dzieckolat90tych
04.02.21, 18:46
Czy jestem czarną owcą, czy być może znajdzie sie jakaś emama, która także nie lubi tych wszystkich szkolnych konkursów?
Nie ma miesiąca, żeby nie było jakiegoś konkursu na pracę plastyczną, piosenkę o jesieni, najoryginalniejszą szopkę bożonarodzeniową, najpiękniejszy pejzaż zimowy, wierszyk na Dzień Babci, a teraz Kangur matematyczny! Dziś się dowiedziałam od syna, że szybciutko trzeba 10 zł i wypełnione oświadczenie, bo termin zgłoszeń już mija, a pani za niego założyła... do tego dostałam wydrukowane testy z poprzednich lat, aby z nim poćwiczyć.
Jestem zła, bo nienawidzę matmy i wrabiania mnie w dodatkowe obowiązki, które pozbawią mnie nędznych resztek mojego wolnego czasu. Poza tym nie umiem tłumaczyć, nauka zdalna była dla mnie koszmarem. A i tak wyjdę na jędzę, bo jak to dziecku konkursu zabronić skoro chce...
Tak się chciałam pożalić...