Dodaj do ulubionych

Zagwozdka dla kowidian...

02.02.21, 12:01

Jest sobie samolot, w samolocie 200 ludzi przez dajmy na to 4-5 h jak śledzie w bece, niby w maskach. Ale pasza wjeżdża to wszyscy maski zdejmują i szalona konsumpcja. A jak kogoś stać, to konsumuje z mini baru prawie cały lot, więc zasadniczo podróżuje bez maski. I to jest dobre, to jest bezpieczne, tam wirus jest niegroźny.

Jest sobie kino. Sala na 500 osób, siedzi 6, w porywach 10. Wszystkiego 2h. Każdy ma pól boiska piłkarskiego wolnej przestrzeni obok siebie. To jest złe, to jest bardzo niebezpieczne, tam wirus zabija!

Może mi to ktoś wyjaśnić jakoś tak łopatologicznie, z planszami w PowerPoincie, bo jakoś nie ogarniam....
Obserwuj wątek
        • berdebul Re: Zagwozdka dla kowidian... 02.02.21, 13:08
          Znaleziono korelacje pomiędzy ryzykiem złapania covid a pracą ze zwierzętami. Generalnie weterynarze są bardziej odporni na koronawirusy w ogóle (od przeciętnego Kowalskiego) bo często się z nimi stykają.
          W psiej przychodzi reżim, maski, dezynfekcja, wcześniej ludzie przychodzili po 2-3 osoby, z dziećmi, teraz jeden zwierzak, jeden dorosły opiekun.
          • aandzia43 Re: Zagwozdka dla kowidian... 02.02.21, 13:44
            U mojego weta wszyscy w maskach, nawet jak z samymi zwierzakami siedzą. Reżim też jest: w poczekalni najwyżej dwoje ludzi ze zwierzami, reszta na dworze czeka (klinika na kilku lekarzy), do gabinetu jeden właściciel ze zwierzem, wizyty punktualnie na godzinę.
        • araceli Re: Zagwozdka dla kowidian... 02.02.21, 14:19
          triss_merigold6 napisała:
          > Weterynarze też nie powymierali, a klient ze zwierzątkiem spędza w gabinecie sp
          > oro czasu i w bliskim kontakcie.


          Chyba cię pogrzało, żeby z weterynarzem przebywać 'sporo czasu w biskim kontakcie'. No chyba, że walisz z nim w roku kolejnego faceta.
              • glanaber Re: Zagwozdka dla kowidian... 03.02.21, 11:23
                U nas odbywały się do świąt. I była czynna szatnia, można było przed basenem jak człowiek cywilizowany umyć się pod prysznicem, po basenie również, wytrzeć się, przebrać i wysuszyć włosy. Podpowiem: nikt nie umarł, łącznie z obsługą basenu. Korzystało dziecko, korzystałam ja. Zamknięcie basenów jest absurdem. Niestety otwarcie basenów bez łazienek i szatni również.
                • myelegans Re: Zagwozdka dla kowidian... 03.02.21, 14:20
                  No wiec wole caly czas treningi bez szatni niz brak treningow. Syn trenuje w klubie od 10 lat wyczynowo, codziennie, stracil 3 miesiace w zeszlym roku. Od lipca trenuja caly czas z rezimie sanitarnym. Mala cena za ciaglosc treningow....nikt nie ma z tym problemow, tylko ematka...
                  Wolnosc wyboru

                  Ja chodze na fitness codziennie rano.... cwiczymy w maskach, ograniczony dostep do szatni, przychodze przebrana, wychodza, wsiadam do samochodu, do domu i prysznic....
                  • glanaber Re: Zagwozdka dla kowidian... 03.02.21, 14:32
                    Ale rozumiesz, żele przypadku basenu prysznic jest potrzebny PRZED wejściem do wody? Spocony, brudny człowiek wnosi sporo drobnoustrojów ze sobą, tylko nie jest to covid. Bakterie kałowe cię nie przerażają? Tylko covid?
                    A łażenie po dworze z mokrą głową w niskich temperaturach może skończyć się zapaleniem opon mózgowych lub zapaleniem płuc całkowicie niecovidowym.
    • woman_in_love Re: Zagwozdka dla kowidian... 02.02.21, 12:34
      Ale pasza wjeżdża to wszyscy maski zdejmują i szalona konsumpcja.

