Dodaj do ulubionych

Jak przekonać syna do matematyki?

01.02.21, 09:08
Mój syn to wybitny antytalent matematyczny. Z trudem przychodzi mu nauka z tego przedmiotu, już tak ma niestety. Jedyny szkolny przedmiot, którego szczerze nienawidzi. Do tej pory jeszcze jakoś szło, ba, miał nawet czwórkę, co było okupione ciężką pracą. Ale też nauczycielka była fantastyczna - bardzo wymagająca, ale cierpliwa, sympatyczna, potrafiąca tłumaczyć. Niestety, od tego semestru zmuszona była zrezygnować z pracy. Na jej miejsce przyszła inna, która w szkole ma złą opinię. Wymaga, gnębi, ale tak w ogóle to radź sobie sam, człowieku. Ja ci zadam, odbębnię i tyle. Uczy w tej szkole już kilkanaście lat, więc myślę, że opinia nie jest przesadzona. Przynajmniej tak do końca. Gdy syn usłyszał o zmianie nauczyciela od matematyki załamał się kompletnie. Mówi, że on się uczyć tego przedmiotu nie będzie, że ma dosyć, on sobie nie poradzi. Tłumaczę, jeszcze trochę lat nauki przed tobą, no każdy musiał przez to przejść. Jak mogę zachęcić syna, dodać mu otuchy, przekonać, że sobie poradzi?
Obserwuj wątek
    • swinka-morska Re: Jak przekonać syna do matematyki? 01.02.21, 09:16
      Nie ma dzieci z antytalentem matematycznym, są tylko dzieci zniechęcone do matmy.
      Zapisz go na zajęcia poza szkołą, gdzie matematyka jest uczona w inny sposób.
      Metoda Math Circles, matplaneta itp. Albo znajdź nauczyciela-korepetytora, który uczy takimi metodami.
      Można też sprawdzić Khan Academy (nie napisałaś w jakim wieku dziecko).
      Pocieszanie nic nie da, jeśli dziecko nie zna podstaw i nie złapało sposobu rozwiązywania problemów matematycznych.
      • heca7 Re: Jak przekonać syna do matematyki? 01.02.21, 09:36
        Chyba, że masz dyskalkulię. Tragedia. Po tysiąc razy sprawdzam czy coś dobrze policzyłam. Nie zauważam zupełnie błędów w obliczeniach, zamiast dodać odejmuję, gubię zera itd. Jeśli coś liczę to musi się to odbyć bardzo "na piechotę", po kolei , wolno, jasno muszą być widoczne kolejne działania. Bardzo to męczące jest. Ostatnio syn coś przeliczał z fizyki i siedziałam obok niego. Mimo, że przelicznik jednostek był podany mnie wyszło 40, jemu 4000. Ja uparcie twierdziłam, że mam rację on , że się mylę. Na pomoc został wezwany starszy ,uczeń mat-fiz. I obaj mnie przekonywali , że źle liczę. Cóż, mieli rację tongue_out
        • jdylag75 Re: Jak przekonać syna do matematyki? 01.02.21, 10:36
          Jak zwykle - to zależy, można mieć opisane hmm odmienności i nadal lubić matematykę. Ja nie dośc że gubię zera, to jeszcze robię czeskie błędy. Dlatego wszystko rozpisuję w słupku, dwa razy przeliczam i sprawdzam innym sposobem, oczywiście excel rządzi, licze na papierze i w arkuszu, nauczyłam się wielu skutecznych obejść swojego wadliwego systemu. Skończyłam mat-fiz, studia techniczne i od lat zajmuję się finansami big_grin
          Pozytywne podejście zawdzięczam ojcu, który z matematyki w moim wieku przedszkolnym zrobił zabawę, nie czekał aż "cyferki" poznam w szkole, poza tym dla mnie ważne jest po co danej rzeczy (typu zadań, wzorów) się uczę, do czego ją wykorzystam, kiedy rozumiałam/rozumiem to nauczenie się było o wiele łatwiejsze. Kolejna rzecz w którą bawiłam sie ojcem, a potem z moimi dziećmi - czy to możliwe czy niemożliwe. Do każdego da się dopasowac kluczyk.
        • swinka-morska Re: Jak przekonać syna do matematyki? 01.02.21, 14:49
          heca7 napisała:

          > Chyba, że masz dyskalkulię. Tragedia.

          Jeśli są takie podejrzenia, to trzeba przepuścić dziecko przez diagnozę.
          Są na takie sytuacje programy terapeutyczne, można sobie pomóc (nie wiem czy są jakieś działania dla dorosłych, to ciekawe BTW).
      • bananananas Re: Jak przekonać syna do matematyki? 01.02.21, 09:37
        swinka-morska napisała:

        > Nie ma dzieci z antytalentem matematycznym, są tylko dzieci zniechęcone do matm
        > y.

        Tak właśnie. Kiedyś tu pisała forumka korepetytorka, że najpierw musi zwalczyć przekonanie dziecka, że jest głąbem, a potem już idzie. Nikt głąbem być nie lubi, więc odkrycie, że mózg jednak pracuje jest dla delikwentów znakomitym motywatorem.
        Ja w tym roku uczę dzicko w ramach ED i też widzę, ile zahamowań miało i jak sytuacja się poprawiła, zwłaszcza w ścisłych przedmiotach.
      • leia33 Re: Jak przekonać syna do matematyki? 01.02.21, 13:57
        Niestety, nie zapiszę syna - mieszkamy na totalnym zadoopiu. Do proponowanych przez Ciebie miejsc musiałabym dojeżdżać ze dwie godziny w jedną stronę. Ale dziękuję za rady bardzo pięknie. Korepetytora już zaczęłam szukać, to da się załatwić online.
      • pytajnik188 Re: Jak przekonać syna do matematyki? 01.02.21, 14:20
        Kiedy najpierw czytasz post, że nie ma dzieci z antytalentem matematycznym a za chwilę, piętro niżej ktoś zapyta - a jak się uczy matematyki? 😂

        Przypomniała mi się szkoła, że szło mi całkiem nieźle dopóki nie trzeba było wspomnieć o matematyce. I ileż było lamentu, że trzeba się przyłożyć, trzeba znaleźć drogę do zrozumienia itp. I po tym wszystko wyskakuje koleżanka, kotek dwa miesiące nie było w szkole i rozwiązuje równanie w 5 minut a na pytanie czy przerobiła materiał i się nauczyła stwierdza : " Ajak się uczy matematyki?" Wtedy moje ręce opadają do ziemi.
        • magata.d Re: Jak przekonać syna do matematyki? 01.02.21, 14:59
          Bo to jest bardzo istotne, jak się należy uczyć matematyki. Niektórzy myślą, że jak przeczytają, jak się rozwiązuje zadanie, prześledzą rozwiązane zadanie to się nauczą. Żeby zrozumieć i nauczyć się matematyki, trzeba samodzielnie, regularnie, często rozwiązywać zadania, dużo zadań. To nie historia, ze można cos przeczytać raz czy dwa i już się umie.
    • laura.palmer Re: Jak przekonać syna do matematyki? 01.02.21, 09:24
      A co inni rodzice na to, jest szansa na wspólną interwencję u dyrekcji?
      Współczuję sytuacji, sama z matematyki byłam bardzo dobra aż do końca gimnazjum, a w liceum trafiłam na taką wredną zołzę, która robiła nam sprawdziany z zadań z poziomu rozszerzonego, choć byliśmy na podstawie i na lekcjach tych trudniejszych zadań nawet nie ruszała. Uczyłam się, rozwiązywałam zadania (z podstawy, bo to nas obowiązywało), z kartkówek miałam przyzwoite oceny, a potem przychodziła praca klasowa i sypały się jedynki, a w konsekwencji dwóje na koniec roku. Babsztyl tak mi obrzydził matematykę, że długo po ukończeniu szkoły średniej wierzyłam, że z matmy jestem noga, co nie jest prawdą, bo na studiach bardzo dobrze sobie radziłam.
      W każdym razie ja na Twoim miejscu zatrudniłabym korepetytora, ale uprzednio próbowała wymusić w szkole rzetelne prowadzenie zajęć przez nauczycielkę, bo z jakiej racji ty masz płacić za coś, co należy do obowiązków tej pani.
      • volta2 Re: Jak przekonać syna do matematyki? 01.02.21, 13:13
        u mojego męża w 3 klasie lo matematyczka uwaliła 15 osób z matmy, jedna z koleżanek zdała maturę z rocznym opóźnieniem, bo powtarzała tę 3 klasę, a po maturze dostała się na matematykę na UW i ją skończyła, pracuje w finansach/księgowości poza pl od studiów.
      • redwineiswhatilike Re: Jak przekonać syna do matematyki? 01.02.21, 13:25
        laura.palmer napisała:

        > A co inni rodzice na to, jest szansa na wspólną interwencję u dyrekcji?


        Przypuszczam, że będzie problem. Odeszła sensowna matematyczka i prawdopodobnie będzie ciężko o dobrego nauczyciela matematyki, szczególnie jeśli to szkoła podstawowa. Generalnie matematyków brak.
        Oczywiście szkoda dziecka. Na pewno należy pomyśleć o dobrym korepetytorze.
        • leia33 Re: Jak przekonać syna do matematyki? 02.02.21, 15:05
          Na sensownego nauczyciela matematyki szanse są małe, bo to wiejska szkoła, zadoopie totalne - niby pod Warszawą, ale co z tego, jak do centrum mamy 45 km. Komunikacji brak. Nawet jak ktoś ma samochód to przedarcie się przez korki trwa godzinami. Szkoła duża, gminna. Pani nauczycielka jest krewną dyrektorki - tutaj są różne układy, nawet sprzątaczki spokrewnione.
    • saszanasza Re: Jak przekonać syna do matematyki? 01.02.21, 09:42
      Mam tak z polskiego. Córka lubiła ten przedmiot (nawet jakiegoś olimpusa zaliczyła), aktualnie ma tak złą nauczycielkę, że polski to dla niej znienawidzony przedmiot. Można? Można skutecznie zniechęcić do nauki.
      Matematyka jest bardzo ważnym przedmiotem, bez matmy chemia i fizyka będzie leżała i kwiczała, natomiast nie mam pomysłu co ci doradzić. Może jakieś zajęcia dodatkowe z tego przedmiotu z fajna nauczycielką, ktore trochę zrekompensują „chujowość” lekcji szkolnych.
      • grey_delphinum Re: Jak przekonać syna do matematyki? 01.02.21, 09:50
        Jestem totalnym antytalenciem matematycznym, więc choć w szkole podstawowej i średniej miałam świetne nauczycielki i poświęciłam na naukę wiele czasu, to ledwo wychodziłam na tróję.
        Niestety, z goowna bicza nie ukręcisz, więc stwierdzenie, ze kazdy ma jakiś potencjał matematyczny to czysta bzdura.
        Nie odnoszę się teraz do sytuacji dziecka autorki wątku, piszę tylko o własnych doświadczeniach.
        • swinka-morska Re: Jak przekonać syna do matematyki? 01.02.21, 10:53
          grey_delphinum napisał(a):

          > Jestem totalnym antytalenciem matematycznym, więc choć w szkole podstawowej i ś
          > redniej miałam świetne nauczycielki i poświęciłam na naukę wiele czasu, to ledw
          > o wychodziłam na tróję.
          > Niestety, z goowna bicza nie ukręcisz, więc stwierdzenie, ze kazdy ma jakiś pot

          Problemem jest fatalna metodyka nauczania matematyki. Jest tak zła, że dobry nauczyciel i pracowitość ucznia mogą być nadal ledwo wystarczające.
    • 21mada Re: Jak przekonać syna do matematyki? 01.02.21, 11:40
      Zorganizuj mu korepetycje, żeby uzupełnić braki. Do matematyki potrzebna jest tylko inteligencja, to żadna czarna magia. Jeśli zrozumie podstawy i będzie na bieżąco, to przestanie to być coś strasznego. Teraz pewnie nie nadąża z materiałem, a to równia pochyła.
      • magata.d Re: Jak przekonać syna do matematyki? 01.02.21, 11:50
        Tego, czy jej syn ma braki, nie nadąża z materiałem, ma trudności ze zrozumieniem bieżącego tematu, nie potrafi rozwiązywać zadań, nie rozumie co nauczyciel mówi itp., autorka wątku nie napisała. A to jest bardzo istotne tutaj.
      • 71tosia Re: Jak przekonać syna do matematyki? 02.02.21, 12:11
        to jeden mitow ze matematyka szkolna wymaga jakies specjalnej inteligencji czy talentow. Nawet malo zdolnego ucznia da sie nauczyć szkolnej matematyki, bo program jest właśnie dostoswany do takich uczniów. Trzeba tylko w to włożyć trochę pracy...nauczyciela. Jeżeli dziecko ma beznadziejna nauczycielkę to warto zainwestować w korepetycje by zaległości sie nie nagromadziły a syn do końca sie nie zniechęcił do nauki.
    • olkkaa_99 Re: Jak przekonać syna do matematyki? 01.02.21, 11:52
      Chyba zostają korepetycje ew jakies pozalekcyjne zajecia, jesli będą korespondowaly z programem, który aktualnie przerabiają. Tez nie cierpialam matematyki, mialam turbo zaległości, nie dawalam sobie rady z niczym i nie mialam czasu tego nadrabiać. Nie mialam tez ochoty nad tym ślęczeć, bo to byla dla mnie jakas katorga, za kazdyn razem konczylo się placzem, wiec doskonale rozumiem stan twojego dziecka. Na świadectwie maturalnym mam 3 tylko dlatego, ze nauczyciel miał corke w tej samej szkole muzycznej, do której chodzilam i chyba zwyczajnie mnie lubil, bo ta ocena byla zawyża w stosunku do moich umiejetnosci o co najmniej jeden stopien, z czego doskonale zdawalam sobie sprawe. Gdybym miala obowiązkową matmę na maturze, to bym pewnie nie zdala matury, jestem o tym przekonana. Odpusc mu. Niech ma 2 lub 3, to nie jest koniec swiata, naprawdę.
    • bo1 Re: Jak przekonać syna do matematyki? 01.02.21, 12:31
      Należałoby sprawdzić, czy syn nie ma jakichś luk w opanowaniu materiału. W matematyce, gdzie jedno wynika z drugiego, wystarczy mieć jakąś niewielką zaległość, by nie móc zrozumieć kolejnych zagadnień, co oczywiście powoduje frustrację i zniechęcenie. Jeśli ma luki, musi je załatać. Jeśli nie ma, musi się przemęczyć do końca szkoły. Nigdzie nie jest powiedziane, że każdy musi matematykę kochać. Ogromna większość ludzi nigdy w życiu dorosłym nie spotka się już z całkowaniem, badaniem przebiegu zmienności funkcji, tangensem itp. A tak przy okazji: kiedyś zagadnęłam moją znajomą matematyczkę, co ją skłoniło do poświęcenia się tej właśnie nauce. Ona chwilę pomyślała i ku mojemu zaskoczeniu odrzekła: wiesz, matematyka jest... ładna. Tak ładna, a nawet piękna...
    • mamtrzykotyidwa Re: Jak przekonać syna do matematyki? 01.02.21, 12:39
      Znajdź korepetytora - fascynata matematycznego, żeby odrabiał z nim każdą lekcję i dodatkowo przerabiał materiał wstecz, aby uzupełnić braki, po pół roku syn załapie, że matma jest prosta i polubi. Umów się najpierw na 2-3 lekcje próbne, jeśli synowi się spodoba korepetytor(po lekcji będzie wszystko rozumiał), to ok, jeśli nie to szukaj innego.
    • agus-ka Re: Jak przekonać syna do matematyki? 02.02.21, 00:03
      Wg mnie porządny korepetytor, który umie tłumaczyć. Sama przerabiam matmę z córką, ale u niej to problem słabego nauczyciela, bo chwyta w lot. Za to do angielskiego ma korepetytorka, która odrabia z nią lekcje i nadrabia to czego nie zrozumie, zapomni itp. są efekty.
    • aguha Re: Jak przekonać syna do matematyki? 02.02.21, 08:32
      Przekonać do matematyki może tylko dobry nauczyciel.
      Mój syn spokojnie sobie radzi, ale od tego roku szkolnego przestałam liczyć na szkołę (kl. VII sp). Ma fatalną nauczycielkę, do tego lekcje zdalne nie pomagają. Dwa razy w tygodniu chodzi do znajomej matematyczki. Przerabiają bieżący materiał. Znajoma twierdzi, że podstawa to niedopuszczanie do braków wiedzy. No i druga sprawa: ćwiczenia, ćwiczenia i jeszcze raz ćwiczenia.
    • demodee Re: Jak przekonać syna do matematyki? 02.02.21, 10:01
      Pytanie do nauczycielek matematyki i osób, które czują się w niej mocne:

      Ile czasu dziennie powinien poświęcić na ćwiczenia uczeń przeciętny (czyli ani specjalnie uzdolniony matematycznie, ani zainteresowany), żeby mieć czwórkę?
        • demodee Re: Jak przekonać syna do matematyki? 02.02.21, 10:56
          Ale np. w poniedziałek w 60 minut rozwiązać można poprawnie 1 zadanie z np.dodawania jabłek.
          We wtorek już, powiedzmy, dwa zadania z dodawania jabłek.
          W środę 3 zadania spokojnie uczeń zrobi przez 60 minut.
          W czwartek - 4.
          W piątek - 5
          w sobotę - 6.
          Niedziela wolna od jabłek i matematyki.

          Czy w następny poniedziałek też ma dodawać jabłka (może w 60 minut rozwiąże 10 albo 12, bo w niedzielę pracowała podświadomość)? Żeby coraz więcej szybciej rozwiązywać zadania o jabłkach?
      • magata.d Re: Jak przekonać syna do matematyki? 02.02.21, 10:52
        Trudno tak powiedzieć, co zrobić na czwórkę dokładnie. Ale myślę, że jak przed sprawdzianem jeszcze raz samodzielnie zrobi wszystkie zadania, które z danego materiału robili na lekcji i wszystkie zadania z prac domowych, to nie będzie miał problemu z czwórką.
          • demodee Re: Jak przekonać syna do matematyki? 02.02.21, 11:02
            magata,d, no ale tak zdroworozsądkowo powiedz!

            Ile godzin dziennie to powinno być? Jedna godzina wystarczy, czy dwie? A może mniej lub więcej? Tak, żeby nie siedzieć całą niedzielę przed sprawdzianem, tylko ten czas rozłożyć na sześć razy w tygodniu?

            Zakładamy, że uczeń nie ma żadnych dysfunkcji intelektualnych, ale tez matematyka nie jest jego pasją?
              • demodee Re: Jak przekonać syna do matematyki? 02.02.21, 11:12
                > Jak robi sprawnie zadania,

                Czyli godzina dziennie to jest dawka ćwiczeń matematycznych dla ucznia sprawnego. Ale żeby dojść do sprawności, to trzeba ćwiczyć, robić błędy.

                Więc ile czasu na ćwiczenie matematyki dziennie powinien poświęcać uczeń, który nie robi tych ćwiczeń sprawnie? Dwie godziny, trzy?
                  • magata.d Re: Jak przekonać syna do matematyki? 02.02.21, 11:22
                    Ja bym z dzieckiem, które ma problem z matematyką wdrożyła zabawy, zagadki na logiczne myślenie. Nawet w podręcznikach są takie fajne zadanka. Nic nie trzeba pisać, trzeba pomyśleć lub sobie cos tam np. rozrysować.
                    Podobało mi się takie. Gęsi idą gęsiego, jedna za drugą. Ile idzie gęsi? smile
                    • demodee Re: Jak przekonać syna do matematyki? 02.02.21, 12:15
                      > Ja bym z dzieckiem, które ma problem z matematyką wdrożyła zabawy, zagadki na logiczne myślenie.

                      Ale na sprawdzianie czy na maturze nie będzie miał zabaw ani zagadek, tylko konkretne zadania do rozwiązania. I te zadania trzeba wyćwiczyć.

                      I wracam do mojego pytania - ile czasu przeciętnemu uczniowi zajmuje wyćwiczenie rozwiązywania takich zadań? Pedagodzy chyba to zbadali kiedyś?
                      • magata.d Re: Jak przekonać syna do matematyki? 02.02.21, 14:30
                        demodee napisała:


                        > Ale na sprawdzianie czy na maturze nie będzie miał zabaw ani zagadek, tylko kon
                        > kretne zadania do rozwiązania. I te zadania trzeba wyćwiczyć.
                        >

                        Umiejętność, łatwość logicznego myślenia ułatwi dziecku naukę matematyki, rozwiązywanie zadań, nie zastąpi tego.


                        > I wracam do mojego pytania - ile czasu przeciętnemu uczniowi zajmuje wyćwiczeni
                        > e rozwiązywania takich zadań? Pedagodzy chyba to zbadali kiedyś?

                        Nie znam takich badań, więc nie wiem.

                        Nie wiem, czy ten czas da się tak dokładnie określić, jak oczekujesz. Przecież to zależy jaki jest poziom tej matematyki, jakie uczeń ma braki.
                        Jak jest z materiałem na bieżąco, to np. niech sobie codziennie poświęci tyle czasu , ile czasu zajęło mu zrobienie pracy domowej. Albo, jak nauczycielka zadała 3 zadania, to niech robi codziennie 3 itd., itp.
                        Myślę, ze przy takich pytaniach i wątpliwościach rodzica rozsądnym rozwiązaniem będzie dobry korepetytor.
                          • magata.d Re: Jak przekonać syna do matematyki? 03.02.21, 10:54
                            demodee napisała:

                            > > Myślę, ze przy takich pytaniach i wątpliwościach rodzica rozsądnym rozwią
                            > zaniem będzie dobry korepetytor.
                            >
                            > Więc uważasz, że korepetycje z matematyki są niezbędne w polskiej szkole?

                            Nie, nie uważam, że korepetycje są niezbędne. Przeciętne dziecko spokojnie poradzi sobie bez korepetycji, nawet z matematyki.
                            Natomiast na podstawie tego, co piszesz korepetytor potrzebny jest tu bardziej rodzicowi, który nie jest w stanie sam zorientować się, czy dziecko rozwiązuje zadania, jak dużo czasu na to potrzebuje, czy robi postępy itp.

                            • demodee Re: Jak przekonać syna do matematyki? 03.02.21, 18:22
                              > korepetytor potrzebny jest tu bardziej rodzicowi, który nie jest w stanie sam zorientować się, czy dziecko rozwiązuje zadania, jak dużo czasu na to potrzebuje, czy robi postępy itp.

                              O tym, że dziecko nie robi postępów, to rodzice wiedzą, bo widzą oceny dziecka ze sprawdzianów. Są to dwójki i (rzadko) trójki. Rodzice nie są w stanie pomóc dziecku, nie ma też mowy o korepetycjach.

                              Pani od matematyki powtarza, że na lekcji nie ma czasu na powtarzanie i uczniowie sami mają robić zadania i ćwiczyć. Im więcej zadań zrobią, tym szybciej będą je robić i będą mieli lepsze stopnie z matematyki. Niestety, nie powiedziała, ile godzin dziennie trzeba ćwiczyć, żeby był efekt. Może dlatego, że nie ma badań.

                              To jest dziwne, bo wiadomo, na przykład, ile godzin za kierownicą musi spędzić przeciętnie uzdolniony człowiek, żeby osiągnąć poziom pozwalający na zdanie prawa jazdy.
                              • magata.d Re: Jak przekonać syna do matematyki? 03.02.21, 20:57
                                Nie chodzi mi o postępy mierzone ocenami w szkole, tylko o postępy w pracy samodzielnej w domu (choć oczywiście to jest ze sobą ściśle powiązane), bo o to cały czas pytasz.
                                Mam wrażenie, że ty jako matka oczekujesz potwierdzenia jakiejś swojej tezy, że rodzic nie jest w stanie nic zrobić w kwestii odrabiania lekcji, samodzielnego ćwiczenia, przygotowywania się, nauki dziecka w domu matematyki. Rodzic powinien jednak sprawdzić, czy dziecko zrobiło zadania, ile, w jakim czasie, czy miało z tym problemy itp. A jak nie jest w stanie, bo nie pamięta np. działań na ułamkach (i nie ogarnie tego z podręcznika dziecka) to musi wziąć korepetytora, bo skąd ma wiedzieć czy dziecko poprawnie rozwiązało. Ile godzin? No tyle żeby poprawnie rozwiązało np. 3 zadania. Jedno dziecko zrobi to szybciej drugie wolniej.

                                A odnośnie twojego przykładu z prawem jazdy. Informacja , ile przeciętnie czasu na naukę powinno poświęcić dziecko przeciętnie uzdolnione, żeby dostać dobrą ocenę tez by ci nic nie dała. Bo to nie jest informacja, ile twoje dziecko, czyli konkretne ma się uczyć.
                                • demodee Re: Jak przekonać syna do matematyki? 04.02.21, 08:16
                                  > Mam wrażenie, że ty jako matka oczekujesz potwierdzenia jakiejś swojej tezy, że rodzic nie jest w stanie nic zrobić w kwestii odrabiania lekcji, samodzielnego ćwiczenia, przygotowywania się, nauki dziecka w domu matematyki.

                                  Nie jestem matką tego ucznia, ale znam rodzinę. I owszem, tam jest taka sytuacja, że rodzice poza zapewnieniem dziecku warunków do nauki (własny pokój na parę godzin), nie są w stanie więcej zrobić.

                                  Dziecko musi sobie w kwestiach szkolnych radzić samo.

                                  > Rodzic powinien jednak sprawdzić, czy dziecko zrobiło zadania,
                                  Dziecko może pokazać, że robiło 2, 3, 10 zadań. Jest ślad w zeszycie.

                                  > w jakim czasie
                                  To jest właśnie moje pytanie - w jakim czasie? 60 minut?

                                  > czy miało z tym problemy
                                  Dziecko może zeznać cokolwiek. "Tak, trudne było". "Nie, to łatwizna".

                                  > A jak nie jest w stanie, bo nie pamięta np. działań na ułamkach (i nie ogarnie tego z podręcznika dziecka) to musi wziąć korepetytora, bo skąd ma wiedzieć czy dziecko poprawnie rozwiązało
                                  Czyli bez korepetytora nie da rady. A parę postów wyżej pisałaś, że korki przeciętnemu uczniowi nie są potrzebne...

                                  > Ile godzin? No tyle żeby poprawnie rozwiązało np. 3 zadania.
                                  Czyli sugerujesz, że powinien to być system zadaniowy, nie godzinowy. Czyli - "będziesz siedzieć na matematyką, póki nie zrobisz poprawnie trzech zadań"?

                                  Ja tak byłam uczona i znienawidziłam matematykę...
                                  • magata.d Re: Jak przekonać syna do matematyki? 04.02.21, 09:21
                                    demodee napisała:

                                    > Czyli bez korepetytora nie da rady. A parę postów wyżej pisałaś, że korki przec
                                    > iętnemu uczniowi nie są potrzebne...
                                    >

                                    No przecież piszesz, ze nie ogarnia matematyki, a rodzice nie interesują się wcale. To kto ma mu chociaż sprawdzić, czy dobrze zrobił zadanie? Gdyby był przeciętny, to by te zadania robił sam, pewnie z błędami pozwalającymi na te tróki czasem 4. Problem to chyba ty masz i rodzice, którzy nie interesują się dzieckiem w odpowiednim stopniu.
                                  • magata.d Re: Jak przekonać syna do matematyki? 04.02.21, 09:26
                                    demodee napisała:

                                    > > Ile godzin? No tyle żeby poprawnie rozwiązało np. 3 zadania.
                                    > Czyli sugerujesz, że powinien to być system zadaniowy, nie godzinowy. Czyli - "
                                    > będziesz siedzieć na matematyką, póki nie zrobisz poprawnie trzech zadań"?
                                    >
                                    > Ja tak byłam uczona i znienawidziłam matematykę...

                                    A gdyby ci kazano siedzieć nad matematyka 3 godziny, zamiast kazać rozwiązać 3 zadania to byś te matematykę pokochała? Szczerze wątpię.
                                    Problemem rodziców , o których piszesz jest brak zainteresowania dzieckiem, a nie matematyka.
                                    • demodee Re: Jak przekonać syna do matematyki? 04.02.21, 20:23
                                      > Problemem rodziców , o których piszesz jest brak zainteresowania dzieckiem, a nie matematyka.

                                      Ale co ci rodzice mają zrobić, żeby być zainteresowani dzieckiem? Nie wytłumaczą, bo nie potrafią.

                                      > A gdyby ci kazano siedzieć nad matematyka 3 godziny, zamiast kazać rozwiązać 3 zadania to byś te matematykę pokochała? Szczerze wątpię.

                                      Oczywiście, że nie, nienawidzę matematyki, bo musiałam siedzieć nad 3 zadaniami, póki ich nie zrozumiem i nie rozwiążę, a w tym czasie koleżanki grały w gumę, flirtowały z kolegami na trzepaku itp.

                                      Być może ktoś powinien napisać (zamiast kolejnego zbioru zadań) poradnik dla ucznia pt."Jak samemu nauczyć się matematyki, gdy nie możesz liczyć na rodziców ani szkołę"?
                  • demodee Re: Jak przekonać syna do matematyki? 02.02.21, 11:24
                    > ale wydaje mi się, ze zrobienie 10 zadań jednorazowo to jest dużo.

                    Czyli uważasz, że metoda 60/120/180 minut dziennie na matematykę to nie jest dobra metoda?

                    Lepsza jest metoda zadaniowa, czyli dostaje do rozwiązanie 10 zadań i ma robić, póki wszystkich nie zrobi. Jak się zmieści w godzinę, to Ok, jak mu to zajmie 2 lub 3 godziny to nie szkodzi, ważne, ze zadania zrobione?

                    (Piszemy o synu autorki wątku, który nie jest dzieckiem i nie jest fanem matematyki.)
                      • demodee Re: Jak przekonać syna do matematyki? 02.02.21, 11:50
                        > To dziecko chce robić 180 minut dziennie matematykę?

                        Nie wiem, podejrzewam, że nie...

                        Ale myślę sobie, że dziecku można wytłumaczyć, że - aby nie mieć problemów w szkole - powinien poświęcić malutką część swego życia na matematykę. I obiecać, że jeśli dziennie (oprócz niedziel) poświęci 60 minut na ćwiczenie zadań, to problemów mieć nie będzie. I przekonać, że 60 minut wolnego czasu po szkole to nie nie jest dużo.

                        Między nami dorosłymi - 60 minut wolnego czasu dziennie to jest bardzo dużo. Ale jeśli ma to rozwiązać/zapobiec kłopotom z przedmiotem, który (z niejasnych dla mnie powodów) zajmuje dominującą rolę w szkole, to może warto dziecko trochę zmanipulować...

                        Tylko czy 60 minut dziennie wystarczy? Może, żeby nabrać sprawności w rozwiązywaniu zadań matematycznych przeciętny uczeń powinien poświęcić nie 60, a 120 minut? A może 180? Tego chciałabym się od Ciebie dowiedzieć.
        • demodee Re: Jak przekonać syna do matematyki? 02.02.21, 12:27
          > zalezy od ucznia?

          Uczeń przeciętny, bez dysfunkcji, niezainteresowany matematyką. Chce mieć czwórkę, gotów jest w tym celu ponieść pewne ofiary.

          > W nauce najwazniejsza jest systematycznosc, wazne by bylo to kilka razy w tygodniu a nie noc przed klasowka.

          Plan jest taki, żeby uczył się 6 razy w tygodniu, pytanie ile czasu dziennie ma na matematykę poświęcać.
          • magata.d Re: Jak przekonać syna do matematyki? 02.02.21, 14:42
            demodee napisała:

            > > zalezy od ucznia?
            >
            > Uczeń przeciętny, bez dysfunkcji, niezainteresowany matematyką. Chce mieć czwór
            > kę, gotów jest w tym celu ponieść pewne ofiary.

            W takim razie, bierze zbiór zadań z danego zakresu i próbuje rozwiązać wszystkie zadania.
              • demodee Re: Jak przekonać syna do matematyki? 03.02.21, 08:46
                > Jak to zrobi to nawet piątkę albo szóstkę może mieć

                Ani piątka ani szóstka nie jest uczniowi potrzebna. Czwórka całkowicie wystarczy.
                Bo widzisz, uczenie się, to korzystanie z zasobów (czasu, uwagi, sił umysłowych). Jeśli dziecko będzie siedzieć codziennie godzinę nad matematyką, to nie będzie przez tę godzinę uczyć się niczego innego, uprawiać sportu, uprawiać innego hobby niż sport, "żyć w rodzinie". Za tak wysoką cenę dziecko osiągnie sprawność w rozwiązywaniu zadań ze zbioru zadań.

                Prawdopodobnie wypracuje sobie tę czwórkę na koniec roku/semestru, nawet ucząc się tych zadań na pamięć.
                • magata.d Re: Jak przekonać syna do matematyki? 03.02.21, 11:03
                  A co ty myślisz, ze na piątkę szóstkę to trzeba się nauczyć wszystkiego, na czwórkę dodawania, odejmowania, mnożenia, na trójkę tylko dodawania i odejmowania a mnożenia i dzielenia już nie wink itp. ? Nie myśl tymi kategoriami, bo to tak nie działa.
                  Tak, dziecko ma poświęcić tyle czasu na naukę, żeby się w ko cu nauczyć. I to jest normalne, ze uczeń zdolniejszy poświęci mniej czasu a przeciętny więcej, slaby jeszcze więcej.
                  Może ten co mu wolniej idzie z matematyką, lubi historie czy biologie, i tych przedmiotów uczy się szybciej i może na nich zaoszczędzić czas na przyjemności.
                  Uczenie się zadań na pamięć to bardzo zły pomysł.
    • ortolann Re: Jak przekonać syna do matematyki? 02.02.21, 10:02
      Możesz: kupić mu korki i oprócz tego kupić lekcje logiki formalnej.
      Jestem matematycznym beztalenciem i kretynem. Matematyka to dla mnie zawsze była mordęga i tortura. Aż poszłam na studia (filologia) i mieliśmy zajęcia z logiki. I wtedy się okazało, że jednak kumam. Że jestem w stanie to pojąć. Nie ogarniam liczb, ale wyrazy już tak. +100 do pewności siebie.
      Spróbujcie zatem od tej strony. Aha no i porzućcie szkodliwe stereotypy, że matematyka to królowa nauk. To głupie dopompowywanie się tzw. "umysłów ścisłych". Prawda jest taka, że logicznego myślenia jedni uczą się na matmie a inni na logice. No ale logikę wywalono ze szkół, choć patrząc na poziom niektórych nauczycieli to może i dobrze.
      • demodee Re: Jak przekonać syna do matematyki? 02.02.21, 10:59
        > Aha no i porzućcie szkodliwe stereotypy, że matematyka to królowa nauk. To głupie dopompowywanie się tzw. "umysłów ścisłych".

        Z naukami ścisłymi jest taki problem, że one opisują świat. Tzn. taki matematyk choćby nie wiem, jak się starał, nie wyjdzie poza granice tego, co istnieje.

        Nie wszystkim umysłom takie ograniczenia pasują.
        • ortolann Re: Jak przekonać syna do matematyki? 02.02.21, 20:13
          Mnie chodzi o coś zupełnie innego: istnieje przekonanie, że matematyka to królowa nauk. To przekonanie jest, wg mnie, szkodliwe. Matematyka to język potrzebny do ooisywania świata przyrody: wyraża się nim zagadnienia fizyczne, chemiczne itp. Ale błędem jest stawianie tej dyscypliny ponad innymi i stawianie diagnoz co do przyszłości młodzieży na podstawie zdolności matematycznych lub ich braku. To raczej otwartość umysłu, chęć poszerzania horyzontów, ogólna inteligencja, oczytanie dają przewagi. A nie uzdolnienia matematyczne. A jako humanista doświadczyłam idiotycznych wręcz sytuacji, w których byłam traktowana jak ostatni baran, bo nie ogarniam matmy. Do mnie trafiła logika i okazało się, że kumam.
    • mak_z_figa Re: Jak przekonać syna do matematyki? 02.02.21, 14:36
      Warto zacząć od poradni pedagogicznej, żeby sprawdzić czy problemem nie jest np. dyskalkulia albo problem z myśleniem abstrakcyjnym (dziecko daje sobie radę jak liczy pieniądze czy dzieli pizzę na kawałki, ale nie ogarnia tych samych obliczeń na samych liczbach). W zależności od tego, co zostanie zdiagnozowane będziesz mogła szukać odpowiednich rozwiązań, bo przy różnych dys.. praca z dzieckiem będzie wyglądała inaczej niż jeśli okaże się, że jest problem ze zrozumieniem lekcji prowadzonymi przez tego nauczyciela.
    • itsjustemichelle1 Re: Jak przekonać syna do matematyki? 03.02.21, 11:23
      Wiem, że to forum dla rodziców, ale jestem uczennicą, więc może coś pomogę wink
      1. Na YouTube: Tomasz Gwiazda, naumiem.pl, KhanAcademy
      2. "W reszcie internetów": www.szaloneliczby.pl, www.matzoo.pl/zadania + tłumaczenie+ sprawdziany
      3. Ja mam korepetycje. Raz w tygodniu przez 1,5 h. Jak trzeba, to również z chemii albo fizyki mi pomaga smile
      4. Moja szkoła korzysta z wydawnictwa GWO. Poszukaj "zeszytu zadań podstawowych", jeżeli również macie książki stamtąd. Jak również na stronie www.gwo.pl są sprawdziany z matmy, dla każdej klasy, do każdego działu.
      Mam nadzieję, że się uda smile

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka