barbibarbi
02.02.21, 11:01
Czy narcyzem jest osoba która:
- chce skupiać na sobie uwagę,
- otacza się ludźmi którzy robią to co on wymyśli, czyli interesujące dla niego jest wyjazd nad jezioro a mniej ważne z kim pojedzie,
- jest głośny, absorbujący,
- zaczepia innych ludzi - spacerowiczów, żarty chichy śmichy,
- na jakimś przyjęciu rodzinnym w restauracji włazi na stół i śpiewa bo to takie śmieszne,
- wymyśla co zrobimy, jak i kiedy - jeśli komuś nie pasuje to niestety adieu, on się nie dopasuje inni muszą się podporządkować
- nie toleruje innych osób z wyrazistą osobowością, takich podobnych do niego "liderów" na wstępie skreśla, on musi być w centrum
- Ma dziesiątki albo setki znajomych, bardzo aktywny tryb życia, ciągle spotyka się ze zwołanymi przez siebie grupami osób (ognisko, narty, jezioro)
- Dużo pije
- Ma zaburzoną ocenę własnej osoby, twierdzi że jest pantoflarzem podczas, gdy jego żona jest w ogóle niewidoczna i tak samo podporządkowana jak inni
- nie jest empatyczny, nie interesują go inni ludzie dogłębnie a jedynie powierzchownie, nie pyta, nie jest ciekawy co u ciebie
- jako wieloletni kolega zaskakuje, bo gdy u mnie coś złego się stało (śmierć w rodzinie) to on jakby udaje, że nie ma tematu, nie lubi poruszania drażliwych tematów, ucieka od tego nie chce słyszeć, nie umie okazać zainteresowania ani współczucia
- gdy u niego dzieje się jakieś nieszczęście rodzinne, to owszem troszkę ubolewa, ale nie widać po nim zmiany zachowania, myślę że byłby zdolny podczas pobytu (hipotetycznie) ciężko chorej żony w szpitalu pójść na imprezę i świetnie się bawić
- materialista do tego stopnia, że kolegom po jakimś dalszym wyjeździe nalicza oprócz paliwa jeszcze amortyzację samochodu
Czy to narcyz, czy jeszcze jakiś inny stwór?