      Na wielu lotach żadnej paszy nie ma. Ani napojów. Tylko woda. Ja leciałam w 2020 roku raz, znajomi po kilka razy i nic nie było takiego jak jakaś "pasza". Być może na takich trwających 18h podaje się jakieś przekąski, ale to już trudno uniknąć.
                  • olena.s Re: Zagwozdka dla kowidian... 03.02.21, 14:11
                    Jesteś nawiedzonym świrem - przepraszam, pewnie urażam, ale takie są fakty.
                    W sytuacji nowego zagrożenia biologicznego największy sens ma słuchanie naukowców, którzy idą, potykają się, zbaczają, nawracają, poprawiają.. Oczywiście, może się kiedyś okazać, że popełnili błąd, a Baba Wanga prorok ELjasz albo Trump doradzający picie chloru mieli rację, ale prawdopodobieństwo takiego rozwoju wypadków jest bardzo niskie.
                    Jednak ciebie nie interesują fakty, badania, nauka. Jesteś obrażony, bo uważasz, że corona odbiera fanów twojego szaleństwa (jak tam, sprawdziłeś badania dotyczące twoich maniactw na ludach bezspodniowych, czy jakoś niekoniecznie? Założę się, że to drugie smile
                    • ultimate.strike Re: Zagwozdka dla kowidian... 04.02.21, 01:53
                      W sytuacji nowego zagrożenia biologicznego największy sens ma słuchanie naukowców

                      Za to w sytuacji, gdy zostaliśmy zaatakowani przez obce mocarstwo nawałem dezinformacji, czyli tzw. wojny hybrydowej należy sie przede wszystkim bronić przed afresorem.

                      największy sens ma słuchanie naukowców, którzy idą, potykają się, zbaczają, nawracają, poprawiają..

                      Jak na razie w całym świecie, oprócz Niemiec szmaciane maski działają doskonale, chronią ludność tak, ze w. statystyk zachorowalność na Pandemię rośnie bez końca,, w Niemczech akurat przestały działać, Oto ci Twoi naukowcy.

                      Jednak ciebie nie interesują fakty, badania, nauka.

                      Pięlna projekcja, gdyż "moje szaleństwo" oparte jest właśnie na badaniach naukowych, których jakoś dziwnie nie chcesz uznać choć opublikowano je w żurnalu nr 13 wg. IF.

                      Jesteś obrażony, bo uważasz, że corona odbiera fanów twojego szaleństwa

                      Ależ nie jestem obrażony, zorganizowałem wielką kampanię 2 in 1 i radzę sobie doskonale, walcząc o kilty i zwalczając Pandemię równocześnie.

                      ak tam, sprawdziłeś badania dotyczące twoich maniactw na ludach bezspodniowych, czy jakoś niekoniecznie

                      Chodzi CI o ludy arabskie, które to zwyczajowo naszą galabije, które to z kolei w świetle artykułu, na który się w "moim szaleństwie" powołuję są zdecydowanie za długie i nie mają wartości jako profilaktyka chorób nowotworowych?

                      Założę się, że to drugie

                      Nie masz coś szczęścia w hazardzie. smile
        • zuzanna_a Re: Zagwozdka dla kowidian... 02.02.21, 13:23
          Bo testy wykonywane sa z konieczności na lotnisku, ale w niektórych krajach 24 godziny przed.
          Dodatkowo niektóre testy mogą być fałszywie negatywne, lub ilość wirusa jest niewystarczająca do wykrycia.
          Mozna więc zmaksymalizować bezpieczeństwo i zakładać 100% zdrowych na pokładzie - ale
          jak w każdej statystyce istnieje więc minimalne ryzyko, że ktoś coś jednak gdzieś złapał więc dla jeszcze większego bezpieczeństwa ogółu, maski można włożyć.

          Skoro wszystkie linie, wszystkie lotniska i wszystkie kraje przyjęły taką strategię może warto po prostu się dostosować i mieć przynajmniej możliwość podróży.

          A jak tu każdy taki mądry i biegły z zakresu epidemiologii to zachęcam by rzucić swoją robotę w księgowości/ urzędzie/ kwiaciarni - i doradzać premierowi jakiegoś europejskiego kraju - bo się marnujecie widocznie na waszych stanowiskach z tak rozległą wiedzą i umiejętnościami. Świat na was czeka z otwartymi rękami.
          • ultimate.strike Re: Zagwozdka dla kowidian... 02.02.21, 14:32
            dla jeszcze większego bezpieczeństwa ogółu, maski można włożyć

            Można, czy trzeba? Tak abstrahując od tego, że maski nie działają.

            Skoro wszystkie linie, wszystkie lotniska i wszystkie kraje przyjęły taką strategię może warto po prostu się dostosować i mieć przynajmniej możliwość podróży.

            Jak większość linii lotniczych zacznie wymagać stania na głowie w przebraniu pawiana przez cały czas trwania lotu to też będzie warto sie dostosować i podróżować?

            A jak tu każdy taki mądry i biegły z zakresu epidemiologii to zachęcam by rzucić swoją robotę w księgowości/ urzędzie/ kwiaciarni - i doradzać premierowi jakiegoś europejskiego kraju

            Próbuję to czynić, jednak miejscowy premier wziął za udział w Pandemii i nie słucha nikogo. Z przymusu doradzam więc voorzitterowi SP.
          • mashcaron Re: Zagwozdka dla kowidian... 02.02.21, 17:11
            Ja w niedzielę lecę do Rumunii. Na lot "tam" muszę mieć tylko wypełnione sto deklaracji że jestem zdrowa. Na lot spowrotem muszę mieć test PCR nie starszy niż 72h ORAZ test ekspresowy nie starszy niż 4h przed wylotem.
      • dyzurny_troll_forum Re: Zagwozdka dla kowidian... 02.02.21, 13:41
        zuzanna_a napisała:

        > Proszę - łopatologicznie.
        > Do samolotu wchodzi 200 ludzi z negatywnym wynikiem. Nie mają jak się zarazić.

        Podziwiam wiarę w zbawienną rolę negatywnego testu. Zwłaszcza po słowackim eksperymencie wytestowana całej populacji i stworzenia kraju wolnego od CoVidu....
        • alicia033 Re: Zagwozdka dla kowidian... 02.02.21, 14:15
          dyzurny_troll_forum napisała:

          > Podziwiam wiarę

          i wszystko w temacie!
          Kowidianie po prostu wierzą w ochronną moc obostrzeń, starannie wystrzegając się myślenia nad ich sensem. Dokładnie tak, jak w przypadku każdej innej religii.
        • zuzanna_a Re: Zagwozdka dla kowidian... 02.02.21, 14:16
          Rolą linii lotniczej jest zapewnienie bezpieczeństwa w czasie epidemii. Dbają więc nie tylko o sprawność techniczną samolotu, obsługę ale i także zdrowie podróżujących.

          Jedyną znaną metodą na dzień dzisiejszy jest wpuszczanie na pokład ludzi zdrowych, a więc ich testowanie.
          Nie tylko ze względu na to, ze muszą się dopasować do wytycznych poszczególnych krajów i wymogów jakie dają lotniska - ale również by ustrzegać się ewentualnych pozwów od klientów i krytyki opinii publicznej, narażając się na utraty finansowe i wizerunkowe. Dodatkową kwestią są sprawy czysto epidemiologiczne - bo wirus z mutacją południowoafrykańską do Włoch nie przyleciał sobie sam. Więc jeśli jakiekolwiek zatrzymanie chorego na lotnisku i uniemożliwienie mu podróży i zarażania współpasażerów a potem mieszkańców danego kraju jest możliwe - to na tym etapie mamy w rękach metody wszystkim znane. I ja również nie chciałabym siedzieć obok pasażera chorego - obojętnie czy to covid. Jakby miał grypę albo ebolę albo po prostu 40 stopni gorączki po jakiejś podróży w tropikach to też bym nie chciała. I mam nadzieję, że tendencja światowa pójdzie w kierunku nie dopuszczania do podróży ludzi chorujących na coś, którzy latają w najlepsze zamiast siedzieć w domu, tak jak to ma miejsce w chinach, gdzie kamery termowizyjne wyłapują osoby mające podwyższoną temperaturę ciała. Chyba że ty lubisz siedzieć obok pasażera który pluje flegmą, gorączkuje albo zaraz zacznie wymiotować - to gratuluję. Ja jednak staram się chorych unikać - i od lini gdzie płacę za bilet 1,5 K też fajnie gdyby mnie nikt niczym nie zaraził. Wiec czy to pomiary temperatur, czy testy - uważam to za słuszny kierunek.

          Mają możliwość jeszcze odwołać loty w ogóle. To cię usatysfakcjonuje?

          Więc nie rozumiem, ani co cię tak dziwi - ani dlaczego negujesz ten pomysł. Zaproponuj coś mądrzejszego. Bo póki co nie napisałaś jeszcze nic ciekawego, odkrywczego czy mającego zastosowanie na szeroką skalę. Potrafisz niczym PIS owiec bluzgać i pluć na wszystko - ale w zamian nie masz nic mądrego do powiedzenia a jakiekolwiek próby wyjaśnienia ci jakiegoś mechanizmu powodują, że się rzucasz.
          To po co zakładasz te wątki?
          Chciałaś informacji - dowiedziałaś się.

          Jak na drugi raz będziesz chciała mieć tylko powód do wylania swoich frustracji - napisz. Inni ludzie nie będą tracić czasu na wyjaśnienia.
          • dyzurny_troll_forum Re: Zagwozdka dla kowidian... 02.02.21, 14:29
            zuzanna_a napisała:

            > To po co zakładasz te wątki?

            żeby dowiedzieć się czegoś nowego.

            > Chciałaś informacji - dowiedziałaś się.

            Z tego wątku na przykład dowiedziałem się, że wirus w samolocie nie atakuje współpasażera po prawej czy po lewej, albo z przodu czy też z tyłu. Wirus najpierw wraz z wydychanym powietrzem udaje się do filtra i tam już zostaje *. Wyjątkowo głupiutkie wirusy są w samolotach (w przeciwieństwie od tych w kinach).

            Dla takich prawd warto zakładać wątki. Za 5- 10 lat kopalnia wiedzy socjologicznej. Oraz LOL contentu.


            * nie wiadomo jeszcze, czy wirus utknięty w filtrze jest groźny dla zmieniającego filtr. Ale nie wszystko od razu....
            • zuzanna_a Re: Zagwozdka dla kowidian... 02.02.21, 14:58
              Nie, dowiedziałaś się o filtracji powietrza oraz o powodach dla których testuje się ludzi przed.
              I dlaczego samolot to co innego niż kino.
              Tyle że nie odpowiadasz na to co się pisze merytorycznie tylko wybiórczo, przytaczając odpowiedzi i przykłady z przysłowiowej dudy.

              Nie twierdze przy tym, że wszystkie obostrzenia są mądre, bo jest cała rzesza idiotycznych.
              Ma to miejsce głównie w Europie jako że to pierwsza taka epidemia i nie jesteśmy do niej przygotowani, a ludzie zajmujący stanowiska nie mają doświadczenia w tym zakresie, w przeciwieństwie do takich krajów jak Tajwan, gdzie takie doświadczenia mają i szybko sobie poradzili. Poradzili - to jest słowo klucz. Nie puścili wszystkiego na żywioł tak jak tobie się marzy - tylko zadziałali w zalążku. Gdyby tobie oddać władzę - nie potrafiłabyś zrobić nic innego, niż z fotela zarządzić, że co ma być to będzie i trudno. Otwórzmy wszystko. Testy są durne, maseczki durne, w ogóle covid to wymysł. Co prawda zaraz będzie po 3 tyś zgonów dziennie i po 80 tys zakażeń - ale nieważne, prawda? Respiratorów w sumie też nie ma po co kupować, bo po 60 roku życia to już życie przeżyte. A że karetek wolnych do udarów czy zawałów nie ma - też trudno, wszak może im było pisane by tak skończyć. Ciency są, organizmy słabe, to co się zawałem przejmować. Grunt, zeby na stoku się napić herbatki z rumem i zażyć świeżego powietrza. No i zjechać bezpiecznie, bo jak złamiesz kręgosłup to nie oczekuj pogotowia pod stokiem, bo go nie ma - wozi covidian. W końcu uwierzyli w wirusa, uwierzyli w swoją 60% saturację, uwierzyli w zakrzepicę i postępujące zapalenie płuc i z tej wiary załoga musi im szukać miejsce na jakimś OIOMie, no by to szlag. Niedobrzy covidianie. A mogli nie wierzyć, wtedy by byli cali i zdrowi jak ty.
      • olena.s Re: Zagwozdka dla kowidian... 02.02.21, 14:01
        Bardzo rzadko zdarza się, żeby na stoku narciarskim jeździli wyłącznie okoliczni mieszkańcy, przyjeżdżający nań swoimi samochodami, prawda? Otwarte stoki to turyści, hotele, restauracje, wypożyczalnie sprzętu i kasy. Oraz kolejki do tego wszystkiego.
        • heca7 Re: Zagwozdka dla kowidian... 02.02.21, 14:38
          W Szwajcarii były zamknięte wszystkie restauracje. Ale już okienka z napojami i przekąskami, które można zjeść na świeżym powietrzu na stokach i w pobliżu były otwarte. Do żadnego wyciągu nie stałam w kolejce. Ani razu nie siedziałam na wyciągu z kimś obcym (parę razy dogonił mnie ktoś z rodziny). Na górę była kolejka , w której każdy siedział jakoś tam dalej od obcych ale bez przesady (brak możliwości podjechania samochodem). Bardzo pilnowali masek. Wypożyczalnie były otwarte ale sklepy z akcesoriami narciarskimi już nie. To było trochę irytujące. Gdyby moje dziecko zgubiło rękawicę to nie miałabym gdzie jej dokupić. Skipassy zapewniał właściciel hotelu, do żadnej kasy nie staliśmy. Na stokach nie ma możliwości bliskiego spotkania drugiego narciarza- musiałabym specjalnie komuś chuchać w kark. Wszyscy trzęsą portkami a Szwajcarzy wprowadzili obostrzenia i zarabiają.
        • asfiksja Re: Zagwozdka dla kowidian... 02.02.21, 15:45
          Hotel i restauracja nie są niezbędne do jeżdżenia na nartach. Przynajmniej w moim świecie. Wypożyczalnia typu "okienko wydające" i "okienko przyjmujące", bufet tak samo, kasa to w ogóle nie rozumiem problemu, wszystko bezdotykowo, wchodzi się jedynie do toalety, jak ktoś musi. Tak było do grudnia i działało bez zarzutu.
          Ale nie, po co. Zamknijmy stoki, niech dzieci sobie pooglądają internet. I pomódlmy się w pełnym kościele, przyjmując komunię do ust, żeby pandemia minęła.
          • olena.s Re: Zagwozdka dla kowidian... 02.02.21, 18:39
            Sorki, ja tu nie dyskutuję tezy, że nasz dzielny pisowski rząd wykonał działanie przemyślane, dopracowane i optymalne.
            Kwestionuję natomiast sugestię, że otwarte stoki to tyle, co samotni narciarze szusujący w odległości 20 metrów jeden od drugiego, i że ta gałąź turystyki nie wiąże się z masowym przemieszczaniem się ludzi, także grupowym, intensywnymi kontaktami towarzyskimi i generalnie - wyższym ryzykiem zakażeń.
      • mikawi Re: Zagwozdka dla kowidian... 02.02.21, 19:18
        Zamknięcie stoków w środku śnieżnej zimy jest tak głupie, że aż durne. Mnóstwo ludzi ma swój sprzęt i mieszka na tyle blisko, że można wyskoczyć w weekend na stok i wrócić na późny obiad do domu. Przynajmniej branża choć trochę by zarobiła a ludzie spędzili czas aktywnie na OTWARTEj przestrzeni. Ale nieee, lepiej zamknąć wszystko w pizdu I zadluzyc panstwo na kolejne pokolenia.
        • olena.s Re: Zagwozdka dla kowidian... 02.02.21, 21:34
          Miło mi, że nie jestem przewodniczącą komisji, podejmującej takie decyzje. Bo naturalnie masz rację, że na szali z jednej strony leży zdrowie i życie, na drugiej - ekonomiczne utrzymanie się na powierzchni całych rejonów. Faktem jest też, że ludzie wychodzą już z siebie od tych ograniczeń i że bynajmniej nie jest to żaden kaprys, tylko solidny cios w psyche nas wszystkich.
          Niemniej jak sobie wyobrażasz ograniczenie goryczkowych, gąsienicowych i innych skrzycznych wyłącznie do, powiedzmy, mieszkańców powiatu? Praktycznie? I czy uważasz, że realistyczne jest założenie, że całe województwo nie runęłoby w korkach na trasy? I że utrzymano by zamknięcie knajp i pensjonatów?
          • mikawi Re: Zagwozdka dla kowidian... 02.02.21, 22:35
            Normalnie. Co ma wyciąg do hotelu? Wsiadam w samochód, przyjeżdżam pod wyciąg, zakładam narty i wjeżdżam na górę. I tak kilka-kilkanascie razy. Kolejki z dystansem, kanapy z limitem osób np co drugie miejsce wolne. Orczyk - pojedynczo. Gdzie tu ryzyko? Zjeżdżając na nartach nikomu nie chucham na mniej niż 2m. Schodzę, pakuję sprzęt do auta i wracam do domu.
              • mikawi Re: Zagwozdka dla kowidian... 03.02.21, 13:27
                W punkcie widzenia decydentów trudno mi znaleźć logikę w decyzji o zamknięciu stoków. Stoków, czyli górki na którą się wjeżdża i zjeżdża. Nie hoteli i pensjonatów. Co mają korki do tego? W moim mieście mam korki codziennie i jakoś nikt ulic nie zamyka, na szczescie.
                • olena.s Re: Zagwozdka dla kowidian... 03.02.21, 14:13
                  Wyjaśniłam ci logikę. Otwarte stoki to masy ludzi, którzy chcą tam dotrzeć, także szukających mety, także muszących coś zjeść i tak dalej. Nie byłoby tak, że wyłącznie mikawi i jej podobni jadą własnym transportem i z własnymi kanapkami, szusują a potem karnie wracają do domów.

                  O słuszność się spierać nie będę - żadna z nas nie ma badań naukowych.
                  • mikawi Re: Zagwozdka dla kowidian... 03.02.21, 16:38
                    A dlaczego nie byłoby tak? Logiczne, ze skoro hotele i restauracje są zamknięte (i byłyby nadal), to nikt nie szukałby mety ani restauracji, bo by jej nie było. Naprawdę uważasz, ze ludzie są tak głupi, ze pchaliby się z końca Polski w góry wiedząc że nie mają noclegu ani wyżywienia? Ja mówię o możliwościach skorzystania przez lokalną społeczność, która na noc i na obiad wraca do domu.
                    To tak jakby plażę zamknąć, bo jeszcze turyści przyjadą i będą szukać hotelu po przyjeździe... absurd.
                    • olena.s Re: Zagwozdka dla kowidian... 03.02.21, 16:48
                      > się z końca Polski w góry wiedząc że nie mają<
                      big_grin Ale z oczywiście ze tak. Pchaliby się do rodzin i powinowatych, do kuzynów koleżanki kolegi z dawnej pracy, pchaliby się do ludzi wynajmujących miejsce parkingowe (z opcją nocleg) oraz do wszelkich innych możliwości, jakie - naturalnie, co zrozumiałe - przerażeni i wepchnięci w róg właściciele kwater/pensjonatów/hoteli daliby radę wymyśleć.
                      A wiesz, co by było, gdytby było inaczej niż zakładam? Ano pewnie stoki byłyby nieczynne po prostu - bo koszty uruchamiania ich dla sąsiadów byłyby za wysokie.
                      Tu jest Polska, obchodzenie prawa mamy wyssane od urodzenia.
    • reinadelafiesta Re: Zagwozdka dla kowidian... 02.02.21, 13:45
      Poczytaj sobie, w jaki sposób i jak często jest filtrowane powietrze w samolocie, może Ci to coś w głowie rozjaśni.

      www.rp.pl/Lotnictwo/305299910-Powietrze-w-airbusie-czyste-jak-na-sali-operacyjnej.html

      businessinsider.com.pl/technologie/nowe-technologie/czy-powietrze-w-samolocie-jest-bezpieczne-wentylacja-filtry-hepa-a-koronawirus/r2kwd4l
    • araceli Re: Zagwozdka dla kowidian... 02.02.21, 14:23
      Różnica jest w wentylacji - wbrew pozorom samolot nie jest zamkniętą puszką - powietrze w nim wymieniane jest całkowicie co kilka minut. Nadal jednak nikt nie pisze, że w samolocie się nie zarazisz - radosne wper..lanie 'bo jaśnie pana stać' jest tylko dowodem głupoty.
    • zuzanna_a Re: Zagwozdka dla kowidian... 02.02.21, 15:03
      Nie, w samolocie z założenia są ludzie z negatywnym testem.
      Nie zarażają.
      Ale bywają testy fałszywie negatywne.
      Albo debile kupujący je na czarnym rynku.
      Dla takich wypadków i dla bezpieczeństwa są maseczki, dezynfekcja.
      Żeby z powiedzmy 95% pewności zrobić 99%.

      Zupełnie jak ze spiralą i potencjalnym bąbelkiem.
      Jak nie chcesz to masz spiralę.
      A jak bardzo bardzo nie chcesz - to użyjesz jeszcze gumki.
      Ale to nie znaczy, ze spirala działa źle lub słabo.

      Rozumiesz już, czy trzeba jeszcze jaśniej?
    • bi_scotti Re: Zagwozdka dla kowidian... 02.02.21, 15:12
      dyzurny_troll_forum napisała:

      >
      > Jest sobie samolot, w samolocie 200 ludzi przez dajmy na to 4-5 h jak śledzie w
      > bece, niby w maskach. Ale pasza wjeżdża to wszyscy maski zdejmują i szalona ko
      > nsumpcja.

      Od zeszlego marca lecialam juz pare razyToronto-Vancouver i z powrotem, exactly 5 godzin w jedna strone (well, 4 godziny 55 minut teoretycznie wink). Miejsca tylko co drugie zajete, definitely nie jak "sledzie w beczce", zadnej "paszy" nikt nie podawal, nie jadl. Kazdy pasazer dostal torebeczke zawierajaca extra maske, rekawiczki, husteczki higieniczne, buteleczke 0.33 wody. That's it. Wszyscy pasazerowie zachowywali sie normalnie, grzecznie, nikt nie zdejmowal masks przez cala droge. Spokoj. To sa moje doswiadczenia poki co, najwyrazniej Ty masz inne - ja tam wole moje tongue_out Stay safe & healthy! Cheers.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka