Dodaj do ulubionych

Pani sprzątajaca- system motywacyjny

01.02.21, 14:13
Po krótkim okresie, kiedy musieliśmy korzystać z pomocy w domu uznaliśmy, że wolimy sprzątać sami niż poprawiać i się denerwować (z tym denerwowaniem to bardziej ja, bo mąż pod łóżko nie zagląda i kurz pod nim snu z powiek mu nie spędza). Ostatnio znów byłam w desperacji i zatrudniłam przypadkową osobę ogłaszającą się na lokalnym Facebooku. Miało być na 2-3 razy. Ale pani sprząta bosko i mogłaby zostać. Boję się tylko, że za 2 miesiące już tak pięknie nie będzie i jakość usług spadnie. Pytanie do tych, którzy z takiej pomocy korzystają stale. Co zrobić, by nie spadła? Wymyśliłam premię na koniec miesiąca, jeśli będzie wszystko ok. Tylko to takie jakieś protekcjonalne mi się wydaje. Macie jakieś sposoby?
Obserwuj wątek
      • cudko1 Re: Pani sprzątajaca- system motywacyjny 01.02.21, 14:57
        alpepe zadne dopieszczanie slowne tongue_out

        ja wlasnie rozgladam sie za nowa praca, bo wlasnie mnie tak dopieszczaja slownie, a o podwyzce czy premii za pomnij,

        dodam ze na moje miejsce beda musieli zatrudnic dwie osoby, I oni to wiedza,

        jak mnie jeszcze tak slownie podobieszczaja, a nie znajde nic ciekawego, to pojde do fabryki na tasme big_grinbig_grin
      • ewka.n Re: Pani sprzątajaca- system motywacyjny 01.02.21, 15:57
        Grażyna biznesu w akcji. Sprytniejsza i subtelniejsza od Janusza, bo dopieszcza słownie zamiast w ramach motywacji niczym Janusz zakomunikować "na twoje miejsce mam 10 innych". Ale zamiast dać podwyżkę/premię gdy ktoś pracuje, jak to opisuje wątkotwórczyni,"bosko", to woli przycwaniaczyć. A nuż się uda trochę zaoszczędzić, może chociaż jeszcze ten jeden raz, zanim ktoś się upomni.

        Chytry dwa razy traci. Dobra pani sprzątająca dostanie więcej gdzie indziej i wkrótce może nie mieć wolnych terminów. Pani pewnie jak większość ludzi pracuję dla pieniędzy, a nie z miłości do sprzątania, więc nie ma dla niej lepszego motywatora od pieniędzy.

        Nie opłaca się oszczędzać na ludziach, którzy wykonują dla nas pracę "bosko" smile
      • thank_you Re: Pani sprzątajaca- system motywacyjny 01.02.21, 14:41
        Nieprawda. Ostatnia dostawała 250 dniówki, przychodziła dwa razy w tygodniu, do trzech osób i domu bez durnostrojek, dywanów; nikt jej nie siedział na głowie, jadła u nas śniadanie i obiad, miała mega sprzęt i dom, w Którym Roborock codziennie mopuje podłogę, oczyszczacz wciaga kurz a ja nie zasnę, jesli zmywarka nie jest wstawiona i mam manie „przecierania” blatów itp.
        I ja mam sprawdzać czy ona przetarła żyrandol? I umyła szafki w łazience? Wez.
            • mail-na-gazecie Re: Pani sprzątajaca- system motywacyjny 01.02.21, 15:11
              No bo prawda je taka, że nikt nie zrobi tego tak dobrze jak my same. Dodatkowo ludzie się rozleniwiają. Dlatego ja sprzątam sama. Generalnie w usługach chodzi zawsze o to co to za człowiek je świadczy. Są tacy, co zawsze robią wszystko na wysokim poziomie, bo taki mają standard. Niestety nieliczni. Z pozostałymi to kwestia czasu.
              • thank_you Re: Pani sprzątajaca- system motywacyjny 02.02.21, 11:07
                No super, ze się rozleniwiają - ale gdyby moi pracownicy mający określony zakres obowiązków zaczynali się rozleniwiać po miesiącu czy dwóch i nie wykonywać pracy, na którą się zgodzili, a ja przystałam na ich warunki finansowe, to...?
                Jakoś w biurze mi się to nie zdarza - są różne obsuwy, najczęściej z przyczyn zewnętrznych, ale nie ma chamskiej fuszerki.
                A chamską fuszerką jest przetarcie wokół słoików z płatkami śniadaniowymi zamiast podniesienia ich (stoją na blacie). Wytarcie wokół miksera a nie pod. Nie sprzątnięcie szuflady z koszami na śmieci.
                Do tego robiły to w domu, w którym jest czysto. Nie ma u mnie burdelu, bibelotów, dywanów. Wszystko ma swoje miejsce w komodach, garderobie. Sama układam swoje rzeczy i wtedy przecieram półki w garderobie. Lubię za to sterylną czystość w łazienkach. Niestety, niektóre panie nawet kosmetyków stojących na wannie nie odsuwały. smile To za co mam im płacić? Za to, co zrobi mój robot sprzątający? smile
                Do tej pory spotkałam tylko jedną, która była szybka, pracowita, dokładna, sprzątała metodycznie i lepiej niż ja.
                To nawet nasza niania, która przychodzi do syna, gdy wychodzimy do teatru pytała, czy może coś uprasować (!!!), gdy Młody już śpi.
                Nawet gdy wyjeżdżaliśmy, to nie zostawiałam ich na lodzie i albo płaciłam połowę stawki albo sprzątały, pomagałam gdy miały jakiś kłopot, mogły korzystać z mojego domu jak ze swojego. Pamiętałam, że jedna woli wodę taką a inna nie lubi kawy z mlekiem. I nie miało to żadnego znaczenia. Po prostu żadnego. smile
    • australijka Re: Pani sprzątajaca- system motywacyjny 01.02.21, 15:16
      Wydaje mi się, że każdy pracujący na własny rachunek czy to lekarz, tłumacz, pani sprzatajaca, niania, fryzjerka musi mieć zlecenia, klientów, pacjentów. To nie na etacie gzie ile by sie nie pracowało, mnie, wiecej to pensja ta sama. Lub prawie ta sama.
      Potęgą są usługobiorcy. To oni polecają lub nie czyli albo rozwijają firmę albo powodują zastój lub całkowity upadek.
      Panie roszczenowe i żle sprzatające po jakimś czasie nie będą miały zleceń. Panie uczciwie pracujace wręcz przecienie. Będą mogły wybierać oferty.
      Uczciwość i szacunek z obu stron gwarancją dobrej współpracy . Ha, ha, ha.
      I rzeczywiście dopłacić gdy wyjatkowo nabałaganimy. Zdarza się .
      • sofia_87 Re: Pani sprzątajaca- system motywacyjny 01.02.21, 15:41
        W Warszawie jest stosunkowo mało dobrych i sprawdzonych pan sprzatajacych oraz nian.
        Te najlepsze są zatrudniane po znajomości jak tylko mają wolny termin, inni muszą szukać dobrego pracownika wśród wielu kiepskich.
        Z nianiami jest tak samo, my nasza zatrudnilismy gdy byłam w 6 mc, poprzedni jej pracodawcy wyjezdzali na stałe, gdybym jej nie zatrudnila od razu to za pół godziny byłoby już za późno
    • joxanna1 Re: Pani sprzątajaca- system motywacyjny 01.02.21, 15:50
      Teraz nie mam, ale przez wiele lat przychodziła do mnie pani, którą bardzo lubiłam i bardzo jej ufałam.
      Ale chyba inaczej myślałam o tej relacji. Nie myślałam o motywowaniu do lepszego sprzątania. Generalnie - traktowałam ją jak człowieka.

      Czyli byłam umówiona że co tydzień zrobi jakieś prace (sprzątanie i prasowanie), co jakiś czas okna. Ale
      czasem - jak czuła się średnio - to nie oczekiwałam cudów. Czasem wychodziła mówiąc, że musi tego dnia wcześniej i czegoś tam nie zdąży - i też było ok. Te sytuacje nie zdarzały się często i zasadniczo zawsze było czysto, zrobione co trzeba, a ja zadowolona, że nie moimi rękamismile. A że czasem mniej dokładnie. Mnie to nie przeszkadzało.

      Poza tym traktowałam ją długofalowo - czyli np jak była chora, albo my na urlopie i sprzątanie niepotrzebne, to płaciłam połowę stawki (postojowesmile). Oczywiście prezent / premia na święta.

      No i w zamian miałam przez wiele lat bardzo dobrą, fajną, lojalną panią, którą mogłam poprosić np w czasie naszego urlopu żeby wpadła i ogarnęła przed naszym przyjazdem i która - jeśli przychodziły święta, dni wolne, to zawsze tak kombinowała, żeby nam było wygodnie. I zawsze mieliśmy mój ulubiony dzień: piąteksmile

      A że czasem nie było odkurzone tu i ówdzie? U mnie w domu ogólnie jest dość czysto, nie zawali się, jak coś tam odkurzy się rzadziej. Mi bardziej zależało na pewności, że będzie, że jest uczciwa, że zna nasze potrzeby no i właśnie ten czas- lubiłam jak przychodziła w piątki i nigdy nie zostawiła nas bez sprzątania np w okolicach świąt itp, bo zawsze byliśmy na górze jej kolejki ulubionych klientówsmile
        • joxanna1 Re: Pani sprzątajaca- system motywacyjny 01.02.21, 17:37
          To chyba zależy od oczekiwań. Ja miałam 3 panie do sprzątania (ta ostatnia z 10 lat, poprzednie tak po 2 lata). Brałam je od koleżanki, która ma dużo większe chyba wymagania. Bo ona je testowała, sprawdzała a i tak była niezadowolona, szukała nowych, rezygnowała. My się rozstawaliśmy jak panie wyjeżdżały z Polski i to był dla mnie zawsze kłopot.
          W każdym razie - z tych samych pań - koleżanka była niezadowolona, zawsze coś było niedoczyszczone. A ja zawsze byłam zadowolona, u mnie było wystarczającosmile
          • volta2 Re: Pani sprzątajaca- system motywacyjny 01.02.21, 19:34
            ja też przejęłam sprzątaczkę od koleżanki, ta lekarka więc standardy higieny miała wyśrubowane, ja bałaganiara więc uznałam że będzie ok.

            no i po roku się rozstałyśmy, pani u koleżanki robiła błysk, bo koleżanka po każdym sprzątaniu z długopisem szła na odbiór robót i wpisywała uwagi, co do poprawy i to nie przy następnym spotkaniu a teraz, zaraz, przed wyjściem.
            ja tak nie umiałam, u mnie wyhodowała pleśń, której przed nią i po niej już nie zobaczyłam. ale z kartką nie latałamsad

            pani do dziś pracuje u koleżanki, ja sprzątam sama + synowie u siebie+ mąż na górze(jak ze mną mieszkał)
            kasa zostaje w kieszeni, pleśni nie ma, poświęcamy na to sprzątanie: dzieci po godzinie, ja ze 3 (razem do 5 godzin i na tyle przychodziła pani)
    • tereso Re: Pani sprzątajaca- system motywacyjny 01.02.21, 16:23
      Właśnie myślę, że to tak jest- każdy z nas na początku stara się bardzo, ale robi błędy z niewiedzy/płaci frycowe, potem staramy się w swojej jakiejś indywidualnej normie, i tyle. Gdybym dostawała stałą premię, nie wiem jak przyjęłabym jej brak- pewno jako karę. Więc nazywa się premia, ale to chodzi o wyższą stawkę. Co innego premia wypłacana za gratis- było brudno, dodatkowo okna czy coś. Wydaje mi się, że trzeba też się trochę pogodzić z tym, że wersja demo- jest demo właśnie.
      Ja też z paniami miałam dobre relacje, obejmowały płacenie zawsze z małą górką, small-talk, grzeczność oczywiście. Uważam, że byliśmy łatwi- bo nie tworzyliśmy problemów, nie oczekiwaliśmy de lux usługi, tylko sprzątanie jakie i ja bym zrobiła (mąż wczoraj sprzątał- usiadłam i pod stolikiem igły- ja też tak miewam, i dzieci), dobra, spokojna atmosfera, i trudni- bo duży dom, dużo do sprzątania (książki, życie towarzyskie), nie jesteśmy pedantami, w dodatku zawsze był obecny pies.
      Jak ostatnia pani wyjechała, nowej już nie szukałam. Nie mam już małych dzieci, podzielimy to sprzątanie na piątkę- no i przyznam, że teraz w pandemii nie chcę kogoś w domu, wolę pełny luz. Po pandemii zobaczę.
      • volta2 Re: Pani sprzątajaca- system motywacyjny 01.02.21, 19:40
        też się podzieliłam z dziećmi, ostatnio starszy tak wypucował lodówkę, że myślałam że to teściwie ukrainkę przywieźli do domu, by wysprzątała na mój powrót.
        mój syn niestety, jest pedantem, zaczyna nas powoli ganiać za bałagan(ma 18 lat i grozi wyprowadzką z tego powodu)
    • beverlyja90210 Re: Pani sprzątajaca- system motywacyjny 01.02.21, 17:35
      niestety musze się zgodzić z dziewczynami ktore pisały ze po czasie się pierniczy.
      Miałam trzy podejścia i niestety nie zdecyduje sie nigdy więcej, za wyjątkiem pani która do nas prasować raz w tygodniu.
      Myśle ze jak znajdziesz kogoś kto nie jedzie jedna szmata wc zlewu prysznica i wanny jesteś wygrana tak samo jak kogoś kto dba o higienę (przychodzi do Ciebie i myje ręce ). Niestety niektóre Panie nie robią tego złośliwie one na prawdę nie widza nic złego w myciu toalety i wanny jedna szmatka no i w tym momencie chociaż Pani będzie najbardziej sympatyczna nasze drogi się rozchodzą.
      Bardzo chciałam mieć pomoc ale trzy razy się przejechałam i nie chce więcej. Nie chodzi nawet o jakieś niedociągnięcia bo to najmniej mi przeszkadza ale właśnie o takie braki higieny.Tym bardziej ze mi się to bardzo opłacało ponieważ godzina pracy Pani była dużo mniejsza nic moja i ekonomicznie było nam to na rękę.
      I tutaj nie ma wpływu na to wysoka stawka bo ja taka dawałam czy inne profity np.Pani zawsze jadła u Jaś obiad i zabierała dla dzieci (ja zawsze gotuje więcej ) dostała od nas dodatkowe pieniądze na wyprawkę dla dzieciaków
      Nigdy nie patrzyłam Pani na ręce tylko przypadkowo kiedyś zobaczyłam ta jedna szmatkę do wszystkiego i mi witki opadły

      • volta2 Re: Pani sprzątajaca- system motywacyjny 01.02.21, 19:38
        miałam podobne obserwacje, u mnie wypucowała pięknie kabinę przysznicową ręcznikiem kąpielowym(i to byłoby nawet ok, bo piorę w wysokich temperaturach), ale po wypolerowaniu odwiesiła go synowi na wieszak, zamiast wrzucić do pralki, od tamtej obserwacji to już była równia pochyła...
        • beverlyja90210 Re: Pani sprzątajaca- system motywacyjny 01.02.21, 21:21
          Mysle ze większość robi takie numery, tylko nie zostały przyłapane
          To jest właśnie ten argument na NIE chociaż znam takich którym nie przeszkadza nawet jak maja świadomość

          Kiedyś czytałam w WO wywiady z Paniami w Ukrainy i mówiły ze dla Polaków liczy się zapach sprzątania,czasami wyleją jakiś płyn czyszczących do zlewu puszczają gorąca wodę i zapach czystości jest
    • shmu Re: Pani sprzątajaca- system motywacyjny 01.02.21, 20:51
      Lista z rzeczami, które są dla Ciebie ważne do odhaczenia. Zapłata za rzeczywisty czas, który potrzebuje, żeby posprzątać tak jak lubisz - nikt długo nie wytrzyma biegania z wywieszonym językiem, żeby nie wiem jak dobra była motywacja. Możesz pani/panu dać dodatkowe pieniądze, czy prezent w ramach bonusa, jednak nie robiłabym tego jako coś regularnego, bo jeszcze będziesz się musiała tłumaczyć dlaczego nie...
      • shmu Re: Pani sprzątajaca- system motywacyjny 01.02.21, 20:59
        Aha, my korzystamy z instytucji, która wysyła personel do nas. Owszem twarze się powtarzają, ale generalnie ich szef się stara nie wysyłać tych samych pan/panow do tego samego domu czy mieszkania. Twierdzi, że w ten sposób czyszczą i sprzątają lepiej. Statystyk nie widziałam... ale ma to swoje wady i zalety.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka