Dodaj do ulubionych

Która mieszka obok kościoła?

31.01.21, 18:21
Prawie kupiłam mieszkanie - cena jak na dzisiejsze dziwne czasy okazyjna, lokalizacja ogólna dobra, metraż spoko, układ też. Jutro mam się zdecydować lub usłyszeć, że ktoś mnie przelicytował, tak też może być. Jedynym (na razie) zauważalnym minusem mieszkania jest bliskie, naprawdę bliskie sąsiedztwo kościoła. Wrzuciłam go w google i czytam opinie jednogwiazdkowe: "okrutne dzwonienie od 6 rano", "jak można tak nawalać od świtu dzwonami?", "msze mamy na balkonie, można zwariować", "nagłośnienie na zewnątrz, serio?". Chyba będę rezygnować, tylko z tego jednego powodu. Nienawidzę hałasu, stresuje mnie możliwość głośnych sąsiadów typu dzieci tupiące i muzyka na full, a tu taka kościelna niespodziewanka mi się trafiła. Czy któraś z Was ma koło domu "atrakcję" w postaci dzwonów? Jak z tym życiecie? Jak to w ogóle możliwe, żeby w XXI wieku w wielkim mieście ludzie nie mogli mieć spokoju w domach przez taki średniowieczny szajs. sad
Obserwuj wątek
    • angazetka Re: Która mieszka obok kościoła? 31.01.21, 18:25
      MIeszkałam tak dwa lata. Latem w niedzielę chcąc nie chcąc uczestniczyłam w każdej mszy, bo nagłośnienie na zewnątrz dawało czadu. O 7 rano grane były "Kiedy ranne wstają zorze", o 21 Apel Jasnogórski, a na pięć minut przed każdą mszą - "Rota". Plus dzwony. Plus widok na rozbierających się na plebanii księży tongue_out
      • izabelka55 Re: Która mieszka obok kościoła? 01.02.21, 22:23
        Ja mieszkam w pobliżu dwóch kościołów i ratusza 😁 dzwony słyszę, ale jakoś bardzo nie przeszkadzają, w ratuszu wybijają co 15 minut plus godzinę 😂 kościelne przed mszami, przestałam reagować, chyba już nie słyszę 😉 ale na tyle daleko, że msze nie są słyszalne 😁
    • beverlyja90210 Re: Która mieszka obok kościoła? 31.01.21, 18:27
      Ja mieszkam i powiem szczerze, że teraz jak jestem gdzieś poza domem to brakuje mi tej orientacji w czasie którą mam dzieki kosciołowismile
      O 12 specyficzna melodia (nie wiem czy to ma jakas nazwe bo ja do koscioła nie chodze) wybijanie pelnej godziny. Nie przeszkadza mi to zupełnie, wiem ze jedni sasiedzi prowadzili batalie z ksiedzem ale chyba skutku żadnego to nie przyniosło bo jak grali tak graja. Ja mam do koscioła ok 150 m.
      • homohominilupus Re: Która mieszka obok kościoła? 31.01.21, 18:33
        Ja mieszkałam, kilka lat. W kazda niedziele dzwony napierda***y, proboszcz wyl, najbardziej bylo słychać w łazience, bo okno na tamta stronę wychodziło.
        A najgorzej było przejechać autem gdy była msza, żadne ale to żadne zasady parkowania wiernych nie obowiązywały.
        Dzwoniłam parę razy na policję, mieli interweniować ale buraki jak łamały przepisy tak lamaly.
        Tak, ze ten.
        • sarah_black38 Re: Która mieszka obok kościoła? 31.01.21, 20:02
          homohominilupus napisała:

          > Ja mieszkałam, kilka lat. W kazda niedziele dzwony napierda***y, proboszcz wyl,
          > najbardziej bylo słychać w łazience, bo okno na tamta stronę wychodziło.

          >
          Ty chyba w Bergamo nie byłaś, gdzie zagęszczenie kościołów w mieście jest bardzo duże, a do tego w pobliżu lotnisko. Ja uwielbiam dzwięk dzonów, kojarzą mi się z sielskim dzieciństwem na wsi. Mieszkam ok. 700 m od kościoła ( na skróty bliżej ) i te bicie trzy razy dziennie nie przeszkadza. Po pewnym czasie człowiek się przyzwyczaja i odbiera to jako szum w tle.
          Ale rozumiem, że ematce antyklerykałce jest to sól w oku ... o pardą w uchu tongue_out
          • kermicia Re: Która mieszka obok kościoła? 31.01.21, 20:05
            Trzy razy dziennie dzwony z 700 metrów w Bergamo uznałabym za miły, wręcz uroczy element folkloru. Napierniczanie mszy przez głośniki zewnętrzne x razy dziennie - chyba poszłabym podpalać ten kościół, bez względu na poglądy religijne.
          • chicarica Re: Która mieszka obok kościoła? 31.01.21, 21:30
            Prawdziwe dzwony, z pewnej odległości, mają miły, pieszczący ucho dźwięk. Zwłaszcza, że jeśli chodzi o natężenie, nie da się z nich wycisnąć więcej niż siła mięśni dzwonnika pozwoli.
            Te obecnie używane przez praktycznie każdą parafię w Polsce elektroniczne dzwony z naturalnym dźwiękiem dzwonów mają tyle wspólnego, co Żenek Martyniuk z symfoniami Beethovena. Jest to chamskie, tandetne g...wno, w dodatku najczęściej rozkręcone na pełną pi...dę celem dźwiękowego zawłaszczania przestrzeni przez proboszczuniów o mentalności dresiarza napieprzającego disko polo z odkręconych okien swojego starego vw golfa. Pisowski ludek nie odróżnia, bo nie ma ani gustu, ani smaku, ani poczucia przyzwoitości czy uważania na bliźnich. Cham zawsze chce, żeby jego było na wierzchu, właśnie dlatego że jest chamem.
            • meginpap22 Re: Która mieszka obok kościoła? 03.02.21, 19:04
              Bardzo celna wypowiedź i porównania. Dźwięk dzwonu jest piękny ale: musi być to prawdziwy dzwon i dzwonić "od wielkiego dzwonu". Niestety wszystko spada do poziomu disco polo, nawet to co w założeniu powinno być uroczyste i podniosłe.
      • 12gram Re: Która mieszka obok kościoła? 31.01.21, 20:45
        nade mną przez kilka lat mieszkała starsza babcia, w niedzielę rano puszczała sobie w radio mszę, ze śpiewami. niezbyt głośno ale nad mają sypialnią i się wybudzałam do tych kościelnych śpiewów. To był taki fajny niedzielny rytuał, wiem że mam wolny dzień, jest ciepło i przyjemnioe w łóżeczku i powoli sen odchodzi i leżę a z oddali te kościelne chóralne pieśni. Potem staruszka chyba zmarła, wprowadzili się na jej miejsce jacyś młodzi troglodyci drący japę i słuchający umca-umca.
    • geez_louise Re: Która mieszka obok kościoła? 31.01.21, 18:31
      🤣🤣🤣🤣
      Niestety, tak to wygląda. Moja babcia mieszkała całe życie obok kościoła- non stop msza jakby w domu, głośniki wywieszone na kościele, pełno samochodów poparkowanych gdzie się da, dzieciaki i młodzi faceci siedzący na schodach domu i palący papierosy. I jeszcze wycieczki księdza i świątobliwych pań, że w niedzielę babcia nie może prania w ogrodzie wieszać, grilla u niej nie wolno robić w niedzielę itp.

      Zawodzenie organisty (wyjątkowy wyjec był tam 30 lat), dzwony 24h/dobę.

      Babcia na starość była zachwycona.

      Jeszcze ojciec wynajął kiedyś mieszkanie na starym mieście dla swoich pracowników, piękne, w super miejscu zdawałoby się. Ale pochodzili z laickiego kraju i po tygodniu nie wytrzymali sąsiedztwa kościoła, przyszli prosić o zmianę mjeszkańia.
    • pani_tau Re: Która mieszka obok kościoła? 31.01.21, 18:33
      Jeśli nagłośnienie na zewnątrz to będziesz na każdej mszy. Mieszkam półtora kilometra od kościoła, którego proboszcz uruchamia nagłośnienie tylko w wielkie święta i naprawdę cieszę się, że nie jest to codziennie oraz mam wielką nadzieję, że mu się nie odmieni.
      Przyznam, że nie kupiłabym nawet najfajniejszego mieszkania w takim sąsiedztwie z powodu hałasu jaki generuje. Tym bardziej, że mam zakodowane bicie dzwonów jako informacje o czyjejś śmierci lub pożarze i czuję duży dyskomfort gdy je słyszę.
    • alpepe Re: Która mieszka obok kościoła? 31.01.21, 18:34
      Ja mam kościół protestancki w linii powietrznej jakieś 200 m. Ale nie widzę go, bo zasłaniają kamienice. Co niedziela 9, 9.30, 10, 10.30 przez dziesięć minut napieprzają dzwony. Co godzina bije zegar. Czasem w tygodniu biją też dzwony ok. 18.30. Da się wytrzymać przy zamkniętych oknach. Gdyby w kościele były msze jak w polskich miastach, czyli 5 mszy w niedzielę, dwie msze w pozostałe dni, do tego anioły pańskie, terce i inne widzimisie kościelne, to byłoby ciężko. W Polsce mam mieszkania w odległości ok. kilometra od kościoła. Słychać, ale da się wytrzymać bez problemu.
    • aqua48 Re: Która mieszka obok kościoła? 31.01.21, 18:35
      Ja. Mam kościół za oknem. Idzie się przyzwyczaić.A na starość mogę w niedzielę oprzeć łokcie na poduszce i komentować kto jak się wystroił na sumę, a kogo w ogóle nie było, oraz oburzyć się, że oto ksiądz proboszcz biegnie jak do pożaru, a Jędrzejowa za nim leci w dyrdki smile
    • kaki11 Re: Która mieszka obok kościoła? 31.01.21, 18:39
      Ja mieszkałam około 4 lata temu. Dokładnie to kościół był naprzeciw mojego bloku - dzieliła nas ulica i nic więcej. smile nie mieliśmy na zewnątrz nagłośnienia przez które miałabym "msze na balkonie", dzwony owszem biły też jedne przed 6 na poranną mszę- o ile na początku mi to przeszkadzało o tyle po kilkunastu maksymalnie dniach się przyzwyczaiłam. Umówmy się, że dzwony dzwonią przez chwilę, już bardziej irytujące są jeżdżące samochody pod blokiem. Mnie akurat sąsiedztwo kościoła absolutnie nie przeszkadzało.
      • koronka2012 Re: Która mieszka obok kościoła? 31.01.21, 21:24
        Samochody są o wiele cichsze, monotonny szum łatwiej przyswoić niż nagły bardzo głośny hałas, który skutecznie wybudza. W dodatku o absolutnie chorej godzinie

        Za nic nie kupiłabym mieszkania koło kościoła.

        W okolicy jest jeden taki koło którego Jeździłam czasem rowerem. Willowa zabudowa, Ogrodki, cisza... kiedyś jak ksiądz włączył dzwony to myślałam, że ogłuchnę i wcale nie przesadzam. zastanawiam się jak ci ludzie tam żyją bo ja bym oszalała.
        • kaki11 Re: Która mieszka obok kościoła? 31.01.21, 21:49
          Kwestia człowieka- mnie bardziej przeszkadzał ruch uliczny cały dzień niż te bijące kilka razy dziennie na chwilę dzwony.
          Ja gdybym decydowała się na zakup mieszkania, nie przejmowałabym się akurat bliskością kościoła - chyba, że faktycznie byłby bardzo upierdliwy. Jak słusznie zauważył przedmówca- są kościoły i kościoły... Jeżeli faktycznie ten obok potencjalnego mieszkanie autorki ma takie nagłośnienie, że słyszałabym co niedzielę mszę 3 razy dziennie to też bym nie kupiła, ale to nie jest jakiś standard.
          • 12gram Re: Która mieszka obok kościoła? 31.01.21, 22:05
            czytałam o cmentarzu w jakimś mieście - deweloper wybudował a ludzie pokupowali mieszkania tuż obok cmentarza okolonego grubym murem, spodziewali się ciszy cmentarnej, za murem na ulicy nie było słychać tego co jest na cmentarzu. Ale mieszkania kupili na 2-3-4 piętrze okna które już były ponad murem. i w efekcie nic nie ograniczało dzwięków z cmentarza. A cmentarz bardzo uczęśzczany, na środku kaplica z głośnikami, pogrzeby po kilka-kilkanaście dziennie, jedna za drugą msze pogrzebowe z nagłośnieniem.. I zaczęła sie wojna bo lokatorzy zaczęli składać skargi że za głośno.
    • la_mujer75 Re: Która mieszka obok kościoła? 31.01.21, 18:42
      Nie radziłaby Ci.
      Na moim osiedlu jest kościół.
      Do nas nie docierają dźwięki, ale często bywam w tamtej okolicy (sklepy, bank, itd).
      I zawsze mam wrażenie, że cos tam się dzieje. Niezależnie o której godzinie jestem.
      Plus - masz msze, pogrzeby i śluby- zawsze poparkowane samochody, które utrudniają dojście.
    • szmytka1 Re: Która mieszka obok kościoła? 31.01.21, 18:43
      ja i to już drugi raz big_grin Dzwonienie za pierwszym razem mnie wykańczało, po pewnym czasie organizm przestał reagować, nie słyszałam zwyczajnie. Dzwony biły, ale brak reakcji, jakieś wyeliminowanie rpzez podswiaodmosc czy co. Teraz mieszkam koło koscioła również, a z drugiej storny mam szpital i ejszcze policję. Syreny mało kiedy słyszę, z kościoła nic. Czasem jak spiewy głosne to zarejestruję.
      • kermicia Re: Która mieszka obok kościoła? 31.01.21, 18:50
        Ja tak w domu rodzinnym nie słyszałam ujadającego psa sąsiada, a moi goście dziwili się, ze nie dostajemy przez niego szału. To coś jak ignorowanie przez mózg widoku własnego nosa - każde oko go widzi, ale nie jest to widok szczególnie nam przydatny, więc zostaje wyłączony wink)
        Ale kościół wkurza mnie już sam sobą, jego dzwony doprowadzą mnie do szaleństwa i nie sądzę, żebym się przyzwyczaiła. Raczej będę rezygnować z zakupu indifferent
    • celice73 Re: Która mieszka obok kościoła? 31.01.21, 18:44
      Ja tak mam, ale przez lata się przyzwyczaiłam, traktuję dzwony jak zegar- o już szósta. Zdecydowanie gorzej mam w pracy, z jednej strony szpital, z drugiej straż pożarna, ciągle coś jeździ na sygnale. Współczuję ludziom, którzy tam mieszkają
      • koronka2012 Re: Która mieszka obok kościoła? 31.01.21, 21:40
        sol_13 napisała:


        > Kumpela mieszka obok Świątyni Opatrznosci Bożej na Wilanowie i mowi, ze tragedia

        ja też mam blisko ale nie słyszę nic (fakt jak mój blok jest zasłonięty innymi). Ale nie słyszy ich również moja koleżanka która ma widok z okna na SOB. Szczerze mówiąc byłam przekonana że nigdy nie dzwonią.

        Słychać za to dzwony z innego kościoła (chyba tego na Skarpie) który jest dobry kilometr dalej. Ale on wystaje ponad całe miasteczko więc dźwięk się nieźle niesie, bo nic go nie zatrzymuje.
    • heca7 Re: Która mieszka obok kościoła? 31.01.21, 18:54
      Mieszkam w linii prostej jakieś 300-400m od kościoła. Okolica cicha. Dzwonów o 6.30 właściwie nie słyszę, śpię a jak nie śpię to ich nie rejestruję. Podobnie o 12.00. Nie ma u nas nagłośnienia przed kościołem. Tzn coś tam jest ale słychać tylko najwyżej na kościelnym parkingu. Poza tym żadnych uciążliwości nie ma.
    • lumeria Re: Która mieszka obok kościoła? 31.01.21, 18:56
      Mam widok wprost na kościół z okna w pracy. smile Dzwonią. Często. Mieszkałam tez koło ratusza z zegarem wybijającym godziny (dzięki bogu tylko 12 BOMMMów o północy) i z carillionem.

      Człowiek to jednak małpą, która do wszystkiego jest się w stanie dosyć szybko przyzwyczaić. big_grin Po jakimś czasie dzwonienie stało się częścią szumu ulicznego.

      Zwróciłabym jednak uwagę czy msze/pogrzeby/modlitwy sa nagłaśniane. To moze przeszkadzać.

      Oraz jak jest z parkingiem - w okolicach niektórych kościołów jest tragedia w niedziele/w czasie pogrzebow w tygodniu, czy ślubów w weekendy.
    • marszawka Re: Która mieszka obok kościoła? 31.01.21, 18:57
      Mieszkałam kilka lat w bloku na parterze, kościół dość blisko. Przy uchylonym latem oknie faktycznie bylo słychać te poranne dzwony. Innych uciążliwości nie było, no chyba że te tłumy wylewające się z kościoła.
      • oceandream Re: Która mieszka obok kościoła? 31.01.21, 19:10
        Ja mieszkałam kilka metrów od kościoła. Mój blok dzieliła tylko ulica i powiem ci że wcale mi to nie przeszkadzało. Tylko że to było mieszkanie "zakładowe" i bardzo nam się podobało. Nikt nie kręcił nosem bo innego mieszkania nie było w ofercie. Czy mi przeszkadzały dzwony? Wcale! przyzwyczaiłam się błyskawicznie!
    • atojaxxl Re: Która mieszka obok kościoła? 31.01.21, 19:03
      Hm... ja mieszkam między kościołem a strażą pożarną a w niedalekim sąsiedztwie mam bazę samochodową policji. Gdy dostaliśmy to mieszkanie, kościoła jeszcze nie było i nikomu się o nim nie śniło nawet. Straż nie jest uciążliwa, szybko przywykliśmy. Kościół - były próby narzucenia całemu osiedlu słuchania mszy i nabożeństw, ale placówkę objął bardziej cywilizowany i obyty w świecie proboszcz i mamy spokój, dzwony faktycznie biją o 6.00 ale nie wszystkie tylko jeden i krótko, i o 12.00, da się wytrzymać. Po prostu się przywyka tak jak do sygnałów wozów strażackich wyjeżdżających na akcję. Msza od dawna jest transmitowana przez internet, kto chce w domu to ogląda. Poprzednik proboszcza na przykład miał zastrzeżenia do siedzenia na balkonie w bardziej swobodnej odzieży (np w czymś do opalania), do głośnych zabaw dzieci itp. Obecny był wiele lat na misjach w Ameryce Płd. i niejedno tam widział, więc jest dość zgodny.
      • kokosowy15 Re: Która mieszka obok kościoła? 31.01.21, 19:24
        Mam do kościoła 100 metrów. Nagłośnienia na zewnątrz nie ma, dzwony słyszę ale niezbyt gosno. Ale ja mam dwa bijące zegary, też mi nie przeszkadzają. To jest indywidualna wrażliwość na dźwięki, jednym przeszkadza innym nie. Gorsze jest MPO oprozniajace dzwoń że szkłem o piątej rano.
            • 12gram Re: Która mieszka obok kościoła? 31.01.21, 21:49
              niestety tak, w soboty koszą spółdzielnie części wspólne, część lokatorów mieszkań z ogródkami też w soboty od rana i chcesz się wyspać a tu od 8 rano napieprza kosiarka, a część lokatorów kosi w niedzielę... bo nowocześni są a "niedziela z obowiązkiem uszanowania dnia świętego to głupi wymysł katolików i nikt im nie będzie zabraniał sobie kosić" .. i jak mi w sobotę sąsiad na swoim kilkumetrowym ugorku rzęzi zdychającą kosiareczką przez cały dzień a w niedzielę drugi włącza kosiarkę i odpala grilla - to mam ochotę zacząć strzelać. to chyba już lepiej przy kościele mieszkać.
      • u.lk.a Re: Która mieszka obok kościoła? 31.01.21, 20:30
        Mieszkamy jakieś 200 metrów od kościoła i od 10 lat nie przyzwyczaiłam się do tego diabelskiego napieprzania dzwonami na każdą mszę, w niedzielę o 6 rano obudzą mnie zawsze, a o 8 budzą dzieci, choćby nie wiem jak mocno spały.
        Kiedy dzieci były w wieku niemowlęcym, dostosowalam godziny ich drzemek do kościelnego dzwonienia. Bo szlag mnie trafial, jak stawiałam wózek ze śpiącym niemowlakiem w ogrodzie, siadalam z kawą i książką pełna wdzięczności za pół godziny spokoju, a proboszcz odpalal 5 minut walenia dzwonem z okazji mszy o 13.30.
        • kermicia Re: Która mieszka obok kościoła? 31.01.21, 20:41
          Czytam Was i jestem przerażona, jak bardzo rozpowszechniony to problem. Przydałaby się jakaś odgórna akcja, ogólnopolska, nie z apelem i prośbą do szanownych, ale z jakimiś przepisami o zakłócaniu miru czy coś. Dlaczego masa ludzi nie może odpalić po 22 palki, bo sąsiedzi i spółdzielnia lecą z przepisami, dlaczego do głośnej muzyki może przyjeżdżać patrol, a takie panisko w sukni napier**la od świtu do zmierzchu dzwonami i głośnikami, a ludzie godzą się na to bez słowa, jakby to było jakieś nienegocjowalne zjawisko atmosferyczne. Walą pioruny - spoko, taki lajf. Kościelny drze ryj i organy przez megafon - spoko, taki lajf.
          Wkurzyłam się, zrezygnowałam z mieszkania, mam ochotę kogoś walnąć.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka