Dodaj do ulubionych

Konkursy szkolne 😤

04.02.21, 18:46
Czy jestem czarną owcą, czy być może znajdzie sie jakaś emama, która także nie lubi tych wszystkich szkolnych konkursów?
Nie ma miesiąca, żeby nie było jakiegoś konkursu na pracę plastyczną, piosenkę o jesieni, najoryginalniejszą szopkę bożonarodzeniową, najpiękniejszy pejzaż zimowy, wierszyk na Dzień Babci, a teraz Kangur matematyczny! Dziś się dowiedziałam od syna, że szybciutko trzeba 10 zł i wypełnione oświadczenie, bo termin zgłoszeń już mija, a pani za niego założyła... do tego dostałam wydrukowane testy z poprzednich lat, aby z nim poćwiczyć.
Jestem zła, bo nienawidzę matmy i wrabiania mnie w dodatkowe obowiązki, które pozbawią mnie nędznych resztek mojego wolnego czasu. Poza tym nie umiem tłumaczyć, nauka zdalna była dla mnie koszmarem. A i tak wyjdę na jędzę, bo jak to dziecku konkursu zabronić skoro chce...
Tak się chciałam pożalić...
Obserwuj wątek
    • ichi51e Re: Konkursy szkolne 😤 04.02.21, 18:56
      Ech nie bede wklejac bo dzieci wystepujace sobie bidoki nic nie zasluzyly ale zapewnim cie ze szkolne konkursy przy tym co potrafia wyprodukowac ambitni polonusi wizerunkami Swych dzieci to inna liga... niektorzy ludzie uwielbiaja te konkursy
    • mala_dracena_2 Re: Konkursy szkolne 😤 04.02.21, 19:05
      A dlaczego niby Ciebie te konkursy angażują????
      Konkurs to nie sytuacja, kiedy dziecko sobie nie radzi/słabo radzi i trzeba mu pomóc. Konkurs jest dla dzieci chętnych, z pasją do danego przedmiotu i dzieci bardziej zdolnych...których nie trzeba do tego douczać.
      Jeśli dziecko nie potrafi się samo zmobilizować, samo pracować i się nauczyć to znaczy, że raczej do konkursow się nie nadaje.
      Olej raz i drugi. Jeśli syn sobie sam nie poradzi, nie przygotuję to następnym razem nie weźmie udziału. Cóż to za filozofia brać udział w dodatkowych zajęciach przeznaczonych dla dzieci zdolniejszych, jeśli wszystko wykona/nauczy rodzic uncertain
    • aqua48 Re: Konkursy szkolne 😤 04.02.21, 19:14
      dzieckolat90tych napisał(a):

      > Dziś się dowiedzia
      > łam od syna, że szybciutko trzeba 10 zł i wypełnione oświadczenie, bo termin zg
      > łoszeń już mija, a pani za niego założyła... do tego dostałam wydrukowane testy
      > z poprzednich lat, aby z nim poćwiczyć.
      > Jestem zła, bo nienawidzę matmy i wrabiania mnie w dodatkowe obowiązki,

