Dodaj do ulubionych

Wytłumaczcie mi proszę

29.01.21, 11:41
Dlaczego, jeżeli ktoś walczy o zasady prawidłowego oceniania dziecka, to jest oceniany przez pryzmat "chcę by mój dziubdziuś miał lepsze stopnie, czyli jestem osobą, której zależy wyłącznie na ocenach".

Kiedy należy uczyć, że zapisane zasady obowiązują wszystkich, a nie, że są grupy, które mogą je omijać?

Dla dzieciaka statut szkoły to zbiór jego praw i obowiązków.

Czyli - machnijmy na to ręką. W przyszłości, jako dorośli będziemy przyzwyczajeni, że taką Konstytucję można łamać...
Obserwuj wątek
    • daniela34 Re: Wytłumaczcie mi proszę 29.01.21, 11:50
      Nie wiem, ale chętnie się dowiem, bo może mi to wyjaśni również to:"jako dorośli będziemy przyzwyczajeni, że taką Konstytucję można łamać..."- od strony socjologicznoprawnej może się czegoś nowego dowiem dzięki twojemu postowi (nie żartuję, całkiem poważnie piszę)
      • tiffany_obolala Re: Wytłumaczcie mi proszę 29.01.21, 12:06
        Ja to rozumiem tak, że jeśli Jaś się nauczy, że PSO to jest taki nieważny świstek do Statutu, a Statut może być, na przykład, niezgodny z prawem oświatowym, a o tym, co jest prawem dziecka, a co nie, decyduje arbitralnie nauczyciel, i wuj, że coś jest zapisane w dokumencie (od PSO do Konwencji Praw Dziecka), a jeśli ktoś broni tego dziecka, to jest pieniaczem...
        ... to Jan, uzbrojony w bejsbola, powie "teraz, kurła, my" i on będzie stanowił prawo. W tym zmieniał Konstytucję.
        • szmytka1 Re: Wytłumaczcie mi proszę 29.01.21, 19:58
          rozumiem, że chodnik przed domem masz zawsze odśniezony, nie negocjujesz nigdy z policjantem, tylko zawsze karnie przyjmujesz mandat, bo tak stanowi prawo. Ja bym broniła dziecka, gdyby chodziło o coś istotnego, obniżenie z 5 na 3 uznałabym za istotne i krzywdzące, różnica między 5 a 6 za byle sprawdzian i dla mnie i dla dziecka, to gra nie warta konfliktu z nauczycielem. Uznaję, że takie są jego zasady i już i cieszymy się z tej 5.
          • daniela34 Re: Wytłumaczcie mi proszę 29.01.21, 20:03
            Kiepskie porównanie. Jak ja będę władza i będę nakazywać obywatelom odśnieżać chodniki to i mój chodnik będzie zawsze odśnieżony (nie mam chodnika, mandaty płacę i nie negocjuję z policjantami, tylko pytam, czy mogą mnie pouczyć- pouczenie jest środkiem przewidzianym przepisami).
            Szkola wprowadza system oceniania (jak państwo obowiązek odśnieżania chodników) i rodzice powinni egzekwować jego przestrzeganie. Oczekuję od państwa, ze będzie wymagać odśnieżania chodników żeby mi się nóżka nie złamała jak będę skakała jak ta kózka. I oczekuję ze chodniki orzy nieruchomościach publicznych będą odśnieżone
            • magata.d Re: Wytłumaczcie mi proszę 29.01.21, 22:54
              Śmiać mi się chce, jak niektórzy tutaj i w tamtym wątku przewidują konflikt, aferę, awanturę i co tam jeszcze. Zastanawiam się na jakim świecie oni żyją. Bo w opisanej sytuacji wystarczy jeden kulturalnie napisany mail i sprawa załatwiona.
    • katriel Re: Wytłumaczcie mi proszę 29.01.21, 12:14
      Projekcja. Oceniająca uważa, że jej by się nie chciało walczyć o zasady, jeśli nie miałaby w tym osobistego interesu, zakłada więc, że walcząca o zasady też musi ten interes mieć, bo inaczej zabrakłoby jej motywacji do awanturowania się. Oceniająca statystycznie rzecz biorąc ma rację: większości ludzi faktycznie nie chce się kruszyć kopii dla zasady, nawet jeśli na ematce jest nadreprezentacja takich, którym się chce.
      • heca7 Re: Wytłumaczcie mi proszę 29.01.21, 12:33
        Ale relacja nauczyciel - dziecko nie jest równorzędna. Czasem trzeba stanąć za dzieckiem i go wesprzeć. Tylko należy to robić na zimno, bez histerii, że wszyscy biją mojego dziubdziusia. Analiza przypadku, przemyślenie i racjonalne argumenty. Wkraczamy dopiero wtedy kiedy widzimy, że dziecko dochodzi do ściany. Lub w innym przypadku. Czasem dziecko nie dochodzi swoich praw bo o nich nie wie. Ostatecznie jest dzieckiem. Wtedy rodzic też powinien interweniować.
        • trilllian Re: Wytłumaczcie mi proszę 29.01.21, 12:39
          Dokładnie, stanąć ZA dzieckiem, wesprzeć, a nie PRZED nim. I tak, zgadzam się że rodzic powinien wkroczyć kiedy dziecko dochodzi do ściany. Tylko w wątku obok (do którego nawiązuje ruskieileniwe) dziecko nie istnieje, jest tylko regulamin i za niska ocena.
          • trilllian Re: Wytłumaczcie mi proszę 29.01.21, 12:47
            I jeszcze dodam, że obarczanie rodziców którzy nie wyrywają się do walki o skalę ocen dziecka winą za łamanie konstytucji jest bardzo, bardzo niskie.

            Naprawdę nie warto sobie wycierać tym przykrym tematem buzi przy okazji każdej dyskusji w której się z kimś nie zgadzamy.
            • heca7 Re: Wytłumaczcie mi proszę 29.01.21, 12:58
              Może rzeczywiście nawiązanie do konstytucji jest zbyt dalekie. Niemniej warto uczyć dziecko aby umiało egzekwować swoje prawa w przyszłości. Żeby nie machało ręką bo jakoś to będzie, bo po co się wychylać.
          • heca7 Re: Wytłumaczcie mi proszę 29.01.21, 12:55
            O oceny bym pewnie nie walczyła. Chyba, że rażąco są zaniżane. Ale o respektowanie regulaminu przez wszystkich już tak. Nie dopiero wtedy kiedy to dotknie mojego dzieciaka. To chyba ogólna tendencja- dopóki coś nie krzywdzi mojego dziubdziusia dotąd przymykamy oczy na nieprawidłowości. Taka ludzka, popularna cecha. Dotycząca nie tylko dzieci i rodziny.
            • mail-na-gazecie Re: Wytłumaczcie mi proszę 29.01.21, 13:22
              Wszystko zależy od zasobów w danej chwili. Walka z wszelkimi nieprawidłościami zajęłaby mi tyle czasu, że musiałabym zwolnić się z pracy chyba. Trzeba oś wybrać. Jeśli jest ważne, to nie odpuszczać, ale czasem lepiej przymknąć oko.
        • mail-na-gazecie Re: Wytłumaczcie mi proszę 29.01.21, 14:12
          Jest mama i mama. Mama po rozwodzie walcząca z ojcem zrobi raban w szkole z byle powodu. Mądra mama oceni czy w tej sytuacji, z tym nauczycielem wytaczać działa przeciwko szkole czy wytłumaczyć dziecku, że życie bywa czasem niesprawiedliwe.
      • conena Re: Wytłumaczcie mi proszę 29.01.21, 14:34
        trilllian napisała:

        > Nie, nie machamy ręką, ale też nie interweniujemy za dziecko. Bo to uczy je że
        > dla mamy oceny są bardzo ważne. I właśnie uczy machania ręką, bo mama to załatw
        > i za nas.

        to jest tak błędny wniosek na tylu poziomach, że aż żal.

        nie, to tylko uczy dziecka, że jego sprawy i jego prawa są tak samo ważne jak sprawy innych i jeśli samo sobie nie poradzi, to uzyska wsparcie u rodziców.
        co w tym złego?
    • 1matka-polka Re: Wytłumaczcie mi proszę 29.01.21, 12:46
      "Dlaczego, jeżeli ktoś walczy o zasady prawidłowego oceniania dziecka, to jest oceniany przez pryzmat "chcę by mój dziubdziuś miał lepsze stopnie, czyli jestem osobą, której zależy wyłącznie na ocenach"."

      Bo ematki, które tak piszą to idiotki?
    • mikams75 Re: Wytłumaczcie mi proszę 29.01.21, 13:13
      bo jeszcze nigdy nie slyszalam, zeby rodzic czepial sie, ze dziubdzius ma zawyzona ocena i nalezy mu obnizyc. Walka zawsze jest o wyzsza ocene.
      Poza tym masz racje - zasady sa po to, zeby ich przestrzegac. Ja bym nie latala, ale jak moje dziecko miewalo watpliwosci co do sprawiedliwosci, to cwiczylam z dzieckiem jak ma z nauczycielem argumentowac.
        • mikams75 Re: Wytłumaczcie mi proszę 29.01.21, 15:59
          hmm ja bym nie zauwazyla pewnie... jak ocena jest wysoka to nie wnikam specjalnie dlaczego, przy gorszej zaczynam sie interesowac, ale raczej, zeby ustalic z dzieckiem, co bylo problemem - niedouczenie/niezrozumienie/zla orgnizacja czasu itp.
        • magata.d Re: Wytłumaczcie mi proszę 29.01.21, 22:34
          No ja w tamtym wątku tez napisałam, ze zwróciłam nauczycielowi uwagę, ze przez pomyłkę wstawił mojemu dziecku wyższą ocenę niż powinien. Ale to już nie wywołało takich emocji u ematek, pozostało niezauważone winkwinkwink
      • magata.d Re: Wytłumaczcie mi proszę 29.01.21, 22:36
        mikams75 napisała:

        > bo jeszcze nigdy nie slyszalam, zeby rodzic czepial sie, ze dziubdzius ma zawyz
        > ona ocena i nalezy mu obnizyc. Walka zawsze jest o wyzsza ocene.
        >

        To widocznie niedokładnie przeczytałaś tamten wątek wink
    • nangaparbat3 Re: Wytłumaczcie mi proszę 29.01.21, 13:28
      Widzę bardzo ścisły związak z łamaniem Konstytucji i często mówię moim koleżankom i kolegom, że za 10 lat spotkamy naszych uczniów w urzedach, sądzie, szpitalu, wtedy my będziemy od nich zależni i potraktują nas tak, jak ich tego nauczyliśmy - jeśli nauczymy, że mający władzę, nawet najmniejszą, może łamać prawo, tak zrobią.

      Z tego samego powodu wolałabym, aby uczniom, w stosunku do których prawo, nawet najniżej usytuowane prawo szkolne, pomagał ktoś ze szkoły - wychowawca, pedagog, dyrektor, rzecznik praw ucznia. Dobrze, żeby się dziecko dowiedziało, że nawet jeśli w jakiejś instytucji ktoś łamie jego prawa, są i osoby, i mechanizmy, które je obrnią. W każdym razie powinny.
      Uważam, że bardzo źle wpływa na dziecko przekonanie, że tylko najbliższa rodzina może stanąć po jego stronie - może się przez to stać bezsilne i bezbronne.
      Oczywiście zakres pomocy trzeba dostosować do wieku dziecka, czyli wycofywać się stopniowo, adekwatnie do stopnia samodzielności progenitury, pamiętając, że więszość dzieci zachowuje się odważniej, kiedy matki nie ma obok.
      • beataj1 Re: Wytłumaczcie mi proszę 29.01.21, 13:34
        To jest ciekawe podejście - bo mi bardziej zależy nie na tym by pokazać by przestrzegać zasad a by być człowiekiem i być empatycznym. Że trzeba być uważnym na innego człowieka, na jego indywidualną sytuację a dopiero potem patrzeć sztywno na przepisy. Bo przepisów nigdy nie da się napisać tak by odejmowały złożoność sytuacji.

        Sztywne przestrzeganie zasad kojarzy mi się z jakąś odmianą autyzmu albo przynajmniej wojskiem.
        Są oczywiście sytuacje gdzie procedury mają podstawowe znaczenie, ale są takie gdzie nie mają. I mądry człowiek powinien umieć te sytuacje rozróżnić.
        • kobietazpolnocy Re: Wytłumaczcie mi proszę 29.01.21, 14:03
          beataj1 napisała:

          > Są oczywiście sytuacje gdzie procedury mają podstawowe znaczenie, ale są takie
          > gdzie nie mają. I mądry człowiek powinien umieć te sytuacje rozróżnić.
          >

          A w tym idealnym świecie ludzie rozróżnieją sytuacje dokładnie tak jak ty, prawda? Jeśli chodzi o palenie na klatce schodowej, wyprowadzanie psów bez/na smyczy, kastrowania bądź nie kotów, itd...
          Nie widzisz naiwności i ryzyka takiego podejścia?


      • magata.d Re: Wytłumaczcie mi proszę 29.01.21, 23:16
        nangaparbat3 napisała:

        > Widzę bardzo ścisły związak z łamaniem Konstytucji i często mówię moim koleżank
        > om i kolegom, że za 10 lat spotkamy naszych uczniów w urzedach, sądzie, szpital
        > u, wtedy my będziemy od nich zależni i potraktują nas tak, jak ich tego nauczyl
        > iśmy - jeśli nauczymy, że mający władzę, nawet najmniejszą, może łamać prawo, t
        > ak zrobią.
        >


        Dokładnie. Ostatnio miałam taka sytuację z panią urzędniczką. Nie chciało jej się, czy z jakiegoś innego powodu, próbowała mi wmówić, ze obowiązujące ja zasady i procedury wcale nie są prawdziwe. Udało mi się jednak w końcu wyegzekwować od niej to, co zgodnie z prawem, zasadami i jej obowiązkami powinna wykonać. No, ale faktycznie może była nauczona, ze ona nic nie musi, a zasady są dla innych.
    • beataj1 Re: Wytłumaczcie mi proszę 29.01.21, 13:30
      Wcale nie uważam że zasady są od tego by ich przestrzegać. Uważam że są zasady o które należy walczyć, a są takie, które nie mają znaczenia, są zupełnie nieważne albo takie które trzeba olać i wręcz ich nie przestrzegać.

      I chce nauczyć dzieci krytycznego podejścia do zasad. Są rzeczy o które trzeba walczyć a są takie o które nie. I trzeba mieć swiadomość że to co dla nas ważne dla innych znaczenia już nie ma.

      Ja akurat zasad oceniania na oczy nie widziałam i nie chce mi się ich analizować. Dziecko też uwag nie zgłasza zatem nie marudzę. Inni niech prowadzą krucjatę- przeszkadzać nie będę.
      Za to np o religię w szkole na pierwszych godzinach już scenę robiłam - bo to uważałam za warte zachodu.

      Teraz mi nie przychodzi do głowy, ale na pewno są jakieś zasady, które olałam i mało tego, dzieciakom też sugerowałam, że przestrzeganie ich nie ma znaczenia- nic co wynika z prawa, ale ze zwyczaju/tradycji i owszem.
      • kobietazpolnocy Re: Wytłumaczcie mi proszę 29.01.21, 13:57
        Przypominam, że tu mamy do czynienia z nierówną pozycją: uczeń i nauczyciel nie stoją na równi, czyli uczeń jest bardziej bezbronny, to raz. Tym bardziej powinien móc ufać silniejszej stronie. Tak jak obywatel powinien miec podstawy do zaufania wobec instytucji, organów państwa, itd., które są z natury silniejsze.

        Dwa, wybiórcze podejście do zasad sprawdza się fajnie, jak wszyscy się zgadzamy, co do tego, co jest słuszne, a co nie. Bardzo niebezpieczna droga, bo jednomyślność zdarza się dosyć rzadko.
        • droch Re: Wytłumaczcie mi proszę 29.01.21, 14:29
          Dwa, wybiórcze podejście do zasad sprawdza się fajnie, jak wszyscy się zgadzamy, co do tego, co jest słuszne, a co nie.

          ... a jak raczej ogólnie wiadomo, to bardzo rzadki przypadek. Zatem bardzo ostrożnie z tym wybiórczym traktowaniem zasad. Zazwyczaj kończy się to tym, że strona silniejsza olewa zasady, które ją ograniczają.
    • 1012ja Re: Wytłumaczcie mi proszę 29.01.21, 14:08
      W wrześniu byłam na wyborach rady rodziców i na przewodniczącą wybrano nieobecną panią, która bardzo chciała nią zostać. I tylko mi to przeszkadzało.( na ok. 14 osób)

      A dziś wpinałam do akt osobowych zaświadczenia o szkoleniu bhp pracowników, które się wcale nie odbyło.
    • ichi51e Re: Wytłumaczcie mi proszę 29.01.21, 20:08
      Najlepsze ze najbardziej aktywna I zalezy Canada wsYstkim wyklocanie sie o oceny byla forumka z historia narzekania na niesprawiedliwosci, wysylania meza zeby wyjasnil i glosno krzyczaca oceny dziecka nic mnie nie obchdza bo moje dziecko nie bierze udzialu w wyscigu szczurow...

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka