Okres - pomóżcie (nie dla wrażliwych)

30.01.21, 12:34
Jest źle, a nawet gorzej. Przez pół godziny potrafię stracić chyba pół litra krwi w postaci wodno-skrzepowej (przy czym skrzepy są takie, że mogłabym je podawać jako kotlet schabowy). Tzn. jest normalny okres, potem te pół godziny i już dalej normalny okres. I tak co miesiąc, tzn. czasem lżej, a czasem (jak dzisiaj) tragedia i po tym krwawieniu ledwo żyję.
U gina byłam rok temu, badania ok, cyto ok. Zaproponowała hormony, których nie chciałam (wówczas, gdyż libido spada do zera i psychicznie ich nie znoszę). Nie chcę żadnych wkładek domacicznych. Tzn. nie chciałabym, ale jak będzie trzeba, to się chyba zdecyduję, aczkolwiek... No nie chcę.
Czy któraś to miała i zwalczyła inaczej niż hormonami?
    • marta.graca Re: Okres - pomóżcie (nie dla wrażliwych) 30.01.21, 12:41
      Fizjoterapeuta uroginekologiczny.
      • mirkabella Re: Okres - pomóżcie (nie dla wrażliwych) 30.01.21, 20:23
        I co taki fizjoterapeuta może poradzić?
        • marta.graca Re: Okres - pomóżcie (nie dla wrażliwych) 30.01.21, 20:35
          Wydaje mi się, że przez uciskanie odpowiednich miejsc ułatwi przepływ krwi. Jestem po pierwszym spotkaniu z taką terapeutką i właśnie o skrzepy pytała ( ja też mam), a po badaniu oceniła, że mam sporo napięć różnych.
          • snakelilith Re: Okres - pomóżcie (nie dla wrażliwych) 30.01.21, 21:04
            marta.graca napisała:

            > Wydaje mi się, że przez uciskanie odpowiednich miejsc ułatwi przepływ krwi.

            Acha, czyli krwawić się będzie jeszcze mocniej i więcej?
            • marta.graca Re: Okres - pomóżcie (nie dla wrażliwych) 30.01.21, 21:14
              Nie sądzę, po prostu nie będzie zastojów i nie będzie tych skrzepów. Zaznaczam, że nie jestem specjalistką i napisałam, co mi się wydaje i poszłam nie ze skrzepami, a z bólami. Mogę napisać później, jaki efekt tej fizjoterapii, kobieta twierdziła, że ciało dobrze reaguje.
              • snakelilith Re: Okres - pomóżcie (nie dla wrażliwych) 31.01.21, 12:09
                marta.graca napisała:

                > Nie sądzę, po prostu nie będzie zastojów i nie będzie tych skrzepów.

                Skrzepy nie robią się z zastojów. To źle przetransformowa śluzówka macicy. W większej ilości może świadczyć o zaburzeniach hormonalnych i przeroście endometrium.
                • marta.graca Re: Okres - pomóżcie (nie dla wrażliwych) 31.01.21, 12:17
                  Może, ale mogą być też różne inne przyczyny.
    • mebloscianka_dziadka_franka Re: Okres - pomóżcie (nie dla wrażliwych) 30.01.21, 12:56
      Nie wydaje mi się, żeby coś innego poza hormonami, mogło temu zaradzić.
    • e-ness Re: Okres - pomóżcie (nie dla wrażliwych) 30.01.21, 12:58
      Ja biorę mini pigułkę. Ostatni okres miałam w sierpniu, jak mnie kolejny dopadł 2 tyg temu to trwa do dzis i ro wcale nie plamienia, tylko bardzo intensywne krwawienie.
      Nie mam na nic siły, potworne osłabienie, złapałam jeszcze jakiegoś wirusa od córki, ona 2 dni katarki, s ja z zapchanym nosem i zatokami słaniam się po domu. Jak mi wejdzie w uszy to chyba oszaleje bo przed świetami podobny scenariusz.
      • e-ness Re: Okres - pomóżcie (nie dla wrażliwych) 30.01.21, 12:58
        Ps. Bez tabletek miałam tak samo jak Ty, choć nie wiem co już jest gorsze sad
      • odnawialna Re: Okres - pomóżcie (nie dla wrażliwych) 30.01.21, 13:16
        Gdy miałam okres ponad 2 tygodnie, zadzwoniłam do lekarki (pandemia), a ta skierowała mnie na cito na USG, a potem do szpitala na łyżeczkowanie. O ile mi wiadomo krwawienie ponad 2 tygodnie wymaga konsultacji lekarskiej.
        • e-ness Re: Okres - pomóżcie (nie dla wrażliwych) 30.01.21, 15:49
          No to jestem w kropce. Zadzwoniłam do lekarza, mam odstawić Linetic, dostałam coś obkurczajacego. Jak wróci miesiączka badania.
          Tylko problem polega na tym, ze brałam len lek również na bolesne owulacje, ( stany zapalne po) co przy endometriozę ( mam zrostu na narządach) i stanie po 4 cc myło dla mnie wybawieniem
          Chyba czas poddać się operacji sad
    • kermicia Re: Okres - pomóżcie (nie dla wrażliwych) 30.01.21, 13:02
      Wiele lat temu na podobny problem gin zapisał mi jakiś lek na krzepnięcie (?) lepsze, w sensie, żeby się ze mnie tak nie wylewało. Hemocośtam, nie przypomnę sobie nazwy. Pamiętam, że miałam przy tym skąpe okresy, a gdy skończyłam opakowanie, to jakoś zapomniałam o sprawie i nie kupiłam kolejnego. Teraz by się w sumie znów przydało, bo drugi dzień okresu miewam ciężki.
      • kermicia Re: Okres - pomóżcie (nie dla wrażliwych) 30.01.21, 13:04
        Chyba to www.allecco.pl/hemorigen-femina-20-tabletek-powlekanych-obfite-miesiaczki.html
      • snakelilith Re: Okres - pomóżcie (nie dla wrażliwych) 30.01.21, 13:13
        Dramat, tego nie wolno dłużej brać, bo mogą robić się niebezpieczne skrzepy. Nie rozwiązuje też sprawy, bo macica nie krwawi dla zabawy. Zwykle chodzi o problem z wydaleniem śluzówki, np. gdy wskutek hormonów jest tego za dużo. Albo coś przeszkadza w obkurczeniu i wydaleniu, jak np. mięśniaki umieszczone bezpośrednio w śluzówce. Przerost endometrium może prowadzić do zmian nowotworowych i to należy sprawdzić i leczyć, a nie tylko hamować krwawienia.
        • kermicia Re: Okres - pomóżcie (nie dla wrażliwych) 30.01.21, 13:16
          Gin niczego takiego nie mówił, w dodatku to, co zalinkowałam, to tylko suplement.
        • ykke Re: Okres - pomóżcie (nie dla wrażliwych) 30.01.21, 13:24
          Snake, czyli już nie bierzesz tych roślinnych hormonów? Okazały się za słabe? Kurczę, zapieram się rękami i nogami przed syntetykami, ale chyba nie ma wyjścia...
          • snakelilith Re: Okres - pomóżcie (nie dla wrażliwych) 30.01.21, 13:51
            ykke napisała:

            > Snake, czyli już nie bierzesz tych roślinnych hormonów? Okazały się za słabe? K
            > urczę, zapieram się rękami i nogami przed syntetykami, ale chyba nie ma wyjścia
            > ...
            >

            Bioidentyczny progesteron, to nie są roślinne leki. To hormon o składzie identycznym z progesteronem produkowanym w organizmie. Inaczej niż sztuczne gestageny, które są wprawdzie bardziej skuteczne i działają też antykoncepcyjnie, ale w przypadku zaburzeń hormonalnych w czasie przekwitania, powyżej pewnego wieku, się od nich odchodzi. I u mnie progesteron działał, a prawdopodobnie za długo czekałam z terapią i zdążył wyrosnąć mi w macicy niewielki mięśniak, który uniemożliwiał optymalne obkurczanie podczas miesiączki. Więc pomimo regulacji hormonów mocno krwawiłam. Gdybym na hormony (progesteron albo gestageny) zdecydowała się wcześniej, to ten mięśniak (plus dwa jeszcze mniejsze) może by się nawet nie pojawił. Ale ja też sobie myślałam, że obfite miesiączki w tym wieku trzeba zaakceptować i progesteron zaczęłam brać dopiero w 48 roku życia.
    • snakelilith Re: Okres - pomóżcie (nie dla wrażliwych) 30.01.21, 13:05
      Ostatnie badania miałaś rok temu? Usg też? Nadmierne krwawienia mają jakąś przyczynę i nawet jak chodzi zwykle o zaburzenia hormonalne typu dominancja estrogenowa po 35-40 tym roku życia, to takie coś prowadzi prędzej czy później do przerostu endometrium. Skrzepy nawet na to wskazują. Sprawdź nowym Usg, bo diabli wiedzą, co ci tam aktualnie rośnie. Ja coś takiego miałam, konieczne było łyżeczkowanie, a i tak nie rozwiązało to sprawy, bo długa stymulacja estrogenowa doprowadziła do powstania mięśniaków, przez które krwawienia były jeszcze gorsze.
      W sumie, z pespektywy czasu, uważam hormony za mniejsze zło i sama jestem na siebie zła, że nie zdecydowałam się w odpowiedniem czasie na pigułkę. Zaoszczędziłoby mi to masę problemów.
      Jeżeli kombinowaną pigułkę źle znosisz, to mogłabyś spróbować tylko z gestagenową. Albo na początek tylko z bioidentycznym progesteronem w drugiej połowie cyklu by uzupełnić niedobory (np. Famenita, Utrogest). Ten ostatni nie działa antykoncepcyjnie i nie wpływa negatywnie na libido, a wręcz przeciwnie. U mnie jednak aż tak dobrze nie działał. Dopiero po wycięciu mięśniaków plus progesteron mam spokój. Nie licz jednak, że to się, ot tak, samo wyleczy, z wiekiem może być coraz gorzej, bo poziom naturalnego progesteronu w okresie przekwitania mocno spada. Aż do menopuazy, wtedy spadają też estrogeny i problem zwykle znika, ale to może trwać latami.
      • aqua48 Re: Okres - pomóżcie (nie dla wrażliwych) 30.01.21, 13:08
        Snake ma rację - migiem do lekarza.
        • huang_he Re: Okres - pomóżcie (nie dla wrażliwych) 30.01.21, 13:17
          No więc do lekarza się zapiszę na pewno, USG miałam rok temu i było ok. Tylko właśnie chcę się podpytać tutaj, na co ewentualnie już się zdecydować, jak pójdę. I wiedzieć, o czym mam rozmawiać.
          • aqua48 Re: Okres - pomóżcie (nie dla wrażliwych) 30.01.21, 13:29
            huang_he napisał(a):

            > No więc do lekarza się zapiszę na pewno, USG miałam rok temu i było ok. Tylko w
            > łaśnie chcę się podpytać tutaj, na co ewentualnie już się zdecydować, jak pójdę
            > . I wiedzieć, o czym mam rozmawiać.

            Nawet w 3 miesiące może wyrosnąć polip, albo zdarzyć się coś niespodziewanego. Zapytaj lekarza o przyczynę tak mocnego krwawienia oraz o możliwe metody leczenia i co poleciłby w Twoim przypadku.
          • snakelilith Re: Okres - pomóżcie (nie dla wrażliwych) 30.01.21, 13:33
            Wiesz, ja w grudniu 2019 miałam dobre USG, a w lutym 2020 był stan do zabiegu. Rok to dużo czasu.
          • agniesia331 Re: Okres - pomóżcie (nie dla wrażliwych) 30.01.21, 18:42
            U mnie w ciągu roku z normalnego usg z przerostem endometrium wyrósł rak trzonu. I zaczęła się jazda. A nie miałam skrzepów tylko od 2,3 lat w że z przerostem endometrium krwotoczny 1 dzień i noc podczas okresu.. Uważaj, po każdej niejasnej zmianie na usg lepiej iść na histeroskopie sprawdzić co tam jest.
            • tokyocat Re: Okres - pomóżcie (nie dla wrażliwych) 30.01.21, 21:21
              U mnie w ciagu 9miesiecy.
              Na poczatku czekalam az samo mi przejdzue, potem nie mialam czasu pojsc do lekarza i tak lazilam. Jak sie zdecydowalam pojsc, w miesiac zdiagnozowano mi raka a dwa miesiace pozniej mialam operacje.
      • panpaniscus Re: Okres - pomóżcie (nie dla wrażliwych) 30.01.21, 18:02
        Popieram, ja źle znosze pigulki i zdecydowałam się na wkładkę hormonalna, żałuję że tyle czekałam.
    • woman_in_love Re: Okres - pomóżcie (nie dla wrażliwych) 30.01.21, 13:11
      Kuzynka szwagra mojej ciotki, tzn. to nie do końca taka prawdziwa ciotka bo jednak z dalszej bardzo rodziny więc bardziej to kuzynka, ma koleżankę farmaceutkę pracującą w aptece i ona całej kobiecej drużynie siatkarskiej czy tak koszykarskiej sprzedaje (oczywiście na receptę) tabletki na zatrzymanie okresu. I dziewczyny tak jadą 3 czy 5 lat, a potem nawet wyobraź sobie mają dzieci, i wyobraź sobie że żyją, i żadna od tego nie umarła. Tzn. jakaś umarła, ale to na coś innego było.

      Także być może poeksperymentuj z takimi tabletkami skoro nie chcesz takich zwykłych hormonów i za pół roku zobaczysz, czy się samo wyleczyło czy nie.
      • woman_in_love Re: Okres - pomóżcie (nie dla wrażliwych) 30.01.21, 13:14
        chociaż wężowa - którą bardzo cenię jako lewaczkę i rewolucjonistkę - ma chyba rację większą niż ja
        tak, myślę, że jej racja jest więksiejsza
        • karme-lowa Re: Okres - pomóżcie (nie dla wrażliwych) 30.01.21, 13:18
          woman_in_love napisała:

          > chociaż wężowa - którą bardzo cenię jako lewaczkę i rewolucjonistkę - ma chyba
          > rację większą niż ja
          > tak, myślę, że jej racja jest więksiejsza
          Women - sprzedaje zwykłe tabsy antykoncepcyjne, czy są jakieś "specjalne"?
          • woman_in_love Re: Okres - pomóżcie (nie dla wrażliwych) 30.01.21, 13:25
            nie, chyba jakieś specjalne , chociaż zapewne na hormonach
          • kira02 Re: Okres - pomóżcie (nie dla wrażliwych) 30.01.21, 13:41
            Kobieta jaja sobie robi, a wy łykacie jak młode pelikany. Do gina na cito zrobić badania.
      • snakelilith Re: Okres - pomóżcie (nie dla wrażliwych) 30.01.21, 13:24
        Jakie tabletki na zatrzymanie okresu? Zwykła dwuskładnikowa pigułka zatrzymuje okres, bo wystarczy brać ją bez przerwy, wtedy nie ma się krwawienia z odstawienia, które w ogóle nie jest zresztą konieczne. A przy gestagenowej mini pigułce czasem to krawawienie z odstawienia samo całkiem znika. Ale to są hormony i nie ma innych metod zatrzymania miesiączki niż hormonalne.
        Istnieją jeszcze silniejsze środki, używane czasem jako terapia ostatniej desperacji u kobiet z ciężką endometriozą, albo hormonozależnymi nowotworami, te działają na przysadkę i wyłączają pracę jajników, czyli hamują wydzielanie estrogenów. Ale te mają paskudne efekty uboczne, bo to jest jak sztuczna menopauza, przejściowa wprawdzie, ale ze wszystkimi negatywyni objawami spadku estrogenów, włącznie ze szybszym starzeniem.
    • magia Re: Okres - pomóżcie (nie dla wrażliwych) 30.01.21, 13:20
      ja przy silnych bolach i silnym krwawieniu (ale nie tak silnym jak u ciebie) zalozylam wkładkę. to byla najlepsza decyzjacw zyciu. Okres mam teraz 1 dzien w postaci skąpego ( 2 wkladka papierowa wystarcza) plamienia. Minely wszelkie dolegliwości bólowe.
      • huang_he Re: Okres - pomóżcie (nie dla wrażliwych) 30.01.21, 13:21
        No właśnie ja mam zero dolegliwości bólowych. Dosłownie - zero.
        • kanna Re: Okres - pomóżcie (nie dla wrażliwych) 30.01.21, 13:24
          Tez nie miałam dolegliwości bólowych.
          Miałam z to anemie.
      • kermicia Re: Okres - pomóżcie (nie dla wrażliwych) 30.01.21, 15:57
        Jaką masz wkładkę Magia?
        • magia Re: Okres - pomóżcie (nie dla wrażliwych) 30.01.21, 19:33
          Kyleena - juz 3 lata
      • super-mikunia Re: Okres - pomóżcie (nie dla wrażliwych) 31.01.21, 12:48
        Nie zawsze się tak dzieje. U mnie wkładka hormonalne niewiele pomogła w tym zakresie. Teoretycznie okres jest mniejszych, ale potrafi trwać 2 tygodnie w cyklu..Mam już jakoś 5 miesięcy i myśle o wyjęciu.
        W każdym bądź razie nie zawsze to jest remedium.
        • magia Re: Okres - pomóżcie (nie dla wrażliwych) 31.01.21, 14:40
          może skonsultuj sie z lekarzem. Mi okres zanikal wlasnie te 4-5 miesiecy od założenia wkladki.
        • motyllica Re: Okres - pomóżcie (nie dla wrażliwych) 31.01.21, 14:48
          U mnie wkładka najpierw też powodowała plamienia nieregularne, długie, ale nie było tego stresu, że mnie zaleje bo były słabe. Mogłam się ruszyć z domu, zaplanować wyjazd, spać spokojnie. Później czasami w ogóle nie miałam, czasami tylko skąpo. Denerwowała mnie tylko nieregularność, ale wolę to niż jak funkcjonowałam wcześniej. Będę niedługo zakładała następną bo nie wyobrażam sobie mieć takie okresy i się tak męczyć i stresować. A i wyniki krwi są fantastyczne.
    • ykke Re: Okres - pomóżcie (nie dla wrażliwych) 30.01.21, 13:22
      Brałam ( I.musze pokornie wrócić chyba) progesteron w drugiej połowie cyklu przez10 dni. Miesiączki mniej obfite, minimalne ilość skrzepow, no i regularne co do godziny, bo trochę już z tym.kiepsko ostatnio. Na libido nie wpływały u mnie. Idź do gina, przerost endometrium grozi rakiem tegoż.
      • snakelilith Re: Okres - pomóżcie (nie dla wrażliwych) 30.01.21, 13:40
        Bioidentyczny progesteron możesz brać bez przerwy, praktycznie do końca życia. Ja biorę teraz codziennie, bo jestem po ablacji, po której nadal krwawiłam, słabo, ale dłużej niż 7 dni i miałam po prostu dosyć.
        Bardzo sobię tą kapsułkę wieczorem cenię, bo świetnie po niej śpię.
    • kanna Re: Okres - pomóżcie (nie dla wrażliwych) 30.01.21, 13:23
      Mnie uratowała Mirena.
      Wszystkie badania hormonalne w normie.
    • sabriel Re: Okres - pomóżcie (nie dla wrażliwych) 30.01.21, 13:54
      To wygląda mi na mięśniaki macicy ( charakterystyczne są właśnie bardzo obfite miesiączki i te skrzepy).
      Idź do innego gina i zrób koniecznie usg, choc dobry lekarz powinien je wykryć przy zwykłym badaniu.
      Mnie też dwóch lekarzy wmawiało, że jestem zdrowa jak ryba, gdy miałam prawie krwotoki. Dopiero trzeci wykrył na usg duże mięśniaki.
      Przy dużych mięśniakach mirena nie pomoże, przesunie się i trzeba będzie i tak ją wyciągać.
      • tokyocat Re: Okres - pomóżcie (nie dla wrażliwych) 30.01.21, 21:26
        Dziewczyny, ja myslalam ze mam miesniaki bo moja kolezanka z pracy miala takie same objawy jak ja i okazalo sie ze ona faktycznie ma miesniaki a ja raka.
        Takze tego.
        Nie ma co porownywac, lec do lekarza.
    • nena20 Re: Okres - pomóżcie (nie dla wrażliwych) 30.01.21, 14:20
      Koniecznie zrób histeroskopie. Już piszę dlaczego. Miałam dokładnie tak samo przez jakieś 4 lata. Początkowo taki felerny okres trafiał się co któryś cykl, potem już co miesiąc. Wszyscy zrzucali winę na mięśniaka. Chciałam zajść w ciążę więc go zostawiłam i tak żyłam z tymi krwotokami. W ciążę nie zachodziłam i moja ginekolog postanowiła zajrzeć kamerką co tam w macicy się dzieje. Podczas zabiegu znalazła polipa , usunęła, po tym okres był normalny. Teraz po urodzeniu dziecka od roku okres nadal jest normalny i ani jednego skrzepu. Polecam histeroskopie, a jeśli bardzo jej nie chcesz idź do gina na USG zaraz na początku cyklu aby endometrium było cienkie, może coś tam wypatrzy. U mnie w USG nic nie było widać
      • snakelilith Re: Okres - pomóżcie (nie dla wrażliwych) 30.01.21, 15:24
        USG jest jednak podstawą. U mnie na USG też było tylko "coś", co mogło być polipem, albo mięśniakiem, albo diabli wiedzą czym. Dopiero endoskopia dała jasną diagnozę. Zwykle wszystko przy niej usuwają/łyżeczkują, jeżeli chodzi o zwykły przerost endometrium i polipy, ale mięśniaki usuwa się np. zwykle dopiero po badaniu cytologicznym, w drugim zabiegu. Jeżeli w ogóle są do usunięcia.
        • nena20 Re: Okres - pomóżcie (nie dla wrażliwych) 30.01.21, 17:49
          Już nie łyżeczkę się macicy bez potrzeby. Histeroskopie nie jest jakimś inwazyjnym zabiegiem. Podczas tego zabiegu usunięto mi polipa i pobrano wycinki. Kolędowałam od ginekologa do ginekologa. Dopiero brak ciąży i diagnostyka niepłodności wtórnej doprowadziła mnie do tego zabiegu . Nigdy ,.żaden lekarz niczego nie zauważył. Jedynie miałam mięśniaka i nadal mam. Polip powodował jakieś zapalenia i nieprawidłowy rozrost endometrium. Jeszcze raz podkreślam, na USG nigdy żaden lekarz nie widział tego polipa. Warto to rozważyć bo organizm przez nadmierną utratę krwi w końcu popadnie w anemię.
          • snakelilith Re: Okres - pomóżcie (nie dla wrażliwych) 30.01.21, 19:24
            Ale wiadomo, że należy szukać przyczyny, nawet jak USG jest czyste. Tyle tylko, że autorka wątku nawet tego nie zrobiła. A histeroskopia jest zawsze zabiegiem i robi się to w drugiej kolejności, dla potwierdzenia lub wykluczenia podejrzenia. I nie wiem co nazywasz "łyżeczkowaniem", teraz chyba nie wycina się niczego bez endoskopu, więc masz automatycznie histeroskopię.
            • nena20 Re: Okres - pomóżcie (nie dla wrażliwych) 30.01.21, 23:11
              Łyżeczkowanie czyli zadrapanie endometrium. Ja tego nie miałam, nie wyraziłam zgody przed zabiegiem histeroskopi. Lekarz miał sprawdzić czy można usunąć mięśniaka bez laparotomii, niestety u mnie się nie udasad takie małe coś, polip wprowadził mnie w anemię a moje życie na dwa czy trzy dni w miesiącu zamienił w koszmar. Do tej pory kupuję na noc wielkie podpaski, boję się że może jeszcze obfite krwawienie powróci.
              • snakelilith Re: Okres - pomóżcie (nie dla wrażliwych) 31.01.21, 12:43
                nena20 napisała:

                > Łyżeczkowanie czyli zadrapanie endometrium. Ja tego nie miałam, nie wyraziłam z
                > gody przed zabiegiem histeroskopi.

                Nie rozumiem. Jakie zdrapanie? Ja też miałam zabieg histeroskopię, ale to jest tylko metoda diagnostyczna - wchodzi się endoskopem (mikrokamerą) do macicy do dokładnej oceny jej stanu, bo na USG nie można rozpoznać wszystkiego. I pobiera (wycina) przy tym próbki do cytologicznego badania. Ale w przypadku przerostu endometrium usuwa się jednocześnie nadmiar śluzówki, wycina ewentualne już polipy i to jest potocznie nazwane łyżeczkowaniem, albo wyczyszczenie ostrym narzędziem. Na co się nie zgodziłaś? Przecież usunięto ci polipa, a polipy to przecież przrośnięta śluzówka. Ok, kiedyś łyżeczkowało/cięło/drapało się na ślepo, ale dziś robi się to najczęściej precyzyjnie właśnie przy pomocy endoskopu w trakcie histeroskopii, bo ten sposób jest dokładniejszy i diagnostycznie przy problemach z nadmiernym krwawieniem ma większy sens.
                Mięśniaków się najczęściej nie usuwa od razu i nie w ten sposób, bo one często nie leżą w ogóle w śluzówce, a nawet jak niektóre leżą, to ich usunięcie wymaga najpierw cytologicznej diagnozy.



                .
                • nena20 Re: Okres - pomóżcie (nie dla wrażliwych) 31.01.21, 14:53
                  W Polsce powiatowej i nie tylko łyżeczkowanie robi się po prostu. Jeden lekarz zaproponował ale grzecznie odmówiłam . Wiem co to jest histeroskopia i co podczas tego zabiegu mogą zrobić. Dokładnie u mnie pobrano wycinek, usunięto malutkiego polipa i finito. Wystarczyło aby moje miesiączki nie wykrwawiały mnie i mam swiety spokój. Dlatego jeśli nic nie widać na USG nie znaczy że tego tam nie ma. Warto sprawdzić, choć u mnie to było przy okazji.
    • stara-a-naiwna Re: Okres - pomóżcie (nie dla wrażliwych) 30.01.21, 14:37
      może dobra akupunktura?

      we Wrocławiu mogę kogoś poecić

      MIałam inne problemy około okresowe i mi babka wyregulowała.
      • onewoman Re: Okres - pomóżcie (nie dla wrażliwych) 30.01.21, 16:12
        A polecisz ginekologa we Wrocławiu?
        • stara-a-naiwna Re: Okres - pomóżcie (nie dla wrażliwych) 30.01.21, 17:54
          może być tak, że na określony problem będzie jakiś specjalista extra


          zobacz dr. Papież (kiedyś pracował na pabianickiej)
          • zimne.fale.baltyku Re: Okres - pomóżcie (nie dla wrażliwych) 31.01.21, 06:20
            dr Papież przyjmował kiedyś na NFZ w Starmedzie przy Młodych Techników (okolice Legnickiej).
    • mrs.solis Re: Okres - pomóżcie (nie dla wrażliwych) 30.01.21, 15:37
      Mi lekarka zaproponowala 3 mozliwosci. Tabletki antykoncepcyjne ( ktorych raczej nie moge brac), wkladke domaciczna, albo ablacje endometrium. Narazie na nic sie nie zdecydowalam.
      • snakelilith Re: Okres - pomóżcie (nie dla wrażliwych) 30.01.21, 19:41
        mrs.solis napisała:

        > Mi lekarka zaproponowala 3 mozliwosci. Tabletki antykoncepcyjne ( ktorych racze
        > j nie moge brac), wkladke domaciczna, albo ablacje endometrium. Narazie na nic
        > sie nie zdecydowalam.
        >
        Ja zrobiłam ablację dodatkowo do wycięcia mięśniaków. Masz przy tym dużą szansę, że miesiączki staną się dużo słabsze, albo nawet znikną, ale nie masz gwarancji, że wszystko się wyreguluje. U mnie po ablacji krwawienia wróciły, o niebo słabsze, jakieś 1/5 tego co zwykle, więc easy, tyle tylko, że przed miesiączką i po miałam kilka dni lekkie plamienia, hormonalnych zaburzeń ablacja nie reguluje. Więc biorę dodatkowo progesteron i teraz on działa, hamując działanie estrogenów na te resztki endometrium, przestałam krwawić. Wreszcie. Bioidentyczny progesteron można brać nawet wtedy gdy nie możesz, czy źle znosisz pigułką antykocepcyjną. Dostaje się też tylko tyle, ile produkują kobiety przed przekwitaniem i nie ma to prawie żadnych działań ubocznych, w przeciwieństwie do gestagenów w pigułce, czy wkładce.
        • mrs.solis Re: Okres - pomóżcie (nie dla wrażliwych) 30.01.21, 20:14
          U mnie mocniejsze krwawienie wystapilo tylko pare razy i sie uspokoilo, wiec nie jest to moim glownym problemem zeby poddawac sie ablacji. Lekarka powiedziala, ze po zabiegu krwawienie moze nawet calkowicie zaniknac. Tylko co mi po tym jak te miesniaki tam zostana. Tabsow lykac nie moge, a spirali sie panicznie boje. Wiec narazie czekam nie wiadomo na co sad i nie mam pomyslu co dalej. Chyba pozostaje mi czekac , az urosna na tyle duze zeby poddac sie zabiegowi ich usuniecia. Jak narazie mega bolesne miesiaczki i epizody wiekszego krwawienia sie uspokoily , wiec dlatego sobie tak czekam choc teraz pojawil sie nowy objaw taki jak plamienie mimo, ze jestem chyba w 14 dniu cylku wyglada to tak jakbym sie nadal czyscila po okresie.
          • snakelilith Re: Okres - pomóżcie (nie dla wrażliwych) 30.01.21, 20:52
            mrs.solis napisała:

            >
            > Wiec narazie czekam nie wiadomo na co sad i nie mam pomyslu co dalej. Chyba p
            > ozostaje mi czekac , az urosna na tyle duze zeby poddac sie zabiegowi ich usuni
            > ecia.

            To wcale nie jest takie łatwe. Ja miałam mięśniaki rosnące w stronę jamy macicy, wychodzące praktycznie ze śluzówki. I te są stosunkowo łatwe do usunięcia, ale są już jako maleństwa upierdliwe, bo dlatego, że siedzą w śluzówce powodują mocne krwawienia. Inaczej umiejcowionych mięśniaków nie da się często tak łatwo usunąć i często nie zostaje nic innego jak usunięcie całej macicy. Więc jeżeli twoje mięśniaki w wyniku dysproporcji hormonalnej rosną, to ja bym nie czekała. Istnieje bowiem alternatywa do pigułki i hormonalnej wkładki. I to jest właśnie bioidnetyczny progesteron. Lekarka nic ci na ten temat nie mówiła? U mnie w Niemczech to teraz lek pierwszego wyboru przy podobnych problemach, oraz przy nowoczesnej HTZ, odchodzi się bowiem od syntetycznych gestagenów, które mają spore przeciwwskazania.
            Bioidentyczny progesteron to tak jakbyś uzupełniała swój własny, który w pewnym wieku spada. Przez to nie wyłącza cyklu, nie ma działania antykoncepcyjnego, ale nie ma też gwarancji, że perfekcyjnie zadziała, ale masz przynajmniej szansę na postawienie coś przeciwko estrogenom, których poziom jest w tym wieku jeszcze wysoki i mogą one bezwstydnie wyżywać się na macicy stymulując rozrost endometrium, wzrost polipów i mięśniaków.
            Ten progesteron można brać nawet dopochwowo omijąc wątrobę. Nie obniża też libido.
            Preparaty z bioidnetycznym progesteronem są na receptę i nazywają się u mnie np. Famenita albo Utrogest. Można zacząć z 100mg kapsułką w drugiej połowie cyklu, przez 10-12 dni i zobaczyć czy działa. Jak nie to przejść na 200mg, albo 100mg codziennie przez cały cykl.
            Zainteresuj się tym, bo to nie jest klasyczna terapia hormonalna i nie ma przy niej praktycznie żadnych przeciwwskazań. Hormon z identycznym składem produkowało latami twoje ciałko żółte, niestety ze względu na coraz częstsze bezowulacyjne cykle poziom progesteronu po 40 stce spada i u wielu kobiet zaczynają się przeróżne zjazdy spowodowane dysproporcją pomiędzy estrogenami i progesteronem. Także wielu kobietom w ciąży podaje się ten sam progesteron (luteinę) tylko w o wiele wyższych dawkach.
            Jeżeli masz wątpliwości, to sprawdź poziom hormonów, zwłaszcza progesteronu w okolicach 21 dnia cyklu. U młodych kobiet wartości są wtedy zwykle wyższe od 12 µg/l, ale nie powinny być niższe niż 5 µg/l. Poniżej 5 µg/l przy estrogenach w normie (powyżej 80 ng/l) świadczy o estrogenowej dominancji, a to karmi niestety mięśniaki,
            • mrs.solis Re: Okres - pomóżcie (nie dla wrażliwych) 30.01.21, 23:07
              Dziekuje, poczytam o tym.
            • andace Re: Okres - pomóżcie (nie dla wrażliwych) 30.01.21, 23:18
              W Polsce jest kilkanaście leków z mikronizowanym progesteronem (syntetycznie pozyskiwanym progesteronem), jest i Famenita i Utrogest ale chyba najpopularniejsza w aptekach jest Luteina.
              Tylko wg ulotek tych leków trzeba uważać z braniem po 50tce bo maskują one objawy menopauzy i wbrew pozorom maja sporo przeciwwskazań. Można sprawdzić ulotkę Famenity i raport zarządzania ryzykiem na stronie Urzędu pub.rejestrymedyczne.csioz.gov.pl/Pobieranie.ashx?type=34430-c
    • kermicia Re: Okres - pomóżcie (nie dla wrażliwych) 30.01.21, 16:23
      Dziewczyny, czy któraś ma wkładkę miedzianą? Stosuje się to jeszcze w ogóle, czy już tylko hormonalne?
      • petronella Re: Okres - pomóżcie (nie dla wrażliwych) 30.01.21, 18:48
        Ja mam, stosuje sie chyba nadal, ale ona raczej prowadzi do bardziej obfitych miesiavzek, ja 2 i 3 dzien mam obfity, potem spokojniej.
      • kanna Re: Okres - pomóżcie (nie dla wrażliwych) 30.01.21, 20:30
        Stosuje się, tyle, ze one nasilają miesiączki.
    • olkkaa_99 Re: Okres - pomóżcie (nie dla wrażliwych) 30.01.21, 18:01
      Idz na USG! mialam tak niedawno. Nagle, nie wiadomo skąd 2x pod rzad bardzo obfity, długi i bolesny okres z duzymi skrzepami, nigdy przedtem tak nie mialam. Skrzepow nie mialam w ogole nigdy w zyciu. Cytologie, badania itd regularnie powtarzane, nigdy żadnych problemow. Okazalo sie ze zrobily mi sie 2 torbiele tzw czekoladowe, do obserwacji - zniknęły same po 3 msc. Ale USG robione kilka miesiecy wczesniej by nic nie pokazalo, bo ich tam wtedy nie bylo.
    • tokyocat Re: Okres - pomóżcie (nie dla wrażliwych) 30.01.21, 21:16
      Zrob badania czy nie masz raka lub endometriozy.
      Nie chce wchodzic w szczegoly na forum, ale postaraj sie o wizyte u onkologa ginekologicznego.
      • motyllica Re: Okres - pomóżcie (nie dla wrażliwych) 30.01.21, 22:41
        Już tak nie strasz. Jeśli jest koło czterdziestki to może mieć przerost endometrium. Do gina na USG, potem pewnie czyszczenie w szpitalu i wtedy sprawdzą czy nie ma komórek nowotworowych. Po tym może trochę się uspokoić albo i nie. Trzeba wtedy tabletki albo wkładkę hormonalną. Tyle. Na moim własnym przykładzie i dwóch koleżanek. Wszystkie żałujemy, że zdecydowałyśmy się dopiero po długim czasie nerwów.
        • agniesia331 Re: Okres - pomóżcie (nie dla wrażliwych) 30.01.21, 23:12
          3 nas było w sali czekających na histeroskopie (nieinwazyjny 1 dniowy zabieg kilka minut) u każdej wycięto polipa, 2 z nas ponownie miały po roku
          Po 2vtyg 2 z nas na badaniu hostopatologocznym rak, po miesiącu spotkałyśmy się na oddziale operacyjnym. A moim koleżankom nic nie było od kliku lat przerost endometrium i tylko leki biora
          • agniesia331 Re: Okres - pomóżcie (nie dla wrażliwych) 30.01.21, 23:13
            Od wykrycia przerostu do 2go polipa minął rok, potem rok i 2gi polip + rak, nie warto czekać.
    • swiezynka77 Re: Okres - pomóżcie (nie dla wrażliwych) 31.01.21, 10:16
      Ja mam podobnie od kilku lat. Miałam usg z 10 razy, badania hormonalne i wszystko ok, lekarze wzruszają ramionami. Hormonów nie mogę brać ze względu na depresję, wkładkę hormonalną już kiedyś miałam i powodowała nieustające plamienia, to samo działo się gdy brałam pigułki anty bez przerwy. Jedyne co zostaje to leczenie objawowe, w czasie okresu biorę exacyl i hemorigen, w 2 połowie cyklu progesteron albo orgametril ( nie w każdym cyklu to robię i specjalnej różnicy nie widzę). Na pewno trzeba suplementować żelazo, u mnie niby morfologia była ok ale ferrytyna niska, po paru miesiącach brania żelaza czuję się znacznie lepiej.
      Jeden lekarz proponował mi zabieg ablacji ale bez przekonania więc i mnie nie przekonał... A może warto?
Pełna wersja