kura17
01.02.21, 18:50
jak sobie radzicie z roczarowaniami w zyciu prywatnym?
gdy okazuje sie (na przyklad), ze osoba, na ktorej Wam zalezy, ktora lubicie, niezby podziela Wasze odczucia?
nie chodzi mi o jakies awantury, czy paskudne zachowania ludzi - bardziej o obojetnosc, o fakt, ze nie jestescie tak lubiane/doceniane, jakbyscie chcialy. z najrozniejszych powodow, niekoniecznie wiadomych, ale bez klotni, czy konfliktow.
mam tak wlasnie z osoba, ktora uwazalam za przyjaciolke. "nagle" (moze nie widzialam tego wczesniej) sie okazalo, ze wyobrazalam sobie, iz lacza nas duzo blizsze i serdeczniejsze stosunki, niz te, ktore sa naprawde (lub inaczej - w wyobrazeniu przyjaciolki).
wiem, ze wiele z Was mowi "phi, nie ma sprawy" i ochladza stosunki, zyje dalej.
mnie jest jednak zwyczajnie, po ludzku smutno i przykro. troche mam zal do siebie, ze za duzo sobie wyobrazalam (dopowiadalam), a troche do losu, ze przyjaciolka/kolezanka nie moze lubic mnie bardziej
jak jest u Was w takich sytuacjach? twarde jestescie, czy miekkie?
ja jestem mieciutka i wrazliwa i czasem chcialabym sie tego "oduczyc", byloby mi latwiej. tylko jak?