O przepisach antyabo z innej strony

28.01.21, 22:33
Jeśli lekarze nie będą mówić kobietom o wadach płodów w ciąży, bo i tak nic nie będą mogły zrobić, to czy kobiety zaczną zostawiać noworodki po urodzeniu w szpitalach gdy po porodzie okaże się że są upośledzone? Czy tak będzie można i czy któryś z Was by się na to zdecydowała? Pytan hipotetycznie.
    • tanebo001 Re: O przepisach antyabo z innej strony 28.01.21, 22:35
      Tylko że jest chyba mały haczyk. Czy rodzice nie płacą wtedy alimentów?
      • daniela34 Re: O przepisach antyabo z innej strony 28.01.21, 22:38
        pokojadwokacki.pl/okno-zycia-czy-alimenty-adw-joanna-wedrychowska/
        • panna.z.wilka Re: O przepisach antyabo z innej strony 29.01.21, 00:01
          daniela, a co z Art 193 ust 7?

          Przepisu ust. 1 nie stosuje się do rodziców dziecka pozostawionego bezpośrednio po urodzeniu.

          A ust 1 brzmi:

          Za pobyt dziecka w pieczy zastępczej rodzice ponoszą miesięczną opłatę w wysokości:
          1)
          przyznanych świadczeń oraz dodatków, o których mowa w art. 80 świadczenie na pokrycie kosztów utrzymania dziecka ust. 1 i art. 81 dodatek na pokrycie kosztów utrzymania dziecka niepełnosprawnego - w przypadku umieszczenia dziecka w rodzinie zastępczej spokrewnionej, rodzinie zastępczej zawodowej, rodzinie zastępczej niezawodowej lub rodzinnym domu dziecka;
          2)
          średnich miesięcznych wydatków przeznaczonych na utrzymanie dziecka w placówce opiekuńczo-wychowawczej, regionalnej placówce opiekuńczo-terapeutycznej oraz interwencyjnym ośrodku preadopcyjnym - w przypadku umieszczenia dziecka w placówce opiekuńczo-wychowawczej, regionalnej placówce opiekuńczo-terapeutycznej oraz interwencyjnym ośrodku preadopcyjnym.
          1a.
          Opłatę, o której mowa w ust. 1, rodzice ponoszą od dnia umieszczenia dziecka w pieczy zastępczej.
          • daniela34 Re: O przepisach antyabo z innej strony 29.01.21, 00:13
            To jest oplata za dom dziecka/placówkę pieczy zastępczej a nie alimenty.
            • daniela34 Re: O przepisach antyabo z innej strony 29.01.21, 00:18
              Przy czym- ponieważ spora część tego, co obejmują alimenty istotnie wlicza się w to, co obejmuje opłata, ryzyko takiego pozwu nie jest duże. Ale-nie ma zakazu pozywania o te alimenty.
      • lauren6 Re: O przepisach antyabo z innej strony 28.01.21, 23:54
        Jeśli zostawią w szpitalu to nie.
    • daniela34 Re: O przepisach antyabo z innej strony 28.01.21, 22:35
      Można będzie, oczywiście.
      Całkowicie hipotetycznie (nie zakładam ciąży)- nie zostawiłabym, bo szanse tego dziecka na adopcję byłyby "przyzerowe"Ale złego słowa nie powiedziałabym o kobiecie, która by zostawiła.
    • rb_111222333 Re: O przepisach antyabo z innej strony 28.01.21, 22:41
      Jezu, dlaczego mają nie mówić o wadach? Przecież to jest kłamanie pacjentowi na temat stanu jego zdrowia. Czy to nie jest karalne?
      • daniela34 Re: O przepisach antyabo z innej strony 28.01.21, 22:43
        A nie pamiętasz takiej dość głośnej sprawy, w której lekarz "nie widział" na USG braku kończyn dziecka (obu nóg i 1 ręki)?
        • daniela34 Re: O przepisach antyabo z innej strony 28.01.21, 22:45
          cd. w przypadku niektórych lekarzy "z sumieniem" niestety zdarzało się nie informowanie o wadach/ich ryzyku.
          • rb_111222333 Re: O przepisach antyabo z innej strony 28.01.21, 23:24
            I nie musieli odpowiedzieć za swoje postępowanie finansowo?
            • tomato.soup Re: O przepisach antyabo z innej strony 28.01.21, 23:30
              A kto by im udowodnił, źe jednak widzieli brak kończyn.
              • rb_111222333 Re: O przepisach antyabo z innej strony 28.01.21, 23:32
                A nie ma zdjęcia USG?
                • rb_111222333 Re: O przepisach antyabo z innej strony 28.01.21, 23:33
                  Poza tym była też sprawa Chazana - tam było chyba jakieś ciężkie wodogłowie - naprawdę można udawać, że tego nie było widać?
                  • ela.dzi Re: O przepisach antyabo z innej strony 29.01.21, 19:07
                    rb_111222333 napisał(a):

                    > Poza tym była też sprawa Chazana - tam było chyba jakieś ciężkie wodogłowie - n
                    > aprawdę można udawać, że tego nie było widać?

                    Tam ponoć było wszystko widać, ale dla pewności mieli zrobić kiedyś następne badania. A terminy tak przeciągali, że było za późno na legalną aborcję w Polsce. Tak to mniej więcej wyglądało, tamta kobieta za późno trafiła do Bielańskiego.
                • katriel Re: O przepisach antyabo z innej strony 28.01.21, 23:42
                  >A nie ma zdjęcia USG?

                  Jakby było zdjęcie, i to jeszcze takie że na nim bezspornie widać brak kończyn, to by rodzice też go zauważyli i nie byłoby problemu, że lekarz nie poinformował.
                • tomato.soup Re: O przepisach antyabo z innej strony 29.01.21, 00:02
                  Zdjęcie Usg można tak zrobić żeby nic nie było widać i powiedzieć, ze płód akurat był żle odwrócony.
                  • margit49 Re: O przepisach antyabo z innej strony 29.01.21, 00:49
                    tomato.soup napisała:

                    > Zdjęcie Usg można tak zrobić żeby nic nie było widać i powiedzieć, ze płód akur
                    > at był żle odwrócony.

                    Tak właśnie postąpił lekarz w przypadku mojej koleżanki z pracy. Zdjęcia, które pokazywała nam, były jakieś "dziwne" Jedna z dziewczyn, podała namiary swojego lekarza, tamten też kluczył. I urodziła dziecko z niewykształconą czaszką, zaraz po porodzie umarło, ale to był szok i trauma. Pozostało rozgoryczenie, brak zaufania do lekarzy. Tym bardziej, że inny lekarz powiedział jej mężowi, że tę ciążę należało usunąć. To był rok 2007, minęło wiele lat zanim zdecydowała o kolejnej ciąży.
                    • panikara_28 Re: O przepisach antyabo z innej strony 29.01.21, 13:46
                      Obu lekarzy 'nie widziało'? Co za zakłamane świnie.
                      • milupaa Re: O przepisach antyabo z innej strony 29.01.21, 13:50
                        Ja bym podała do sądu. Za zatajenie informacji, narażenie na utratę zdrowia i szkody psychiczne. Można powołać biegłych aby określili czy ta wada na tych zdjęciach jest widoczna czy nie.
                    • leosia-wspaniala Re: O przepisach antyabo z innej strony 29.01.21, 16:24
                      A "rozsławiła" tych lekarzy? Ginekolodzy są diabelnie drodzy, więc gdyby pacjentek ubyło, od razu by się im sumienie stępiło.
      • tomato.soup Re: O przepisach antyabo z innej strony 28.01.21, 22:44
        Wiesz, jak by się uprzeć, to jest to stan zdrowia płodu a nie matki.
        • antonina.n Re: O przepisach antyabo z innej strony 28.01.21, 23:12
          Nie zdziwiłabym się, gdyby wprowadzili RODO dla płodu.
        • taki-sobie-nick Re: O przepisach antyabo z innej strony 28.01.21, 23:47
          Nawet bez upierania się.
        • iwles Re: O przepisach antyabo z innej strony 28.01.21, 23:58
          tomato.soup napisała:

          > Wiesz, jak by się uprzeć, to jest to stan zdrowia płodu a nie matki.



          Czyli plod poinformował?
          Jakby się uprzeć, przypomnę, że do 18 r.ż. do informacji o zdrowiu dziecka upoważniony jest rodzic/opiekun prawny.
    • alicia033 Re: O przepisach antyabo z innej strony 28.01.21, 23:21
      panikara_28 napisał(a):

      > czy kobiety zaczną zostawiać noworodki po urodzeniu w szpitalach

      przecież od zawsze tak robią w przypadku porodu upośledzonych/chorych dzieci a w aktualnym stanie prawnym ich liczba tylko wzrośnie.
      A alimenty zasądzane na takie dzieci są albo ogóle nieegzekwowalne albo symboliczne w porównaniu do tego, jakie są rzeczywiste koszty opieki nad takim dzieckiem.
    • sofia_87 Re: O przepisach antyabo z innej strony 28.01.21, 23:22
      Nie umiałabym porzucić swojego dziecka, dlatego cieszę się, że bede miala pewność tego, że lekarz zawsze powie mi prawdę
      • kropkacom Re: O przepisach antyabo z innej strony 29.01.21, 13:49
        Powie ci prawdę, bo?
        • sofia_87 Re: O przepisach antyabo z innej strony 29.01.21, 15:48
          Znajomości
    • lauren6 Re: O przepisach antyabo z innej strony 28.01.21, 23:57
      Poprosiłabym o nagrywanie filmu z badania USG i zachowała papierowy opis badania. W razie czego miałabym namacalne dowody błędu w sztuce lekarskiej. Z lekarzem spotkalibyśmy się w sądzie, a poza tym postarałabym się o odpowiednią antyreklamę w mediach społecznościowych.

      Niech spróbują kłamać.
      • mia_mia Re: O przepisach antyabo z innej strony 29.01.21, 14:22
        Oglądałam program o chłopcu, który urodził się bez kończyn, lekarz przed kamerą stwierdził, że nie zauważył, ale ma wykupione OCuncertain
      • palacinka2020 Re: O przepisach antyabo z innej strony 29.01.21, 16:18
        Zadne odszkodowanie nie wynagrodziloby mi zniszczenia zycia.
        • huang_he Re: O przepisach antyabo z innej strony 29.01.21, 17:01
          Dlatego po zniszczeniu życia należy się zniszczenie życia. Samosąd. Dyskretny wpierdol, połamanie rąk. Albo wyłupanie oka - jak nie widzi, no to niech naprawdę nie widzi.
    • milupaa Re: O przepisach antyabo z innej strony 29.01.21, 00:13
      Mam nadzieję że to będą marginalne przypadki a lekarze sprawy w sądzie. Poza tym niektóre wady da się leczyć, operować w życiu płodowym więc jest sens informowania.
      • milupaa Re: O przepisach antyabo z innej strony 29.01.21, 00:14
        Co do zostawienia to mnie już nie dotyczy a hipotetycznie nie potrafię odpowiedzieć.
    • mia_mia Re: O przepisach antyabo z innej strony 29.01.21, 14:23
      Już nie mówią albo czekają (czekali) z przekazdaniem informacji do czasu, kiedy już nie można usunąć ciąży.
    • palacinka2020 Re: O przepisach antyabo z innej strony 29.01.21, 16:20
      Nie, nie zostawilabym dziecka w szpitalu. Ale w ciazy odwiedzilabym ze 3 roznych ginekologow, I to takich bez sumienia.
      • rb_111222333 Re: O przepisach antyabo z innej strony 29.01.21, 16:22
        No właśnie teraz tak trzeba będzie robić uncertain
    • leosia-wspaniala Re: O przepisach antyabo z innej strony 29.01.21, 16:23
      Ja bym wyjechała za granicę - i tak kobiety będą robić. Legalnych aborcji było w Polsce ok. 1000 - chyba nikt nie wierzy, że to całkowita liczba. Dzięki pissowi przynajmniej wiem, gdzie od razu szukać pomocy.
      • huang_he Re: O przepisach antyabo z innej strony 29.01.21, 17:11
        Haha, dobre big_grin
        I teraz wyobraź sobie - trafiasz do szpitala, bo twój płód jest bardzo chory, umierający. Jak się wypiszesz, to możesz umrzeć. Więc leżysz, a płód w tobie umiera. Nikt go nie usunie, gdyż lekarze czekają na sepsę. Dopiero jak się pojawi, to mogą płód usunąć.

        Co ja bym zrobiła? Poszła na zwolnienie od razu, przeniosła się do innego kraju i tam czekała na poród. Myślę, że moi rodzice wszystkie pieniądze by dali, żeby mi to umożliwić.
    • semihora Re: O przepisach antyabo z innej strony 29.01.21, 18:48
      Tak, zostawiłabym w szpitalu. Wystarczyłoby mi już piekło bycia w ciąży i rodzenia.
      • semihora Re: O przepisach antyabo z innej strony 29.01.21, 18:50
        W tym sensie, że coś, co miało być pięknym doświadczeniem, po porodzie stało się koszmarem i traumą, a więc piekłem.
    • cegehana Re: O przepisach antyabo z innej strony 29.01.21, 19:19
      Przepisy nic nie zmieniają w tych sprawach: zawsze można trafić na nieuczciwego lub niekompetentnego lekarza lub znaleźć się w marginesie błędu badania, który zawsze istnieje. W Polsce przed 22 października rodziło się całkiem sporo dzieci z ZD i to często "z zaskoczenia" i niektóre kobiety zostawiały dzieci inne nie. To się raczej nie zmieni.
Pełna wersja