stara_i_brzydka
29.01.21, 20:36
Od roku mieszka z nami Toffi. Czarny kocurek. Przygarnięty ze stajni. Wiem tyle, że w ciągu niespełna roku miał 2 ciężkie wypadki:
1. Pies zgruchotał mu kość biodrową. Operacja.
2. Po rekonwalescencji kiciuś zasnął w sianie i wózek widłowy na niego ponoć najechał. Operacja
We wtorek zaczął narzekać na nogę, boli, nie staje na niej. Pod wieczór już ostro płakał. Do weta. Prześwietlenie o co się okazuje: kociak miał drut w kolanie, który się wysunął i tarl o drugą kość, operacja.
W domu dochodzi do siebie, zły że nie może wyjść. Przeżyjemy.
Do meritum:. strasznie było mi głupio, jak na zdjęciach okazało się że on ma ten metal w łapce. Naprawdę nie miałam pojęcia 🤷
Wiem że ludzie którzy mają koty/psy jakoś bardziej o nie dbają.