Dodaj do ulubionych

Dzieci z gilem w szkole/przedszkolu

30.01.21, 21:43
Czy to naprawe jakies dziwum? Czy wy zostawiacie dzieci w domu bo maja katar? Nie goraczke i wyczerpujacy kaszel tylko gila.
Obserwuj wątek
                    • rb_111222333 Re: Dzieci z gilem w szkole/przedszkolu 30.01.21, 22:50
                      Nie wierzę, że da się uniknąć kontaktu z wirusem, ani nie oczekuję,że dziecko nigdy nie zachoruje. Jeśli Jaś zaraził się od brata, to niech zostanie w domu i nie zaraża Agatki, Kasi i Witka że swojej grupy. Gdyby każdy przytrzymał swoje chore dziecko w domu, to dzieci nie chorowałyby cały sezon zimowy.
                      • kamin Re: Dzieci z gilem w szkole/przedszkolu 30.01.21, 22:57
                        Agatka, Kasia i Witek też się zarażą, tylko od swojego rodzeństwa albo od pani przedszkolanki. Albo już się zarazili dzień wcześniej tylko jeszcze nie mają objawów. W twoim wariancie cała czwórka z banalna infekcją siedzi w domu, a ich matki na L4. A spokojnie mogliby iść do przedszkola, bo mają wszyscy ten sam katar. Kilkanaście razy przechowują różne warianty rhinowirusow i później już ten katar będą mieli max 2-3 razy w roku. Jeśli przetrzymamy ich pod kloszem w wieku przedszkolnym i uchronimy przed każdym możliwym mikrobem to będą te infekcje łapać później w szkole.
                    • dziennikaktywnosci Re: Dzieci z gilem w szkole/przedszkolu 31.01.21, 16:26
                      kamin napisał(a):

                      > Zarazić może rodzić, rodzeństwo, pani w sklepie, kolega z przedszkola, który do
                      > piero w ostatniej godzinie pobytu dwa razy kichnął.
                      > Naprawdę wierzysz, że da się całkowicie uniknąć kontaktu z wirusami?


                      Ciekawe, że moje dziecko (nie żłobkowe, starsze) od roku w ogóle nie choruje. Myślę,że brak kontaktu z chorymi dziećmi w szkole miał na to kluczowy wpływ. Nie ma szkoły - nie ma chorób.

                      Chodzimy do pracy, do sklepu, nikt z naszej rodziny od roku nawet kataru nie złapał.
                      • ela.dzi Re: Dzieci z gilem w szkole/przedszkolu 31.01.21, 16:39
                        Największe gówno podobne covida odnośnie objawów i zaraźliwości złapałam będąc na macierzyńskim, nie mam zielonego pojęcia gdzie. Zaraziłam niemowlaka, męża, a syn przedszkolak zaraził się ostatni.

                        Na jesieni 2019 moje młodsze dziecko poszło do przedszkola, w grudniu ostało się jako jedno z niewielu podczas konkretnego pomoru. Dopiero rok temu pod koniec stycznia po raz pierwszy zmogło go. Z kolei starszy w zerówce od początku złapał anginę, która nawracała 2 razy. Był jedynym dzieckiem w grupie, które tak chorowało wtedy, wcześniej długo był spokój.

                        A w tym roku młodszy przyniósł rota, który skosił nas wszystkich, nawet męża, który takich rzeczy nie łapie.
                        • cku Re: Dzieci z gilem w szkole/przedszkolu 31.01.21, 18:22
                          Moj choruje tyle co wczesniej. Czyli raz do roku 3-4 dni. Na jesieni opuścił 1 dzień w przedszkolu.
                          A największy syf to kiedyś najstarszy przytargał z przedszkola. Jelitowy. Najpierw on, potem po 6 h ja w zaawansowanej ciąży, chwilę po mnie mąż. Dodatkowo tego dnia przyjechał mój tata coś nam przywieźć. Nie wchodził nawet do domu, nie witał się i ledwo zdążył do domu dojechać (1,5 h drogi).
                  • ela.dzi Re: Dzieci z gilem w szkole/przedszkolu 30.01.21, 22:35
                    rb_111222333 napisał(a):

                    > cku napisała:
                    >
                    > > I po 2 mcach zwolnien co chwilę na katar pracodawca wywali mamusię.
                    >
                    > Sęk w tym, że jak do przedszkola nie będą wpuszczane dzieci z katarem, to nie b
                    > ędzie sytuacji, że ktoś ma katar bite 2 miesiące, bo kto miałby go zarazić?

                    Moje dzieci miały katar praktycznie bez przerwy po 9 miesięcy, efekt bardzo dużego przerostu migdałka. Dopiero wycięcie na wiosnę spowodowali, że w następnych sezonach były dłuższe przerwy i dopiero w tym roku nie mają kataru.
                • szmytka1 Re: Dzieci z gilem w szkole/przedszkolu 31.01.21, 18:56
                  muszę sprawdzić czy to nie te same ematki anrzekały co doradzały jak wyalić kieroniczkę -młodą matkę, bo ciągle jestna zwolnieniach i nie ma kto roboty robić.... Zeby nie było, ja zasmarkanca nie prowadzam, bo siedze teraz w domu i tak
    • kamin Re: Dzieci z gilem w szkole/przedszkolu 30.01.21, 22:00
      Wcześniej gil bez temperatury nie ruszał mnie zupełnie i dziecko normalnie chodziło do przedszkola. Oczywiście nie miałam również nic przeciwko obecności innych dzieci z gilem.
      W tym roku moje dziecko kataru jeszcze nie miało. Jak będzie miało to dla świętego spokoju ze dwa dni zostawię w domu.
    • milupaa Re: Dzieci z gilem w szkole/przedszkolu 30.01.21, 22:20
      W żłobku do którego chodzi córka jest zakaz przyprowadzania dzieci nawet z katarem. I słusznie bo potem katar ma cały żłobek. Ponad to dziecko z katarem jest osłabione, zle oddycha, źle śpi, jest marudne, nie nadaje się do żłobka. To nie dorosły, który nos wydmucha i jakoś sobie poradzi że złym samopoczuciem. Także zakatarzeni siedzimy w domu. Poza tym te zasady na pewno są związane z covidem.
    • strumien_swiadomosci Re: Dzieci z gilem w szkole/przedszkolu 30.01.21, 22:48
      Posłałam właśnie młodszego do żłobka i niestety nie chcą przyjmować dzieci z katarem. Ja zwykle (u starszego) zostawiałam w domu pierwsze 2-3 dni, żeby się upewnić, że nie rozwija się nic poważniejszego i nie wysyłać do placówki dziecka, któremu faktycznie non stop się leje z nosa. Potem, jak katar przechodził w fazę "coś mu w nosie furczy i raz na godzinę trzeba mu wytrzeć gila" to już normalnie chodził, zwłaszcza, że ta faza potrafiła trwać tygodniami.
      Zobaczę jak to będzie u młodszego w praktyce, bo jak mi przyjdzie z nim tygodniami na L4 siedzieć (nawet na zmianę z partnerem), to mnie zabiją w robocie uncertain
        • strumien_swiadomosci Re: Dzieci z gilem w szkole/przedszkolu 31.01.21, 09:27
          Myślałam, ale oboje pracujemy zdalnie i nie mamy warunków lokalowych do zamknięcia się tak, żeby dziecko nas nie widziało. Średnio widzę pracę przy obcej osobie, która przez większość dnia będzie odciągać ode mnie ryczącego malucha (no bo wiadomo, przecież mama jest obok i czemu się nie chce zająć).
          W żłobku młody się zaadaptował bez problemu, nie było żadnych łez, chodzi chętnie. Zobaczymy, jak będzie z tymi chorobami, jak będzie bardzo źle, to któreś z nas weźmie wychowawczy.
          • sol_13 Re: Dzieci z gilem w szkole/przedszkolu 31.01.21, 16:05
            Fakt, nie pomyślałam o zdalnej, teraz to rzeczywiście utrudnione. Ale jesli oboje pracujecie zdalnie, to myślę ze poradzicie sobie z opieką nad jednym chorym dzieckiem bez L4. Kolezanka z pracy ma dwóch maluchów (chyba 2 i 4) i ogarniaja ich choroby bez zwolnień. Nie jest to łatwe, ale sie da, zwlaszcza jesli dziecko tak male ze spi jeszcze w dzień. Nie wiem tylko jaki masz charakter pracy, czy musisz byc ciagle online itp.
            • strumien_swiadomosci Re: Dzieci z gilem w szkole/przedszkolu 31.01.21, 16:58
              Myślałam o tym, nawet mam obniżony etat, 6h dziennie. Ale młodszy ma 13 miesięcy i autentycznie nie jestem w stanie spuścić go z oczu nawet na chwilę. Ostatnio udało mu się otworzyć bramkę, która zabezpiecza schody od góry- chłop musi dorobić jakieś dodatkowe zabezpieczenie. Drzemka trwa 40 minut (ewentualnie jest druga ok 16ej).
              Najgorsze będzie najbliższe kilka miesięcy, latem już nie powinien tak chorować a na kolejną jesień już będzie starszy i może uda się go chociaż na chwilę spacyfikować jakąś bajką. No i wiadomo...człowiek jak nie ma wyjścia, to jakoś sobie poradzi, nadrabiając pracę nocami itd. Ale nie jest to zbyt przyjemna wizja wink
    • asia_i_p Re: Dzieci z gilem w szkole/przedszkolu 31.01.21, 00:27
      Nasze przedszkole przed pandemią brało z lekkim kaszlem i z pociąganiem nosem, ale dobrze się czujące, bez gorączki i bez wyraźnego gila.
      W pandemii zażądali dzieci bez kaszlu i bez kataru, a mojemu synowi po infekcji się przypałętała, że zacytuję panią doktor, "nadreaktywność śluzówki". Moim zdaniem to się niestety skończy odraczaniem pierwszej klasy, bo przepada mu tydzień za tygodniem, a jest w zerówce. Ale w sumie nie mam parcia, żeby poszedł o czasie, zdam się na poradnię, bo afatyków lepiej nie popędzać w szkole.
    • kasiaabing Re: Dzieci z gilem w szkole/przedszkolu 31.01.21, 09:41
      Zauważyłam, że w tym roku jest lepiej. Chyba jedyny pozytyw covida. U nas smarkające dzieci są odsyłane do domu.
      Pamiętam w tamtym roku jakieś jasełka. Takiego koncertu kaszlu i pociągania nosem nie słyszałam nigdy.
      Teraz frekwencja w grupie się poprawiła bo smarkacz jest szybko eliminowany.
      W tamtym roku potrafiło być w grupie troje dzieci.
      • kamin Re: Dzieci z gilem w szkole/przedszkolu 31.01.21, 15:02
        No akurat norma przedszkolna, że z roku na rok dzieci mniej chorują. Jak mój starszy chodził do przedszkola też tak było, a o covidzie nam się jeszcze nie śniło.
        W pierwszym roku dzieci wiecznie zasmarkane, plus co chwilę mail od pań, że był przypadek bostonki, wiatrówki, szkarłatny itp. Na ślubowaniu przedszkolaka była garstka dzieci.
        W kolejnych latach coraz rzadziej sytuacje, że pół grupy chore, w zerówce już naprawdę nie było większego problemu z infekcjami.
    • julita165 Re: Dzieci z gilem w szkole/przedszkolu 31.01.21, 12:00
      Moj syn ma takie napady niby kataru. Trwa to ok godziny, czasem od razu po.przebudzeniu, czasem po 2-3h. Kicha wtedy raz za razem. Ma to od ok 3rz, a teraz ma 9 lat. Nie jest to dla niego specjalnie uciazliwe Specjalnie zeby w szkole nie bylo problemow do przebadalam jesienia. Wykluczono alergie, bakterie. Duagniza brzmi -uwypuklona przegroda nosowa. Nie jest to skrzywienie tylko taki typ. W szkole problemow nie ma, wiedza ze te napady kichania to nie covid.
    • sandrasj Re: Dzieci z gilem w szkole/przedszkolu 31.01.21, 16:37
      Robię test katarowy: podaje zyrtec i czekam. Jak przejdzie idzie do przedszkola jak nie, zostaje w domu.
      Zielony, bakteryjny katar u jednego dziecka, to za chwilę cała grupa dzieci z zielonym gilem. Zresztą pogoniono by nas w przedszkolu.
    • mebloscianka_dziadka_franka Re: Dzieci z gilem w szkole/przedszkolu 31.01.21, 19:49
      Tak, ja zostawiam, ponieważ widzę że moje dziecko się z tym gilem najnormalniej w świecie męczy. Ponieważ temu gilowi towarzyszy zatkany nos, osłabienie i lekko podwyższona temperatura nieprzekraczająca 37,5 stopnia, ale widocznie wpływająca na samopoczucie mojego dziecka. Dodam, że w tym roku udało nam się pobić rekord obecności w przedszkolu i nie wiem, czy to dlatego, że się w końcu wyrobiło, czy może jednak dlatego, że w obliczu panującej pandemii, panie pilnują nie przyprowadzania dzieci z "gilem" do przedszkola.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka