Kotka - nierówne źrenice, wypadek?

28.01.21, 00:46
Kociary - pomóżcie proszę. Mam kotkę wychodzącą, po południu wróciła do domu jakaś nieswoja. Położyła się u syna na łóżku i nie dawała się dotknąć. W jej przypadku nie jest to nic dziwnego, więc jakoś bardzo się nie zdziwiłam. Myślałam, że może się o coś uderzyła.
Niestety w tej chwili wygląda to gorzej, bo nie chce jeść, siedzi w jednym miejscu, a najbardziej mnie niepokoi, że ma nierówne źrenice - jedną okrągłą a drugą cienką. Oczywiście z samego rana pojadę z nią do weterynarza, ale może wiecie co to może oznaczać? Wstrząśnienie mózgu, jakieś inne uszkodzenia? Jak mogę jej w tej chwili pomóc? Szukać kliniki całodobowej na już?
    • fragile_f Re: Kotka - nierówne źrenice, wypadek? 28.01.21, 01:00
      Jedź jak najszybciej do weta, mogła zaliczyć kopniaka/uderzenie w głowę i nie dożyć do rana sad
    • mysiulek08 Re: Kotka - nierówne źrenice, wypadek? 28.01.21, 01:04
      natychmiast do weta! szukac calodobowego!

      albo jak ktos kopnal, albo auto potracilo, moze byc wszystko... coz, kot wychodzacy, szkoda kici sad
      • jeszcze_blizniaki Re: Kotka - nierówne źrenice, wypadek? 28.01.21, 06:36
        Iwi, napisz jak kotek. Trzymam kciuki.
        • iwi.k1 Re: Kotka - nierówne źrenice, wypadek? 28.01.21, 08:27
          Sytuacja wygląda tak: byłam w przychodni całodobowej - wygląda na to, że nie ma nic połamane, odruchy poza tym, że obolała i jak na nią mało ruchliwa, w porządku. Dostała leki wyciszające i przeciwwstrząsowe, bo prawdopodobnie została uderzona w głowę. Na szczęście czaszka i żuchwa całe. Mam obserwować, gdyby się pojawiły objawy typu wymioty, nienaturalne ułożenie ciała i tym podobne to natychmiast do weta, jeśli będzie się poprawiało to tylko obserwować i w ciągu dnia pokazać ją w lokalnej przychodni.

          Co do tego, że kot wychodzący - tak, wychodzący. Została zgarnięta w wieku ok. 5 tyg z ruchliwej jezdni, nigdy nie nauczyła się być kotem wyłącznie domowym. Wysterylizowana możliwie szybko, mimo to zadziorny charakter i chęć walki z całym światem jej zostały. Próby zatrzymania jej w domu kończyły się wielogodzinnymi lamentami a w końcu rzucaniem się okno tarasowe (tak, chcieliśmy z niej zrobić kota domowego). No co zrobić, taki egzemplarz się trafił - przygarnęliśmy i kochamy jak swoje.
          • nigdynigdynigdy84 Re: Kotka - nierówne źrenice, wypadek? 28.01.21, 08:33
            Bardzo dobrze, że z nią poszłaś.
            I brzydko powiem, że jeśli ktoś ją kopnął, to życzę mu żeby zdechł.
            Tak bardzo nienawidze oprawców wobec zwierząt.
          • berdebul Re: Kotka - nierówne źrenice, wypadek? 28.01.21, 08:37
            Woliera, lub zabezpieczenie ogrodu. Chyba, że nie przeszkadza Ci, że ktoś kota skopie/potrąci samochód/zostanie postrzelony z wiatrówki. Następnym razem może nie wrócić, tylko umierać 3 dni w jakiś krzakach.
            • magata.d Re: Kotka - nierówne źrenice, wypadek? 28.01.21, 09:06
              Bardzo trudno jest całkowicie zabezpieczyć kota wychodzącego, często niemożliwe to jest. Nie zawsze da się tez sprawić, żeby kot był niewychodzący. Jak ktoś bierze malutkiego kociaczka, to może go trzymać i przyzwyczaić do siedzenia tylko w domu. Do mnie przybłąkał się kot już ponad półroczny, nie mogłam go zamknąć w domu, bo dostawał szału, skakał po parapetach, po oknach, drzwiach tarasowych itp. Miałam zafundować mu traumę w imię przyszłego dobra?
              Mam taki ogród, ze nie da się go z każdej strony zabezpieczyć tak, żeby kot nie przeszedł. Kot to nie pies. Jak już ktoś szerzy takie czarnowidztwo, to przecież i w domu kot może sobie zrobić krzywdę pod nieobecność właścicieli.
              • berdebul Re: Kotka - nierówne źrenice, wypadek? 28.01.21, 09:14
                To sprawdz ile srednio żyje kot wychodzący, a ile niewychodzący. Nie, kot to nie pies, ale można go zabezpieczyć, o ile komuś zależy. Moim sąsiadom nie zależy „to kot, będą kolejne”.
              • alicia033 Re: Kotka - nierówne źrenice, wypadek? 28.01.21, 09:27
                magata.d napisała:

                > Jak ktoś bierze malutkiego kociaczka, to może go trzymać

                no i to był właśnie pięciotygodniowy kociak.

                i przyzwyczaić do siedzenia tylko w domu. Do mnie przybłąkał się kot już ponad półroczny,

                moje, dużo starsze dostosowały się do tego, że z domu z dużym ogrodem trafiły do mieszkania, gdzie do dyspozycji zewnętrznej tylko balkony.
                Sorry, ale swobodne wypuszczanie kota to jak puszczanie samopas trzyletniego dzieckasad.
                • magata.d Re: Kotka - nierówne źrenice, wypadek? 28.01.21, 09:36
                  Ja nie piszę, że żaden kot się nie przyzwyczai do siedzenia w domu, ale że nie każdy. Kot i trzyletnie dziecko to złe porównanie. Trzyletnie dziecko zamkniesz, jak kota na cały dzień w domu? Kota bez problemu.
                • iwi.k1 Re: Kotka - nierówne źrenice, wypadek? 28.01.21, 10:41
                  Uwierz mi, wolałabym, żeby tyle nie łaziła. Druga kotka jest wybitnie domowa, wychodzi najczęściej tylko na podwórko i się nie oddala od domu. Ta ma taki charakter: indywidualistka, nerwus, ma swoje drogi i tyle. Dostawała fioła w zamknięciu, myśleliśmy że sterylizacja pomoże, ale nic się nie zmieniło.
                  • arwena_11 Re: Kotka - nierówne źrenice, wypadek? 28.01.21, 10:44
                    a jakby tylko do ogrodu? I dalej nie?
                  • hanusinamama Re: Kotka - nierówne źrenice, wypadek? 28.01.21, 10:49
                    Ja cie rozumiem, moj kocur tak ma. Jak miał operacje to prawie 2 dni sie nie załatwiał. Dzwonie do weta czy moge teraz podjechac bo sie nie załatwia (był wieczór, to moj znajomy) a on mi mowi" wypuszcz do ogródka i zobacz czy nie pomoze. Kot wyszedł, pod najbliższą choinką zrobił siku i kupe i wlazł o domu. On niestety nie lubi sikać do kuwety. Kotka wyjdzie sie poopalać na taras i wraca, sika w kuwecie. On jest obieżyświat....przeżył tak sie włócząc po okolicy 13 lat. Niestety długo juz nie pozyje..ale zabije go rak.
                    • berdebul Re: Kotka - nierówne źrenice, wypadek? 28.01.21, 11:22
                      Mieszkam czwarty rok, z kotów które były w 2017 nie został ani jeden, co roku u sąsiada są kociaki i zostaje cały miot.
                      • iwi.k1 Re: Kotka - nierówne źrenice, wypadek? 28.01.21, 11:57
                        Wszystkie moje zwierzęta są wykastrowane/wysterylizowane. Nie uznaję niepotrzebnego rozmnażania kotów i psów. Mają miejsce w domu (właśnie sobie wszystkie śpią porozkładane po kanapach i fotelach, a ja zarabiam na ich utrzymanie wink ), jedzenie, miłość, zapewnioną opiekę weta (jechałam z nią 45 km do całodobowej przychodni, ale na co dzień mają dobrą opiekę w naszej miejscowości). Uważam, że daję im wszystko czego potrzebują.
                      • magata.d Re: Kotka - nierówne źrenice, wypadek? 28.01.21, 13:39
                        berdebul napisała:

                        co roku u
                        > sąsiada są kociaki i zostaje cały miot.
                        No i to jest głupota, co roku miot. Koty trzeba sterylizować/kastrować.
                        Mój kot wykastrowany, wyjdzie za ogrodzenie, ale nie oddala się za bardzo.
          • arwena_11 Re: Kotka - nierówne źrenice, wypadek? 28.01.21, 09:30
            Qrcze, mam łajzę zgarniętą z podwórka jak miał chyba z 6-8 tyg ( tak szacował wet ). Nie wychodzi w Warszawie. Wychodzi na działce, gdzie ma 3000 metrów do dyspozycji i jest pilnowany przez psa. Nie oddala się od domu więcej niż 10 metrów.
            Nie dałabym kotu wychodzić, zwłaszcza jak blisko ulica.
            • moni_ka30 Re: Kotka - nierówne źrenice, wypadek? 28.01.21, 11:19
              arwena_11 napisała:
              > Nie dałabym kotu wychodzić,

              Arwena_11 zagadka - znajdź kota na zdjęciu.
              • aguha Re: Kotka - nierówne źrenice, wypadek? 28.01.21, 12:17
                Mam podobną zagadkę, tzn. znajdź kota na zdjęciu.
          • mamtrzykotyidwa Re: Kotka - nierówne źrenice, wypadek? 28.01.21, 17:50
            5 tygodni, to przecież maleńkie kociątko! Jak mogło się nie nauczyć być kotem domowym?
    • ichi51e Re: Kotka - nierówne źrenice, wypadek? 28.01.21, 08:48
      Nie koniecznie wypadek w kazdym razie nierowne zrenice to powiedziec do szybkiej wizyty u weta www.koty.pl/nierowne-zrenice-u-kota/
Pełna wersja