znow kot;)

26.01.21, 14:41
Ja znów o kocie, wybaczcie i poradźcie, co znajomi powinni zrobić.
Kilka tygodni temu się przeprowadzili z bloków do małego domku. Wasze rady wzięli pod uwagę i nawet przeprowadzka plus aklimatyzacja poszły dobrze.
Teraz kot już wychodzi (pod nadzorem) na zewnątrz i z tego co mówią i co widziałam uwielbia to.
Maj dom dobrze ogrodzony i wydzielona cześć ogrodu dla kota wiec jest bezpieczny.
Jest niestety zimno i zastanawiamy się czy się nie przeziębił.
Zaczął sikać 5-6 razy na dobę, zamiast 2-3 razy jak do tej pory i ma często mokry nos, ale nic z niego nie wycieka.
Kolki moczu są mniejsze niż dotychczas, więcej tez pije.
Poza tym bawi się, szaleje, nie miauczy po wyjściu z kuwety ani w trakcie.
Czy już weterynarz? Złapanie moczu w jego wypadku to męka czy kupić jakiś preparat typu UrinoVet?
    • turbo_sniezynka Re: znow kot;) 26.01.21, 14:48
      Powinni umówić się do weterynarza, zabrac kota na konsultacje i powiedziec to co napisałaś tutaj.
    • heca7 Re: znow kot;) 26.01.21, 15:00
      Powinni pójść do weterynarza.
    • magata.d Re: znow kot;) 26.01.21, 15:53
      A jak ten ogród mają ogrodzony, że kot nie wyjdzie poza?
      • aragorna71 Re: znow kot;) 26.01.21, 16:06
        nie jestem fachowcem, ale moim zdaniem nie, bo maja bardzo geste takie panele ogrodzeniowe na fundamencie, kot musialby przeskoczyc ponad 2 metry, wspiac sie nie da, bo nie ma sie na czym zaczepic.
        Nasza kotka ma zabudowany taras do dyzpozycji, gdzie ma nawet zasiana trawe, polki, drzewo, ale gdybym wiedziala, ze cos takiego istnieje tez pewnie bysmy zabudowali czesc ogrodu.
    • mysiulek08 Re: znow kot;) 26.01.21, 16:00
      pewnie, ze juz wet, w podskokach! z lekkiego zapalenia pecherza zrobi sie za chwile wielki problem, po co to im i kotu?
      • aragorna71 Re: znow kot;) 26.01.21, 16:09
        Mysiulek wiem, ze jestes specjalistka od kotow, ale tyle sie czyta, ze koty malo sikaja a jak jeden sika nagle wiecej to panikujemywink Ja im tez powiedzialam, ze lekarz, ale do dotychczasowego lekarza maja pol godziny drogi, tam gdzie mieszkaja nie znaja zadnego (musza poznac, nie ma rady) i stad te wadpliwosci, ze moze nie ma co panikowac. Wiem jedno kazdy lekarz powie zlapcie mocz a oni maja z tym problem.
Pełna wersja