Kot- ta mniej przyjemna strona

27.01.21, 05:28
Uwaga, nie czytać przy śniadaniu.

Odważni czytają dalej.

Kot w nocy shaftował robaka, jakby dość długa nitka. Będę się umawiać do weta rano. Tabletki wezmę dla kota i psa. Ostatnio odrobaczane na jesień. Kot wychodzący na wsi.
Pytanie: jak duże ryzyko, że domownicy się zarazili, cokolwiek to jest? Zadzwonię do pediatry/internisty i o jakie leki poprosić?
Oddawać materiały do badań? Jak "zabezpieczyć teren" dopóki leki mu zwierząt nie wybiją robaków? W sensie jak sprzątanie, małe dziecko, spanie kota na końcu w salonie itd. Poproszę rady. Poczytałam o toksokarozie i nicka z głowy.

Nawiasem mówiąc: jak łatwo źle i niesprawiedliwe ocenić sytuację i własne starsze dziecko: dziś po północy, słyszę, że się tłucze po schodach jak słoń wielki długi nastolatek, w tę i z powrotem. Tłucze w kuchni, gada przez telefon, noż cholera.
Idę wściekła, drę twarz, a ten: mamo, aleeeee. Żadne ale, masz spać o tej porze. Mamo aleeeee.
W końcu mi powiedział, że ogarniał haftującego robakiem kota, sprzątał, mopował, wypuszczał na dwór a potem czekał i wolał na dworzu aż wrócił kot. Także ten. Biedne te nastolatki.
    • ludzikmichelin4245 Re: Kot- ta mniej przyjemna strona 27.01.21, 05:41
      Ale to na pewno robak? Bo one wychodzą raczej "drugą stroną".
      Zasadniczo dobrze oddać kocie kupsko do badań (próbki z 3 kolejnych dni), bo wychodzący kot pewnie ma niejedno świństwo.
      Przeleczyć pewnie warto całą rodzinę jednocześnie ze zwierzami, w odpowiednich cyklach, tak żeby przerwać cykl rozwojowy robactwa.
      • jeszcze_blizniaki Re: Kot- ta mniej przyjemna strona 27.01.21, 05:51
        No robak, widziałam, zapewniam. Niestety.
      • berdebul Re: Kot- ta mniej przyjemna strona 27.01.21, 05:56
        Przy dużym zarobaczeniu wychodzą górą.
        • jeszcze_blizniaki Re: Kot- ta mniej przyjemna strona 27.01.21, 05:59
          I konieczne odrobaczenie człowieków, prawda?
          • berdebul Re: Kot- ta mniej przyjemna strona 27.01.21, 06:53
            Jeżeli to była glista to nie, nie złapiesz jej od nosiciela.
            • la_mujer75 Re: Kot- ta mniej przyjemna strona 27.01.21, 07:55
              Dokładnie.
              Nie powinniście się zarazić.
            • fitfood1664 Re: Kot- ta mniej przyjemna strona 27.01.21, 09:32
              tasiemca też raczej nie
              • ludzikmichelin4245 Re: Kot- ta mniej przyjemna strona 27.01.21, 09:52
                Ale jeśli ma również lamblie, to mogą.
            • makurokurosek Re: Kot- ta mniej przyjemna strona 27.01.21, 10:46
              "Jeżeli to była glista to nie, nie złapiesz jej od nosiciela."

