Jeszcze o wynajęciu kawalerki

30.01.21, 06:52
Co prawda bez stolika do brydża i zabytkowych krzeseł, ale jest stojąca suszarka i niezła lokalizacja.
Jestem na etapie odświeżania.
Pomalowane świeżo na biało, panele będą w pokoju położone. Kuchnia, łazienka po niedawnym remoncie w ogóle nie zniszczone.
Moje pytanie: do jakiego stopnia urządzać, w sensie mebli, zasłon, dywan. No bo mój gust będzie inny niż klienta. Planuję tam zawieźć niezniszczone expedity i inne ikeowe ze swojego domu. Plus wnękę na szafę umeblować właśnie ww ikeowymi. Kupować dywan? Zasłony? Pled na łóżko? Czy im mniej tym lepiej?
    • paniusia.aniusia Re: Jeszcze o wynajęciu kawalerki 30.01.21, 07:09
      To zależy w jakiego wynajmującego celujesz. Kiedy wynajmowalam pierwsze mieszkanie nie miałam żadnych mebli. W kolejnym miałam jakąś komodę i szafkę RTV. Ale dopóki wynajmowalam mieszkanie to nie kupowałam za bardzo mebli wiec wilalabym z meblami.
      • jeszcze_blizniaki Re: Jeszcze o wynajęciu kawalerki 30.01.21, 07:29
        Kawalerka, 30 m, więc singiel, ewentualnie para bez dziecka.
        Zastanawiam się jeszcze, czy sama to zrobić, czy agencję zatrudnić...
        • taki-sobie-nick Re: Jeszcze o wynajęciu kawalerki 30.01.21, 23:01
          Na kawalerce 30 m to chyba kokosów nie zarobisz, więc raczej sama.
    • sol_13 Re: Jeszcze o wynajęciu kawalerki 30.01.21, 07:12
      Zasłony muszą być, jeśli nie masz rolet.
      Ja przez lata mialam dodatkowo firany ale zrezygnowałam i wyrzucilam bo trzeba bylo zdejmowac i prac pomiędzy lokatorami.
      Pledu na lozko nie mam, dywanu tez (broń bosze bo to tez trzeba prać).
      Mam za to pełne umeblowanie i wyposażenie rtv i agd. Plus zelazko, suszarkę, deske, mopy itp.
      • koronka2012 Re: Jeszcze o wynajęciu kawalerki 30.01.21, 14:10
        sol_13 napisała:

        > Plus zelazko, suszarkę, deske, mopy itp.

        uważam że tego typu rzeczy lokator ma swoje.
        Generalnie im mniej rzeczy tym mniej zniszczeń i dodatkowych kosztów.

        U mnie większość rzeczy które zostawiłam na wyposażeniu wyjechała razem z lokatorami... Po kilku latach naprawdę nie pamiętałam ile było kubków widelcy itd.
        • welcome_back Re: Jeszcze o wynajęciu kawalerki 30.01.21, 14:30
          Nie dostarczam tego typu sprzętów. Przy czym u mnie nie ma standardu hotelowego, są meble, sprzęt, szafy, krzesła, stół, etc., ale naczyń, zasłon, etc., nie ma. Jak miałam stary odkurzacz, to zostawiłam tylko na wyraźną prośbę pana, który się wprowadzał, odkurzacza w odbiorze nie był wpisany i pan wiedział, że nie odkupię mu nowego, jak ten się posypie, ale też z jego obecności później nie będę go rozliczać. Nawet nie pamiętam, kto go w sumie wyrzucił.
          A tak ogólnie - im mniej, tym lepiej. Ostatnio jak się coś już zużyło z mebli (chyba kanapa?), to po prostu poszła out, w jej miejsce nie kupowałam nowej (oczywiście przy wymianie lokatorów, nie że nagle nie ma mebla w mieszkaniu). Tak to bywało: a czy można wystawić łóżko, bo nie pasuje, a ta kanapa czy musi tu stać, czy biurko (długi blat w sumie) jest konieczny.
          • sol_13 Re: Jeszcze o wynajęciu kawalerki 30.01.21, 22:59
            Wszystko zalezy od standardu mieszkania i rodzaju lokatorów.
            U mnie sa to osoby na kontraktach czasowych w PL, nie maja niczego z wyposazenia ze sobą. Czesto firmy im płacą za mieszkanie razem z rachunkami. Mieszkanie musi byc wyposazone od a do z.
    • heca7 Re: Jeszcze o wynajęciu kawalerki 30.01.21, 07:38
      Nigdzie nie wieszam zasłon. Zawsze zakładam rolety. Żadnych pledów. Z mebli zawsze jest łóżko w sypialni , stół z krzesłami przy aneksie kuchennym. Kanapa nie zawsze, często pierwszy klient nie chce bo ma swoją. Już zdarzało nam się wynosić kanapę do komórki lokatorskiej bo następny wprowadzał się ze swoją wink Tv zawsze wisi na ścianie. A w sypialni i przy wejściu koniecznie szafy wnękowe.
      • 1matka-polka Re: Jeszcze o wynajęciu kawalerki 30.01.21, 10:12
        "Nigdzie nie wieszam zasłon. Zawsze zakładam rolety"

        A ja na odwrot. Uwazam, ze rolety latwiej ulegaja zniszczeniu i poplamieniu, i ciezko je wyprac, a zaslony wrzucasz do pralki i juz.
        • chatgris01 Re: Jeszcze o wynajęciu kawalerki 30.01.21, 11:11
          Są jeszcze rolety zewnętrzne.
    • konsta-is-me Re: Jeszcze o wynajęciu kawalerki 30.01.21, 07:42
      Jak chcesz wynajmować studentom to najprostsze (i najtańsze) PODSTAWOWE wyposażenie.
      Czyli łóżko, szafa, biurko.
      Żaluzje albo rolety na okno.
      Tylko czyste musi być i schludne i tyle.
      Żadnych dywaników, obrazków, breloczków itd.
      A już pled i dywan to poroniony pomysł, chyba że chcesz po każdym lokatorze kupować nowy pled i czyścić dywan ??
      To nie hotel.
      Jak bardziej " na stałe" to ...tak samo.
      Ty wynajmujesz kawalerkę, nie pokój w hotelu.
      Po pierwsze licz się że połowa może być zniszczona, po drugie i tak każdy woli swój gust..
      W Polsce jest dziwny zwyczaj wynajmowania pokoju w standardzie hotelu ( w pełni wyposażone, odswiezane przez wynajmującego)w cenie pokoju....
      Możesz postawić jakieś breloczki żeby zrobić zdjęcia, ale potem zdejmij.
      • swinki_trzy Re: Jeszcze o wynajęciu kawalerki 30.01.21, 08:30
        konsta-is-me napisała:

        > Żadnych dywaników, obrazków, breloczków itd.

        > Możesz postawić jakieś breloczki żeby zrobić zdjęcia, ale potem zdejmij.

        Czy znasz znaczenie słowa „breloczek”?
        • alpepe Re: Jeszcze o wynajęciu kawalerki 30.01.21, 08:42
          A tam, bibelot, breloczek, jeden kit.
        • konsta-is-me Re: Jeszcze o wynajęciu kawalerki 30.01.21, 10:13
          O easu, breloczek, bibelot, klamot ,artefakt czy whatever 😄
          Masz zły humor z rana ?
      • 1matka-polka Re: Jeszcze o wynajęciu kawalerki 30.01.21, 10:19
        "W Polsce jest dziwny zwyczaj wynajmowania pokoju w standardzie hotelu"

        Jesli chodzi o studentow, czy pracownikow wynajmujacych pokoj, to jest to absolutnie zrozumiale - przyjezdza z walizeczka i nie musi targac zadnych gratow.
        A jesli chodzi o pary, czy rodziny, to u nas chyba po prostu nie ma praktyki wynajmowania na lata, tylko na rok, dwa, to sie nie chce tych gratow targac...
        • konsta-is-me Re: Jeszcze o wynajęciu kawalerki 30.01.21, 10:37
          Jak wynajem na miesiąc, ok
          Ale na rok?
          W innych krajach meble to problem najemcy.
          Mało tego, odmalowanie pokoju to też problem najemcy...
          Mieszkanie ma być oddane w takim stanie, w jakim je zastano.
          I jakoś działa.
          Ale w Polsce- nie, trzeba dobrać kocyk i obrazek i swieczuszki i zrobić gniazdko.
          I jeszcze posprzątać ,odmalować i wycyklinowac podłogę po lokatorze.
          Ja mogę zapewnić podstawowe wyposażenie i tyle.
          Oczekiwania w pełni wyposażonego i przyozdobionego pokoju to są standardy hotelowe czy pensjonatowe.
          Więc i cena powinna być wyższa.
          • 1matka-polka Re: Jeszcze o wynajęciu kawalerki 30.01.21, 10:48
            "Mieszkanie ma być oddane w takim stanie, w jakim je zastano."

