Skazana na katechezę - finał.

31.01.21, 15:19
Pamiętacie sprawę dziewczynki skazanej na katechezę?
Po dwóch latach sąd okręgowy zniósł nakaz uczestniczenia dziewczynki w zajęciach religii. W artykule Krytyki Politycznej fragmenty uzasadnienia wyroku.
Promyk słońca w tym chorym kraju.
    • annajustyna Re: Skazana na katechezę - finał. 31.01.21, 15:28
      I dobrze. Ona sama też nie chciała na nią chodzić, a mamuśka chyba sama przed sobą chciała udowodnić, że jednak tą matka jest, ale tak z minimum wysiłku, na pokaz, że do komunii zaprowadzi.
    • umi Re: Skazana na katechezę - finał. 31.01.21, 17:52
      No ale to jest ta zenujaca sytuacja, w ktorej ojciec pral corce leb i z ateizmu zrobil sobi esztandar. To nie jest dobry przyklad, tylko patologia w ktorej rodzice sie zra a dziecko cierpi. Tam powinien byc kurator i tyle.
      Ja bym tego nie podpinala pod standardowe nieuczestnictwo w religii. Bo to antyprzyklad jest.
      • ichi51e Re: Skazana na katechezę - finał. 31.01.21, 18:01
        Rodzic ma prawn wychowywac zgodnie ze swoimi pogladami. Dziewczynka mieszka z ojcem matka z doskoku wymyslila sobie religie. Bardzo dobrze ze sad to ukrocil - tylko ludziom d zawracala
      • attiya Re: Skazana na katechezę - finał. 31.01.21, 18:11
        Dziewczynko, prać mózg to może tylko religia a w szczególności katolicka
        • annajustyna Re: Skazana na katechezę - finał. 31.01.21, 18:13
          Widać masz male pojęcie o innych religiach. Każda, tak jak i ideologia, może wyprać mózg.
      • panna.z.wilka Re: Skazana na katechezę - finał. 31.01.21, 18:13
        Nie prał jej niczego (prócz ubrań, zapewne, bo z nim mieszka po rozstaniu rodziców), a jedynie wspierał dziecko. To mama się nie popisała.

        Poniżej wklejam fragment uzasadnienia Sądu Okręgowego świadczący o zaangażowaniu mamy w kwestię z którą poszła do sądu:

        ""Ostatecznie Sąd I instancji nie dostrzegł, iż z racji nieregularnych kontaktów wnioskodawczyni z córką, występujących sytuacji odmowy przez dziecko wejścia z matką do kościoła (o czym ta zeznawała na rozprawie), w praktyce ten obowiązek nie był przez matkę realizowany, ograniczył się w zasadzie tylko do zapisania córki na lekcje religii, zakupu książki i przymierzenia sukienki do Komunii.
        Powyższe konkluzje i faktyczny brak zainteresowania wynikiem postępowania potwierdza niestawiennictwo wnioskodawczyni i jej pełnomocnika na rozprawę apelacyjną oraz informacje przekazane dodatkowo przez uczestnika. Z oświadczenia ojca [zanonimizowałam] wynika, że matka [zanonimizowałam] nie podjęła starań aby córka przystąpiła do I Komunii w III klasie, małoletnia nie została dopuszczona przez księdza do Sakramentu I Komunii, a nawet nie została zgłoszona do tego sakramentu w parafii, o czym ojciec dowiedział się na tydzień przed terminem uroczystości. "
        • ichi51e Re: Skazana na katechezę - finał. 31.01.21, 18:22
          Katecheta biedak przynajmniej sie rozumem wyakazal
          • panna.z.wilka Re: Skazana na katechezę - finał. 31.01.21, 18:31
            Wyobraź sobie że chciała małej stawiać dobre oceny za friko. No bo przecież nie może być żeby "komunijne" dziecko miało pałę z religii. Ale koledzy podobno zaczęli się burzyć, że jak to - oni mają uczyć się na pamięć modlitw i pieśni, przykazań itp, a ona ma mieć to wszystko za nic, zwłaszcza że jej w ogóle nie zależy? Niezły orzech do zgryzienia musieli mieć rodzice tych dzieci (i katechetka) żeby im to jakoś sensownie wyjaśnić...
Pełna wersja