Okrucieństwo w białych rękawiczkach

27.01.21, 17:35
Zwolennicy zaostrzenia prawa aborcyjnego, to tchórze. Ze strachu przed gniewem Bożym, skazują swoje dzieci na nieukojone cierpienie. Płody z trzewiami poza jamą brzuszną, z mózgami na wierzchu, wstrząsane atakami epilepsji mają żyć i cierpieć, żeby mamusia miała czyste rączki (mówię o matce, która chce kontynuować taką ciążę z powodów religijnych). To czyste okrucieństwo, płodowi nie można podać środków przeciwbólowych, musi żyć w ciągłym bólu. Tymczasem w Biblii nie ma nic na temat równości życia poczętego z urodzonym człowiekiem. Za doprowadzenie do poronienia groziła grzywna o ile ojciec sobie życzył.
    • yadaxad Re: Okrucieństwo w białych rękawiczkach 27.01.21, 17:41
      Nawet Jezus nic o tym nie wspomniał, choć to w jego czasach zapotrzebowanie na dziką marchewkę było tak duże, że ten typ dokładnie wytrzebiono.
      • aguar Re: Okrucieństwo w białych rękawiczkach 27.01.21, 19:33
        No właśnie, jakby to było naprawdę takie ważne, to przecież by napomknął. Poza tym na grzechach kobiet specjalnie się nie koncentrował, raczej czepiał się tych, którzy gnębili kobiety.
    • livia.kalina Re: Okrucieństwo w białych rękawiczkach 27.01.21, 18:15
      Też uważam za okrucieństwo i barbarzyństwo rodzenie dzieci skazanych na cierpienie ( bo bredzenie o spokojnej śmierci w sedacji to sobie można między bajki włożyć, jak się było świadkiem wielomiesięcznej agonii w cierpieniu, którego nie można było w żaden sposób ukoić a nadużywanie leków narkotycznych tylko powodowało wyłączanie kolejnych organów i lawinowy wzrost cierpienia). Ale uważam, że w kwestii swojego ciała, swojego dziecka, powinna decydować indywidualnie każda kobieta bo to ona będzie ze świadomością swego wyboru żyła kolejne kilkadziesiąt lat. I uważam, że ten wybór, jaki by nie był, powinien zostać uszanowany.
      • larix_decidua77 Re: Okrucieństwo w białych rękawiczkach 27.01.21, 18:27
        Sęk w tym że leki można podać dopiero po urodzeniu, co czasami oznacza dla płodu kilkanaście tygodni w cierpieniu. Daleka jestem od tego żeby zmuszać do terminacji ciąży ale argumentacja, że ciążę trzeba donosić bo grzech, w kontekście cierpienia płodu, mnie obrzydza.
        • aguar Re: Okrucieństwo w białych rękawiczkach 27.01.21, 19:36
          Ja zawsze myślę jeszcze o sytuacjach, kiedy są już starsze dzieci - fundować im atrakcję typu "braciszek się rodzi - braciszek umiera" wydaje mi się wyjątkowo okrutne. Lepiej szybko terminować nie informując ich w ogóle o ciąży, o ile się tego wcześniej nie zrobiło...
    • irma223 Re: Okrucieństwo w białych rękawiczkach 27.01.21, 18:23
      Nie sądzę, by jakakolwiek matka chciała takiego cierpienia dla swojego dziecka ze względu na zbawienie własnej duszy. Myślę, że dla każdej matki, która chce donosić taką ciążę, jest silna nadzieja, że może lekarze się omylili i jeśli nawet dziecko jest zdeformowane, to jakoś da się temu zaradzić. Może jakaś operacja po narodzinach i dziecko będzie w dibrym zdrowiu.
      • irma223 Re: Okrucieństwo w białych rękawiczkach 27.01.21, 18:25
        "dla każdej matki (...) motywacją jest silna nadzieja" miało być
      • larix_decidua77 Re: Okrucieństwo w białych rękawiczkach 27.01.21, 18:31
        No niestety ale się mylisz. Obrończynie i obrońcy życia głośno wołają, że tylko Bóg może odbierać życie, jakie by ono nie było. Oczywiście takie matki, o jakich piszesz istnieją ale nadzieja na pomyłkę ani nie jest argumentem prolajfowców ani nie jest uzasadnieniem wyroku trybunału.
        • leosia-wspaniala Re: Okrucieństwo w białych rękawiczkach 27.01.21, 18:39
          "Obrończyniom życia" ciąże już raczej nie grożą. A matki... Czytałam kiedyś wywiady z matkami, które zdecydowały się rodzić chore dzieci. One naprawdę miały nadzieję, że lekarze się mylą. Nie myślały, że urodzą cierpiące dziecko dla zbawienia duszy, one wierzyły, że jednak będzie zdrowe albo mniej chore niż przewidują. I nie ma się im co dziwić.
          • daniela34 Re: Okrucieństwo w białych rękawiczkach 27.01.21, 18:41
            No to odwołując się do wspomnianego przeze mnie artykułu- są też matki, które rodzą bez takiej nadziei, że względu na swoje przekonania.
    • daniela34 Re: Okrucieństwo w białych rękawiczkach 27.01.21, 18:32
      Jak miałam jakies 12 lat przeczytałam w piśmie dla katolickiej młodzieży opis porodu i śmierci dziecka z bezczaszkowiem. Byłam wtedy dosc głęboko wierzącą nastolatką. Po przeczytaniu tegoż artykułu przysięgłam sobie, że jeśli zajdę kiedyś w ciążę (juz wiedziałam, że nie bardzo chcę, ale jeszcze dopuszczałam taką możliwość) i dziecko będzie miało taką wadę- wezmę ten grzech, jeśli to grzech, na siebie i usunę. Chyba nie taki był cel artykułu, ale tak to u mnie podziałało.
      • larix_decidua77 Re: Okrucieństwo w białych rękawiczkach 27.01.21, 18:42
        Miałaś widocznie serce we właściwym miejscu. Na polu bitwy też przyjaciele czasem skracali cierpienie, jeżeli nie było nadziei na ratunek postrzelonemu np. w brzuch. Podczas likwidacji getta, opiekunowie, lekarze podawali chorym dzieciom truciznę, żeby nie wydać ich na pastwę Niemców, szczurów, śmierci głodowej. Wzięli ten grzech na siebie.
        • daniela34 Re: Okrucieństwo w białych rękawiczkach 27.01.21, 18:51
          To byl właśnie taki artykul jak wspaniale rodzina przeżyła tę tragedię i jakie to błogosławieństwo było. I czapeczka, i kaftanik i ramiona kochającej mamy.
          A ja nie widziałam tego błogosławieństwa. To dziecko nazwali pieszczotliwie Totek (chyba dodatkowo nie było wykształconych zewnętrznych cech płciowych). Artykul byl w Drodze.
          Pamiętam to do dziś
          • fornita111 Re: Okrucieństwo w białych rękawiczkach 27.01.21, 20:09
            Kurcze, tez pamietam Totka, musial byc naprawde makabryczny ten artykul, bo to bylo wiele lat temu.
            • daniela34 Re: Okrucieństwo w białych rękawiczkach 27.01.21, 20:42
              No to im nie wyszło, podejrzewam ze nie tylko ma mamy traumę nieaborcyjną
              • daniela34 Re: Okrucieństwo w białych rękawiczkach 27.01.21, 20:43
                *my dwie mamy
                • daniela34 Re: Okrucieństwo w białych rękawiczkach 27.01.21, 20:44
                  A to było ponad 20 lat temu. Mialam moze 11 moze 12 lat. Mam 36
                  • fornita111 Re: Okrucieństwo w białych rękawiczkach 27.01.21, 21:08
                    W takim razie ja musialam byc gowniara, jak to czytalam, bo mam 34 lata. A te wszystkie katolickie pisma, to mi podsuwala ciocia katechetka, jak teraz o tym mysle to jednak przegiecie, zeby dziecko czyms takim futrowac uncertain Plakalam po tym tekscie strasznie i zalowalam calej tamtej rodziny. Na pewno nie kumalam wtedy kwestii aborcji, wiec propagandowy charakter tresci do mnie w ogole nie dotarl.
                    • daniela34 Re: Okrucieństwo w białych rękawiczkach 27.01.21, 21:15
                      Tak. ty jako 10-latka na pewno nie. Ja już chwytałam, że to chodzi o to, żeby pokazać, że można urodzić takie dziecko i jest wspaniale. No, ale właśnie odniesiony skutek był taki, że nabrałam pewności, ze przy wadach tego typu bym usunęła. Z całą moją ówczesną katolicką świadomością grzechu.
                      • daniela34 Re: Okrucieństwo w białych rękawiczkach 27.01.21, 21:17
                        Nawiasem mówiąc jakiś rok/dwa później (miałam 13 lat)- zapadło orzeczenie TK o aborcji. To był moment, w którym wybrałam zawód. Wtedy się z tym orzeczeniem zgadzałam.
                        • daniela34 Re: Okrucieństwo w białych rękawiczkach 27.01.21, 21:21
                          Zresztą (proszę o uważną lekturę następnego zdania)- nadal się z nim zgadzam w pewnym sensie, bo uważam, że ten ówczesny przepis był źle napisany. Tyle, że zmieniłam zdanie co do same aborcji i uważam, że aborcja powinna być dopuszczalna do pewnego momentu bez podawania przyczyny. Niezależnie od tego, że sama bym jej zapewne w takich warunkach nie dokonała.
                          • sofia_87 Re: Okrucieństwo w białych rękawiczkach 27.01.21, 23:01
                            Zgadzam się w kwestii aborcji, chociaż uważam, że byłoby dobrze gdyby taka kobieta miała możliwość rozmowy z psychologiem i żeby jej przedstawiono inne możliwości np. oddania do adopcji.
                            Oczywiście bez oceny i nacisku.
                            Sama nie wyobrażam sobie bycia zmuszona do urodzenia chorego dziecka i współczuję kobietom, które będą musiały przez to przechodzić.
                            Myślę, że wiele par 30+ , które myslaly o kolejnych dzieciach teraz z tego zrezygnują
    • leosia-wspaniala Re: Okrucieństwo w białych rękawiczkach 27.01.21, 18:37
      >Zwolennicy zaostrzenia prawa aborcyjnego, to tchórze. Ze strachu przed gniewem Bożym, skazują swoje dzieci na nieukojone cierpienie.

      Swoich nie skazują. Swoje to wyjątkowa sytuacja panie doktorze! Skazują dzieci biednych, których nie stać na szybką wycieczkę do Wiednia.
    • huang_he Re: Okrucieństwo w białych rękawiczkach 27.01.21, 19:07
      Skazują innych na ból te osoby, które są uzależnione od środków przeciwbólowych.
      Wejdź do pierwszej lepszej emerytki i przejrzyj jej szafkę z lekami - na ból wątroby, na ból głowy, na ból dupy, na ból, na ból, na ból. I pierwsze, co mówią na przystanku autobusowym, jak się je zagada - co boli. Ta litania boleści przez telefon do własnych dzieci. Bo boli i co zrobić, żeby nie bolało.
      No co.
      Powiedzieć innym, że cierpienie uszlachetnia, a samemu "panie doktorze, to chociaż tramal..."
      • larix_decidua77 Re: Okrucieństwo w białych rękawiczkach 27.01.21, 19:57
        Taka prawda. Uszlachetnianie siebie cudzym cierpieniem.
        • pani07 Re: Okrucieństwo w białych rękawiczkach 27.01.21, 20:01
          A wygląda to tak:
          • pani07 Re: Okrucieństwo w białych rękawiczkach 27.01.21, 20:01
            O tak:
            • araceli Re: Okrucieństwo w białych rękawiczkach 27.01.21, 21:15
              To jest kompletnie oderwana od rzeczywistości bzdura. W polskich szpitalach cesarki nie chcą wykonać na podstawie zaświadczenia od psychiatry a będą dokonywać aborcji na podstawie kwitka, że matka ma "obawę przed urodzeniem chorego dziecka"??? Bisz plizz... zejdź na ziemię.,
              • aguar Re: Okrucieństwo w białych rękawiczkach 27.01.21, 21:19
                Też tak myślę. Tak naprawdę każda NIECHCIANA, nieakceptowana ciąża, do kontynuowania, której kobieta czuje się zmuszona wbrew woli, zagraża zdrowiu psychicznemu, więc gdyby kwitki od psychiatry mogły pomóc, to nie miałybyśmy w ogóle problemu z dostępem do aborcji w tym kraju.
            • daniela34 Re: Okrucieństwo w białych rękawiczkach 27.01.21, 21:33
              hahahaha

              i nie jest to śmiech wesoły

              Jak wyżej napisała araceli
    • tanebo001 Re: Okrucieństwo w białych rękawiczkach 27.01.21, 20:05
      oko.press/nowa-wojna-z-kobietami-wyrok-zakazujacy-aborcji-opublikowany-przez-tk-analizujemy-jego-tresc/
    • bulzemba Re: Okrucieństwo w białych rękawiczkach 27.01.21, 21:26
      Chciałam napisać że żadna kobieta w ciąży na to nie pójdzie.

      Potem przypomniałam sobie o znanych mi ultra katolikach i już nie jestem taka pewna.

    • hanusinamama Re: Okrucieństwo w białych rękawiczkach 27.01.21, 21:31
      Ja juz kiedyś pisałam ze nie będę w imię własnego czystego sumienia skazywać mojego dziecka na ból (tego ktore miałoby sie urodzic chore) oraz drugiego na opieke nad chorym rodzenstwem. Jako matka ja moge sobie spaprać "sumienie" ale nie będę paprać życia moim dzieciom.
      • huang_he Re: Okrucieństwo w białych rękawiczkach 27.01.21, 21:45
        Ja bym z chęcią skazała na ból osoby decyzyjne. Tzn. nie że specjalnie, po prostu kazałabym im żreć to, co sami wyprodukowali. To jest przecież takie łatwe. "Kobieto, w bólach rodzić będziesz". Ale dlaczego tylko kobieto? Przecież mężczyzna też może w bólach rodzić kamienie nerkowe. Lub nie rodzić. Nie bawmy się w bógów, tylko zaufajmy naturze!
        Ból uszlachetnia? No więc jeśli tak, to żadne morfiny przy raku, żadne tramale czy ketanole przy ostrym bólu czegokolwiek. Koniec z reklamami licznych środków przeciwbólowych, bo przecież to jest sprzeczne z naturą, o tym w biblii nie było. W ogóle w biblii nie było o żadnych operacjach. Złamaną nogę można EWENTUALNIE nastawić, ale na żywca. Przypominam, kto się najbardziej sprzeciwiał próbom odkrycia środków przeciwbólowych - to był ten bogobojny kościół. Bo uśmierzanie bólu jest sprzeczne z tym, czego bóg chciał.

        I ja jestem za tym, żeby ci, którzy głoszą ów "heroizm", byli sami z heroizmu rozliczani. Raz na rok ankietka, w co się wchodzi. W aborcję, eutanazję, uśmierzanie bólu itp. i według tego pobierana odpowiednia składka. Oczywiście pakiety łączone - jak się zaznacza, że kogoś się skazuje na ból, to samemu też na ból trzeba się skazać.
        • hanusinamama Re: Okrucieństwo w białych rękawiczkach 27.01.21, 22:24
          Ja bym wyslała wszystkich obrońców zycia do pomocy w domach opieki, domach pobytu dziennego i do samotnych matek mających upośledzone dzieci. Chcą ratować - dam im mozliwość.
          • sofia_87 Re: Okrucieństwo w białych rękawiczkach 27.01.21, 23:03
            O tak, jeden weekend w miesiącu niech zajmują się chorymi dziećmi.
    • ultimate.strike Re: Okrucieństwo w białych rękawiczkach 27.01.21, 22:02
      Zwolennicy zaostrzenia prawa aborcyjnego, to tchórze.

      Ja bym ich nieco inaczej nazwał. Są dwie szkoły, albo nawiązać do ich kompletnego braku wiedzy, albo sadyzmu.

      Płody z trzewiami poza jamą brzuszną, z mózgami na wierzchu, wstrząsane atakami epilepsji mają żyć i cierpieć, żeby mamusia miała czyste rączki

      Słuszna uwaga. Jest tylko jedno ale. Osoby krytykujące KośKat i ich sługusów za zakaz aborcji robią co w ich mocy, żeby nie zauważyć, że wady i choroby dzieci mają częst9o zwiazek z pewnym rodzajem ubioru, do którego same krytykujące swoich mężów i synów zmuszają. Okrutników w rękawiczkach nam nie brakuje.

      Tymczasem w Biblii nie ma nic na temat równości życia poczętego z urodzonym człowiekiem.

      Stanowczy protest! Prawo nie pwiinno być opierne na żadnych Bibliach, czerwonych kapturkach ani relacjach z lądowania w Roswell!
Pełna wersja