              Co ty za głupoty piszesz. Jeżeli kot ma glisty, to jak najbardziej człowiek może się nimi zarazić tylko w przypadku człowieka nie lokują się w układzie pokarmowym tak jak to w przypadku zwierząt, tudzież w przypadku ludzi glista ludzka, tylko lokują się w głównych narządach tworząc cysty (np w mózgu, sercu, oku)
              • memphis90 Re: Kot- ta mniej przyjemna strona 27.01.21, 12:32
                Ale jaja potrzebują dość długiej inkubacji w wilgotnej glebie, więc ryzyko zalapalnia od kota domowego wysokie nie jest.
                • makurokurosek Re: Kot- ta mniej przyjemna strona 27.01.21, 12:52
                  Nie zgadzam się z tym. Jaja glisty odzwierzęcej znajdują się również na jego sierści, zwłaszcza przy odbycie. Przy wielu dyskusjach o kotach, zawsze mnie zaskakiwało i oburzało jak wiele forumek pozwala swoim czworonogą na leżenie czy chodzenie po szafkach kuchennych tudzież stole. Nawet przy nie wychodzącym kocie jest to dla mnie niedopuszczalne, a przy wychodzącym to nie trudno sobie wyobrazić ilość "przyjaciół" które kociak w takim miejscu pozostawia i wątpię aby wszystkie te forumki latały ze ściereczką i środkiem dezynfekującym.
                  • mamtrzykotyidwa Re: Kot- ta mniej przyjemna strona 27.01.21, 14:54
                    Jaja przy odbycie nie są zaraźliwe, bo jaja glisty potrzebują dojrzeć w wilgotnej glebie kilkanaście dni.
                  • fitfood1664 Re: Kot- ta mniej przyjemna strona 27.01.21, 15:06
                    I te "ziarnka ryżu" tasiemcze, i te okruchy żwirku, i te wiecznie wyoadające kłaki... no ale kotki są takie czyste!
                  • berdebul Re: Kot- ta mniej przyjemna strona 27.01.21, 17:47
                    Nie musisz się zgadzać, biologia jak fizyka, jest nauką. Jaja na kocie, bez inkubacji, są niegroźne. Inaczej jest z tasiemcem, lamblią itd.
                    • fitfood1664 Re: Kot- ta mniej przyjemna strona 27.01.21, 18:46
                      No a jak jest z tasiemcem? Jakieś jaja luzem? Tasiemcem ciężko się zarazić od kota.
    • mysiulek08 Re: Kot- ta mniej przyjemna strona 27.01.21, 06:24
      teoretycznie mozesz 'zakazic' sie robaczyca (pewnie glista to byla) ale w praktyce jesli zachowujesz typowa higienie to szanse sa niewielkie, kot wychodzacy to niestety robaki, wiec trzeba go odrobaczac systematycznie, tym bardziej, ze czesc pasozytow nie ginie od typowych srodkow typu drontal czy profender

      jesli kot zwymiotowal gliste to jest bardzo powaznie zarobaczony

      profilaktycznie dla was wystarczy pyrantel
      • jeszcze_blizniaki Re: Kot- ta mniej przyjemna strona 27.01.21, 06:27
        Gdyby kota łaskawie korzystała z kuwety w domu, wcześniej bym zobaczyła może. A ona woli na dworze. Jak ją zachęcić do kuwety w domu? Jak była młodsza, robiła do kuwety. Ostatnio od jesieni woli na zewnątrz.
        • mysiulek08 Re: Kot- ta mniej przyjemna strona 27.01.21, 06:32
          a tego nie wiem, nie mam kotow wychodzacych, Kicia.Yoda wychodzi w puszorach i smyczy, na dworze sie nie zalatwi
        • chatgris01 Re: Kot- ta mniej przyjemna strona 27.01.21, 07:31
          jeszcze_blizniaki napisała:

          > Gdyby kota łaskawie korzystała z kuwety w domu, wcześniej bym zobaczyła może.

          Dlatego koty ( zwłaszcza wychodzące) powinno się odrobaczać profilaktycznie, co najmniej raz na 6 miesięcy.
          • chatgris01 Re: Kot- ta mniej przyjemna strona 27.01.21, 07:50
            Dodam-a jeśli robaki już są, to powtórzyć dla pewności po 2 tygodniach albo miesiącu (czyli jak teraz odrobaczysz, to po miesiącu powtórz). I potem regularnie co 3-4 miesiące.

            A toksokarozą łatwiej się zarazić od niedogotowanego mięsa albo grzebania w ziemi (i nieumycia potem rąk), bo żeby złapać z kuwety, to nawet jeśli kot w ogóle jest nosicielem, jego kupa musiałaby tam leżeć minimum 24 godziny (dopiero wtedy się wytwarzają przetrwalniki). Wystarczy normalnie przestrzegać higieny, często czyścić kuwetę i często myć ręce.
          • joaz Re: Kot- ta mniej przyjemna strona 27.01.21, 09:15
            chatgris01 napisała:

            > jeszcze_blizniaki napisała:
            >
            > > Gdyby kota łaskawie korzystała z kuwety w domu, wcześniej bym zobaczyła m
            > oże.
            >
            > Dlatego koty ( zwłaszcza wychodzące) powinno się odrobaczać profilaktycznie, co
            > najmniej raz na 6 miesięcy.

            według mojego weta moje wychodzące trzeba odrobaczać co 3 miesiące
            >
            >
            >
            >
            • 1matka-polka Re: Kot- ta mniej przyjemna strona 27.01.21, 09:20
              A najlepiej obserwowac i jak mamy podejrzenie, to siup tabletke, czasem nawet co miesiac albo co 2 tygodnie. Ostatnio u nas spokoj, moze zima zmniejsza ruchliwosc robactwa.
          • rosa-fira Re: Kot- ta mniej przyjemna strona 27.01.21, 16:08
            Co 6 miesięcy to odrobacza się niewychodzące. Wychodzące co 3 miesiące.
            • chatgris01 Re: Kot- ta mniej przyjemna strona 27.01.21, 17:59
              Dlatego napisałam "co najmniej" wink
        • fitfood1664 Re: Kot- ta mniej przyjemna strona 27.01.21, 09:37
          Nie, nie zobaczyłabyś, mój ongiś zwymiotował tasiemca, w kuwecie nic istotnego nie było. Jeśli chcesz chronić kota i domowników trwale przed robalami, wyjście jest tylko jedno, nie wypuszczać kota, bo kot zaraża się pasożytami od swoich zdobyczy i spotkanych zwierząt. A tak, pozostaje ci tylko odrobaczać co 2 miesiące, każde wyjście = potencjalne ponowne zarobaczenie. Nie zapomnij odpchlić, bo tasiemce akurat przenoszą się przez pchły.
          • 1matka-polka Re: Kot- ta mniej przyjemna strona 27.01.21, 09:45
            Aaaa, wlasnie mi sie przypomnialo, ze przeciez odchudzalam swojego kota przez dlugi czas i on byl glodny i polowal na myszy! I dostawal robaki a teraz daje mu jesc tyle, ile chce, i owszem, przybral 0,5kg ale od 2 mcy trzyma te wage i co najwazniejsze, nie zjada myszy, tak jak wczesniej....
            • fitfood1664 Re: Kot- ta mniej przyjemna strona 27.01.21, 10:15
              ale jeśli wychodzi, wystarczy by złapał zainfekowaną pchłę i ją wylizłą i zjadł i cyrk zacznie się od nowa
              • 1matka-polka Re: Kot- ta mniej przyjemna strona 27.01.21, 10:17
                fitfood1664 napisał(a):

                > ale jeśli wychodzi, wystarczy by złapał zainfekowaną pchłę i ją wylizłą i zjadł
                > i cyrk zacznie się od nowa

                Otoz to.
                • 1matka-polka Re: Kot- ta mniej przyjemna strona 27.01.21, 10:18
                  1matka-polka napisała:

                  > fitfood1664 napisał(a):
                  >
                  > > ale jeśli wychodzi, wystarczy by złapał zainfekowaną pchłę i ją wylizłą i
                  > zjadł
                  > > i cyrk zacznie się od nowa
                  >
                  > Otoz to.
                  >
                  Ale ma obroze, i od kiedy ja zalozylam, a bedzie juz 3 lata, to zadnej pchly na nim nie widzialam.
                  • fitfood1664 Re: Kot- ta mniej przyjemna strona 27.01.21, 10:20
                    no, nie wiem, pchły nie czołgi, w oczo*ebnych kamizelkach też nie chadzają, łatwo przeoczyć
                    • 1matka-polka Re: Kot- ta mniej przyjemna strona 27.01.21, 10:22
                      fitfood1664 napisał(a):

                      > no, nie wiem, pchły nie czołgi, w oczo*ebnych kamizelkach też nie chadzają, łat
                      > wo przeoczyć

                      Moze pojedyncze tak ale ja jestem bardzo spotrzegawcxa.
      • memphis90 Re: Kot- ta mniej przyjemna strona 27.01.21, 12:35
        Pyrantel akurat nic nie da. Człowiek jest ewentualnie żywicielem pośrednim, nie ma glisty psiej/kociej w jelicie, tylko otorbione larwy w narządach wewnętrznych, a Pyrantel dziala w świetle jelit.
    • irma223 Re: Kot- ta mniej przyjemna strona 27.01.21, 07:10
      Brzmi jak nicień. Nie toksoplazma. Chociaż z drugiej strony osobiście toksoplazmy nigdy chyba nie widziałam. Zapytaj u weterynarza o ewentualność zakażenia u ludzi, oni to mają obstukane lepiej, niż jakikolwiek ludzki lekarz. Np.tłumaczyli mi wielokrotnie, że zwierzęcymi tasiemcami się człowiek nie zarazi, bo każdy z nich ma swój ulubiony gatunek żywiciela i niewłaściwy gatunek nie może mu być żywicielem. Mam wprawdzie ograniczone zaufanie do tych zapewnień, ale odrobaczając zwierza nie odrobaczam całej rodziny nigdy.
      • chatgris01 Re: Kot- ta mniej przyjemna strona 27.01.21, 07:35
        Toksoplazmę to tylko pod mikroskopem można zobaczyć... To pierwotniak.
        • ajaksiowa Re: Kot- ta mniej przyjemna strona 27.01.21, 07:39
          Spróbuj nasypać to kuwety ,,materiał,,do którego załatwia się na dworze😁
          • irma223 Re: Kot- ta mniej przyjemna strona 27.01.21, 08:27
            Są koty, które nie lubią kuwety, o ile pogoda nie zniechęca je do bywania na dworze.
            Są też koty, które potrafią wrócić z dworu tylko po to, by skorzystać z kuwety.

            Najwyraźniej autorka wątku ma ten pierwszy model.
            • jeszcze_blizniaki Re: Kot- ta mniej przyjemna strona 27.01.21, 08:33
              Skubana kaczka nawet w mróz -20 wychodziła. Ale wolałabym, żeby z kuwety korzystała.
    • 1matka-polka Re: Kot- ta mniej przyjemna strona 27.01.21, 08:08
      Nie wiem, co to moglo byc, bo mojemu robaki wychodza tylem, takie plaskie, ruchliwe kawalki, jak makaron do lazanek, sa to czlony tasiemca. Kot jest wychodzacy, nie ma kuwety, wiec zalatwia sie tylko na dworze, nie obserwujemy jego odchodow, bo ogridek duzy i wali gdzies po krzakach. Tak, ze nie przejmuj sie, robactwo miedzy kotami a ludzmi slabo sue transmituje. Mozesz odrobaczac co miesiac, jesli nie widzisz objawow. Bo moj kot jak ma robaki, to np. wylizuje sobie siersc przy odbycie az do strupow albo ma ciagle drgawki w czasie spania i czesto podskakuje jak by go cos ugryzlo, i pewnie go "gryzie" ale od srodka.
      • fitfood1664 Re: Kot- ta mniej przyjemna strona 27.01.21, 09:40
        tasiemiec może wyjść też przodem, jak podrośnie
        • 1matka-polka Re: Kot- ta mniej przyjemna strona 27.01.21, 09:41
          fitfood1664 napisał(a):

          > tasiemiec może wyjść też przodem, jak podrośnie


          Słyszalam o tym, u nas sie nie zdarzylo.
    • nigdynigdynigdy84 Re: Kot- ta mniej przyjemna strona 27.01.21, 08:20
      Co Wy robicie z tymi kotami, że im robaki wychodza góra i dołem??
      • lot_w_kosmos Re: Kot- ta mniej przyjemna strona 27.01.21, 08:26
        wypuszczają na dwór.
        kot dzisiaj bez robaków -za tydzień pełen robactwa.
        taki lajf.
        kot domowy mniej narażony, trudno doprowadzić do takiej robaczycy - załatwia się też w kuwetę, wiec na bieżąco robaczki.
      • 1matka-polka Re: Kot- ta mniej przyjemna strona 27.01.21, 08:30
        nigdynigdynigdy84 napisała:

        > Co Wy robicie z tymi kotami, że im robaki wychodza góra i dołem??


        Pozwalamy im korzystac z zycia i spotykac sie z kolegami i kolezankami. Moj to nawet przez plot nie przeskakuje, bo jest nieogarnięty i gruby ale go tylu znajomych odwiedza, ze co rusz cos zlapie.
    • lot_w_kosmos Re: Kot- ta mniej przyjemna strona 27.01.21, 08:27
      koty wychodzące na dwór niszczą populacje ptaków.
      • 1matka-polka Re: Kot- ta mniej przyjemna strona 27.01.21, 08:33
        lot_w_kosmos napisała:

        > koty wychodzące na dwór niszczą populacje ptaków.

        A ludzie wychodzacy na dwor niszcza wszystko🤷
        • jeszcze_blizniaki Re: Kot- ta mniej przyjemna strona 27.01.21, 08:37
          Mieszkając w domu nie ma wyobrażam sobie nie pozwolić kotu wyjść na dwór. To z natury dzikie stworzenia. Miałaby patrzeć na drzewa, motyle, snieg przez okno i tego niez zbadać? Są dwie opcje, ktoś wypuszcza kota, ktoś nie wypuszcza, i tak to zostawmy.
          • 1matka-polka Re: Kot- ta mniej przyjemna strona 27.01.21, 09:01
            To nie sa dzikie stworzenie tylko udomowione.
          • thea19 Re: Kot- ta mniej przyjemna strona 27.01.21, 09:19
            dziki to jest ryś i żbik, kot jest domowy z nazwy i trybu życia
        • lot_w_kosmos Re: Kot- ta mniej przyjemna strona 27.01.21, 09:06
          rzesze kotków trzymanych w domkach, nakarmionych, odżywionych i silnych wypuszczane na dwór w celu zażycia z rozrywek - korzysta z tego ochoczo łapiąc dla rozrywki ptaki i porzucajac truchełka

          to jest realne zagrozenie - koty w znacznym stopniu przyczyniły się do zaniku populacji wróbla
          • 1matka-polka Re: Kot- ta mniej przyjemna strona 27.01.21, 09:18
            Na wsiach jest mnostwo kotow biegajacych samopas a ograniczenie populacji nastepuje poprzez utopienie i ruch drogowy.
          • fitfood1664 Re: Kot- ta mniej przyjemna strona 27.01.21, 10:18
            święta prawda, dlatego w przyszłości zamierzam pozbyć się robaków... razem z kotami, jak się wykruszą będzie koniec kota w moim domu, amen
    • annajustyna Re: Kot- ta mniej przyjemna strona 27.01.21, 08:39
      Sorry, ale musialam: zhaftowal. Przed dźwięczną jest dźwięczna, stąd z.
      • jeszcze_blizniaki Re: Kot- ta mniej przyjemna strona 27.01.21, 09:13
        Oczywiście, pisanie na telefonie robi z człowieka niemotę.
    • thea19 Re: Kot- ta mniej przyjemna strona 27.01.21, 09:22
      przy wychodzących nie spodziewałabym się niczego innego. Kota zarobaczonego bada się (kupę, próbki z 3 dni), żeby określić co dokładnie ma, bo różne robale różnie się leczy. Odrobaczanie to min 3 dawki leków w odstępach tygodniowych a potem znowu badanie klocka.
      • 1matka-polka Re: Kot- ta mniej przyjemna strona 27.01.21, 09:31
        thea19 napisała:

        > przy wychodzących nie spodziewałabym się niczego innego. Kota zarobaczonego bad
        > a się (kupę, próbki z 3 dni), żeby określić co dokładnie ma, bo różne robale ró
        > żnie się leczy. Odrobaczanie to min 3 dawki leków w odstępach tygodniowych a po
        > tem znowu badanie klocka.

        Nigdy tak nie robilam. I zaden weterynarz nie proponowal a mogl za te badania kasiorki zgarnąć...
      • 1matka-polka Re: Kot- ta mniej przyjemna strona 27.01.21, 09:33
        "Odrobaczanie to min 3 dawki leków w odstępach tygodniowych a potem znowu badanie klocka."

        Taaa, a tam nowe robaki, powodzenia w meczeniu kota.
        • thea19 Re: Kot- ta mniej przyjemna strona 27.01.21, 09:45
          odrobaczasz aż nie będzie robaków. Podanie jednej tabletki zarobaczonemu kotu to jak łyknięcie jednej tabletki antybiotyku przy anginie. Podawanie tabletki w ciemno jest bez sensu bo nie ma tabletki na wszystkie robaki. Męczenie kota to jest markowanie leczenia bo zaoszczędzisz 40zł na badanie kupska.
          • 1matka-polka Re: Kot- ta mniej przyjemna strona 27.01.21, 09:51
            thea19 napisała:

            > odrobaczasz aż nie będzie robaków. Podanie jednej tabletki zarobaczonemu kotu t
            > o jak łyknięcie jednej tabletki antybiotyku przy anginie. Podawanie tabletki w
            > ciemno jest bez sensu bo nie ma tabletki na wszystkie robaki. Męczenie kota to
            > jest markowanie leczenia bo zaoszczędzisz 40zł na badanie kupska.

            Ja mam inne doswiadczenia, u mnie zazwyczaj wystarcza jedno podanie tabletki. Raz przez trzy lata mi sie zdarzylo, ze trzeba bylo podac druga dawkę w krotkim czasie. I zawsze podaje w ciemno i zaden weterynarz nie proponowal nadania kupy. I ostatnio idrobaczalam kota 2 mce temu i nie widac po nim robakow. A nawet jesli jakies ma, to zyja sobie w symbiozie, bo nic mu nie dolega, wiec po co badac i podawac tabletki, zeby byl zupelnie czysty przez tydzien? Nie wiesz, ze leczy sie pacjenta a nie wyniki badan?
            • 1matka-polka Re: Kot- ta mniej przyjemna strona 27.01.21, 09:54
              Juz abstrahujac od tego, ze musialabym go sledzic ze 2 dni, zeby znaleźć w ogrodzie jakąs swieza kupę. Jeszcze by zatwardzenia dostal, gdyby zobaczyl jak pańcia za nim sie skrada... Ja go nigdy nie widzialam przy dwojce a raz przy jedynce🤷
            • thea19 Re: Kot- ta mniej przyjemna strona 27.01.21, 09:55
              jasne, powtarzaj to sobie, to może to będzie prawda. Jedną tabletkę to się profilaktycznie podaje a nie leczniczo, chociaż ja też jestem temu przeciwna. Nie podaję zwierzętom leków w ciemno. Gdyby nie wyniki badań, to mój pies by był leczony do tej pory na zapalenie pęcherza a nie nowotwór.
              • 1matka-polka Re: Kot- ta mniej przyjemna strona 27.01.21, 10:14
                Nie musze sobie nic powtarzac, postepuje zgodnie z zaleceniami weterynarza a kot nie wykazuje objawow zarobaczenia ani innych chorob.
              • 1matka-polka Re: Kot- ta mniej przyjemna strona 27.01.21, 10:16
                "Gdyby nie wyniki badań, to mój pies by był leczony do tej pory na zapalenie pęcherza a nie nowotwór."

                Masz racje, jak pies ma objawy choroby, to trzeba zrobic badania i leczyc konkretną chorobe. Gdyby pies nie mial objawiw, to by badania byly niepotrzebne.
    • rb_111222333 Re: Kot- ta mniej przyjemna strona 27.01.21, 09:24
      Ja wzięłam kota że schroniska, na początku pobytu u nas też zwymiotował jakieś glisty, nikogo nie odrobaczaliśmy oprócz kota
    • slonko1335 Re: Kot- ta mniej przyjemna strona 27.01.21, 10:31
      Mamy dt i co chwilę koty z których robale wychodzą kłębami. Odrobaczamy włącznie psa.
      • slonko1335 Re: Kot- ta mniej przyjemna strona 27.01.21, 10:31
        znaczy koty też oczywiście ale chodziło mi o domownikówwink
      • 1matka-polka Re: Kot- ta mniej przyjemna strona 27.01.21, 11:02
        Co to jest "dt"?
        • thea19 Re: Kot- ta mniej przyjemna strona 27.01.21, 12:08
          dom tymczasowy
        • chatgris01 Re: Kot- ta mniej przyjemna strona 27.01.21, 12:10
          Dom tymczasowy.
          • ajaksiowa Re: Kot- ta mniej przyjemna strona 27.01.21, 12:24
            Dom Tymczasowywink
    • mamtrzykotyidwa Re: Kot- ta mniej przyjemna strona 27.01.21, 14:50
      Glista kocia. Nic nadzwyczajnego u wychodzącego kota. Pewnie ma je stale i to dużo, bo żeby zwymiotował robala, to musi ich być pełno. Wychodzący kot powinien być odrobaczany tabletkami co miesiąc, albo zabezpieczany kroplami na kark, które jednocześnie działają na pasożyty skórne i robale/tasiemce. Ale takie częste odrobaczanie nie jest dla kota najzdrowsze, bo go truje.
      Domownicy się od kota nie powinni zarazić chyba że się z nim całują w czasie, gdy glista wędruje z płuc do żołądka, czyli wtedy, gdy kot kaszle i przełyka larwy.
      Jaja robaków, które kot wydala z kałem nie są zaraźliwe, więc głaskanie kota i żwirek koci są bezpieczne. Prędzej zarazisz się jedząc brudne marchewki czy rzodkiewki z pola, niż od własnego kota.
      Teren wokół domu to masz od dawna skażony i nic z tym nie zrobisz, jaja robali w ziemi mogą przetrwać kilka lat i psie, i kocie. Jaja wydalone w domu nie mają szans być zarażającymi, bo potrzebują dwóch tygodni bycia w wilgotnej ziemi, ale zawsze możesz takie dojrzałe jaja przynieść do domu na ubraniu, dlatego trzeba odrobaczać nawet koty nie wychodzące.
      Przy wychodzącym kocie i psie zawsze miałaś, masz i będziesz miała w domu jakieś robale. Zdrowy człowiek sobie z nimi radzi, nawet, jak się jakimś cudem zarazi. Nie panikuj więc, tylko normalnie zachowuj higienę.
      • jeszcze_blizniaki Re: Kot- ta mniej przyjemna strona 27.01.21, 18:03
        Kot dostał już tabletkę. Po jakim czasie będę miała przyjemność sprzątać robaki?
        • slonko1335 Re: Kot- ta mniej przyjemna strona 27.01.21, 18:43
          moje tymczasy srały kłębkami robali po kilku godzinach od podania leku
        • fitfood1664 Re: Kot- ta mniej przyjemna strona 27.01.21, 18:46
          Wychodzący? Pewnie nigdy.
        • thea19 Re: Kot- ta mniej przyjemna strona 27.01.21, 19:46
          glisty leczy się przez 3 tygodnie bo musisz wytruć jeszcze larwy, które się wylęgną z jaj. Preparat na jaja nie działa. U mnie ostatnie niewychodzące tymczasy miały glisty, też zwymiotowane.
    • bulzemba Re: Kot- ta mniej przyjemna strona 27.01.21, 19:52
      Nie wiem czy któraś pogratulowała już ci dzisiaj latorośli. Zuch młodzież!
      • jeszcze_blizniaki Re: Kot- ta mniej przyjemna strona 27.01.21, 20:01
        Dzięki smile serce rośnie. Sprzątał po kocich sprawach nie chcąc mnie budzić. Zuch mój.
        Ale klasyk piękny: biedne dziecko zanim doszło do głosu, zostało przez wściekłą matkę opierniczone.
Pełna wersja