Białe szaleństwo.

31.01.21, 16:47
Nigdy nie próbowałem. Moje doświadczenie narkotykowe ogranicza się do dwukrotnego zapalenia tzw. "jointa". Za każdym razem byłem tak pijany, że nie za bardzo odczułem działanie. Nie sądzę natomiast, że chciałbym spróbować czegoś mocniejszego. Bałbym się. A eMatka?
.
https://owlsnestrecovery.com/wp-content/uploads/2016/08/48544507_l-1024x595.jpg
    • ajaksiowa Re: Białe szaleństwo. 31.01.21, 17:02
      Praktycy mówią że ma się po tym wizje czy euforię?
    • igge Re: Białe szaleństwo. 31.01.21, 17:09
      Boszszszee myślałam, że tytuł wątku oznacza ŚNIEG!!!
      Dzisiaj na psim spacerze masę narciarzy i narciarek z biegówkami mijaliśmy.
      Śnieg plus słońce, iskrzące się drobinki pod nogami - pycha. Sporo ludzi jak zwykle w weekend w lesie.
      • igge Re: Białe szaleństwo. 31.01.21, 17:10
        Co do narkotyków - nigdy i nic. Dziecko natomiast jakąś trawę niestety spróbowało kiedyś.
    • lumeria Re: Białe szaleństwo. 31.01.21, 17:23
      Kupiłam takie krótkie nartki do łażenia po śniegu Altai Hok - ale mam zabawę, bardzo polecam.

      • krwawy.lolo Re: Białe szaleństwo. 31.01.21, 17:31
        Wolałbym umrzeć z przedawkowania jakiegoś cracku, czy jak się te trucizny nazywają, niż jeździć po śniegu.
        • lumeria Re: Białe szaleństwo. 31.01.21, 17:38
          Powodzenia smile

          Przy okazji eksperymentów z "crackiem" można tez zaliczyć rożne inne przygody zanim dotrze się do przedawkowania. Ale co kto woli.
          • krwawy.lolo Re: Białe szaleństwo. 31.01.21, 17:44
            Ja tam nie wolę. Ja cierpię. Śniegu co prawda u mnie nie ma, niemniej xujoza sytuacji, kiedy urlop przepadł, dobija psychikę.
    • bi_scotti Re: Białe szaleństwo. 31.01.21, 17:39
      #1 I’m good friends with Mary Jane smile
      #2 Kocham i wielbie cross-country skiing - wszystkim (majacym w zasiegu snieg) polecam z calego serca!
      Let it snow wink
      Cheers.
    • mashcaron Re: Białe szaleństwo. 31.01.21, 17:41
      Dawno, dawno temu extasy ze dwa razy, ale nie moje klimaty, wolałam zapalić jointa w lesie.
Pełna wersja