Dodaj do ulubionych

Makijaż a starzenie skóry.

01.02.21, 19:43
Czy uważacie, że codzienny makijaż przyspiesza starzenie skóry? Wpływa na powstawanie zmarszczek, bruzd itp.
A jeśli tak, to jaki? Każdy? Lekki? Mocny?
Obserwuj wątek
          • igge Re: Makijaż a starzenie skóry. 02.02.21, 22:21
            Głównie chyba geny. I wiek po prostu. Mam wrażenie, że dzisiaj moja skora jest kiepska, zwłaszcza górne powieki jakoś tak jakby sflaczały trochę. A do licha dziś akurat umyłam olejkiem twarz, potem micelami, potem wodą i tonikiem. I wklepałam retinol, żel aloesowy, olejek, jakueś mazidlo potem. Małż maseczkę miodową do masażu wmasował. Ewidentnie wkroczyłam w wiek, w którym żadne kremy i sera i olejki nie pomogą i koniec. Muszę być stara i już.
            Nie wiem czy jest sens trzymać te wszystkie smarowidła skoro oczy mi oklapły i już.
            Moja matka też jakoś w podobnym wieku zaczęła się starzeć.
            Wolałabym zmarszczki zamiast tych tracących jędrność powiek.
            Ale cóż. Starość nie radość, śmierć nie wesele.
            Kiedyś trza przestać wyglądać na 30 parę lat. Teraz czekam na siwiznę.
            Makijaż leciutki robi mi dobrze. Mocniejszy uważam, że postarza.
            W pandemii lenię się makijażowo i często odpuszczam.
    • yuka12 Re: Makijaż a starzenie skóry. 01.02.21, 19:57
      W ogóle nie stosuję makijażu na codzień, jedynie od święta. Za to regularnie natłuszczam, odżywiam i nawilżam skórę jak i ciało, nie używam używek i unikam solarium i ekstemalnych kąpieli słonecznych (moje opalanie to max godzina dziennie).
      Teraz po 50. wychodzą efekty takiego stylu życia.
      A może to jednak geny 😉?
    • klaviatoorka1 Re: Makijaż a starzenie skóry. 01.02.21, 20:07
      Jak się na ulicy, w sklepie i w pracy nosi maseczkę i okulary korekcyjne- to makijaż staje się zbędny...

      Ponadto twarz jest zabezpieczona przed chłodem, zmianami temperatur i zanieczyszczeniami smogowymi.

      Teraz jest najlepszy czas, żeby sie dokształcić i zainwestować w pielęgnację, zamiast się mazać kolorówką- sprawdź sama efekty!

    • aandzia43 Re: Makijaż a starzenie skóry. 01.02.21, 20:09
      Od dziecka zdarzało mi się słyszeć czasem "od stosowania makijażu twarz się szybciej starzeje/marszczy". Osobliwie wyłącznie od kobiet wyglądających jak własne babcie lub od córek tych kobiet (za parę lat one też wyglądały jak własne babcie). Nie z powodu braku makijażu. Osobliwie kobiety nie malujące się (lub rzadko), ale zadbane (krem, fryzura, ciuch) nie wygłaszały takich bredni.
      Nie, nie uważamy. Nasze kilkudziesięcioletnie doświadczenia nie wskazują na to.
      • barbibarbi Re: Makijaż a starzenie skóry. 01.02.21, 23:32
        Ostatnio taką rewelację usłyszałam od kolegi "moja Kasia się nie maluje i dlatego ma taką ładną cerę", miałam problem aby mi szczęka nie stuknęła o podłogę. Bo kto jak kto, ale jego żona wygląda naprawdę kiepsko, cera palaczki po przejściach, jak ją poznałam to myślałam, że jest po jakiejś ciężkiej chorobie, a ten twierdzi, że to ładna cera. Makijaż nie zaszkodzi cerze, ale często jest tak, że jak się nie maluje, to ogólnie nie lubi gmerania przy sobie, czyli też się nie kremuje i nie ogarnia tego całego celebrowania urody. I niech tak będzie, taka natura naturalistki, tylko w pewnym wieku to widać in minus niestety.
        • znowu.to.samo Re: Makijaż a starzenie skóry. 02.02.21, 15:48
          Sporo osób po po prostu nie umie sie malować i sie za to nie zabiera
          Nie oszukujmy sie ale trzeba mieć wyczucie koloru, ilości ile czego użyć
          Z resztą niektóre kobiety tak się umalują, że może faktycznie lepiej aby tego nie robiły....
          Mało doświadczonym i.wprawnym zalecam umiar
      • snakelilith Re: Makijaż a starzenie skóry. 02.02.21, 02:48
        Były badania na ten temat. Nie wiem na ile reprezentatywne, ale grupa kobiet malujących się regularnie miała lepszą i młodszą cerą od kobiet nie używających kolorowych kosmetyków. Może być, że korzyści jednak przeważają, każdy podkład działa jak filtr UV, niski wprawdzie, w okoliach 6-8, ale to może mieć znaczenie. Może jednak też być, że kobiety niemalujące są w pewnym sensie (statystycznie) większymi abnegatkami kosmetycznymi i mniej o siebie generalnie dbają.
        • thank_you Re: Makijaż a starzenie skóry. 02.02.21, 10:14
          "każdy podkład działa jak filtr UV, niski wprawdzie, w okoliach 6-8"

          Że jak?? Jak KAZDY podkład działa jak filtr UV, do tego na poziomie 6-8? Poziom 6-8 (ochrony przed UVB!) to otrzymują kobiety, które niedokładnie smarują się filtrem 30. Nie wiem czemu to robisz, ale po raz enty wprowadzasz ludzi w błąd. W filtrach nie chodzi tylko o ochronę UVB (i ta jest właśnie oznaczana spf 15, 20, 30, 50) a o ochronę UVA. I przy ilości, jaka smarujesz się podkładem (wszak ematka nakłada delikatnie korektor pod oczy a podkładem, cieniutka warstwa, rozprowadzona najpierw na dłoni a potem gąbeczką wklepaną w okolice skrzydełek nosa...) nie masz szans osiągnąć nawet polowy tego, co deklaruje producent na podkładzie z ochrona anty UV. A jeśli nie deklaruje, to tym bardziej. Serio, to straszne, co robisz.
          • snakelilith Re: Makijaż a starzenie skóry. 02.02.21, 12:20
            Nie wprowadzam ludzi w błąd, tylko ty upierasz się ciągle przy tym samym. Nie piszę o filtrze 30, ani o tym, że wystarczy nałożyć podkład i już ma się pełną ochronę przed czymkolwiek. Piszę, że kolorowa warstwa kryjącego kosmetyku działa jak niski filtr. Bardzo straszne.
              • snakelilith Re: Makijaż a starzenie skóry. 02.02.21, 13:17
                thank_you napisała:

                > Podkład może cię ochronić jedynie przed opalenizna, a i to nie zawsze. Przed UV
                > A - czyli ty, co szkodzi skórze, nie ochroni cię nawet w 1%. Więc tak, wprowadz
                > asz ludzi w błąd.

                Nigdzie nie sugeruję, że jakikolwiek podkład wystarczy i można zrezygnować z ochrony przed słońcem. Makijaż jednak to też nie tylko podkład, to także puder, róż, cienie do powiek i inne kryjące warstwy. Jestem też pewna, że stosowany latami beżowy cień do powiek (bo lubię mieć idealny kolor na powiece) uchronił mnie przed zmarszczkami tej partii skórnej, nie mam tam praktycznie żadnych objawów starzenia się. A to jest miejsce gdzie nie nakładałam filtra nigdy ze wzgędu na wrażliwe oczy. Nie wiem w jaki sposób te cienie chronią, ale najwidoczniej skuteczny. Więc tak, ciągle będą uważać, że zwykły makijaż też może chronić przed fotostarzeniem. I to pokrywa się z teorią, że jakakolwiek warstwa kryjąca na twarzy, jest lepsza od żadnej.
                  • snakelilith Re: Makijaż a starzenie skóry. 02.02.21, 13:46
                    thank_you napisała:

                    > Snake, super, opatentuj to i sprzedawaj składniki cieni do oczu jako naturalny
                    > filtr UVA. Jesteś już miliarderka.

                    Zaproponuj tu marce Purito. Oni wiedzą jak robi się pieniądze na fałszowanych filtrach.
                          • snakelilith Re: Makijaż a starzenie skóry. 02.02.21, 14:39
                            thank_you napisała:

                            > Mnie interesuje satysfakcja smile Ale ty odkryłaś wlasnie sw graala! Nie poddawaj
                            > sie, walcz!

                            Ja graala? Ja namawiam jedynie do sceptycznego podejścia do obietnic przemysłu kosmetycznego i nabrania zaufania do własnych doświadczeń. U mnie pociąg już odjechał, to co miałam zrobić źle w związku z fotostarzeniem już zrobiłam i dziś mogą realnie oceniać co działało, a co nie. Gdybym miała twarz zrypaną zmarszczkami, to wiedziałabym, że coś poszło nie tak, ale nie mam. Argumenty więc o amerykańskich kierowcach tracków z dwoma różnymi stronami twarzy do mnie nie przemawiają. I ten krem z filtrem 8, którego używałam w młodszych latach (marchewkowy Dr Scheller) plus podkład plus filtry mineralne 15-30 obecnie, nie były najgorszym wyborem.

                            > Jak tam moje cudo? Swietnie, dzięki ze pytasz. Badania trwają, chcesz wziąć udz
                            > iał?

                            Nie, dziękuję. Mam inną filozofię pielęgnacji twarzy.
                            • thank_you Re: Makijaż a starzenie skóry. 02.02.21, 15:23
                              Jednocześnie pojęcia nie masz jakbyś wygladała, gdybys stosowała sumiennie odpowiednia fotoprotekcje, wiec ten argument, ze wyglądasz dobrze jest zwyczajnie przestrzelony.
                              U kierowcow truckow szkodnikiem było uvb, czyli OPALENIZNA (wysuszenie skory itp., uva rozkłada sie w takiej kabinie równo).

                              • snakelilith Re: Makijaż a starzenie skóry. 02.02.21, 16:04
                                thank_you napisała:

                                > Jednocześnie pojęcia nie masz jakbyś wygladała, gdybys stosowała sumiennie odpo
                                > wiednia fotoprotekcje, wiec ten argument, ze wyglądasz dobrze jest zwyczajnie p
                                > rzestrzelony.

                                Nie rozumiem co chcesz mi przekazać. Nie mam maszyny czasu, by przenieść się do lat 70-80-90tych i włożyć sobie ukradkiem nowoczesny filtr do kosmetyczki. Zaczęłam chronić skórę dopiero, gdy stało się to możliwe dostępnymi na rynku środkami i moje doświadczenia mówią, że wysokie filtry nie chronią wcale lepiej od niższych. Co jest logiczne, różnice pomiędzy 25 a 50 są tak naprawdę pomijalne, to tylko maleńkie procenty, które zrypią sią po jednej wycieczce na Maltę. Czy filtry 15-25 są też aż tak wiele gorsze od 50 jest też sprawą dyskusyjną, biorąc po uwagę, że 50 tki są upierdliwe i wiele kobiet ze względu na komfort (a raczej jego brak) nie stosuje ich regularnie.
                                Wszystko w życiu jest kompromisem, ja wybrałam niższy filtr, ale za to rezgynację z letniego biegania po południu Europy. Inni robią cś innego, ale czyja strategia jest lepsza, okazuje się dopiero w pewnym wieku i ja jestem już w tym wieku, w którym mogę popełniać pierwsze oceny, ty jeszcze nie. Wiesz na pewno jak zachowuje się po latach skóra traktowana stale silnymi retinoidami i niby chroniona filtrem? Wiesz w ogóle jakie konskewencje ma długo terminowe stosowanie wysokich chemicznych filtrów?


                                > U kierowcow truckow szkodnikiem było uvb, czyli OPALENIZNA (wysuszenie skory it
                                > p., uva rozkłada sie w takiej kabinie równo).

                                No widzisz. Sama twierdziłaś, że minerały chronią tylko przed opalenizną. Jeżeli więc mniejsza opalenizna oznacza po latach lepszy stan skóry, to moja decyzja nie była zła.
                                • thank_you Re: Makijaż a starzenie skóry. 02.02.21, 17:59
                                  Odwołuje sie do tego, co mówisz, ze wyglądasz swietnie dzięki swoim filtrom spf - wiec pytam Cie, czy wiesz, jak wygladalabys gdybys stosowała filtr z odpowiednia ochrona uva. Nie masz maszyny czasu i tego nie wiesz, byc moze wygladalabys dużo lepiej.

                                  Retinoidy to chyba jedna z najbardziej znanych substancji aktywnych w kosmetyce, przebadanych wzdłuż i wszerz z doświadczeniem w stosowaniu przez kilkadziesiąt lat. Filtry chemiczne tez są stosowane xx lat, to nie są nowinki kosmetyczne.

                                  Napisałam, ze jedyne przed czym moze ochronić taki podkład to opalenizna a i to nie zawsze. Boże, jak ja nie cierpie tego typu manipulacji, naprawdę, daruj sobie.
                                  • snakelilith Re: Makijaż a starzenie skóry. 02.02.21, 18:27
                                    thank_you napisała:

                                    > Odwołuje sie do tego, co mówisz, ze wyglądasz swietnie dzięki swoim filtrom spf
                                    > - wiec pytam Cie, czy wiesz, jak wygladalabys gdybys stosowała filtr z odpowie
                                    > dnia ochrona uva. Nie masz maszyny czasu i tego nie wiesz, byc moze wygladalaby
                                    > s dużo lepiej.

                                    Nie wiem jak można wyglądać w moim wieku, ale ja nie mam dobrze napiętą skórę, nie mam chomików, nie mam żadnych zmarszczek wokół oczu i żadnych poziomych na czole. Mam lekko zarysowną zmarszczkę lwią ( to raczej sprawa na botoks) i lekko pokazujące sią bruzdy wokół ust. Nie wyglądam gorzej, od takiej np. Liz Hurley, która jest mniej więcej w moim wieku, więc nie mam sobie niczego do zarzucenia. Moja twarz wygląda nawet lepiej, bo ona ma więcej zmarszczek na policzkach w dolnej części twarzy i na szyi, ale ja mam też nieco inny owal twarzy. Mam więc tylko nieliczne zmarszczki mimiczne, a tego starzenia nie da się całkowie powstrzymać i nawet retinoidy mają tu ograniczone działanie, więcej mówi się w tym kontekscie o peptydach. Przypuszczam, że główym powodem dobrego stanu mojej skóry jest aktywność fizyczna, odpowiednia ilość snu i unikanie słońca ogólnie. Oraz korzystna sytuacja hormonalna, mam w moim wieku ciągle estrogenów do wypęku. Nie łudzę się jednak, że stosowaniem wysokich filtrów zatrzymam młodość na zawsze i będę wyglądała do 80 tki jak 30 latka. Takich cudów nie ma, inaczej kobiety nie korzystałby z medycyny estetycznej.


                                    >Filtry chemiczne tez są stosowane xx lat, to nie są nowinki kosmetyczne.

                                    I kobiety ciągle się starzeją. O tym, jak będziesz wyglądała w wieku lat 60ciu decydują bardziej geny i jak iprowadziłaś tryb życia, a nie to, czy stosowałaś codziennie filtr z 50 tką.

                                    > Napisałam, ze jedyne przed czym moze ochronić taki podkład to opalenizna a i to
                                    > nie zawsze.

                                    Dokladnie. Ale argument z kierowcami amerykańskich tracków przywoływany jest zawsze jako przykład zgubnego działania słońca. W dużej mierze wystarczy więc unikać ekspozycji, nie opalać się i nie włóczyć tam, gdzie nasza jasna skóra nas przed słońcem nie chroni, np w południowych krajach latem. To, co stosujesz na 50 stopniach szerokości geograficznej w drodze ze biura do sklepu nie ma już aż tak dużego znaczenia.
                                    • thank_you Re: Makijaż a starzenie skóry. 02.02.21, 20:24
                                      Ależ nikt nie mówi, ze filtrami zatrzymuje się młodość - jedynie spowalnia się procesy erozji komórkowych. Na ostateczny wygląd skory pracujemy latami - tak jak napisałaś, to składowa estrogenów, ruchu, zdrowego odżywiania się, wysypiania, ilości stresu w życiu, zanieczyszczenia środowiska, genów i tej całej pielęgnacji, której używamy. Jednocześnie nie ma nic tak niszczącego, z czym mamy styczność tyle h ile swieci słońce jak właśnie fale UV. I skoro mamy możliwości, aby odjąć ten kamyczek, który nas może przygnieść, to grzech tego nie robić. I cala nasza dyskusja wzięła się stad, ze ludzie mylą UVB z UVA, myślą, ze jeśli coś ma SPF 15 to już mucha nie siada i są chronieni. A to nieprawda, koncerny robią nas w wała i nie ma co powtarzać mitów. Ty masz dobra cerę, ale ktoś inny być może nie wygrał na loterii genetycznej i u niego stosowanie odpowiedniej fotoprotekcji być może coś zmieni.

                                      • snakelilith Re: Makijaż a starzenie skóry. 02.02.21, 21:19
                                        thank_you napisała:

                                        > Jednocześnie nie ma nic tak niszczącego, z czym mamy sty
                                        > czność tyle h ile swieci słońce jak właśnie fale UV. I skoro mamy możliwości, a
                                        > by odjąć ten kamyczek, który nas może przygnieść, to grzech tego nie robić.

                                        Ale tego nikt nie neguje. Polemizuję tylko z koniecznością stosowania jak najwyższych filtrów i potrzebą wykłócania się o cyfry na opakowaniach. Nie wszystko da się też ze sobą porównać, ze względu na różny mechanizm działania różnych filtrów i tego, jak i gdzie danego preparatu się używa. Osobiście nie widzę potrzeby nakładnia wysokich filtrów jesienią i zimą, UVA nie jest o każdej porze dnia i roku takie same.


                                        I c
                                        > ala nasza dyskusja wzięła się stad, ze ludzie mylą UVB z UVA, myślą, ze jeśli c
                                        > oś ma SPF 15 to już mucha nie siada i są chronieni.

                                        O to się akurat nie martwię, bo już od dobrych kilku lat wszelkie filtry produkowane/sprzedawane w Europie muszą mieć oprócz filtra UVB także filtr UVA. Z tego powodu wycofano nawet z rynku kilka całkiem fajnych ekologicznych produktów nie spełniających tego warunku. Produktom azjatyckim nigdy nie ufałam i skandal o filtry Purito tylko mnie w tym umocnił.
                                        Bardziej śmieszy mnie jednak popularne ciągle przekonanie, że można się opalić bez szkody skóry i ktoś nakłada krem z wysokim filtrem z zamiarem wystawienia się na słońce w celu uzyskania koloru. To już lepsza ta 15 tka na białej, nieopalonej skórze, chronionej starannie przed bezpośrednią ekspozycją.
                                        • thank_you Re: Makijaż a starzenie skóry. 03.02.21, 09:32
                                          Tak, muszą mieć filtr UVA tylko co z tego, gdy przeciętny Kowalski nie wie która ochrona jest dobra, a która zła i skoro kupi SPF 50 to już ma najwyższa ochronę. To niestety nieprawda.

                                          Masz racje, nie ma opalenizny bez szkody dla skory, nawet jeśli jest to opalenizna zdobyta pod filtrem.
                                  • wapaha Re: Makijaż a starzenie skóry. 02.02.21, 18:34
                                    thank_you napisała:

                                    > Odwołuje sie do tego, co mówisz, ze wyglądasz swietnie dzięki swoim filtrom spf
                                    > - wiec pytam Cie, czy wiesz, jak wygladalabys gdybys stosowała filtr z odpowie
                                    > dnia ochrona uva. Nie masz maszyny czasu i tego nie wiesz, byc moze wygladalaby
                                    > s dużo lepiej.
                                    >
                                    > Retinoidy to chyba jedna z najbardziej znanych substancji aktywnych w kosmetyce
                                    > , przebadanych wzdłuż i wszerz z doświadczeniem w stosowaniu przez kilkadziesią
                                    > t lat. Filtry chemiczne tez są stosowane xx lat, to nie są nowinki kosmetyczne.
                                    >
                                    >
                                    > Napisałam, ze jedyne przed czym moze ochronić taki podkład to opalenizna a i to
                                    > nie zawsze. Boże, jak ja nie cierpie tego typu manipulacji, naprawdę, daruj so
                                    > bie.

                                    a ja wyglądam świetnie
                                    w zasadzie się nie maluję-raz na tzw. ruski rok
                                    nie używam w zasadzie filtrów na twarz
                                    biegam w słońcu

                                    o tongue_out !
                • chococaffe Re: Makijaż a starzenie skóry. 02.02.21, 13:24
                  To ja się włączę jeszcze raz. Prowadziłam kiedyś podobną rozmowę z dermatolog, nie "moją" ale też dobrą - i ona potwierdziła, że lepsza jakakolwiek warstwa kryjąca (oczywiście "jakakolwiek" w znaczeniu rodzaju a nie jakości) niż nic, bo jednak coś to daje - nie tylko minimalną ochronę UV ale takze tę przed zanieczyszczeniami.
                  • thank_you Re: Makijaż a starzenie skóry. 02.02.21, 13:33
                    Ale jaka ochronę przed UVA mogą dać ci kosmetyki kolorowe, które takiej ochrony nie mają? To, ze ktoś jest dermatologiem jeszcze nie oznacza, ze zna się na filtrach.
                    Nawet przez podkład możesz się opalic, a co tu mówić o UVA, którego nie widać, a przenika nawet przez okna i to UVA odpowiada za fotostarzenie skory.
                    • chococaffe Re: Makijaż a starzenie skóry. 02.02.21, 13:36
                      Przypuszczam, że minimalną i przypuszczam, że na zasadzie 'ziarnko do ziarnka". I raczej nikt nie proponuje makijażu zamiast filtra (szkoda!) . Raczej lepsze minimum niż nic. A nie minimum zamiast w miarę pełnej ochrony.
                      • thank_you Re: Makijaż a starzenie skóry. 02.02.21, 13:45
                        No właśnie żadną, dlatego nie rozumiem czemu te mity są powielane. Jeśli coś na opakowaniu nie ma ochrony UVA (nie ma korelacji między ochroną przed UVB i UVA - coś, co ma SPF 50, może mieć ochronę UVA na poziomie 8), to nie ma. Kosmetyki mineralne mają SPF średnio 15. Ale to ochrona przed UVB. A UVA? Leży.
                        Skoro UVA przenika przez szkło, to przeniknie i przez Twój podkład, to chyba proste?

                        Miejska ochrona przed zanieczyszczeniami to antyoksydanty, ja np. stosuję w tym najgorszym okresie smogowym specjalny BB, który chroni przed zanieczyszczeniami nawet o wielkości PM 2,5. Krem BB 50 nakładam na filtr 50, z ochroną UVA na najwyższym poziomie.
                        • thank_you Re: Makijaż a starzenie skóry. 02.02.21, 13:48
                          Ale zdecydowanie lepiej, gdy wszystkie syfy z którymi się stykamy osiadają na którejś warstwie, która mamy na skórze - a potem dokładnie to zmywamy, odpowiednimi kosmetykami. Do tego te warstwy chronią nas przed czynnikami atmosfetycznymi, bardziej, niż gdybyśmy byli bez (choć ja w trudnych warunkach nakładam filtr i Cold Cream).
                        • snakelilith Re: Makijaż a starzenie skóry. 02.02.21, 13:53
                          thank_you napisała:

                          > Kosmetyk
                          > i mineralne mają SPF średnio 15. Ale to ochrona przed UVB. A UVA? Leży.
                          > Skoro UVA przenika przez szkło, to przeniknie i przez Twój podkład, to chyba pr
                          > oste?

                          Doświadczenie wielu kobiet i dermatologów mówi coś innego. I naturalnie, że kosmetyki mineralne zapewniają ochronę przed UVA. Minerały to nie szkło. Do tego, aktualny stan wiedzy koncentruje się na UVA, ale nie wiemy do końca, co powoduje faktycznie starzenie się skóry, a co ją chroni. Wykazujesz się typową naiwnością pokolenia, któremu się wydaje, że złapało świętego graala i zeżrało wszystkie rozumy.
                          • thank_you Re: Makijaż a starzenie skóry. 02.02.21, 13:58
                            O szkodliwości promieniowania mówi się od kilkudziesięciu lat, więc daruj sobie te argumenty o pokoleniu, któremu coś się wydaje. O szkodliwym działaniu UVA na skórę są dziesiątki opracowań - pochyl się nad tym i nie próbuj mnie obrażać tak jak w ostatnim zdaniu, jestem odporna na tego rodzaju twoje zagrywki.

                            Kosmetyki mineralne zapewniają ochronę UVA na minimalnym poziomie, mówię o kosmetykach, które ten poziom maja ustalony na SPF 15. Przy ilości, która się aplikuje na twarz - to żadna ochrona, a jedynie chwyt marketingowy. I ty mnie nazywasz naiwną? Sama jesteś naiwna nabierając się na to.
                            • snakelilith Re: Makijaż a starzenie skóry. 02.02.21, 14:12
                              thank_you napisała:


                              > Kosmetyki mineralne zapewniają ochronę UVA na minimalnym poziomie, mówię o kosm
                              > etykach, które ten poziom maja ustalony na SPF 15.

                              Super. Od kiedy stosuję te kosmetyki mineralne z "niskim filtrem", "bez filtra UVA" i zrezygnowałm z super duper mega trendy 50tek nie reaguję już przebarwieniami, twarz wygląda na młodszą. Ale co tam stara baba z doświadczeniem połowy wieku może wiedzieć, to tylko chwyt marketingowy i jutro na pewno odpadnie mi pół twarzy w starczym uwiądzie.
                              • thank_you Re: Makijaż a starzenie skóry. 02.02.21, 14:33
                                Ależ oczywiście, jestes jedyna osoba, która przeczy badaniom 😂 Niech ci bedzie.

                                A tych swoich przebarwień to dorobiłas sie kiedy? wink Bo ja nie mam przebarwień nawet po wycieczce w gory, gdy zaczęła mi schodzić sKora po trerynoinie. Ale co ja tam wiem, nie mam jeszcze pol wieku 😂
                                • aandzia43 Re: Makijaż a starzenie skóry. 02.02.21, 14:43
                                  > A tych swoich przebarwień to dorobiłas sie kiedy? wink Bo ja nie mam przebarwień
                                  > nawet po wycieczce w gory, gdy zaczęła mi schodzić sKora po trerynoinie. Ale c
                                  > o ja tam wiem, nie mam jeszcze pol wieku 😂

                                  Być może właśnie dlatego że nie masz jeszcze pół wieku. Przebarwienia zaczęły pojawiać się na moim ciele po pięćdziesiątce, wcześniej mimo przebywania na słońcu i braku jakichkolwiek filtrów (dawne czasy) nie było ich w ogóle. Teraz są na szyi mimo nie ruszania się z domu od wiosny do jesieni bez 50-tki na twarzy.
                                  • thank_you Re: Makijaż a starzenie skóry. 02.02.21, 15:21
                                    Nie mam i miec póki co nie bede; nie mam przebarwień bo odpowiednio dbam o cerę. Ty mówisz o procesach starzenia sie skory (tak, moja tez sie starzeje, ale inne procesy zachodzą w skorze 30 a inne u 50-latki, gdzie spada m.in. poziom produkcji melaniny).
                                • snakelilith Re: Makijaż a starzenie skóry. 02.02.21, 14:54
                                  thank_you napisała:


                                  > A tych swoich przebarwień to dorobiłas sie kiedy? wink Bo ja nie mam przebarwień
                                  > nawet po wycieczce w gory, gdy zaczęła mi schodzić sKora po trerynoinie. Ale c
                                  > o ja tam wiem, nie mam jeszcze pol wieku 😂

                                  Na wysokości 3000 metrów w Alpach. Z 50 tką na gębie. Ale nie obwiniam za to filtra, bo ta 50 tka mi spłynęła. Ja na te 3000 m, a nawet 3135 oraz 3260 weszłam na nogach pokonując przy tym wiele razy ponad 1600 m wysokości, można się przy tym ciut spocić. Po zabiegach kwasami zniknęły, ale regularnie wychodziły mi potem co roku latem pomimo stosowania 50 tek. Teraz używam mineralnych 15- 30 i tych przebarwień muszę się domyślać. I nie używam tretynoiny, więc to nie jej zasługa.
                                  • thank_you Re: Makijaż a starzenie skóry. 02.02.21, 15:18
                                    Kurde, nie wiem jakim cudem w gorach, na pełnej patelni, nie dorobilam sie wtedy przebarwień, mimo iz stosowałam tretynoine i miałam żywa ranę na twarzy. wink

                                    A, nie - wiem, moze to jednak dobry filtr, który z twarzy mi nie spływał (tak, są takie, są filtry wodoodporne). smile

                                    No ale niech ci bedzie, ze to przez 50-tki reagowalas przebarwieniami. smile
                                    • snakelilith Re: Makijaż a starzenie skóry. 02.02.21, 16:16
                                      thank_you napisała:

                                      > Tretynoiny nie używasz, ale retinolu i kwasów owszem. Ale spoko. wink

                                      Nie używam preparatów na receptę. Kosmetyczne stężenia to zupełnie inny kaliber i zdaje się, że nawet ty pisałaś kiedyś, że można zapomnieć, bo to i tak nie działa. Poza tym, kwasów używałam krótko w konkretnym celu, a retinolu używam rzadko, bo nawet w tym mało działających stężeniach podrażnia mi skórę. Lubię spróbować, gdy coś zachwala się jako skuteczne przy konkretnych problemach, ale nie jestem niewolnicą trendów anti-aging.
        • allijja Re: Makijaż a starzenie skóry. 02.02.21, 16:37
          > grupa kobiet malujących się regularnie miała lepszą i młodszą cerą od kobiet nie używających kolorowych >kosmetyków

          mocno bym z tym dyskutowała...Kremy TAKŻE mają filtry i ochronę przed niekorzystnymi czynnikami.
          Malowałam się dawno temu, przez kilka lat po maturze - bo wreszcie wolno i nikt mi nie mówi (w szkole), że za mocno, że nie wolno.
          Szybko mi przeszło bo zawsze byłam śpiochem i szkoda mi było tych 10-15 minut przed zajęciami, pracą, wolałam pospać. Potem, kiedy umalowałam sie raz na jakis czas, od wielkiego wyjścia, to natychmiast, w domu po powrocie, musiałam zmyć z siebie "to cos" bo czułam się jak w masce. Zmyłam i ...co za ulga!
          Kiedy przyszły dzieci i rodzina to w ogóle przestałam sie malować, jedynie delikatna kreska na linii wodnej oka.
          I naprawdę uważam, i nie tylko ja bo nie raz słyszałam, że mam dobra cerę, gładką.
          I nie jest prawdą, że mniej o siebie dbam. Przeciwnie, codziennie stosuję szczoteczke soniczną do twarzy, masaż facefitness i regularnie maseczki. I wlasnie to "dbanie", REGULARNE, jest moim zdaniem decydujące a nie żadne tam geny.
          A makijaz bardzo szkodzi cerze, wystarczy popatrzeć i posłuchac aktorów, którzy używają latami mocnego makijażu. Tam to się kumuluje w krótkim czasie, u ciebie rozcięga sie w czasie ale efekt ten sam.
          Gdyby brak makijażu był zgubny dla cery to każdy, facet twój równolatek, wygladałby jak twój dziadek.
          • snakelilith Re: Makijaż a starzenie skóry. 02.02.21, 16:51
            allijja napisała:


            > mocno bym z tym dyskutowała...Kremy TAKŻE mają filtry i ochronę przed niekorzys
            > tnymi czynnikami.

            Kremy MIEWAJĄ filtry, a nie mają.


            > I nie jest prawdą, że mniej o siebie dbam. Przeciwnie, codziennie stosuję szczo
            > teczke soniczną do twarzy, masaż facefitness i regularnie maseczki.

            U mnie zabiegi oczyszczająco- kosmetyczne, moczenie i maseczki powodują podrażenia i pogorszenie stanu cery. Myją ją jedynie mocno przetłuszczonym balsamem dla dzieci (bez SLS) i nie robię żadnych peelingów. Podkład mi za to nie szkodzi.


            > A makijaz bardzo szkodzi cerze, wystarczy popatrzeć i posłuchac aktorów, którzy
            > używają latami mocnego makijażu.

            Maska scenicza to nie jest makijaż stosowany przez kobiety na co dzień. To tępa, wysuszająca pasta, którą trzeba zmywać specjalnymi zmywaczami, a i gorące reflektory nie są najlepsze z dla cery. Tu nie ma co porówywnać.
            • allijja Re: Makijaż a starzenie skóry. 03.02.21, 16:32
              >Kremy MIEWAJĄ filtry, a nie mają.

              najwyraźniej używam tych, które MAJĄ (czytam etykiety). Szczerze mówiac to nigdy nie trafiłam na inne.


              >U mnie zabiegi oczyszczająco- kosmetyczne, moczenie i maseczki powodują podrażenia i pogorszenie stanu cery.

              stosuje tylko naturalne maseczki (np. z twarogu).
              Peelingów w ogole nie robię, za to codziennie masaź (facefitness) przy użyciu olejku migdałowego.
              Nie trzeba katować twarzy peelingami (nigdy nie robłam)

              >Maska scenicza to nie jest makijaż stosowany przez kobiety na co dzień.

              oczywiście, że nie i nie to chciałam powiedzieć. Myślałam że to jasne.
              A charakteryzatorki używają tych samych kosmetykow tylko bardziej skoncentrowanych
              Co to jak w soczewce pokazuje oddziaływanie kosmetykow na cerę. To co aktor widzi po kilku latach u ciebie wyjdzie po kilkunastu. Ale wyjdzie
              No i nie przesadzaj z tymi reflektorami. One nie walą prosto w twarz, wiszą dobrych kilka metrów nad delikwentem.
              • raohszana Re: Makijaż a starzenie skóry. 03.02.21, 16:58
                allijja napisała:

                > A charakteryzatorki używają tych samych kosmetykow tylko bardziej skoncentrowan
                > ych

                Jak to: skoncentrowanych? Niby jak to ma działać? Używają innych mazideł, wiele z nich jest na zaklejającej, mocno przylegającej i dającej efekt gładkiej skóry bazie, np. lateksie [ nie, to nie to samo co taki płynny do coplayu ]. Nie mówiąc już o kosmetykach do charakteryzacji.

                > No i nie przesadzaj z tymi reflektorami. One nie walą prosto w twarz, wiszą dob
                > rych kilka metrów nad delikwentem.

                Niektóre wiszą, inne dają prosto w twarz, a obecniej modniej jest robić ujęcia półmroczne, ale przez wiele lat oświetlenie było mordercze, a i nadal przy wielu ujęciach w serialach, a na pewno w programach to daje w papę równo.
              • thank_you Re: Makijaż a starzenie skóry. 03.02.21, 17:39
                Peelingi nie masakrują twarzy, jesli tobie masakrowaly, to znaczy, ze używałaś złych. Wraz z wiekiem spada zdolność do odnowy komórkowej i peelingi przyspieszają proces wymiany naskórka. Dobry peeling to taki, po którym nie jestes nawet podrażniona - No, chyba ze masz na myśli profesjonalne zabiegi z kwasami, ale to cieżko nazwać peelingiem, choć i takie nazwy stosują. Kwasy maja mnóstwo dobroczynnych własności.
                • snakelilith Re: Makijaż a starzenie skóry. 04.02.21, 00:25
                  thank_you napisała:

                  >Wraz z wiekiem spada zdolność do odnowy komórkowej i peelingi przyspiesz
                  > ają proces wymiany naskórka.

                  Zdrowa skóra sama reguluje proces odnowy naskóra i peelingami nie da się tego specjalnie przyśpieszyć. Jak się przesadzi to można sobie szczególnie przy suchej skórze naruszyć płaszcz hydro-lipidowy. Może zrobić się stan zapalny, może pojawić się trądzik wieku dojrzałego, albo skóra wysycha, naskórek rogowacieje i bez kolejnego peelingu faktycznie wygląda się szaro i nieświeżo. Wielu kobietom peelingi robią na dłuższą metę więcej szkody niż pożytku.
                  Ja nie stosuję na twarz żadnych.

                  • thank_you Re: Makijaż a starzenie skóry. 04.02.21, 09:46
                    Owszem, reguluje - tylko wraz z wiekiem spada czas tej odnowy i peelingiem można to przyspieszyć. Pewnie istnieją ludzie, którzy dadzą radę przesadzić z peelingiem enzymatycznym, ale to już wina tych ludzi, że nie umieją się posługiwać odpowiednio produktami pielęgnującymi. Są lotiony kwasowe, do codziennego użytku - przyspieszają złuszczanie się naskórka i trzymają w ryzach skóry tłuste lub problematyczne, ułatwiają penetrowanie przez składniki aktywne.
                    Naprawdę, pisanie o stanie zapalnym po peelingu enzymatycznym to jak strzelanie z armaty do muchy.
                    • thank_you Re: Makijaż a starzenie skóry. 04.02.21, 09:49
                      Oczywiście mówię o odpowiednim stosowaniu peelingów a nie o sytuacji, gdy kobiety codziennie zdzierają sobie mechanicznie twarz/używają szczotek foreo/trzymają peeling enzymatyczny zbyt długo i stosują zbyt często.

                      Używam tego raz w tygodniu: veolibotanica.pl/matcha-power-peel Nie jestem nawet zaczerwieniona po użyciu
          • aandzia43 Re: Makijaż a starzenie skóry. 02.02.21, 16:51
            "A makijaz bardzo szkodzi cerze, wystarczy popatrzeć i posłuchac aktorów, którzy używają latami mocnego makijażu. Tam to się kumuluje w krótkim czasie, u ciebie rozcięga sie w czasie ale efekt ten sam."

            Jesuuu... Następna z tezami i bez obserwacji.


            "Gdyby brak makijażu był zgubny dla cery to każdy, facet twój równolatek, wygladałby jak twój dziadek."

            Czy ktoś coś bąknął o zgubnym wpływie braku makijażu? surprised Powalająca logika.
          • aandzia43 Re: Makijaż a starzenie skóry. 02.02.21, 16:51
            "A makijaz bardzo szkodzi cerze, wystarczy popatrzeć i posłuchac aktorów, którzy używają latami mocnego makijażu. Tam to się kumuluje w krótkim czasie, u ciebie rozcięga sie w czasie ale efekt ten sam."

            Jesuuu... Następna z tezami i bez obserwacji.


            "Gdyby brak makijażu był zgubny dla cery to każdy, facet twój równolatek, wygladałby jak twój dziadek."

            Czy ktoś coś bąknął o zgubnym wpływie braku makijażu? surprised Powalająca logika.
          • igge Re: Makijaż a starzenie skóry. 03.02.21, 10:01
            Znam kobietę, teraz ma 50 lat dokładnie, ktłra właściwie nigdy nie maluje się i co gorsza nigdy nie używa żadnych pielęgnacyjnych kosmetyków! Woda i mydło, koniec.
            Niestety nie widzę by wyglądała jak staruszka, nie wygląda starzej niż koleżanki. Ani mlodziej też.
            Może w końcu się posypie przez ten brak pielęgnacji?
            Uważam to za czystą niesprawiedliwość.
            • aandzia43 Re: Makijaż a starzenie skóry. 03.02.21, 10:53
              "Znam kobietę, teraz ma 50 lat dokładnie, ktłra właściwie nigdy nie maluje się i co gorsza nigdy nie używa żadnych pielęgnacyjnych kosmetyków! Woda i mydło, koniec.
              Niestety nie widzę by wyglądała jak staruszka, nie wygląda starzej niż koleżanki."

              Też znam, z grubą tłustawą skórą. Woda, coś myjącego do niej i krem nawilżający w dojrzalszym wieku. Ale znam takie z suchą co nigdy się nie smarowały niczym i w dojrzałym wieku też nie zaczęły - pomarszczone jabłuszko nie wygląda dobrze u 40-50 latki.
              • waleria_s Re: Makijaż a starzenie skóry. 03.02.21, 11:20
                O właśnie, moja mama z tych chwalących się, że ona tylko woda, mydło i czasem krem Nivea na twarz. Zero zabiegów, zero substancji aktywnych. Tylko jednej rzeczy nie bierze pod uwagę, że z natury ma cerę grubą i tłustą. Już widzę 'pielęgnację' o wodzie i mydle u dojrzałej kobiety z suchą skórą, wyschłaby na śliwkę.
                  • waleria_s Re: Makijaż a starzenie skóry. 03.02.21, 12:34
                    Ja jednak myślę, że na taką abnegację mogą pozwolić sobie osoby z dobrą cerą z natury. Nie pamiętam, żeby moją mamę spotkał przesusz, wysyp itd. Wtedy podejście mogłaby mieć inne, bo jednak z defektami skóry nikt chodzić nie chce. Czasem bym bardzo chętnie walnęła wszystkie te kwasy i inne w kąt, ale mam zwyczajnie taką buzię, która po nicnierobieniu odwdzięczy się porami przytkanymi na maksa, wielkimi wągrami.
                    • 35wcieniu Re: Makijaż a starzenie skóry. 03.02.21, 13:08
                      To po prostu się trzeba abnegatem chyba urodzić. Matka ma jedno kryterium: jak szczypie po umyciu, albo w ogóle, to smaruje czymkolwiek. Tyle. big_grin W sensie- kwestia wizualna jej nie obchodzi, tylko odczucia.

                      Z porami skóry mam podobnie jak Ty, dlatego nie mogę się doczekać kiedy wszystko to zostanie zastąpione zmarszczkami. big_grin Wtedy przejmę po matce abnegację.
                  • aandzia43 Re: Makijaż a starzenie skóry. 03.02.21, 13:07
                    35wcieniu napisał(a):

                    > Wtedy pewnie po prostu by smarowała czym popadnie. To przypadek mojej mamy. Jak
                    > czuje że sucho to czymś posmaruje, jak akurat nie czuje że sucho- to nie.
                    > Jak ktoś jest abnegatem kosmetycznym to jest. big_grin

                    Albo by nie smarowała, różne doznania powodują różne dyskomforty - jedne znosimy bez problemu, innych nie znosimy. Znam babki z suchą cerą które nie smarują się niczym, bo odczucie wysuszenia nie jest dla nich dotkliwe, ale już "coś" oblepiające twarz jak najbardziej.