kajda28
26.01.21, 14:43
Nie umiem wymuszać aby "chodził" do szkoły, aby się uczył. Kiedyś zaczęłam go pilnować to z tydz chodził później przestałam codziennie się dopytywać , ba codziennie,musiałam co godzinę się przypominać czy jest na lekcji i teraz prawie nie chodzi. Z nauką zawsze był na bakier, nigdy nie miał chęci aby mieć dobre stopnie, aby tylko zdać. Teraz od kiedy jest zdalne nauczanie jest tylko gorzej. Teraz jest w maturalnej klasie, na półrocze ma 3 stopnie niedostateczne. Może i lepiej jakby nie zdał, może w przyszłym roku już wrócimy do normalności i będą normalne lekcje.
Nie umiem od innych wymagać, narzucać się, powtarzać, wiem że to nie jest dobre.
Córka też orłem nie jest ale sobie radzi, loguje się na lekcje, udziela się itd.
To troszkę jak porażka wychowawcza ...