            Ostatnio byl watek o zlym landlordzie i sie okazalo, ze w Grejt Brytyn za wykladziny i rozne naprawy odpowiada landlord.
          • heca7 Re: Jeszcze o wynajęciu kawalerki 30.01.21, 11:20
            Wolę aby przypadkowy lokator nie malował mi ścian. I tym bardziej nie cyklinował podłóg tongue_out
            Poza tym- co Wy do cholery macie z tym Zachodem?! Czy naprawdę wszystko musi być jak na Zachodzie???? Bo tam wszystko jest najlepsze, największe, najdroższe, najmądrzejsze???? Musi być identycznie?!
            • 1matka-polka Re: Jeszcze o wynajęciu kawalerki 30.01.21, 11:32
              Ja nic nie mam, to konsta by chciala wynajmowac puste - moze niech zmieni target na firmy.
            • konsta-is-me Re: Jeszcze o wynajęciu kawalerki 30.01.21, 11:52
              Nie chodzi że lepsze.
              Tzn.wlasciwie tak, lepsze ,bo zwalnia wynajmującego z mnóstwa obowiązków.
              Jeśli dostał świeżo wymalowane, to dlaczego ja mam z własnych pieniędzy pokrywać remont ??
              Tyle się mówi, że lokatorzy chcieliby mieć święty spokój, że nikt ich nie nachodzi itd .
              I fajnie, ale tak po prostu się nie da!!
              Bo może się okazać że mieszkanie jest zdewastowane i właściwie wynajmujący nie ponosi za to żadnej odpowiedzialnosci.
              Kaucja i tak często pokrywa ostatni miesiąc najmu.
              Jakieś takie dzikie podejście jest.
              Jak czytywałam grupy na FB to zawsze był wręcz hejt na wynajmujących, wymagania z kosmosu i "porady" żeby celowo zabrudzić lokal, jak ktoś nie chciał oddać (słusznie wziętej) kaucji ( nie, nie czytam teraz ,żeby sobie nie psuć krwi).
              Nie ma cywilizowanego rynku wynajmu jeszcze i uważam że lokatorzy są rozpieszczeni pod tym względem.
              • memphis90 Re: Jeszcze o wynajęciu kawalerki 30.01.21, 13:20
                >Jeśli dostał świeżo wymalowane, to >dlaczego ja mam z własnych >pieniędzy pokrywać remont ?
                Bo za to pobierasz co miesiąc grube tysiaki od najemcy, Grażynko... uncertain
                • sol_13 Re: Jeszcze o wynajęciu kawalerki 30.01.21, 22:54
                  memphis90 napisała:

                  > >Jeśli dostał świeżo wymalowane, to >dlaczego ja mam z własnych >pi
                  > eniędzy pokrywać remont ?
                  > Bo za to pobierasz co miesiąc grube tysiaki od najemcy, Grażynko... uncertain

                  Takie sprostowanie tylko, ze z tych "grubych tysiakow" po splacie raty kredytu, czynszu i podatku do us to raptem pare stow zostaje.
                  Ale oczywiście remonty generalne sa po stronie wlasciciela.
                  Ja trafiam na takich najemców (cudzoziemcy), co nie kiwna palcem, tylko wszystko pokazują co do naprawy.

                  • memphis90 Re: Jeszcze o wynajęciu kawalerki 30.01.21, 23:03
                    >Takie sprostowanie tylko, ze z tych >"grubych tysiakow" po splacie raty >kredytu, czynszu i podatku do us to >raptem pare stow zostaje

                    No ale spłaca Ci się kredyt za mieszkanko, tak...?
                  • mizantropka Re: Jeszcze o wynajęciu kawalerki 30.01.21, 23:12
                    To nie problem najemcy ile wynajmującemu zostanie. Janusz kupi na kredyt kawalerkę a sadzi się jak kamienicznik
                    • sol_13 Re: Jeszcze o wynajęciu kawalerki 31.01.21, 08:30
                      mizantropka napisał(a):

                      > To nie problem najemcy ile wynajmującemu zostanie.

                      Nie problem najemcy, odnosiłam sie do mitycznych grubych tysiakow zarobku wynajmującego.
                  • laura.palmer Re: Jeszcze o wynajęciu kawalerki 31.01.21, 08:37
                    sol_13 napisała:


                    > Takie sprostowanie tylko, ze z tych "grubych tysiakow" po splacie raty kredytu,
                    > czynszu i podatku do us to raptem pare stow zostaje.

                    Rata kredytu nigdy nie powinna być wliczana do kosztów. Tylko czynsz, media, wyposażenie, ew. naprawy i podatek.

                    • sol_13 Re: Jeszcze o wynajęciu kawalerki 31.01.21, 08:50
                      Niemniej jest to mój koszt, ktory powoduje ze zostaje ile zostaje.

                      Oczywiście kredyt się spłaca i mieszkanie będzie kiedys dla dziecka. Chcialam tylko zwrocic uwagę na to, że naprawdę to nie sa nie wiadomo jakie dochody. Ja i tak mam kredyt na czesc wartosci mieszkania, gdybym miala na całe, musialabym doplacac do interesu.

                      Kolejne koszty to podatek od nieruchomości i oplata roczna za uzytkowanie wieczyste (obecnie nieaktualna gdyz nastapilo przekształcenie, ale przez kilka lat była to duża suma ze względu na wysokie ceny gruntow).
                      • laura.palmer Re: Jeszcze o wynajęciu kawalerki 31.01.21, 08:58
                        Nie, nie jest to twój koszt. Jakbyś te pieniądze przelewała na lokatę dla dziecka, też byś pisała, że zostają ci marne grosze?
                        • sol_13 Re: Jeszcze o wynajęciu kawalerki 31.01.21, 09:16
                          Sorry, ale porownywanie kredytu w chf z lokatą jest dla mnie zbyt abstrakcyjne.
                          • laura.palmer Re: Jeszcze o wynajęciu kawalerki 31.01.21, 09:17
                            Ale to już twój problem, że wzięłaś kredyt walutowy.
              • mirkabella Re: Jeszcze o wynajęciu kawalerki 30.01.21, 20:21
                Nie, na Zachodzie (a przynajmniej w Anglii i w Niemczech) istnieje pojęcie "normalnego zużycia". Czyli jeśli dostałaś świeżo odmalowane mieszkanie, to przy wyprowadzce po roku czy pięciu może nosić ślady normalnego użytkowania. Czyli pomalowane przez dziecko plakatówkami ściany nie przejdą, ale małe plamki i zabrudzenia jak najbardziej.
          • memphis90 Re: Jeszcze o wynajęciu kawalerki 30.01.21, 13:17
            >Mało tego, odmalowanie pokoju to też >problem najemcy...
            W hamerykanskich filmach zawsze szpachlują dziurki po gwoździach, ale nikt nigdy nie maluje mieszkania przy wyprowadzce.
          • memphis90 Re: Jeszcze o wynajęciu kawalerki 30.01.21, 13:18
            A, i jak wynajmujesz, to masz gospodarza domu i z każdą pierdolą typu cieknący sedes, zatkany odpływ czy słabo dmuchająca klima dzwonisz do niego, oczekując napraw. Więc chyba nie do końca jest tak, jak nam tu próbujesz przedstawić...
            • konsta-is-me Re: Jeszcze o wynajęciu kawalerki 30.01.21, 17:59
              W Niemczech i Austrii, owszem malują.
              Szpachluja też.
              Wiem na pewno bo wynajmowałam (jako lokator).
              Jak jest w Ameryce to nie wiem, ale aż tak daleko się sięgam...

              I otóż mylisz się, twierdząc, że "za to dostaje pieniądze"-pieniadze dostaje za to, że udostępniam komuś lokal.
              Ja wynajmuje 1 pokój, zarobię na tym parę groszy dosłownie, nawet nie kilkaset złotych ,tyle żeby pokryć rachunki, a tobie się zapewne wydaje że wynajmujący trzepią gruba kasę.
              To według ciebie "grazynowanie"??
              A mi się wydaje ,że grazynowanie to właśnie oczekiwania z kosmosu za minimalną cenę...
              Chyba masz obrazek jak pozytywistycznych nowelek -okrutny kamienicznik prześladuje uboga wdowę z pięciorgiem dzieci w łachmanach, czyż nie tak ??
              • memphis90 Re: Jeszcze o wynajęciu kawalerki 30.01.21, 23:14
                >I otóż mylisz się, twierdząc, że "za to >dostaje pieniądze"-pieniadze dostaje >za to, że udostępniam komuś lokal.

                Jeżeli masz wypożyczalnię sprzętu narciarskiego i wypożyczasz buty Jadzce i jej synom z kadry narodowej, to wydajesz buty suche, a odbierasz mokre i przepocone. I to nie Jadzka ma je suszyć i czyścić dla kolejnego klienta, tylko Ty. A jak synowie Jadzki mają śmierdzące stopy i zasmierdną wkładkę na dobre, to dorzucasz ozonowanie na swój koszt. Bo to Twój byznes.

                Jesli masz wypożyczalnię sprzętu wodnego i wypożyczasz rower wodny, to dajesz z kompletem kamizelek ratunkowych. Jeśli klient zwroci rower zachlapany wodą, na pokład naniesie piachu na stopach, a kapoki mokre, to nie klient wybiera tę wodę i suszy kamizelki dla kolejnego klienta, tylko Ty. Bo to Twój byznes.

                Jesli masz knajpę i klient pobrudzi obrus spagetti, to nie placi za pralnię i nie pucuje stolika, żeby było czysto dla kolejnych klientów, tylko to Twoje zadanie. Bo to Twój byznes.

                Oczekiwanie, że Ty będziesz tylko bezkosztowo łupać kasę (tak, tak, mizerne grosiki), a ktoś Ci będzie szykowal byznes dla kolejnego klienta - to jest właśnie grazynowanie. TY masz udostępnić lokal i TY masz zadbać o to, żeby się nadawał do udostępnienia. Nie poprzedni klient.

                Zauwaz, że odświeżenie ścian, wysuszenie butów, umycie kajaka czy przetarcie szmatą stołu w knajpie dotyczą tego samego - normalnego zużycia przez klienta, nie dewastacji.
                • konsta-is-me Re: Jeszcze o wynajęciu kawalerki 31.01.21, 06:14
                  Nie.
                  Mylą ci się 2 pojęcia.
                  Wynajmowanie prywatnego mieszkania -typowe w Polsce.
                  I firmę która ma całe budynki- typowe bardziej dla zachodniej Europy.
                  I nie- lokator nie może tam zrobić dziury w ścianie, spalić drzwi i nas..ac na podłogę, " bo to problem wynajmującego i ja mu place !!!".
                  I -o zgrozo- to lokator ma oddać mieszkanie w stanie takim jak je zastał.
                  W Polsce jest podejście właśnie jak twoje-"je... ac ich, bo zarabiają na mnie kasę!!"

                  Ja nie prowadzę firmy.
                  Ja nie mam 20 mieszkań na wynajem.
                  Nie idlicze sobie od podatku, nie dostanę ulgi ,niezatrudnie serwisu sprzątającego itd
                  To jest ta roznica, rozumiesz ??
                  Nie możesz porównywać kajaka czy ceraty do mieszkania , to jest bez sensu.
                  Jeśli ktoś chce standardu hotelu, to płaci jak za hotel!!
                  Wtedy wchodzi i wychodzi, sprzątanie/odświeżanie itp go nie interesują a i w cenie ma świeżą pościel itd.

                  I TAK-to są marne grosiki, ja wynajmuje bo muszę.
                  • mandre_polo Re: Jeszcze o wynajęciu kawalerki 31.01.21, 06:46
                    Problemem jest to że masz mieszkanie na wynajem i kredyt. Krótka kołdra. My nie zdecydowaliśmy się na taki wariant bo policzyliśmy koszy i wyszło że po uwzględnieniu miesięcy w roku kiedy mieszkanie nie zarabia bo wynajmujących brak to trzeba dopłacać. Gdyby nie było kredytu wtedy mamy z czego opłacić przestoje, odświeżanie
                  • sol_13 Re: Jeszcze o wynajęciu kawalerki 31.01.21, 08:35
                    Za serwis sprzątający na koniec wynajmu mozesz potracic z kaucji, ja tak robię i mam to wpisane w umowę. Większość oddaje z brudna lazienka, brudnymi oknami, balkonem itp. Minęły czasy, kiedy sama to sprzatalam przed kolejnymi najemcami.
                    Co do odświeżania scian, to kwestia czy zabrudzenia mieszczą się w granicach normalnego zużycia. U mnie zawsze tak było więc nie zwracam na to uwagi.
                  • memphis90 Re: Jeszcze o wynajęciu kawalerki 31.01.21, 10:36
                    >I nie- lokator nie może tam zrobić >dziury w ścianie, spalić drzwi i >nas..ac na podłogę, "
                    Celowo pisalam o zwykłym zuzyciu, nie o sraniu na podłogę i pożarach...

                    >Nie możesz porównywać kajaka czy >ceraty do mieszkania , to jest bez >sensu.
                    Mogę i to robię. Oczekiwanie, że najemca odpicuje lokal dla kolejnego klienta, bo Ty nie chcesz zatrudnić sprzątaczki/sama zlapc za mopa, żeby odświeżyć lokal dla kolejnego najemcy, jest jak oczekiwanie, że klient w restauracji sam po sobie pomyje naczynia, bo przecież dostał czyste, a Ciebie nie stać na pomywaczkę.
    • berdebul Re: Jeszcze o wynajęciu kawalerki 30.01.21, 08:01
      Zasłony, bo łatwo uprać i zmienić, czyszczenie rolet jest upierdliwe.
      Dywan tak, chyba ze masz drewno na podłodze.
      Coś neutralnego, w stonowanych kolorach. Jak wynajmowaliśmy to całość mieszkania była w zrobiona w ikei, szary dywan, szaro-niebieskie zasłony.
      Wszystko co na łóżku było nasze - koc, podkładka na materac, pościel itd.
      • krypteia Re: Jeszcze o wynajęciu kawalerki 30.01.21, 08:39
        berdebul napisała:

        > Zasłony, bo łatwo uprać i zmienić, czyszczenie rolet jest upierdliwe.
        > Dywan tak, chyba ze masz drewno na podłodze.

        Czyszczenie rolet??? Mam rolety od ponad 10 lat i do glowy mi nie przyszlo żeby je czyscic, zresztą jak i po co?
        Pierwsza rzecz jaka bym zrobila w takim mieszkaniu to zdjelabym zaslony i zwinela dywan. Ostatnia rzecz na jaką mam w zyciu ochotę to pranie, prasowanie i wieszanie zaslon oraz pranie dywanu., bleh.
        • 1matka-polka Re: Jeszcze o wynajęciu kawalerki 30.01.21, 10:14
          "Mam rolety od ponad 10 lat i do glowy mi nie przyszlo żeby je czyscic, zresztą jak i po co?"

          Bo np. sa ochlapane sokiem lub herbatą i wymacane brudnymi palcami.
          • konsta-is-me Re: Jeszcze o wynajęciu kawalerki 30.01.21, 10:38
            Tak jest, lokator chlapie sokiem, a ty posłusznie biegniesz i czyscisz ,bo " to normalne zużycie"?
            • 1matka-polka Re: Jeszcze o wynajęciu kawalerki 30.01.21, 10:47
              konsta-is-me napisała:

              > Tak jest, lokator chlapie sokiem, a ty posłusznie biegniesz i czyscisz ,bo " t
              > o normalne zużycie"?


              Nie, on se mieszka z tymi ochlapanymi a jak sie juz wyprowadza, to mu potracam z kaucji albo nie i sprzatam.
        • igge Re: Jeszcze o wynajęciu kawalerki 30.01.21, 13:17
          Ja raz debilnie wyposażyłam kawalerkę w biały piękny wełniany dywan. Podobał mi się bardzo.
          Przy wyprowadzce 2 studentów znalazłam dywan na balkonie zwinięty zalany mocno czerwonym winem. I brudny mega
          Wyrzuciłam ( żałuję, dywan naprawdę mi się podobał stąd bez sensu niepraktyczny zakup) bo wtedy akurat nie miałam przestrzeni w sobie by zawracać sobie głowę czyszczeniem. Zresztą czy on w ogóle był do doczyszczenia?
        • berdebul Re: Jeszcze o wynajęciu kawalerki 30.01.21, 13:24
          Myślisz, że rolety się nie kurzą? Nie brudzą? Nie wymagają odświeżenia? suspicious
      • mandre_polo Re: Jeszcze o wynajęciu kawalerki 31.01.21, 10:23
        berdebul napisała:


        > Dywan tak, chyba ze masz drewno na podłodze.


        Dywan PRZEDE WSZYSTKIM żeby łomot z paneli nie utrudniał życia sąsiadem na górze i dole


    • olkkaa_99 Re: Jeszcze o wynajęciu kawalerki 30.01.21, 08:37
      Pierwszą rzeczą, jaką robilam w kazdym nowym mynajmowanym mieszkaniu bylo zdjecie wszystkich obrazów, ozdób, zaslon, obrusow, pledów i dywanow. Nastepnie wyniesienie stolu z 4 krzeslami - w kawalerce nie serwuje sie posilkow dla 4 osob, a zajmuje to pol pokoju.
      • nuta15 Re: Jeszcze o wynajęciu kawalerki 30.01.21, 09:39
        Potrzebne są zamykane meble do przechowywania, mebel do spania, mały stół rozkładany, który można wykorzystać jako biurko, krzesła, oświetlenie górne i boczne, mały łatwy do przestawienia stolik. Ważne żeby nie zagracić małej przestrzeni i nie traktować kawalerki jako przechowalni rzeczy, które nam już nie pasują. Przestrzeń powinna być w miarę neutralna, a ewentualne dodatki w gestii wynajmującego.
    • 1matka-polka Re: Jeszcze o wynajęciu kawalerki 30.01.21, 10:07
      Im mniej, tym lepiej ale jakies zaslony na okna sa potrzebne, dywan niekoniecznie, pled tak samo, chyba ze masz zmysl artystyczny i umiesz to zrobic ladnie.
      Meble licze 1x szafa, komoda, krzeslo, lozko na twarz.
      Osobiscie nie wrzucam do mieszkania wszystkich gratow, jakie poaiadam, bo im wiecej gratow, tym wiecej mozliwosci zbierania brudu i magazynowania niepotrzebnych rzeczy a potem duuuzo sprzatania.
    • igge Re: Jeszcze o wynajęciu kawalerki 30.01.21, 13:11
      Nie trafisz. Każdy wynajmujący ma inne oczekiwania. Gust. Potrzeby. Wyobrażenia o swoim idealnym lokum. Szkoda zachodu czasami.
      Niektórzy z dudy oczekiwania czy postulaty do właścicieli.
      Chyba prościej spuścić na drzewo tych, ktćrzy nie rokują na bezproblemową współpracę, nie ma chemiiwink i nie marnować na nich i dogadzanie im czasu.

      Zajechaliśmy się kiedyś wynosząc upłynniając zabierając, to co wynajmującym nie pasowało lub mieli swoje plus pozwalając im na rozmaite zmiany i własne pomysły. Byliśmy zawsze frontem do klienta.

      Oczywiście ciekawe co takiego mieszkanie na wynajem ma mieć aby podobało się absolutnie wszystkim ewentualnym klientom.
      Ja nie bawiłabym się w to, jak nie podoba się to, co oferuję to do widzenia, następny lokator weźmie z pocałowaniem ręki. Koniec tematu. Ani ja nie muszę tej niepasującej mi osobie wynająć ani ona nie musi akurat ode mnie wynajmować. Wolność.
      • jeszcze_blizniaki Re: Jeszcze o wynajęciu kawalerki 30.01.21, 13:26
        Dokładanie.
        Jak parę lat temu sami wynajmowaliśmy, mieliśmy wszystkie meble swoje, więc szukaliśmy właściwie pustego mieszkania.
      • alfa36 Re: Jeszcze o wynajęciu kawalerki 30.01.21, 15:32
        Niby tak, ale teraz jest jednak rynek klienta.
    • zwyczajnamatka Re: Jeszcze o wynajęciu kawalerki 30.01.21, 13:28
      Jako najemca wyrzuciłbym/pochowała wszystkie materiałowe rzeczy. Dywan, zaslony, firanki, koce, serwetki, bo jestem obrzydliwa. Albo musiałabym to wyprać po swojemu. Pościel (kołdrę i poduszkę) też musiałabym mieć swoją. Dywan zwinęłabym lub oddała do pralni, bo brzydziłabym się na nim stanąć bosą stopą. Może nie wszyscy tak mają.
      Ze ścian też wszystko bym zdjęła. Myślę, że w kawalerce powinny być podstawowe meble i sprzęty. Bez dywaników w łazience i tym podobnych. Kup suszarkę na pranie, deskę do prasowania, nowy mop i wystarczy.
      • mandre_polo Re: Jeszcze o wynajęciu kawalerki 31.01.21, 07:00
        Faktycznie ciekawy przypadek dla psychologów. Wakacje w namiocie niż w hotelu bo też nie zmieniają poduszek, sedesu, wykładziny co pół roku. A co z jedzeniem w restauracji? Talerz umył ktoś inny a kto inny nakładał i dostarczał
        • laura.palmer Re: Jeszcze o wynajęciu kawalerki 31.01.21, 08:25
          Naprawdę nie widzisz różnicy między hotelem a własnym/ wynajętym mieszkaniem? W hotelu nie chodzę boso po wykładzinie i pierwsze co robię, to zdejmuję kapę z łóżka. U siebie w domu nie zamierzam nosić non stop kapci.
          Pościel hotelowa jest do przeżycia, ale w domu wolę spać w swojej. Większość osób tak ma, gdyby było inaczej, to kwitłby rynek używanych artykułów pościelowych i naczyń, a raczej każdy kupuje nowe.
          • 1matka-polka Re: Jeszcze o wynajęciu kawalerki 31.01.21, 08:49
            "W hotelu... pierwsze co robię, to zdejmuję kapę z łóżka"

            A w wynajetym mieszkaniu mozesz ja po prostu wyprać, chyba ze to dla ciebie zbyt slabe czyszczenie.
            • laura.palmer Re: Jeszcze o wynajęciu kawalerki 31.01.21, 08:51
              Też masz w domu używane kapy?
              • 1matka-polka Re: Jeszcze o wynajęciu kawalerki 31.01.21, 08:56
                laura.palmer napisała:

                > Też masz w domu używane kapy?

                🤭 A ubrania z lumpeksu, a vinted? Zlituj sie dziewczyno.
                • laura.palmer Re: Jeszcze o wynajęciu kawalerki 31.01.21, 08:59
                  Ubrania kupuję w lumpkach, ale bielizny, butów i pościeli nie. Ty pewnie też nie.
                  • 1matka-polka Re: Jeszcze o wynajęciu kawalerki 31.01.21, 09:02
                    Ja nie widze roznicy miedzy materialem uzywanej kapy, na ktorym bede siedziec a materialem uzywanych spodni, ktore sobie zaloze na siedzenie🙄
                    • laura.palmer Re: Jeszcze o wynajęciu kawalerki 31.01.21, 09:11
                      Przede wszystkim spodnie można wrzucić do pralki, a kapę trzeba nieść do pralni chemicznej, bo jest za duża na pralkę. W hotelach też kap nie czyszczą po każdym gościu, dlatego zdejmuję, bo pewnie mnóstwo ludzi uprawiało na tym seks. Gdybym trafiła na kapę w wynajmowanym mieszkaniu, poprosiłabym o zabranie, bo mam swoją i nie zamierzam trzymać w domu cudzej.
                      • 1matka-polka Re: Jeszcze o wynajęciu kawalerki 31.01.21, 09:20
                        Mnostwo ludzi uprawia seks w ubraniu albo na ubraniach🙄 a mnostwo kap spokojnie miesci sie do pralki. A po ubraniach z lumpeksu biegaja szczury, sa w nich pchly i pluskwy przed dezynfekcja i jakos ci to nie przeszkadza, wez sobue zintegruj to w glowie🙄
                        A przy okazji, zakladam ochraniacze na materac, tez bys mi oddala i kupila swoje? A uzywane materace? Wiesz co ludzie robia na materacach? Lol
                        • laura.palmer Re: Jeszcze o wynajęciu kawalerki 31.01.21, 09:29
                          Śpisz na gołym materacu lub ochraniaczu? Ja kładę prześcieradło.
                          • 1matka-polka Re: Jeszcze o wynajęciu kawalerki 31.01.21, 09:36
                            laura.palmer napisała:

                            > Śpisz na gołym materacu lub ochraniaczu? Ja kładę prześcieradło.

                            Widze, ze juz ogarnęłaś, ze na kapie mozesz siadac w spodniach a nie golym tylkiem.
                            • laura.palmer Re: Jeszcze o wynajęciu kawalerki 31.01.21, 09:44
                              I we wlasnym domu pilnować, żeby broń Boże nie usiąść na kapie gołym tyłkiem? Właśnie z tego powodu wolę mieć swoją.
                              • mandre_polo Re: Jeszcze o wynajęciu kawalerki 31.01.21, 09:46
                                laura.palmer napisała:

                                > I we wlasnym domu pilnować, żeby broń Boże nie usiąść na kapie gołym tyłkiem? W
                                > łaśnie z tego powodu wolę mieć swoją.

                                Albo wyprać
                                • laura.palmer Re: Jeszcze o wynajęciu kawalerki 31.01.21, 09:48
                                  Następna. Porządna, gruba kapa nie mieści się w pralce.
                                  • 1matka-polka Re: Jeszcze o wynajęciu kawalerki 31.01.21, 09:53
                                    laura.palmer napisała:

                                    > Następna. Porządna, gruba kapa nie mieści się w pralce.


                                    A w mieszkaniach na wynajem sa cienkie i nieporzadne kapy, ktore mieszcza sie w pralce🤷
                                  • heca7 Re: Jeszcze o wynajęciu kawalerki 31.01.21, 11:07
                                    laura.palmer napisała:

                                    > Następna. Porządna, gruba kapa nie mieści się w pralce.

                                    W życiu bym nie wpadła na pomysł kupowania do mieszkania na wynajem kapy na łóżko wink A już grubej, porządnej w ogóle. Po co? Szansa , że będzie pasowała najemcom jest bliska zeru.
                              • 1matka-polka Re: Jeszcze o wynajęciu kawalerki 31.01.21, 09:55
                                laura.palmer napisała:

                                > I we wlasnym domu pilnować, żeby broń Boże nie usiąść na kapie gołym tyłkiem? W
                                > łaśnie z tego powodu wolę mieć swoją.

                                Musisz sie rowniez pilnowac, zeby nie polozyc przescieradla na odwrot, niz poprzedniej nocy, bo wtedy bedziesz dotykac strony ktora dotykala tych wszystkich strasznych rzeczy, ani zeby nie siasc golym tylkiem na ochraniaczu.
                            • nuta15 Re: Jeszcze o wynajęciu kawalerki 31.01.21, 09:57
                              Coraz więcej ludzi ma alergię na kurz, roztocza, grzyby i wynajmujący powinni brać to pod uwagę. Mieszkanie powinno być łatwe do utrzymania w czystości, pozbawione materiałów gromadzących alergeny, wykładzin dywanowych i dywanów, zasłon, grubych narzut.
                              • mandre_polo Re: Jeszcze o wynajęciu kawalerki 31.01.21, 10:18
                                Zależy kto jest targetem. Jeśli jest nim student to na bank nie będzie jechał na szmacie żeby alergeny go nie atakowały. Chyba że teraz studenci też są inny niż nasze pokolenie.
                                A OT jak radzą sobie z alergiami Polacy na Wyspach? Wynająć tam mieszkanie bez grzyba to wyczyn nie lada - swietny klimat i oszczędzanie na ogrzewaniu mieszkań
                                • 1matka-polka Re: Jeszcze o wynajęciu kawalerki 31.01.21, 10:31
                                  "jak radzą sobie z alergiami Polacy na Wyspach? Wynająć tam mieszkanie bez grzyba to wyczyn nie lada"

                                  A bez wykladziny dywanowej w kuchni i kibelku tez ciezko🤷
                                  • mandre_polo Re: Jeszcze o wynajęciu kawalerki 31.01.21, 10:46
                                    Podróże kształcą 😄
          • mandre_polo Re: Jeszcze o wynajęciu kawalerki 31.01.21, 09:45
            Narzutka w hotelu to zło. Poczytaj o wynikach z wymazów z różnych miejsc w domu. Gdyby duży procent ludzi miał problem z tekstyliami i sprzętem domowym to lumpeksy nie byłyby tak dochodowym interesem. Można tam kupić wszystko od naczyń, poszwy, obrusy, spodnie czy sukienki na wyjścia. Gdzie są wątki potępiające kupujących w tych miejscach albo robienie herbaty w biurze pożyczając z kuchni czyjś kubek, łyżkę?
Pełna wersja