      Nie zabraniaj dziecku brania udziału w konkursach, ale - wprost powiedz pani, że oczekujesz pytania o zgodę zanim założy jakieś pieniądze za Twoje dziecko. Oraz wytłumacz i dziecku i pani, że nie będziesz z nim ćwiczyć do konkursów. Albo się nadaje weźmie udział i przejdzie, albo nie. To konkurs wiedzy dla chętnych, takich którzy wiedzą więcej bo się sami interesują, szukają itp lub są zdolniejsi, a nie obowiązujący program szkolny.
    • julita165 Re: Konkursy szkolne 😤 04.02.21, 19:16
      Wszelkie konkursy typu "pokoloruj drwala" pozostawiam synowi. Chce to oczywiscie moze sie zglosic ale ja nawet palcem nie kiwne. Jeszcze nigdy nie chcial. On na takie cos to tez kamieniami rzuca. Raz o dziwo zglosil sie do robienia karmnika bo mu sie ptaszek na plakacie reklamowym spodobal. Karmnik zrobil tatus, synus zgarnal 1 nagrode. Rzeczywiscie zglasza sie do kangura i tu go bardzo dopinguje bo raz rzeczywiscie ma jakis tam talent do matematyki, dwa osobiscie uwazam to za wazne. Wykupilam sobie dostep do testow z ostatnich kilkunastu lat i od 3 dni robi. W zasadzie sam, codziennie po ok 20 zadan. Prosi mnie o pomoc tylko jesli z jakims zadaniem sobie nie radzi. Podobnie zachecalabym go np do jakis publicznych wystepow.np konkurs recytatorski itp bo to pozyteczne cwiczyc publiczne wystapienia ale poki co nic takiego sie nie pojawilo. Oczywiscie on jest w 3 kl wiec to gra o pietruszke ale niech cwiczy, przyzwyczaja sie. Moze jak bedzie starszy zaliczy cos co przyda sie w naborze do LO.
    • mia_mia Re: Konkursy szkolne 😤 04.02.21, 19:20
      Daj te stare testy i niech próbuje zrobić. Pokaż gdzie w internecie znaleźć odpowiedzi, żeby wiedział czy dobrze zrobił i tyle. 10 zł odżałuj, to niska cena jeśli zmobilizuje do posiedzenia, pomyślenia i pokombinowania.
    • ga-ti Re: Konkursy szkolne 😤 04.02.21, 19:21
      Dziecko mam na tyle duże, że sobie liczy i kalkuluje, w jakich konkursach warto wziąć udział i w ilu, żeby punktów dodatnich do zachowania uzbierać.
      Nie, teraz mnie nie denerwują, bo dziecko samodzielne, ale kiedyś podnosiły ciśnienie, zwłaszcza, gdy dziecko przychodziło ze szkoły wkurzone, bo jego praca wypadła słabo na tle prac wykonanych przez rodziców, babcie i dziadków.
      Natomiast Kangur jest konkursem ogólnopolskim (?) i jeśli dziecko zdolne matematycznie to warto wziąć udział, może to będzie wstęp do olimpiady? Na pewno obycie z tego typu konkursami, w których udział może mieć znaczenie np. w klasie 8.
    • canaille Re: Konkursy szkolne 😤 04.02.21, 19:41
      Moje dziecko brało udział tylko w tych, w których samo chciało. Często w plastycznych. Bywały rozczarowania. Bo system wyboru prac nagrodzonych dziwaczny, nagrody mizerne, jednej pracy nawet szkole nie chciało się pchnąć na poziom miejski, innej pracy - oddać. Tyle fajnego, że sobie potworzyła. Tworzy dalej, do konkursów się nie zgłasza.
    • hanusinamama Re: Konkursy szkolne 😤 04.02.21, 22:14
      Juz o tym pisałam. Pani z biblioteki "zachęca" (jej zdaniem) do czytania organizując konkursy plastyczne z przeczytanej książki. Wygrywa ciagle ta sama grupka...dziewczynek. Przy czym zdecydowanie w pracach pomagają dorośli (prace ładne, staranne wykonane przez dzieci w tym jedną bardzo uzdolnioną dziewczynkę zajmują 6,7 czy 8 mce). Wiec dzieci sobie odpusciły i startują te same gwiazdy. Prosiliśmy, rozmawialiśmy z bibliotekarką zeby zorganizowała wystawe prac...a nie konkurs ale nie. Musi być konkurs. Nasza wychowawczyni robi wystawe prac plastycznych związanych z lekturą, wszystkie dzieciaki rysują z chęcią
      • dzieckolat90tych Re: Konkursy szkolne 😤 05.02.21, 06:30
        Nooo niby dziecko 😅 ale jak przychodzi co do czego, to zawsze jakaś pomoc jest potrzebna. Chociażby kupić odpowiednie materiały, wyszukać wszystkie te: „napewno w każdym domu jest niepotrzebny...(tu wstaw dowolne karton/garnek/stary podkoszulek itp.)”, wysłuchać 80 razy czy wierszyk dobrze deklamuje, zrobić strój krakowiaka (autentyk z p-kola) i inne takie 🤮
        • iwoniaw Re: Konkursy szkolne 😤 05.02.21, 10:14
          O Zeusie i wszyscy bogowie Olimpu - jak słyszę/czytam te hasła o "leżących w każdym domu" niepotrzebnych garnkach/koszulkach/drutach miedzianych/ kubkach po jogurtach w liczbie pińćset i innych utensyliach niezbędnych do wykonania rakiety kosmicznej domowym sposobem na konkurs (lub, co gorsza, obowiązkowe zadanie), to mi słabo... Dobrze, że dzieci mam już stare i jedyne konkursy, w których biorą udział, to konkursy lub olimpiady wiedzowe, wymagające w najgorszym wypadku, by czasem rodzic zakupił (w sensie: wyłożył środki finansowe) jakąś książkę, resztę dzieciątka same sobie ogarniają.
    • trampki-w-kwiatki Re: Konkursy szkolne 😤 05.02.21, 10:03
      Mnie tylko śmieszą konkursy w przedszkolu. Żebyście widziały te prace plastyczne wykonane przez trzylatków!
      Mnogość technik, elegancja wykonania, no po prostu niesamowite.
      Jakoś jednak podczas zajęć dzieci nie objawiają swych talentów aż tak dosadnie, na tablicach pani wywiesza prace, na których ledwie ktoś pędzlem wycelował w kartkę. Tymczasem w domu... w domu trzylatek potrafi zrobić model trzypiętrowego budynku, albo bałwana z wełny, brokatu i guzików, z doczepionymi gałązkami oraz kapeluszem samodzielnie wyciętym z filcu.
      Więc no.
      • ichi51e Re: Konkursy szkolne 😤 06.02.21, 22:34
        Mysle ze to jest bardziej skomplikowane. Moje dziecko mialo za zadanie narysowac zajaca. Dalam kartke mija 10 sekund cos namazal moze to I zajac. Powiedzialam ze chyba sobie jaja robi. Odpalilam kompa obejrzelismy jak wygladaja zajace obejrzelismy tutorial jak narysowac zajaca jeden drugi na koniec dalam Duze zdjecie I po wiedzialam ze lepiej zeby nastepny zajac jednak spelnial jakies standardy. I okazalo sie ze dziecko UMIE narysowac zajaca tylko mu sie nie chcialo. Nawet pokolorowal. Czasem trzeba dziecko nauczyc i przyciasnac. I to juz jest duzy skok

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka