Covid - czy jest na sali ciocia epidemiolog?

31.01.21, 14:29
Pytanie takie mam.
Mianowicie mamy w biurze miniepidemię. W czwartek ponad tydzień temu było nas w biurze dokładnie 5 osób. Z tego 3 zachorowały. Pacjent zero oraz dwóch gości, którzy generalnie niewiele sobie robili z zaleceń od początku pandemii, mają obecnie objawowego i potwierdzonego testem kowida, z czego jeden z nich dość ciężko przechodzi. Objawy zaczęły występować u pacjenta zero (stąd zakładamy że jest pacjentem zero) już w czwartek wieczorem, u pozostałych dwóch z soboty na niedzielę. Ja, kowidowa paranoiczka która przez większość czasu pracuje z domu oraz jeszcze jeden gość, który spędził tamten dzień prawie nie wyłażąc ze swojej dziupli bo siedział na telekonferencjach, nie mamy objawów i w związku z tym nie mieliśmy testów (tu się robi powszechnie tylko objawowym).
No i teraz pytanie: upłynęło 10 dni, skończyła mi się samoizolacja, żadne objawy u mnie nie wystąpiły, u kolegi małżonka też nie (w sensie, nie zaraził się objawowo ode mnie bezobjawowej), więc co ja mam robić oraz jaka może być przyczyna, że siedząc cały boży dzień w tamtym kowidarium, się nie zaraziłam? Czy też może jednak się zaraziłam, tylko mam bezobjawowego, ale wtedy jakim cudem nie zaraża się małżonek? Mam zrobić jednak test, czy olać temat? Stosować się dalej do zaleceń, czy uznać że mam taki superpałer że się nie zarażam i w związku z tym mogę lizać klamki w zakaźnym? Jaka jest szansa, że przeszedłszy na przełomie grudnia i stycznia rok temu infekcję objawowo zgodną z kowidem, mamy już z małżonkiem odporność i się nie zarażamy po prostu? W testach na przeciwciała sprzed roku pewnie nich nie wyjdzie, więc czy jest sens je robić?
    • andaba Re: Covid - czy jest na sali ciocia epidemiolog? 31.01.21, 14:34
      A całowałaś sie z pacjentem zero? Czy jednak zachowałaś jakiś tam dystans?
      • andaba Re: Covid - czy jest na sali ciocia epidemiolog? 31.01.21, 14:35
        Aha, całowanie i spanie w jednym łóżku też nie gwarantuje zakażenia.
      • chicarica Re: Covid - czy jest na sali ciocia epidemiolog? 31.01.21, 14:37
        Nie, ale biurowi kowidiusze też się nie całowali, a jednak zachorzeli.
        • cku Re: Covid - czy jest na sali ciocia epidemiolog? 31.01.21, 14:42
          U mnie w polowie grudnia przesuedzielismy kupe czasu w 6 osob w biurze (1 pomieszczenie, narada). Jedna z nich następnego dnia miała objawy i potwierdzony covid. Reszta odizolowała się samodzielnie w domach. Objawow nikt nie miał. Pod koniec stycznia wszyscy robilismy badania na przeciwciała. Pozytywnie wyszedł 1 osobie.
          Co ciekawe ta osoba z potwierdzonym covid nie zaraziła męża (tez robił test na przeciwciala).
        • madami Re: Covid - czy jest na sali ciocia epidemiolog? 31.01.21, 15:03
          Nie jest pewne, że zarazili się w biurze wink
          • chicarica Re: Covid - czy jest na sali ciocia epidemiolog? 31.01.21, 15:04
            To akurat też fakt, ale 3 naraz z biura zachorowało, więc podejrzewam że jednak tak.
            Z drugiej strony - oczywiście może to zbieg okoliczności, ale jednak z dwoma kowidiuszami nawet dzielę pokój.
      • chicarica Re: Covid - czy jest na sali ciocia epidemiolog? 31.01.21, 14:39
        PS. Ja naprawdę miałam rok z hakiem temu coś kowidopodobnego i zaczynam podejrzewać, że może, inszallach, mamy już ze starym to za sobą.
        • milupaa Re: Covid - czy jest na sali ciocia epidemiolog? 31.01.21, 14:49
          Zrób przeciwciała, przeciez jak ich nie masz to nawet jak chorowałas to możesz zachorować jeszcze raz. I skąd przekonanie ze rok po nie będzie przeciwciał? Podobno odporność jest dlugotrwala.
          • chicarica Re: Covid - czy jest na sali ciocia epidemiolog? 31.01.21, 15:05
            No właśnie ta odporność to podobno nie na przeciwciałach oparta. Rozważam zrobienie testu na przeciwciała tak za tydzień, tak mi doradzili tu na kowidowej infolinii, bo może jednak bezobjawowo przeszłam przy okazji tego biurowego pandemonium.
    • sol_13 Re: Covid - czy jest na sali ciocia epidemiolog? 31.01.21, 14:43
      chicarica napisała:

      dwóch gości,
      > którzy generalnie niewiele sobie robili z zaleceń od początku pandemii, mają ob
      > ecnie objawowego i potwierdzonego testem kowida, z czego jeden z nich dość cięż
      > ko przechodzi.

      Tak to na pewno dlatego się zarazili, ze nie przestrzegali obostrzen, skoro byli razem w pracy chcac nie chcąc

      > No i teraz pytanie: upłynęło 10 dni, skończyła mi się samoizolacja, żadne objaw
      > y u mnie nie wystąpiły, u kolegi małżonka też nie (w sensie, nie zaraził się ob
      > jawowo ode mnie bezobjawowej), więc co ja mam robić oraz jaka może być przyczyn
      > a, że siedząc cały boży dzień w tamtym kowidarium, się nie zaraziłam? Czy też m
      > oże jednak się zaraziłam, tylko mam bezobjawowego, ale wtedy jakim cudem nie za
      > raża się małżonek? Mam zrobić jednak test, czy olać temat?

      Koniecznie ale to koniecznie zrob test i jeszcze posiedz w domu. Małżonkowi tez zrób.
      • chicarica Re: Covid - czy jest na sali ciocia epidemiolog? 31.01.21, 14:56
        sol_13 napisała:


        > Tak to na pewno dlatego się zarazili, ze nie przestrzegali obostrzen, skoro byl
        > i razem w pracy chcac nie chcąc

        Mogli pracować z domu, nie ma absolutnie żadnych przeciwwskazań, wręcz zalecenie. Poza tym olewali zalecenia pod każdym względem, nie tylko w pracy, i w mojej ocenie od początku pandemii aż się prosili. M. in. jeden z nich wiedząc już o tym że w Azji jest ta choroba, poleciał sobie w lutym do Tajlandii na wakacje. Więc wybacz, ale wiem co mówię.

        > Koniecznie ale to koniecznie zrob test i jeszcze posiedz w domu. Małżonkowi tez
        > zrób.

        Nie bardzo możemy, chyba żebyśmy skłamali że mieliśmy jakieś objawy, ale wtedy upier...limy się na kolejny tydzień. W Szwecji nie można ot tak sobie iść i zrobić testu, trzeba mieć skierowanie, a skierowanie wydają na podstawie tego że ma się objawy.
        • gryzelda71 Re: Covid - czy jest na sali ciocia epidemiolog? 31.01.21, 15:00
          O to kara w końcu na niego spadła, zasłużenie.
          • chicarica Re: Covid - czy jest na sali ciocia epidemiolog? 31.01.21, 15:10
            A żebyś kurna wiedziała. Koleś jeszcze z tydzień przed roztaczał przede mną fantastyczne wizje, jak to sobie jedzie właśnie na zakupy do centrum handlowego i przy okazji zje tam lunch w tajskim bufecie. Na sugestię żeby może sobie ten lunch wziął na wynos bo tam się dzikie tłumy przewijają stwierdził że e tam, szansa na zarażenie jest bardzo mała. No i ma. Gorzej że przy tym jeszcze pozaraża ludzi, którzy z pewnych względów zmuszeni są do kontaktu z nim, takich jak ja. Przecież w całych tych zaleceniach wiadomo, że nie ma szans zminimalizować ryzyka do zera, ale jednak ograniczyć się je da.
            • gryzelda71 Re: Covid - czy jest na sali ciocia epidemiolog? 31.01.21, 16:56
              Widzisz jaka sprawiedliwość.
              Ech.

        • sol_13 Re: Covid - czy jest na sali ciocia epidemiolog? 31.01.21, 15:57
          chicarica napisała:

          > Nie bardzo możemy, chyba żebyśmy skłamali że mieliśmy jakieś objawy, ale wtedy
          > upier...limy się na kolejny tydzień. W Szwecji nie można ot tak sobie iść i zro
          > bić testu, trzeba mieć skierowanie, a skierowanie wydają na podstawie tego że m
          > a się objawy.
          >
          Ja zartowalam. Nic bym oczywiście nie robiła.
      • kobietazpolnocy Re: Covid - czy jest na sali ciocia epidemiolog? 31.01.21, 19:22
        sol_13 napisała:

        >
        > Koniecznie ale to koniecznie zrob test i jeszcze posiedz w domu. Małżonkowi tez
        > zrób.

        Ale czemu ma siedzieć? Już chyba z 10 dni przesiedziała bez żadnych objawów. U nas (Dania) przy braku objawów wystarczy 7. Tyle że u nas jest o tyle łatwiej, że w każdej chwili można się przetestować na koszt państwa, więc nie trzeba zgadywać.
        • sol_13 Re: Covid - czy jest na sali ciocia epidemiolog? 31.01.21, 21:55
          To był żart przecież.
    • rozwiane_marzenie Re: Covid - czy jest na sali ciocia epidemiolog? 31.01.21, 14:50
      Myślę, że się nie zaraziłaś. Miałam podobnie, siedziałam z covidowcami i też się nie zaraziłam. Po czasie nawet zrobiłam test, wynik ujemny, niestety przeciwciał też nie mam, czyli nie przechorowałam bezobjawowo.
      • canaille Re: Covid - czy jest na sali ciocia epidemiolog? 31.01.21, 17:37
        Gdybym nie znała Twojego nicka powiedziałabym, że idealnie dobrany do wpisuwink
        • rozwiane_marzenie Re: Covid - czy jest na sali ciocia epidemiolog? 31.01.21, 17:52
          big_grin
    • yuka12 Re: Covid - czy jest na sali ciocia epidemiolog? 31.01.21, 14:55
      Mogłaś przejść bezobjawowo, mogłaś się nie zarazić. Moja kumpela z pracy, która PRACUJE z osobami zarażonymi od początku epidemii nie zaraziła się do tej pory - wszystkie testy (cotygodniowe) ujemne, brak przeciwciał. Ona sama nie rozumie, jak to możliwe a jednak 😁.
      • canaille Re: Covid - czy jest na sali ciocia epidemiolog? 31.01.21, 17:38
        Porządni naukowcy by ją przebadali i wyciągnęli wnioski dla ludzkości. Jak w przypadku dojarek krów i ospy...
        • loxia1 Re: Covid - czy jest na sali ciocia epidemiolog? 31.01.21, 18:07
          Już badają.
          Wiadomo, że są osoby całkowicie odporne na coronę/covid tak samo, jak są osoby odporne na hiv/aids.
    • jehanette Re: Covid - czy jest na sali ciocia epidemiolog? 31.01.21, 14:59
      Jak jesteś kowidoparanoiczka to zrób test po prostu i tyle.
    • geez_louise Re: Covid - czy jest na sali ciocia epidemiolog? 31.01.21, 14:59
      Wygląda na to, ze się nie zaraziłaś, ale nie posądzaj się od razu o przechorowanie kiedyś albo o supermoc. W szpitalach też tak się niektórym wydawało, zachorowali przy następnej okazji.

      Tak jest z tym covidem, ze dwa razy cudownie cię ominie (w tym raz przy okazji choroby wspolspacza), a potem złapie, bo piłaś kawę w kuchence, z której właśnie wyszedł zarażony.
      • chicarica Re: Covid - czy jest na sali ciocia epidemiolog? 31.01.21, 15:12
        No właśnie tego bym chciała uniknąć, fałszywego przekonania że się nie zarażę.
        Mam choroby współistniejące które narażają mnie na ryzyko ciężkiego przebiegu, stąd ostrożność.
        • geez_louise Re: Covid - czy jest na sali ciocia epidemiolog? 31.01.21, 15:20
          To lepiej unikaj tego fałszywego przekonania. Od marca siedzę po uszy w covidzie i coraz mniej wierze w te zachorowania bezobjawowe. Jak docisniesz, to każdy te gorączkę albo utratę węchu miał, nawet dzieci. Tylko cześć zapiera się w żywe kamienie, bo czuli ze mają covid, ale radośnie łazili i zarażali.
          • kobietazpolnocy Re: Covid - czy jest na sali ciocia epidemiolog? 31.01.21, 19:24
            geez_louise napisała:

            > To lepiej unikaj tego fałszywego przekonania. Od marca siedzę po uszy w covidzi
            > e i coraz mniej wierze w te zachorowania bezobjawowe. Jak docisniesz, to każdy
            > te gorączkę albo utratę węchu miał, nawet dzieci. Tylko cześć zapiera się w żyw
            > e kamienie, bo czuli ze mają covid, ale radośnie łazili i zarażali.
            >

            Uważam, że bardzo się mylisz. Zachorowania bezjobjawowe jak najbardziej istnieją. Widziałam na własne oczy, zakażenie potwierdzone testami. Objawów całkowite zero.
            Ale zachować ostrożność wciąż trzeba, to prawda. Zwłaszcza, że z nowymi mutacjami może już być inaczej.
            • triss_merigold6 Re: Covid - czy jest na sali ciocia epidemiolog? 31.01.21, 19:29
              Eee... moja młodsza miała bezobjawowo albo test był fejkowy, mój ojciec tak samo. Aczkolwiek w jego przypadku podejrzewam jednak fejkowy wynik testu.
            • madami Re: Covid - czy jest na sali ciocia epidemiolog? 31.01.21, 19:30
              Łomatko nie ma zachorowań bezobjawowych - wtedy to się nazywa zakażenie, choroba wiąże się z objawami chorobowymi, jest to przerwanie dobrostanu organizmu.
    • clk Re: Covid - czy jest na sali ciocia epidemiolog? 31.01.21, 17:37
      Moi rodzice - mieszkający pod jednych dachem razem - ojciec miał, matka nie miała.
      • arista80 Re: Covid - czy jest na sali ciocia epidemiolog? 31.01.21, 17:45
        U nas w domu covida miał teść, teściowa raczej nie miała (nie badała się), nie miała też kwarantanny i normalnie pracowała. Nikt z bliskich nie zachorował. Podobnie ja, mój mąż dzieci. A kontakt z teściem mieliśmy do momentu testu.
    • sainiri Re: Covid - czy jest na sali ciocia epidemiolog? 31.01.21, 17:39
      A w temacie odporności po covid. Jesienią była mowa, ze nie wiadomo ile jest tej odporności ale tak ze 3 miesiące to raczej na pewno. wiecie może coś więcej?
    • hanusinamama Re: Covid - czy jest na sali ciocia epidemiolog? 31.01.21, 17:42
      Koleżanka miała covid, mąz nie baył..spali ze sobą, mieszkali, jedli razem. To było w maju kiedy zebyw wyjsc z kwarantanny trzeba było miec test ujemny, jej 3 razy wychdoził dodatni (3 tygodnie) mąż miał robiony za kazdym razem (ujemny) plus 4 tygodnia (tez ujemny).
    • taniarada Re: Covid - czy jest na sali ciocia epidemiolog? 31.01.21, 17:50
      Zmniejszymy tempo szczepień."

      I to jest bardzo dobra wiadomość.
    • panna.nasturcja Re: Covid - czy jest na sali ciocia epidemiolog? 31.01.21, 17:53
      Covid nie ma stuprocentowej zakaźności, to nie jest tak, ze wszyscy, którzy się zetknęli z chorym będą chorzy.
      • taniarada No właśnie 31.01.21, 17:57
        panna.nasturcja napisał(a):

        > Covid nie ma stuprocentowej zakaźności, to nie jest tak, ze wszyscy, którzy się
        > zetknęli z chorym będą chorzy.
        Widać to po marketach i sklepach.
    • anorektycznazdzira Re: Covid - czy jest na sali ciocia epidemiolog? 31.01.21, 18:14
      On wcale nie jest taki super zakaźny. Znam z racji pracy ileś przypadków, gdzie jeden domownik miał a inny nie. To w pracy tym bardziej.
    • kamin Re: Covid - czy jest na sali ciocia epidemiolog? 31.01.21, 18:25
      Jakiś czas temu przesiedzialam cały dzień w pracy w jednym pomieszczeniu z osobą z covidem. Nie zachorowałam ani ja, ani inni obecni tego dnia. Test na przeciwciała po miesiącu od tego wydarzenia- ujemny.
    • triss_merigold6 Re: Covid - czy jest na sali ciocia epidemiolog? 31.01.21, 19:13
      Olać. Moja młodsza miała rzekomo bezobjawowo covid+, ja w tym samym czasie wynik covid-, syn i partner oczywiście się nie badali, nie mieli objawów więc bez sensu byłoby wskazywanie ich do kwarantanny.
      U mojego faceta w pracy wszyscy mieli covid i mają przeciwciała (firma zafundowała testy), on jeden nie, a pracują jak najbardziej stacjonarnie.
    • kobietazpolnocy Re: Covid - czy jest na sali ciocia epidemiolog? 31.01.21, 19:19
      Może siedziałaś w odpowiedniej odległości od pacjenta zero, na dodatek przestrzegałaś zasad (mycie rąk, nie smyranie po twarzy, itd.). Wirusy nawet mogły do ciebie dotrzeć, ale w tak małej ilości, że twój organizm błyskawicznie dał sobie z nimi radę.
      U nas można się testować za darmo na życzenie w każdej chwili. Znam chyba prawie dziesięć przypadków rodzin, w których tylko połowa członków złapała wirusa - objawowo i bezobjawowo - to wszystko wiadomo, bo ludzie testowali się na potęgę. Ja sama jeszcze w grudniu spędziłam sporo czasu w jednym pomieszczeniu z osobą zakażoną. Cztery testy wykonywane przez kolejne tygodnie (trzeba zachować odstęp iluś tam dni, zbyt wczesne testowanie może dać wynik negatywny mimo obecności wirusa) - zarówno wymaz z gardła jak i z nosa - i za każdym razem miałam wynik negatywny. Z obecnych z nami wtedy dzieci pozytywny wynik miało tylko jedno, całkowicie bezobjawowe.

      Więc tak, jak najbardziej można się nie zarazić w takiej sytuacji. Oczywiście im większa ostrożność i wyczulenie na punkcie higieny tym lepiej.
    • panpaniscus Re: Covid - czy jest na sali ciocia epidemiolog? 31.01.21, 20:24
      Ale zaraz, w czwartek był ten spęd i w ten sam czwartek gość miał objawy? A kolejni w sobotę? Sobota to za wcześnie na zarażenie się w czwartek, objawy raczej 5-6dni od zarażenia.
Pełna wersja