zdalne nauczanie na wesoło

01.02.21, 17:47
i straszno.
Dzis podglądałąm lekcje online dziecka. Klasa 4.
1 typek mało rozgarniety, nie wiem czy nie ogarniał ze ma włączoną kamerke, krecil sie, szczerzył zeby, dlubal w nosie a na koniec założyl sobie na kazde ucho po ekierce i tak siedział....

Kolejny - kiwał się przód - tył przez pół godziny (całe zajecia), przez 3 kolejne lekcje, pytam czy tak jest zawsze- "tak"

Inny 10x to samo pytanie " proszę pani kiedy wrocimy do szkoły"? "ja chce wrócić",

dziewczyna lezy na biurku, mimo wezwan nauczyciela wciaż to samo, lezy , lub nogi na biurku, czasem obraz do gory nogami...bywało że lezałą na lózku.
We wszystkich przypadkach kamerki włączone, nauczyciele nie cisną na włączanie.
WNIOSEK: dzieci traca rozmum.

Uprzedzam pytania - szkoła publiczna nie specjalna.
    • marinette.wue Re: zdalne nauczanie na wesoło 01.02.21, 18:03
      Co to będzie kiedy wrocą do nauki stacjonarnej?
      Trzeba będzie wstawać min godzinę przez rozpoczeciem zajęć. smile sciagi,otwarte zeszyty podczas przepytywania nie przejdą. Myślę ze wielu rodzicow uczniow klas wyższych moze troche odsapnąć od nauki, nie mowiac o dzieciach.
    • olkkaa_99 Re: zdalne nauczanie na wesoło 01.02.21, 18:10
      Jak mam 3 z rzędu pasjonującego calla w pracy to tez leze na stole i sie kiwam. Tylko kamerkę wyłączam, bo juz duza jestem i ogarniam.
      • mashcaron Re: zdalne nauczanie na wesoło 01.02.21, 18:16
        A ja leżę na łóżku :p
    • cku Re: zdalne nauczanie na wesoło 01.02.21, 18:14
      To nie jest zabawne. Ani trochę.
    • 35wcieniu Re: zdalne nauczanie na wesoło 01.02.21, 18:15
      Boki zrywać.
    • cku Re: zdalne nauczanie na wesoło 01.02.21, 18:18
      Dzueci nie tracą rozumu. Popadają w depresję, apatie, tracą motywację do czegokolwiek.
      • izabelka55 Re: zdalne nauczanie na wesoło 01.02.21, 19:09
        To że popadają w depresję, że są zmęczone, to wszystko prawda. Natomiast tacy uczniowie, co dłubią w nosie, bawią się ekierka czy długopisem, kładą się na ławki, są także na lekcjach stacjonarnych, także nic mnie nie dziwi 😉
Pełna wersja