 27.01.21, 12:02
                  A nie sądzisz, że majątek to jest zasób pokoleń? Przecież na tych rodziców też ktoś łożył, wychowywał, płacił za edukację.
                  Wg takiego myślenia, po 20 latach dzieci mają swoje życie i rodzicami nie muszą się przejmować. Zabraknie zdrowia, pieniędzy na leki, opiekę? No cóż, ich życie - ich sprawa.
                  • antonina.n Re: spadek po jednym rodzicu/teściu 27.01.21, 13:18
                    Nie sądzę. Sądzę, że w normalnych rodzinach to nie majątek i rozliczenia decydują o wzajemnej trosce.
                    • kropkaa Re: spadek po jednym rodzicu/teściu 27.01.21, 15:19
                      Już widzę, że matka/ojciec robi darowiznę na kościół albo testamentem zapiskuje na fundację czy inne schronisko, a dzieci z chęcią i miłością dokładają się do zakupów, leków czy płacą za dps.
                      • antonina.n Re: spadek po jednym rodzicu/teściu 27.01.21, 16:02
                        kropkaa napisała:

                        > Już widzę, że matka/ojciec robi darowiznę na kościół albo testamentem zapiskuje
                        > na fundację czy inne schronisko, a dzieci z chęcią i miłością dokładają się do
                        > zakupów, leków czy płacą za dps.

                        Jeśli ci rodzice w przeszłości pomogli dzieciom gdy to dzieci popełniły jakieś karygodne głupstwo, to czemu nie?

                        Może inaczej. Ja wypowiadam swoją opinię na przykładzie historii własnej rodziny. W mojej - wszyscy sobie pomagamy jak możemy. I nie przeliczamy tego na kasę. I jeszcze - w mojej rodzinie się przyjęło, ze pomoc/prezenty/darowizny można oferować. Ale nigdy przenigdy nie powinno się ich WYMAGAĆ.
                        • kropkaa Re: spadek po jednym rodzicu/teściu 27.01.21, 18:33
                          To nie pisz głupot, że normalne jest, że rodzice przepisuja majątek ma kościół czy nowego małżonka i dzieciom nic do tego.
                          • antonina.n Re: spadek po jednym rodzicu/teściu 27.01.21, 19:02
                            Jeszcze raz. Nie piszę, ze przepisanie na kościół jest normalne. Piszę, ze mojej rodzinie dorosłe dzieci nie mają prawa niczego narzucić ani wymagać od swoich rodziców. Jesteśmy wszyscy zadbani, zaopiekowani i wyposażeni na start tak, jak to było możliwe. Ale nigdy nie mogliśmy i nigdy nie będziemy mogli niczego rodzicom narzucić ani niczego od nich żądać. To uważam za normę i tak wyobrażam sobie moje przyszłe relacje z własnymi dziećmi.

                            Ty możesz mieć inne wyobrażenie.
                            • kropkaa Re: spadek po jednym rodzicu/teściu 28.01.21, 09:53
                              Nawet w najlepszych, najbardziej kochających się rodzinach nadchodzi starość, demencja i najróżniejsze choroby. I wtedy babcia przestaje być babcią, jaką do tej pory znaliśmy, a dziadek w żadnym stopniu nie przypomina dawnego dziadka. I gdy okazuje się, że testament zmieniony albo 80-latek bierze ślub, to nagle następuje przebudzenie i ideały trzeba odłożyć na bok.
                              • annajustyna Re: spadek po jednym rodzicu/teściu 28.01.21, 10:08
                                Moja sąsiadka z demencją przepisała dom na prywatny dps. Oczywiście odpowiednio podpuszczona.
                              • antonina.n Re: spadek po jednym rodzicu/teściu 28.01.21, 11:07
                                Kropkaa, nie rozmawiałyśmy o rodzicach w totalnej demencji, tylko o normalnie funkcjonujących starszych ludziach. Bo jeśli bierzemy pod uwagę skrajne sytuacje, to tak samo niepoczytalny może być senior z demencją, jak i jego syn-alkoholik w sile wieku.

                                Nie ma co dyskutować. W mojej rodzinie postawa jaką opisałam, to nie ideały, tylko sprawdzona przez szereg pokoleń praktyka. Rodzina, szczęśliwie, bez skłonności do demencji.
                  • bardzo.cicho Re: spadek po jednym rodzicu/teściu 27.01.21, 14:20
                    kropkaa napisała:

                    > A nie sądzisz, że majątek to jest zasób pokoleń?

                    Moi dziadkowie z obu stron dorabiali się sami, rodzice również. Po jednych pradziadkach może odziedziczyc jeden dom tylko jeden wnuczek, choć jest ich kilkunastu. Zazwyczaj ludzie dorabiali się sami, bo mieli za mało babć aby załapać się na jakiś spadek. Majątek jako zasób pokoleń to dziedziczy pewnie jedna osoba na kilkadziesiąt, a reszta dorabia się sama jako małżeństwo.

                    • kropkaa Re: spadek po jednym rodzicu/teściu 27.01.21, 15:50
                      Nie wiem kto dziś ma kilkunastu wnukó. Poza tym częściej jednak dziedziczą dzieci. Jeśli dostaniesz jakiś spadek ty, mąż, to już macie więcej niż nic.
                      A przepisanie majątku ojca na nowego męża buduje zasoby komuś zupełnie obcemu.
                      • kropkaa Re: spadek po jednym rodzicu/teściu 27.01.21, 15:50
                        *wnuków
              • umi Re: spadek po jednym rodzicu/teściu 25.01.21, 21:02
                Zalezy jeszcze kto po chlopie dziedziczy i w jakim wieku on jest (i czy nie sep z sepiatkami albo analogia z odwroconymi plciami). Ale ogolnie, faktycznie bezpieczniej mozna to rozwiazac niescalajac.
                • hrabina_niczyja Re: spadek po jednym rodzicu/teściu 25.01.21, 21:07
                  A weź pomysl jak umierają oboje w jednej chwili? Co wcale nie jest takie wydumane, bo znam dzieci, które straciły oboje rodziców w wypadku. I teraz się dogaduj z obcymi ludźmi co do spadku, bo jedno ma po matce, a inne po ojcu. Po moim trupie. Zresztą w moim przypadku jest tak samo, a jestem młoda. Życie proszę bardzo, śluby nie ma opcji, a jak nawet to testament w szufladzie i wszystko na matkę albo na dzieci o ile by były. Łatwiej zapłacić zachowek.
        • asiairma Re: spadek po jednym rodzicu/teściu 25.01.21, 20:40
          To nie Ty masz widzieć powód. Twoja matka ma prawo układać sobie życie jak chce, nawet na stare lata.
          • hrabina_niczyja Re: spadek po jednym rodzicu/teściu 25.01.21, 21:02
            Ależ niech sobie układa. Tylko moja matka młodsza nie będzie i nie po to zapier...a całe życie, kosztem mnie również, żeby na te stare lata narobić sobie i mnie bigosu. Jak Pan będzie kochający to i do majątku mamusi łapy nie będzie wkładał. Szczęściem matka ma takie samo zdanie jak i ja.
            • arwena_11 Re: spadek po jednym rodzicu/teściu 25.01.21, 21:06
              Kiedyś opisywałam sytuację, jak pan po śmierci żony, a przed ślubem z nową panią rozdał darowiznami cały majątek dzieciom. Na jednym mieszkaniu miał dożywocie i jeszcze jakieś tam obwarowania. Nowej pani nie poinformował - bo nie uznał tego za stosowne, bo nie z nią się majątku dorabiał. Po jego śmierci, dzieci pana pokazały pani drzwi z drugiej strony. Była bardzo oburzona, bo została bez dachu nad głową - swoje mieszkanie dała synowi.
              • hrabina_niczyja Re: spadek po jednym rodzicu/teściu 25.01.21, 21:08
                Trudno, mogła iść do syna. Pamiętam ten wątek
                • arwena_11 Re: spadek po jednym rodzicu/teściu 25.01.21, 21:13
                  No mogła, tylko pewnie syn nie chciał. A pan uszanował wolę swojej zmarłej żony - żeby wszystko czego się dorobili było dla dzieci.
        • basiastel Re: spadek po jednym rodzicu/teściu 28.01.21, 03:42
          ale zdajesz sobie chyba sprawę, że nawet 70 -letnia osoba może zacząć nowe życie i decydować o swoim majątku i nie masz tu nic do gadania? Wystarczy, że matka widzi powód. Traktujesz obrzydliwie instrumentalnie swoja matkę.
    • zona_mi Re: spadek po jednym rodzicu/teściu 25.01.21, 20:27
      U nas dokonano podziału spadku u notariusza, na dzieci przepisano ich część majątku.
    • 12gram Re: spadek po jednym rodzicu/teściu 25.01.21, 20:30
      Rzeczy zbywalne a zbędne wdowie trzeba przejąć, sprzedać , podzielić. Trzymanie auta którym nikt nie jeździ jest głupie- tym bardziej że trzeba za nie ubezpieczenie płacić. Mieszkanie w którym mieszka - nie ruszać. Jeśli są inne nieruchomości - uzgodnić co z nimi. Przecież bywa i tak, że wdowa nie ma czasu ani chęci się zajmować jakimiś sprawami, gospodarstwem, lokalami... - trzeba porozmawiać i zaproponowac rozwiązanie typu to ja sie zajmę tym, x tamtym, formalnie załatwimy żeby był porządek a ty będziesz miała spokój. Jeśli jest większy majątek to można temat ruszać. Dla wszystkich może być wygodniej podzielić majątki i związane z nimi obowiązki/obciążenia. Ale jeśli to tylko jedno mieszkanie i nic więcej to się nie rusza tematu.

      Znajomej zmarł członek rodziny, była po nim zapuszczona nieruchomość, proponowała by to sprzedać i podzielić kasę wśród tych co im spadek się należy, ktoś z rodziny strasznie się rzucał żeby absolutnie nie sprzedawać, wiec odpuściła temat a po kilku miesiącach ta osoba przyszła z pretensjami że trzeba rachunki płacić prąd, gaz, opłaty, naprawy... już ten interes nie taki intratny jak się zobaczy od środka..

      Więc trzeba rozmawiać, bo może niektóre rzeczy mądrzej jest teraz sprzedać i kasę podzielić niż kisić u wdowy by traciły na wartości..
    • livia.kalina Re: spadek po jednym rodzicu/teściu 25.01.21, 20:51
      W obu przypadkach zarządzał majątkiem współmałżonek (przy czym to nie był majątek typu cztery domy, dwa mieszkania i sześć samochodów, tylko jeden dom, jeden samochód). Odziedziczeniu podlegały wyłącznie drobne rzeczy osobiste, niepotrzebne żyjącemu współmałżonkowi, acz posiadające wartość materialną. czyli tata dał mi po śmierci mamy jej biżuterię a mój mąż po śmierci swojej mamy wziął pianino (na którym gra, a na którym nie potrafi grac teść). W obu przypadkach to była inicjatywa taty/teścia.
    • attiya Re: spadek po jednym rodzicu/teściu 25.01.21, 21:14
      Po pierwsze do spadku po teście nic nie masz, po drugie że swoim majątkiem teściowa może robić co chce. Tak jak ty że swoim. O ile w ogóle jakiś masz.
Pełna wersja