Przygarnięty kot-niespodzianka

29.01.21, 20:36
Od roku mieszka z nami Toffi. Czarny kocurek. Przygarnięty ze stajni. Wiem tyle, że w ciągu niespełna roku miał 2 ciężkie wypadki:
1. Pies zgruchotał mu kość biodrową. Operacja.
2. Po rekonwalescencji kiciuś zasnął w sianie i wózek widłowy na niego ponoć najechał. Operacja

We wtorek zaczął narzekać na nogę, boli, nie staje na niej. Pod wieczór już ostro płakał. Do weta. Prześwietlenie o co się okazuje: kociak miał drut w kolanie, który się wysunął i tarl o drugą kość, operacja.

W domu dochodzi do siebie, zły że nie może wyjść. Przeżyjemy.

Do meritum:. strasznie było mi głupio, jak na zdjęciach okazało się że on ma ten metal w łapce. Naprawdę nie miałam pojęcia 🤷

Wiem że ludzie którzy mają koty/psy jakoś bardziej o nie dbają.


    • majenkir Re: Przygarnięty kot-niespodzianka 29.01.21, 20:43
      Ojej, jaka pechowa bida sad. Oby od teraz bylo lepiej.
    • hasty Re: Przygarnięty kot-niespodzianka 29.01.21, 20:43
      Nie obwiniają się, nie wszystko da się zauważyć gołym okiem, najważniejsze, że zareagowałas. Miejmy nadzieję, że wszystko co źle już za pupilem! Przytulamy razem z moją!
    • magata.d Re: Przygarnięty kot-niespodzianka 29.01.21, 20:47
      Przecież o tym nie wiedziałaś. Nie prawda, że inni bardziej dbają. Ty zrobiłaś wszystko to, co mogłaś zrobić, wiec dbasz, i to bardzo. A najważniejsze, ze go przygarnęłaś, super.
      • verdana Re: Przygarnięty kot-niespodzianka 29.01.21, 20:51
        Wydaje mi sie, że dbasz o kota bardziej niż 90% włascicieli. Operacje, do weterynarza, jak tylko zaczyna narzekać. Pozdrowienia dla kotka!
    • heca7 Re: Przygarnięty kot-niespodzianka 29.01.21, 21:04
      Ciesz się, że dwa razy przeżył. I to takie ciężkie wypadki. Mój raz wpadł pod samochód na uliczce gdzie nikt nie jeździ, nocą a jak coś to bardzo wolno. I od razu śmierć na miejscu sad

      Za to co do zaskoczeń. Moja bratanica całkiem niedawno miała taki przypadek. Przed zamknięciem kliniki dzwoni klientka z rozpaczą, że kotka (2 lata) uciekła z domu, wróciła po paru dniach i chyba jest kotna! I co zrobić, ona nie chce kociąt! Przywieźć kotkę, zobaczymy- mówi bratanica. Państwo kotkę przywożą, stawiają na stole do badania. A bratanica patrzy i oczom nie wierzy. Pod ogonem rzeczona kotka ma dwa wielkie, piękne , puchate jaja big_grin big_grin big_grin Przez dwa lata państwo hodowało kocura nazywając go Zuzią big_grin
      • sofia_87 Re: Przygarnięty kot-niespodzianka 29.01.21, 21:25
        Biedny kot, tak bez miziania?😀
      • magata.d Re: Przygarnięty kot-niespodzianka 29.01.21, 21:26
        big_grin

        Państwo nie zauważyli?
        • alpepe Re: Przygarnięty kot-niespodzianka 29.01.21, 21:44
          Widocznie nie znaczył
          • heca7 Re: Przygarnięty kot-niespodzianka 29.01.21, 22:07
            Jedno jest pewne, kociąt nie chcieli to nie mają wink
      • morekac Re: Przygarnięty kot-niespodzianka 29.01.21, 22:23
        Cóż, moja ciotka, wielka znawczyni kotów przyniosła kiedyś mojej matce kotka-samca. Moja matka, lekarka od ludzi, też stwierdziła, że to kot. Po pewnym czasie wyraziłam wątpliwości, czy jest to na pewno samiec. "Oj, nie znasz się". Jeszcze mama była oburzona, że jakiś kot napastował seksualnie jej kota. Zdziwiła się nieco, gdy pewnego dnia jej kot się okocił na jej łóżku. Fakt, nic po niej widać nie było -ta kicia była zawsze smukła, elegancką kotką, bardzo zresztą dużą. A kociaki były tylko dwa...
    • morekac Re: Przygarnięty kot-niespodzianka 29.01.21, 22:28
      Wiesz, robiłam ostatnio audyt zdrowotny znalezionemu kotu, ale nie wiem, czy wykryliby mu drut w łapce, pomimo, że przemacali zwierzątko dokładnie, a nawet zrobili USG. Skoro nie miałaś pełnej dokumentacji medycznej (ewentualnie innej wiedzy), to skąd miałaś wiedzieć?
    • taki-sobie-nick Re: Przygarnięty kot-niespodzianka 29.01.21, 22:29
      Spójrz na to optymistycznie: kot ma twarde życie.

      A za metal w nodze to wet odpowiada, nie ty.
    • la_mujer75 Re: Przygarnięty kot-niespodzianka 30.01.21, 00:10
      Jesteś dobrym człowiekiem. Zareagowałaś na cierpienie zwierzęta. I to najważniejsze.
    • canaille Re: Przygarnięty kot-niespodzianka 30.01.21, 03:07
      Nie, no, rzeczywiście głupio nie mieć rentgena w oczach, przecież to norma. A nie, czekaj...
      Po co sobie to robisz?
    • szpil1 Re: Przygarnięty kot-niespodzianka 30.01.21, 10:08
      Daj zdjęcie Toffika big_grin
    • mirkabella Re: Przygarnięty kot-niespodzianka 31.01.21, 00:19
      Ale skąd miałabyś wiedzieć? Przeciez nikt kotu nie robi rutynowo rentgena..
      Przestań marudzić i pokaz Tofika, twarda sztuka z niego i wielki szczęściarz! wink
Pełna wersja